Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Karl Ove Knausgard
Walka o marzenia Dziewiętnastoletni Karl Ove Knausgrd przeprowadza się do Bergen, by całkowicie poświęcić się pisaniu. Jednak jak to często w życiu bywa efekty pracy nie spełniają oczekiwań, a wzmożone wysiłki kończą się pisarską blokadą. Na domiar złego rówieśnicy aspirującego pisarza, jeden po drugim, publikują własne debiuty, podczas gdy Karl Ove zaczyna wątpić w to, czy kiedykolwiek uda mu się spełnić swoje marzenie i zostać pisarzem. Jak już wiedzą miliony czytelników na całym świecie, Norweg jednak dopnie swego! To, że życie napisało już zakończenie tej historii, nie ujmuje powieści czytelniczych emocji. Prawdziwe przyjaźnie, burzliwe romanse i literatura. Powracająca niczym echo śmierć ojca oraz, wkrótce po niej, ukończenie literackiego debiutu. Moja walka. Powieść 5 to przedostatnia część monumentalnego cyklu autobiograficznego, współczesnego fenomenu wydawniczego, porównywanego do W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych tomów wiwisekcja i literacki talent Knausgrda pozwalają nam odnaleźć w jego historii nas samych. Czy w tym właśnie tkwi klucz do międzynarodowego sukcesu tej prozy? Kolejna część powieści to dobry pretekst, by po raz kolejny spróbować znaleźć odpowiedź na to pytanie. Piąty tom zdaje się bardziej introwertyczny, ale właśnie w takiej formie Knausgrd zawsze był najlepszy. Życie wewnętrzne jest dla niego inspiracją. To ono nadaje impetu jego zdaniom. The Washington Post
Karl Ove Knausgard
Ostatnia część międzynarodowego fenomenu wydawniczego Moja walka 6, czyli opowieść o cenie sukcesu i portret młodego Hitlera Na tę chwilę dziesiątki tysięcy polskich czytelników czekało od lat. Po pięciu znakomicie przyjętych częściach autobiograficznej powieści Karla Ovego Knausgrda nadszedł czas na ostatnią odsłonę dzieła, o którym mówił cały literacki świat. Ale spokojnie, przed nami jeszcze ponad tysiąc stron do przeczytania W szóstej części Mojej walki bodaj najbardziej osobistej wyłania się najpełniejszy obraz pisarza, męża i człowieka. Karl Ove Knausgrd, autor a zarazem bohater powieści, stoi u progu największego przełomu w swoim życiu właśnie ukazuje się pierwszy tom Mojej walki, powieści, która na zawsze odmieni życie jego i jego najbliższych, choć nie wiadomo jeszcze z jakim skutkiem Zanim świat uzna jego książkę za międzynarodową sensację, przyjdzie zmierzyć mu się ze skandalem, pozwem sądowym oraz załamaniem nerwowym żony. Oto cena sukcesu. Moja walka. Powieść 6 nie jest jednak tylko zapisem zmagań pisarza z zastaną rzeczywistością, ale również powieścią, która rzuca światło na tytuł serii. Wszystko za sprawą opowieści o młodości Adolfa Hitlera Co będzie potem, jak sobie poradzimy, gdy skończymy lekturę szóstego, ostatniego tomu? Krzysztof Varga, Gazeta Wyborcza
Mirek Konieczny
Dlaczego wielka miłość? Bo wielką może być tylko miłość nieszczęśliwa, miłość bez happy endu, kiedy trzeba tej drugiej osobie pozwolić odejść, choć serce krwawi, a wnętrzności rozrywa miecz Ananke bogini Losu który sobie sam wybrałem, bo nie chciałem zniszczyć życia tej drugiej najukochańszej istocie pod słońcem.Czy miłość ćpuna może być wielka? Otóż tak. Ćpunami zostawali zwykle ludzie nieprzystosowani czujący mocniej i kochający intensywniej. Związki ćpuna z ćpunką były najtrwalszymi pod słońcem. Pamiętam te godzinne rytuały poszukiwania przez znajome mi związki ćpunów drożnego kanału, aby podać sobie kompot. To było straszne te ich kwilenia i pełne zwątpienia rozczarowania, kiedy nie udawało się wejść w żyłę. Kim byłem wtedy w sześcioletnim związku z Artemidą? Jej zbawcą. Nie pozwoliłem jej uzależnić się od narkotyku, aby nie była tą drugą połówką w mojej ćpuniarskiej układance...Mirek KoniecznyPATRONAT MEDIALNY:TwojaKultura.plMIrek KoniecznyUrodził się 23 VII 1964 a więc Lew i to urodzony pod Błękitnym olbrzymem Regulusem, a w chińskim zodiaku Drewniany Powietrzny Smok. Jest to mieszanka najlepszych możliwych okoliczności zodiakalnych, więc musi to być nietuzinkowa postać. Jego młodość po ukończeniu w 1983 roku liceum im. B. Nowodworskiego przypada na magiczne lat osiemdziesiąte lata wybuchu kultury dzieci kwiatów związane z polami makowymi rosnącymi na każdym zadupiu i wynalezienia metody otrzymywania kompotu na kationicie. Mirek jak dziesiątki tysięcy młodych ludzi wędrował ścieżką Freemanów, wolnych ludzi tej epoki, w których życiu jak śpiewał bard jego pokolenia Ryszard Riedel z Dżemu powiał boczny wiatr i wytrącił ich z prostej drogi kariery. Po ukończeniu biologii na UJ w roku 1989 podjął się zawodu nauczyciela j. angielskiego i biologii w szkołach podstawowych. Przepracował jedynie 5 lat. Jazda na trawie i kompocie nie pozostawała jednakowoż bez śladu. Był wielokrotnie hospitalizowany w szpitalach psychiatrycznych od Kobierzyna, gdzie jego pierwszy pobyt został udokumentowany w monodramie Mój dekalog, czyli dziesięć wariacji na temat wariacji, przez Jarosław, gdzie był poddany serii elektrowstrząsów, po Leżajsk. Najgorszym jednak nie był jego heroinizm, ale przerzucenie się na najtańszy rodzaj narkotyku metkatynon przy produkcji którego używa się nadmanganianu potasu, a mangan przyjmowany w dużych dawkach wywołuje locura manganica szaleństwo manganowe, jak i spalenie części ośrodkowego układu nerwowego, a dokładniej móżdżka. W końcu w 2000 roku odbył leczenie w gliwickiej Familii. Od 2002 roku przebywa w jednym z krakowskich DPS-ów. Mirek miał i tak wiele szczęścia PRZEŻYŁ, co udało się niewielu, a jego szlak znaczony jest śmiercią przyjaciół. Ale dzięki temu, że przeżył, my możemy dzięki jego tekstom zanurzyć się w ten wspaniały wolny czas, kiedy liczyły się tylko miłość, przyjaźń i odpał makowy.Autor książek: Ostatni hippis PRL-u, czyli metafizyka pól makowych (2006), Sen o Victorii (2009), Czarodziej z Łanowej (2011).
Mercedes Ron
Mercedes Ron Trylogia winnych Tom 1 Moja wina 75 milionów czytelników na Wattpadzie! Ich związek nie będzie łatwy. Są przeciwieństwami: wodą i ogniem, cukrem i solą... A kiedy zbliżają się do siebie, lecą iskry... Świat siedemnastoletniej Noah właśnie wywraca się do góry nogami. Zostaje zmuszona do przeprowadzki z Kanady do Los Angeles. Ma zamieszkać z nowym mężem matki, milionerem, i jego dorosłym synem Nicholasem. Wygląd Nicka zwala z nóg chłopak jest wysoki, dobrze zbudowany, ma najbardziej niebieskie oczy na świecie i włosy czarne jak noc... Brzmi świetnie, prawda? Cóż, nie bardzo. Przyrodni brat reprezentuje bowiem wszystko, przed czym Noah ucieka, odkąd pamięta. Między nią a Nicholasem, który w tajemnicy przed ojcem prowadzi podwójne życie, od razu rodzą się skrajne uczucia. Dokąd ich to zaprowadzi? Trylogię Mercedes Ron przeczytało 75 milionów czytelników Wattpada. Film już na ekranach! Mercedes Ron Urodziła się w Buenos Aires. Ukończyła Wydział Komunikacji Audiowizualnej na Uniwersytecie w Sewilli i tam dzisiaj mieszka. W połowie 2015 roku zaczęła pisać na platformie Wattpad pierwszą część trylogii Moja wina, która trafiła do sprzedaży w marcu 2017 roku. Kilka miesięcy później ukazała się jej druga część Twoja wina, a w lipcu kolejnego roku Nasza wina. Trylogia winnych okazała się wielkim sukcesem autorki. Fragment Spojrzała na mnie i zobaczyłem w jej oczach coś mrocznego i strasznego, co przede mną ukrywała. Jednak po chwili uśmiechnęła się serdecznie. Przecież to twój świat, Nicholas powiedziała spokojnie. Po prostu żyję tak jak ty, zaprzyjaźniam się z twoimi znajomymi i cieszę się beztroską. Ty tak robisz i podobno ja teraz też mam tak żyć oświadczyła i odsunęła się ode mnie o krok. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Zupełnie straciłaś kontrolę powiedziałem nieco ciszej. Nie podobało mi się to, co widziałem, nie podobało mi się, w kogo zmieniała się dziewczyna, w której, jak sądziłem, byłem zakochany. Ale gdy się nad tym zastanowić... To, co robiła i jak to robiła dokładnie tak samo zachowywałem się, zanim ją poznałem. Ja ją wciągnąłem w to wszystko, to moja wina. To z mojej winy robiła sobie krzywdę. W pewien sposób zamieniliśmy się rolami. Pojawiła się i wyciągnęła mnie z ciemnej dziury, w której siedziałem, ale ostatecznie wylądowała na moim miejscu.
Moja wina. Trylogia Winnych. Tom 1
Mercedes Ron
Mercedes Ron Trylogia winnych Tom 1 Moja wina 75 milionów czytelników na Wattpadzie! Ich związek nie będzie łatwy. Są przeciwieństwami: wodą i ogniem, cukrem i solą... A kiedy zbliżają się do siebie, lecą iskry... Świat siedemnastoletniej Noah właśnie wywraca się do góry nogami. Zostaje zmuszona do przeprowadzki z Kanady do Los Angeles. Ma zamieszkać z nowym mężem matki, milionerem, i jego dorosłym synem Nicholasem. Wygląd Nicka zwala z nóg chłopak jest wysoki, dobrze zbudowany, ma najbardziej niebieskie oczy na świecie i włosy czarne jak noc... Brzmi świetnie, prawda? Cóż, nie bardzo. Przyrodni brat reprezentuje bowiem wszystko, przed czym Noah ucieka, odkąd pamięta. Między nią a Nicholasem, który w tajemnicy przed ojcem prowadzi podwójne życie, od razu rodzą się skrajne uczucia. Dokąd ich to zaprowadzi? Trylogię Mercedes Ron przeczytało 75 milionów czytelników Wattpada i właśnie trwa ekranizacja powieści. Fragment Spojrzała na mnie i zobaczyłem w jej oczach coś mrocznego i strasznego, co przede mną ukrywała. Jednak po chwili uśmiechnęła się serdecznie. Przecież to twój świat, Nicholas powiedziała spokojnie. Po prostu żyję tak jak ty, zaprzyjaźniam się z twoimi znajomymi i cieszę się beztroską. Ty tak robisz i podobno ja teraz też mam tak żyć oświadczyła i odsunęła się ode mnie o krok. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Zupełnie straciłaś kontrolę powiedziałem nieco ciszej. Nie podobało mi się to, co widziałem, nie podobało mi się, w kogo zmieniała się dziewczyna, w której, jak sądziłem, byłem zakochany. Ale gdy się nad tym zastanowić... To, co robiła i jak to robiła dokładnie tak samo zachowywałem się, zanim ją poznałem. Ja ją wciągnąłem w to wszystko, to moja wina. To z mojej winy robiła sobie krzywdę. W pewien sposób zamieniliśmy się rolami. Pojawiła się i wyciągnęła mnie z ciemnej dziury, w której siedziałem, ale ostatecznie wylądowała na moim miejscu.
Agata Młynarska, Agnieszka Litorowicz-Siegert
Miała być kimś innym. Telewizja? O nie! usłyszała, gdy w rodzinnym domu ojciec odebrał telefon z propozycją, by Agata Młynarska zadebiutowała przed kamerą. Plan był inny matura, a potem studia, najlepiej polonistyka. Prawie została nauczycielką, ale dogoniło ja przeznaczenie. Choć biegło zakosami. Wzięła udział w konkursie na prezenterów i została finalistką, ale pracy nie dostała, nie miała jeszcze skończonych studiów. Zadebiutowała w nowym dzienniku, ale program szybko zdjęto z anteny. Została prezenterką Dwójki, ale ktoś postanowił skreślić ją z grafika dyżurów... Jej droga to przebijanie się, przez ale. Samodzielność i niezależność? Tak. Jednak w tyle głowy wciąż wpływ znanego ojca i rodzinnych zasad. Telewizyjna niepodległość? Tak, ale w granicach wyznaczonych przez charyzmatyczną szefową Ninę Terentiew. Kariera w Polsacie? Bez wątpienia. Jednak tęsknota za byciem na wizji, prowadzeniem własnego programu. Ciągle coś, co trzeba przewalczyć, udowodnić. Moja wizja to zapis tej drogi i dowód, że Agata to przypadek szczególny. Brała udział w tworzeniu telewizji, która po roku 1989 rodziła się na nowo w wolnej Polsce. Z Jurkiem Owsiakiem współtworzyła Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, uczestniczyła w telewizyjnych rewolucjach powstaniu pasma śniadaniowego i wprowadzeniu na antenę spektakularnych show. Prowadziła największe telewizyjne koncerty i gale, uczyła się od mistrzów. Po uszy zanurzyła się w telewizyjnej pracy na Woronicza, zna życie, które kipiało w redakcjach, ale także na korytarzach i w przystudyjnych bufetach. Na wizji przeżywała wzloty i katastrofy. Miała pomysł na to, jak nie być sztywną panią z telewizji i własny przepis na wykorzystanie popularności. Pomagała innym, udowadniając, że telewizja ma nie tylko misję, ale także serce. Ze wszystkich nagród na świecie najbardziej ceni sobie Order Uśmiechu, który przyznały jej dzieci. To książka o niej dziennikarce, spełnionej kobiecie. Która jak twierdzi najlepsze lata przeżywa teraz. Ale to przede wszystkim książka o telewizji, jej kulisach i ludziach ją tworzących. Szczerość musi mieć klasę. Dziennikarz to nie ksiądz, a wywiad to nie spowiedź pada w tekście. I ta zasada obowiązuje. Partnerką w rozmowie z Agatą jest Agnieszka Litorowicz-Siegert. Doświadczona dziennikarka od lat w miesięczniku Twój STYL. Ale także przyjaciółka Agaty, osoba o podobnej energii. Dzięki temu klimat książki jest wyjątkowy to więcej niż wywiad-rzeka. To głęboka rozmowa o życiu. Raz zabawna, raz poważna. W każdym momencie prawdziwa.
Aleksandra Możejko
Czy zemsta da mu szczęście? Czy przyniesie coś innego? Pragnął tylko jednego. Wraz z nią otrzymał wiele więcej Marcello Manfredo ma wszystko: drogie samochody, luksusowe rezydencje i doskonale prosperującą firmę. Pławi się w dostatku. Pieniędzy ma tyle, że do końca życia nie byłby w stanie ich wydać. Brakuje mu tylko jednego. Jednej rzeczy, o której marzy od dawna. Do niej dąży i pragnie jej tak, jak niczego innego na świecie. Wreszcie nadchodzi dzień, w którym zrealizuje swój plan. Tego dnia dopełni się jego zemsta. Dziesięć lat wcześniej stracił oboje rodziców. Odebrał mu ich Enzo Monroe, sprowadzając na młodego Manfreda niewyobrażalny ból i wielką tęsknotę. Ponieważ jednak zemsta najlepiej smakuje na zimno, Marcello nie szaleje, tylko czeka na odpowiedni moment. Planuje, jak odebrać wrogowi wszystko. Nie tylko pieniądze i wpływy. Także córkę. Manfredo zażąda od Enza jego córki. By dopełnić zemsty, ożeni się z Elizabeth Rose Monroe. Oczywiście uczyni to wbrew jej woli...
Moja żona głaszcze jeże. Rozmowy małżeńskie
Błażej Strzelczyk
Czy długi udany związek to wynik wielu kompromisów, czy raczej sporadycznego rzucania talerzami? A zakochanie? Czy zawsze w końcu znika? A może przyzwyczajenie nie musi zająć miejsca namiętności? Bohaterowie książki Błażeja Strzelczyka opowiadają o tym, co w małżeństwie najważniejsze o codziennych radościach, kłótniach, wybaczaniu, dzielonych pasjach i budowaniu wspólnego miejsca na ziemi. O tym, jak istotny jest dotyk, przytulenie i uśmiech. O miłości z przyjaźni i przyjaźni w miłości. Moja żona głaszcze jeże to czuła i mądra książka o miłości i wzajemnym zrozumieniu oraz poruszające świadectwo pogodzenia się z upływającym czasem. Rozmówcy: Justyna Pronobis-Szczylik i Cezary Szczylik, Henryka Krzywonos-Strycharska i Krzysztof Strycharski, Ludwika i Henryk Wujcowie, Elżbieta i Przemysław Malzhanowie, Hanna i Antoni Gucwińscy, Barbara i Ludwik Wilczyńscy, Grażyna i Wojciech Jagielscy, Joanna i Jan Kulmowie, Małgorzata Goetz i Karol Modzelewski oraz Anna i Tadeusz Sobolewscy Warto się przytulać. Całować. Wspólnie oddychać. Nie rzucać talerzami. Nie mieć racji. I nie być miłosnym radykałem. Cieszyć się sprawami małymi: że dało się radę dobiec na czas na przystanek, i wielkimi: że umiało się znieść porażkę. Warto za sobą tęsknić. Przede wszystkim: dobrze jest ze sobą rozmawiać. Pielęgnować miłość. To są historie o kochaniu. I o starzeniu się. Rozmowy ze starymi kochankami o tym, co jest na końcu. I co zostanie, gdy ciało się wyczerpie, pamięć zawiedzie, a zapał zgaśnie. Błażej Strzelczyk
Moja żona nie tańczy. Opowiadania wybrane
Tove Ditlevsen
Tove Ditlevsen jest zjawiskiem nie tylko w literaturze duńskiej, ale i światowej. Wychowana w rodzinie robotniczej, dzięki niespotykanemu talentowi przekroczyła granice swojego przeznaczenia, zdobyła i porzuciła literackie salony i osiągnęła w Danii status pisarki kultowej. W jej oszczędnej, intymnej prozie nie znajdziemy wielkiej historii ani przełomowych wydarzeń. Bohaterami są młode, zakochane dziewczyny i zgorzkniali uliczni sprzedawcy, fryzjerki i profesorowie, kobiety porzucone przez mężów i te, które dopiero planują rozstanie z mężczyzną. Życie rodzinne, miłosne, a nawet wewnętrzne to u Ditlevsen przestrzeń, w której nieustannie rozgrywamy strategiczne szachy, to przestrzeń walki i przemocy nikt nie skrzywdzi cię tak jak własna matka (chyba że mąż lub żona), a dzieci zdane są same na siebie. Z zaledwie kilku słów Ditlevsen tworzy skomplikowany świat pełen zależności, trudnych decyzji i emocji buzujących pod powierzchnią. Świat, w którym to, co wypowiedziane na głos, jest dużo mniej istotne od tego, co przemilczane.
Moja żona nie tańczy. Opowiadania wybrane
Tove Ditlevsen
Tove Ditlevsen jest zjawiskiem nie tylko w literaturze duńskiej, ale i światowej. Wychowana w rodzinie robotniczej, dzięki niespotykanemu talentowi przekroczyła granice swojego przeznaczenia, zdobyła i porzuciła literackie salony i osiągnęła w Danii status pisarki kultowej. W jej oszczędnej, intymnej prozie nie znajdziemy wielkiej historii ani przełomowych wydarzeń. Bohaterami są młode, zakochane dziewczyny i zgorzkniali uliczni sprzedawcy, fryzjerki i profesorowie, kobiety porzucone przez mężów i te, które dopiero planują rozstanie z mężczyzną. Życie rodzinne, miłosne, a nawet wewnętrzne to u Ditlevsen przestrzeń, w której nieustannie rozgrywamy strategiczne szachy, to przestrzeń walki i przemocy nikt nie skrzywdzi cię tak jak własna matka (chyba że mąż lub żona), a dzieci zdane są same na siebie. Z zaledwie kilku słów Ditlevsen tworzy skomplikowany świat pełen zależności, trudnych decyzji i emocji buzujących pod powierzchnią. Świat, w którym to, co wypowiedziane na głos, jest dużo mniej istotne od tego, co przemilczane.
Moja żona nie tańczy. Opowiadania wybrane
Tove Ditlevsen
Tove Ditlevsen jest zjawiskiem nie tylko w literaturze duńskiej, ale i światowej. Wychowana w rodzinie robotniczej, dzięki niespotykanemu talentowi przekroczyła granice swojego przeznaczenia, zdobyła i porzuciła literackie salony i osiągnęła w Danii status pisarki kultowej. W jej oszczędnej, intymnej prozie nie znajdziemy wielkiej historii ani przełomowych wydarzeń. Bohaterami są młode, zakochane dziewczyny i zgorzkniali uliczni sprzedawcy, fryzjerki i profesorowie, kobiety porzucone przez mężów i te, które dopiero planują rozstanie z mężczyzną. Życie rodzinne, miłosne, a nawet wewnętrzne to u Ditlevsen przestrzeń, w której nieustannie rozgrywamy strategiczne szachy, to przestrzeń walki i przemocy nikt nie skrzywdzi cię tak jak własna matka (chyba że mąż lub żona), a dzieci zdane są same na siebie. Z zaledwie kilku słów Ditlevsen tworzy skomplikowany świat pełen zależności, trudnych decyzji i emocji buzujących pod powierzchnią. Świat, w którym to, co wypowiedziane na głos, jest dużo mniej istotne od tego, co przemilczane.
Moja żona nie tańczy. Opowiadania wybrane
Tove Ditlevsen
Tove Ditlevsen jest zjawiskiem nie tylko w literaturze duńskiej, ale i światowej. Wychowana w rodzinie robotniczej, dzięki niespotykanemu talentowi przekroczyła granice swojego przeznaczenia, zdobyła i porzuciła literackie salony i osiągnęła w Danii status pisarki kultowej. W jej oszczędnej, intymnej prozie nie znajdziemy wielkiej historii ani przełomowych wydarzeń. Bohaterami są młode, zakochane dziewczyny i zgorzkniali uliczni sprzedawcy, fryzjerki i profesorowie, kobiety porzucone przez mężów i te, które dopiero planują rozstanie z mężczyzną. Życie rodzinne, miłosne, a nawet wewnętrzne to u Ditlevsen przestrzeń, w której nieustannie rozgrywamy strategiczne szachy, to przestrzeń walki i przemocy nikt nie skrzywdzi cię tak jak własna matka (chyba że mąż lub żona), a dzieci zdane są same na siebie. Z zaledwie kilku słów Ditlevsen tworzy skomplikowany świat pełen zależności, trudnych decyzji i emocji buzujących pod powierzchnią. Świat, w którym to, co wypowiedziane na głos, jest dużo mniej istotne od tego, co przemilczane.
Moja żona nie tańczy. Opowiadania wybrane
Tove Ditlevsen
Tove Ditlevsen jest zjawiskiem nie tylko w literaturze duńskiej, ale i światowej. Wychowana w rodzinie robotniczej, dzięki niespotykanemu talentowi przekroczyła granice swojego przeznaczenia, zdobyła i porzuciła literackie salony i osiągnęła w Danii status pisarki kultowej. W jej oszczędnej, intymnej prozie nie znajdziemy wielkiej historii ani przełomowych wydarzeń. Bohaterami są młode, zakochane dziewczyny i zgorzkniali uliczni sprzedawcy, fryzjerki i profesorowie, kobiety porzucone przez mężów i te, które dopiero planują rozstanie z mężczyzną. Życie rodzinne, miłosne, a nawet wewnętrzne to u Ditlevsen przestrzeń, w której nieustannie rozgrywamy strategiczne szachy, to przestrzeń walki i przemocy nikt nie skrzywdzi cię tak jak własna matka (chyba że mąż lub żona), a dzieci zdane są same na siebie. Z zaledwie kilku słów Ditlevsen tworzy skomplikowany świat pełen zależności, trudnych decyzji i emocji buzujących pod powierzchnią. Świat, w którym to, co wypowiedziane na głos, jest dużo mniej istotne od tego, co przemilczane.
Maria Rydlowa
Wspomnienia Marii Rydlowej prawdziwa skarbnica wiedzy o międzywojennych Bronowicach i młodopolskiej przeszłości Krakowa Osobista opowieść autorki, pochodzącej z bronowickiej chłopskiej rodziny o dzieciństwie i młodości w Bronowicach Małych, o Krakowie w czasie okupacji i latach powojennych, naznaczonych terrorem stalinowskim, o edukacji, przyjaźniach i życiu codziennym. Bardzo ciekawe są rozdziały o bronowickich Żydach, o życiu w czasie wojny i po wojnie w sławnej Rydlówce, o służbie w Armii Krajowej. W książce przewija się mnóstwo znanych postaci, w tym postaci kobiet - Anny Rydlówny (pielęgniarki i pedagoga, siostry poety Lucjana Rydla), Teresy Kulczyńskiej (krakowianki, córki profesora UJ, pielęgniarki i społecznicy, autorki podręczników) i Pepy Singer (córki bronowickiego karczmarza, będącej pierwowzorem Racheli z Wesela Wyspiańskiego). Te trzy sylwetki kobiet z różnych środowisk społecznych dobrze ukazują zarówno bronowicką, jak i krakowską przeszłość, autorka zaś, pochodząca z ciekawie opisanej chłopskiej rodziny, jak gdyby jednoczy swoją opowieścią te trzy sfery, dzisiaj już słabo rozpoznawalne. Książka barwna, pełna ciekawych anegdot o ludziach zamieszkujących przedwojenne Bronowice, wieś obrosłą literacką legendą, bogato ilustrowana fotografiami z prywatnego archiwum autorki. Posłowie Jana Rydla.
Stanisław Raginiak
LAUREAT ORFEUSZA MAZURSKIEGO 2020! Dwie godziny – tyle potrzeba czasu, by towarzyszyć Autorowi w wędrówce życia, której korzenie sięgają Łukty, Wilna i Grążaw, a której kwiaty spowijają owoce miłości życia oraz tęsknota za tajemniczym Crow River.
Bernardo Zannoni
Nagroda Campiello. Powieść, która podbiła serca 80 tysięcy czytelników. Życie. W rodzinie, która cię nie chce. W świecie, którym rządzą silniejsi. W rozdarciu między instynktem a wiedzą i wiarą. W tęsknocie za bliskością i w oczekiwaniu na jutro. Przejmująca powieść o pragnieniu poznawania świata, odwiecznych prawach natury i ucieczce przed samotnością. Archy jest kuną urodzoną w lesie w środku zimy. Ma pecha, bo przez kontuzję łapy własna matka oddaje go staremu lisowi Solomonowi. Ten wyjawia mu swój sekret: zdobył Biblię, dzięki której nauczył się czytać i pisać. Przed Archym otwierają się nowe światy: zaczyna rozumieć słowa, chce mocno kochać, ale też zabijać z zimną krwią. Wciągnięty w wir życia, wciąż szuka swojego miejsca na ziemi. A w świecie Archyego ludzie przeglądają się jak w lustrze. Ta powieść ma w sobie całe piękno kuny jest przebiegła, zgrabna, ciepłokrwista i dzika. Bernardo Zannoni realizuje swoją śmiałą wizję z sercem i humorem. Wstrząsający debiut. Nathaniel Rich Archy z całą swoją dziwnością i wrażliwością kuny dorównuje najlepszym klasycznym bohaterom. Kirkus Reviews Bez żadnych zbędnych słów, żadnej nudy, żadnego banału. Francesca Rossi
Jausz L. Wiśniewski
Kolekcjonerskie wydanie tekstów Janusza L. Wiśniewskiego. Prawdziwa uczta dla miłośników opowiadań jednego z najpopularniejszych pisarzy w Polsce i za granicą. Moje historie prawdziwe to kilkaset stron opowieści, które od lat zachwycają czytelników. Bawią, skłaniają do refleksji, zaspokajają głębokie pragnienia, na długo pozostają w pamięci. Tom zawiera wszystkie teksty pisarza wydawane wcześniej w dziewięciu osobnych zbiorach. To świetna wiadomość dla fanów Janusza L. Wiśniewskiego, ale też kusząca propozycja dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać twórczości jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy. Opowiadania w kolekcjonerskim wydaniu ułożone są tematycznie: coś dla siebie znajdzie tu ONA, ON, wreszcie ONI.
Elisabeth Carrier
Wsparcie medyczne dla ruandyjskich więzień, pomoc dla uciekinierów w Darfurze, upowszechnianie znajomości międzynarodowego prawa humanitarnego w Chorwacji, pomoc dla rannych w wojnie w Afganistanie, wsparcie medyczne dla haitańskich szpitali… Élisabeth Carrier spędziła znaczną część życia w tych miejscach na świecie, w których pomoc była najbardziej potrzebna. W książce Moje misje Czerwonego Krzyża opowiada o tym, co przeżyła i przedstawia swój sposób patrzenia na świat. Relacjonuje życie codzienne podczas misji i dzieli się z czytelnikami swoimi radościami i smutkami. Choć była naocznym świadkiem okropności wojny i barbarzyństwa człowieka, wciąż potrafi dostrzec to, co w nim najpiękniejsze: solidarność z innymi ludźmi i odwagę. Przytaczając liczne anegdoty, pozwala nam lepiej zrozumieć mechanizm, dzięki któremu działacze humanitarni mogą znieść to, co wydaje się nie do zniesienia, i kontynuować swoje misje na przekór wszelkim przeszkodom. Élisabeth Carrier od dzieciństwa marzyła, by poznawać świat i być tam, gdzie rodzi się historia. Na tym marzeniu zbudowała swoją karierę: przez blisko trzydzieści lat pracowała dla Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Podczas licznych misji humanitarnych niosła pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych i klęsk żywiołowych w Afryce, Azji, na Bliskim Wschodzie, w Europie i Ameryce. Za swoją działalność humanitarną otrzymała wiele wyróżnień, między innymi medal Florence Nightingale oraz dwa doktoraty honoris causa.
Elisabeth Carrier
Wsparcie medyczne dla ruandyjskich więzień, pomoc dla uciekinierów w Darfurze, upowszechnianie znajomości międzynarodowego prawa humanitarnego w Chorwacji, pomoc dla rannych w wojnie w Afganistanie, wsparcie medyczne dla haitańskich szpitali… Élisabeth Carrier spędziła znaczną część życia w tych miejscach na świecie, w których pomoc była najbardziej potrzebna. W książce Moje misje Czerwonego Krzyża opowiada o tym, co przeżyła i przedstawia swój sposób patrzenia na świat. Relacjonuje życie codzienne podczas misji i dzieli się z czytelnikami swoimi radościami i smutkami. Choć była naocznym świadkiem okropności wojny i barbarzyństwa człowieka, wciąż potrafi dostrzec to, co w nim najpiękniejsze: solidarność z innymi ludźmi i odwagę. Przytaczając liczne anegdoty, pozwala nam lepiej zrozumieć mechanizm, dzięki któremu działacze humanitarni mogą znieść to, co wydaje się nie do zniesienia, i kontynuować swoje misje na przekór wszelkim przeszkodom. Élisabeth Carrier od dzieciństwa marzyła, by poznawać świat i być tam, gdzie rodzi się historia. Na tym marzeniu zbudowała swoją karierę: przez blisko trzydzieści lat pracowała dla Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Podczas licznych misji humanitarnych niosła pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych i klęsk żywiołowych w Afryce, Azji, na Bliskim Wschodzie, w Europie i Ameryce. Za swoją działalność humanitarną otrzymała wiele wyróżnień, między innymi medal Florence Nightingale oraz dwa doktoraty honoris causa.
Moje podróże, te małe i te duże
Wojciech Borecki
Moje podróże te małe i te duże to kolejna odsłona wspomnień Wojciecha Boreckiego, autora powieści autobiograficznej zatytułowanej Małymi krokami do celu, czyli jak zostałem emigrantem (Borgis 2022). Tym razem Autor ze swadą opowiada o podróżach, które odbywał od wczesnego dzieciństwa do czasów współczesnych. Miejsca, które odwiedził, to m.in. Licheń, polskie góry, Wielka Brytania, Madera, Majorka, Włochy, Portugalia oraz Cypr. Oprócz własnych spostrzeżeń i anegdot z odwiedzanych miejsc, Wojciech Borecki przybliża również ich historię i kulturę, podaje także garść informacji praktycznych. Całość ilustrują zdjęcia z prywatnego archiwum Autora. Notatka o Autorze Wojciech Borecki przyszedł na świat w 1976 roku w Łasku. Pochodzi z robotniczej rodziny, a siebie samego określa jako skromnego "chłopaka z okolicy". Ukończył kierunek inżynierii na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, ale w wyuczonym zawodzie nie pracował dłużej niż rok. Od zawsze marzył o wielkim świecie i w końcu w 2005 roku wyemigrował do Anglii, gdzie podjął naukę języka angielskiego i ukończył z wyróżnieniem Newcastle under Lyme College, pracując jednocześnie jako kierowca ciężarówki w wielu firmach. Zadebiutował w 2022 roku powieścią autobiograficzną Małymi krokami do celu, czyli jak zostałem emigrantem. Nie lubi jednak chwalić się swoimi osiągnięciami, twierdząc, że jeszcze niczego szczególnego w życiu nie dokonał.
Robert Baden Powell
Szpiedzy są jak duchy – wydaje się, że ludzie mieli ogólne przeświadczenie, że takie osoby mogą istnieć, ale jednocześnie nie wierzyli w ich istnienie – ponieważ nigdy ich nie widzieli i rzadko spotykali kogoś, kto miał z nimi styczność. Jednakże jeśli chodzi o szpiegów, mogę stwierdzić opierając się na mojej własnej wiedzy, że istnieją, i to w bardzo dużej liczbie, nie tylko w Anglii, ale w każdej części Europy. Tak jak w przypadku duchów, każde zjawisko, którego ludzie nie rozumieją, od nagłego trzasku w spokojny dzień, do skrzypienia szafy o północy, ma alarmujący wpływ na nerwowe umysły, tak samo o szpiegu mówi się z nadmiernym niepokojem i odrazą, ponieważ jest on w pewnym sensie czarownikiem, bytem z pogranicza. Pierwszym krokiem powinno być wyzbycie się przekonania, że każdy szpieg musi być takim podłym i nikczemnym człowiekiem, za jakiego się go powszechnie uważa. Często jest on zarówno sprytny, jak i odważny...
Robert Baden Powell
Szpiedzy są jak duchy – wydaje się, że ludzie mieli ogólne przeświadczenie, że takie osoby mogą istnieć, ale jednocześnie nie wierzyli w ich istnienie – ponieważ nigdy ich nie widzieli i rzadko spotykali kogoś, kto miał z nimi styczność. Jednakże jeśli chodzi o szpiegów, mogę stwierdzić opierając się na mojej własnej wiedzy, że istnieją, i to w bardzo dużej liczbie, nie tylko w Anglii, ale w każdej części Europy. Tak jak w przypadku duchów, każde zjawisko, którego ludzie nie rozumieją, od nagłego trzasku w spokojny dzień, do skrzypienia szafy o północy, ma alarmujący wpływ na nerwowe umysły, tak samo o szpiegu mówi się z nadmiernym niepokojem i odrazą, ponieważ jest on w pewnym sensie czarownikiem, bytem z pogranicza. Pierwszym krokiem powinno być wyzbycie się przekonania, że każdy szpieg musi być takim podłym i nikczemnym człowiekiem, za jakiego się go powszechnie uważa. Często jest on zarówno sprytny, jak i odważny...
Sobiesław Zasada
Książka jest zbiorem wspomnień jednego z najlepszych kierowców rajdowych. Sobiesław Zasada opowiada o największych rajdach świata, głównie długodystansowych, zorganizowanych w latach 1967-1969. Narracja obfituje w zdarzenia niczym z powieści sensacyjnej: awaryjne hamowanie wśród przepaści i skał w Alpach, Turcja i jazda bez hamulców przez 180 kilometrów... We wspomnieniach Zasady pojawiają się anegdoty, lecz dostrzec także można pokorę człowieka, który przejechał co najmniej cztery miliony kilometrów, pamiętając, jak kruche jest ludzkie życie.
Krystyna Janda
Zapis interesujących, ponadczasowych i, czasem, kontrowersyjnych rozmów wielkiej aktorki z dziećmi. Zajmująca lektura oraz impuls do własnych przemyśleń. Krystyna Janda o swojej książce: Tematów dostarczało mi samo życie, a za każdym razem dzieci zaskakują mnie swoimi sformułowaniami czy tokiem myślenia, jestem zdumiona ich spostrzegawczością i niekonwencjonalnością. Pamiętam moje zdziwienie przebiegiem rozmów i konkluzjami, kiedy mówiliśmy o śmierci, pieniądzach, patriotyzmie, miłości czy o seksie wreszcie. Śmieję się, że gdyby nie te felietony, nie miałabym szansy być tak aktywną matką czy babcią i nigdy nie poznałabym stanowiska dzieci wobec wielu fundamentalnych problemów; nie sądzę, że przyszłoby mi do głowy rozmawiać z nimi tak, na takie tematy, w takim tonie i tak dobijając się do ich wyobrażeń, sformułowań i opinii... a przecież są to rozmówcy najważniejsi. Książka jest zapisem moich kilkuletnich rozmów z dziećmi. Znalazły się w niej felietony pisane najpierw dla miesięcznika „Dziecko”, później dla „Poradnika Domowego” i kilku innych jeszcze... Pierwsze wydanie papierowej wersji tej książki ukazało się w 2008 roku, a audiobooka w roku 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.
Aloysius Bertrand
Moje ustronie Jesienią tu by spoczęły drozdy, przywabione jagodami jaskrawo-kraśnymi jarzębinami ptaszników.(baron R. Monthermé) Po czym, wznosząc oczy, zacna staruszka ujrzała jak wiatr szarpał drzewami i wymiatał ślady kawek, które podskakiwały na śniegu wokół stodoły.(Voss, Idylla XIII) Chata moja miałaby, latem, listowie leśne za parasol i jesienią, jako ogród, na skraju okna trochę mchu, który wypija perełki deszczu, i nieco laku, pachnącego migdałami. [...]Aloysius Bertrand Ur. 20 kwietnia 1807 w Ceva (w płn. Włoszech) Zm.29 kwietnia 1841 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Gaspard de la nuit, Peter Waldeck ou la chute d'un homme Własc. Louis Jacques Napoléon Bertrand, francuski poeta, dramaturg i dziennikarz. Jako pierwszy pisał poematy prozą. Syn oficera żandarmerii i córki burmistrza miasta Cevy. Uczęszczał do gimnazjum w Dijon. Po śmierci ojca w 1828 r. jako najstarszy syn został głową rodziny, ale mógł studiować dzięki pomocy finansowej ciotki. Założył pismo literackie, w którym opublikował m.in. debiutanckie wiersze Alfred de Musset. Jego własna poezja zyskała uznanie Victora Hugo. Przeniósł się do Paryża, gdzie żył w biedzie, następnie wrócił do Dijon i objął redakcję czasopisma literacko-politycznego ,,Patriote de la Côte-d'Or", na łamach którego głosił poglądy republikańskie. Pisywał również do czasopism paryskich. W 1833 r. ponownie przeprowadził się do Paryża, po wielu trudnościach znalazł pracę i sprowadził do siebie matkę i siostrę. Podjął też na nowo starania o wydanie swojego nowatorskiego poematu prozą ,,Gaspard de la nuit" oraz o wystawienie którejś ze swoich sztuk teatralnych. W 1838 zachorował na gruźlicę i od tej pory spędzał wiele czasu w szpitalach. Poemat Gaspard de la nuit został opublikowany dopiero po śmierci autora w 1841.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Moje wielkie greckie morderstwo
Tomasz Duszyński
To miało być niezapomniane, greckie wesele. Nikt nie spodziewał się, że z trupem w tle... Wakacyjna sielanka, antyczne kolumny i pisarz kryminałów wplątany w grecką tragedię... W pensjonacie Zorba ginie Kostas Papadopoulos. Jego zwłoki odnajdują goście, którzy przylecieli do Grecji na ślub Katarzyny Masłowskiej. Wśród uczestników tych wydarzeń są między innymi: autor kryminałów, ksiądz i emerytowana aktorka. Grecka policja zdaje się lekceważyć morderstwo. Pisarz wraz żoną, córką i skonsternowanymi bohaterami zostaje zmuszony do przeprowadzenia śledztwa na własną rękę. Trudno jednak odnaleźć mordercę, gdy zbliża się ślub i wesele, a goście panny młodej mają sporo do ukrycia. Gdy do pensjonatu przybywa Nikolaos Katastropoulos - nietuzinkowy inspektor znany z zamiłowania do białych garniturów, słomkowych kapeluszy i chodzenia boso, wydaje się, że śledztwo jest w dobrych rękach. Sprawy jednak wymykają się spod kontroli... a weselnicy zaczynają się obawiać o własne życie. To pełna zwrotów akcji i poczucia humoru komedia kryminalna, w której tak jak w Grecji... wszystko jest możliwe! Opa!
Rene Jarecki
Kryminał podróżniczy Renata wyjeżdża na wakacje do Włoch, by zostawić za sobą problemy i przemyśleć swoje życie. W nadmorskim hotelu poznaje Marco, przystojnego i pełnego uroku Włocha, który burzy jej plan spokojnego odpoczynku. Nieoczekiwana pomyłka sprawia, że wakacyjna sielanka nabiera zaskakującego charakteru, gdy Marco bierze ją za kogoś innego. Renata zostaje wciągnięta w historię, której wcale nie planowała. Czy to co zaczęło się od przypadku, stanie się początkiem nowego życia, czy tylko ryzykowną przygodą?
Rene Jarecki
Kryminał podróżniczy Renata wyjeżdża na wakacje do Włoch, by zostawić za sobą problemy i przemyśleć swoje życie. W nadmorskim hotelu poznaje Marco, przystojnego i pełnego uroku Włocha, który burzy jej plan spokojnego odpoczynku. Nieoczekiwana pomyłka sprawia, że wakacyjna sielanka nabiera zaskakującego charakteru, gdy Marco bierze ją za kogoś innego. Renata zostaje wciągnięta w historię, której wcale nie planowała. Czy to co zaczęło się od przypadku, stanie się początkiem nowego życia, czy tylko ryzykowną przygodą?
Jan Gawroński
Jan Gawroński był znanym przedwojennym dyplomatą, pracował w ambasadach II Rzeczypospolitej w Szwajcarii, Niemczech, Holandii, Turcji i Austrii. Niepublikowane dotychczas pamiętniki obejmują lata dzieciństwa na Litwie, młodość spędzoną w szkole klasztornej w Anglii, studia i podróże. Historia Polski i Europy widziana poprzez dzieje rodziny autora (i wielu innych polskich rodów) staje się bliska dzięki autentyczności i indywidualności opowieści. Talent narracyjny autora idzie w parze z prostotą, skromnością i mądrą refleksją o życiu, a zdjęcia z archiwum rodzinnego są znakomitym uzupełnieniem tych pogodnych wspomnień z nieistniejącego już świata.
Moje wszystkie kobiety poliamoryczna erotyka
Annah Viki M.
A czego ja chciałam tak naprawdę? Bliskości, rozmowy, ciepła, czasu i seksu. Dokładnie w tej kolejności. Chciałam się zakochać i chodzić po mieście, trzymając się za ręce. Zawsze byłam biseksualna i poliamoryczna. Jedna osoba to za mało. Mężczyzna to za mało. Tego już miałam, razem ze szczęściem, iż rozumie, że potrzebuję i chcę więcej. Wiele lat próbowałam wyłączyć w sobie te potrzeby. Czułam się inna i jakaś niekompletna. Wiecznie niezadowolona. Wciąż mało i mało. No bo czego można jeszcze chcieć, jak się ma fajnego faceta, który kocha i z którym można fajnie spędzać czas? Już niczego chcieć się nie powinno. A ja chciałam." W pozornie szczęśliwym życiu Zu u boku wspierającego partnera czegoś jednak brakuje. Szuka tego w ramionach różnych kobiet. Czy znajdzie?
Moje wszystkie kobiety poliamoryczna erotyka
Annah Viki M.
A czego ja chciałam tak naprawdę? Bliskości, rozmowy, ciepła, czasu i seksu. Dokładnie w tej kolejności. Chciałam się zakochać i chodzić po mieście, trzymając się za ręce. Zawsze byłam biseksualna i poliamoryczna. Jedna osoba to za mało. Mężczyzna to za mało. Tego już miałam, razem ze szczęściem, iż rozumie, że potrzebuję i chcę więcej. Wiele lat próbowałam wyłączyć w sobie te potrzeby. Czułam się inna i jakaś niekompletna. Wiecznie niezadowolona. Wciąż mało i mało. No bo czego można jeszcze chcieć, jak się ma fajnego faceta, który kocha i z którym można fajnie spędzać czas? Już niczego chcieć się nie powinno. A ja chciałam." W pozornie szczęśliwym życiu Zu u boku wspierającego partnera czegoś jednak brakuje. Szuka tego w ramionach różnych kobiet. Czy znajdzie?
Moje wszystkie kobiety poliamoryczna erotyka
Annah Viki M.
A czego ja chciałam tak naprawdę? Bliskości, rozmowy, ciepła, czasu i seksu. Dokładnie w tej kolejności. Chciałam się zakochać i chodzić po mieście, trzymając się za ręce. Zawsze byłam biseksualna i poliamoryczna. Jedna osoba to za mało. Mężczyzna to za mało. Tego już miałam, razem ze szczęściem, iż rozumie, że potrzebuję i chcę więcej. Wiele lat próbowałam wyłączyć w sobie te potrzeby. Czułam się inna i jakaś niekompletna. Wiecznie niezadowolona. Wciąż mało i mało. No bo czego można jeszcze chcieć, jak się ma fajnego faceta, który kocha i z którym można fajnie spędzać czas? Już niczego chcieć się nie powinno. A ja chciałam." W pozornie szczęśliwym życiu Zu u boku wspierającego partnera czegoś jednak brakuje. Szuka tego w ramionach różnych kobiet. Czy znajdzie?
Moje zbrodnie są owocem miłości. Mit Medei w literaturze niemieckojęzycznej
Anna Izabela Wilk
Autorka dokonuje porównania i analizy wybranych utworów podejmujących problem mitu Medei w literaturze niemieckojęzycznej. W kulturze niemieckiej motyw Medei cieszy się szczególną popularnością od połowy lat 70. XX wieku, zostały mu poświęcone liczne inscenizacje teatralne, operowe, opowiadania i powieści. Autorka stawia tezę, że wielki potencjał mitu polega na jego wieloznaczności oraz aktualności. Twórcy umieszczali tragiczną postać dzieciobójczyni w różnych kontekstach, przedstawiając bohaterkę jako opuszczoną kochankę, cudzoziemkę pozbawioną ojczyzny, a nawet ofiarę prześladowań na tle politycznym czy rasowym. * Jaka jest prawdziwa twarz Medei? Czy prawdziwa Medea w ogóle istnieje? Czy ta, którą przedstawił Eurypides, odpowiada jednej mitycznej postaci? Nawet w przypadku mitu nie można mówić o homogenicznej koncepcji tej figury. A może rację ma Christa Wolf, twierdząc, że bohaterka stała się przedmiotem politycznej manipulacji? W prezentowanej publikacji pytania te pozostaną bez odpowiedzi, gdyż znacznie bardziej istotna wydaje się sama recepcja mitu i próba adaptacji mitologicznej materii we współczesnym świecie. Można tu zaobserwować dwie odmienne tendencje: próbę archaizacji i osadzenia w mitycznych realiach, a także akcentowanie boskiego pochodzenia bohaterki; druga to próba uwspółcześnienia przy pomocy umiejscowienia historii dzieciobójczyni we współczesności danego pisarza. Można ewentualnie wymienić jeszcze trzecią grupę lub raczej podgrupę: utwory, które mimo umiejscowienia akcji w czasach antycznych, cechują się zdecydowaną aktualizacją poruszanych problemów. Mit stanowi w nich pewien rodzaj kamuflażu. We wszystkich przypadkach mit traktowano zatem jako kompleks reguł i modeli ludzkich zachowań, które z upływem czasu nie uległy zmianie. Z Podsumuwania