Literatura
Anna Ficner-Ogonowska
Ta historia czekała na Ciebie. Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie. Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę. Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy i że cię nie opuszczę? Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.
Aleksandra Tyl
W tej komedii nie odnajdziecie romantycznych uniesień. To powieść ANTYromantyczna, w której małżonkowie odkrywają w sobie nieznane dotąd instynkty. Uprzejmie prosimy nie brać przykładu z bohaterów. Po dwudziestu latach małżeństwa Joanna i Jacek rozumieją się niemal bez słów. Bo i wielu słów nie potrzeba, gdy brakuje tematów do rozmów. Trochę brakuje też emocji w związku, ale kto by się tym przejmował, skoro pozornie wszystko gra. Nadchodzi jednak moment, kiedy rutyna zaczyna doskwierać. Najpierw Jackowi, który zbliżając się do pięćdziesiątki, czuje na karku nieprzyjemny podmuch mijającego czasu. Czuje go tak mocno, że rozbudza się w nim głęboka chęć do zmiany. Bo czy nie byłoby przyjemnie rozpocząć nowe, lepsze życie? Nowe miejsce, nowa kobieta, nowe plany... Jacek, nakręcony marzeniami, zaczyna działać. Na horyzoncie pojawia się potencjalna kochanka oraz plan, jak zdobyć szybkie pieniądze umożliwiające realizację upragnionego celu. Wprawiona w ruch machina zdaje się nie do powstrzymania. Do czasu, gdy Joanna zaczyna coś podejrzewać... Uprzejmie prosimy nie brać przykładu z bohaterów!
Danuta Awolusi
Kiedy Patrycja dowiaduje się, że jest w ciąży, ma powód do zmartwień. Wie doskonale, że jej mąż nie jest ojcem dziecka, ale nie ma zamiaru go o tym informować. W obawie przed konsekwencjami pozwala, by Miłosz wychowywał nie swoją córkę, pozostając w niewiedzy. Nie ma jednak pojęcia, że mąż również ma swój mały sekret. Czy prawda wyjdzie na jaw? I kto w tym związku ma najwięcej do ukrycia? "Zgodnie z prawdą" to opowieść o wielkim poczuciu winy i o budowaniu relacji na kłamstwie. To także historia o tym, jak późno dojrzewamy i jak wiele musimy się w życiu nauczyć, zanim zyskamy pewność siebie. To jednak przede wszystkim piękne ukazanie miłości ojca do dziecka, która jest w stanie znieść niemal wszystko i której nic nie jest w stanie zatrzymać. Ciepła, wzruszająca, zabawna książka, w której każdy znajdzie małą cząstkę siebie. Danuta Awolusi - rocznik 86, Ślązaczka obecnie mieszkająca w Warszawie. Pisarka, autorka tekstów, od kilku lat prowadzi blog recenzencki "Książki Zbójeckie". Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Emil Zola
„Zgon Oliwiera Becaille” to nowela autorstwa wybitnego francuskiego pisarza Emila Zoli, jednego z najważniejszych przedstawicieli naturalizmu. Kiedy Oliwier pewnego dnia budzi się, odkrywa że jest martwy – przynajmniej w oczach żony i znajomych. On sam podejrzewa, że padł ofiarą chwilowego letargu. Wierzy jednak, że odzyska siły i możliwość przekazania informacji, że ciągle jeszcze żyje.
Emil Zola
„Zgon Oliwiera Becaille” to nowela autorstwa wybitnego francuskiego pisarza Emila Zoli, jednego z najważniejszych przedstawicieli naturalizmu. Kiedy Oliwier pewnego dnia budzi się, odkrywa że jest martwy – przynajmniej w oczach żony i znajomych. On sam podejrzewa, że padł ofiarą chwilowego letargu. Wierzy jednak, że odzyska siły i możliwość przekazania informacji, że ciągle jeszcze żyje.
Emil Zola
„Zgon Oliwiera Becaille” to nowela autorstwa wybitnego francuskiego pisarza Emila Zoli, jednego z najważniejszych przedstawicieli naturalizmu. Kiedy Oliwier pewnego dnia budzi się, odkrywa że jest martwy – przynajmniej w oczach żony i znajomych. On sam podejrzewa, że padł ofiarą chwilowego letargu. Wierzy jednak, że odzyska siły i możliwość przekazania informacji, że ciągle jeszcze żyje.
Emil Zola
"Umarłem w sobotę o godzinie szóstej z rana, po trzydniowej chorobie. Biedna moja żona szukała czegoś od dłuższej chwili w kufrze z bielizną. Gdy się podniosła i zobaczyła, że leżę z otwartymi oczyma, bez tchu, zesztywniały, podbiegła, myśląc, że to zemdlenie, i nachyliwszy się nad moją twarzą, dotknęła moich rąk. Naraz strach ją ogarnął i tracąc głowę, jęknęłą z łez wybuchem: Boże mój, Boże!... Umarł!... Słyszałem wszystko najwyraźniej, tyle tylko, że stłumione dźwięki zdawały się mnie dolatywać jakby gdzieś z bardzo daleka. Jedynie lewym okiem mogłem jeszcze podchwycić blask niewyraźny, bladawe światło, w którym roztapiały się kształty przedmiotów, prawe me oko było zupełnie bezwładne. Było to omdlenie całego organizmu, jakby od porażenia piorunem. Wola ma zastygła, wszystkie fibry ciała wypowiedziały posłuszeństwo. W unicestwieniu tym prawie całej mojej istoty fizycznej jedna tylko myśl żyła jeszcze, snując się wolno i leniwie, choć z nieskażoną wyrazistością." (fragment) Tagi: klasyka,
Emil Zola
Zgon Oliwiera Becaille I Umarłem w sobotę o godzinie szóstej z rana, po trzydniowej chorobie. Biedna moja żona szukała czegoś od dłuższej chwili w kufrze z bielizną. Gdy się podniosła i zobaczyła, że leżę z otwartemi oczyma, bez tchu, zesztywniały, podbiegła, myśląc, że to zemdlenie, i nachyliwszy się nad moją twarzą, dotknęła moich rąk. Naraz strach ją ogarnął i tracąc głowę, jęknęłą z łez wybuchem: -- Boże mój, Boże!... Umarł!... Słyszałem wszystko najwyraźniej, tyle tylko, że stłumione dźwięki zdawały się mnie dolatywać jakby gdzieś z bardzo daleka. [...]Emil ZolaUr. 2 kwietnia 1840 w Paryżu Zm. 29 września 1902 w Paryżu Najważniejsze dzieła: cykl Rougon-Macquartowie (m.in. Brzuch Paryża, Nana, Germinal, Ziemia, Bestia ludzka), Teresa Raquin, Trzy miasta (Lourdes, Rzym, Paryż) Francuski pisarz, zwolennik naturalizmu. Émile Zola był jedynym synem włoskiego inżyniera, budowniczego pierwszej linii kolejowej na kontynencie europejskim, i Francuzki. Wychował się w Aix-en-Provence na południu Francji, gdzie ojciec nadzorował budowę tamy i kanału, zaopatrującego miasto w wodę pitną. W wieku 7 lat przyszły pisarz stracił ojca, przez całe życie pozostał blisko związany z matką, która wpływała na jego życie osobiste i twórczość. Po bankructwie towarzystwa budowy kanału rodzina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. W szkole Émile zaprzyjaźnił się z przyszłym malarzem Paulem Cézanne'em (1839-1906). W 1886 r. Dzieło, powieść o niespełnionym malarzu, doprowadziła do zerwania tej przyjaźni. Zola bardzo wcześnie postanowił poświęcić się literaturze, jako szesnastolatek stworzył swoją pierwszą powieść o krzyżowcach, a w listach do przyjaciół z tego okresu wyrażał przekonanie, że kiedyś zostanie znanym pisarzem. W 1858 r. przeniósł się do Paryża, gdzie dwukrotnie podchodził do egzaminu z nauk ścisłych, po czym porzucił studia, by nie obciążać matki finansowo. Pierwsza miłość do młodej prostytutki i bezskuteczne próby sprowadzenia jej na dobrą drogę znalazły wyraz w powieści La confession de Claude. Przyszły pisarz próbował swoich sił jako urzędnik celny, ale bardzo szybko porzucił tę posadę i przez dwa lata żył w niedostatku, aż znalazł zatrudnienie w księgarni Louisa Hachette. Zaczął też publikować artykuły na temat sztuki i polityki w prasie codziennej, dzięki czemu stopniowo stał się znany. Także swoje opowiadania i powieści drukował najpierw w odcinkach. W 1870 r. ożenił się z Alexandrine Meley, wbrew woli swojej matki, która nie chciała się zgodzić na małżeństwo syna z modelką i muzą malarzy, osobą o niejasnej przeszłości. Po kilku latach dzięki sukcesowi powieści skończyły się kłopoty finansowe Zoli, pisarz kupił dom na wsi, w którym prowadził salon otwarty dla młodych twórców. W 1881 mógł już zrezygnować z pracy dziennikarskiej i poświęcić się wyłącznie powieściopisarstwu. Zola bardzo gruntownie przygotowywał się do pisania. I tak, aby stworzyć Germinal, pisarz przez 2 miesiące obserwował strajk górników w Anzin, zbierał też informacje o innych strajkujących kopalniach, o warunkach życia górników, rozmawiał z lekarzami o chorobach zawodowych, czytał prasę lewicową, aby poznać ideologię socjalistyczną, a przed napisaniem Lourdes odbył pielgrzymkę do tego miejsca. W wieku 48 lat pisarz nawiązał romans z młodą służącą Jeanne Rozerot, która wkrótce urodziła mu córkę, a następnie syna. Zola zaczął prowadzić podwójne życie, Alexandrine dopiero po śmierci męża uznała dzieci, przynając im prawo do nazwiska ojca. W latach 90. rozegrała się tzw. sprawa Dreyfusa, oficera francuskiego oskarżonego o zdradę na podstawie sfałszowanych dowodów. Zola w artykule J'Accuse! (Oskarżam!) upublicznił sprawę, w którą zamieszanych okazało się wiele wpływowych osobistości. Wielu francuskich intelektualistów podpisało się pod listem protestacyjnym, ale początkowo sąd utrzymał wyrok, a także skazał Émile'a Zolę na rok więzienia. Pisarz schronił się w Londynie, skąd mógł powrócić dopiero rok później. Ostatnie lata życia dzielił między pisanie i fotografowanie. Zafascynowany realizmem, z jakim można uwiecznić obrazy codziennego życia, stworzył ok. 10 tysięcy zdjęć, z których przetrwało kilkaset. Starał się też poświęcać jak najwięcej czasu dzieciom, mimo nieprzychylności żony. W 1902 r. pisarz zmarł w wyniku zatrucia czadem. Dzieła Zoli zostały wpisane do Indeksu Ksiąg Zakazanych. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Zgon Oliwiera Becaille i inne opowiadania
Emil Zola
Émile Zola (ur. 2 kwietnia 1840 w Paryżu, zm. 29 września 1902 tamże) - francuski pisarz, główny przedstawiciel naturalizmu. Tom zawiera opowiadania: ZGON OLIWIERA BECAILLE, ATAK NA MŁYN, POWÓDŹ, JAK LUDZIE UMIERAJĄ. Znakomicie opisane ludzkie dramaty. Opowiadania trzymające w napięciu. Zaskakujące, trudne do odgadnięcia zakończenia. Książka powinna się znaleźć w bibliotece każdego, kto uważa się za inteligenta.
Zgon Oliwiera Becaille i inne opowiadania
Emil Zola
Émile Zola (ur. 2 kwietnia 1840 w Paryżu, zm. 29 września 1902 tamże) - francuski pisarz, główny przedstawiciel naturalizmu. Tom zawiera opowiadania: ZGON OLIWIERA BECAILLE, ATAK NA MŁYN, POWÓDŹ, JAK LUDZIE UMIERAJĄ. Znakomicie opisane ludzkie dramaty. Opowiadania trzymające w napięciu. Zaskakujące, trudne do odgadnięcia zakończenia. Książka powinna się znaleźć w bibliotece każdego, kto uważa się za inteligenta.
Zgon Oliwiera Becaille i inne opowiadania
Emil Zola
Émile Zola (ur. 2 kwietnia 1840 w Paryżu, zm. 29 września 1902 tamże) - francuski pisarz, główny przedstawiciel naturalizmu. Tom zawiera opowiadania: ZGON OLIWIERA BECAILLE, ATAK NA MŁYN, POWÓDŹ, JAK LUDZIE UMIERAJĄ. Znakomicie opisane ludzkie dramaty. Opowiadania trzymające w napięciu. Zaskakujące, trudne do odgadnięcia zakończenia. Książka powinna się znaleźć w bibliotece każdego, kto uważa się za inteligenta.
Rafał A. Ziemkiewicz
"Ze wsi to-to już wyszło, ale do miasta jeszcze nie doszło", mawiała ze złością matka. Czasem sam po niej powtarzałem, aż kiedy sobie zdałem sprawę, co to tak naprawdę znaczy. Bo trzeba jeździć po Polsce, żeby zobaczyć, do jakiego stopnia już nie ma, poza dożynkami i dniami świętych patronów, tej wsi, z której wszyscy wyszliśmy. Nie ma dokąd wracać. I nie ma dokąd iść, bo tego miasta, do którego wyszliśmy, też już dawno nie ma. Zostaliśmy tacy - ani stąd, ani stamtąd, ni ze wschodu, który nas schamił i zmiażdżył, ni z zachodu, który się przełajdaczył i zdycha w perwersjach, odcięci od przeszłości, i z przyszłością też niejasną. W temacie "o czym tobie marzyć, śnić" - zero pomysłu. Grzebiemy w rupieciarni pozostawionej przez naród, który tu niegdyś żył, w śmietniku idei wyplutych już przez pogrążony w dekadencji świat, przymierzamy, obracamy się w kółko, próbujemy zrozumieć sens dzisiejszych wydarzeń, przypasowując je do zupełnie skądinąd wziętych historii, i na razie nic pewnego, poza jednym - że jeszcze chce nam się żyć, a póki mamy do tego siłę i energię, to w coś się ona w końcu wtłoczy, ile by ciężkiej pracy nie trzeba było wcześniej wykonać. Rafał Aleksander Ziemkiewicz (ur. w 1964 r.) jest autorem kilkunastu książek - publicystyki (m.in. Polactwo i Michnikowszczyzna. Zapis choroby), prozy fantastycznej (m.in. Pieprzony los Kataryniarza, Walc Stulecia) oraz współczesnej (Ciało obce, Żywina), dziennikarzem prasowym, radiowym i telewizyjnym. Opublikował kilka tysięcy felietonów i artykułów, prowadził liczne programy, w tym do niedawna cieszący się wielką popularnością "Antysalon" w TVP Info. Obecnie komentuje na bieżąco życie publiczne w "Rzeczpospolitej", tygodnikach "Uważam Rze" i "Gazeta Polska" oraz na portalu Interia.pl Napisana w formie dziennika powieść Zgred obejmuje czas pomiędzy lutym a kwietniem 2010 roku. "Nie ma czegoś takiego, jak literatura "prawicowa". Jest tylko pewna wpływowa koteria w krytyce literackiej i mediach, która domaga się, by literatura opisywała nie realnie istniejącą III RP, ale, jak w czasach socrealizmu, rzeczywistość postulowaną - "państwo, będące największym sukcesem w dziejach Polaków". A pisarzy, którzy się temu nie podporządkowują usiłuje wykluczyć taką właśnie etykietą." "Ludzie lubią utożsamiać pisarza z bohaterem literackim i niektórzy twórcy świadomie na tym grają. A powieść to przecież fikcja. To, że zdarzenia w moich powieściach są prawdziwe, nie znaczy wcale, że się kiedykolwiek zdarzyły. I tak samo jest z bohaterami... Mój Boże, przecież bohater "Trans-Atlantyku" wprost przedstawia się jako Witold Gombrowicz, a nikt nie twierdzi, że to pamiętnikarski zapis pobytu pisarza w Buenos Aires we wrześniu 1939." (z wywiadów z autorem)
V.E. Schwab
MAGIA, PRZYGODA I FASCYNUJĄCY ŚWIAT RÓWNOLEGŁYCH LONDYNÓW W JEDNEJ Z NAJCIEKAWSZYCH POWIEŚCI FANTASY OSTATNICH LAT Upłynęły cztery miesiące, odkąd w ręce Kella wpadł czarny kamień. Cztery miesiące, odkąd przecięły się ścieżki antariego i dziewczyny z Szarego Londynu, Delilah Bard. Cztery miesiące, odkąd książę Rhy został ranny, Kell i Lila pokonali rządzące Białym Londynem bliźniaki Dane, a kamień wraz z umierającym Hollandem wrzucili w otchłań Londynu Czarnego. Pod wieloma względami sytuacja prawie wróciła do normalności, chociaż... Rhy spoważniał, a Kella dręczą wyrzuty sumienia. Antari nie przemyca już przedmiotów między światami jest nerwowy, nawiedzany przez sny z udziałem złowieszczej magii, skupiony na myślach o Lili, która zniknęła mu z oczu w porcie, tak jak zawsze tego pragnęła. Tymczasem w Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Na zawody przybędzie wielu gości, a wśród nich starzy przyjaciele na pewnym statku pirackim. Jednakże, podczas gdy wszyscy w Czerwonym Londynie skupiają się na czekających ich emocjach sportowych i towarzyszących igrzyskom przyjęciach, w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Jak cień, który znika w nocy, lecz pojawia się znów kolejnego dnia, tak odżywać zdaje się Czarny Londyn. Tyle że magia wymaga równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść... Bogate szczegóły rozświetlają każdy wymiar niezwykłego miasta zalanego magią, a skomplikowane postacie okazują się intrygującymi osobowościami. W tej barwnej scenerii toczy się trzymająca w napięciu akcja... Schwab już nam każe czekać na dalszy ciąg. Entertainment Weekly
Brian Herbert, Kevin J. Anderson
Pierwszy tom nowej trylogii uzupełniającej cykl Kroniki Diuny Serial Diuna. Proroctwo inspirowany powieścią Zgromadzenie żeńskie z Diuny już jesienią na HBO i platformie Max. Od bitwy pod Corrinem i zwycięstwa ludzi nad myślącymi maszynami minęło nieco ponad osiemdziesiąt lat. Nowe Imperium już okrzepło, skupiwszy kilkanaście tysięcy światów, ale to nadal pełen fermentu okres. Wciąż żywa jest nienawiść do zaawansowanych technologii, którą wykorzystuje ruch butlerowców pod przewodnictwem Manforda Torondo, okaleczonego następcy Rayny Butler. W takiej niespokojnej atmosferze powstają i usiłują się umocnić najważniejsze szkoły: mentaci, Akademia Suka, mistrzowie miecza z Ginaza i zgromadzenie żeńskie. To ostatnie może wywrzeć znaczący wpływ na losy Imperium, ale od początku targane konfliktami wewnętrznymi musi walczyć o przetrwanie, zwłaszcza że szybko wychodzi na jaw, iż podwładne matki wielebnej Raquelli Berto-Anirul wykorzystują w swoim programie eugenicznym zakazane komputery...
Brian Herbert, Kevin J. Anderson
Pierwszy tom nowej trylogii uzupełniającej cykl Kroniki Diuny Serial Diuna. Proroctwo inspirowany powieścią Zgromadzenie żeńskie z Diuny już jesienią na HBO i platformie Max. Od bitwy pod Corrinem i zwycięstwa ludzi nad myślącymi maszynami minęło nieco ponad osiemdziesiąt lat. Nowe Imperium już okrzepło, skupiwszy kilkanaście tysięcy światów, ale to nadal pełen fermentu okres. Wciąż żywa jest nienawiść do zaawansowanych technologii, którą wykorzystuje ruch butlerowców pod przewodnictwem Manforda Torondo, okaleczonego następcy Rayny Butler. W takiej niespokojnej atmosferze powstają i usiłują się umocnić najważniejsze szkoły: mentaci, Akademia Suka, mistrzowie miecza z Ginaza i zgromadzenie żeńskie. To ostatnie może wywrzeć znaczący wpływ na losy Imperium, ale od początku targane konfliktami wewnętrznymi musi walczyć o przetrwanie, zwłaszcza że szybko wychodzi na jaw, iż podwładne matki wielebnej Raquelli Berto-Anirul wykorzystują w swoim programie eugenicznym zakazane komputery...
K. Wolny-Zmorzyński
Powieść o trudach i przeciwnościach losu, które można pokonać, o szczęściu, jakże ulotnym, desperacji i poszukiwaniach właściwej drogi. Bohater, naukowiec, w wypadku traci najbliższych, nie może się z tym pogodzić i rzuca w wir życia, szukając choćby złudnego ukojenia. Autorem powieści jest znany literaturoznawca, wykładowca i naukowiec, autor licznych książek naukowych oraz także powieści, prof. zw. dr hab. Kazimierz Wolny-Zmorzyński.
Jacek Krakowski
Do Kostrzyna nad Odrą zjeżdża się duża rodzina Zenobii Kruszyńskiej, by pożegnać zmarłą bogaczkę. Wśród żałobników jest policjantka Laura Sawicka. Relacje między członkami rodziny są bardzo skomplikowane oraz pełne napięć i pretensji. Mimo tych animozji wszyscy gromadzą się w willi starej ciotki Aurelii, by uczestniczyć w odczycie testamentu. I właśnie wtedy przed ich oczami staje żywa Zenobia. Laura Sawicka postanawia wyjaśnić, kto w takim razie został pochowany i czy przybyłej zza światów krewnej na pewno można ufać.
Jacek Krakowski
Do Kostrzyna nad Odrą zjeżdża się duża rodzina Zenobii Kruszyńskiej, by pożegnać zmarłą bogaczkę. Wśród żałobników jest policjantka Laura Sawicka. Relacje między członkami rodziny są bardzo skomplikowane oraz pełne napięć i pretensji. Mimo tych animozji wszyscy gromadzą się w willi starej ciotki Aurelii, by uczestniczyć w odczycie testamentu. I właśnie wtedy przed ich oczami staje żywa Zenobia. Laura Sawicka postanawia wyjaśnić, kto w takim razie został pochowany i czy przybyłej zza światów krewnej na pewno można ufać.
Danka Braun
Młoda architekt Edyta Pawlik ma sprecyzowane plany na życie. Szykuje się do ślubu, realizuje zawodowo i odkłada pieniądze na spełnienie marzeń o pensjonacie, który chce prowadzić wspólnie z narzeczonym. Ma miłość, dobry zawód i wsparcie rodziny. Wydawałoby się, że więcej do szczęścia nie trzeba. Powoli jednak zaczynają doskwierać jej religijne przekonania narzeczonego, który pragnie zachować wstrzemięźliwość aż do ślubu. Kiedy więc Edyta podejmuje nową pracę i poznaje przystojnego prezesa otwartego na romans, nie jest w stanie oprzeć się pokusie. Zachłyśnięta nowymi doznaniami, lawiruje między tym, co znane i bezpieczne, a tym, co przynosi rozkosz. Jak długo zdoła ukrywać przed narzeczonym drugie życie? Czy erotyczny układ okaże się wystarczającym remedium na nudę w dotychczasowym związku?
Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan
Dariusz Rosiak
Tysiące wschodnich chrześcijan ginie dziś z rąk islamskich fanatyków, setki tysięcy uciekają z miejsc, w których mieszkali przez stulecia. Są zastraszani i wysiedlani, a my przyglądamy się bezczynnie, jak wysycha źródło, z którego wybiła nasza kultura. Oglądamy nagrania z egzekucji i jak zwykle, gdy chcemy zagłuszyć sumienie organizujemy akcje humanitarne. Nie chciałem do nich dołączać ani uprawiać salonowej moralistyki. Wolałem wyruszyć w podróż, spróbować opisać świat, który być może się kończy, złożyć hołd jego mieszkańcom. Czym innym ma być dobra podróż, jeśli nie wyrazem szacunku dla ludzi i ich historii, adoracją miejsc i rzeczy? pisze we wstępie Dariusz Rosiak, znakomity dziennikarz i reporter, autor książki. Chrześcijaństwo powstało na Wschodzie, ale dziś, w czasach konfliktu z Państwem Islamskim, życie chrześcijan w tym rejonie stało się niemożliwe. Dariusz Rosiak ruszył śladem wschodnich chrześcijan. Pojechał tam, skąd pochodzą, i tam, dokąd uciekają. Do Turcji, Iraku, Libanu, Egiptu, Izraela, do Syryjczyków mieszkających w Szwecji. To historia, która toczy się na naszych oczach, i nikt nie wie, jak się skończy. To historia wielkiej, liczącej ponad dwa tysiące lat kultury, ale i śmierci, rzezi, prześladowań, opowiadana przez zwykłych ludzi.
Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan
Dariusz Rosiak
Tysiące wschodnich chrześcijan ginie dziś z rąk islamskich fanatyków, setki tysięcy uciekają z miejsc, w których mieszkali przez stulecia. Są zastraszani i wysiedlani, a my przyglądamy się bezczynnie, jak wysycha źródło, z którego wybiła nasza kultura. Oglądamy nagrania z egzekucji i jak zwykle, gdy chcemy zagłuszyć sumienie organizujemy akcje humanitarne. Nie chciałem do nich dołączać ani uprawiać salonowej moralistyki. Wolałem wyruszyć w podróż, spróbować opisać świat, który być może się kończy, złożyć hołd jego mieszkańcom. Czym innym ma być dobra podróż, jeśli nie wyrazem szacunku dla ludzi i ich historii, adoracją miejsc i rzeczy? pisze we wstępie Dariusz Rosiak, znakomity dziennikarz i reporter, autor książki. Chrześcijaństwo powstało na Wschodzie, ale dziś, w czasach konfliktu z Państwem Islamskim, życie chrześcijan w tym rejonie stało się niemożliwe. Dariusz Rosiak ruszył śladem wschodnich chrześcijan. Pojechał tam, skąd pochodzą, i tam, dokąd uciekają. Do Turcji, Iraku, Libanu, Egiptu, Izraela, do Syryjczyków mieszkających w Szwecji. To historia, która toczy się na naszych oczach, i nikt nie wie, jak się skończy. To historia wielkiej, liczącej ponad dwa tysiące lat kultury, ale i śmierci, rzezi, prześladowań, opowiadana przez zwykłych ludzi.
Ziarno. Podłość, powrót, pocieszenie
Kasia Bulicz-Kasprzak
Kresowe korzenie to cykl powieściowy inspirowany barwną historią kresów południowo-wschodnich. Obejmuje trzy powieści: Niwa XVIII wiek Plewy XIX wiek Ziarno XX wiek Wieś Hińkowce leży na Podolu. To kresy Kresów, tak piękne, że aż dech zapiera. Lessowa ziemia, najżyźniejsza w Europie, rodzi obfite plony, ludziom dobrze się tu żyje. Jednak dostatek nie chroni przed nieszczęściami. Władysław Słotnicki traci żonę. Maria umiera w połogu, po urodzeniu ich drugiej córeczki. Samotne rodzicielstwo nie jest łatwe. Władysław, zaprzątnięty swoimi sprawami, nie słucha tego, co ludzie mówią o zbliżającej się wojnie. Tymczasem ta upomina się o niego przychodzi nakaz werbunkowy. Dziewczynki zostają same, zdane na łaskę sąsiadów. Jednak los dwóch sierot nikogo nie obchodzi. Pięcioletniej Rózi jeszcze niedawno niczego nie brakowało, była oczkiem w głowie ojca. Teraz musi troszczyć się o siebie i swoją trzyletnią siostrę. Bezskutecznie szuka pracy, żebrze i kradnie. Ciężko żyć wśród podłych ludzi, nadzieja na powrót ojca z dnia na dzień przygasa. Historia jak z Dickensa, tym smutniejsza, że wydarzyła się naprawdę. Kasia Bulicz-Kasprzak mieszka pod Warszawą w domu wypełnionym książkami. Czas wolny najchętniej spędza na czytaniu i spacerach ze swoimi nieco ekscentrycznymi psami. Uważa, że własny gabinet to najfajniejsze miejsce, w którym zdarzyło jej się pracować, dlatego nie zamierza zamieniać go na nic innego.
Ziarno. Podłość, powrót, pocieszenie
Kasia Bulicz-Kasprzak
Kresowe korzenie to cykl powieściowy inspirowany barwną historią kresów południowo-wschodnich. Obejmuje trzy powieści: Niwa XVIII wiek Plewy XIX wiek Ziarno XX wiek Wieś Hińkowce leży na Podolu. To kresy Kresów, tak piękne, że aż dech zapiera. Lessowa ziemia, najżyźniejsza w Europie, rodzi obfite plony, ludziom dobrze się tu żyje. Jednak dostatek nie chroni przed nieszczęściami. Władysław Słotnicki traci żonę. Maria umiera w połogu, po urodzeniu ich drugiej córeczki. Samotne rodzicielstwo nie jest łatwe. Władysław, zaprzątnięty swoimi sprawami, nie słucha tego, co ludzie mówią o zbliżającej się wojnie. Tymczasem ta upomina się o niego przychodzi nakaz werbunkowy. Dziewczynki zostają same, zdane na łaskę sąsiadów. Jednak los dwóch sierot nikogo nie obchodzi. Pięcioletniej Rózi jeszcze niedawno niczego nie brakowało, była oczkiem w głowie ojca. Teraz musi troszczyć się o siebie i swoją trzyletnią siostrę. Bezskutecznie szuka pracy, żebrze i kradnie. Ciężko żyć wśród podłych ludzi, nadzieja na powrót ojca z dnia na dzień przygasa. Historia jak z Dickensa, tym smutniejsza, że wydarzyła się naprawdę. Kasia Bulicz-Kasprzak mieszka pod Warszawą w domu wypełnionym książkami. Czas wolny najchętniej spędza na czytaniu i spacerach ze swoimi nieco ekscentrycznymi psami. Uważa, że własny gabinet to najfajniejsze miejsce, w którym zdarzyło jej się pracować, dlatego nie zamierza zamieniać go na nic innego.
Zibi. Biografia Zbigniewa Bońka
Roman Kołtoń
Nie pękał przed nikim. Bezczelny, prowokator, nie do zatrzymania. Biegająca kontrowersja. Uwielbiał szokować. Po meczu ze Związkiem Radzieckim w 1982 w Hiszpanii, wystąpił w studio w koszulce CCCP, czym wzbudził narodową dyskusję. Dla jednych był zbawcą, dla drugich rudą małpą. Zawsze budził i budzi namiętności. Zrobił zawrotną karierę, bo miał talent od Boga i charakter, którego brakowało innym geniuszom z jego pokolenia. Był pyszny, albo po prostu znał swoją wartość. Jego ulubiony tekst: Juve zagrał cztery finały strzelił w nich pięć goli, z czego pan Zbyszek trzy, a jedna padła z karnego na mnie Życie potoczyło mu się tak, jak sobie wymarzył Z Zawiszy Bydgoszcz trafił do Widzewa Łódź, a następnie do Juventusu Turyn i Romy. Grywał jako pomocnik, napastnik, a także jako libero! Kiedyś patron Juve Gianni Agnelli powiedział o Bońku: Bello di notte - Piękny nocą, bo rozstrzygał najważniejsze mecze świata w światłach jupiterów. Z Michelem Platinim stworzył jeden z najbardziej znaczących duetów w historii piłki nożnej. Boniek zagrał na trzech Mundialach w 1978, 1982 i 1986. Na tym pierwszym pokazał się światu, na drugim był jednym z największych piłkarzy globu, a w cieniu znaleźli się Maradona, Platini i Zico. Co zrobił ze swoim życiem po karierze boiskowej? - na to pytanie również znajdziecie odpowiedź w fascynującej biografii, na której potrzeby autor przewertował tysiące artykułów i spotkał się z kilkudziesięcioma osobami na całym świecie, którzy byli przy nim w różnych etapach jego życia. "Zibi" - piłkarz, trener, biznesmen, prezes PZPN.
Katarzyna Enerlich
Akuszerka, Stasia Liszewska oraz jej córka Marianna marzą o otwarciu zielarni w Mrągowie. Spotykają się ze sprzeciwem mieszkańców powojennych Mazur. Opowieść o kształtowaniu się nowej rzeczywistości, problemach, z którymi musieli się zmierzyć ludzie tuż po wojnie, dążeniu do realizacji celów oraz miłości Kontynuacja Akuszerki z Sensburga. Podobnie, jak pierwsza część, powieść jest wysycona zapachem ziół, smakami Mazur i prostym życiem ludzi „z ziemi i z pór roku”. Marianna, córka Akuszerki, ucieka przed wojną na Mazury. Udaje jej się przeżyć, zaszytej głęboko w małej chacie w puszczy. Jednak już po wojnie przychodzi taki moment, że o mały włos nie traci życia. Marianna staje też przed wyborem – posłuchać serca czy intuicji? Czy miłość od pierwszego wejrzenia jest ważniejsza niż lojalność i gotowość do pomocy? Razem z matką, pielęgniarką w mrągowskim szpitalu, uparcie realizują marzenia o zielarni w polskim już Mrągowie, choć nie jest to łatwe zadanie, są bowiem oskarżane o szerzenie ciemnoty i zabobonów. Kobiety zbliżają się do siebie i wspólnie odbudowują swoje życie. Bieda, niechęć do dawnych mieszkańców, którzy pozostali w mieście, traumy wojenne i powojenne, epidemie – temu wszystkiemu muszą stawić czoła. Rok 1945 był na Mazurach rokiem wyjątkowo trudnym. Bezprawie, szaber i przemyt, przemoc i gwałty – od zaczyna się ta powieść. Ale ludzie mają swoje marzenia i wciąż kochają tak samo.
Katarzyna Enerlich
Akuszerka, Stasia Liszewska oraz jej córka Marianna marzą o otwarciu zielarni w Mrągowie. Spotykają się ze sprzeciwem mieszkańców powojennych Mazur. Opowieść o kształtowaniu się nowej rzeczywistości, problemach, z którymi musieli się zmierzyć ludzie tuż po wojnie, dążeniu do realizacji celów oraz miłości Kontynuacja Akuszerki z Sensburga. Podobnie, jak pierwsza część, powieść jest wysycona zapachem ziół, smakami Mazur i prostym życiem ludzi „z ziemi i z pór roku”. Marianna, córka Akuszerki, ucieka przed wojną na Mazury. Udaje jej się przeżyć, zaszytej głęboko w małej chacie w puszczy. Jednak już po wojnie przychodzi taki moment, że o mały włos nie traci życia. Marianna staje też przed wyborem – posłuchać serca czy intuicji? Czy miłość od pierwszego wejrzenia jest ważniejsza niż lojalność i gotowość do pomocy? Razem z matką, pielęgniarką w mrągowskim szpitalu, uparcie realizują marzenia o zielarni w polskim już Mrągowie, choć nie jest to łatwe zadanie, są bowiem oskarżane o szerzenie ciemnoty i zabobonów. Kobiety zbliżają się do siebie i wspólnie odbudowują swoje życie. Bieda, niechęć do dawnych mieszkańców, którzy pozostali w mieście, traumy wojenne i powojenne, epidemie – temu wszystkiemu muszą stawić czoła. Rok 1945 był na Mazurach rokiem wyjątkowo trudnym. Bezprawie, szaber i przemyt, przemoc i gwałty – od zaczyna się ta powieść. Ale ludzie mają swoje marzenia i wciąż kochają tak samo.
Katarzyna Enerlich
Akuszerka, Stasia Liszewska oraz jej córka Marianna marzą o otwarciu zielarni w Mrągowie. Spotykają się ze sprzeciwem mieszkańców powojennych Mazur. Opowieść o kształtowaniu się nowej rzeczywistości, problemach, z którymi musieli się zmierzyć ludzie tuż po wojnie, dążeniu do realizacji celów oraz miłości Kontynuacja Akuszerki z Sensburga. Podobnie, jak pierwsza część, powieść jest wysycona zapachem ziół, smakami Mazur i prostym życiem ludzi „z ziemi i z pór roku”. Marianna, córka Akuszerki, ucieka przed wojną na Mazury. Udaje jej się przeżyć, zaszytej głęboko w małej chacie w puszczy. Jednak już po wojnie przychodzi taki moment, że o mały włos nie traci życia. Marianna staje też przed wyborem – posłuchać serca czy intuicji? Czy miłość od pierwszego wejrzenia jest ważniejsza niż lojalność i gotowość do pomocy? Razem z matką, pielęgniarką w mrągowskim szpitalu, uparcie realizują marzenia o zielarni w polskim już Mrągowie, choć nie jest to łatwe zadanie, są bowiem oskarżane o szerzenie ciemnoty i zabobonów. Kobiety zbliżają się do siebie i wspólnie odbudowują swoje życie. Bieda, niechęć do dawnych mieszkańców, którzy pozostali w mieście, traumy wojenne i powojenne, epidemie – temu wszystkiemu muszą stawić czoła. Rok 1945 był na Mazurach rokiem wyjątkowo trudnym. Bezprawie, szaber i przemyt, przemoc i gwałty – od zaczyna się ta powieść. Ale ludzie mają swoje marzenia i wciąż kochają tak samo.
Hanna Krugiełka
Zielona Dusza jest pełna różnych nastrojów i przeżyć. Ponieważ jest zielona gdzieś w najgłębszych zakamarkach zawsze przemawia przez nią optymizm i gra szczęście. Po smutnych wydarzeniach zazwyczaj następują te weselsze, które znakomicie równoważą się z nimi, a nawet pozostawiają w czytelniku odrobinę kolorowych emocji. "Zielona dusza" - to zbiór subtelnych utworów opowiadających o pewnym czasie. Najpierw jest to smutny okres po utraconej miłości, później następuje otwarcie na nowe uczucie. Towarzyszy mu ogromna tęsknota i nadzieja. Tłem dla historii uczuć są przemyślenia autorki i niezwykłe spotkania ze zwykłymi ludźmi i zjawiskami. Tomik kończy się optymistycznymi wierszami o spełnionej, wyśnionej miłości. Zapraszam do czytania, przeżywania, czucia...
Fergus Hume
Profesor Bradock to znany miłośnik i znawca starożytności. Mieszka wraz ze swą pasierbicą Łucją w starym opustoszałym domu. Na parterze urządził swój gabinet do pracy. To istne muzeum starożytności i wykopalisk egipskich i peruwiańskich. Pozbawiony zupełnie zmysłu praktycznego, wiecznie roztargniony i zamyślony, profesor Bradock był obojętny na codzienne wypadki życia. Jadał i sypiał pośród swoich mumii i hieroglifów. Pewnego dnia do domu profesora zostaje dostarczony sarkofag z mumią z Peru. Po otwarciu okazuje się, że nie ma w nim mumii, lecz martwe ciało Sidneya Boltona, narzeczonego Łucji...
Fergus Hume
Dzieło sławnego niegdyś pisarza Fergusa Hume (18591932), który był autorem powieści kryminalnych i detektywistycznych. O czym jest ta powieść? Pewien profesor kupił zieloną peruwiańską mumię i wysłał swojego asystenta, by ją mu dostarczył. Posłaniec nie wywiązał się z zadania, a zamiast tego tenże asystent został znaleziony martwy. Główni bohaterowie próbują odkryć pogłębiającą się tajemnicę z wieloma zwrotami akcji. Mimo, że powieść została napisana już dość dawno, można ją z przyjemnością i dziś przeczytać. A oto zawartość książki: Zakochani. Profesor Bradock. Tajemniczy grób. Straszna niespodzianka. Tajemnica. Śledztwo. Kapitan Hervey. Baron Frank Random. Plany pani Jascher. Peruwiański hidalgo i jego córka. Rękopis. Nowe odkrycie. Z tajemnicy w tajemnicę. Zwrot nieprzewidziany. Oskarżenie. Jeszcze rękopis. Przypadkowy zbieg okoliczności. Odkryty. Obok prawdy. List. We własnych sidłach. Podarek ślubny. Nowy mord. Wyznanie. Wyroki Boskie. Nad rzeką.
Fergus Hume
Dzieło sławnego niegdyś pisarza Fergusa Hume (18591932), który był autorem powieści kryminalnych i detektywistycznych. O czym jest ta powieść? Pewien profesor kupił zieloną peruwiańską mumię i wysłał swojego asystenta, by ją mu dostarczył. Posłaniec nie wywiązał się z zadania, a zamiast tego tenże asystent został znaleziony martwy. Główni bohaterowie próbują odkryć pogłębiającą się tajemnicę z wieloma zwrotami akcji. Mimo, że powieść została napisana już dość dawno, można ją z przyjemnością i dziś przeczytać. A oto zawartość książki: Zakochani. Profesor Bradock. Tajemniczy grób. Straszna niespodzianka. Tajemnica. Śledztwo. Kapitan Hervey. Baron Frank Random. Plany pani Jascher. Peruwiański hidalgo i jego córka. Rękopis. Nowe odkrycie. Z tajemnicy w tajemnicę. Zwrot nieprzewidziany. Oskarżenie. Jeszcze rękopis. Przypadkowy zbieg okoliczności. Odkryty. Obok prawdy. List. We własnych sidłach. Podarek ślubny. Nowy mord. Wyznanie. Wyroki Boskie. Nad rzeką.
Edgar Wallace
Dla adwokata Jamesa Kitsona to dzień pełen wrażeń. Czuwa przy łożu konającego przyjaciela Johna Millinborna i pomaga milionerowi spisać testament. Dostaje od niego przy okazji prośbę o odnalezienie zaginionej w świecie siostrzenicy. Gdy wychodzi do apteki po lek dla chorego, spotyka odrażającego włóczęgę. Po powrocie do rezydencji przyjaciela odkrywa, że oprych dźgnął Millinborna w brzuch i tak zakończył jego żywot. A to dopiero początek zawikłanej historii kryminalnej... Na bazie powieści nakręcono w 1919 r. film "The Green Terror".
Edgar Wallace
Dla adwokata Jamesa Kitsona to dzień pełen wrażeń. Czuwa przy łożu konającego przyjaciela Johna Millinborna i pomaga milionerowi spisać testament. Dostaje od niego przy okazji prośbę o odnalezienie zaginionej w świecie siostrzenicy. Gdy wychodzi do apteki po lek dla chorego, spotyka odrażającego włóczęgę. Po powrocie do rezydencji przyjaciela odkrywa, że oprych dźgnął Millinborna w brzuch i tak zakończył jego żywot. A to dopiero początek zawikłanej historii kryminalnej... Na bazie powieści nakręcono w 1919 r. film "The Green Terror".
Albert Wojt
Seria brutalnych morderstw i innych przestępstw. Kryminał policyjny rozgrywający się na początku lat 90. XX wieku w Warszawie. Wśród jego bohaterów na pierwszy plan wybija się Ewa – młoda, atrakcyjna i ... bezwzględna dziewczyna. Na planach dalszych, mamy galerię niebanalnych typów ze środowiska przestępczego. Śledztwo prowadzą, nie przebierając w środkach, znani z wielu poprzednich kryminałów tego autora porucznik Mazurek i chorąży Pozorski. Teraz już jednak nie są milicjantami, ale policjantami, gdyż nastały nowe czasy. Ich znakiem jest też przemianowanie Wydawnictw Ministerstwa Obrony Narodowej, które wydało większość kryminałów Wojta, na wydawnictwo Bellona, które opublikowało „Zielone i złote” zachowując jednak popularną markę kryminalnej serii – Labirynt. Cóż, czasy się zmieniły – jednak przestępczość i opisujące ją kryminały nic nie straciły na popularności. AGNIESZKA SAPIGÓRSKA: Warszawa kryminalna, początek lat dziewięćdziesiątych. Ewa Modlińska to szczupła, atrakcyjna, ciemnowłosa dziewczyna, zaradna i bezwzględna. Jej celem jest dostatnie, wygodne życie, interesują ją tylko tytułowe „zielone i złote”, czyli forsa, forsa, forsa. Mężczyzn traktuje jako środek do osiągnięcia wymarzonego statusu – jest utrzymanką wielu panów, którzy zarabiają niekoniecznie legalnie. Zwodzi, kłamie, kręci, udaje głupszą niż jest, byle tylko utrzymać się na powierzchni. Michał Kałucki – wysoki barczysty blondyn około trzydziestki z zaczątkami łysiny. Jego poznajemy jako pierwszego. Właśnie opuścił warunkowo więzienie i wraca do domu i do Ewy, której oczywiście nie zastaje. Jest złodziejem, mistrzem otwierania zamków. Odsiedział trzy lata w Rawiczu nie sypnąwszy wspólników. Kiedy jednak przychodzi po swoją dolę, tamci twierdzą, że wydali wszystko na adwokata i zapewnienie godnych warunków życia Ewie, o co prosił sam Michał. Anatol Grąbiela – wysoki, tęgi szatyn koło pięćdziesiątki. To on był jednym ze wspólników Kałuckiego i kolejnym sponsorem Modlińskiej. Za kasę z napadu wybudował sobie piękną willę. Czy uszczknął coś z części należnej byłemu więźniowi? Bardzo możliwe. Bolesław Jeziorowski – tęgi czterdziestokilkulatek pochodzący ze Szczecina. Kombinator i przemytnik. Nawet „znajomych” z półświatka potrafił okantować, a Ewa mu pomagała. To jego zwłoki zostają znalezione jako pierwsze. „Oberwał kozikiem między żebra i wyzionął ducha” we własnym domu. Adam Lichoń i Mieczysław Papieracki – dwaj kuple Michała Kałuckiego, jeszcze z piaskownicy. Proponują mu skok na willę bogatego gościa, a ten przyjmuje propozycję. Przecież jest najlepszy w swym fachu, bez niego chłopaki nie otworzą sejfu. Francouis Desquriac – bujne kręcone włosy w kolorze dojrzałego zboża, gładka wypielęgnowana i młodzieńcza twarz – dobiegający czterdziestki Belg z domieszką krwi francuskiej i polskiej lubi swoje odbicie w lustrze. Ma koneksje, ma pieniądze i potrafi być bezwzględny. Skoro jest przestępstwo, musi być i organ ścigania. Całą tą sprawą od początku zajmują się porucznik Mazurek i chorąży Pozorski, a zwłokami – lekarz medycyny sądowej – Kawecki. Panowie krążą po dzielnicach Warszawy, szukają poszlak, próbują uzyskać jakieś informacje, a nie jest to proste, kiedy właściwe każdy, kto mógłby powiedzieć coś w tej sprawie, ma sporo za uszami i woli zachować milczenie. Jednak powoli, ale uparcie brną do przodu. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem wydawnictwa Bellona (Warszawa 1991) w serii „Labirynt”. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 35. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
Paweł Smoleński
Każdy słyszał kiedyś o Kurdach, ale czy wiemy o nich coś, co wymykałoby się stereotypom powielanym przez telewizyjne migawki? Zielone migdały to owoc podróży do Iraku i Kurdystanu, które autor odbył w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Znajdziemy tu zarówno historię prześladowań Kurdów, jak i ich partyzanckiej walki o niepodległość pod przywództwem klanu Barzanich. Smoleński odwiedza miejsca konstytuujące kurdyjską tożsamość muzeum ludobójstwa w Halabdży i jazydzkie sanktuarium Lalisz, ale spotyka się też ze zwykłymi ludźmi w ich codziennym życiu, pomiędzy pracą a wizytą w centrum handlowym, z powracającymi do kraju emigrantami i tymi, którzy bez wahania oskarżają rządzących o nepotyzm. Ta książka to opowieść o autonomicznym regionie z niezależnym prezydentem, własną flagą i ambasadorami, choć wciąż pozbawionym granic. O narodzie, który skutecznie opiera się fundamentalizmowi islamskiemu i o ludziach pełnych marzeń. O Kurdach i Kurdystanie pisze się i mówi coraz więcej, także w Polsce. Niewiele jest jednak książek o Kurdystanie napisanych tak, jak uczynił to Paweł Smoleński przejmująco i dociekliwe. Autor przypomniał czytelnikom o dramatycznych losach Kurdów, nie unikając trudnych tematów, ale jednocześnie z ogromną sympatią. A przede wszystkim pięknie przedstawił niezłomność naszego ducha, determinację i chęć polepszenia swojego losu, które w ostatnich latach doprowadziły do tak zawrotnego rozwoju irackiego Kurdystanu. "Ziyad Raoof, Pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce"
Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
Paweł Smoleński
Każdy słyszał kiedyś o Kurdach, ale czy wiemy o nich coś, co wymykałoby się stereotypom powielanym przez telewizyjne migawki? Zielone migdały to owoc podróży do Iraku i Kurdystanu, które autor odbył w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Znajdziemy tu zarówno historię prześladowań Kurdów, jak i ich partyzanckiej walki o niepodległość pod przywództwem klanu Barzanich. Smoleński odwiedza miejsca konstytuujące kurdyjską tożsamość muzeum ludobójstwa w Halabdży i jazydzkie sanktuarium Lalisz, ale spotyka się też ze zwykłymi ludźmi w ich codziennym życiu, pomiędzy pracą a wizytą w centrum handlowym, z powracającymi do kraju emigrantami i tymi, którzy bez wahania oskarżają rządzących o nepotyzm. Ta książka to opowieść o autonomicznym regionie z niezależnym prezydentem, własną flagą i ambasadorami, choć wciąż pozbawionym granic. O narodzie, który skutecznie opiera się fundamentalizmowi islamskiemu i o ludziach pełnych marzeń. O Kurdach i Kurdystanie pisze się i mówi coraz więcej, także w Polsce. Niewiele jest jednak książek o Kurdystanie napisanych tak, jak uczynił to Paweł Smoleński przejmująco i dociekliwe. Autor przypomniał czytelnikom o dramatycznych losach Kurdów, nie unikając trudnych tematów, ale jednocześnie z ogromną sympatią. A przede wszystkim pięknie przedstawił niezłomność naszego ducha, determinację i chęć polepszenia swojego losu, które w ostatnich latach doprowadziły do tak zawrotnego rozwoju irackiego Kurdystanu. "Ziyad Raoof, Pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce"
Stanisław Cat-Mackiewicz
Dla Polaków wojna to coś w rodzaju pojedynku na pistolety dwóch ludzi honoru, otoczonych gromadką sekundantów w sztywnych kołnierzykach i przy udziale chirurga. Tak jak człowiek honoru nie powinien nic takiego zrobić, co by wskazywało, że boi się pojedynku, tak naród powinien ciągle demonstrować, że nie cofnie się przed wojną. Dla Anglików wojna to obrona narodowych interesów, o ile to możliwe, za pomocą przelewania cudzej krwi wystawianie na niebezpieczeństwo innych krajów. Right or wrong – my country. Dla Polaków polityka zagraniczna to scena obrotowa dla deklamacji Słowackiego i innych wieszczów. Zdarza się, że scena się obróci, reżyseria i gwiazdory wyjadą, jeśli nie na Berdyczów, to na Zaleszczyki, a dzieci, dziewczęta nieletnie z nieporównanym heroizmem pójdą w „bój bez broni”, będą rozstrzeliwane, masakrowane, mordowane. Dla Anglii pojęcie „bój bez broni” nie istnieje, a gdyby istniało, miałoby charakter niepoważny, komiczny, coś jak gdyby ktoś zapewniał, że będzie latać, choć nie ma samolotu. Stanisław Cat-Mackiewicz Mackiewicz porusza sugestywnością narracji, indywidualnością, odwagą. Nie mniej aktualne pozostaje przesłanie jego wywodów. Sprowadza się ono do tłumaczenia sensu uprawiania polityki, negliżowania złudzeń oraz umiejętności zachowania w niesprzyjających warunkach. Z walk, które prowadził, Mackiewicz wychodził pokiereszowany, często zawiedziony brakiem rezultatów, na jakie liczył, zawsze jednak z satysfakcją. Jej powodem była niechęć do występowania w roli pasażera własnego przeznaczenia i racja, którą miewał znacznie częściej niż jego krytycy. prof. Rafał Habielski
Stanisław Cat-Mackiewicz
Dla Polaków wojna to coś w rodzaju pojedynku na pistolety dwóch ludzi honoru, otoczonych gromadką sekundantów w sztywnych kołnierzykach i przy udziale chirurga. Tak jak człowiek honoru nie powinien nic takiego zrobić, co by wskazywało, że boi się pojedynku, tak naród powinien ciągle demonstrować, że nie cofnie się przed wojną. Dla Anglików wojna to obrona narodowych interesów, o ile to możliwe, za pomocą przelewania cudzej krwi wystawianie na niebezpieczeństwo innych krajów. Right or wrong – my country. Dla Polaków polityka zagraniczna to scena obrotowa dla deklamacji Słowackiego i innych wieszczów. Zdarza się, że scena się obróci, reżyseria i gwiazdory wyjadą, jeśli nie na Berdyczów, to na Zaleszczyki, a dzieci, dziewczęta nieletnie z nieporównanym heroizmem pójdą w „bój bez broni”, będą rozstrzeliwane, masakrowane, mordowane. Dla Anglii pojęcie „bój bez broni” nie istnieje, a gdyby istniało, miałoby charakter niepoważny, komiczny, coś jak gdyby ktoś zapewniał, że będzie latać, choć nie ma samolotu. Stanisław Cat-Mackiewicz Mackiewicz porusza sugestywnością narracji, indywidualnością, odwagą. Nie mniej aktualne pozostaje przesłanie jego wywodów. Sprowadza się ono do tłumaczenia sensu uprawiania polityki, negliżowania złudzeń oraz umiejętności zachowania w niesprzyjających warunkach. Z walk, które prowadził, Mackiewicz wychodził pokiereszowany, często zawiedziony brakiem rezultatów, na jakie liczył, zawsze jednak z satysfakcją. Jej powodem była niechęć do występowania w roli pasażera własnego przeznaczenia i racja, którą miewał znacznie częściej niż jego krytycy. prof. Rafał Habielski