Literatura
Ostra jazda. Za kulisami dążeń Ubera do dominacji na świecie
Adam Lashinsky
Adam Lashinsky Autor wyróżnionego przez New York Times bestsellera INSIDE APPLE W swojej kieszeni masz coś niesamowitego: co pozwala ci szybko i łatwo wezwać nieznajomego, aby zawiózł cię tam, dokąd chcesz. W ręku masz coś równie niesamowitego: przemilczaną historię błyskawicznego rozwoju Ubera oraz ogromnych ambicji jego założyciela i dyrektora generalnego. Zarówno Kalanick, jak i Uber mają reputację walecznych, nieugiętych i bezwzględnych wobec rywali. Kierowały nimi podziw i odraza, gdy lekceważyli regulacje prawne, wywoływali nagłą zapaść w transporcie taksówkarskim i wzbudzali kontrowersje w kwestii potencjalnego wyzyskiwania kierowców. Zmienili nawet głęboko zakorzenione zachowania konsumentów by zgodnie z zasadą wpojoną przez rodziców w dzieciństwie nie wsiadać do samochodu z nieznajomym. Ostra jazda to pierwsze wnikliwe przyjrzenie się globalnemu imperium Ubera. Doświadczony dziennikarz i autor bestsellera Inside Apple, Adam Lashinsky starał się poznać podłoże ambicji Travisa Kalanicka, sięgających ko-rzeniami skromnego życia w dzieciństwie. Przedstawił podejrzane początki firmy, jej szybki rozwój i ekspansję w różnych dziedzinach przemysłu. Lashinsky opierał się na wywiadach przeprowadzonych z Kalanickiem na prawach wyłączności i na informacjach od wielu innych osób, które podzieliły się szczegółami o zewnętrznych i wewnętrznych walkach o władzę w Uberze. Zbadał również nieudane wejście Ubera na rynek chiński oraz zawziętą rywalizację między Kalanickiem i jego rywalami z Googlea, Tesli, Lyfta i General Motors w konstruowaniu autonomicznych pojazdów. Lashinsky usiadł nawet za kółkiem jako kierowca Ubera, aby na własnej skórze poczuć, jak to jest. Uber nie schodzi z nagłówków gazet za sprawą imponujących wycen i błyskawicznego rozprzestrzenienia się na całym świecie. Ale ta książka to pierwsza relacja o tym, w jaki sposób stał się dzisiejszym gigantem i jak zamierza podbić przyszłość. Już po lekturze kilku stron Ostrej jazdy przekonacie się, dlaczego niezwykle utalentowany Adam Lashinsky jest dzisiaj jednym z najbardziej szanowanych dziennikarzy biznesowych. Ukazuje kolejne warstwy wydarzeń i ambicje, które doprowadziły do powstania jednej z najbardziej kontrowersyjnych i przebojowych firm, Ubera, a także jej niezaspokojone i często zatrważające parcie do zwycięstwa. NICK BILTON, autor American Kingpin i Hatching Twitter
Ostra jazda. Za kulisami dążeń Ubera do dominacji na świecie
Adam Lashinsky
Adam Lashinsky Autor wyróżnionego przez New York Times bestsellera INSIDE APPLE W swojej kieszeni masz coś niesamowitego: co pozwala ci szybko i łatwo wezwać nieznajomego, aby zawiózł cię tam, dokąd chcesz. W ręku masz coś równie niesamowitego: przemilczaną historię błyskawicznego rozwoju Ubera oraz ogromnych ambicji jego założyciela i dyrektora generalnego. Zarówno Kalanick, jak i Uber mają reputację walecznych, nieugiętych i bezwzględnych wobec rywali. Kierowały nimi podziw i odraza, gdy lekceważyli regulacje prawne, wywoływali nagłą zapaść w transporcie taksówkarskim i wzbudzali kontrowersje w kwestii potencjalnego wyzyskiwania kierowców. Zmienili nawet głęboko zakorzenione zachowania konsumentów by zgodnie z zasadą wpojoną przez rodziców w dzieciństwie nie wsiadać do samochodu z nieznajomym. Ostra jazda to pierwsze wnikliwe przyjrzenie się globalnemu imperium Ubera. Doświadczony dziennikarz i autor bestsellera Inside Apple, Adam Lashinsky starał się poznać podłoże ambicji Travisa Kalanicka, sięgających ko-rzeniami skromnego życia w dzieciństwie. Przedstawił podejrzane początki firmy, jej szybki rozwój i ekspansję w różnych dziedzinach przemysłu. Lashinsky opierał się na wywiadach przeprowadzonych z Kalanickiem na prawach wyłączności i na informacjach od wielu innych osób, które podzieliły się szczegółami o zewnętrznych i wewnętrznych walkach o władzę w Uberze. Zbadał również nieudane wejście Ubera na rynek chiński oraz zawziętą rywalizację między Kalanickiem i jego rywalami z Googlea, Tesli, Lyfta i General Motors w konstruowaniu autonomicznych pojazdów. Lashinsky usiadł nawet za kółkiem jako kierowca Ubera, aby na własnej skórze poczuć, jak to jest. Uber nie schodzi z nagłówków gazet za sprawą imponujących wycen i błyskawicznego rozprzestrzenienia się na całym świecie. Ale ta książka to pierwsza relacja o tym, w jaki sposób stał się dzisiejszym gigantem i jak zamierza podbić przyszłość. Już po lekturze kilku stron Ostrej jazdy przekonacie się, dlaczego niezwykle utalentowany Adam Lashinsky jest dzisiaj jednym z najbardziej szanowanych dziennikarzy biznesowych. Ukazuje kolejne warstwy wydarzeń i ambicje, które doprowadziły do powstania jednej z najbardziej kontrowersyjnych i przebojowych firm, Ubera, a także jej niezaspokojone i często zatrważające parcie do zwycięstwa. NICK BILTON, autor American Kingpin i Hatching Twitter
Ostra jazda. Za kulisami dążeń Ubera do dominacji na świecie
Adam Lashinsky
Adam Lashinsky Autor wyróżnionego przez New York Times bestsellera INSIDE APPLE W swojej kieszeni masz coś niesamowitego: co pozwala ci szybko i łatwo wezwać nieznajomego, aby zawiózł cię tam, dokąd chcesz. W ręku masz coś równie niesamowitego: przemilczaną historię błyskawicznego rozwoju Ubera oraz ogromnych ambicji jego założyciela i dyrektora generalnego. Zarówno Kalanick, jak i Uber mają reputację walecznych, nieugiętych i bezwzględnych wobec rywali. Kierowały nimi podziw i odraza, gdy lekceważyli regulacje prawne, wywoływali nagłą zapaść w transporcie taksówkarskim i wzbudzali kontrowersje w kwestii potencjalnego wyzyskiwania kierowców. Zmienili nawet głęboko zakorzenione zachowania konsumentów by zgodnie z zasadą wpojoną przez rodziców w dzieciństwie nie wsiadać do samochodu z nieznajomym. Ostra jazda to pierwsze wnikliwe przyjrzenie się globalnemu imperium Ubera. Doświadczony dziennikarz i autor bestsellera Inside Apple, Adam Lashinsky starał się poznać podłoże ambicji Travisa Kalanicka, sięgających ko-rzeniami skromnego życia w dzieciństwie. Przedstawił podejrzane początki firmy, jej szybki rozwój i ekspansję w różnych dziedzinach przemysłu. Lashinsky opierał się na wywiadach przeprowadzonych z Kalanickiem na prawach wyłączności i na informacjach od wielu innych osób, które podzieliły się szczegółami o zewnętrznych i wewnętrznych walkach o władzę w Uberze. Zbadał również nieudane wejście Ubera na rynek chiński oraz zawziętą rywalizację między Kalanickiem i jego rywalami z Googlea, Tesli, Lyfta i General Motors w konstruowaniu autonomicznych pojazdów. Lashinsky usiadł nawet za kółkiem jako kierowca Ubera, aby na własnej skórze poczuć, jak to jest. Uber nie schodzi z nagłówków gazet za sprawą imponujących wycen i błyskawicznego rozprzestrzenienia się na całym świecie. Ale ta książka to pierwsza relacja o tym, w jaki sposób stał się dzisiejszym gigantem i jak zamierza podbić przyszłość. Już po lekturze kilku stron Ostrej jazdy przekonacie się, dlaczego niezwykle utalentowany Adam Lashinsky jest dzisiaj jednym z najbardziej szanowanych dziennikarzy biznesowych. Ukazuje kolejne warstwy wydarzeń i ambicje, które doprowadziły do powstania jednej z najbardziej kontrowersyjnych i przebojowych firm, Ubera, a także jej niezaspokojone i często zatrważające parcie do zwycięstwa. NICK BILTON, autor American Kingpin i Hatching Twitter
Ostrożnie z marzeniami. Komedia kryminalna
Maja Kotarska
Agnieszka przez krótką chwilę uważała, że uśmiechnęła się do niej Fortuna. Zmieniła zdanie, kiedy w krótkim czasie odszedł od niej narzeczony, weszła w drogę szajce przestępców, a starsza pani, z którą dzieliła dom, wstąpiła na ścieżkę wojenną. Sabina Boszko miała swoje powody, żeby nie lubić Agnieszki i robiła wszystko, by uprzykrzyć dziewczynie życie. A pomysłów jej nie brakowało. Po kilku miesiącach nieustannej wojny podjazdowej Agnieszka była skłonna podejrzewać staruszkę nawet o spowodowanie wybuchów na Słońcu. A jakby tego było mało, nastąpiła na odcisk bandytom. Na szczęście z przeciwnościami losu nie musiała się zmagać samotnie. Nie zawiedli przyjaciele, a na horyzoncie pojawiła się nowa miłość… Powieść Mai Kotarskiej, to wciągająca od pierwszej strony, pełna pozytywnej energii komedia kryminalna. Wyraziste postaci, dowcipne dialogi, niespodziewane zwroty akcji. Po prostu dobra literatura. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA CYRYSIA: Spadek kojarzy nam się często niemal z wygraną na loterii - szczególnie, gdy w grę wchodzą cenne dobra materialne, jak na przykład dom. Zdarzają się jednak momenty, w których wartościowa darowizna może przynieść więcej szkód niż pożytku. Przekonała się o tym Agnieszka Starzyk, główna bohaterka książki Ostrożnie z marzeniami autorstwa Mai Kotarskiej. Pewnego dnia dziewczyna dowiaduje się, że zmarł Tadeusz, przyrodni brat jej mamy i nieoczekiwanie pozostawił swojej siostrzenicy uroczy domek na peryferiach. Agnieszka nigdy wcześniej nie miała żadnego kontaktu z wujkiem, gdyż obwiniał on jej matkę o rozpad rodziny. Wszyscy są więc ogromnie zaskoczeni wielkim gestem zmarłego. Mimo początkowych obaw, dziewczyna wprowadza się do "nowego" domu. Mieszka tam również Sabina Boszko - teściowa Tadeusza. Niestety, relacje między kobietami nie są zbyt dobre. Staruszka z jawną wrogością odnosi się do nowej lokatorki, próbując na wszelkie możliwe sposoby uprzykrzyć jej życie. Nieszczęścia zdają się chodzić parami, ponieważ w niedługim czasie Agnieszkę porzuca narzeczony, zaś niefortunny splot wydarzeń sprawia, że trafia ona w ręce groźnych gangsterów. Czy dziewczynie uda się pokonać przeciwności losu i odnaleźć wymarzony spokój i szczęście? Dla tych, którzy po raz pierwszy sięgną do twórczości Kotarskiej, lektura powieści Ostrożnie z marzeniami będzie pozytywnym zaskoczeniem. Początkowo wydaje się, że to kolejna nudna, schematyczna historia o dziewczynie, która dostaje spadek, a wraz z nim szansę na sielskie, bezproblemowe życie. Na szczęście już na samym początku powieści można się przekonać, jak bardzo błędne to założenie. Emocje sięgają zenitu za sprawą współwłaścicielki domu, pani Sabiny. Pozornie urocza staruszka jak nikt potrafi knuć, jątrzyć i sterować ludźmi, by osiągnąć swój cel, czyli pozbyć się siostrzenicy zmarłego zięcia. Podczas lektury Ostrożnie z marzeniami nie należy pić mocnej kawy, bo cicha wojna Sabiny i Agnieszki wystarczająco ponosi ciśnienie. Dalsze perypetie głównej bohaterki także okazują się niezwykle zaskakujące i pełne emocji. Szczególnie sceny z udziałem nieobliczalnych bandziorów budzić mogą grozę i przerażenie. Maja Kotarska bardzo starannie dopracowała całą powieść, zwłaszcza wątki kryminalne, dzięki czemu bardzo łatwo wkracza się w samo centrum dramatycznych wydarzeń. Duża zasługa tkwi przede wszystkim w lekkim, swobodnym, przejrzystym stylu narracji oraz w plastycznych, wyrazistych opisach miejsc i zdarzeń. Oprócz scen obyczajowych i sensacyjnych pojawia się również wątek miłosny, lecz jest on zaledwie bladym tłem dla wojny spadkowej. Mimo tego poszczególne wątki tworzą udaną, intrygującą opowieść. Warto się sięgnąć po Ostrożnie z marzeniami. To niezwykle inteligentna, błyskotliwa i ekscytująca historia, przy której nie sposób się nudzić. To dla czytelnika gwarancji całkiem sporej dawki adrenaliny, napięcia i szaleństwa. Naprawdę interesująca powieść. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA ELIZA T.: Jako nastolatka zaczytywałam się w powieściach Edmunda Niziurskiego i Joanny Chmielewskiej. Dzisiaj, dzięki lekkiej i świetnie napisanej książce Mai Kotarskiej wróciły wspomnienia – bo motywy obyczajowe zostały świetnie połączone z rosnącym napięciem rodem z kryminału. Historia jest tu bardzo prosta – dotyczy dwóch skłóconych i walczących ze sobą kobiet, z rozgrywkami tajemniczego gangu w tle. Stary dom odziedziczony po nielubianym wujku zdaje się być obarczony jakąś klątwą, która gwarantuje mocne przeżycia jego nowym mieszkańcom… Postaci są tu nieszablonowe – zwłaszcza pomysłowa staruszka, udająca tylko niedołężną i niezbyt bystrą. Autorka zręcznie gra konwencjami, nie ograniczając się do znanych z literatury sposobów konstruowania bohaterów. Tworzy własny powieściowy świat, nasycony barwami i tonami, które sprawiają, że książka zyskuje niepowtarzalny urok i zapada w pamięć. Nawet to, co banalne, tu okazuje się niezbędne… Kolejnym niezaprzeczalnym atutem tej książki jest dyskretny humor – nie wybuchający co chwilę w postaci słownych, ogranych „fajerwerków”, jak w nastawionych na sukces komercyjny produkcjach literackich. Jest on sugestywnym dodatkiem do fabuły, sprawiającym, że powieść czyta się bardzo przyjemnie. Niezastąpiona jest też nutka dystansu do świata oraz wysmakowanej ironii, która zawsze mnie cieszy w czytanych powieściach. Ta lektura uczy, jak złudne jest ocenianie innych po pozorach – każe pamiętać, że nic nie jest takie, jakim się wydaje i zawsze należy szukać tzw. „drugiego dna”. Również miłość nie jest uczuciem idealnych, tak samo jak nie ma idealnych ludzi, których to uczucie dotyczy. Życzę więc miłej wakacyjnej lektury! RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA SYLWIA WĘGIELEWSKA: Agnieszka Starzyk pewnego dnia dowiaduje się, że zmarły wuj zapisał jej spadek. Było to nic innego, jak jego mieszkanie obejmujące cały parter domku przy ul. Sławińskiej. Nie do końca było to to, o czym od zawsze marzyła, jednakże postanowiła wykorzystać okazję na stworzenie prawdziwego domu dla siebie oraz swego narzeczonego, Michała. Wraz z domem odziedziczyła też sąsiadkę z góry, panią Sabinę Boszko. Z pozoru niewinnie wyglądająca staruszka z czasem okazuje się być prawdziwą wiedźmą z piekła rodem. Kobieta z niejasnych przyczyn wzięła Agnieszkę na cel i za wszelką cenę starała się uprzykrzyć młodej sąsiadce życie. Sytuacja na Sławińskiej staje się coraz trudniejsza do wytrzymania. Jakby tego było mało, na naszą bohaterkę zaczyna czyhać banda rzezimieszków, zimnych i wyrachowanych, zdolnych do najgorszych okropieństw. Ale to nie koniec nieszczęść, jakie spadają na pannę Starzyk. W międzyczasie bowiem zostaje porzucona przez ukochanego, co doszczętnie ją podłamuje. Na całe szczęście w doli i niedoli może zawsze liczyć na swoją wierną przyjaciółkę, Baśkę. Jak potoczą się losy Agnieszki? Dlaczego pani Sabina tak nie cierpi dziewczyny? Czego mogą chcieć od naszej bohaterki bandyci? I czemu Michał postanowił zerwać zaręczyny? Czy przy natłoku tylu nieszczęść, które spadły na głowę Agnieszki, ma ona jeszcze szansę na szczęśliwą przyszłość? Autorką książki „Ostrożnie z marzeniami” jest Maja Kotarska, absolwentka Wydziału Biologii AR we Wrocławiu. Pasjonatka przyrody i literatury. Przez wiele lat pracowała w różnych zawodach, zbierając tym samym mnóstwo doświadczeń, co z kolei przekładało się na kolejne pomysły życiowe. W końcu chwyciła za pióro i zadebiutowała jako pisarka w 2007 roku powieścią kryminalną „Dracena przerywa milczenie”. Od tamtego czasu wydała jeszcze kilka innych dzieł, których jednak nie dane mi było czytać. „Ostrożnie z marzeniami” to moje debiutanckie spotkanie z twórczością autorki. Czy było udane? Jasne, że tak! Kiedy rozpoczęłam lekturę książki, od razu miałam skojarzenie z filmem „Starsza pani musi zniknąć” (reż. Danny DeVito), w którym to młoda para małżeńska po wprowadzeniu do nowego domu musiała zmagać się z uprzykrzającą im na wszelkie sposoby życie staruszką z pięterka. Bohaterka książki, Agnieszka Starzyk, ma dokładnie ten sam problem z panią Sabiną. Staruszka wykazuje się niesamowitą pomysłowością odnośnie psikusów i żarcików, którymi raczy swą młodszą sąsiadkę. Czego tu nie było! Wielokrotnie wybuchałam śmiechem, kiedy czytałam o poczynaniach pani Boszko. No bo jak tu się nie śmiać, kiedy sprowadza do swego mieszkania pokaźną grupkę staruszek, które to ubrawszy na nogi drewniaki zaczynają tańczyć Flamenco tuż nad głową biednej Agnieszki. To tylko jedna z zabawnych sytuacji, a w książce znajdziecie ich bez liku. Doprawdy podziwiałam sąsiadkę panny Starzyk za upór w dążeniu do celu, tj wypędzenia sąsiadki z ich domu. Z drugiej strony podziw należy się również samej Agnieszce. Przez długi okres czasu ze stoickim spokojem znosiła kolejne wybryki staruszki. Jednak i jej cierpliwość miała granice, a ona sama zaczęła miotać się po własnym mieszkaniu, niczym rozwścieczona lwica, szukając wyjścia z sytuacji, w której się znalazła. Obie mieszkanki domu przy ul. Sławińskiej zostały doskonale przedstawione przez autorkę powieści, za co należy się jej duży plus. Równie ważną postacią w powieści jest również Baśka, przyjaciółka Agnieszki. Jest to osoba, którą można nazwać prawdziwą przyjaciółką. Jest lojalna, zawsze ma czas dla swej koleżanki oraz biegnie na złamanie karku, aby wyciągać ją z kolejnych opresji. Doprawdy można pozazdrościć wzajemnych relacji tych dwóch młodych kobiet. Tocząca się wojna podjazdowa pomiędzy mieszkankami domu przy Sławińskiej to tylko jeden z wątków książki. Drugim jest wątek kryminalny, który nie został potraktowany przez pisarkę po macoszemu. Mamy ofiarę, są bandyci, napady, rabunki, jest zagrożenie życia i praca nad rozwiązaniem sprawy przez funkcjonariuszy prawa. Oba wątki są ze sobą doskonale połączone i wzajemnie się przenikają tworząc jedną spójną całość. Ciekawie przedstawiona intryga, mnóstwo zabawnych sytuacji i dialogów, interesujący wątek kryminalny – to wszystko składa się na doskonałą lekturę, która nie jednej osobie umili czas wolny. Sama spędziłam przy niej przyjemne chwile i będę mile wspominać „przyjaźń” dwóch sąsiadek z ul. Sławińskiej. A Wam dobrze radzę przeczytajcie tę książkę. Zwłaszcza w niepogodę, albo kiedy dopadnie Was chandra. Ta historia ponownie przywoła na Wasze usta uśmiech, dzięki czemu choć na jakiś czas zapomnicie o dręczących Was troskach. Projekt okładki: Olga Bołdok
Ostrożnie z marzeniami. Komedia kryminalna
Maja Kotarska
Agnieszka przez krótką chwilę uważała, że uśmiechnęła się do niej Fortuna. Zmieniła zdanie, kiedy w krótkim czasie odszedł od niej narzeczony, weszła w drogę szajce przestępców, a starsza pani, z którą dzieliła dom, wstąpiła na ścieżkę wojenną. Sabina Boszko miała swoje powody, żeby nie lubić Agnieszki i robiła wszystko, by uprzykrzyć dziewczynie życie. A pomysłów jej nie brakowało. Po kilku miesiącach nieustannej wojny podjazdowej Agnieszka była skłonna podejrzewać staruszkę nawet o spowodowanie wybuchów na Słońcu. A jakby tego było mało, nastąpiła na odcisk bandytom. Na szczęście z przeciwnościami losu nie musiała się zmagać samotnie. Nie zawiedli przyjaciele, a na horyzoncie pojawiła się nowa miłość… Powieść Mai Kotarskiej, to wciągająca od pierwszej strony, pełna pozytywnej energii komedia kryminalna. Wyraziste postaci, dowcipne dialogi, niespodziewane zwroty akcji. Po prostu dobra literatura. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA CYRYSIA: Spadek kojarzy nam się często niemal z wygraną na loterii - szczególnie, gdy w grę wchodzą cenne dobra materialne, jak na przykład dom. Zdarzają się jednak momenty, w których wartościowa darowizna może przynieść więcej szkód niż pożytku. Przekonała się o tym Agnieszka Starzyk, główna bohaterka książki Ostrożnie z marzeniami autorstwa Mai Kotarskiej. Pewnego dnia dziewczyna dowiaduje się, że zmarł Tadeusz, przyrodni brat jej mamy i nieoczekiwanie pozostawił swojej siostrzenicy uroczy domek na peryferiach. Agnieszka nigdy wcześniej nie miała żadnego kontaktu z wujkiem, gdyż obwiniał on jej matkę o rozpad rodziny. Wszyscy są więc ogromnie zaskoczeni wielkim gestem zmarłego. Mimo początkowych obaw, dziewczyna wprowadza się do "nowego" domu. Mieszka tam również Sabina Boszko - teściowa Tadeusza. Niestety, relacje między kobietami nie są zbyt dobre. Staruszka z jawną wrogością odnosi się do nowej lokatorki, próbując na wszelkie możliwe sposoby uprzykrzyć jej życie. Nieszczęścia zdają się chodzić parami, ponieważ w niedługim czasie Agnieszkę porzuca narzeczony, zaś niefortunny splot wydarzeń sprawia, że trafia ona w ręce groźnych gangsterów. Czy dziewczynie uda się pokonać przeciwności losu i odnaleźć wymarzony spokój i szczęście? Dla tych, którzy po raz pierwszy sięgną do twórczości Kotarskiej, lektura powieści Ostrożnie z marzeniami będzie pozytywnym zaskoczeniem. Początkowo wydaje się, że to kolejna nudna, schematyczna historia o dziewczynie, która dostaje spadek, a wraz z nim szansę na sielskie, bezproblemowe życie. Na szczęście już na samym początku powieści można się przekonać, jak bardzo błędne to założenie. Emocje sięgają zenitu za sprawą współwłaścicielki domu, pani Sabiny. Pozornie urocza staruszka jak nikt potrafi knuć, jątrzyć i sterować ludźmi, by osiągnąć swój cel, czyli pozbyć się siostrzenicy zmarłego zięcia. Podczas lektury Ostrożnie z marzeniami nie należy pić mocnej kawy, bo cicha wojna Sabiny i Agnieszki wystarczająco ponosi ciśnienie. Dalsze perypetie głównej bohaterki także okazują się niezwykle zaskakujące i pełne emocji. Szczególnie sceny z udziałem nieobliczalnych bandziorów budzić mogą grozę i przerażenie. Maja Kotarska bardzo starannie dopracowała całą powieść, zwłaszcza wątki kryminalne, dzięki czemu bardzo łatwo wkracza się w samo centrum dramatycznych wydarzeń. Duża zasługa tkwi przede wszystkim w lekkim, swobodnym, przejrzystym stylu narracji oraz w plastycznych, wyrazistych opisach miejsc i zdarzeń. Oprócz scen obyczajowych i sensacyjnych pojawia się również wątek miłosny, lecz jest on zaledwie bladym tłem dla wojny spadkowej. Mimo tego poszczególne wątki tworzą udaną, intrygującą opowieść. Warto się sięgnąć po Ostrożnie z marzeniami. To niezwykle inteligentna, błyskotliwa i ekscytująca historia, przy której nie sposób się nudzić. To dla czytelnika gwarancji całkiem sporej dawki adrenaliny, napięcia i szaleństwa. Naprawdę interesująca powieść. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA ELIZA T.: Jako nastolatka zaczytywałam się w powieściach Edmunda Niziurskiego i Joanny Chmielewskiej. Dzisiaj, dzięki lekkiej i świetnie napisanej książce Mai Kotarskiej wróciły wspomnienia – bo motywy obyczajowe zostały świetnie połączone z rosnącym napięciem rodem z kryminału. Historia jest tu bardzo prosta – dotyczy dwóch skłóconych i walczących ze sobą kobiet, z rozgrywkami tajemniczego gangu w tle. Stary dom odziedziczony po nielubianym wujku zdaje się być obarczony jakąś klątwą, która gwarantuje mocne przeżycia jego nowym mieszkańcom… Postaci są tu nieszablonowe – zwłaszcza pomysłowa staruszka, udająca tylko niedołężną i niezbyt bystrą. Autorka zręcznie gra konwencjami, nie ograniczając się do znanych z literatury sposobów konstruowania bohaterów. Tworzy własny powieściowy świat, nasycony barwami i tonami, które sprawiają, że książka zyskuje niepowtarzalny urok i zapada w pamięć. Nawet to, co banalne, tu okazuje się niezbędne… Kolejnym niezaprzeczalnym atutem tej książki jest dyskretny humor – nie wybuchający co chwilę w postaci słownych, ogranych „fajerwerków”, jak w nastawionych na sukces komercyjny produkcjach literackich. Jest on sugestywnym dodatkiem do fabuły, sprawiającym, że powieść czyta się bardzo przyjemnie. Niezastąpiona jest też nutka dystansu do świata oraz wysmakowanej ironii, która zawsze mnie cieszy w czytanych powieściach. Ta lektura uczy, jak złudne jest ocenianie innych po pozorach – każe pamiętać, że nic nie jest takie, jakim się wydaje i zawsze należy szukać tzw. „drugiego dna”. Również miłość nie jest uczuciem idealnych, tak samo jak nie ma idealnych ludzi, których to uczucie dotyczy. Życzę więc miłej wakacyjnej lektury! RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA SYLWIA WĘGIELEWSKA: Agnieszka Starzyk pewnego dnia dowiaduje się, że zmarły wuj zapisał jej spadek. Było to nic innego, jak jego mieszkanie obejmujące cały parter domku przy ul. Sławińskiej. Nie do końca było to to, o czym od zawsze marzyła, jednakże postanowiła wykorzystać okazję na stworzenie prawdziwego domu dla siebie oraz swego narzeczonego, Michała. Wraz z domem odziedziczyła też sąsiadkę z góry, panią Sabinę Boszko. Z pozoru niewinnie wyglądająca staruszka z czasem okazuje się być prawdziwą wiedźmą z piekła rodem. Kobieta z niejasnych przyczyn wzięła Agnieszkę na cel i za wszelką cenę starała się uprzykrzyć młodej sąsiadce życie. Sytuacja na Sławińskiej staje się coraz trudniejsza do wytrzymania. Jakby tego było mało, na naszą bohaterkę zaczyna czyhać banda rzezimieszków, zimnych i wyrachowanych, zdolnych do najgorszych okropieństw. Ale to nie koniec nieszczęść, jakie spadają na pannę Starzyk. W międzyczasie bowiem zostaje porzucona przez ukochanego, co doszczętnie ją podłamuje. Na całe szczęście w doli i niedoli może zawsze liczyć na swoją wierną przyjaciółkę, Baśkę. Jak potoczą się losy Agnieszki? Dlaczego pani Sabina tak nie cierpi dziewczyny? Czego mogą chcieć od naszej bohaterki bandyci? I czemu Michał postanowił zerwać zaręczyny? Czy przy natłoku tylu nieszczęść, które spadły na głowę Agnieszki, ma ona jeszcze szansę na szczęśliwą przyszłość? Autorką książki „Ostrożnie z marzeniami” jest Maja Kotarska, absolwentka Wydziału Biologii AR we Wrocławiu. Pasjonatka przyrody i literatury. Przez wiele lat pracowała w różnych zawodach, zbierając tym samym mnóstwo doświadczeń, co z kolei przekładało się na kolejne pomysły życiowe. W końcu chwyciła za pióro i zadebiutowała jako pisarka w 2007 roku powieścią kryminalną „Dracena przerywa milczenie”. Od tamtego czasu wydała jeszcze kilka innych dzieł, których jednak nie dane mi było czytać. „Ostrożnie z marzeniami” to moje debiutanckie spotkanie z twórczością autorki. Czy było udane? Jasne, że tak! Kiedy rozpoczęłam lekturę książki, od razu miałam skojarzenie z filmem „Starsza pani musi zniknąć” (reż. Danny DeVito), w którym to młoda para małżeńska po wprowadzeniu do nowego domu musiała zmagać się z uprzykrzającą im na wszelkie sposoby życie staruszką z pięterka. Bohaterka książki, Agnieszka Starzyk, ma dokładnie ten sam problem z panią Sabiną. Staruszka wykazuje się niesamowitą pomysłowością odnośnie psikusów i żarcików, którymi raczy swą młodszą sąsiadkę. Czego tu nie było! Wielokrotnie wybuchałam śmiechem, kiedy czytałam o poczynaniach pani Boszko. No bo jak tu się nie śmiać, kiedy sprowadza do swego mieszkania pokaźną grupkę staruszek, które to ubrawszy na nogi drewniaki zaczynają tańczyć Flamenco tuż nad głową biednej Agnieszki. To tylko jedna z zabawnych sytuacji, a w książce znajdziecie ich bez liku. Doprawdy podziwiałam sąsiadkę panny Starzyk za upór w dążeniu do celu, tj wypędzenia sąsiadki z ich domu. Z drugiej strony podziw należy się również samej Agnieszce. Przez długi okres czasu ze stoickim spokojem znosiła kolejne wybryki staruszki. Jednak i jej cierpliwość miała granice, a ona sama zaczęła miotać się po własnym mieszkaniu, niczym rozwścieczona lwica, szukając wyjścia z sytuacji, w której się znalazła. Obie mieszkanki domu przy ul. Sławińskiej zostały doskonale przedstawione przez autorkę powieści, za co należy się jej duży plus. Równie ważną postacią w powieści jest również Baśka, przyjaciółka Agnieszki. Jest to osoba, którą można nazwać prawdziwą przyjaciółką. Jest lojalna, zawsze ma czas dla swej koleżanki oraz biegnie na złamanie karku, aby wyciągać ją z kolejnych opresji. Doprawdy można pozazdrościć wzajemnych relacji tych dwóch młodych kobiet. Tocząca się wojna podjazdowa pomiędzy mieszkankami domu przy Sławińskiej to tylko jeden z wątków książki. Drugim jest wątek kryminalny, który nie został potraktowany przez pisarkę po macoszemu. Mamy ofiarę, są bandyci, napady, rabunki, jest zagrożenie życia i praca nad rozwiązaniem sprawy przez funkcjonariuszy prawa. Oba wątki są ze sobą doskonale połączone i wzajemnie się przenikają tworząc jedną spójną całość. Ciekawie przedstawiona intryga, mnóstwo zabawnych sytuacji i dialogów, interesujący wątek kryminalny – to wszystko składa się na doskonałą lekturę, która nie jednej osobie umili czas wolny. Sama spędziłam przy niej przyjemne chwile i będę mile wspominać „przyjaźń” dwóch sąsiadek z ul. Sławińskiej. A Wam dobrze radzę przeczytajcie tę książkę. Zwłaszcza w niepogodę, albo kiedy dopadnie Was chandra. Ta historia ponownie przywoła na Wasze usta uśmiech, dzięki czemu choć na jakiś czas zapomnicie o dręczących Was troskach. Projekt okładki: Olga Bołdok
Józef Ignacy Kraszewski
Józef Ignacy Kraszewski Ostrożnie z ogniem ISBN 978-83-288-2428-7 A ja, zawołała blondynka, żywo podnosząc głowę i wyciągając rękę jakby wskazywała miejsce, w którem przed nią ktoś miał uklęknąć ja, żebym kochała, żebym najmniejszą oznaką wzajemności opłaciła miłość, żądam po moim przyszłym kochanku, jak starożytna heroina: jak xiężniczka w bajce, tysiąca, tak tysiąca dowodów przywiązania. Dwom, trzem, niewierzę. Ci panowie mają nas za słabe i łatwowierne istoty; m... Józef Ignacy Kraszewski Ur. 28 lipca 1812 w Warszawie Zm. 19 marca 1887 w Genewie Najważniejsze dzieła: Stara baśń (1876), Chata za wsią (1854), Ulana (1842), Dziecię Starego Miasta (1863), Zygmuntowskie czasy (1846), Barani Kożuszek (1881), Hrabina Cosel (1873), Brühl (1874), Poeta i świat (1839), Latarnia czarnoksięska (1844), Wspomnienia Wołynia, Polesia i Litwy (1840) Niezwykle płodny pisarz, autor przede wszystkim powieści historycznych i obyczajowych, publicysta, działacz społeczny, badacz starożytności słowiańskich, popularyzator źródeł historycznych. Do najpopularniejszych dziś powieści Kraszewskiego należy Stara baśń. Wśród inspiracji do niej znalazło się kilka wydanych wcześniej tekstów literatury pięknej. Po pierwsze Rzepicha (1790) Franciszka Salezego Jezierskiego, jednego z jakobinów warszawskich, który wyjaśniał przyczynę nierówności społecznych tezą o podboju rolniczej ludności słowiańskiej przez plemię, które przekształciło się w szlachtę (a właśc. magnaterię). Po drugie, Lillę Wenedę (1840) Juliusza Słowackiego, obrazującą podobną tezę oraz pokazującą dwuznaczną rolę chrześcijaństwa jako religii najeźdźców. Po trzecie dramat Mieczysława Romanowskiego Popiel i Piast (1862), w którym dodatkowo nacisk położony został na zagrożenie dla Słowiańszczyzny ze strony państw niemieckich, zaś kościół ukazany został ostatecznie jako gwarant zażegnania konfliktu społecznego między szlachtą a ludem (tj. też między państwem jako systemem instytucji a funkcjonowaniem społeczności połączonej więzami rodowymi i sąsiedzkimi). Ponadto Kraszewski czerpał ze źródeł historycznych (najwidoczniejsze są ślady adaptacji legend zapisanych w Historii Polski Jana Długosza), z własnych badań nad kulturą materialną dawnych Słowian i Litwy (wydał m.in. dzieła pionierskie: Litwa. Starożytne dzieje 1847 oraz Sztuka u Słowian 1860, zajmował się obyczajowością Polski piastowskiej, pracował nad projektem encyklopedii starożytności polskich dla Akademii Umiejętności w 1875 r.), z opracowań współczesnych mu historyków: Lelewela, Szajnochy, Roeppla i in. Pewien wpływ na treść powieści wywarły również prelekcje paryskie Mickiewicza na temat literatury słowiańskiej, skąd zaczerpnął np. przekonanie o zachowaniu w religii Słowian śladów dziedzictwa praindoeuropejskiego (swoisty panteizm, niektóre bóstwa tożsame z hinduistycznymi). Do swoich źródeł i inspiracji dodał Kraszewski również rzekomo średniowieczny Królodworski rękopis. Zbiór staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów (1818) wydany, a jak się później okazało, również spreparowany przez Vaclava Hankę. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Józef Ignacy Kraszewski
Ogniste kobiety, igranie z ogniem uczuć znakomita powieść polskiego tytana pióra Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fragment: A ja, zawołała blondynka, żywo podnosząc głowę i wyciągając rękę jakby wskazywała miejsce, w którym przed nią ktoś miał uklęknąć - ja, żebym kochała, żebym najmniejszą oznaką wzajemności opłaciła miłość, żądam po moim przyszłym kochanku, jak starożytna heroina: jak księżniczka w bajce, tysiąca, tak tysiąca dowodów przywiązania. Dwom, trzem, nie wierzę. - Ci panowie mają nas za słabe i łatwowierne istoty; myślą sobie - O! bylebym się uśmiechnął do niej, bylebym tylko chciał. O! nie! nie! ze mną to nie będzie tak łatwo. - Nim uwierzę, nim się poddam, musi mi mój kochanek wycierpieć męki czyśćcowe; będę go dręczyć, będę go drażnić, będę go ujeżdżać. - Aż miłość w nim zabijesz, odparła czarnooka. - Ja bo takiej miłości, która zabić łatwo, jakiegoś tam robaczka, co to mu lada chłodek szkodzi, lada ciepło go o mdłości przyprawia - nie chcę, nie chcę. Wszystko, albo nic. Chce kochać, ale kochać raz na zawsze, całą duszą, całem sercem, życiem całym. A wzajemnie chcę duszy, serca i życia. - Duszko chcesz wiele, chcesz za wiele! - A nie - to nie będę kochać wcale, zawołała żywo blondynka - Co mi tam! te wasze bladoróżowe miłostki wykwitające z każdą wiosną, opadające za każdą zimą, to funta kłaków nie warte. Zdecydowanie polecamy!!!
Józef Ignacy Kraszewski
Ogniste kobiety, igranie z ogniem uczuć znakomita powieść polskiego tytana pióra Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fragment: A ja, zawołała blondynka, żywo podnosząc głowę i wyciągając rękę jakby wskazywała miejsce, w którym przed nią ktoś miał uklęknąć - ja, żebym kochała, żebym najmniejszą oznaką wzajemności opłaciła miłość, żądam po moim przyszłym kochanku, jak starożytna heroina: jak księżniczka w bajce, tysiąca, tak tysiąca dowodów przywiązania. Dwom, trzem, nie wierzę. - Ci panowie mają nas za słabe i łatwowierne istoty; myślą sobie - O! bylebym się uśmiechnął do niej, bylebym tylko chciał. O! nie! nie! ze mną to nie będzie tak łatwo. - Nim uwierzę, nim się poddam, musi mi mój kochanek wycierpieć męki czyśćcowe; będę go dręczyć, będę go drażnić, będę go ujeżdżać. - Aż miłość w nim zabijesz, odparła czarnooka. - Ja bo takiej miłości, która zabić łatwo, jakiegoś tam robaczka, co to mu lada chłodek szkodzi, lada ciepło go o mdłości przyprawia - nie chcę, nie chcę. Wszystko, albo nic. Chce kochać, ale kochać raz na zawsze, całą duszą, całem sercem, życiem całym. A wzajemnie chcę duszy, serca i życia. - Duszko chcesz wiele, chcesz za wiele! - A nie - to nie będę kochać wcale, zawołała żywo blondynka - Co mi tam! te wasze bladoróżowe miłostki wykwitające z każdą wiosną, opadające za każdą zimą, to funta kłaków nie warte. Zdecydowanie polecamy!!!
Józef Ignacy Kraszewski
Ogniste kobiety, igranie z ogniem uczuć znakomita powieść polskiego tytana pióra Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fragment: A ja, zawołała blondynka, żywo podnosząc głowę i wyciągając rękę jakby wskazywała miejsce, w którym przed nią ktoś miał uklęknąć - ja, żebym kochała, żebym najmniejszą oznaką wzajemności opłaciła miłość, żądam po moim przyszłym kochanku, jak starożytna heroina: jak księżniczka w bajce, tysiąca, tak tysiąca dowodów przywiązania. Dwom, trzem, nie wierzę. - Ci panowie mają nas za słabe i łatwowierne istoty; myślą sobie - O! bylebym się uśmiechnął do niej, bylebym tylko chciał. O! nie! nie! ze mną to nie będzie tak łatwo. - Nim uwierzę, nim się poddam, musi mi mój kochanek wycierpieć męki czyśćcowe; będę go dręczyć, będę go drażnić, będę go ujeżdżać. - Aż miłość w nim zabijesz, odparła czarnooka. - Ja bo takiej miłości, która zabić łatwo, jakiegoś tam robaczka, co to mu lada chłodek szkodzi, lada ciepło go o mdłości przyprawia - nie chcę, nie chcę. Wszystko, albo nic. Chce kochać, ale kochać raz na zawsze, całą duszą, całem sercem, życiem całym. A wzajemnie chcę duszy, serca i życia. - Duszko chcesz wiele, chcesz za wiele! - A nie - to nie będę kochać wcale, zawołała żywo blondynka - Co mi tam! te wasze bladoróżowe miłostki wykwitające z każdą wiosną, opadające za każdą zimą, to funta kłaków nie warte. Zdecydowanie polecamy!!!
Ostryga i łaska. Rzecz o Hannie Malewskiej
Anna Głąb
Trudno uwierzyć, że takiej książki dotychczas nie było. Hanna Malewska, jedna z najlepszych i najbardziej cenionych polskich pisarek chrześcijańskich i historycznych, wieloletnia redaktor naczelna miesięcznika Znak doczekała się wreszcie biografii. Anna Głąb z iście benedyktyńską dokładnością odtworzyła dzieciństwo Malewskiej i jej drzewo genealogiczne, młodość i studia historyczne oraz pracę w Znaku. Dotarła do korespondencji Malewskiej oraz rozmawiała z wieloma przyjaciółmi i znajomymi pisarki, dzięki czemu postać jej bohaterki została wzbogacona o nowe, nieznane wcześniej rysy. Poznajemy przyjaźnie Malewskiej i jej rozterki duchowe, bliskich jej ludzi i mało znany epizod pracy w konspiracji podczas wojny. Anna Głąb opisuje kulisy powstania każdej z jej książek, cytuje ich fragmenty oraz liczne artykuły i felietony, ukazując Malewską także przez pryzmat jej twórczości. Anna Głąb, ur. 1979, doktor filozofii, asystentka w Katedrze Historii Filozofii Nowożytnej i Współczesnej na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Autorka wielu artykułów i recenzji. Jej druga książka Rozum w świecie praktyki. Koncepcja filozofii Marthy C. Nussbaum jest obecnie przygotowywana do druku przez Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.
Ostryga i łaska. Rzecz o Hannie Malewskiej
Anna Głąb
Trudno uwierzyć, że takiej książki dotychczas nie było. Hanna Malewska, jedna z najlepszych i najbardziej cenionych polskich pisarek chrześcijańskich i historycznych, wieloletnia redaktor naczelna miesięcznika Znak doczekała się wreszcie biografii. Anna Głąb z iście benedyktyńską dokładnością odtworzyła dzieciństwo Malewskiej i jej drzewo genealogiczne, młodość i studia historyczne oraz pracę w Znaku. Dotarła do korespondencji Malewskiej oraz rozmawiała z wieloma przyjaciółmi i znajomymi pisarki, dzięki czemu postać jej bohaterki została wzbogacona o nowe, nieznane wcześniej rysy. Poznajemy przyjaźnie Malewskiej i jej rozterki duchowe, bliskich jej ludzi i mało znany epizod pracy w konspiracji podczas wojny. Anna Głąb opisuje kulisy powstania każdej z jej książek, cytuje ich fragmenty oraz liczne artykuły i felietony, ukazując Malewską także przez pryzmat jej twórczości. Anna Głąb, ur. 1979, doktor filozofii, asystentka w Katedrze Historii Filozofii Nowożytnej i Współczesnej na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Autorka wielu artykułów i recenzji. Jej druga książka Rozum w świecie praktyki. Koncepcja filozofii Marthy C. Nussbaum jest obecnie przygotowywana do druku przez Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.
Ostrygi i kamienie. Opowieść o Normandii, Bretanii i Pikardii
Krzysztof Varga
Ta podróż zaczyna się w Fécamp, miejscowości, która istniała już w czasach Asteriksa i Obeliksa. W X wieku żył tu Ryszard Nieustraszony, a od początku XVI mnisi, którzy zostawili po sobie słynne opactwo i jeszcze słynniejszy benedyktyński likier ziołowy. Tu znajdują się też największe ruiny poniemieckich bunkrów. Na tle innych normandzkich miasteczek nic specjalnego. Normandia, Bretania i Pikardia są przesycone historią. Od tysięcy lat toczono tu wojny, czczono bogów, tworzono wielką sztukę. Tkanina z Bayeux niczym średniowieczny komiks opowiada losy Wilhelma Zdobywcy i inwazji na Anglię, a pozostałości dwudziestowiecznych fortyfikacji i cmentarze przypominają całkiem inną historię. Prehistoryczne menhiry sąsiadują z gotyckimi katedrami i gigantycznymi współczesnymi figurami w Dolinie Świętych. Kiedyś bywało głodno, dziś można do woli sycić żołądek serem, ostrygami, gryczanym naleśnikiem lub mulami, jak kto woli. Nad wszystkim zaś czuwają latarnie morskie, milczący strażnicy, dziś już w większości obsługiwane zdalnie z głębi lądu. Krzysztof Varga podróżuje po północnym wybrzeżu Francji w towarzystwie Flauberta, Chateaubrianda i innych nieśmiertelnych mieszkańców tych krain, żeby w końcu dojść do prostego wniosku: są miejsca, które przypadają nam z urodzenia. Inne należą do nas z wyboru.
Ostrzeżenia i inne opowiadania
Jacek Berbeka
"Ostrzeżenia i inne opowiadania" Jacka Berbeki to teksty, które nie chcą milczeć. To głosy sprzeciwu wobec zła, przemocy, nienawiści i mechanizmów rodzących ciemność. Nie po to, by straszyć, lecz by budzić. By ostrzegać, zanim znów będzie za późno. Książka zawiera 17 wyjątkowych, oszczędnych w słowa opowiadań z morałem, które pobudzają do refleksji. Wiele z nich prowadzi do zaskakującego finału. To ludzkie historie na nieludzkie czasy, pełne defetyzmu, zadumy, chwilami czarnego humoru, bezwzględnie skłaniające do myślenia. Począwszy od wnikliwego słowa wstępnego autora, zaczynamy intensywnie myśleć o świecie, który pęka po cichu, bez huku i archanielskich trąb, za to za naszą milczącą zgodą. W "Profecie" i "Nieumarłym" wybrzmiewa pytanie o sens ostrzegania świata, który nie chce słuchać. "Kamień Zagłady" to częściowo oparta na faktach historycznych wędrówka mitycznego kamienia przez wieki, opowieść o odwiecznym złu, które zaraża, i pamięci, która zawodzi. "Koniec" świata przychodzi bez fajerwerków, jak zwykła wiadomość w serwisie: zwyczajny dzień, zwyczajna obojętność i cisza tuż przed końcem czasu. "Ślepiec" odsłania paradoks dostrzegania więcej niż inni, mimo braku wzroku. "TO!" działa jak alarm, natrętny i niepokojący, nie pozwalając zasnąć, bo pod powiekami migają obrazy świata ranionego złem, kłamstwem, nienawiścią i wygodnym "mnie nie dotyczy". "DLATEGO..." to krzyk zbudowany z milczenia ofiar i obojętności, akt oskarżenia skierowany wprost do nas wszystkich. Potem nadchodzi "Głuptokracja", gorzka i szydercza parabola, w której uśmiech zamiera na ustach, bo tuż za progiem stoi rozpoznawalna przez czytelnika rzeczywistość. Opowiadania religijne, "Zaratusztra" i "Skryba", sięgają do źródeł wiary. Pierwsze niesie prawdę o wolnej woli i odwiecznej walce dobra ze złem, drugie opowiada o cenie zadania zakazanego pytania o dwoistość Boga. "Zegar" pyta o naturę czasu. "Chciwy" i "Filmofil" pokazują samotność jako skutek wyborów. "Dar" dotyka parapsychologicznych możliwości, które pozostają nierozpoznane. W zaskakujący sposób urzeka autobiograficzna i oparta na faktach opowieść "Everest", o miłości do Gór, cenie pasji i granicy ludzkiej wytrzymałości. Książkę zamykają teksty "Kobiety" oraz dająca wytchnienie "Miłość", która wyjaśnia jak zadbać o to wspaniałe uczucie. Każde opowiadanie jest jak znak wydrapany w mroku, przypominający o złu, które powraca, o głupocie, która rośnie w siłę, o obojętności zabijającej równie skutecznie jak przemoc. To proza gęsta i bezlitosna, w której proroctwa splatają się z rzeczywistością, historia rzuca światło na przyszłość, a sacrum miesza się z brutalnym realizmem. Autor nie oferuje ukojenia, zmusza do zatrzymania się, do refleksji i spojrzenia w lustro, w którym odbija się twarz współczesnego człowieka i świata. "Ostrzeżenia i inne opowiadania" to książka, po której zostaje krzycząca cisza. Ciężka. Niewygodna. Taka, w której rodzi się pytanie: czy jeszcze myślimy, czy już tylko pozwalamy, by wszystko "samo" działo się dalej? To krótka i ważna lektura obowiązkowa, po której świat mógłby pójść w dobrą stronę, gdyby ludzie znów potrafili czytać uważnie i wyciągać wnioski z historii. To od Ciebie zależy czy tak będzie... Jacek Berbeka - autor refleksyjnych tekstów: opowiadań, wierszy i piosenek. Działa na styku literatury, poezji, melorecytacji, muzyki i sztuki wizualnej. Głównym celem jego twórczości jest wzbudzanie refleksji oraz piętnowanie kłamstwa, ignorancji i głupoty. Jego ważny tekst pt. "TO!" zyskał uznanie red. Wojciecha Manna. Oprócz opowiadań i poezji wydał album muzyczny LP pt. "pomiędzy a pomiędzy..." oraz dwujęzyczny mini album EP "Głupota/Stupidity". Jest także twórcą autorskiego neologizmu o ekspresywnym, pejoratywnym charakterze: "głuptokracja", opisującego zarówno system polityczny, jak i zjawisko społeczne.
Osuwisko. Lena Rudnicka. Tom 5
Kinga Wójcik
Trzydzieści lat temu pięcioro nastolatków weszło na teren kopalni. Wyszło z niej tylko troje z nich. Nad ranem na brzegu miejscowego stawu zostaje znalezione ciało mężczyzny, który zginął od ciosów nożem. Denat, czterdziestokilkuletni Bogusław Konopka, uchodził za miejscowego dziwaka. Mieszkał z niepełnosprawną matką w domu pod lasem i stronił do ludzi. Rudnickiej brakuje motywu zbrodni. Wiele wskazuje na to, że rozwiązania tej zagadki należy szukać w przeszłości. Trzydzieści lat wcześniej w lokalnej kopalni doszło do tragedii, i kilku mieszkańców wsi uważa, że Boguś przyczynił się do śmierci dwójki swoich przyjaciół... Może ktoś po latach szuka sprawiedliwości? Tym bardziej, że wkrótce dochodzi do kolejnego morderstwa. Lena Rudnicka musi zmierzyć się nie tylko z trudnym śledztwem, ale również z aspirant Darią Sobczak, która właśnie wróciła z urlopu macierzyńskiego i nie kryje niechęci do nowej koleżanki, z nieoczekiwanymi ambicjami Marcela Wolskiego, a także odkryciem, które mocno skomplikuje jej życiowe plany. Piąty tom cyklu o Lenie Rudnickiej, temperamentnej policjantce z Łodzi oddelegowanej do pracy na komisariacie policji w Białych Brzegach.
Osuwisko. Lena Rudnicka. Tom 5
Kinga Wójcik
Trzydzieści lat temu pięcioro nastolatków weszło na teren kopalni. Wyszło z niej tylko troje z nich. Nad ranem na brzegu miejscowego stawu zostaje znalezione ciało mężczyzny, który zginął od ciosów nożem. Denat, czterdziestokilkuletni Bogusław Konopka, uchodził za miejscowego dziwaka. Mieszkał z niepełnosprawną matką w domu pod lasem i stronił do ludzi. Rudnickiej brakuje motywu zbrodni. Wiele wskazuje na to, że rozwiązania tej zagadki należy szukać w przeszłości. Trzydzieści lat wcześniej w lokalnej kopalni doszło do tragedii, i kilku mieszkańców wsi uważa, że Boguś przyczynił się do śmierci dwójki swoich przyjaciół... Może ktoś po latach szuka sprawiedliwości? Tym bardziej, że wkrótce dochodzi do kolejnego morderstwa. Lena Rudnicka musi zmierzyć się nie tylko z trudnym śledztwem, ale również z aspirant Darią Sobczak, która właśnie wróciła z urlopu macierzyńskiego i nie kryje niechęci do nowej koleżanki, z nieoczekiwanymi ambicjami Marcela Wolskiego, a także odkryciem, które mocno skomplikuje jej życiowe plany. Piąty tom cyklu o Lenie Rudnickiej, temperamentnej policjantce z Łodzi oddelegowanej do pracy na komisariacie policji w Białych Brzegach.
Anna Maria Kolberg, Anna Maria Kolberg, Anna...
Autorka z uwagą podchodzi do wydarzeń, baśni, ludzkich historii. Oswaja je, by podzieliły się swoją najgłębszą tajemnicą - że noszą ślad dłoni Stwórcy, że są Jego ulubionym sposobem komunikowania się z człowiekiem. Zaprzyjaźnione fakty i słowa oswajają z kolei nas i niepostrzeżenie prowadzą do Pana Boga.
Ignacy Krasicki
Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Oszczędność Naucz, panie Aleksy, jak to zostać panem. Nie o takim ja mówię, co wysokim stanem I wspaniałym tytułem dumnie najeżony, Albo jaśnie wielmożny, albo oświecony, Co tydzień daje koncert, co dzień bal w zapusty, A woreczek w kieszeni maleńki i pusty; Ale o takim mówię, co w czarnym żupanie I w bekieszce wytartej, rano na śniadanie Skosztowawszy z garnuszka piwa z serem ciepło Lub wczorajszą pieczonkę przypaloną, skrzepł... Ignacy Krasicki Ur. 3 lutego 1735 r. w Dubiecku (Sanockie) Zm. 14 marca 1801 r. w Berlinie Najważniejsze dzieła: Myszeida (1775), Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (1776), Monachomachia (1778), Pan Podstoli (1778 i 1784), Bajki i przypowieści (1779), Satyry (1779 i 1782), Antymonachomachia (1779), Wojna chocimska (1780) Wybitny polski poeta, prozaik, komediopisarz i publicysta. Kasztelanic chełmski, hrabia, przeznaczony do stanu duchownego ze względu na trudną sytuację materialną rodziny. Od 1766 r. biskup warmiński. Blisko współpracował z królem Stanisławem Augustem w dziele kulturalnego ożywienia kraju. Tworzył w duchu oświecenia (m.in. napisał w latach 1781-83 dwutomową encyklopedię Zbiór potrzebniejszych wiadomości, był twórcą pierwszego pol. czasopisma, (Monitor), ale jego Hymn do miłości ojczyzny (1774) oraz przekład Pieśni Osjana odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu polskiego romantyzmu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Martyna Ochnik
Oszołomy to pierwsza powieść, której akcja związana jest z katastrofą smoleńską. Trzydziestoletniego Maćka polityka zupełnie nie obchodzi. Jednak za sprawą zagadkowego zdjęcia otrzymanego w mailu zostaje wplątany w bieg zdarzeń, na które nie będzie już miał wpływu... aż do końca. Niełatwe wybory, teorie spiskowe, ukryte sprężyny zdarzeń, społeczności blogerskie, kibole. A kim jest oszołom? niby wiadomo Oszołom słowo wzięte z więziennego żargonu stało się w III RP, a zwłaszcza po Tragedii Smoleńskiej, jedną z tych obelg, które nosi się z dumą. Jak niegdyś Wróg ludu i Zapluty Karzeł Reakcji. Ta powieść nie pozostawia wątpliwości dlaczego. Rafał A. Ziemkiewicz, pisarz, publicysta Ludzie upominający się o prawdę o Smoleńsku, dbający o pamięć o ofiarach tej tragedii, to we współczesnej Polsce niestety mniejszość. Ale to mniejszość żyjąca w prawdzie. Często są to ludzie, którzy jak pokazuje ta świetna książka kłamstwo odrzucili całkiem niedawno, pod wpływem tego, co zobaczyli i usłyszeli po 10 kwietnia. I to jest źródło nadziei: że jednak można wyjść ze studni. Ale to także zobowiązanie, by w tzw. lemingach widzieć nie wrogów, ale ludzi, których należy przeciągnąć na słuszną stronę. Jak ich przeciągnąć w tych konkretnych warunkach to być może najważniejsze pytanie współczesnej Polski. Jacek Karnowski, dziennikarz Oszołomy to książka wciągająca, błyskotliwa i uwaga niebezpieczna. Od nadmiaru wrażeń i odważnych spekulacji może zaboleć Cię głowa. Jak dobrze pomyślałem że to tylko fikcja. Ale wciąż nie mam pewności, czy do końca. Bogdan Rymanowski, dziennikarz
Agnieszka Jordan-Gondorek
Kira i Jagna są kuzynkami, jednak łączy je coś silniejszego niż pokrewieństwo. Pomimo dramatycznych wydarzeń z dzieciństwa dziewczyny starają się żyć normalnie. Mają plany i marzenia, ale gdy okazuje się, że świeżo zawarte znajomości nie mogą być dziełem przypadku, przeszłość znów daje o sobie znać. Odkrywając coraz to nowsze elementy układanki, przyjaciółki nie spodziewają się, że dotrą do miejsca, z którego nie będzie odwrotu Czy poznanie Kornela i Mateusza to ciąg dalszy przerażającego fatum? A jeśli tak, czy uda się je oszukać? Najnowsza powieść Agnieszki Jordan-Gondorekto brawurowe połączenie obyczajowego New Adult z kryminałem. Tajemnice, emocjonujące zwroty akcji i mroczne zagadki sprawiają, że od lektury nie da się oderwać. Książkę dla Wydawnictwa Nie powiem udostępnia Wydawnictwo Hm...
Agnieszka Jordan-Gondorek
Kira i Jagna są kuzynkami, jednak łączy je coś silniejszego niż pokrewieństwo. Pomimo dramatycznych wydarzeń z dzieciństwa dziewczyny starają się żyć normalnie. Mają plany i marzenia, ale gdy okazuje się, że świeżo zawarte znajomości nie mogą być dziełem przypadku, przeszłość znów daje o sobie znać. Odkrywając coraz to nowsze elementy układanki, przyjaciółki nie spodziewają się, że dotrą do miejsca, z którego nie będzie odwrotu Czy poznanie Kornela i Mateusza to ciąg dalszy przerażającego fatum? A jeśli tak, czy uda się je oszukać? Najnowsza powieść Agnieszki Jordan-Gondorekto brawurowe połączenie obyczajowego New Adult z kryminałem. Tajemnice, emocjonujące zwroty akcji i mroczne zagadki sprawiają, że od lektury nie da się oderwać. Książkę dla Wydawnictwa Nie powiem udostępnia Wydawnictwo Hm...
Marta Grzebuła
Czasem mówimy, że los bywa okrutny. A może to ludzie są tacy? Z tym pytaniem zapraszam Was do czytania. Czy udzielę w tej powieści odpowiedzi? Sprawdźcie to sami… A może nie ma odpowiedzi? Jedno życie, jedna miłość, a tyle zawirowań… Iwona i Marcin, historia nie całkiem prawdziwa. A może jednak? Powieść z mocnym zabarwieniem emocjonalnym dotyczącym trudnej i pełnej tajemnic oraz niedopowiedzeń miłości. Czy to historia, jakich wiele, gdzie decydujący głos ma rodzina, rodzice a nie dwójka zakochanych ludzi? A może tak ogólnie po prostu ludzie, którzy poprzez sieć intryg będą starać się rozdzielić tę dwójkę? Czy im się uda? Iwona i Marcin, uwikłani, osaczeni przez intrygę, przez ludzi mających inną wizję życia niż ich własna. Jak oboje odnajdą się w tym swoistym labiryncie fałszu. Kto sprawi, że ich życie potoczy się w takim a nie innym kierunku? I jaki on będzie? Czy marzenia o wspólnej przyszłości ziszczą się? Odpowiedzi na te pytania i na wiele więcej odnajdziecie w powieści OSZUKANA. Zapraszam Cię Drogi Czytelniku do świata, gdzie bohaterowie wierzą, że Amor Vincit Omnia - Miłość zwycięża wszystko… Czy mają rację? Marta Grzebuła
Zbigniew Wojnarowski
Przeznaczenia nie oszukasz. Choć to Ryszard od zawsze miał detektywistyczną żyłkę, wybrał spokojną karierę referenta administracyjnego, zaś do Milicji Obywatelskiej wstąpił jego brat Szymon. Teraz, gdy Rychu od wielu lat leży w śpiączce, podtrzymywany przy życiu jako bohater zasłużony dla miasta, wiele osób zaczyna mylić braci. Kto by pomyślał, że prawdziwym śledczym jest Szymon, który nie brał udziału w krwawej piwnicznej rzezi, a teraz co wieczór zasiada przy szpitalnym łóżku? I tylko upiory sprzed lat nadal bezbłędnie rozróżniają mężczyzn. Mroczny kryminał, którego intryga sięga czasów PRL-u. W sam raz dla miłośników twórczości Ryszarda Ćwirleja.
Zbigniew Wojnarowski
Przeznaczenia nie oszukasz. Choć to Ryszard od zawsze miał detektywistyczną żyłkę, wybrał spokojną karierę referenta administracyjnego, zaś do Milicji Obywatelskiej wstąpił jego brat Szymon. Teraz, gdy Rychu od wielu lat leży w śpiączce, podtrzymywany przy życiu jako bohater zasłużony dla miasta, wiele osób zaczyna mylić braci. Kto by pomyślał, że prawdziwym śledczym jest Szymon, który nie brał udziału w krwawej piwnicznej rzezi, a teraz co wieczór zasiada przy szpitalnym łóżku? I tylko upiory sprzed lat nadal bezbłędnie rozróżniają mężczyzn. Mroczny kryminał, którego intryga sięga czasów PRL-u. W sam raz dla miłośników twórczości Ryszarda Ćwirleja.
Zbigniew Wojnarowski
Przeznaczenia nie oszukasz. Choć to Ryszard od zawsze miał detektywistyczną żyłkę, wybrał spokojną karierę referenta administracyjnego, zaś do Milicji Obywatelskiej wstąpił jego brat Szymon. Teraz, gdy Rychu od wielu lat leży w śpiączce, podtrzymywany przy życiu jako bohater zasłużony dla miasta, wiele osób zaczyna mylić braci. Kto by pomyślał, że prawdziwym śledczym jest Szymon, który nie brał udziału w krwawej piwnicznej rzezi, a teraz co wieczór zasiada przy szpitalnym łóżku? I tylko upiory sprzed lat nadal bezbłędnie rozróżniają mężczyzn. Mroczny kryminał, którego intryga sięga czasów PRL-u. W sam raz dla miłośników twórczości Ryszarda Ćwirleja.
Javier Cercas
Kim jest Enric Marco? To dziewięćdziesięcioletni mieszkaniec Barcelony, który zanim został zdemaskowany w 2005 roku, był sławnym przedstawicielem Hiszpanów ocalałych z nazistowskich obozów. Wygłosił setki wykładów, udzielił dziesiątków wywiadów, otrzymał ważne odznaczenia, a nawet wzruszył do łez hiszpańskich parlamentarzystów, którzy zebrali się, aby po raz pierwszy oddać hołd rodakom deportowanym przez III Rzeszę. Po zdemaskowaniu, Marco został uznany za wielkiego oszusta i właściwie wyklęty. Teraz, niemal dziesięć lat później, Javier Cercas napisał hipnotyzujący thriller, który zawiera w sobie elementy eseju, kroniki, prozy, biografii i autobiografii. Stara się w nim przedstawić całą złożoność tej postaci, jej strony prawdziwe i fałszywe. Zagłębia się w niemal cały wiek historii Hiszpanii, z niespotykaną pasją czerpie z najbardziej skrywanej części ludzkiego charakteru: skłonności do oszukiwania samego siebie, konformizmu i zakłamania, niepohamowanego pragnienia akceptacji i potrzeby rozdzielenia fikcji od rzeczywistości, która dotyczy najbardziej bolesnych spraw z przeszłości. W rezultacie powstała książka, która nie tyle opowiada o Enricu Marco, ile o samym czytelniku. Jest to najbardziej radykalna i niepokorna powieść Cercasa: z niespotykaną odwagą nagina granice gatunku literackiego i penetruje granice naszego człowieczeństwa.
Aleksandra Śmigielska
Przeszłości nie da się zmienić. Można ją jednak oszukać. Moje poprzednie życie było tajemnicą. Udało mi się oszukiwać wszystkich na tyle długo, że sama wreszcie zapomniałam, kim kiedyś byłam. Aż do dziś. Ktoś postanowił mi przypomnieć brud i zło, które zostawiłam za sobą. Ktoś, komu bardzo zależy na tym, aby moje kłamstwa wyszły na jaw. Kto chce zburzyć moje poukładane życie i odebrać mi to, co najważniejsze mojego kochanego Piotra i nasze dziewczynki. A ja nie pozwolę na to, aby stała im się krzywda. I zrobię wszystko, aby uchronić ich przed prawdą.