Literatura
Yuppie oraz squatter. Globalne style życia w lokalnych środowiskach wychowawczych
Maciej Bernasiewicz
Spis treści Wprowadzenie / 7 Rozdział 1: Yuppie jako idealny konsument epoki neoliberalnej. Charakterystyka stylu życia / 21 Milkie, bobo, yettie, pokolenie X, czyli kategorie społeczne postyuppie / 32 Istota kryzysu neoliberalnych wzorców życia / 43 Rozdział 2: Squatterzy jako kontestatorzy epoki neoliberalnej. Charakterystyka stylu życia / 53 Społeczno-gospodarcze tło buntu alterglobalistów / 67 Rozdział 3: Wybór stylu życia w kontekście środowiska wychowawczego Różnorodność środowisk życia / 87 Styczności bezpośrednie jako obszar transmisji znaczeń / 92 Rozdział 4: Metodologiczne podstawy badań własnych Założenia metateoretyczne / 101 Problematyka badawcza / 106 Rozdział 5: Wybrane elementy stylu życia osób z badanych kategorii społecznych Praca jako wartość życiowa / 117 Czas wolny / 130 System wartości / 139 Rozdział 6: Środowisko wychowawcze badanych osób Styl wychowania w rodzinie pochodzenia / 151 Znaczący inny (significant other) w świecie osób z badanych kategorii społecznych / 164 Zakończenie / 177 Bibliografia / 189 Summary / 197 Zusammenfassung / 199
Ivan Novotny
Powieść religijna „Z Aniołem do Nowego Świata” powstała w 2005 roku. Jej autor, polski ksiądz katolicki, ukrył się pod pseudonimem „Ivan Novotny” i napisał ją w taki sposób, że tylko niewielu potrafiło umieścić ją w realiach polskiej rzeczywistości. Był wtedy jeszcze nieznany szerszemu ogółowi i takim pragnął pozostać. Jednak film-wywiad z nim dla katolickiej telewizji w Barcelonie „Widziałem Nowy Świat” spowodował, że nie mógł już dłużej ukrywać swojego nazwiska, więc odtąd coraz odważniej naświetlał temat „niemodny”, a nawet dla wielu kontrowersyjny: Paruzji czyli powtórnego przyjścia na świat Chrystusa. Kontrowersyjny dlatego, że ks. Skwarczyński wydarzenie to sytuuje nie – jak prawie wszyscy – na samym końcu świata, lecz za naszych dni. Uważa nawet za swoją misję nie tylko przekonywanie ludzi o bliskości Paruzji, mającej doprowadzić do przemiany oblicza całej ziemi, ale także przygotowanie ich do niej. Bazuje przy tym także na własnym doświadczeniu, gdyż od dziecka wiele razy był przenoszony do tego „Nowego Świata”. W jego powieści odnajdziemy splot wątków opartych na wielu źródłach, lecz spiętych w jedną całość klamrą tego, co pochodzi z jego wyobraźni. Książkę napisał głównie po to, by dać czytelnikom możliwość znalezienia się duchem w opisywanym świecie, bardzo różniącym się od dzisiejszego. Ludziom cierpiącym i zagubionym w dzisiejszym świecie dla nich obcym, świecie pełnym buntu przeciwko najwyższym wartościom, wojen, nienawiści, wyzysku, kłamstwa i chorób chciał otworzyć okno na przepiękną nową rzeczywistość, która wkrótce może stać się ich udziałem.
Ewa Siarkiewicz
Ludzkość osiągnęła poziom do którego dążyła latami w końcu ludzie mogli opuścić Ziemię i kolonizować wszechświat, tak różnorodny i kuszący. Jednak nie każdy robił to legalnie; grupa Polaków zdecydowała się wyruszyć bez informowania odpowiednich organów o swoich planach...
Ewa Siarkiewicz
Ludzkość osiągnęła poziom do którego dążyła latami w końcu ludzie mogli opuścić Ziemię i kolonizować wszechświat, tak różnorodny i kuszący. Jednak nie każdy robił to legalnie; grupa Polaków zdecydowała się wyruszyć bez informowania odpowiednich organów o swoich planach...
Karol May
„Z Bagdadu do Stambułu” to trzecia powieść przygodowa z cyklu „Powieści podróżnicze” Karola Maya, nazywanych również „Cyklem arabskim”. Kara ben Nemesi i Hadżi Halef Omar podążają szlakiem karawan, który wiedzie z Bagdadu do Stambułu. Przemierzają wielkie połacie imperium tureckiego, stykają się z plemionami zamieszkującymi te ziemi, poznają z bliska ich zwyczaje i wierzenia. W ruinach Baalbek spotykają groźnego, owianego legendą przestępcę, na którego tropie byli już od dawna.
Karol May
Powieść Karola Maya "Z Bagdadu do Stambułu" to trzeci tom cyklu "Powieści podróżnicze", inaczej określany jako "Cykl arabski" lub "Cykl orientalny". "Z Bagdadu do Stambułu", to powieść, która przenosi czytelnika w epicką podróż szlakiem karawan, wiodącym od Bagdadu do Stambułu. Kara ben Nemesi i wierny towarzysz Hadżi Halef Omar odkrywają przed nami wielkie połacie imperium tureckiego, zanurzając się w fascynującą mozaikę kultur, zwyczajów i wierzeń miejscowych plemion. Na szlaku karawan towarzyszą im dramatyczne wydarzenia, zderzenia z zarazą, która dziesiątkuje towarzyszy podróży, oraz spotkanie z tajemniczym przestępcą owianym legendą, ukrytym w ruinach Baalbek. To nie tylko podróż przez przestrzeń geograficzną, lecz także podróż w głąb ludzkich historii i niezwykłych losów. Przekonaj się o sile tej epickiej opowieści, gdzie każda strona to nowa przygoda, a każdy rozdział skrywa tajemnicę, która wciąga jak wir. Odkryj świat Karola Maya w "Z Bagdadu do Stambułu" i doświadcz podróży, której nie zapomnisz.
Z biegiem dni. Pamiętnik minionego roku
Jerzy Stuhr
Ostatni monolog Jerzego Stuhra pożegnanie ze sceną i światem Z biegiem dni powstały w ciągu 2023 roku pamiętnik artysty to przejmujące świadectwo odchodzenia, pożegnania z teatrem, ze sceną, z życiem. Zapis wielkiej aktorskiej pasji, twórczej ciekawości oraz niezłomnego zmagania z chorobą i słabościami. To też ostatnia teatralna lekcja profesora Jerzego Stuhra - notatki o pracy reżyserskiej nad spektaklem Geniusz według sztuki Tadeusza Słobodzianka i nad zagraną w nim jego ostatnią rolą - Konstantego Stanisławskiego, mistrza teatru. Schodząc ze sceny życia, aktor - jak wykreowany przez niego Filip Mosz w Amatorze - skierował kamerę na siebie, by stworzyć szczery, pożegnalny autoportret. Cały czas zastanawiam się, jak nazwać mój pamiętnik. Na trop wpadła, wiedziona intuicją, moja żona Basia Z biegiem dni. Jest to dokładnie w punkt. Mam poczucie, że one biegną, a ja stoję. Nawet myślę, że po tylu latach biegu stan zatrzymania się jest dość interesujący. Więcej się zastanawiam, obserwuję, patrzę, jak rosną wnuki. () Teraz wolno unoszę się z biegiem dni. Jest we mnie spokój. (fragment książki)
Z biegiem dni. Pamiętnik minionego roku
Jerzy Stuhr
Ostatni monolog Jerzego Stuhra pożegnanie ze sceną i światem Z biegiem dni powstały w ciągu 2023 roku pamiętnik artysty to przejmujące świadectwo odchodzenia, pożegnania z teatrem, ze sceną, z życiem. Zapis wielkiej aktorskiej pasji, twórczej ciekawości oraz niezłomnego zmagania z chorobą i słabościami. To też ostatnia teatralna lekcja profesora Jerzego Stuhra - notatki o pracy reżyserskiej nad spektaklem Geniusz według sztuki Tadeusza Słobodzianka i nad zagraną w nim jego ostatnią rolą - Konstantego Stanisławskiego, mistrza teatru. Schodząc ze sceny życia, aktor - jak wykreowany przez niego Filip Mosz w Amatorze - skierował kamerę na siebie, by stworzyć szczery, pożegnalny autoportret. Cały czas zastanawiam się, jak nazwać mój pamiętnik. Na trop wpadła, wiedziona intuicją, moja żona Basia Z biegiem dni. Jest to dokładnie w punkt. Mam poczucie, że one biegną, a ja stoję. Nawet myślę, że po tylu latach biegu stan zatrzymania się jest dość interesujący. Więcej się zastanawiam, obserwuję, patrzę, jak rosną wnuki. () Teraz wolno unoszę się z biegiem dni. Jest we mnie spokój. (fragment książki)
Jan Kasprowicz
I Chaty rzędem na piaszczystych wzgórkach, Za chatami krępy sad wiśniowy, Wierzby siwe poschylały głowy Przy stodołach, przy niskich obórkach. Płot się wali; piołun na podwórkach; Tu rżą konie, ryczą chude krowy. [...]Jan KasprowiczUr. 12 grudnia 1860 r. w Szymborzu pod Inowrocławiem Zm. 1 sierpnia 1926 r. w Poroninie na Harendzie (dziś Zakopane) Najważniejsze dzieła: Z chałupy (1888); Miłość (1895); Krzak dzikiej róży (1898); Ginącemu światu (1902); Księga ubogich (1916); Hymny (1921) Poeta, dramaturg, krytyk, tłumacz, publicysta epoki Młodej Polski. Pomimo, że był synem chłopskim, udało mu się zdobyć wyższe wykształcenie, a nawet w 1904 r. doktoryzował się na Uniwersytecie Lwowskim na podstawie rozprawy Liryka Teofila Lenartowicza. W 1909 r. na tym samym uniwersytecie objął, specjalnie dla niego utworzoną, katedrę literatury porównawczej. Biegle władał łaciną, greką, angielskim i francuskim ? przekładał dzieła m.in. Ajschylosa, Eurypidesa, Shakespeare'a. W działalności Jana Kasprowicza wyróżnić można etapy, które charakteryzowały się fascynacją określonymi kierunkami poetyckimi. Początkowo w jego twórczości dominował realizm i naturalizm, później impresjonizm i symbolizm. Kolejny okres cechował ekspresjonizm, a ostatni to przejście do postawy franciszkańskiej. autor: Izabela Miecznikowska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Błażej Przygodzki
BŁAŻEJ PRZYGODZKI Z CHIRURGICZNĄ PRECYZJĄ. PIERWSZY POLSKI THRILLER MEDYCZNY Thriller medyczny mocno osadzony w polskiej popkulturze Zbrodnia i Medycyna tego lubimy się bać! Historia zaczyna się jak najlepszy thriller Hitchcocka: biznesmen wychodzi z biura i w biały dzień, w centrum miasta zostaje napadnięty i tak pobity, że staje się warzywem. Jego żona, jak się później okaże, nie podejmie decyzji, by odłączyć go od aparatury, która sztucznie podtrzymuje go przy życiu. Dlaczego? Niemal w tym samym czasie na wrocławskim basenie umiera na udar młody mężczyzna. Nigdy wcześniej na nic nie chorował, był wysportowany, uprawiał boks. Czy napad na biznesmena i śmierć boksera coś łączy? Tak, obaj byli pacjentami sympatycznego Huberta Kłosowskiego, którego policja zacznie podejrzewać, że typował swoich pacjentów, by ich zabić, pobrać od nich organy i sprzedać je ludziom gotowym zapłacić za nie każdą cenę. Wokół Kłosowskiego powoli zaciska się pętla podejrzeń i lekarz trafi w końcu za kratki. Czy rzeczywiście był Doktorem Śmiercią, jak nazwano go w mediach? Inspektor będzie miał twardy orzech do zgryzienia, tym bardziej, że w dochodzeniu wspomaga go aspirant narkoman, zamieszany z gangsterskie porachunki. Horror we wrocławskim szpitalu. Tajemnicze zgony pacjentów doktora S. Podejrzany o handel organami? Kto rozwikła zagadkę "łowców organów", oczyści lekarza z zarzutów i zdemaskuje policjanta-narkomana? Wrocław 2012 seria podejrzanych zgonów. Dlaczego umierają młodzi i zdrowi mężczyźni? Już dwie ofiary upiornego kardiologa! Kto następny? Błażej Przygodzki (ur. 1975) scenarzysta (autor m.in. scenariusza do kilku odcinków serialu Licencja na wychowanie, TVP), dziennikarz, pisarz (zadebiutował powieścią obyczajową pt. Dzienniki samobójców, Świat Książki, 2012). Pochodzi z Wrocławia.
Maria Konopnicka
Refleksje o cmentarzach. Jeden z nich wpisuje się w obszar wspomnień z dzieciństwa, intrygującej, a zarazem przerażającej przestrzeni, otwierającej na doświadczenia obcowania z duchami. Kolejny postrzegany jest już z perspektywy osoby dojrzalszej, jeszcze następny fascynuje swą odmiennością, jest bowiem cmentarzem muzułmańskim. Przywołaniu przestrzeni cmentarzy towarzyszy refleksja o śmierci jako sile niszczącej to, co wartościowe i piękne.
Maria Konopnicka
Refleksje o cmentarzach. Jeden z nich wpisuje się w obszar wspomnień z dzieciństwa, intrygującej, a zarazem przerażającej przestrzeni, otwierającej na doświadczenia obcowania z duchami. Kolejny postrzegany jest już z perspektywy osoby dojrzalszej, jeszcze następny fascynuje swą odmiennością, jest bowiem cmentarzem muzułmańskim. Przywołaniu przestrzeni cmentarzy towarzyszy refleksja o śmierci jako sile niszczącej to, co wartościowe i piękne.
Jerzy Żuławski
„Z czary młodości” (z powodu tomu poezji Miriama) Niektórzy czarę życia cisną do ust długo, a młodzieńczych «upojeń» rozkoszne ułudy w serce, w duszę wciągają srebrną pieśni strugą, gdy zaś na dnie się «męty» odnajdą i brudy, umieją «pojednaniem» pozabliźniać rany... Jam swą czarę wziął w ręce, ach! — dziecinne prawie! I namiętniem się rzucił pić sok z niej czerpany, i upiłem się rychło, i śniłem na jawie słońce w niebie bez chmury i wicher na morzu, koni tabun na stepie i płonące puszcze, gromy grzmiące na czarnym chmur wilgotnych łożu i dłoń anioła, która znojne czoło muszcze. [...]Jerzy ŻuławskiUr. 14 lipca 1874 w Lipowcu Zm. 9 sierpnia 1915 w Dębicy Najważniejsze dzieła: Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca (1903), Zwycięzca (1910), Stara Ziemia (1911) Pisarz, poeta i dramaturg okresu Młodej Polski; znany i ceniony przez głównych jej przedstawicieli: Przybyszewskiego, Kasprowicza, Tetmajera i innych. Studiował w Szwajcarii, początkowo na politechnice w Zurychu, następnie na Wydziale Filozoficznym uniwersytetu w Bernie, gdzie uzyskał tytuł doktora na podstawie pracy o filozofii Spinozy (Benedykt Spinoza. Człowiek i dzieło; wyd. 1902). Jako twórca swej epoki, wpisuje się w nurty dekadentyzmu i katastrofizmu. Od 1910 roku mieszkał w Zakopanem, w willi ,,Łada", gdzie spotykali się literaci starego i nowego pokolenia (np. Witkacy). Był współzałożycielem TOPR, brał udział w akcjach ratowniczych w górach. Był jednym z pierwszych polskich pisarzy science fiction; patronuje polskiej nagrodzie w zakresie literatury fantastycznej ufundowanej w 2008 r. Na podstawie jego Trylogii księżycowej powstał film Andrzeja Żuławskiego Na srebrnym globie (1976-1977, ukończony po przerwie w 1988 r.). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Thomas Hardy
Wspaniały portret niezależnej kobiety, która potrafi wybrnąć nawet z pozornie nieodwracalnych skutków źle podjętych decyzji. Klasyczna i jedna z najlepszych powieści w dorobku autora, obrazowo ukazująca przesądy i zwyczaje małej wiejskiej społeczności. Dziewiętnastowieczna Anglia. Betsaba Everdene dziedziczy farmę po zmarłym wuju. Wszyscy oczekują, że wyjdzie za mąż i zajmie się dziećmi. Ale ona, silna i inteligentna, nie zamierza wiązać się z nikim bez miłości. Życie przyniesie wiele niespodzianek nieoczywiste wybory, sercowe rozterki oraz pomyłki losu. Betsaba zrobi jednak wszystko, żeby znaleźć sobie miejsce w zmaskulinizowanym świecie. Uroda i niezależność dziewczyny przyciągają wszakże mężczyzn. O jej względy zabiega trzech całkowicie odmiennych kandydatów: oddany pasterz Gabriel Oak, sąsiad i szanowany farmer William Boldwood oraz sierżant królewskich dragonów, a przy tym kobieciarz i hulaka, Franciszek Troy. Relacje pomiędzy Betsabą a jej adoratorami stanowią podstawę studium wielu obliczy miłości od tej szczerej i gorącej, po pozbawione skrupułów i skłonne do manipulacji uwielbienie. Książka o gwałtownej sile miłości i namiętności, która doczekała się kilku głośnych ekranizacji filmowych.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Z dawnej przeszłości I W pamięci mojej stanęła tak blada jak widmo senne, a przed tym widmem cały świat upada w głębie bezdenne. Upada z całą swą walką, cierpieniem w głębie bezdenne, przed jednym bladym i znikomym cieniem, jak widmo senne. [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Na Skalnym Podhalu (1910), Legenda Tatr (1912); wiersze: Eviva l'arte; Hymn do Nirwany; Koniec wieku XIX; Prometeusz; Lubię, kiedy kobieta; Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Pieśń o Jaśku zbójniku; List Hanusi. Poeta, jeden z czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu (Młodej Polski); spośród jego obfitej twórczości poetyckiej najistotniejsze dla historii literatury pozostają wiersze z drugiej (1894), trzeciej (1898) i czwartej (1900) serii Poezji, oddające ducha dziewiętnastowiecznego dekadentyzmu, pesymizmu egzystencjalnego, a także fascynacji myślą Schopenhauera i Nietzschego oraz mitologią i filozofią indyjską, które właściwe było pokoleniu Tetmajera, szczególnie młodopolskiej bohemie. Tetmajer zasłynął ponadto jako autor śmiałych erotyków, a także piewca górskiej przyrody Tatr i popularyzator folkloru podhalańskiego; pisał również dramaty (Zawisza Czarny, Rewolucja, Judasz), nowele i powieści (Ksiądz Piotr; Na Skalnym Podhalu; Legenda Tatr; Z wielkiego domu; Panna Mery). Był przyrodnim bratem Włodzimierza Tetmajera, stanowił prototyp postaci Poety z Wesela Wyspiańskiego. Jego ojciec, Adolf Tetmajer, brał udział w powstaniu listopadowym i styczniowym; matka, Julia Grabowska, należała do tzw. koła entuzjastek, literatek skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej. Podczas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (1884-1886) zaprzyjaźnił się z Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem i Ferdynandem Hoesickiem. Zajmował się twórczością poetycką i pracą dziennikarską w "Kurierze Polskim" (współredaktor 1989--93), "Tygodniku Ilustrowanym", "Kurierze Warszawskim" i krakowskim "Czasie". Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza Adama Krasińskiego (wnuka Zygmunta, zajmującego się wydawaniem spuścizny autora Nie-Boskiej komedii) i w tej roli przebywał w Heidelbergu (1895). W czasie I wojny światowej był związany z legionami Piłsudskiego (redagował pismo "Praca Narodowa"); po wojnie wdał się w spór polsko-czechosłowacki o linię graniczną w Tatrach, był organizatorem Komitetu Obrony Spisza, Orawy i Podhala oraz prezesem Komitetu Obrony Kresów Południowych. W 1921 został prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, a w 1934 członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Drugą połowę życia poety naznaczyła choroba. Powikłania wywołane kiłą doprowadziły najpierw do zaburzeń psychicznych (które ujawniły się już podczas obchodów 25-lecia jego twórczości w 1912 r.), a w późniejszym czasie do utraty wzroku. Pod koniec życia Tetmajer egzystował dzięki ofiarności społecznej, umożliwiono mu mieszkanie w Hotelu Europejskim w Warszawie, skąd został eksmitowany w styczniu 1940 r. przez okupacyjne władze niemieckie. Zmarł w Szpitalu Dzieciątka Jezus z powodu nowotworu przysadki mózgowej oraz niewydolności krążenia. Jest pochowany na Cmentarzu Zasłużonych w Zakopanem; na warszawskich Powązkach znajduje się jego symboliczny grób. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Henryk Sienkiewicz
Z dawnych dziejów Messeńczycy, wedle zdania Greków, bitniejsi byli nawet od Spartan. Ale po drugiej wojnie messyńskiej ulegli ostatecznie ich liczebnej przewadze. Na nic nie przydało się bohaterstwo Arystomenesa, na nic zwycięstwa odnoszone przed przybyciem Tyrteusza do Lakonii, na nic morze przelanej krwi. Zwyciężonym zagroziła niewola, ziemi zabór. Lecz dola spartańskich helotów była zbyt straszna, by się mógł zgodzić na nią wolny i dzielny naród; więc mieszkańcy Messeny, Menote, Pylos i innych miast nieszczęsnej krainy, zabrawszy żony i dzieci, siedli na statki i nie oparli się aż na Sycylii, w mieście Zankle, które jeszcze przedtem zajął ich rodak, Anaksylos. [...]Henryk SienkiewiczUr. 5 maja 1846 r. w Woli Okrzejskiej na Podlasiu Zm. 15 listopada 1916 r. w Vevey (Szwajcaria) Najważniejsze dzieła: nowele: Za chlebem (1880), Janko Muzykant (1880), Latarnik (1882); powieści: Trylogia (Ogniem i mieczem 1883-83, Potop 1886, Pan Wołodyjowski 1888), Quo vadis (1896), Krzyżacy (1900), W pustyni i w puszczy (1911) Polski powieściopisarz i publicysta, laureat Nagrody Nobla za ?całokształt twórczości? (1905). Studiował (1866-71) na różnych wydziałach Szkoły Głównej i rosyjskiego UW, lecz żadnego nie ukończył. Pracował jako dziennikarz (felietony pod pseud. ?Litwos?) i jako korespondent w Ameryce Pn. (1876-78). Wiele podróżował (Konstantynopol, Ateny, Zanzibar). Debiutował w 1872 r. powieścią współczesną Na marne oraz tendencyjnymi nowelami Humoreski z teki Worszyłły. Sławę przyniosły mu powieści historyczne. Działacz społeczny: ufundował (1889) stypendium, z którego korzystali m.in. Wyspiański, Konopnicka, Przybyszewski i Tetmajer; założył sanatorium przeciwgruźlicze dla dzieci w Bystrem; wyjechawszy do Szwajcarii w 1914 r. organizował pomoc ofiarom wojny w Polsce. autor: Cezary Ryska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Bolesław Leśmian
Z dłońmi tak splecionymi... Z dłońmi tak splecionymi, jakbyś, klęcząc, spała, W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie, Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie. Jeszcze płaczu niesytą do piersi cię tulę A ty goisz się we mnie, niby lgnąca rana, A ja płacz twój całuję, biodra i kolana I ramię, i zsuniętą z ramienia koszulę. Lecz, karmiony ust twoich spłakanym oddechem, Nie pytam o treść widzeń. Dopiero z porania Zadaję ciemną nocą tłumione pytania. Odpowiadasz bezładnie — ja słucham z uśmiechem. [...]Bolesław LeśmianUr. 22 stycznia 1878 r. w Warszawie Zm. 7 listopada 1937 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: zbiory wierszy: Sad rozstajny (1912), Łąka (1920), Napój cienisty (1936), Dziejba leśna (1938); zbiory baśni prozą: Klechdy sezamowe (1913), Przygody Sindbada Żeglarza (1913) i Klechdy polskie Wybitny polski poeta, eseista, prozaik i tłumacz tworzący w Młodej Polsce i dwudziestoleciu międzywojennym. Pochodził ze spolszczonej inteligenckiej rodziny Lesmanów. Spokrewniony z A. Langem i J. Brzechwą. Ukończył studia prawnicze w Kijowie. Współtworzył ?Chimerę? i Teatr Artystyczny w Warszawie. Jego poezję cechował symbolizm, sensualizm, mistycyzm, spirytyzm, zainteresowanie paranormalnością, postulowanie powrotu do natury (poeta jako ?człowiek pierwotny?), poszukiwanie miejsca Boga w świecie, ale i egzystencjalne spory ze stwórcą. Nawiązywał do ludowości (tworząc neologizmy oraz własne mity i postaci), stylistycznie do baroku i romantyzmu, ideowo do filozofii Nietzschego i Bergsona. Mistrz wiersza sylabotonicznego. W 1933 r. został członkiem Polskiej Akademii Literatury. autor: Alicja Szulkowska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jan Gnatowski
Jan Gnatowski ps. literacki Jan Łada to polski pisarz, publicysta, filozof i teolog, autor licznych bardzo poczytnych książek. Fragment: Przez tych kilka tygodni było u nas dziwnie duszno i ciężko. Po prostu nieszczęście wisiało w powietrzu, czuło się, jak szło ku nam krok za krokiem. A przecież pobyt nasz w Kijowie nie był od początku ani spokojny, ani wesoły. Od czasu jak Staś siedział w fortecy, mogłem przywyknąć do przestraszonych i wybladłych twarzy, do szeptów po kątach, takich, jak przy chorym lub nieboszczyku, do tłumionych płaczów, o których powód nie wolno mi było pytać. Nie dziwili mnie już nieznajomi, przychodzący do nas ukradkiem o różnych porach dnia i nocy i znikający gdzieś po cichu tylnym wejściem, po tajemniczej naradzie z mamą i panną Felicją, za zamkniętymi drzwiami salonu lub sypialni. Tyle razy widziałem moją matkę śmiertelnie znużoną i znękaną, gdy wracała z całodziennego biegania po kancelariach i urzędach, że mnie to już ani przestraszało ani nawet smuciło, jak dawniej. W ośmiu latach jest się takim egoistą! Teraz jednak było widocznie coś gorszego, niż przedtem. Wszyscy u nas w domu chodzili jak struci, swoi i obcy. Gdy ktoś nadszedł, zaczynały się szepty, przerywane łzami ale o co chodziło, nie mogłem się dowiedzieć. Gdy się dopytywałem, zbywano mnie jakimś słabym wykrętem, w który nie wierzyłem. Raz wreszcie powiedziała mi panna Felicja: Staś chory, bardzo chory. Módl się za niego gorąco może cię Bóg wysłucha. Modliłem się więc i dlatego, że Stasia kochałem, i dlatego, że ostatecznie nic innego nie miałem do roboty. Nikt na mnie nie zwracał uwagi...
Jan Gnatowski
Jan Gnatowski ps. literacki Jan Łada to polski pisarz, publicysta, filozof i teolog, autor licznych bardzo poczytnych książek. Fragment: Przez tych kilka tygodni było u nas dziwnie duszno i ciężko. Po prostu nieszczęście wisiało w powietrzu, czuło się, jak szło ku nam krok za krokiem. A przecież pobyt nasz w Kijowie nie był od początku ani spokojny, ani wesoły. Od czasu jak Staś siedział w fortecy, mogłem przywyknąć do przestraszonych i wybladłych twarzy, do szeptów po kątach, takich, jak przy chorym lub nieboszczyku, do tłumionych płaczów, o których powód nie wolno mi było pytać. Nie dziwili mnie już nieznajomi, przychodzący do nas ukradkiem o różnych porach dnia i nocy i znikający gdzieś po cichu tylnym wejściem, po tajemniczej naradzie z mamą i panną Felicją, za zamkniętymi drzwiami salonu lub sypialni. Tyle razy widziałem moją matkę śmiertelnie znużoną i znękaną, gdy wracała z całodziennego biegania po kancelariach i urzędach, że mnie to już ani przestraszało ani nawet smuciło, jak dawniej. W ośmiu latach jest się takim egoistą! Teraz jednak było widocznie coś gorszego, niż przedtem. Wszyscy u nas w domu chodzili jak struci, swoi i obcy. Gdy ktoś nadszedł, zaczynały się szepty, przerywane łzami ale o co chodziło, nie mogłem się dowiedzieć. Gdy się dopytywałem, zbywano mnie jakimś słabym wykrętem, w który nie wierzyłem. Raz wreszcie powiedziała mi panna Felicja: Staś chory, bardzo chory. Módl się za niego gorąco może cię Bóg wysłucha. Modliłem się więc i dlatego, że Stasia kochałem, i dlatego, że ostatecznie nic innego nie miałem do roboty. Nikt na mnie nie zwracał uwagi...
Jan Gnatowski
Jan Gnatowski ps. literacki Jan Łada to polski pisarz, publicysta, filozof i teolog, autor licznych bardzo poczytnych książek. Fragment: Przez tych kilka tygodni było u nas dziwnie duszno i ciężko. Po prostu nieszczęście wisiało w powietrzu, czuło się, jak szło ku nam krok za krokiem. A przecież pobyt nasz w Kijowie nie był od początku ani spokojny, ani wesoły. Od czasu jak Staś siedział w fortecy, mogłem przywyknąć do przestraszonych i wybladłych twarzy, do szeptów po kątach, takich, jak przy chorym lub nieboszczyku, do tłumionych płaczów, o których powód nie wolno mi było pytać. Nie dziwili mnie już nieznajomi, przychodzący do nas ukradkiem o różnych porach dnia i nocy i znikający gdzieś po cichu tylnym wejściem, po tajemniczej naradzie z mamą i panną Felicją, za zamkniętymi drzwiami salonu lub sypialni. Tyle razy widziałem moją matkę śmiertelnie znużoną i znękaną, gdy wracała z całodziennego biegania po kancelariach i urzędach, że mnie to już ani przestraszało ani nawet smuciło, jak dawniej. W ośmiu latach jest się takim egoistą! Teraz jednak było widocznie coś gorszego, niż przedtem. Wszyscy u nas w domu chodzili jak struci, swoi i obcy. Gdy ktoś nadszedł, zaczynały się szepty, przerywane łzami ale o co chodziło, nie mogłem się dowiedzieć. Gdy się dopytywałem, zbywano mnie jakimś słabym wykrętem, w który nie wierzyłem. Raz wreszcie powiedziała mi panna Felicja: Staś chory, bardzo chory. Módl się za niego gorąco może cię Bóg wysłucha. Modliłem się więc i dlatego, że Stasia kochałem, i dlatego, że ostatecznie nic innego nie miałem do roboty. Nikt na mnie nie zwracał uwagi...
Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki
Anna Musiałówna
Anna Musiałówna – fotoreporterka prasowa i socjologiczna, autorka reportaży, kuratorka wystaw fotograficznych, publikowała m.in. w „itd”, „Przyjaciółce”, „Odrze”, „Życiu” „Polityce”. W książce Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki opowiada o własnym życiu poprzez wspomnienia i relacje ze spotkań z bohaterami swoich fotoreportaży. Osoby te, mieszkające często na odległej prowincji, odnajdywała i docierała do nich w zaskakujący niekiedy sposób. Posługując się równie biegle fotografią, jak i słowem pisanym, wyczulona na losy i niedole drugiego człowieka, autorka potrafi z dużą precyzją ukazać obraz życia społecznego w epoce PRL-u i po przełomie 1989 roku, a przy tym ujawnić przed czytelnikami własny punkt widzenia na minione i obecne czasy oraz swoją hierarchię wartości. Zwraca też szczególną uwagę na zmiany oczekiwań, jakie w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat zaszły wobec reportażu prasowego. Ta książka – reportaż o własnym życiu – jest niezwykła. Od opisu dzieciństwa w rodzinnym domu w Suchedniowie, pobytu w szkole baletowej i lat spędzonych w powojennej Warszawie, początków kariery tancerki (nagle przerwanej) – po lata pracy fotoreporterki w pismach warszawskich. Z empatią opisane relacje z najbliższymi – z ojcem i matką, z rodzeństwem, z synem. Niezliczone spotkania z ludźmi w podróżach reporterskich. Kontakt i przyjaźń z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, także – przed wojną – mieszkańcem Suchedniowa. Maria Dąbrowska – inna niż w oficjalnych zapisach, bo we wspomnieniach gosposi Melanii. Wzruszająca, pełna emocji, napisana z wielkim talentem opowieść! Kazimierz Orłoś