Literatura
Przechodząc, odciskam ślady łap
Grzegorz Pul
Dla miłośników kotów. I dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że nimi są Przechodząc, odciskam ślady łap to ciepła, zabawna i wzruszająca opowieść o codziennym życiu widzianym oczami człowieka, który dał się całkowicie ujarzmić kotom. W dużym polskim mieście splatają się losy narratora, jego partnerki, syna i wyjątkowej kociej ekipy, z charyzmatyczną Dziubą na czele. To książka o chaosie, który wkrada się do domu razem z futrem, o relacjach budowanych między ludźmi i zwierzętami oraz o tym, jak bardzo potrafią one zmienić zwykłą codzienność. Pełna humoru, autoironii i obserwacji, które zna każdy, kto choć raz dał się pokochać kotu.
Przechodząc przez próg, zagwiżdżę
Wiktoria Bieżuńska
Bohaterka tej książki nie należy do siebie. Nie ma imienia, prawa do własnego ciała, jej zdanie się nie liczy. Mała dziewczynka zepchnięta na margines spraw dorosłych bywa wciągana w środek rodzinnego dramatu jako narzędzie szantażu czy rekwizyt w teatrze pozorów. Mimo to bohaterka-narratorka opowiada. Odzyskuje podmiotowość dzięki językowi i wyobraźni, które dają napęd doświadczeniu – głównie cierpienia i bólu, ale też przyjemności i zdumienia światem. I nagle wyrósł wokół mnie świat upiornie zmysłowy, pachnący przetrawionymi piwem, smakujący zależałym ptasim mleczkiem, gryzący jak wełniany sweter, którego jednak nie chciałam zdjąć. Kiedy dotarłam do ostatniej strony, och, jak żałowałam.Dla mnie odkrycie na miarę Marieke Lucas Rijneveld. Aleksandra Zbroja
Przechytrzyć historię. Niezwykłe przygody człowieka, który ocalił milion książek w jidysz
Aaron Lansky
Wspaniała opowieść, pełna ekscytujących przygód i postaci równie niezapomnianych, jak bohaterowie Singera. New York Post Jako dwudziestoczteroletni student Aaron Lansky postanowił podjąć próbę ocalenia porzuconych książek w jidysz, zanim będzie za późno. Dzisiaj, ponad milion książek później, może się on pochwalić nadzwyczajnym osiągnięciem, które nazwano największą kulturalną akcją ratowniczą w żydowskiej historii. W książce Przechytrzyć historię Lansky opowiada o swoich przygodach i dzieli się z czytelnikiem wzruszającymi, a często rozśmieszającymi do łez historiami, które usłyszał, kiedy przemierzał Amerykę, podążając tropem książek. Przedstawia nam oszałamiającą plejadę pisarzy i pokazuje, że kultura, która niemal całkowicie przepadła, może być mostem pomiędzy minionym światem a przyszłością; świadczy też o tym, że słowo pisane może zjednoczyć wszystkich, którzy wierzą w moc wielkiej literatury. Najlepsza książka według Library Journal Massachusetts Book Award w dziedzinie literatury faktu ALA Notable Book Nagroda American Library Association Niesamowita Inspirująca Ważna Library Journal Coś, co zaczęło się jako opowieść o donkiszotowskiej wyprawie, okazało się później romansem łotrzykowskim, powieścią detektywistyczną, ważną lekcją historii i wzruszającym przywołaniem minionego świata. The Boston Globe Raz na jakiś czas pojawia się książka niosąca niemal uniwersalny przekaz. Przechytrzyć historię jest taką właśnie książką. The Sunday Oregonian Aaron Lansky jest założycielem i prezesem Yiddish Book Center (yiddishbookcenter.org) w Amherst w stanie Massachusetts. Otrzymał Nagrodę MacArthur Fellowship (nazywaną grantem dla geniuszy) za nadzwyczajny wkład w odrodzenie literatury żydowskiej w Stanach Zjednoczonych. Wraz z rodziną mieszka w zachodniej części stanu Massachusetts.
Natalia Sońska
Niektóre więzi są silniejsze niż śmierć. Inne rodzą się z ciszy, która po niej zostaje. Maria i Szymon mieli przed sobą całe życie. Spodziewali się dziecka, budowali wspólną przyszłość, a ich historia wydawała się być napisana szczęśliwym piórem. Do dnia, który miał być najpiękniejszym - a stał się ostatnim. Po nagłej śmierci żony świat Szymona pęka na pół. On sam przestaje żyć, a zaczyna jedynie egzystować. Z pomocą przychodzi Pola - najlepsza przyjaciółka Marii, świadek jej młodości, powierniczka sekretów, siostra z wyboru. Nikt nie rozumie bólu Szymona tak jak ona. Nikt nie znał Marii lepiej. Choć z pozoru ich świat się zatrzymał, to dni mijają, a codzienność powoli przestaje być tylko wspólnym dźwiganiem żałoby - zaczyna nieść w sobie coś więcej. Pola oddala się od własnego życia, od Łukasza, przy którym miała w końcu odnaleźć szczęście. A Szymon... zaczyna dostrzegać coś, czego wcześniej nie widział. Bo przeszłość nie znika. Zwłaszcza ta, o której nikt nigdy nie mówił głośno. "Przecież mamy siebie" to opowieść o uczuciach, które nie miały prawa się narodzić, o lojalności wystawionej na próbę i o tym, że czasem dopiero tragedia pozwala dostrzec prawdę, która zawsze była tuż obok. To poruszająca historia o bliskości, która ocala. O miłości, która nie zawsze przychodzi we właściwym momencie. O nadziei, która nie gaśnie, nawet gdy świat wali się w gruzy.
Przeciw antysemityzmowi 1936-2009 (tom 1-3)
Adam Michnik
Antologia ta jest pierwszą tego rodzaju publikacją na naszym rynku wydawniczym – przed wojną ukazało się kilka broszurek mieszczących wybrane artykuły z prasy owego czasu (głównie socjalistycznej); po wojnie wydano tylko jedną taką broszurę („Martwa fala” z 1947 r.) oraz antologię tekstów prasy konspiracyjnej omawiających powstanie w getcie warszawskim („Wojna żydowsko-niemiecka” pod red. Pawła Szapiro, Londyn 1992). W tej sytuacji nie sądzę, by konieczne były szczegółowe wyjaśnienia, dlaczego tego rodzaju antologia jest dziś niezmiernie potrzebna. Teksty pomieszczone w antologii można podzielić, z grubsza biorąc, na cztery grupy: a/ wystąpienia publicystyczne będące reakcją na postawy i wystąpienia antysemickie – chodzi zwłaszcza o publicystykę przeciwstawiającą się ekscesom ugrupowań faszyzujących w ostatnich latach II Rzeczypospolitej (pogromy, kampania numerus clausus), o reakcję intelektualistów polskich na falę antysemityzmu z lat 1945-1947 (której symbolem stał się pogrom kielecki), a także o wypowiedzi piętnujące oficjalną propagandę antyżydowską i antyizraelską z lat 1956-1957 i 1967-1968; b/ teksty opisujące zachowania Polaków wobec rozgrywającego się na ich oczach Holocaustu – chodzi zarówno o wypowiedzi o charakterze perswazyjnym (artykuły drukowane w prasie podziemnej z lat 1941-1944, zapewniające o powszechnej solidarności naszego narodu z mordowanymi Żydami, w istocie miały na celu ugruntowanie takich właśnie postaw wśród Polaków), jak też o analizy historyczne (ujawniające skalę obojętności wobec Zagłady i rozmiary patologii – szmalcownictwa, donosów itp.); c/ analizy mające na celu opisanie natury postaw antysemickich w społeczeństwie polskim – zwłaszcza po roku 1989, kiedy to po raz pierwszy podjęto szczegółowe badania (socjologiczne, prasoznawcze itp.) nad specyfiką i zasięgiem obsesji antyżydowskich; d/ analizy historyczne zmierzające do opisania procesu kształtowania się stereotypów antyżydowskich, podejmujące też analizę źródeł (religijnych, kulturowych, ekonomicznych itp.) i postaw ideologicznych (nacjonalizm, rasizm) sprzyjających narastaniu antysemityzmu. Teksty ułożone są w zasadzie w porządku chronologicznym, z nielicznymi odstępstwami – i tak fragmenty książki Jana Grabowskiego „Ja tego Żyda znam!”, wydanej w 2004 r., a będącej pierwszą i jak na razie jedyną monografią zjawiska szmalcownictwa, z oczywistego względu pomieszczono w części dotyczącej lat 1939-45, z podobnego powodu artykuł Leopolda Ungera „Widziane z Polski, widziane z Brukseli” z 2001 r. pomieszczono w części dotyczącej kampanii antysemickiej z lat 1967-68. W porządku chronologicznym umieszczono natomiast zarówno artykuł Jana Błońskiego „Biedni Polacy patrzą na getto”, głosy w dyskusji, jaką wywołał film Claude'a Lanzmanna czy też blok wypowiedzi poświęconych „ponownemu odkryciu” zbrodni w Jedwabnem. Wspomniane teksty, choć dotyczyły epizodów odległych w czasie, miały olbrzymie znaczenie dla aktualne toczącej się dyskusji nad kwestią polskiego antysemityzmu – dość wspomnieć, że sprawa Jedwabnego po raz pierwszy uświadomiła Polakom w tak dramatyczny sposób kwestię winy naszego narodu wobec Żydów, o czym świadczy choćby fakt, że skłoniła do zabrania głosu najwyższe autorytety w państwie (prymas, prezydent). W tym sensie Jedwabne było tematem zdecydowanie bardziej bieżącym niż historycznym. Adam Michnik
Przeciw diabłom i infamisom. Przypadki starościca Wolskiego
Józef Hen
Najpierw potyka się z infamisem. Potem z okrutnym Diabłem Stadnickim ma sprawę. Uśmierza zabijaków, łowi opryszków, karze morderców, zmaga się z bezprawiem, nadużyciami, występuje przeciw krzywdzie. Zwycięża i ponosi klęski, pada na duchu, nieraz przywiedziony jest do rozpaczy. Czasem odgrywa rolę pierwszorzędną, czasem pojawia się tylko na chwilę, by potem znowu ukryć się w cieniu. Oto mój bohater: Piotr Wolski, starościc… Józef Hen Czy XVII-wieczna Rzeczpospolita była sprawiedliwa? Czy szlachta na swoich włościach mogła czynić, co jej się podoba? Jak działało prawo za Zygmunta III Wazy, kto bronił słabszych? Piękne, pełne wyobraźni opowiadania awanturnicze – wzięte z prawdziwych historii spisanych w ówczesnych aktach sądowych – o jurydycznym starościcu Wolskim, które oprócz jego przygód i zmagania się ze złem dają nam całkiem poważny ogląd życia społecznego i prawnego wieku XVII.
Przeciw interpretacji i inne eseje. Wydanie III
Susan Sontag
Zbiór głośnych esejów amerykańskiej intelektualistki. Opublikowany w 1966 roku, szybko stał się pozycją klasyczną i wywarł wielki wpływ na myślenie o współczesnej sztuce i kulturze. Sontag w oryginalny, a niekiedy i prowokacyjny jak na tamte czasy sposób pisze m.in. o twórczości Sartre'a, Ionesco i Levi-Strausse'a, analizuje filmy Godarda i Bressona, podejmuje temat wyobrażenia katastrofy w filmach science fiction czy też zagadnienia współczesnej myśli religijnej. W tomie znalazły się najbardziej znane teksty Sontag - esej tytułowy oraz Zapiski o kampie, dowodzące jej niezwykłej wrażliwości na nowe zjawiska w kulturze. Jak zaznacza we wstępie sama autorka, wartością tych tekstów jest nie tyle krytyka poszczególnych dzieł, co istotność poruszanych problemów. Sontag pisze przenikliwie i z żarem, dając dowód na to, że - cytując zakończenie tytułowego eseju - "nie potrzebujemy hermeneutyki, ale erotyki sztuki".
Przeciw PRL. Szkice z dziejów opozycji demokratycznej
Jan Olaszek
Druga książka młodego, niezależnego naukowca z IPN, nagradzanego badacza i popularyzatora dziejów opozycji demokratycznej w PRL. Tym razem dr Jan Olaszek przygotował zbiór popularnonaukowych artykułów o nietuzinkowych bohaterach podziemia, których później historia postanowiła odstawić na boczny tor oraz o zapomnianych epizodach walki o wolną Polskę, niekiedy bardzo kontrowersyjnych. O książce: prof. Antoni Dudek - W mediach często słyszymy o jakiejś postaci: legendarny opozycjonista z czasów PRL. Jednak wśród nas jest coraz więcej ludzi, którzy nie mają właściwie pojęcia, co ten zwrot oznacza. Jeśli do nich należysz, to koniecznie powinieneś przeczytać tę książkę. Jeśli zaś uważasz, że masz już o opozycji z lat PRL wystarczającą wiedzę, to też powinieneś to zrobić. Jan Olaszek szybko wyprowadzi Cię z błędu. prof. Jerzy Eisler - Należę do osób, które uważają, że głębokie podziały polityczne we współczesnej Polsce w znacznym stopniu mają swoje źródło nie tylko w historii III Rzeczpospolitej, ale również, a może nawet przede wszystkim, w dziejach PRL w jej schyłkowym okresie. Mam tutaj na myśli zarysowujące się coraz wyraźniej w drugiej połowie lat 70. oraz w latach 80. różnice i podziały wśród aktywnych uczestników antykomunistycznej opozycji. Myślę nie tylko o bodaj najłatwiej dostrzegalnych, choć zarazem najusilniej skrywanych przez samych zainteresowanych, sporach personalnych, ale także o tych ideologicznych, politycznych, a nawet strategicznych. O wszystkim tym myślałem, czytając z przyjemnością i zainteresowaniem najnowszą książkę dr. Jana Olaszka.
Przeciw uzbrojonym analfabetom. Opowiastki z dwunastu miesięcy
Jan Majchrowski
To arcyciekawy debiut literacki profesora wydziału prawa UW, znanego dotąd z zupełnie innej działalności. Był wojewodą, wiceministrem w MSWiA, doradcą ważnych osobistości, wreszcie sędzią Sądu Najwyższego, z której to funkcji niespodziewanie zrezygnował, wywołując polityczną sensację. Teraz postanowił najwyraźniej pójść w ślady swojego zmarłego ojca Stefana Majchrowskiego - przedwojennego rotmistrza kawalerii, oficera wywiadowczego, jeńca oflagu w Murnau, a po wojnie pisarza, autora takich poczytnych książek historycznych, przygodowych i biograficznych, jak choćby Spadkobiercy pana Ziółko, Saga o Wenedach, Za drutami Murnau, Pan Sienkiewicz i dwudziestu innych. Jan Majchrowski stworzył własną książkę, swoisty kalendarz skojarzeń historycznych. Każdy rozdział zawiera barwną opowieść o jednym wydarzeniu powiązanym z danym miesiącem. Jest to jednak tylko pretekst do okraszonych humorem dopowiedzeń, które następują przy okazji i przybierają postać opowieści o znanych ludziach i nieznanych wydarzeniach, czasem drobnych, lecz charakterystycznych, których autor niejednokrotnie sam był świadkiem. Na własnym przykładzie wskazuje, że to co dotyczy historii i spraw publicznych łączy się z tym co prywatne i osobiste, a opowiada o tym z rozbrajającą czasem szczerością, zaprawioną nutą subtelnej nostalgii.
Józef Czechowicz
przeczucia u czarnych okien wicher brzęk choinkowych świecideł I wołam przychyl się przychyl twarzą ślepą niewidzialny trzepot szepce idę więc wówczas pokoju przestrzeń ściany zbratane z sufitem czworgiem krawędzi górą siny grzmot przekłuwa na wskroś pochłania łóżko szafę obrazy stół więc jest wielki obszar pod chmurą ciemny to dół echem zalany nawinięty na grzmotu oś chyba tak płomień szumi spalając jodłowe wieńce gdym umilkł oparłszy głowę na ręce szumiącą głowę szumiącą głowę rozszerzają się mroki granatowe na wszystko na światłość kobiet na szybkich pociągów przytupujący po polach takt fontanny biura bitwy czeluście szacht szarość armat wieczorów posągów zjawiska dawne nowe dogasają ciemnoaniołowe smugą się leje powolną ni dobra ni zła ni dziwna ni śmieszna ni straszna trwoga po prostu zimna jak prąd wichru ze szczelin u proga [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ludka Skrzydlewska
Miłość, zagadki i magia na amerykańskim Południu Belleville w stanie Luizjana. Miejsce idealne - w pięknej okolicy, z łagodnym klimatem, zamieszkane przez sympatycznych ludzi. Wymarzone miasto do życia? Nie dla Roxanne Sherwood, dziennikarki śledczej z Nowego Jorku, nieprzyzwyczajonej do ciszy, spokoju i błogiego nieróbstwa. Roxie nigdy z własnej woli nie zdecydowałaby się przenieść do Belleville - niestety, gdy prowadziła śledztwo, naraziła się wysoko postawionym, a przy tym niebezpiecznym ludziom i teraz jest zmuszona żyć pod fałszywym nazwiskiem. Jakby tego było mało, przyszło jej zamieszkać z obcym mężczyzną. Wesley Blake, agent FBI oddelegowany do ochrony Roxanne, także nie jest zachwycony przymusowym zesłaniem. I bardzo wyraźnie daje to dziewczynie odczuć. Wkrótce jednak dochodzi do ciągu dramatycznych wydarzeń, które sprawiają, że tych dwoje mocno zbliża się do siebie. Bo jak to zwykle bywa, idealne miasteczko okazuje się za cichą i spokojną fasadą skrywać różne, niekoniecznie przyjemne tajemnice. Luizjana to wszak kraina voodoo... Ludka Skrzydlewska, mistrzyni romantycznych thrillerów, tym razem zabiera nas w naprawdę mroczną podróż! Posłuchaj audiobooka:
Maciej Szukiewicz
Przeczucie śmierci Opłakaną przez wierzby idę w pole drogą... Strojne majową runią szemrzą sennie drzewa. Przez ich soczyste liście słońce się przelewa Roztopionych szmaragdów wilgotną pożogą. Ni za mną, ni przede mną nie widać nikogo -- Myśl obraca się w przeszłość i smutnie omdlewa Jako ta zabłąkana nad odmętem mewa, Którą -- nim lądu dopnie -- huragany zmogą. Sam idę, lecz jak zawsze samotny nie jestem. [...]Maciej SzukiewiczUr. 13 maja 1870 w Sztokholmie Zm. 28 września 1943 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Rymy i rytmy; Na głębiach. Poemat; Śnieg. Baśń ludowa; Z ziemi fiordów i fieldów. Luźne kartki z podróży Pisarz, tłumacz, krytyk teatralny, historyk literatury, historyk sztuki. Urodził się w Sztokholmie, dokąd wyemigrowali jego rodzice po upadku powstania styczniowego, w którym oboje brali udział. W 1872 r. rodzina osiadła w Krakowie, gdzie Maciej ukończył gimnazjum i debiutował jako poeta w czasopiśmie ,,Przyszłość" (1890). Następnie studiował w Pradze chemię technologiczną, by po trzech latach przenieść się na historię sztuki na wydziale filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Krakowie wszedł w środowisko cyganerii artystycznej i początkowo objął buławę po Tadeuszu Micińskim w rodzącym się środowisku Młodej Polski. Wysoko ceniono wówczas jego talent poetycki. W imieniu młodzieży akademickiej przemawiał podczas odsłonięcia pomnika Mickiewicza. W 1896 r. podjął korespondencję ze Stanisławem Przybyszewskim i przetłumaczył jeden z jego dramatów (Das grosse Glück, w tł. pol. Dla szczęścia). Wkrótce w środowisku krakowskiej bohemy został zdetronizowany przez Przybyszewskiego, sam zaś wybrał stabilizację życiową. Tłumaczył literaturę czeską. Publikował w wielu krakowskich czasopismach wiersze oraz szkice z zakresu historii sztuki. W 1899 r. podjął pracę w Muzeum Narodowym w Krakowie, gdzie został kustoszem, a w 1900 r. objął posadę w muzeum w Domu Jana Matejki w Krakowie (napisał następnie wiele prac i studiów poświęconych temu artyście).Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Joana Marcús
Historia miłości i namiętności z odliczaniem wstecz. Wszystko rozegra się przed grudniem. Dla Jenny Brown rozpoczęcie studiów oznacza wyjazd z domu, rozstanie z rodziną i przyjaciółmi. Po raz pierwszy musi samodzielnie stawić czoła światu. Chłopak jasno przedstawił jej swój plan: od tego momentu pozostaną w związku na odległość, a w dodatku w związku otwartym. Oboje będą mieli całkiem wolną rękę, bo przecież wiedzą dobrze, że w niczym nie zagrozi to ich miłości. A zatem chyba nic się nie stanie, jeżeli Jenna zaprzyjaźni się bliżej z kolegą chłopaka swojej współlokatorki, prawda? Jakie to ma znaczenie, że będzie z nim pod nieobecność swojego chłopaka? Wszystko wróci do normy w grudniu. Czy to coś zmienia? Ma czas do grudnia, by się o tym przekonać. Przed grudniem jest jedną z najpopularniejszych powieści na platformie Wattpad. Wkrótce po wydaniu w formie książki została też największym bestsellerem w Hiszpanii.
Karol May
Zapraszamy Cię w niezapomnianą podróż - otwórz książkę Karola Maya "Przed sądem" i przygotuj się na fascynującą wyprawę przez egzotyczne krajobrazy Bliskiego Wschodu. W tej barwnej powieści, będącej częścią cyklu "W kraju Srebrnego Lwa" (tom IV), przeniesiesz się w świat pełen tajemnic, niebezpiecznych przygód i zaskakujących zwrotów akcji. Podążaj śladami bohaterów, którzy przemierzają orientalne krainy, spotykając na swojej drodze różnorodnych ludzi i odkrywając sekrety skrywane w zakamarkach starożytnych ruin. Od gwarnych targów ludnych miast po bezkresne pustynne wydmy, poczujesz dreszczyk emocji i zanurzysz się w magicznej atmosferze Orientu. W trakcie tej niezwykłej wyprawy bohaterowie stają w obliczu wyzwań, które testują ich siłę i odwagę. Czy uda im się pokonać przeciwności losu i odnaleźć drogę do wolności? "Przed sądem" to wciągająca opowieść, która przeniesie Cię na magiczne orientalne szlaki. Niezwykłe przygody, poruszające wątki i zaskakujące zakończenia pozostaną z Tobą na długo po lekturze. Odkryj tę egzotyczną historię i daj się porwać w wir niesamowitych przygód! Jeśli szukasz wciągającej lektury, która przeniesie Cię do innego świata, "Przed sądem" to książka dla Ciebie!
Władysław Reymont
„Przed świtem„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “ — Siostro! siostro! Nie, nie mógł wołać, nie mógł wyrwać z siebie tego krzyku, nie mógł się poruszyć, tylko wołał ratunku oczyma przekrwionemi, krzyczał strachem i rozpaczą... umierał w męce... a ona w głębokiej kontemplacji przesuwała ziarna różańca i całowała oczyma Chrystusową twarz, wiszącą na ścianie. Czuł, że umiera, że chwila jeszcze... że się już kołysze nad krawędzią nicości, że się stacza... zapada.” Fragment książki “Przed świtem”
Cornell Woolrich
Bricky Coleman nie tak wyobrażała sobie życie w Nowym Jorku, ale za nic nie chciała przyznać się do porażki i wrócić do domu w Glen Falls. Szansą na odmianę losu dla rozczarowanej metropolią showgirl zdawało się nocne spotkanie z Quinnem Williamsem. Dla niego dziewczyna poznana na sali tanecznej miała być upragnioną miłością na całe życie. Gdyby tylko Bricky wykazała się większą odwagą...Gdyby Quinn mógł się oczyścić z zarzutu morderstwa... Co planowali zrobić o świcie? I czy znaleźli prawdziwego zabójcę? ,,Przed świtem" to powieść z 1944 r. wydana pod pseudonimem William Irish. Na jej podstawie w 1946 r. powstał film Harolda Clurmana "Deadline at Dawn". Ten utwór to poruszająca opowieść o zagmatwanych losach młodych ludzi, którzy pragną naprawić błędy z przeszłości i podejmują heroiczną walkę o wspólne życie. Książka przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów Raymonda Chandlera.