Literatura
Mariusz Szczygieł
Zrób sobie raj to druga po Gottlandzie bestsellerowa książka Mariusza Szczygła o Czechach. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 2010 roku i zostało przetłumaczone na dziewięć języków. Autor kreśli tło reporterskiej opowieści o współczesnych Czechach i ich kulturze, ale jednocześnie dręczy go zagadnienie, czy można być szczęśliwym bez religii. „Jak się państwu żyje bez Boga?” – to czasem wyrażone wprost, a czasem ukryte pytanie-refren, które reporter zadaje swoim bohaterom. Są wśród nich: przyjaciel Hrabala i „poeta fekalny” Egon Bondy, najzabawniejsza Czeszka – Halina Pawlowská, rzeźbiarz-prowokator David Černý, tłumaczka literatury polskiej Helena Stachová, czy fotograf Jan Saudek. Szczygieł w Zrób sobie raj jest detektywem czeskiej kultury. Zajmuje go śmiech jako „radość smutku”. Analizuje, dlaczego w swoim hymnie nasi sąsiedzi nie maszerują i niczego nie zdobywają, tylko leżą. Bada, z jakich powodów czeskie rodziny nie odbierają z krematoriów co trzeciej urny z prochami swoich najbliższych. Docieka, dlaczego Bóg w powieści młodej pisarki jest narkomanem i jak to możliwe, że taka wizja Boga zyskuje aprobatę najpopularniejszego czeskiego księdza. Wreszcie ogłasza, że tym, co Bohumil Hrabal dał ludzkości, jest oszustwo. Książka zdobyła serca czytelników, zaskoczonych obrazem naszych południowych sąsiadów. Recenzenci pisali, że Szczygieł odkrył przed Polakami tajemnicze plemię. W 2011 roku tygodnik „Newsweek” przeprowadził sondę wśród polskich parlamentarzystów. Na pytanie o to, co będą czytali w czasie wakacji, połowa z nich odpowiedziała, że Sienkiewicza oraz Zrób sobie raj. Autor uznał, że Sienkiewicz miał być dla posłów odtrutką na „zakaźność czeskiej kultury”. Książka była nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2011, zdobyła Złotą Zakładkę – Nagrodę Blogerów Książkowych 2011 oraz została Książką Roku 2010 Warszawskiej Premiery Literackiej.
Mariusz Szczygieł
Zrób sobie raj to druga po Gottlandzie bestsellerowa książka Mariusza Szczygła o Czechach. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 2010 roku i zostało przetłumaczone na dziewięć języków. Autor kreśli tło reporterskiej opowieści o współczesnych Czechach i ich kulturze, ale jednocześnie dręczy go zagadnienie, czy można być szczęśliwym bez religii. „Jak się państwu żyje bez Boga?” – to czasem wyrażone wprost, a czasem ukryte pytanie-refren, które reporter zadaje swoim bohaterom. Są wśród nich: przyjaciel Hrabala i „poeta fekalny” Egon Bondy, najzabawniejsza Czeszka – Halina Pawlowská, rzeźbiarz-prowokator David Černý, tłumaczka literatury polskiej Helena Stachová, czy fotograf Jan Saudek. Szczygieł w Zrób sobie raj jest detektywem czeskiej kultury. Zajmuje go śmiech jako „radość smutku”. Analizuje, dlaczego w swoim hymnie nasi sąsiedzi nie maszerują i niczego nie zdobywają, tylko leżą. Bada, z jakich powodów czeskie rodziny nie odbierają z krematoriów co trzeciej urny z prochami swoich najbliższych. Docieka, dlaczego Bóg w powieści młodej pisarki jest narkomanem i jak to możliwe, że taka wizja Boga zyskuje aprobatę najpopularniejszego czeskiego księdza. Wreszcie ogłasza, że tym, co Bohumil Hrabal dał ludzkości, jest oszustwo. Książka zdobyła serca czytelników, zaskoczonych obrazem naszych południowych sąsiadów. Recenzenci pisali, że Szczygieł odkrył przed Polakami tajemnicze plemię. W 2011 roku tygodnik „Newsweek” przeprowadził sondę wśród polskich parlamentarzystów. Na pytanie o to, co będą czytali w czasie wakacji, połowa z nich odpowiedziała, że Sienkiewicza oraz Zrób sobie raj. Autor uznał, że Sienkiewicz miał być dla posłów odtrutką na „zakaźność czeskiej kultury”. Książka była nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2011, zdobyła Złotą Zakładkę – Nagrodę Blogerów Książkowych 2011 oraz została Książką Roku 2010 Warszawskiej Premiery Literackiej.
Mariusz Szczygieł
Zrób sobie raj to druga po Gottlandzie bestsellerowa książka Mariusza Szczygła o Czechach. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 2010 roku i zostało przetłumaczone na dziewięć języków. Autor kreśli tło reporterskiej opowieści o współczesnych Czechach i ich kulturze, ale jednocześnie dręczy go zagadnienie, czy można być szczęśliwym bez religii. „Jak się państwu żyje bez Boga?” – to czasem wyrażone wprost, a czasem ukryte pytanie-refren, które reporter zadaje swoim bohaterom. Są wśród nich: przyjaciel Hrabala i „poeta fekalny” Egon Bondy, najzabawniejsza Czeszka – Halina Pawlowská, rzeźbiarz-prowokator David Černý, tłumaczka literatury polskiej Helena Stachová, czy fotograf Jan Saudek. Szczygieł w Zrób sobie raj jest detektywem czeskiej kultury. Zajmuje go śmiech jako „radość smutku”. Analizuje, dlaczego w swoim hymnie nasi sąsiedzi nie maszerują i niczego nie zdobywają, tylko leżą. Bada, z jakich powodów czeskie rodziny nie odbierają z krematoriów co trzeciej urny z prochami swoich najbliższych. Docieka, dlaczego Bóg w powieści młodej pisarki jest narkomanem i jak to możliwe, że taka wizja Boga zyskuje aprobatę najpopularniejszego czeskiego księdza. Wreszcie ogłasza, że tym, co Bohumil Hrabal dał ludzkości, jest oszustwo. Książka zdobyła serca czytelników, zaskoczonych obrazem naszych południowych sąsiadów. Recenzenci pisali, że Szczygieł odkrył przed Polakami tajemnicze plemię. W 2011 roku tygodnik „Newsweek” przeprowadził sondę wśród polskich parlamentarzystów. Na pytanie o to, co będą czytali w czasie wakacji, połowa z nich odpowiedziała, że Sienkiewicza oraz Zrób sobie raj. Autor uznał, że Sienkiewicz miał być dla posłów odtrutką na „zakaźność czeskiej kultury”. Książka była nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2011, zdobyła Złotą Zakładkę – Nagrodę Blogerów Książkowych 2011 oraz została Książką Roku 2010 Warszawskiej Premiery Literackiej.
Mariusz Szczygieł
Zrób sobie raj to druga po Gottlandzie bestsellerowa książka Mariusza Szczygła o Czechach. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 2010 roku i zostało przetłumaczone na dziewięć języków. Autor kreśli tło reporterskiej opowieści o współczesnych Czechach i ich kulturze, ale jednocześnie dręczy go zagadnienie, czy można być szczęśliwym bez religii. „Jak się państwu żyje bez Boga?” – to czasem wyrażone wprost, a czasem ukryte pytanie-refren, które reporter zadaje swoim bohaterom. Są wśród nich: przyjaciel Hrabala i „poeta fekalny” Egon Bondy, najzabawniejsza Czeszka – Halina Pawlowská, rzeźbiarz-prowokator David Černý, tłumaczka literatury polskiej Helena Stachová, czy fotograf Jan Saudek. Szczygieł w Zrób sobie raj jest detektywem czeskiej kultury. Zajmuje go śmiech jako „radość smutku”. Analizuje, dlaczego w swoim hymnie nasi sąsiedzi nie maszerują i niczego nie zdobywają, tylko leżą. Bada, z jakich powodów czeskie rodziny nie odbierają z krematoriów co trzeciej urny z prochami swoich najbliższych. Docieka, dlaczego Bóg w powieści młodej pisarki jest narkomanem i jak to możliwe, że taka wizja Boga zyskuje aprobatę najpopularniejszego czeskiego księdza. Wreszcie ogłasza, że tym, co Bohumil Hrabal dał ludzkości, jest oszustwo. Książka zdobyła serca czytelników, zaskoczonych obrazem naszych południowych sąsiadów. Recenzenci pisali, że Szczygieł odkrył przed Polakami tajemnicze plemię. W 2011 roku tygodnik „Newsweek” przeprowadził sondę wśród polskich parlamentarzystów. Na pytanie o to, co będą czytali w czasie wakacji, połowa z nich odpowiedziała, że Sienkiewicza oraz Zrób sobie raj. Autor uznał, że Sienkiewicz miał być dla posłów odtrutką na „zakaźność czeskiej kultury”. Książka była nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2011, zdobyła Złotą Zakładkę – Nagrodę Blogerów Książkowych 2011 oraz została Książką Roku 2010 Warszawskiej Premiery Literackiej.
Guzel Jachina
Powieść ta należy do tego rodzaju literatury, który, jak się zdawało, zniknął całkowicie wraz z rozpadem Związku Radzieckiego. Istniała wspaniała plejada pisarzy dwóch kultur, którzy należeli do jednego z narodów imperium, ale pisali w języku rosyjskim. Fazil Iskander, Jurij Rytcheu, Anatolij Kim, Ołżas Sulejmenow, Czingiz Ajtmatow Tradycje owej szkoły to głęboka znajomość materiału narodowego, miłość do własnego narodu, pełen godności i szacunku stosunek do ludzi innych kultur, subtelne korzystanie z folkloru. Wydawało się, że ów kierunek nie będzie miał kontynuacji, że to zaginiony ląd. Zdarzyło się jednak coś rzadkiego i radosnego pojawił się nowy prozaik, młoda Tatarka Guzel Jachina, która w sposób naturalny zajęła miejsce w szeregu tamtych mistrzów. Powieść Zulejka otwiera oczy to debiut wybitny. Posiada najważniejszą cechę prawdziwej literatury trafia prosto do serca. Opowieść o losach głównej bohaterki, tatarskiej chłopki z czasów rozkułaczania, tchnie takimi autentyzmem, wiarygodnością i urokiem, jakie w ogromnym zalewie prozy ostatnich dziesięcioleci nie zdarzały się zbyt często. Nieco filmowy styl narracji wzmacnia dramatyzm akcji i wyrazistość obrazów, a nalot publicystyczny nie tylko nie zakłóca toku opowieści, ale przeciwnie, okazuje się zaletą utworu. Autorka przywraca czytelnikowi literaturę precyzyjnej obserwacji, subtelnej psychologii i, co najistotniejsze, miłości, bez której nawet najbardziej utalentowani pisarze zamieniają się w chłodnych rejestratorów chorób naszych czasów. Utarte wyrażenie literatura kobieca zawiera w sobie w dużym stopniu dzięki męskiej części krytyki ton lekceważenia. Tymczasem kobiety dopiero w dwudziestym wieku wkroczyły do zawodów, które do tego czasu uważane były za męskie: lekarzy, nauczycieli, uczonych, pisarzy. Od kiedy istnieje ten gatunek, mężczyźni napisali złych powieści setki razy więcej niż kobiety, takie są fakty. Powieść Guzel Jachiny to bez wątpienia utwór kobiecy. O kobiecej sile i kobiecej słabości, o świętym macierzyństwie nie na tle angielskiego pokoju dziecinnego, ale na tle obozu pracy, piekielnego rezerwatu, wymyślonego przez jednego z największych złoczyńców ludzkości. Pozostaje zagadką, jak młodej pisarce udało się stworzyć tak przejmujący utwór, który opisuje miłość i czułość w piekle To błyskotliwy start.
Guzel Jachina
Powieść ta należy do tego rodzaju literatury, który, jak się zdawało, zniknął całkowicie wraz z rozpadem Związku Radzieckiego. Istniała wspaniała plejada pisarzy dwóch kultur, którzy należeli do jednego z narodów imperium, ale pisali w języku rosyjskim. Fazil Iskander, Jurij Rytcheu, Anatolij Kim, Ołżas Sulejmenow, Czingiz Ajtmatow Tradycje owej szkoły to głęboka znajomość materiału narodowego, miłość do własnego narodu, pełen godności i szacunku stosunek do ludzi innych kultur, subtelne korzystanie z folkloru. Wydawało się, że ów kierunek nie będzie miał kontynuacji, że to zaginiony ląd. Zdarzyło się jednak coś rzadkiego i radosnego pojawił się nowy prozaik, młoda Tatarka Guzel Jachina, która w sposób naturalny zajęła miejsce w szeregu tamtych mistrzów. Powieść Zulejka otwiera oczy to debiut wybitny. Posiada najważniejszą cechę prawdziwej literatury trafia prosto do serca. Opowieść o losach głównej bohaterki, tatarskiej chłopki z czasów rozkułaczania, tchnie takimi autentyzmem, wiarygodnością i urokiem, jakie w ogromnym zalewie prozy ostatnich dziesięcioleci nie zdarzały się zbyt często. Nieco filmowy styl narracji wzmacnia dramatyzm akcji i wyrazistość obrazów, a nalot publicystyczny nie tylko nie zakłóca toku opowieści, ale przeciwnie, okazuje się zaletą utworu. Autorka przywraca czytelnikowi literaturę precyzyjnej obserwacji, subtelnej psychologii i, co najistotniejsze, miłości, bez której nawet najbardziej utalentowani pisarze zamieniają się w chłodnych rejestratorów chorób naszych czasów. Utarte wyrażenie literatura kobieca zawiera w sobie w dużym stopniu dzięki męskiej części krytyki ton lekceważenia. Tymczasem kobiety dopiero w dwudziestym wieku wkroczyły do zawodów, które do tego czasu uważane były za męskie: lekarzy, nauczycieli, uczonych, pisarzy. Od kiedy istnieje ten gatunek, mężczyźni napisali złych powieści setki razy więcej niż kobiety, takie są fakty. Powieść Guzel Jachiny to bez wątpienia utwór kobiecy. O kobiecej sile i kobiecej słabości, o świętym macierzyństwie nie na tle angielskiego pokoju dziecinnego, ale na tle obozu pracy, piekielnego rezerwatu, wymyślonego przez jednego z największych złoczyńców ludzkości. Pozostaje zagadką, jak młodej pisarce udało się stworzyć tak przejmujący utwór, który opisuje miłość i czułość w piekle To błyskotliwy start.
Zur Psychologie des Individuums
Stanisław Przybyszewski
Zur Psychologie des Individuums I. Chopin und Nietzsche I Wie sagt doch Zarathustra in seiner erhabenen Sternenweisheit? ,,Ich lehre euch den Übermenschen. Der Mensch ist etwas, das überwunden werden soll. -- Was habt ihr getan, um ihn zu überwinden? Alle Wesen bisher schufen etwas über sich hinaus: und ihr wollt die Ebbe dieser großen Flut sein und lieber noch zum Tiere zurückgehen, als den Menschen überwinden?" Es gibt nichts, das die Tragik des menschlichen Intellektes deutlicher offenbarte, als diese Worte. Kant, der Gott die Existensberechtigung entzogen, erfand einen neuen Beweis für sein Dasein, Schopenhauer, der das Phantom der Willensfreiheit weggeblasen hatte, konnte nicht mehr die Verantwortlichkeit überwinden und schuf für sie in seinem ,,intellektuellen Gewissen" eine neue Stütze, und Nietzsche, der Freieste unter den Freien, er, der leichte Füße, fließenden Rhythmus und rasches Tempo lehrte, mußte sich den Übermenschen schaffen, als Beruhigung, Tröstung, eine Art Ruhekissen, auf dem er sein müdes, überhitztes Haupt niederlegen könnte. [...]Stanisław PrzybyszewskiUr. 7 maja 1868 w Łojewie Zm. 23 listopada 1927 w Jarontach Najważniejsze dzieła: Confiteor (1899), Requiem aeternam (niem. Totenmesse 1893; pol. 1904), De profundis (niem. 1895; pol. 1900), Nad morzem (1899), Androgyne (1900), Homo sapiens (niem. 1895-1896, pol. 1901), Dzieci Szatana (niem. Satans Kinder 1897, pol. 1899); Dla szczęścia (niem. Das grosse Glueck 1897, pol. 1897); Matka (1902); Śnieg (1903); Gody życia (1909); Mściciel (1927) Urodził się na Kujawach, był synem nauczyciela wiejskiego; po ukończeniu niem. gimnazjum wyjechał do Berlina, gdzie studiował architekturę i medycynę. Opublikowanie rozwijających modernistyczną koncepcję twórcy esejów filoz. Chopin i Nietzsche oraz Ola Hanson (publ. niem. jako cykl Zur Psychologie des Individuums 1892) dało mu wstęp do berlińskiej bohemy artystycznej. Przybyszewski miał okazję zaprzyjaźnić się z postaciami wyznaczającymi styl epoki, takimi jak August Strindberg, Edward Munch czy Richard Dehmel. Ożeniwszy się w 1893 r. z norweską pianistką i pisarką Dagny Juel, do 1898 r. przebywał głównie w Norwegii, gdzie poznał kolejnych ważnych twórców, m.in. Henryka Ibsena i Knuta Hamsuna. Małżeństwo odwiedziło też Hiszpanię, korzystając z zaproszenia pol. filozofa-mesjanisty Wincentego Lutosławskiego. Następnie w Paryżu Przybyszewski znalazł się w kręgu Miriama (tj. Zenona Przesmyckiego, późniejszego wydawcy pism Norwida, tłumacza literatury fr., niem. i ang.). W 1898 przyjechał do Krakowa, poprzedzany rozgłosem zdobytym w Niemczech, Czechach i krajach skandynawskich; entuzjastycznie przyjęty przez młode środowisko twórcze. W Krakowie redagował młodopolskie ,,Życie" przy współpracy artyst. Wyspiańskiego, a także przewodził cyganerii (do której należał m.in. Tadeusz ,,Boy" Żeleński), otoczony atmosferą skandalu, ze względu na tematykę erotyczną swoich utworów, jak również rozwiązły styl życia, pijaństwo i takie incydenty jak odbicie żony Janowi Kasprowiczowi. Jego poglądy, będące adaptacją filozofii Schopenhauera i Nietzschego, eksponowały indywidualizm (przede wszystkim jednostki twórczej skłóconej z otoczeniem, wolnej od wszelkich zobowiązań społecznych i moralnych), tragizm natury ludzkiej, rozdartej między pierwiastkiem wyższym, duszą, i niższym, mózgiem (racjonalnością) oraz ideę pożądania jako siły kosmicznej. Głosił, że nowa sztuka powinna być celem samym w sobie, prowadząc artystę (poprzez analizę seksu i stanów patologicznych jako sfer wyłączonych spod kontroli świadomości) do poznania ,,nagiej duszy", wyzwolonej z więzów racjonalizmu i sensualizmu. Przyczynił się do rozwoju form artystycznych (np. powieści psychologicznej przez wprowadzenie rozbudowanych monologów wewn. i mowy pozornie zależnej) oraz postaw myślowych w Polsce. Na początku dwudziestolecia międzywojennego (1918-1920) Przybyszewski oddziałał także na środowisko poznańskich ekspresjonistów, skupionych wokół pisma ,,Zdrój" (studium programowe ,,Ekspresjonizm, Słowacki i Genesis z Ducha", 1918). Pod koniec życia pisał pamiętniki, wyd. pt. Moi współcześni. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jerzy Pilch
Zuza albo czas oddalenia to zapis szaleńczej miłości sześćdziesięciolatka do dwudziestokilkuletniej blond piękności, odnaleziony przez Jerzego Pilcha w narciarskim bucie, na schodach jednej z warszawskich kamienic. Stary satyr i młodziutka nimfa uparcie eksponujące ten motyw starożytne ludy wiedziały, co czynią, powiada Jerzy Pilch i zasiada do spisania summy erotycznej, brawurowego traktatu miłosnego, w którym splatają się powieść i esej. Za Zuzą, zwaną w pewnych kręgach Zmysłową Żanetą, bohater podąża w ciemne zaułki Warszawy, krainę męskiego pożądania. Jednak zatracenie w ramionach księżniczki solarium i silikonu nie oznacza wcale zatracenia poczucia humoru i ironii, z jaką bohater spogląda na swoje swawole świadom swej groteskowości i zarazem powagi. Pogoń za Zuzą budzi wspomnienie miłosnych początków: pierwszych młodzieńczych uniesień, pierwszej żony, pierwszej kochanki. Przeczucie końca miesza się z grzeszną, nieustraszoną miłością do prostytutki o niebieskich oczach i blond włosach, której wierność jest wiernością wyższego rzędu, duchową, bo nie cielesną przecież. Zuza albo czas oddalenia przełamuje granicę fikcji i życia relacją z placu boju, na którym miłość wydaje się już być dosłownie na śmierć i życie. Ściśnięta między chwilą uniesienia a ostatnią kropką.
Jacek Ostrowski
Początek lat siedemdziesiątych. Mecenas Zuza Lewandowska wraca do Płocka - miasta dzieciństwa, niedomkniętych spraw i długich cieni przeszłości. Ma pracować w kancelarii ojca, Ambrożego Lewandowskiego, legendy lokalnej palestry. Zamiast spokojnego powrotu trafia jednak w sam środek zbrodni: ktoś brutalnie morduje sędziego Waszczyka. Śledztwo szybko grzęźnie w gąszczu niedomówień, strachu i lojalności. Każdy z podejrzanych ma motyw, każdy coś ukrywa. Gdy w mieście zaczynają pojawiać się kolejne ofiary, Zuza rozumie, że Płock nie jest już miejscem, które znała - a prawda bywa groźniejsza niż kłamstwo. Równolegle prawniczka natrafia na trop dawnej, niewyjaśnionej sprawy: legendy o pożydowskim złocie, rzekomo ukrytym przez niemieckiego zbrodniarza wojennego. Sprawy sprzed lat niepokojąco splatają się z teraźniejszością, a w ich centrum pojawia się nazwisko jej ojca. Im głębiej Zuza drąży, tym wyraźniej widzi, że aby znaleźć mordercę, będzie musiała zmierzyć się nie tylko z cudzymi sekretami - lecz także z własną rodziną i historią, którą ktoś bardzo chciał pogrzebać na zawsze. Mroczny kryminał retro o winie, pamięci i cenie prawdy.
Jan Kochanowski
„Zuzanna” to poemat Jana Kochanowskiego, polskiego poety, który jest uważany za jednego z najwybitniejszych twórców renesansu w Europie. Przyczynił się on w wielkim stopniu do rozwoju polskiego języka literackiego. „Zuzanna” to interesujący utwór nawiązujący do bardzo popularnego w renesansie tematu, obrazuje biblijną postaci Zuzanny z Księgi Daniela. Tytułowa bohaterka jest podglądana w kąpieli przez dwóch starszych mężczyzn, którzy następnie ją szantażują: albo im się odda, albo ogłoszą, że dopuściła się cudzołóstwa z jakimś młodzieńcem. Dziewczyna nie zgadza się na popełnienie grzechu, więc staje przed sądem, jednak to nie koniec jej historii. W przeciwieństwie do większości dzieł zainspirowanych tą postacią, Kochanowski skupił się na przeżyciach wewnętrznych bohaterki w momencie podejmowania przez nią decyzji, a nie do samego momentu podglądania Zuzanny w kąpieli.
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Czasem jedno miejsce wystarczy, by wróciły wszystkie uczucia, o których tak bardzo chciało się zapomnieć. Zuzanna przyjeżdża do Chorwacji z nadzieją, że zamknie pewien rozdział swojego życia. Nie spodziewa się jednak, że spotkanie z Robertem obudzi w niej coś więcej niż wspomnienia. Miłość, która kiedyś ją zniszczyła, wciąż tli się pod powierzchnią. Cicha, bolesna i niebezpiecznie prawdziwa. Robert nie jest już tym samym człowiekiem... ale czy zmiana naprawdę wystarczy? Czy można odbudować zaufanie tam, gdzie wszystko się rozpadło? I czy serce potrafi zapomnieć to, co raz zostało w nim zapisane na zawsze? A Zuzanna? Czy znajdzie w sobie siłę, by jeszcze raz uwierzyć czy raczej wybierze spokój zamiast ryzyka kolejnego bólu? W tej historii nic nie jest pewne. Każde spojrzenie może znaczyć więcej, niż powinno. Każde słowo może zranić... albo ocalić. Są one, trzy siostry, rozdarte między lojalnością a własnymi pragnieniami. Będą dla siebie wsparciem... czy staną się kolejną przeszkodą? To opowieść o uczuciach, które nie wygasają mimo czasu. O wyborach, które zmieniają wszystko. I o miłości, która potrafi zarówno złamać... jak i dać nadzieję. Bo czy można uciec przed tym, co wciąż żyje w sercu? "Zuzanna" to pierwszy tom poruszającej trylogii o kobietach, które muszą zmierzyć się z przeszłością, by odnaleźć miłość i samą siebie.
Marta Fox
Ona niebanalnie piękna, smukła, pewna siebie. On elegancki, wysoki jak wieża Eiffla, trochę nieśmiały. Ona artystka. On informatyk. Ona podziwia jego umięśnione pośladki. On pożera wzrokiem jej idealne usta, w kształcie przewróconej trójki. Zuzanna i Paweł Była szczęśliwa w małżeństwie, w kochaniu, w łóżku. Była do czasu śmierci Tadeusza. Błądził, nie umiał znaleźć wyjścia z niefortunnego narzeczeństwa. Wyswobodził go wypadek Alicji. Zuzanna i Paweł Samotni, zagubieni, odcięci od świata i ludzi. Spotykają się na jedną, przypadkową noc, by zapomnieć i zapomnieć już nie mogą. Ale czy tych dwoje może być razem? Czy się odnajdą? A może to tylko sen? Może Zuzanna nie istnieje Nowa książka Marty Fox to przepełniona erotyzmem opowieść o dawaniu i czerpaniu, cierpieniu i niesłychanym szczęściu, dojmującej samotności i wielkiej miłości, która zdarza się co najmniej dwa razy w życiu. Marta Fox pisarka, poetka, prozaik, felietonistka i eseistka. Jej wiersze tłumaczone były na język angielski, niemiecki, hiszpański. Autorka przeszło dwudziestu książek, w tym powieści Kobieta zaklęta w kamień, wydanej przez WL w 2009 roku. Dwukrotna zdobywczyni Grand Prix w Ogólnopolskim Konkursie Literatury Miłosnej. W 2006 roku otrzymała honorowe odznaczenie Zasłużony dla Kultury Polskiej. Członkini kapituły Literackiej Nagrody im. Stanisławy Zawiszanki, przyznawanej co roku podczas Targów Książki w Krakowie. Laureatka wyróżnienia Polskiej Sekcji IBBY za cykl autorski Pierwsza miłość (2000 r.).
Vincas Kudirka
Žvirbliai Dvaro pakluonyje augo senas gluosnis -- gal vyriškos veisles, o gal ir moteriškos. Kam kaime rupi, kokius žiedus gluosnis turi pavasari -- vyriškus, ar moteriškus. O vienok medis buvo patemytinas. Kas antri metai, pradžioje rudens, imdavo bernas kirvi, ilipdavo kopečiomis i gluosni ir labai rupestingai nugenedavo visas šakas. Nuo randu, padarytu kirviu, per ilgą laiką gluosnio viršune sustorejo, lyg didi galva, ant kurios sugule dulkes nuo kelio, sukeltos vejo, genamu galviju, pravažiuojančiu vežimu. [...] Vincas Kudirka Ur. 31 grudnia 1858 r. w Pojeziorach, powiat Wyłkowyski Zm. 16 listopada 1899 r. w Nowym Mieście (lt. Naumiestis) Najważniejsze dzieła: tłumaczenia: Dziewica Orleańska oraz Vilius Telis F.Schillera, III cz. Dziadów A.Mickiewicza, i in., poezja: zbiór Laisvos valandos (Wolne godziny), satyry, publicystyka: publikował je w specjalnym dziale gazety Varpas (Dzwon) pt. T?vyn?s varpai (Dzwony Ojczyzny), dzieła folklorystyczne: zbiór pieśni ludowych Kankl?s. Lekarz, litewski epik, poeta, publicysta, krytyk, tłumacz, redaktor gazety ?Varpas?, jeden z ideologów ruchu narodowego, autor tekstu hymnu litewskiego. Vincas Kudirka naukę pobierał w szkole początkowej w Pojeziorach, później w gimnazjum w Mariampolu. Zdolny do nauki, miłośnik sztuki, tańca, kultury polskiej. Po ukończeniu sześciu klas zmuszony przez ojca wstąpił do Sejneńskiego Seminarium Duchownego. Stamtąd jednak po dwóch latach został usunięty z powodu ?braku powołania?. Ukończywszy gimnazjum na srebrny medal przyszły działacz udał się na studia do Warszawy. Tam przez rok naukę pobierał na Wydziale Filologiczno-Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, później przeszedł na Wydział Medycyny. Na życie zarabiał udzielając prywatnych lekcji oraz przepisując rękopisy. Brał czynny udział w działalności Partii Proletariackiej. W 1888 r. założył nielegalne Towarzystwo Litewskich Studentów w Warszawie pt. ?Lietuva?. Od 1889 r. towarzystwo owo wydaje gazetę ?Varpas?, którego redaktorem był sam V. Kudirka oraz w którym prowadził rubrykę ?T?vyn?s varpai?. Po roku z inicjatywy V. Kudirki zaczęto wydawać gazetę chłopską ??kininkas? (?Rolnik?). W 1895 r. V. Kudirka został oskarżony i zatrzymany za działalność litewską. Mimo iż szybko odzyskał wolność, coraz wyraźniej dawał się we znaki gorszy stan zdrowia. W tym samym roku poeta wyjechał do Sewastopolu. W 1896 r. wraca na ojczyznę. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Daniel Naborowski
Zwada Marsa z KupidynemOpisana wierszem Daniela Naborowskiego a to z okazyjej zwady pana Radziejowskiego, starosty łomżeńskiego, z panem Daniłowiczem wojewodzicem ruskim na bankiecie Księcia Imci Krzysztofa Radziwiłła, wojewody wileńskiego i hetmana W. K. L. na sejmie anni 1632 Jupiter wiele bogów zaprosił do siebie, Sprawiwszy dla nich ucztę dosyć strojną w niebie. Proszone Merkuryjusz lotny zebrał bogi, Przybył gładki Kupido, a z nimi Mars srogi. Już stoły zastawiono potrawy bez braku I Lyaeus z nektarem nie omieszkał znaku. Jowisz goście posadzał, pilno ich częstuje, O wesołą myśl prosi, sam ją pokazuje. A skoro się odprawił obiad nieubogi, Zakrzątnął się z napojem piwniczy trzyrogi. Szarłatem wszystkich skrasił, a swym dumnym winem Powadził tamże zaraz Marsa z Kupidynem. Mars z niego zadworował, ale synek gładki Zapomniał swej natury i łaskawej matki Swej łagodnej zwierzchności, lubej płci i stroju, Choć ci i sam zwycięzca, lecz nie tego boju. Marsu szpetnie przymówił, on mu też odpowie Trefnie barzo, a w tym też uczynił swej mowie Koniec, co też bożkowi bynamniej niemiło. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Na oczy królewny angielskiej, Róża, Cień, Nic Syn krakowskiego aptekarza, wyznawca kalwinizmu. Studiował na zagranicznych uniwersytetach (Wittemberga, Bazylea, Padwa), później pracował jako lekarz, nauczyciel i dyplomata na dworze Radziwiłłów, niejako przy okazji dedykując im wiele wierszy. Uważany za typowego przedstawiciela barokowej poezji dworskiej, opartej na efektownych konceptach. Wyróżnia go pewna niematerialność jego utworów. Wyrafinowane komplementy z wiersza Na oczy królewny angielskiej nie mówią nic o chwalonym obiekcie, dar z dedykowanej Krzysztofowi "Piorunowi" Radziwiłłowi Róży okazuje się "mrozem spłodzonym" śladem mrozu na szybie, a brawurowy wiersz Nic stwierdza jednoznaczną przewagę "niczego" nad "czymś". Na tle barokowej poezji wiersze Naborowskiego wyróżnia też naturalna, niemal współczesna składnia i brak zamiłowania do ozdobników. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Molier
“Zwady miłosne” to sztuka autorstwa Moliera, wybitnego francuskiego komediopisarza, uznawanego za jednego z najważniejszych daramtopisarzy w dziejach. Jest to zabawna sztuka Moliera która ukazuje bardzo ważny moment w rozwoju literackim tego autora. Utwór ten stanowi nową zdobycz Moliera, dalszy krok ku znalezieniu samego siebie, swej drogi, ku wyzwoleniu się z panujących mód i stylów.
Marian Jan Kustra
Marian Jan Kustra: poeta, prozaik, eseista.Wydał osiem książek. Organizator życia literackiego na kujawach.Założyciel pisma artystyczno-literackiego Awers. Wydał osiem książek. Organizator życia literackiego na kujawach. Założyciel pisma artystyczno-literackiego Awers.Członek Związku Literatów Polskich oraz Stowarzyszenia Autorów Polskich.Poemat Zwariowane kręgi został wydany w 2010 roku. To wydanie jest wznowieniem.Marianie, poeto, są miejsca w życiu, które zostają w naszych duszach, sercach na zawsze, są sytuacje w miłości, nie mając nic, a mają wszystko. Ty masz poetycki język i masz Twoje kręgi życia, które zostaną, Masz Nadzieję krzyczącą o sprawiedliwość. Ja nie mam nic. Dziękuję ci za to, co napisałeś.Skłócony z życiemJan Stankiewicz
Zwerbowana miłość. Zwerbowana miłość (#1)
Paweł Szlachetko
Przełom 1988 i 1989 roku. W Polsce szykują się zmiany ustrojowe i trwa walka o władzę. Andrzej, pracownik Służb Bezpieczeństwa otrzymuje zlecenie zwerbowania kobiety, która ma zastąpić agentkę we Francji. Wybór pada na Annę, warszawską call girl, dla której liczą się tylko pieniądze. Pozornie bohaterów łączą wspólne priorytety. Sprawy komplikują się, gdy między Andrzejem i Anną wybucha gorące uczucie. Anna nie przeczuwa jednak, że Andrzej w osiągnięciu celu nie cofnie się przed niczym. Gdy odkrywa zamiary mężczyzny, rozpoczyna się gra, w której wszystkie chwyty są dozwolone. W 2010 roku ukazała się ekranizacja "Zwerbowanej miłości" w reżyserii Tadeusza Króla. W rolę Andrzeja wcielił się Robert Więckiewicz, zaś Annę zagrała Joanna Orleańska.
Zwerbowana miłość. Zwerbowana miłość. Ucieczka (#2)
Paweł Szlachetko
Rok 1990 w demokratycznej Polsce trwa walka o wpływy i władzę. Anna, niegdyś warszawska prostytutka posiada informacje, które mogą znacząco obciążyć przedstawicieli nowego rządu i Kościoła. Kobieta ukrywa się w Urugwaju, lecz musi liczyć się z tym, że nigdzie nie jest bezpieczna. Pomóc jej może jedynie Andrzej, były pracownik Służb Bezpieczeństwa, który kiedyś wykorzystał ją do osiągnięcia własnych korzyści. Teraz ma szansę odkupić winy i być może odzyskać jej uczucia. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Kto wyjdzie z niego zwycięsko? Poznaj dalsze losy Anny i Andrzeja, bohaterów pierwszej części Zwerbowanej miłości" Pawła Szlachetki. Intrygujący bohaterowie, emocjonująca akcja pełna niespodziewanych zwrotów i miłość, która może zmienić wszystko.
Michael Moorcock
Elryk z Melniboné, jeden z najbardziej intrygujących bohaterów w historii fantasy, wyrusza na wojnę między Ładem a Chaosem Elryk to antybohater albinos, ostatni cesarz upadłego imperium, obdarzony nadnaturalną mocą i uzależniony od złowrogiego miecza zwanego Zwiastunem Burz, który pożera dusze swoich ofiar. W przeciwieństwie do typowych bohaterów fantasy, Elryk nie jest nieomylny ani wszechpotężny. Jego historia to opowieść o winie, samotności, miłości i zdradzie. Na każdym kroku zadaje sobie pytania o wolną wolę, moralność i sens walki w świecie, gdzie bogowie toczą odwieczną wojnę. Najpierw wyrusza w pogoń za złowrogim czarownikiem Thelebem Kaarną. Po drodze spotyka dwóch innych herosów z multiwersum, z którymi stawia czoła potężnym siłom Chaosu. Wędrówka prowadzi go ku tajemniczej Znikającej Wieży miejscu, gdzie przeszłość, przyszłość i alternatywne rzeczywistości splatają się w jedno. Po podróży przez odmienne wymiary, by odnaleźć duszę swego ojca, uwięzioną w świecie snów i symboli, Elryk staje do walki z innymi potężnymi czarownikami aż po ostateczne starcie, które może zakończyć się zagładą świata. Michael Moorcock jest najwybitniejszym przedstawicielem brytyjskiej literatury fantasy po Tolkienie. Michael Chabon, laureat Nagrody Pulitzera KLASYKA FANTASY
Karin Fossum
W trakcie letniego wieczoru Lily i jej mąż jedzą kolację, a ich córeczka śpi spokojnie w wózku stojącym pod klonem na tyłach domu. Kiedy kobieta wychodzi na zewnątrz, przeszywa ją strach. Dziecko jest skąpane we krwi. Inspektor Sejer zostaje wezwany do szpitala na spotkanie z rodziną. Na szczęście Lily nic się nie stało, ale jej rodzice są do głębi wstrząśnięci tym zdarzeniem. Sejer nie może zrozumieć, dlaczego komuś wpadł do głowy tak złowrogi żart. Rozpoczyna się śledztwo. Pewnej nocy, tuż przed północą, ktoś dzwoni do domu inspektora. Gdy ten otwiera drzwi, widzi jedynie małą szarą kopertę na wycieraczce. Gdy wraca do salonu, dostrzega przez okno biegnącą postać, która znika w ciemnościach. W kopercie Sejer znajduje kartkę pocztową z krótką wiadomością: "Zaczęło się piekło...". Karin Fossum to norweska królowa zbrodni. Największą popularność przyniosła jej seria kryminałów o inspektorze Sejerze. Przetłumaczono ją na kilkanaście języków, a wybrane części otrzymały nagrodę za najlepszą powieść kryminalną w krajach skandynawskich. Autorka w swoich książkach skupia się przede wszystkim na motywacjach morderców i logice stojącej za dokonywanymi zbrodniami. Pisarka obnaża mechanizmy strachu, szaleństwa i cierpienia.
Związana z mafią. Bracia Vedetti
Ada Tulińska
Władza, bogactwo, zemsta i... namiętność. Które pragnienie okaże się najsilniejsze? Marcello jest synem bossa z Sycylii, Enrica. Nie został jednak uznany za pełnoprawnego członka rodziny, co sprawia, że nosi w sercu nienawiść. Jego surowy wygląd, chłodne spojrzenie oraz blizna na twarzy i szyi budzą powszechny strach. Niektórzy mówią na niego Garbarz, bo podobno podczas tortur zdejmuje skórę z wrogów Familii. W przeciwieństwie do swoich braci nie ulega żądzom i nie szuka towarzystwa kobiet. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje pewną niezwykłą Polkę. Pola jest znana z tego, że przebiera w mężczyznach. Angażuje się jedynie w przelotne romanse, jest piękna i czarująca. Pech chce, że zaczyna uwodzić niebezpiecznego mafiosa. Jeszcze nie wie, w co tak naprawdę się uwikła. Groźny gangster już poznał jej słabość. Proponuje, że stworzy dla niej markę mody na skalę europejską. Dom mody Jackdaw będzie miał w asortymencie ubrania zaprojektowane pod okiem Poli, która zostanie królową swojego imperium. Wystarczy, że... No właśnie, co Pola będzie w stanie zrobić, żeby spełnić marzenia? Oferta Włocha jest bardzo kusząca, a Polę ciągnie do luksusu, biżuterii i... władzy.
Związane skrzydła. Dlaczego polskie samoloty spadają. Raport pilota
Robert Zawada
…polski lotnik to jest taki, że jak trzeba będzie, to nawet poleci na drzwiach od stodoły… Zaczęło się od serii katastrof. Najpierw CASA, potem Bryza i wypadek Mi-24. Wszystkie te katastrofy spowodowane były błędami załóg wykonujących loty. To były błędy na pierwszy rzut oka niedopuszczalne: brawura, niedouczenie, lekceważenie przepisów. Gdyby to był jeden wypadek, można by powiedzieć, że akurat ci piloci byli słabo wyszkoleni. Robert Zawada to kapitan rezerwy, pilot Wojska Polskiego, sejmowy ekspert lotniczy. Jako ekspert (konsultant) nadzwyczajnej podkomisji sejmowej do spraw zbadania procesu szkolenia lotniczego w Siłach Zbrojnych RP odwiedził wiele jednostek lotniczych, aby odpowiedzieć na pytanie: "Co jest nie tak ze szkoleniem polskich pilotów ?". Rozmawiając z pilotami służącymi w jednostkach na terenie całego kraju, usłyszał relacje, które brzmiały znajomo: pielęgnowanie postkomunistycznej mentalności, brak ochoty do wprowadzania zmian, kulejący, niedostosowany do współczesnych wymogów system szkolenia. Czynni lotnicy potwierdzili to, co autor pamiętał ze swojego szkolenia i służby w lotnictwie Marynarki Wojennej. A potem był 10 kwietnia 2010. Dlatego właśnie Robert Zawada postanowił zapoznać Czytelnika z prawdziwym stanem polskiego lotnictwa wojskowego. Bez koloryzowania. Bez odwołań do polityki. Wyłącznie w oparciu o własne doświadczenia… Zajrzyj także na stronę: www.zwiazaneskrzydla.pl
Ireneusz Iredyński
Na treść tej książki składają się dwie minipowieści: „Armelle” i „Fascynacja” oraz opowiadanie „Koniec i początek”. Zgodnie z tym, co sugeruje jej tytuł, tematem przewodnim tych utworów są relacje między kobietą i mężczyzną. Ich bohaterami są ludzie młodzi, w dużym stopniu idealiści i romantycy. Fabuła dotyczy wkraczania w życie i dorosłość, inicjacji uczuciowej, przy czym bohaterom przyjdzie zapłacić wysoką cenę za swoje doświadczenia. Według „Armelle” został nakręcony w 1990 roku film fabularny, który wyreżyserował Jan Lenczowski. „Armelle” najlepiej potraktować jako baśń o poszukiwaniu ideału, refleksje o tym, że pogoń za nim i konfrontacja z rzeczywistością łączy się z wysoką ceną i przynosi ból. Młody człowiek, świeżo po studiach, któremu do tej pory wszystko dosyć łatwo przychodziło, poznaje w pociągu dziewczynę, wcielenie jego ideałów. Wysiada za nią na nieznanej stacji i podąża przez las, w deszczu, coraz bardziej oczarowany. Nie wszystko potoczy się jednak tak jak sobie wymarzył… Nieco oszołomiony dostaje się na stację, ale postanawia wrócić i odnaleźć swój „ideał”, coś sobie udowodnić. Tak zaczyna się swoista odyseja, poszukiwanie i rozpytywanie mieszkańców, godziny wyczekiwania na stacji, wypatrywanie tej jedynej twarzy pośród tłumu, trwanie na posterunku wbrew przeszkodom i okolicznościom…wbrew rodzącej się wrogości bywalców dworca… Znowu łapię się na tym, że podoba mi się sposób narracji Iredyńskiego, który przypomina scenariusz (ba, Armelle to jest gotowy scenariusz, na jego podstawie powstał, w 1980 roku, film). Przez taką konstrukcję, pisarz musi wydobyć głębię psychologiczną bohaterów z dialogów, a nie z rozbudowanych opisów. Bohater opowiadania to romantyk, z dużą ilością sentymentalizmu, naiwności, donkiszoterii nawet. Postać ta byłaby nieznośna, gdyby nie interesujące rozmowy wplecione w tekst, z przypadkowo spotkanymi, innymi osobami tego dramatu (z Barbarą, z pijakami na dworcu, zwłaszcza z tłumaczką książek). Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby nie owe błyskotliwe wymiany myśli, autor niebezpiecznie blisko otarłby się o …kicz. Myślę też, że to celowy zabieg. Pisarz podkreśla, że w momencie, kiedy w grę wchodzi uczucie, człowiek inteligentny i racjonalny staje się bezbronny. „Fascynacja” to historia rozczarowania nieco innego rodzaju. W drugim opowiadaniu nie ma śladu sentymentalizmu, a utwór sporo zyskuje. Bohaterem jest Andrzej, młody człowiek, pochodzący z małej miejscowości, podejmujący studia w Akademii Sztuk Pięknych. Trafia pod skrzydła profesora, który okazuje się jego dawnym znajomym. Jan Kowalski, znany malarz – był przed laty opiekunem drużyny harcerskiej, idolem młodzieży i odegrał szczególną rolę w dramatycznych wydarzeniach, po czym – wyjechał. Jan rozpoznaje swego młodego przyjaciela i kontynuują przerwaną znajomość. Wprowadza Andrzeja w arkana sztuki i w środowisko artystów. Młody człowiek powoli odkrywa prawdziwą twarz mistrza i świat pozorów, w którym żyje. Uzmysławia sobie sens wydarzeń sprzed lat. Krok po kroku demaskuje obłudę jego przyjaźni, patriotyzmu, miłości …nawet sztuki. Zaledwie został dopuszczony do świata uwielbianego przyjaciela, a już zostaje postawiony przed koniecznością ponownego rozstania, tym razem prawdopodobnie na zawsze. Czy mistrz zdążył odcisnąć piętno na swym podopiecznym? Dodatkowym zabiegiem i smaczkiem w utworze jest wprowadzenie postaci pisarza – jak można domniemywać, sylwetki samego Iredyńskiego. „Koniec i początek” to monolog wewnętrzny mężczyzny, który w oparach alkoholu, w nieco zaskakujący dla czytelnika sposób, doprowadza do rozstania z żoną. Główny bohater to mężczyzna w średnim wieku, który po pierwszym nieudanym małżeństwie, wiąże się z dużo młodszą, atrakcyjną kobietą. Małżeństwo przypomina idyllę. Wydawać by się mogło, że ziściły się wszystkie marzenia. Małżonkowie rozumieją się bez słów, porozumiewają szyfrem rozumianym tylko przez zakochanych. I tylko to chwilowe zmieszanie na wspomnienie pewnego znajomego… Mąż próbuje wielkodusznie zbagatelizować incydent, ale w pewnym momencie, czym zaskoczył nawet chyba sam siebie, dochodzi do wniosku, że nie może tak żyć… Świat Iredyńskiego – to świat cynizmu. Jego bohaterowie łakną ideałów, ale te w konfrontacji z życiem – sięgają bruku. W rezultacie są zdezorientowani i bezradni. Opuszczeni i samotni. Przegrani. Dlaczego taki typ bohatera zajmował pisarza? Myślę, że bohater literacki to projekcja wyobraźni pisarza, to jego sny, rozterki, jego wiedza, jego dialektyka, no i oczywiście – jego podświadomość Mnie interesują skrajności, w nich odnajdują się najbardziej wyraziście tendencje naszych lat. Na naszych oczach dzieje się umieranie pewnego świata, nasza przyszłość jest zakryta. Moi bohaterowie są personifikacją niepokojów. Jest to fragment wywiadu, którego autor udzielił Halinie Murza-Stankiewicz w roku 1972, który najlepiej oddaje intencje niniejszej antologii. Pierwszy tom Dzieł zebranych Iredyńskiego mnie zachwycił. Czy w drugi jest równie dobry? Przyznaję, że z równie wielką przyjemnością, dałam się porwać „filmowej” narracji i zapadającym w pamięć dialogom. Autorką całości powyższego tekstu jest Aleksandra Urbańczyk. Został on opublikowany po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com. Pierwszy akapit został nieco przeredagowany. Projekt okładki: Karolina Lubaszko
Ireneusz Iredyński
Na treść tej książki składają się dwie minipowieści: „Armelle” i „Fascynacja” oraz opowiadanie „Koniec i początek”. Zgodnie z tym, co sugeruje jej tytuł, tematem przewodnim tych utworów są relacje między kobietą i mężczyzną. Ich bohaterami są ludzie młodzi, w dużym stopniu idealiści i romantycy. Fabuła dotyczy wkraczania w życie i dorosłość, inicjacji uczuciowej, przy czym bohaterom przyjdzie zapłacić wysoką cenę za swoje doświadczenia. Według „Armelle” został nakręcony w 1990 roku film fabularny, który wyreżyserował Jan Lenczowski. „Armelle” najlepiej potraktować jako baśń o poszukiwaniu ideału, refleksje o tym, że pogoń za nim i konfrontacja z rzeczywistością łączy się z wysoką ceną i przynosi ból. Młody człowiek, świeżo po studiach, któremu do tej pory wszystko dosyć łatwo przychodziło, poznaje w pociągu dziewczynę, wcielenie jego ideałów. Wysiada za nią na nieznanej stacji i podąża przez las, w deszczu, coraz bardziej oczarowany. Nie wszystko potoczy się jednak tak jak sobie wymarzył… Nieco oszołomiony dostaje się na stację, ale postanawia wrócić i odnaleźć swój „ideał”, coś sobie udowodnić. Tak zaczyna się swoista odyseja, poszukiwanie i rozpytywanie mieszkańców, godziny wyczekiwania na stacji, wypatrywanie tej jedynej twarzy pośród tłumu, trwanie na posterunku wbrew przeszkodom i okolicznościom…wbrew rodzącej się wrogości bywalców dworca… Znowu łapię się na tym, że podoba mi się sposób narracji Iredyńskiego, który przypomina scenariusz (ba, Armelle to jest gotowy scenariusz, na jego podstawie powstał, w 1980 roku, film). Przez taką konstrukcję, pisarz musi wydobyć głębię psychologiczną bohaterów z dialogów, a nie z rozbudowanych opisów. Bohater opowiadania to romantyk, z dużą ilością sentymentalizmu, naiwności, donkiszoterii nawet. Postać ta byłaby nieznośna, gdyby nie interesujące rozmowy wplecione w tekst, z przypadkowo spotkanymi, innymi osobami tego dramatu (z Barbarą, z pijakami na dworcu, zwłaszcza z tłumaczką książek). Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby nie owe błyskotliwe wymiany myśli, autor niebezpiecznie blisko otarłby się o …kicz. Myślę też, że to celowy zabieg. Pisarz podkreśla, że w momencie, kiedy w grę wchodzi uczucie, człowiek inteligentny i racjonalny staje się bezbronny. „Fascynacja” to historia rozczarowania nieco innego rodzaju. W drugim opowiadaniu nie ma śladu sentymentalizmu, a utwór sporo zyskuje. Bohaterem jest Andrzej, młody człowiek, pochodzący z małej miejscowości, podejmujący studia w Akademii Sztuk Pięknych. Trafia pod skrzydła profesora, który okazuje się jego dawnym znajomym. Jan Kowalski, znany malarz – był przed laty opiekunem drużyny harcerskiej, idolem młodzieży i odegrał szczególną rolę w dramatycznych wydarzeniach, po czym – wyjechał. Jan rozpoznaje swego młodego przyjaciela i kontynuują przerwaną znajomość. Wprowadza Andrzeja w arkana sztuki i w środowisko artystów. Młody człowiek powoli odkrywa prawdziwą twarz mistrza i świat pozorów, w którym żyje. Uzmysławia sobie sens wydarzeń sprzed lat. Krok po kroku demaskuje obłudę jego przyjaźni, patriotyzmu, miłości …nawet sztuki. Zaledwie został dopuszczony do świata uwielbianego przyjaciela, a już zostaje postawiony przed koniecznością ponownego rozstania, tym razem prawdopodobnie na zawsze. Czy mistrz zdążył odcisnąć piętno na swym podopiecznym? Dodatkowym zabiegiem i smaczkiem w utworze jest wprowadzenie postaci pisarza – jak można domniemywać, sylwetki samego Iredyńskiego. „Koniec i początek” to monolog wewnętrzny mężczyzny, który w oparach alkoholu, w nieco zaskakujący dla czytelnika sposób, doprowadza do rozstania z żoną. Główny bohater to mężczyzna w średnim wieku, który po pierwszym nieudanym małżeństwie, wiąże się z dużo młodszą, atrakcyjną kobietą. Małżeństwo przypomina idyllę. Wydawać by się mogło, że ziściły się wszystkie marzenia. Małżonkowie rozumieją się bez słów, porozumiewają szyfrem rozumianym tylko przez zakochanych. I tylko to chwilowe zmieszanie na wspomnienie pewnego znajomego… Mąż próbuje wielkodusznie zbagatelizować incydent, ale w pewnym momencie, czym zaskoczył nawet chyba sam siebie, dochodzi do wniosku, że nie może tak żyć… Świat Iredyńskiego – to świat cynizmu. Jego bohaterowie łakną ideałów, ale te w konfrontacji z życiem – sięgają bruku. W rezultacie są zdezorientowani i bezradni. Opuszczeni i samotni. Przegrani. Dlaczego taki typ bohatera zajmował pisarza? Myślę, że bohater literacki to projekcja wyobraźni pisarza, to jego sny, rozterki, jego wiedza, jego dialektyka, no i oczywiście – jego podświadomość Mnie interesują skrajności, w nich odnajdują się najbardziej wyraziście tendencje naszych lat. Na naszych oczach dzieje się umieranie pewnego świata, nasza przyszłość jest zakryta. Moi bohaterowie są personifikacją niepokojów. Jest to fragment wywiadu, którego autor udzielił Halinie Murza-Stankiewicz w roku 1972, który najlepiej oddaje intencje niniejszej antologii. Pierwszy tom Dzieł zebranych Iredyńskiego mnie zachwycił. Czy w drugi jest równie dobry? Przyznaję, że z równie wielką przyjemnością, dałam się porwać „filmowej” narracji i zapadającym w pamięć dialogom. Autorką całości powyższego tekstu jest Aleksandra Urbańczyk. Został on opublikowany po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com. Pierwszy akapit został nieco przeredagowany. Projekt okładki: Karolina Lubaszko
Zwiąż mnie - opowiadanie erotyczne
Julie Jones
Widzi, że on ma problemy z krawatem, a z każdą nieudaną próbą jest coraz bardziej sfrustrowany. Z trudem powstrzymując się od śmiechu, oferuje mu swoją pomoc. Ale on ma inne plany. Bo chociaż nie potrafi zawiązać węzła Windsor, nie ma problemu ze związaniem jej rąk nad głową i doprowadzeniem jej do szaleństwa z pożądania. Teraz może zrobić z nią, co tylko zechce. A jej nie pozostaje nic innego, jak poddać się jemu...
Zwiąż mnie - opowiadanie erotyczne
Julie Jones
Widzi, że on ma problemy z krawatem, a z każdą nieudaną próbą jest coraz bardziej sfrustrowany. Z trudem powstrzymując się od śmiechu, oferuje mu swoją pomoc. Ale on ma inne plany. Bo chociaż nie potrafi zawiązać węzła Windsor, nie ma problemu ze związaniem jej rąk nad głową i doprowadzeniem jej do szaleństwa z pożądania. Teraz może zrobić z nią, co tylko zechce. A jej nie pozostaje nic innego, jak poddać się jemu...
Zwiąż mnie - opowiadanie erotyczne
Julie Jones
Widzi, że on ma problemy z krawatem, a z każdą nieudaną próbą jest coraz bardziej sfrustrowany. Z trudem powstrzymując się od śmiechu, oferuje mu swoją pomoc. Ale on ma inne plany. Bo chociaż nie potrafi zawiązać węzła Windsor, nie ma problemu ze związaniem jej rąk nad głową i doprowadzeniem jej do szaleństwa z pożądania. Teraz może zrobić z nią, co tylko zechce. A jej nie pozostaje nic innego, jak poddać się jemu...
Deotyma
Zwierciadlana zagadka Dawniej patrzyłam na zwierciadła tak, jak wy wszyscy patrzycie, wzrokiem roztargnionym, obojętnym, bo i czymże ma zaciekawiać sztuczne odbicie przedmiotów, które możemy widzieć w ich prawdzie i rzeczywistości? Jeżeli czasem baczniej spojrzałam w lustro, to chyba kiedy chodziło o poprawienie źle wpiętej kokardy lub jakąś dziwną grę światła i perspektywy, która nieraz bawi oko w mieszkaniach, gdzie liczne zwierciadła i wielkie szyby okienne odsyłają sobie wnętrze komnat jakby przeinaczone, poustawiane pod różnymi kątami. [...]DeotymaUr. 1 sierpnia 1834 w Warszawie Zm. 23 września 1908 Najważniejsze dzieła: Panienka z okienka, Branki w jasyrze, Sobieski pod Wiedniem: Śpiewy, Lech, Wanda Właśc. Jadwiga Łuszczewska. Polska poetka i powieściopisarka epoki romantyzmu. Pochodziła z rodziny szlacheckiej, kultywującej tradycje patriotyczne. Jej ojciec był wysokim urzędnikiem Królestwa Polskiego, ekonomistą, a matka - pisarką. Prowadzili w Warszawie salon artystyczno-literacki, w którym bywali m.in. Teofil Lenartowicz i Cyprian Kamil Norwid. Jadwiga i jej siostra otrzymały staranne wykształcenie, uczyły się polskiej historii i literatury, w licznych podróżach poznawały Polskę i Europę. Pseudonim artystyczny "Deotyma" nawiązuje do postaci wieszczki Diotymy z Mantinei, na której poglądy powołuje się Sokrates w Uczcie Platona. Kiedy Jadwiga jako nastolatka zaczęła przejawiać talent do improwizacji poetyckich, taki pseudonim zaproponowała jej matka, także pisarka. Młoda Deotyma postanowiła nie wychodzić za mąż, ale poświęcić się twórczości. Poezja Deotymy jest nasycona wątkami narodowymi, autorka angażowała się też osobiście w działalność niepodległościową, brała udział w manifestacjach. W późniejszych latach popierała umiarkowane stronnictwo Aleksandra Wielopolskiego. W 1863 r. Wacław Łuszczewski, wówczas szambelan carski, podał się do dymisji w związku z wybuchem powstania styczniowego, za co został skazany na zesłanie. Córka towarzyszyła mu na Syberii. Do Warszawy powrócili oboje po dwóch latach. Ojciec poetki umarł w 1867, a matka w 1869 r. Po powrocie z zesłania Jadwiga Łuszczewska prowadziła salon, gdzie co czwartek (nawiązanie do obiadów czwartkowych u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego) spotykały się warszawskie elity, czytano fragmenty utworów poetyckich i rozpraw naukowych. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Deotyma
Deotyma, autorka słynnej "Panienki z okienka" zabiera czytelników w podróż po świecie science fiction. Opowiada historię tajemniczego listu, w którym zubożały wynalazca prosi o wsparcie swoich nowatorskich badań. Stawka jest wielka naukowiec jest bowiem przekonany, że wynik badań zmieni całą dotychczasową naukę. Zaciekawiona adresatka postanawia osobiście poznać wynalazcę i w tym celu wraz z przyjaciółką odwiedza mężczyznę w domu. Na miejscu okazuje się, że naukowiec posiadł nadzwyczajną moc zaglądania w przeszłość....
Deotyma
Od niejakiego czasu nie mogę spojrzeć w zwierciadło bez wzdrygnięcia się i rodzaju trwogi, której nawet najgorętsza ciekawość niezdolna jest przemóc. (Fragment)
Deotyma
Zwierciadlana zagadka to powieść słynnej improwizatorki romantycznej Jadwigi Łuszczewskiej, działającej pod pseudonimem Deotyma. Pisarka osadziła utwór w rozwijającej się powoli konwencji fantastycznonaukowej. Opowiada w nim zaskakującą historię lustra, które zapamiętuje wszystkie odbicia i dzięki temu umożliwia obserwację przeszłości. Jakie perypetie mogą z tego wyniknąć?