Literatura
Zbrodnie na podsłuchu (Tom 1). Przepraszam, tu był trup
Marta Matyszczak
W środku zimy stulecia na otwarcie luksusowego hotelu i spa Villa La Vistule w Wiśle zjeżdżają goście: popularna trenerka fitness, producentka ekokosmetyków ze zrzędliwą matką u boku, równie sławny, co skąpy aktor telewizyjnego tasiemca, właściciel sieci cukierni, zbłąkany w śnieżycy turysta, a także pewna influencerka. Tej ostatniej towarzyszy Rita Braun młoda kobieta w separacji, która próbuje w Warszawie rozpocząć nowy etap życia, jednak rzeczywistość ją rozczarowuje. Wyjazd do spa miał jej przynieść relaks, a w zamian inspiruje do nagrywania podcastu "Zbrodnie na podsłuchu". Najpierw na temat greenwashingu, do którego ewidentnie dochodzi w ośrodku. Potem zaś Rita weźmie na tapet prawdziwe morderstwo. Kto zabił? Czy węsząca po zakamarkach hotelu podcasterka jest bezpieczna? No i gdzie się podział trup, który jeszcze przed chwilą spokojnie leżał w miejscu zbrodni?
Zbrodnie na podsłuchu (Tom 2). Przepraszam, ja już nie żyję
Marta Matyszczak
Rejs wycieczkowcem w upalne lato? Brzmi jak marzenie! Choć akurat dla Rity Braun oznacza to pracę w sklepie pokładowym i potajemne nagrywanie podcastu Zbrodnie na podsłuchu tym razem o zgubnym wpływie nadmiernej turystyki na środowisko. Rita wraz z przyjaciółmi rusza z Barcelony w podróż po Morzu Śródziemnym. Jednak spokój podróżnych przerywa wyłowienie ciała dryfującego za burtą... Sprawę morderstwa bada Andrew Krasinski, policjant o tak leniwym usposobieniu, że Rita postanawia rozpocząć samozwańcze śledztwo. Barwne postacie, zakazane romanse, liczne intrygi i dramatyczny finał pewnego wesela. Pod pokładem King of the Oceans kryje się sporo tajemnic! Ich natężenie bywa okazją do śmiechu, choć dla Rity jest to raczej śmiech przez łzy. Wszak morderca czai się tuż obok. Tę historię pokochają miłośnicy zagadek kryminalnych, niebanalnych podróży i wyrazistych bohaterów. Idealna powieść nie tylko na urlop!
Sławomir Koper
Śmierć to jedna z tych rzeczy, których nie warto przewidywać, chyba że chcemy się na kimś zemścić. Wielkie uczucia miłość, zazdrość, nienawiść. On, ona i ten trzeci. Obsesja i zemsta. Celebryci, bogacze i biedacy. Połączyła ich zbrodnia z namiętności. Piękna aktorka i porywczy huzar. Maria Wisnowska femme fatale, która prowokowała kochanków i śmierć Morderstwo, świętokradztwo i skandal na Jasnej Górze. Czy główny sprawca był tajnym współpracownikiem rosyjskiej Ochrany? Jeśli mnie nie pokochasz, zginiemy oboje. Żona Stanisława Przybyszewskiego Dagny, zakochani w niej mężczyźni i tragiczny finał nieszczęśliwej miłości Groźby, przemoc i strzały za kulisami warszawskiego kabaretu. Śmierć Igi Korczyńskiej, koleżanki Hanki Ordonówny Przez biedę i miłość ku zbrodni. Kochankowie, którzy chcieli razem zawisnąć na szubienicy Tajemnica romansu i śmierci Andrzeja Zauchy. Podwójne morderstwo, które wstrząsnęło Krakowem W niniejszej książce koncentruję się na ostatnich stu latach naszych dziejów. Jeden z jej rozdziałów poświęcony jest tragicznej śmierci Zuzanny Leśniak i Andrzeja Zauchy. W czasie jego pisania wykorzystałem akta śledztwa i procesu Yvesa Goulaisgo męża Zuzanny i zabójcy obojga kochanków. Dzięki temu udało mi się wyjaśnić motywy, którymi kierował się morderca, a także zrekonstruować przebieg romansu piosenkarza z aktorką, o czym dotychczas niewiele było wiadomo. Sławomir Koper
Agata Christie
Zbiór dwunastu zimowych zagadek kryminalnych pióra mistrzyni gatunku. Dni robią się coraz krótsze, a w powietrzu już czuć zbliżającą się zimę. Najprzyjemniej byłoby usiąść przed kominkiem, w którym wesoło trzaska ogień, i zatopić się w lekturze opowiadań Królowej Kryminału. Ale uwaga! Niebezpieczeństwo może pojawić się zewsząd wraz z tajemniczymi gośćmi, w zatrutych smakołykach, a nawet w świątecznych podarunkach. "Zbrodnie zimową porą" to lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników twórczości Agathy Christie i kolejna okazja, by powrócić do jej nieśmiertelnych bohaterów: Herkulesa Poirota i panny Marple.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Zbroja Zawiszy A kiedy się zabierała wyprawa krzyżowa, przyszedł Czarny Pan Zawisza Sulimczyk z Garbowa do płatnerza sławetnego krakowskiego cechu, co w fartuchu stał i z młotem, arcymistrz od miechu; który witał go pokłonem, znał rycerza z twarzy, zaś Zawisza mu na ramię rękę sparł i gwarzy: «Słyszałeś to, bracie, o tym, że cny król Jagiełło wbrew rycerzom pod krzyżami krwawe podjął dzieło; już poluje het po puszczach i zwierzynę bije, aby miało jeść co wojsko, gdy dźwigną kopije. A gdy z dala u cesarza rzymskiego na dworze, gdziem w estymie był okrutnej i w srogim honorze, posłyszałem, że się Polska do boju porywa, wrazem jechał, aby łańcuch nie był bez ogniwa. Uróbże mi, proszę, bracie, zbroję, jak się patrzy, nową zbroję na bój święty, od tego nie gładszy, jaki ze mną Aragonu król Jan niegdy zwodził, a któregom wyparł z siodła, ledwom go ugodził. [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Na Skalnym Podhalu (1910), Legenda Tatr (1912); wiersze: Eviva l'arte; Hymn do Nirwany; Koniec wieku XIX; Prometeusz; Lubię, kiedy kobieta; Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Pieśń o Jaśku zbójniku; List Hanusi. Poeta, jeden z czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu (Młodej Polski); spośród jego obfitej twórczości poetyckiej najistotniejsze dla historii literatury pozostają wiersze z drugiej (1894), trzeciej (1898) i czwartej (1900) serii Poezji, oddające ducha dziewiętnastowiecznego dekadentyzmu, pesymizmu egzystencjalnego, a także fascynacji myślą Schopenhauera i Nietzschego oraz mitologią i filozofią indyjską, które właściwe było pokoleniu Tetmajera, szczególnie młodopolskiej bohemie. Tetmajer zasłynął ponadto jako autor śmiałych erotyków, a także piewca górskiej przyrody Tatr i popularyzator folkloru podhalańskiego; pisał również dramaty (Zawisza Czarny, Rewolucja, Judasz), nowele i powieści (Ksiądz Piotr; Na Skalnym Podhalu; Legenda Tatr; Z wielkiego domu; Panna Mery). Był przyrodnim bratem Włodzimierza Tetmajera, stanowił prototyp postaci Poety z Wesela Wyspiańskiego. Jego ojciec, Adolf Tetmajer, brał udział w powstaniu listopadowym i styczniowym; matka, Julia Grabowska, należała do tzw. koła entuzjastek, literatek skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej. Podczas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (1884-1886) zaprzyjaźnił się z Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem i Ferdynandem Hoesickiem. Zajmował się twórczością poetycką i pracą dziennikarską w "Kurierze Polskim" (współredaktor 1989--93), "Tygodniku Ilustrowanym", "Kurierze Warszawskim" i krakowskim "Czasie". Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza Adama Krasińskiego (wnuka Zygmunta, zajmującego się wydawaniem spuścizny autora Nie-Boskiej komedii) i w tej roli przebywał w Heidelbergu (1895). W czasie I wojny światowej był związany z legionami Piłsudskiego (redagował pismo "Praca Narodowa"); po wojnie wdał się w spór polsko-czechosłowacki o linię graniczną w Tatrach, był organizatorem Komitetu Obrony Spisza, Orawy i Podhala oraz prezesem Komitetu Obrony Kresów Południowych. W 1921 został prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, a w 1934 członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Drugą połowę życia poety naznaczyła choroba. Powikłania wywołane kiłą doprowadziły najpierw do zaburzeń psychicznych (które ujawniły się już podczas obchodów 25-lecia jego twórczości w 1912 r.), a w późniejszym czasie do utraty wzroku. Pod koniec życia Tetmajer egzystował dzięki ofiarności społecznej, umożliwiono mu mieszkanie w Hotelu Europejskim w Warszawie, skąd został eksmitowany w styczniu 1940 r. przez okupacyjne władze niemieckie. Zmarł w Szpitalu Dzieciątka Jezus z powodu nowotworu przysadki mózgowej oraz niewydolności krążenia. Jest pochowany na Cmentarzu Zasłużonych w Zakopanem; na warszawskich Powązkach znajduje się jego symboliczny grób. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Władysław Bukowiński
Zbudź się! Zbudź się! Wszak widzisz tam tysiące ludzi... Do wielkich celów razem idą zgodnie, Wysoko niosąc świętych prawd pochodnie, Wpatrzeni w gwiazdy promiennych idei... Czyż ciebie ze snu ich widok nie budzi?... Dokądże czekać będziesz swej kolei? Zbudź się! Tak długo czekają daremnie, Byś z nimi światło niósł, gdzie dotąd ciemnie, Gdzie dotąd słońca nie doszły promienie... Czyż ty nie spełnisz nigdy ich nadziei? Zbudź się i pomyśl: skąd to zniechęcenie, Skąd ta przedwczesna pogarda dla świata? Dlaczego młody duch twój nie wylata W nieznane sobie promienne krainy, W których panują zapał i marzenie? Zbudź się! [...]Władysław BukowińskiUr. 4 lutego 1871 w Święcicy k. Sandomierza Zm. 17 kwietnia 1927 w Tworkach pod Warszawą Najważniejsze dzieła: Z marzeń i życia (1898); Nowy zeszyt. Poezje (1901); Na greckiej fali (1906); Na przełomie (1911); Poeta melodii i głębin i poetka idei (studia o Adamie Asnyku i Marii Konopnickiej, 1909) Polski poeta, krytyki literacki, publicysta i nauczyciel. Jeden z założycieli Związku Nauczycielstwa Polskiego. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim, krótki czas pracował w prokuraturze Królestwa Kongresowego. Przez większość życia był nauczycielem literatury i historii, wykładał w warszawskich szkołach średnich i Towarzystwie Kursów Naukowych (późniejsza Wolna Wszechnica Polska). Pisał do miesięcznika pedagogicznego "Nowe Tory". W 1908 roku założył miesięcznik literacko-artystyczny "Sfinks", był jego wydawcą i redaktorem do 1913 r. Udało mu się skupić wokół pisma wielu istotnych pisarzy tego okresu (m.in. E. Orzeszkową, S. Żeromskiego i T. Micińskiego). W swojej poezji podejmował tematy typowe dla okresu Młodej Polski, widoczna jest w niej również inspiracja twórczością Słowackiego. Zmarł w zakładzie dla nerwowo chorych po długiej chorobie. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Zbuntowana księżniczka - Ponadczasowe historie miłosne Barbary Cartland
Barbara Cartland
Księżniczka Victorina prowadzi sielankowe życie na królewskim dworze Radoslav. Jej wileką miłością jest muzyka, zaś autorytetem i przyjacielem jej profesor od muzyki. Lekcje z nim są niebywałą radością. Jedna z nich zostaje przerwana wezwaniem wymagającego, stanowczego i trochę anachronicznego ojca. Ten wyjawia córce swoje plany jej względem. Ślub z królem Radulem jest bardzo korzystną dla ojca Tory transakcją geopolityczną. Młoda księżniczka jest jednak załamana tym planem, nie chce poślubić 60 letniego króla. Wie jednak, że nie ma jak przeciwstawić się ojcu. O pomoc prosi swojego profesora od muzyki, który zna króla Radula i też przerażony jest planami ojca księżniczki. Pod namowami młodej damy postanawia jej pomóc. Wspólnie knują intrygę, która ma pomóc Torze wydostać się z sideł zaplanowanego ożenku. Pomoc okazuje się początkiem wielkiej przygody, także miłosnej. Księżniczka Victorina poznaje jednego z dwóch synów króla Radula. Czy uda się jej wyzwolić z losu przygotowanego dla niej przez ojca? Czy pozna swoją miłość? Czy plan profesora się powiedzie?
Zbuntowana szlachcianka. W dolinie Narwi. Tom 5
Urszula Gajdowska
Rok 1818. Młoda szlachcianka Hanna Królikiewicz, z powodu odrzucenia zalotów kolejnego konkurenta, zostaje zamknięta przez rodziców w panieńskim pokoju. Uciekającą przez okno młodą damę ratuje z opresji lord Adrian Garenwill. To zabawne wydarzenie sprzyja odnowieniu nagle przerwanej przed laty znajomości. Wkrótce potem młodzi wikłają się w serię niepokojących zdarzeń. Śledztwo goni śledztwo, a wszystko komplikuje odkrycie, że wuj Adriana, baron Ostrowski, żyje. Z jaką tajemną misją lord Garenwill przybył z Anglii do Polski? Czy Adrian pomoże Hannie wyplątać się z tarapatów? Zbuntowana szlachcianka, piąty i ostatni tom cyklu W dolinie Narwi, to połączenie romansu i powieści przygodowej, której fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku.
Zbuntowane i zwyciężone. Powieść fantastyczna
Antoni Ferdynand Ossendowski
Pierwotni ludzie uważali kobietę za istotę tajemniczą, magiczną, świętą, niebezpieczną dla mężczyzny. Była dla nich królową-matką, wyrocznią, sędzią. Z biegiem czasu kobieta stała się, jak to zawsze bywa o zmierzchu bóstwa istotą niższą i pogardzaną. Ludzie współcześni poniżyli kobietę jeszcze bardziej, pożądając jej i nie zaglądając do jej duszy. Nic więc dziwnego, że kobieta, w której żyłach płynie krew bóstwa, władczyni i niewolnicy, umie obdarzać jak królowa, miłować, jak bogini, nienawidzić i zemsty dokonywać jak zbuntowana niewolnica z rodu możnych władców. Zachęcamy do lektury!
Beata Nowicka
Wychowany w pałacu potomek chłopów. Jako artysta narodził się już w wieku czterech lat, dzięki fortepianowi bez nóg i klawiatury. Uważa, że całe jego życie to seria przypadków. W końcu gdyby pewien reżyser nie włączył w odpowiednim momencie telewizora, prawdopodobnie nigdy nie zostałby aktorem. Zbigniew Zamachowski to dla jednych niezapomniany pan Wołodyjowski, dla innych fenomenalny Shrek. Pracował z największymi: Grzegorzewskim, Kieślowskim, Kutzem, Wajdą. Wisława Szymborska wystawiła mu jedną z najlepszych recenzji w jego życiu: Lubię jak pan gra, bo pan gra tak, jakby pan nie grał. I choć zagrał ponad trzysta ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych, dla niego najważniejsza jest wciąż muzyka, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło. W rozmowie z Beatą Nowicką wspomina dzieciństwo, czasy studenckie i początki kariery. Opowiada o przygodzie z prohibicją, o tym, jak Bogusław Linda uratował mu życie, a Wojciech Malajkat złożył protest przed mauzoleum łania często zaskakujące kulisy pracy na estradzie, w filmie i teatrze. Zdradza też, co czuje ojciec czwórki dzieci, które nie poszły w jego ślady, i uchyla kurtynę do świata miłości. To nie tylko wywiad ze świetnym aktorem, ale też opowieść o czterdziestu najlepszych latach historii polskiego kina i teatru. Lśni od anegdot, zabawnych historyjek, tajemnic. Zamachowski ma dar opowiadania filmowymi scenami, dzięki czemu czytelnik czuje się jak w filmie.
Olga Rudnicka
Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie. Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i twierdzi, że to jej własność. Oboje padli ofiarą oszusta, który sprzedał nieruchomość dwóm osobom, a następnie zniknął wraz z pieniędzmi. Tymoteusz nie zamierza ustąpić i wyprowadzić się ze swojego nabytku. Zuza zaciągnęła kredyt, więc również nie zamierza zrezygnować. Jedyne, co im pozostaje, to zawiązać sojusz, znaleźć oszusta i odzyskać pieniądze. Olga Rudnicka (ur. 1988) znana autorka powieści sensacyjnych Natalii 5, Cichy wielbiciel, Były sobie świnki trzy i wielu, wielu innych. Miłośniczka zwierząt, natury i dobrego jedzenia. Kocha jazdę konną i dobrą książkę. Nigdy nie polubi kawy i hipokryzji. Zawsze będzie podążać za swoimi marzeniami.
Zbyt wiele zim minęło, żeby była wiosna
Zawada Filip
NOWA POWIEŚĆ FINALISTY NAGRODY LITERACKIEJ NIKE 2020 Proza bez filtra Samolubny i zgryźliwy, szowinista starej daty i samozwańczy mentor. Dziadek Szczepan. Dnie spędza na starej kanapie z ukraińskiego burdelu, a nocami terroryzuje sąsiadów rykiem saksofonu. Tymczasem jego wnuk, bohater tej historii, dopiero wchodzi w świat dorosłych ludzi. Wkrótce się przekona, że spadki mogą być niezwykle kosztowne dla spadkobierców. Filip Zawada, autor Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek, niebanalnie, przejmująco dosadnie i bezczelnie szczerze pokazuje, jak niebezpiecznie jest zgrywać bohatera, w szczególności przed samym sobą. Opowiadając o miłości i przemocy, mistrzowsko balansuje na granicy tragedii i komedii. Udowadnia, że jego głos jest absolutnie niepodrabialny i wyjątkowy w polskiej literaturze. Filip Zawada pisarz, muzyk, fotograf. Finalista Nagrody Literackiej Nike 2020 za powieść Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek. Nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia za Psy pociągowe (2012) i Pod słońce było (2015) oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za Trzy ścieżki nad jedną rzeką sumują się (2015). Komponuje muzykę do filmów i sztuk teatralnych. Przez lata związany z zespołami Pustki i Indigo Tree.
Zdania, glosy, destylaty. Drugie szkice o przekładzie
Tomasz Swoboda
Bo tu naprawdę chodzi o drobiazgi. Ale tak zasadnicze, tak ważne i poważne, że trzeba je było zebrać, zestawić i ustawić. Dzięki temu – taka nadzieja przyświecała autorowi – mogą się nawzajem oświetlać i uwyraźniać, choć niekiedy też zaciemniać, a nawet podważać i podawać w wątpliwość. Wynika to ze stojącej za tymi szkicami koncepcji przekładu; a mówiąc konkretniej – przekładowej roboty. Materialistycznej, ale nie językoznawczej. Praktycznej, a nie przekładoznawczej. Znawstwo w ogóle nie ma tu chyba wstępu. Wpuszcza się raczej skompromitowany skądinąd – więc excusez le mot – smak. Dlatego destylaty. Ale książka rości sobie też, rzecz jasna, pretensje do naukowości. Tam, gdzie się da, fakty są niezbite, a dane – sprawdzone. Pomieszczone tu uwagi mają często charakter skromnych, ale jakże uczonych dopisków do dużych dzieł i małych dziełek; mówiąc konkretniej – do przekładowej roboty. Stąd glosy. No i zdania – „największe jednostki gramatyczne języka”. W tłumaczeniu tak wielkie, że rozgrywają się w nich niekończące się historie, decydują się niemal losy tego osobliwego świata, jakim jest literatura. Znajdzie się też coś dla miłośników literackich skandali. To szkice z krytyki przekładu, więc niektóre dokonania się tu krytykuje; bywa, że gani; jeszcze inne głaszcze, ale pod włos. Ale to prawdziwe szkice z krytyki przekładu, więc głównie czyta się tu po prostu literaturę, opowiada o niej z miłością i zdziwieniem, bo jedno bez drugiego nie może. A szkice są drugie, bo wcześniej, dekadę temu, były pierwsze. Nie wiadomo, czy będą trzecie.
Franck Thilliez
W roku dwa tysiące ósmym znika siedemnastoletnia Julie. Jej rower zostaje znaleziony pod drzewem. Wydarzeniem żyje całe Sagas górskie miasteczko, w którym mieszkała zaginiona.Jej ojciec, Gabriel Moscato, porucznik żandarmerii, rzuca się w wir rozpaczliwego, obsesyjnego śledztwa. Któregoś dnia trafia do hotelu Falaise. Właściciel udostępnia mu spis gości i proponuje zapoznanie się z nim w pokoju numer dwadzieścia dziewięć na drugim piętrze. Wyczerpany miesiącem bezowocnych poszukiwań Gabriel zasypia. W środku nocy ze snu wyrywa go gwałtowne walenie w okno. Z nieba leci grad martwych ptaków. Okoliczności są tym dziwaczniejsze, że mężczyzna znajduje się teraz na parterze, w pokoju numer siedem. Zdezorientowany idzie do recepcji i dowiaduje się, że tak naprawdę jest rok dwa tysiące dwudziesty a to oznacza, że od zaginięcia jego córki upłynęło ponad dwanaście lat...
Zdarzyło się pierwszego września
Pavol Rankov
Pierwszy września 1938 roku. Basen w Levicach gdzieś w centrum Europy. Trzech nastolatków Węgier, Czech i Żyd organizuje prywatne zawody pływackie. Nagrodą dla zwycięzcy będzie prawo do ubiegania się o względy pięknej rówieśniczki Márii. Peter, Jan i Gabriel nie wiedzą jednak, że ich wyścig będzie trwał przez kolejne 30 lat. Młodzieńcza miłość zmieni życie całej czwórki. Fascynacji jedną kobietą nie przerwą ani wojna, ani pierwsze dwie dekady komunistycznych rządów w Czechosłowacji, choć historia i polityka wystawią ich przyjaźń na ciężką próbę. Losy głównych bohaterów przeplatają humorystyczne epizody, w których gościnnie pojawiają się autentyczne postaci historyczne takie jak Miklós Horthy, Jozef Tiso, Klement Gottwald czy Iwan Koniew. Najlepsza słowacka książka ostatnich lat, uhonorowana Europejską Nagrodą Literacką 2009 r. oraz Nagrodą Czytelników dziennika SME. Tłumaczona na język czeski, węgierski i chorwacki, w 2010 r. trafiła na deski Słowackiego Teatru Narodowego. W 2014 roku książka została potrójnym zwycięzcą Literackiej Nagrody Europy Środkowej "Angelus" - dla autora, tłumacza oraz nagrodę publiczności im. Natalii Gorbaniewskiej.
Hanna Krall
Kanoniczna książka, najsłynniejsza, obowiązkowa. Literacki dokument o wyścigu ze śmiercią. Od ponad czterdziestu lat Zdążyć przed Panem Bogiem pozostaje klasykiem polskiego reportażu i jedną z najbardziej przejmujących opowieści o powstaniu w getcie warszawskim w kwietniu 1943 roku i losach polskich Żydów, jakie stworzyła literatura XX wieku. To książka, która powstała z rozmów z Markiem Edelmanem, lekarzem, podczas wojny jednym z przywódców powstania. Marek Edelman opowiada o wojnie i o medycynie. O tym, czym jest godna śmierć i godne życie. Jest to także opowieść o ludziach, którzy mu towarzyszyli o powstańcach, zakonnicach, dawnych akowcach, kobietach, które kochał, o pacjentach i o lekarzach. - Pan Bóg już chce zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując Jego chwilową nieuwagę. Niech się pali choć trochę dłużej, niż On by sobie życzył. To jest ważne: On nie jest za bardzo sprawiedliwy. To jest również przyjemne, bo jeżeli się coś uda to bądź co bądź Jego wywiodło się w pole Wyścig z Panem Bogiem? Cóż to za pycha! Wiesz, kiedy człowiek odprowadza innych ludzi do wagonów, to może mieć z Nim później parę spraw do załatwienia. A wszyscy przechodzili koło mnie, bo stałem przy bramie od pierwszego do ostatniego dnia. Wszyscy, czterysta tysięcy ludzi przeszło koło mnie. (fragment książki) Na okładce najnowszego wydania znajduje się unikatowe zdjęcie Marka Edelmana w klinice profesora Jana Molla, jednego z twórców polskiej kardiochirurgii. Profesor Moll, z którym doktor Edelman współpracował, jest także jednym z bohaterów książki.