Literatura
ks. Adam Bezak
Ksiądz Mateusz wraz z grupką swoich podopiecznych udaje się na długo oczekiwane wakacje na Ukrainę. Nie zdaje sobie sprawy, że nad miejscem ich wakacyjnego pobytu zaczęły się już gromadzić ciemne chmury...
Czekałam całe życie. Na Ciebie
Beata Piech
W tomiku Czekałam całe życie. Na Ciebie zostały zebrane poruszające wiersze o uczuciach i doświadczeniu miłości oraz samotności. Autorka stwierdziła, że opublikować te teksty to tak, jakby stanąć z nagą duszą przed tłumem ludzi. I takie wrażenie wywierają na czytelniku jej teksty. Autorka opowiada o wygasającej miłości, trudnej bliskości oraz o samotności w związku. Wiersze zawarte w Czekałam całe życie. Na Ciebie chwytają za serce, są niezwykle osobiste. Pomiędzy wierszami opowiadającymi o trudnościach, można dostrzec elementy radości i zaufania. Wśród smutku odnajdujemy pewną dającą nadzieję wytrwałość. Zachwycające są również wiersze opisujące muzykę, która podnosi na duchu i jest dla podmiotu lirycznego źródłem wytchnienia. Wiele kobiet może odnaleźć w tym tomiku swoje własne doświadczenia i przemyślenia. Jest to świetna pozycja dla samotnych osób poszukujących zrozumienia. Wiem, wybrałam bardzo nieodpowiedni moment wszyscy walczymy z wirusem. Boimy się o zdrowie swoje i swoich bliskich. Ale właśnie ten uciekający czas i kruchość życia uświadomiły mi, że każda pora jest dobra na mówienie nie tylko o miłości, przyjaźni, bliskości, radości, ale też o naszym smutku, strachu i obawie o jutro. Decyzja o opublikowaniu tych wierszy była jedną z najtrudniejszych w moim życiu. To tak, jakby stanąć z nagą duszą przed tłumem ludzi. Dziękuję wszystkim, którzy mi zaufali i opowiedzieli o własnych przeżyciach. Czy trafnie ujęłam swoje i ich uczucia? Cóż mogę powiedzieć. Kobieta żyje dla miłości. I tyle. A może aż tyle
Magdalena Krauze
Czy prawdziwa miłość to tylko mit, czy może jednak warto na nią czekać? Paulina wiedzie uporządkowane życie. Ma satysfakcjonującą pracę w redakcji pisma dla kobiet, czułą rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Lecz za tą fasadą kryje się głęboka tęsknota za miłością, której nie udało się dotąd znaleźć. Wiara Pauliny w idealne zakończenie zostaje wystawiona na próbę, gdy jej najlepszą przyjaciółkę nagle porzuca narzeczony, a koleżanka z pracy zmaga się z kryzysem małżeńskim. Wtedy jak grom z jasnego nieba ten modelowy przykład życiowej stabilności burzy nowy szef Pauliny - Igor Gradecki, jej dawna, skrywana miłość z czasów szkolnych. Okazuje się, że choć kobieta doskonale go pamięta, to on jej nie rozpoznaje. Ten charyzmatyczny, przystojny i pewny siebie mężczyzna z impetem wkracza w życie Pauliny, burząc jej spokój i wywołując emocje, o których zdążyła zapomnieć. Kiedyś zraniona, dziś wzbogacona doświadczeniem kobieta musi odnaleźć w sobie siłę, by nie utonąć w spojrzeniu Igora. Czy odnowione uczucie przerodzi się w coś więcej? A może przeszłość i teraźniejszość nie powinny się spotykać? "Czekałam na ciebie", pierwszy tom powieściowego cyklu, to poruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie i miłości, której nie da się przewidzieć. Zanurz się w tej emocjonującej historii, gdzie kobieta i mężczyzna splatają się w niezapomnianym uczuciu. To książka idealna dla każdego, kto wierzy, że można znaleźć prawdziwe szczęście, nawet gdy najmniej się tego spodziewamy. Dzięki tej ciepłej i emocjonalnej powieści przekonasz się, że warto otworzyć serce na to, co przynosi przyszłość, nawet jeśli wymaga to zmierzenia się z przeszłością.
Stanisław Wyspiański
(Czekam) Czekam. Jak długo jeszcze czekać trzeba -- godzinę tylko -- ale ta godzina wystarczyć może dla mnie za dnie całe: chciałbym być już tam -- stęsknione źrenice wytężam w dal rozległą -- gdzieś za pola szukając twarzy kochanych -- siwe gór wierzchołki faliste -- pola zielone usłane murawą, obłane słońcem -- drzewa gęste sadu, co wznoszą swoje bogate korony szmaragdem liści strojne -- bujne plony chylą obwisłe gałęzie ku ziemi co cień rzucają smugami czarnemi -- gdzie miły zawsze chłód znajdą znużeni. [...]Stanisław WyspiańskiUr. 15 stycznia 1869 w Krakowie Zm. 28 listopada 1907 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Wesele (1901); Legenda (1897), Warszawianka (1898), Lelewel (1899), Klątwa (1899), Wyzwolenie(1903), Noc Listopadowa (1903), Akropolis (1903), Powrót Odysa (1907), Sędziowie (1907) Polski dramaturg, poeta okresu Młodej Polski, malarz, grafik. Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych oraz historię sztuki, literaturę i historię na UJ. W latach 1890-1894 podróżował po Europie (Włochy, Szwajcaria, Francja, Niemcy, Praga czeska). Ożeniony z chłopką. Charakterystyczne są jego pastele ? impresjonistyczne pejzaże oraz portrety w duchu estetyki secesji, na których postacie obrysowane wyrazistym konturem uchwycone są w naturalnych pozach. Jest twórcą polichromii i witraży w kościele Franciszkanów w Krakowie. W nawiązujących do tradycji dramatu antycznego i szekspirowskiego dramatach symbolicznych Wyspiańskiego refleksji nad historią oraz problematyką narodową i społeczną dotyczącą Polski towarzyszy ideowa dyskusja z romantyzmem. autor: Katarzyna Jastrząb Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Władysław Reymont
„Czekam...„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “ Nie mogłem już zasnąć ani na chwilę. Nie kładłem się nawet, gasiłem tylko lampę i czekałem, byłem pewny, że lada chwila i przed mojemi drzwiami przycichną ciężkie stąpania i ktoś zawoła: — Telegrama! Ale omijali mnie, jakby na urągowisko. Brali inteligentów, brali robotników, brali kobiety, ba, nawet kilkunastoletnich wyrostków. A ja męczyłem się coraz okropniej. Że wkońcu pragnąłem już z całej siły, żeby i mnie wzięli jak najprędzej, żeby już nie czekać, nie umierać z trwogi, nie słyszeć tych krzyków, co mi przeszywały duszę i nie widzieć tych łez gorzkich, tych palących łez matczynych, żeby wreszcie uciec od własnego szaleństwa. Nie, nie przyszli po mnie.” Fragment książki “Czekam…”
Władysław Reymont
„Czekam...„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “ Nie mogłem już zasnąć ani na chwilę. Nie kładłem się nawet, gasiłem tylko lampę i czekałem, byłem pewny, że lada chwila i przed mojemi drzwiami przycichną ciężkie stąpania i ktoś zawoła: — Telegrama! Ale omijali mnie, jakby na urągowisko. Brali inteligentów, brali robotników, brali kobiety, ba, nawet kilkunastoletnich wyrostków. A ja męczyłem się coraz okropniej. Że wkońcu pragnąłem już z całej siły, żeby i mnie wzięli jak najprędzej, żeby już nie czekać, nie umierać z trwogi, nie słyszeć tych krzyków, co mi przeszywały duszę i nie widzieć tych łez gorzkich, tych palących łez matczynych, żeby wreszcie uciec od własnego szaleństwa. Nie, nie przyszli po mnie.” Fragment książki “Czekam…”
Władysław Reymont
„Czekam...„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “ Nie mogłem już zasnąć ani na chwilę. Nie kładłem się nawet, gasiłem tylko lampę i czekałem, byłem pewny, że lada chwila i przed mojemi drzwiami przycichną ciężkie stąpania i ktoś zawoła: — Telegrama! Ale omijali mnie, jakby na urągowisko. Brali inteligentów, brali robotników, brali kobiety, ba, nawet kilkunastoletnich wyrostków. A ja męczyłem się coraz okropniej. Że wkońcu pragnąłem już z całej siły, żeby i mnie wzięli jak najprędzej, żeby już nie czekać, nie umierać z trwogi, nie słyszeć tych krzyków, co mi przeszywały duszę i nie widzieć tych łez gorzkich, tych palących łez matczynych, żeby wreszcie uciec od własnego szaleństwa. Nie, nie przyszli po mnie.” Fragment książki “Czekam…”
Stanisław Wyspiański
(Czekam na cię...) Czekam na cię, bo mi smutno samemu bo nie mogę dojść do celu mej podróży, ale póty błądzić muszę, aż drugą znajdę duszę, bo za dumne za wieczne podwoje, gdzie strażą uczucie i siła, gdzie śmierć i sława czekają i samotnika zaduszą, zadławią i nie puszczają. Dwu idących wpuścić muszą, za dumne za wieczne podwoje wchodzi się tylko po dwoje, by siłę przemóc siłą, uczucie zwalczyć uczuciem -- śmierć własną śmiercią przerazić a sławę cieniem (....) i przejść wrota nieśmiertelne bez trwogi -- tam dopiero myśl leci bez granicy, tam dopiero się świeci ogień miłości. [...]Stanisław WyspiańskiUr. 15 stycznia 1869 w Krakowie Zm. 28 listopada 1907 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Wesele (1901); Legenda (1897), Warszawianka (1898), Lelewel (1899), Klątwa (1899), Wyzwolenie(1903), Noc Listopadowa (1903), Akropolis (1903), Powrót Odysa (1907), Sędziowie (1907) Polski dramaturg, poeta okresu Młodej Polski, malarz, grafik. Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych oraz historię sztuki, literaturę i historię na UJ. W latach 1890-1894 podróżował po Europie (Włochy, Szwajcaria, Francja, Niemcy, Praga czeska). Ożeniony z chłopką. Charakterystyczne są jego pastele ? impresjonistyczne pejzaże oraz portrety w duchu estetyki secesji, na których postacie obrysowane wyrazistym konturem uchwycone są w naturalnych pozach. Jest twórcą polichromii i witraży w kościele Franciszkanów w Krakowie. W nawiązujących do tradycji dramatu antycznego i szekspirowskiego dramatach symbolicznych Wyspiańskiego refleksji nad historią oraz problematyką narodową i społeczną dotyczącą Polski towarzyszy ideowa dyskusja z romantyzmem. autor: Katarzyna Jastrząb Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Hrabia Jan Nawrecki to dandys i karierowicz. Piastuje urząd posła na sejm, stara się o stanowisko ambasadora. Romansuje jednocześnie z dwiema pięknymi kobietami. Rosjanka, Ewelina Nikolska jest w nim prawdziwie zakochana. Księżna Nelly Ozierowska wykorzystuje tylko jego pozycję i koneksje do ratowania rodzinnego majątku przed bankructwem. Jak zachowa się główny bohater? Czy doceni to co szlachetne i wartościowe, czy też okaże się bezdusznym, zainteresowanym jedynie własną karierą i materialnymi korzyściami, cynikiem wystawiającym i przyjmującym czeki bez pokrycia? Gigantyczne malwersacje finansowe, pozorowana śmierć, afera szpiegowska wszystkie te elementy składają się na dynamiczną i zaskakującą fabułę książki Czeki bez pokrycia.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Hrabia Jan Nawrecki to dandys i karierowicz. Piastuje urząd posła na sejm, stara się o stanowisko ambasadora. Romansuje jednocześnie z dwiema pięknymi kobietami. Rosjanka, Ewelina Nikolska jest w nim prawdziwie zakochana. Księżna Nelly Ozierowska wykorzystuje tylko jego pozycję i koneksje do ratowania rodzinnego majątku przed bankructwem. Jak zachowa się główny bohater? Czy doceni to co szlachetne i wartościowe, czy też okaże się bezdusznym, zainteresowanym jedynie własną karierą i materialnymi korzyściami, cynikiem wystawiającym i przyjmującym czeki bez pokrycia? Gigantyczne malwersacje finansowe, pozorowana śmierć, afera szpiegowska wszystkie te elementy składają się na dynamiczną i zaskakującą fabułę książki Czeki bez pokrycia.
Paweł Bravo
Od siedmiu lat Paweł Bravo częstuje czytelników „Tygodnika Powszechnego” felietonami o polityce, kulturze i sztuce. Pretekstem do ich pisania jest kuchnia – gotowanie, smakowanie, karmienie. Są te teksty dowodem na to, że przez żołądek do serca, ale też do mózgu. Książka Czekolada i kapuśniak. Felietony do czytania przy zagniataniu masy na ciasto albo karmelizowaniu cebuli jest esencją tych ponad 400 tekstów opublikowanych na łamach „Tygodnika”. Zbiór otwiera wstęp Tessy Capponi-Borawskiej, którą z autorem łączy włoskie pochodzenie i miłość do polskiej kuchni. Osiemdziesiąt trzy felietony i nieco więcej przepisów na ulubione potrawy Pawła Bravo wybrała Paulina Bandura. Teksty zostały ułożone w rytmie pór roku, by pozostać wiernym ideom, które głosi autor – lokalności i sezonowości właśnie. Felietonowy kalendarz zaczyna się więc w styczniu, gdy w piwnicach zostały ostatnie korzenie buraków, przez nowalijki, majowe szparagi, letnie czereśnie i szprycery, jesienne kapuśniaki i ogórkowe, aż po zimowy comfort food. Smacznego! I miłej lektury!