Literatura
Jan Grabowski
Zbiór bajek o zwierzętach, w których Jan Grabowski był absolutnym mistrzem. Wilk Reks, owca Metka, małpka Żoko, krowa Micka, suczka Wierna - to tylko część bohaterów, z których każdy przeżywa zarówno zabawne przygody, jak i wielkie kłopoty. Historie poszczególnych zwierzaków mocno angażują emocjonalnie młodego czytelnika, uczą go szacunku i wrażliwości wobec mniejszych braci. Doskonała lektura dla miłośników pisarstwa dziecięcego Marii Kownackiej.
Jan Grabowski
Zbiór bajek o zwierzętach, w których Jan Grabowski był absolutnym mistrzem. Wilk Reks, owca Metka, małpka Żoko, krowa Micka, suczka Wierna - to tylko część bohaterów, z których każdy przeżywa zarówno zabawne przygody, jak i wielkie kłopoty. Historie poszczególnych zwierzaków mocno angażują emocjonalnie młodego czytelnika, uczą go szacunku i wrażliwości wobec mniejszych braci. Doskonała lektura dla miłośników pisarstwa dziecięcego Marii Kownackiej.
Jan Grabowski
Zbiór bajek o zwierzętach, w których Jan Grabowski był absolutnym mistrzem. Wilk Reks, owca Metka, małpka Żoko, krowa Micka, suczka Wierna - to tylko część bohaterów, z których każdy przeżywa zarówno zabawne przygody, jak i wielkie kłopoty. Historie poszczególnych zwierzaków mocno angażują emocjonalnie młodego czytelnika, uczą go szacunku i wrażliwości wobec mniejszych braci. Doskonała lektura dla miłośników pisarstwa dziecięcego Marii Kownackiej.
Jan Grabowski
Zbiór bajek o zwierzętach, w których Jan Grabowski był absolutnym mistrzem. Wilk Reks, owca Metka, małpka Żoko, krowa Micka, suczka Wierna - to tylko część bohaterów, z których każdy przeżywa zarówno zabawne przygody, jak i wielkie kłopoty. Historie poszczególnych zwierzaków mocno angażują emocjonalnie młodego czytelnika, uczą go szacunku i wrażliwości wobec mniejszych braci. Doskonała lektura dla miłośników pisarstwa dziecięcego Marii Kownackiej.
Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii
Małgorzata Sidz
Kissanristiäiset, kocie chrzciny, to pretekst do świętowania, muzyki, śpiewu. Finowie umieją imprezować i nie stronią od alkoholu, tak w towarzystwie, jak w samotności (to słynne fińskie gaciopicie w domu, na kanapie, w bieliźnie lub wyciągniętych dresach). Ale Małgorzata Sidz zaprasza nas nie tylko do zabawy uchyla przed nami drzwi do fińskich domów, przedstawia fińskie rodziny, opowiada o fińskiej mentalności, o pracowitości i wyrozumiałości, alkoholizmie i samotności. Zabiera nas do domków letniskowych i do domów spokojnej starości. Pisze o historii, skomplikowanych relacjach z sąsiadami i o mniejszościach, ale też o Muminkach, Tove Jansson i saunach. Jej Finlandia to kraj wymykający się stereotypom, pełen sprzeczności i podziałów, wspaniały i trudny zarazem. Kraj lata i zimy.
Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii
Małgorzata Sidz
Kissanristiäiset, kocie chrzciny, to pretekst do świętowania, muzyki, śpiewu. Finowie umieją imprezować i nie stronią od alkoholu, tak w towarzystwie, jak w samotności (to słynne fińskie gaciopicie w domu, na kanapie, w bieliźnie lub wyciągniętych dresach). Ale Małgorzata Sidz zaprasza nas nie tylko do zabawy uchyla przed nami drzwi do fińskich domów, przedstawia fińskie rodziny, opowiada o fińskiej mentalności, o pracowitości i wyrozumiałości, alkoholizmie i samotności. Zabiera nas do domków letniskowych i do domów spokojnej starości. Pisze o historii, skomplikowanych relacjach z sąsiadami i o mniejszościach, ale też o Muminkach, Tove Jansson i saunach. Jej Finlandia to kraj wymykający się stereotypom, pełen sprzeczności i podziałów, wspaniały i trudny zarazem. Kraj lata i zimy.
Tomasz Trojanowski
Ile zamieszania mogą wprowadzić trzy koty? To już wiecie z Kocich historii. Ale co się stanie, gdy dołączy do nich czteroletnia córka Dużego? Strach się bać! Dzięki Zofii, Hermanowi i Gienkowi dowiecie się, jak absorbujące jest poznawanie świata i jak niezwykła może być codzienność dzięki odrobinie wyobraźni.
Oya Baydar
O czym mogą pisać do siebie koty? Okazuje się, że dosłownie pod naszymi nosami koty prowadzą bogatą korespondencję na tematy codzienne, polityczne i egzystencjalne. Starają się przy tym zrozumieć tajemnice ludzi, powody ich zmartwień. Są świadkami ludzkich kłótni, zerwania dawnych więzi, osobistych tragedii swoich właścicieli. Zadają sobie pytania prozaiczne i filozoficzne. Ukrywają przed ludźmi swoje zdolności częściowego rozumienia ich świata i możliwości kontaktu z innymi stworzeniami. Dzięki swoim obserwacjom, wymienianym "kocimi listami", a także doświadczeniom i wrodzonemu instynktowi, wiedzą o nas znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Ubolewają nad małostkowością ludzi, ich zgubnym pędem za tym, co nieosiągalne, nad ludzkim talentem do kreowania problemów i niedocenianiem piękna prostego życia. Po lekturze "Kocich listów", dla których tłem są losy tureckich emigrantów politycznych w Europie Zachodniej, już nigdy nie spojrzycie na koty tak, jak dawniej! O autorce: Oya Baydar (ur. 1940 r. w Stambule) - wielokrotnie nagradzana turecka pisarka i dziennikarka. W latach 1972-1974 felietonistka w gazetach "Yeni Ortam" i "Politika". W czasie przewrotu wojskowego 1980 roku wyemigrowała wraz z mężem do Niemiec, gdzie mieszkali przez 12 lat jako uchodźcy polityczni. Jej książki zostały przetłumaczone na 20 języków. O tłumaczce: Julia Krajcarz - absolwentka turkologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Fascynuje ją szeroko pojęta kultura turecka, zwłaszcza tematyka związana z Turcją, Azerbejdżanem oraz Tatarami. Prywatnie miłośniczka kotów.
Kocie sprawy. Koty tworzą swoją historię
Eric Baratay
Kot, jak wiadomo, chodzi własnymi ścieżkami. Jest niezależny, nieprzewidywalny i tajemniczy… Czy na pewno? Z tym stereotypowym obrazem kota polemizuje w swojej nowej książce Éric Baratay. Korzystając ze świadectw pisanych między połową XVIII a początkiem XXI wieku, Baratay skupia się na kocim postrzeganiu świata, doznaniach i emocjach, wrażliwości i charakterze, ekspresyjności cielesnej, interakcjach z otoczeniem, a także z innymi zwierzętami i ludźmi. Pokazuje ewolucję, jaka na przestrzeni ostatnich trzech stuleci dokonała się w naszych relacjach z kotami, oraz niebywałą umiejętność przystosowawczą kotów żyjących w różnych środowiskach. Należy zatem – jak postuluje autor – ostatecznie odrzucić przeświadczenie o niezmiennej naturze kota, a w zamian zauważyć, że jest on zdolny do kreowania oryginalnej i zmieniającej się w czasie kultury, czyli – do tworzenia własnej historii.
Kocie sprawy. Koty tworzą swoją historię
Eric Baratay
Kot, jak wiadomo, chodzi własnymi ścieżkami. Jest niezależny, nieprzewidywalny i tajemniczy… Czy na pewno? Z tym stereotypowym obrazem kota polemizuje w swojej nowej książce Éric Baratay. Korzystając ze świadectw pisanych między połową XVIII a początkiem XXI wieku, Baratay skupia się na kocim postrzeganiu świata, doznaniach i emocjach, wrażliwości i charakterze, ekspresyjności cielesnej, interakcjach z otoczeniem, a także z innymi zwierzętami i ludźmi. Pokazuje ewolucję, jaka na przestrzeni ostatnich trzech stuleci dokonała się w naszych relacjach z kotami, oraz niebywałą umiejętność przystosowawczą kotów żyjących w różnych środowiskach. Należy zatem – jak postuluje autor – ostatecznie odrzucić przeświadczenie o niezmiennej naturze kota, a w zamian zauważyć, że jest on zdolny do kreowania oryginalnej i zmieniającej się w czasie kultury, czyli – do tworzenia własnej historii.
Jarocka Krystyna
Opowiadania Krystyny Jarockiej to fascynująca lektura, ukazująca prawdziwą naturę człowieka - bez upiększania, bez maski. Opisane w książce historie pokazują prawdę o nas samych; nie uciekają od problemów, z którymi się zmagamy, wprost przeciwnie - próbują się zmierzyć z wszystkimi naszymi lękami i kryzysami. To historie, z którymi się utożsamiamy; w bohaterach "Kocich szlaków" możemy przeglądać się jak w lustrze. Choć prawda o nas samych nie zawsze jest dla nas wygodna.
Kocio, Kozioł, senator. Biografia Krzysztofa Kozłowskiego
Andrzej Brzeziecki
Bardzo porządny chłopak, fanatyk Tygodnika Powszechnego nie wiem dlaczego. Kocha się w tym piśmie, całe życie mu poświęca mówił o nim Stefan Kisielewski. Krzysztof Kozłowski, wieloletni zastępca redaktora naczelnego Jerzego Turowicza, pracę w najbardziej niezależnym piśmie ukazującym się w PRL-u traktował jako swoją życiową misję i powołanie. Ważniejsze mogło być tylko współtworzenie wolnej Polski. W 1989 roku wir polityki porwał go na dobre. Od obrad Okrągłego Stołu sprawy potoczyły się w zawrotnym tempie: mandat senatora, funkcja podsekretarza stanu, ministra spraw wewnętrznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego Kozłowski nie mógł przypuszczać, jak wysoką cenę przyjdzie mu za to zapłacić. Andrzej Brzeziecki przybliża biografię człowieka wyjątkowej wewnętrznej siły, kreśląc jednocześnie portret całej formacji intelektualnej, którą Kozłowski współtworzył w niełatwym, ale jakże istotnym momencie historii. Miał doskonały zmysł rzeczywistości. Potrafił wyczuć tę cienką linię, która dzieliła kompromis od kompromitacji. Krzysztof Kozłowski często był przeciw, ale nigdy nie był przeciw wolności i prawdzie. Był intelektualistą gorącego serca i chłodnego namysłu. Andrzej Brzeziecki znakomicie potrafił odczytać obraz i sens biografii Krzysztofa. Każdy mógłby marzyć, by to on został jego biografem. Adam Michnik Krzysztof Kozłowski należał do osób, które tradycja, etos i własny temperament wzywały do obrony spraw słusznych, nawet jeśli skazanych na klęskę. Splot jego zalet, umiejętności i historycznej koniunktury sprawił, że odniósł ważne zwycięstwa jako redaktor Tygodnika Powszechnego, minister i senator. Andrzej Brzeziecki umiejętnie wydobywa z cienia jedną z najciekawszych postaci czasów PRL-u i III RP. Henryk Woźniakowski
Kocio, Kozioł, senator. Biografia Krzysztofa Kozłowskiego
Andrzej Brzeziecki
Bardzo porządny chłopak, fanatyk Tygodnika Powszechnego nie wiem dlaczego. Kocha się w tym piśmie, całe życie mu poświęca mówił o nim Stefan Kisielewski. Krzysztof Kozłowski, wieloletni zastępca redaktora naczelnego Jerzego Turowicza, pracę w najbardziej niezależnym piśmie ukazującym się w PRL-u traktował jako swoją życiową misję i powołanie. Ważniejsze mogło być tylko współtworzenie wolnej Polski. W 1989 roku wir polityki porwał go na dobre. Od obrad Okrągłego Stołu sprawy potoczyły się w zawrotnym tempie: mandat senatora, funkcja podsekretarza stanu, ministra spraw wewnętrznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego Kozłowski nie mógł przypuszczać, jak wysoką cenę przyjdzie mu za to zapłacić. Andrzej Brzeziecki przybliża biografię człowieka wyjątkowej wewnętrznej siły, kreśląc jednocześnie portret całej formacji intelektualnej, którą Kozłowski współtworzył w niełatwym, ale jakże istotnym momencie historii. Miał doskonały zmysł rzeczywistości. Potrafił wyczuć tę cienką linię, która dzieliła kompromis od kompromitacji. Krzysztof Kozłowski często był przeciw, ale nigdy nie był przeciw wolności i prawdzie. Był intelektualistą gorącego serca i chłodnego namysłu. Andrzej Brzeziecki znakomicie potrafił odczytać obraz i sens biografii Krzysztofa. Każdy mógłby marzyć, by to on został jego biografem. Adam Michnik Krzysztof Kozłowski należał do osób, które tradycja, etos i własny temperament wzywały do obrony spraw słusznych, nawet jeśli skazanych na klęskę. Splot jego zalet, umiejętności i historycznej koniunktury sprawił, że odniósł ważne zwycięstwa jako redaktor Tygodnika Powszechnego, minister i senator. Andrzej Brzeziecki umiejętnie wydobywa z cienia jedną z najciekawszych postaci czasów PRL-u i III RP. Henryk Woźniakowski
Bruno Kadyna
W tej historii poznacie losy wyrzutka, który musi poradzić sobie w nowej rzeczywistości. Wyrzutek ma postać kota, a na imię mu Beret. To spasiony miejski kanapowiec, którego świat wywraca się do góry nogami, gdy Pani wywozi go na wieś. Życie dotąd opływające w luksusy zamienia się w pierwotną walkę o byt. Czy kot śpiący z pluszową myszą poradzi sobie w bezwzględnym otoczeniu? Kocur to wielowarstwowa, przezabawna historia o, w gruncie rzeczy, niewesołym losie wiejskich zwierząt. Uwiązane na łańcuchu, niekochane, niepewne jutra często tracą kontakt ze światem, na wszystko mając jedną odpowiedź pazury i kły. Potrzeba wielkiej odwagi, prawdziwej mądrości i empatii, by stanąć ponad podziałami. Czy Beret jest kotem, który temu podoła? Czy jego serce jest na tyle szlachetne, że nie przesiąknie nienawiścią?
Bruno Kadyna
W tej historii poznacie losy wyrzutka, który musi poradzić sobie w nowej rzeczywistości. Wyrzutek ma postać kota, a na imię mu Beret. To spasiony miejski kanapowiec, którego świat wywraca się do góry nogami, gdy Pani wywozi go na wieś. Życie dotąd opływające w luksusy zamienia się w pierwotną walkę o byt. Czy kot śpiący z pluszową myszą poradzi sobie w bezwzględnym otoczeniu? Kocur to wielowarstwowa, przezabawna historia o, w gruncie rzeczy, niewesołym losie wiejskich zwierząt. Uwiązane na łańcuchu, niekochane, niepewne jutra często tracą kontakt ze światem, na wszystko mając jedną odpowiedź pazury i kły. Potrzeba wielkiej odwagi, prawdziwej mądrości i empatii, by stanąć ponad podziałami. Czy Beret jest kotem, który temu podoła? Czy jego serce jest na tyle szlachetne, że nie przesiąknie nienawiścią?
Przemysław Piotrowski
Nowe, poprawione wydanie debiutanckiej powieści Przemysława Piotrowskiego. Rok 1943, Góry Sowie. W trakcie nazistowskiego projektu Riese (Olbrzym) dochodzi do przerażającego wydarzenia. Dwa lata po II wojnie światowej brytyjski marine z grupą najlepszych komandosów zostaje wysłany na Antarktydę, gdzie cudem udaje mu się przeżyć. Czasy obecne. W okolicy norweskiej stacji Troll na Ziemi Królowej Maud dochodzi do spektakularnego odkrycia, zaś w Oslo zamordowany zostaje ceniony pracownik naukowy. Tymczasem w ręce młodego dziennikarza z Polski trafiają nazistowskie dokumenty, które jego dziadek dzień przed śmiercią znalazł w kompleksie Olbrzyma. Wnuk postanawia rozwiązać zagadkę. Odkrywane fakty stają się coraz bardziej szokujące i niebezpieczne. Mężczyzna wplątuje się w walkę bezwzględnych wywiadów, a każdy kolejny krok prowadzi do rozwiązania mrocznej tajemnicy, która może zmienić świat w prawdziwe piekło...
Przemysław Piotrowski
Nowe, poprawione wydanie debiutanckiej powieści Przemysława Piotrowskiego. Rok 1943, Góry Sowie. W trakcie nazistowskiego projektu Riese (Olbrzym) dochodzi do przerażającego wydarzenia. Dwa lata po II wojnie światowej brytyjski marine z grupą najlepszych komandosów zostaje wysłany na Antarktydę, gdzie cudem udaje mu się przeżyć. Czasy obecne. W okolicy norweskiej stacji Troll na Ziemi Królowej Maud dochodzi do spektakularnego odkrycia, zaś w Oslo zamordowany zostaje ceniony pracownik naukowy. Tymczasem w ręce młodego dziennikarza z Polski trafiają nazistowskie dokumenty, które jego dziadek dzień przed śmiercią znalazł w kompleksie Olbrzyma. Wnuk postanawia rozwiązać zagadkę. Odkrywane fakty stają się coraz bardziej szokujące i niebezpieczne. Mężczyzna wplątuje się w walkę bezwzględnych wywiadów, a każdy kolejny krok prowadzi do rozwiązania mrocznej tajemnicy, która może zmienić świat w prawdziwe piekło...
Michał Krawczyk
Miłość w czasach Instagrama? Proszę bardzo! Mitoman, opętany ekolog-truciciel, bibliofil, niewierny artysta, małoletni, senior, wracacz, zdradzacz, wariat, lowelas, maminsynek, oszust plus jeszcze paru innych kandydatów – wszyscy doprowadzili do tego, że Estera Bidet straciła zaufanie do mężczyzn i raz na zawsze przekreśliła swoje marzenia o sukni ślubnej w kształcie syrenki, fascynatorze z woalką i obrączce z cyrkoniami, wsuniętej na palec przez tego najważniejszego. Czy dziewczynie, która swojej matce ciągle musi tłumaczyć, że jest sześć miesięcy przed trzydziestką, uda się pozostać singielką? A może będzie skłonna dać sobie jeszcze jedną, ostatnią szansę na miłość? Lekka jak instastories i pełna humoru komedia romantyczna o tym, że życie potrafi wywrócić wszystko do góry nogami w najmniej spodziewanym momencie.
Franciszek Piekosiński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. REPRINT. Należący do kolekcji Jana hr. Tarnowskiego z Dzikowa dlatego właśnie znany jako Kodeks Dzikowski przedstawia rękopis pergaminowy in 4-to, liczący kart 200. Oprawa nowożytna. Kompatury tekturowe powleczone pąsowym aksamitem, spięte są klamrą. Na wierzchniej kompaturze umieszczony jest za szkłem miniaturowy portret króla Kazimierza W. w srebrnej ażurowej ramce kształtu czworobocznego. W narożnikach tej ramki zamieszczone małe jednogłowe orzełki. Klamra również srebrna, ażurowa, przedstawia w obwódce ośmiobocznej podłużnej na krwawniku owalnym dużego orla jednogłowego, w srebrze starannie rzeźbionego. Brzegi rękopisu złocone; przy oprawie obecnej został rękopis widocznie obrzynany, na skutek czego uszkodzone zostały malowane winiety marginesowe. Rękopis przedstawia jednolitą całość, chociaż dwóch pisarzy z kolei czasu nad nim pracowało. Pierwszy pisarz, który w r. 1501 założył główny zrąb rękopisu; drugi pisarz uzupełnił po roku 1523 ten główny zrąb. Kodeks ten to rękopis zawierający: 1. Rejestr artykułów całego kodeksu; 2. I. Zwód statutów króla Kazimierza W. obejmujący artykułów 163. 3. II. Statut króla Kazimierza Jagiellończyka, wydany w Nowem mieście Korczynie r. 1465, art. 13; 4. III. Artykuły sądowe, art. 39; 5. IV. Statut h-61a Kazimirza Jagiellończyka, wydany w Piotrkowie r. 1457 przeciw drapieżcom dóbr kościelnych; 6. V. Statut króla Kazimierza Jagiellończyka, wydany w Piotrkowie r. 1447, art. 7; 7. VI. Zwód statutów małopolskich króla Kazimierza W. obejmujący art. 98; 8. VII. Statut króla Kazimierza Jagiellończyka, wydany w Opatowcu r. 1474, art. 18; 9. VIII. Statut króla Kazimierza Jagiellończyka postanowiony w Opatowcu a wydany w Nowem Mieście Korczynie r. 1474 przeciw drapieżcom dóbr kościelnych; 10. Rota przysięgi woźnych. 11. Sposób składania przysięgi przez żydów przeciw chrześcijankom; 12. Artykuł statutu nieszawskiego króla Kazimierza Jagiellończyka z r. 1454; 13. IX. Przywilej króla Kazimierza Jagiellończyka, wydany w Piotrkowie r. 1458 w przedmiocie zatwierdzenia statutu króla Władysława Jagiełły, wydanego w Krakowie r. 1433 przeciw wyklętym; 14. X. Statut króla Kazimierza Jagiellończyka wydany w Nieszawie r. 1454, art. 31; 15. XI. Suma statutów małopolskich króla Kazimierza W. art. 65; 16. XII. Uchwały zjazdu piotrkowskiego z r. 1444, art. 14; 17. XIII. Uchwała zjazdu sieradzkiego z r. 1445. 18. Postanowienie zjazdu piotrkowskiego z r. 1445. 19. XIV. Artykuł statutu piotrkowskiego króla Zygmunta I. c. r. 1523 w przedmiocie rozgraniczenia dóbr królewskich od dóbr szlacheckich i duchownych. 20. XV. Statut warcki króla Władysława Jagiełły z r. 1423, art. 27. 21. XVI. Statut króla Władysława Jagiełły z r. 1423 w odmiennym układzie, art. 31. 22. XVII. Suma statutów małopolskich króla Kazi mirza W. art. 42. 23. XVIII. Statut króla Władysława Jagiełły wydany w Krakowie r. 1433, art. 23. 24. XIX. Statut króla Jana Olbrachta wydany w Piotrkowie r. 1493, art. 25. 25. XX. Statuty wielkopolskie króla Kazimierza W. art. 35. 26. XXI. Statut króla Jana Olbrachta, wydany w Piotrkowie r. 1501, art. 22. 27. XXII. Zwyczaje ziemi krakowskiej, art. 40
Bohdan Petecki
Kogga z czarnego słońca wpisuje się w nurt powieści Peteckiego o twardzielach broniących ludzkości przed zagrożeniem z kosmosu i wyciągających z kłopotów beztroskich uczonych, którzy dla nawiązania kontaktu z Obcymi są zdolni do popełnienia każdego głupstwa. Tak jest i tym razem. Przestaje nadawać ludzka stacja badawcza w układzie Ety Reticulum. Na zwiad wyrusza trzech wyszkolonych astronautów. Na miejscu natrafiają na ślady obcej cywilizacji, ale wszelkie próby nawiązania kontaktu spełzają na niczym. Nie mogą też odnaleźć samej stacji... Poszlaki wskazują na pobliski układ czarnego słońca... [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Projekt okładki: Bartek Biedrzycki.
Paweł Zapendowski
Pieśń "Kogo szukasz?" na mezzosopran (i baryton) z fortepianiem, wg poezji Georga Trakla, jest dialogiem Anioła i Georga z 6 sceny opery "Kokaina (dzień 1 i 2)"; toczy się nocą w ogrodzie obok domu Georga w Salzburgu. Po raz pierwszy została wykonana w Galerii Austriackiego Konsulatu Generalnego w Krakowie 22 kwietnia 2010, podczas prawykonania estrad. opery. Tekst pieśni "Kogo szukasz?" czerpie inspirację z wiersza "Pasja" Georga Trakla, ze zbioru "Sebastian we śnie", 1915 (w przekładzie Andrzeja Lama: Georg Trakl, Poezje zebrane, rim press, Tarnów, 1992). Pieśń powstała w Paryżu w 2010. Georg Trakl - Pieśni - z opery Kokaina (dzień 1 i 2) Siedem pieśni do wierszy Georga Trakla z muzyką Pawła Bitki Zapendowskiego, na mezzosopran, baryton i fortepian, 2010.W cyklu znalazły się wiersze Georga Trakla - w przekładach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego, znawców literatury języka niemieckiego i biografii poety - oraz parafrazy, autorstwa kompozytora. Wydanie zawiera nuty, teksty, wiersze, eseje krytyczne, notę biograficzną i ilustracje.Seria:1. U łoża pocałunków, sł. Georg Trakl, (tłum. Krzysztof Lipiński) na mezzosopran i fortepianMłoda dziewczyna, sł. Georg Trakl, (tłum. Krzysztof Lipiński) na mezzosopran i fortepian2. Elis, gdy kos cię w lesie woła, sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran i fortepianTrzy anioły - z "Cudownej wiosny", sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla),na mezzosopran i fortepian3. Kogo szukasz?, sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran (i baryton) z fortepianem4. Tam gdzie idę wieczorem I,II, sł. Georg Trakl, (tłum. Andrzej Lam) na baryton i fortepian5. Wspomnienie - Andacht, sł. Georg Trakl, (tłum. Andrzej Lam) na baryton i fortepian
Ignacy Krasicki
Ignacy Krasicki Bajki nowe Kogut Kogut, iż piał na odmianę, Zyskał życie pożądane. W szczęśliwej porze Osiadł we dworze. Skoro raz pan umieścił, Każdy sługa go pieścił: Zażywając do rady Pan, panięta, sąsiady, Uwielbiali proroka W pół roka. Zapiał był raz po deszczu: Odmiana! Więc zaraz z rana Gospodarz w pole, Sąsiad na rolę Szli zaufale; Ale... Ignacy Krasicki Ur. 3 lutego 1735 r. w Dubiecku (Sanockie) Zm. 14 marca 1801 r. w Berlinie Najważniejsze dzieła: Myszeida (1775), Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (1776), Monachomachia (1778), Pan Podstoli (1778 i 1784), Bajki i przypowieści (1779), Satyry (1779 i 1782), Antymonachomachia (1779), Wojna chocimska (1780) Wybitny polski poeta, prozaik, komediopisarz i publicysta. Kasztelanic chełmski, hrabia, przeznaczony do stanu duchownego ze względu na trudną sytuację materialną rodziny. Od 1766 r. biskup warmiński. Blisko współpracował z królem Stanisławem Augustem w dziele kulturalnego ożywienia kraju. Tworzył w duchu oświecenia (m.in. napisał w latach 1781-83 dwutomową encyklopedię Zbiór potrzebniejszych wiadomości, był twórcą pierwszego pol. czasopisma, (Monitor), ale jego Hymn do miłości ojczyzny (1774) oraz przekład Pieśni Osjana odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu polskiego romantyzmu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Koh-i-Noor. Historia najsłynniejszego diamentu świata
William Dalrymple, Anita Anand
Pierwsza pełna historia najsłynniejszego diamentu świata, Koh-i-Noora, czyli Góry światła. 29 marca 1849 roku dziesięcioletni maharadża Pendżabu został wprowadzony do sali tronowej Pałacu Luster we wspaniałym forcie Lahaur. Tam w czasie publicznej ceremonii, wystraszony, ale zachowujący godność chłopiec, formalnie przekazał prawdziwe skarby najbogatszego państwa Indii prywatnej korporacji Kompanii Wschodnioindyjskiej. Został również zmuszony do podarowania brytyjskiej monarchini, królowej Wiktorii, prawdopodobnie najcenniejszego przedmiotu na subkontynencie: słynnego brylantu o nazwie Koh-i-Noor. Na historię klejnotu, będącego przede wszystkim symbolem władzy, składały się w tamtym czasie głównie plotki z bazarów Delhi, niemniej uznawane za obowiązującą wersję. Dopiero teraz kamień został odmitologizowany. W rezultacie świat może nareszcie poznać jego prawdziwe dzieje, pełne chciwości, zbrodni, tortur i morderstw, kolonializmu i grabieży autorom udało się bowiem dotrzeć do wielu, nieznanych wcześniej źródeł, znajdujących się między innymi w południowej i środkowej Azji. Historia kończy się na opisie budzącego kontrowersje obecnego miejsca przechowywania drogocennego kamienia: londyńskiej Tower, gdzie w muzeum klejnotów królewskich zdobi koronę królowej matki.
Koh-i-Noor. Historia najsłynniejszego diamentu świata
William Dalrymple, Anita Anand
Pierwsza pełna historia najsłynniejszego diamentu świata, Koh-i-Noora, czyli Góry światła. 29 marca 1849 roku dziesięcioletni maharadża Pendżabu został wprowadzony do sali tronowej Pałacu Luster we wspaniałym forcie Lahaur. Tam w czasie publicznej ceremonii, wystraszony, ale zachowujący godność chłopiec, formalnie przekazał prawdziwe skarby najbogatszego państwa Indii prywatnej korporacji Kompanii Wschodnioindyjskiej. Został również zmuszony do podarowania brytyjskiej monarchini, królowej Wiktorii, prawdopodobnie najcenniejszego przedmiotu na subkontynencie: słynnego brylantu o nazwie Koh-i-Noor. Na historię klejnotu, będącego przede wszystkim symbolem władzy, składały się w tamtym czasie głównie plotki z bazarów Delhi, niemniej uznawane za obowiązującą wersję. Dopiero teraz kamień został odmitologizowany. W rezultacie świat może nareszcie poznać jego prawdziwe dzieje, pełne chciwości, zbrodni, tortur i morderstw, kolonializmu i grabieży autorom udało się bowiem dotrzeć do wielu, nieznanych wcześniej źródeł, znajdujących się między innymi w południowej i środkowej Azji. Historia kończy się na opisie budzącego kontrowersje obecnego miejsca przechowywania drogocennego kamienia: londyńskiej Tower, gdzie w muzeum klejnotów królewskich zdobi koronę królowej matki.
Koh-i-Noor. Historia najsłynniejszego diamentu świata
William Dalrymple, Anita Anand
Pierwsza pełna historia najsłynniejszego diamentu świata, Koh-i-Noora, czyli Góry światła. 29 marca 1849 roku dziesięcioletni maharadża Pendżabu został wprowadzony do sali tronowej Pałacu Luster we wspaniałym forcie Lahaur. Tam w czasie publicznej ceremonii, wystraszony, ale zachowujący godność chłopiec, formalnie przekazał prawdziwe skarby najbogatszego państwa Indii prywatnej korporacji Kompanii Wschodnioindyjskiej. Został również zmuszony do podarowania brytyjskiej monarchini, królowej Wiktorii, prawdopodobnie najcenniejszego przedmiotu na subkontynencie: słynnego brylantu o nazwie Koh-i-Noor. Na historię klejnotu, będącego przede wszystkim symbolem władzy, składały się w tamtym czasie głównie plotki z bazarów Delhi, niemniej uznawane za obowiązującą wersję. Dopiero teraz kamień został odmitologizowany. W rezultacie świat może nareszcie poznać jego prawdziwe dzieje, pełne chciwości, zbrodni, tortur i morderstw, kolonializmu i grabieży autorom udało się bowiem dotrzeć do wielu, nieznanych wcześniej źródeł, znajdujących się między innymi w południowej i środkowej Azji. Historia kończy się na opisie budzącego kontrowersje obecnego miejsca przechowywania drogocennego kamienia: londyńskiej Tower, gdzie w muzeum klejnotów królewskich zdobi koronę królowej matki.
Paweł Zapendowski
tekst i muzyka: Paweł Bitka Zapendowski oraz adaptacja poezji Georga Trakla, Księgi Koheleta i in. "Kokaina (dzień 1 i 2)" jest pierwszą częścią biograficznego dramatu muzycznego o wybitnym poecie austriackim Georgu Traklu (1887-1914). Opowiada o jego krótkim życiu, romansie z siostrą Gretą, twórczości poetyckiej, narkotykach, udziale w I wojnie światowej i tragicznej śmierci w Krakowie. Tekst Zapendowskiego wykorzystuje fragmenty wierszy Trakla w znakomitych tłumaczeniach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego. Wydawnictwo e-bookowo opublikowało również cykl pieśni na głos z fortepianem do wierszy Trakla, pochodzące z muzyki do dramatu. TREŚĆCzęść pierwsza Kokainy (dzień 1 i 2) opowiada o "okresie" salzburgskim Trakla. Dwa dni (czwartek i piątek) Georga tuż przed Wielkanocą 1911, spędzone w aptece i przydomowym ogrodzie. Z przełomową nocą z piątku na sobotę, która zmieni wiele w jego dalszych losach. Siostra Greta, młoda pianistka, przyjeżdża ze studiów w Wiedniu do Salzburga. W staroświeckim rodzinnym mieście wita ją stęskniony brat. Rodzeństwo znów jest razem. Oboje ukrywają się przed wścibskimi, eksperymentują z narkotykami, rozmawiają o życiu, szukają miłości w kontaktach, jakie wykraczają poza rodzinną serdeczność, aby na końcu stać się uczestnikami nocy, wypełnionej halucynacjami. Tytułowa "kokaina" to obietnica szczęścia i spełnienia "po drugiej stronie", skąd nie ma już powrotu do normalności. Pragnienie przeżycia czegoś pięknego, na najwyższym piętrze emocjonalności, odrzucenia ładu, który kojarzy się z nudą i banałem codzienności, zaprowadza dwoje na granicę światów.W warstwie mitu, hebrajska przypowieść o Edenie, raju utraconym, nakłada się tu na wielkanocne reminiscencje, pasji, udręki, ofiary z życia i odkupienia - motywy stale obecne w poezji Trakla. GEORG TRAKL(ur. 3 lutego 1887 w Salzburgu, zm. 3 listopada 1914 w Krakowie) - poeta austriacki reprezentujący ekspresjonizm. Pisał o sensie istnienia, śmierci, upadku cywilizacji i humanizmu, przemijaniu. Jego twórczość nierozerwalnie splotła się z nastrojem epoki, upadkiem monarchii Habsburgów. W 1910 zdobył wykształcenie farmaceuty. W tym zawodzie pracował krótko w aptece w Salzburgu i w szpitalu w Innsbrucku. Po wybuchu I wojny wysłany na front. Jako aptekarz polowy wziął udział w bitwie pod Gródkiem Jagiellońskim (koło Lwowa). Próbował popełnić samobójstwo, później uciec, został zatrzymany i odwieziony do szpitala na obserwację. Leczony w szpitalu w Krakowie zmarł na początku listopada 1914, w wieku 27 lat, na skutek przedawkowania kokainy. Przez całe dorosłe życie borykał się z problemami psychicznymi, uciążliwymi stanami depresyjnymi, omamami, manią prześladowczą. Był uzależniony od narkotyków i alkoholu. Za jego życia ukazał się tylko jeden tom wierszy. Tuż przed wybuchem wojny otrzymał dużą zapomogę, z funduszu pomocy artystom Ludwiga Wittgensteina, której nie zdążył zrealizować. Swój testament artystyczny zapisał ukochanej siostrze Grecie, z którą łączył go intymny związek. Margareta parę lat później popełniła w Berlinie samobójstwo. Jego wiersz "Grodek" znajduje się w większości antywojennych antologii.[...] Ogród jest w wieczorze. W krużgankach trzepoczą w krąg nietoperze.Dzieci dozorcy przerywają zabawę i w niebie szukają złota.Końcowe akordy kwartetu. Ślepa dziewczynka biegnie drżąc alejąA potem jej cień przemyka po zimnych murachotoczonych bajką i świętymi legendami.Psalm[...] Gdy wszedłem w zmierzchający ogród i czarna postać złego umknęła przede mną, otoczyła mnie hiacyntowa cisza nocy; i płynąłem wygiętym czółnem przez spokojny staw i słodki spokój dotykał mego skamieniałego czoła. Bez słowa leżałem pod starymi wierzbami, a wysoko nade mną było błękitne niebo pełne gwiazd; i gdy umarłem patrząc, umarły we mnie strach i ból, najgłębiej; i błękitny cień chłopca uniósł się, promieniejąc w ciemności, łagodny śpiew; uniosło się na księżycowych skrzydłach ponad zieleniejące się wierzchołki drzew, kryształowe skały, siostry białe oblicze.Objawienie i upadekFragmenty poezji Georga Trakla w tłumaczeniu Krzysztofa Lipińskiego. Georg i Greta "Kokaina" składa się z 3 części: (dzień 1 i 2), (dzień 3 i 4), (dzień 5, 6 i 7). Część (dzień 1 i 2) przedstawia "okres" salzburgski Trakla. Recenzja (fragment): Grzech liliiGeorg Trakl pojechał na I wojnę, lecz nie wrócił z niej żywy. Nie zginął na polu bitwy, ani w okopach, jak bohaterowie "Na zachodzie bez zmian". Nie zginął z głodu w obozie dla jeńców, ani od tyfusu. Nie sięgła go w ostatnim dniu wojny zbłąkana kula. Znaleziono go rankiem nieprzytomnego na łóżku, w krakowskim garnizonowym szpitalu dokąd trafił na obserwację. Przedawkował w nocy kokainę i tylko domyślać się można, czy wzięcie tej za dużej dawki, jakimś cudem przeszmuglowanej czy załatwionej w mieście, było świadomą ucieczką z pułapki. Od dawna znajdował się w stanie, który wykluczał świadome wybory. Depresja, lęki, omamy. Rozpad osobowości. Był 1914 i pierwsze miesiące wojny. Kończyła się jego ulubiona pora roku: jesień. Czekał go sąd za próbę dezercji, albo powrót na front do kolumny sanitarnej. Właściwie nie czekało go nic poza cierpieniem jakie niesie choroba psychiczna. Chciał sobie pomóc. Aby życie przestało być straszne. Gdy wokół rozpadał się świat, w nim samym jego świat prywatny rozpadł się wiele wcześniej.W jego wierszach i prozie poetyckiej pobrzmiewa wiele uporczywie powtarzających się motywów, tonów, zaklęć. Jednym z nich, które może wskazywać na powody "wykroczenia", jakim nazywał swoje życie, jest fraza o "pradawnych ojców schodach". "I znowu stoję na pradawnych ojców schodach". Starych, rozsypujących się, strupieszałych. Prowadzących ni to do do ogrodu, ni na klatkę schodową i do mieszkań. Czemu oto znowu stoję na pradawnych ojców schodach? Na pytanie to nie pada odpowiedź. Jak nie pojawia się odpowiedź, dlaczego przyszło mu żyć - jak pisał w listach - w tym chorym i grzesznym wieku. Dalej. Dlaczego jego wina nie zostanie nigdy usprawiedliwiona, wymazana, albo - co byłoby najprostsze - odwołana, jako staroświecka, nie nowoczesna, śmieszna. Pradawne ojców schody wiodły donikąd. Ojców czyli rodziców.
Paweł Zapendowski
tekst i muzyka: Paweł Bitka Zapendowski oraz adaptacja poezji Georga Trakla, Księgi Koheleta i in. "Kokaina (dzień 1 i 2)" jest pierwszą częścią biograficznego dramatu muzycznego o wybitnym poecie austriackim Georgu Traklu (1887-1914). Opowiada o jego krótkim życiu, romansie z siostrą Gretą, twórczości poetyckiej, narkotykach, udziale w I wojnie światowej i tragicznej śmierci w Krakowie. Tekst Zapendowskiego wykorzystuje fragmenty wierszy Trakla w znakomitych tłumaczeniach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego. Wydawnictwo e-bookowo opublikowało również cykl pieśni na głos z fortepianem do wierszy Trakla, pochodzące z muzyki do dramatu. TREŚĆCzęść pierwsza Kokainy (dzień 1 i 2) opowiada o "okresie" salzburgskim Trakla. Dwa dni (czwartek i piątek) Georga tuż przed Wielkanocą 1911, spędzone w aptece i przydomowym ogrodzie. Z przełomową nocą z piątku na sobotę, która zmieni wiele w jego dalszych losach. Siostra Greta, młoda pianistka, przyjeżdża ze studiów w Wiedniu do Salzburga. W staroświeckim rodzinnym mieście wita ją stęskniony brat. Rodzeństwo znów jest razem. Oboje ukrywają się przed wścibskimi, eksperymentują z narkotykami, rozmawiają o życiu, szukają miłości w kontaktach, jakie wykraczają poza rodzinną serdeczność, aby na końcu stać się uczestnikami nocy, wypełnionej halucynacjami. Tytułowa "kokaina" to obietnica szczęścia i spełnienia "po drugiej stronie", skąd nie ma już powrotu do normalności. Pragnienie przeżycia czegoś pięknego, na najwyższym piętrze emocjonalności, odrzucenia ładu, który kojarzy się z nudą i banałem codzienności, zaprowadza dwoje na granicę światów.W warstwie mitu, hebrajska przypowieść o Edenie, raju utraconym, nakłada się tu na wielkanocne reminiscencje, pasji, udręki, ofiary z życia i odkupienia - motywy stale obecne w poezji Trakla. GEORG TRAKL(ur. 3 lutego 1887 w Salzburgu, zm. 3 listopada 1914 w Krakowie) - poeta austriacki reprezentujący ekspresjonizm. Pisał o sensie istnienia, śmierci, upadku cywilizacji i humanizmu, przemijaniu. Jego twórczość nierozerwalnie splotła się z nastrojem epoki, upadkiem monarchii Habsburgów. W 1910 zdobył wykształcenie farmaceuty. W tym zawodzie pracował krótko w aptece w Salzburgu i w szpitalu w Innsbrucku. Po wybuchu I wojny wysłany na front. Jako aptekarz polowy wziął udział w bitwie pod Gródkiem Jagiellońskim (koło Lwowa). Próbował popełnić samobójstwo, później uciec, został zatrzymany i odwieziony do szpitala na obserwację. Leczony w szpitalu w Krakowie zmarł na początku listopada 1914, w wieku 27 lat, na skutek przedawkowania kokainy. Przez całe dorosłe życie borykał się z problemami psychicznymi, uciążliwymi stanami depresyjnymi, omamami, manią prześladowczą. Był uzależniony od narkotyków i alkoholu. Za jego życia ukazał się tylko jeden tom wierszy. Tuż przed wybuchem wojny otrzymał dużą zapomogę, z funduszu pomocy artystom Ludwiga Wittgensteina, której nie zdążył zrealizować. Swój testament artystyczny zapisał ukochanej siostrze Grecie, z którą łączył go intymny związek. Margareta parę lat później popełniła w Berlinie samobójstwo. Jego wiersz "Grodek" znajduje się w większości antywojennych antologii.[...] Ogród jest w wieczorze. W krużgankach trzepoczą w krąg nietoperze.Dzieci dozorcy przerywają zabawę i w niebie szukają złota.Końcowe akordy kwartetu. Ślepa dziewczynka biegnie drżąc alejąA potem jej cień przemyka po zimnych murachotoczonych bajką i świętymi legendami.Psalm[...] Gdy wszedłem w zmierzchający ogród i czarna postać złego umknęła przede mną, otoczyła mnie hiacyntowa cisza nocy; i płynąłem wygiętym czółnem przez spokojny staw i słodki spokój dotykał mego skamieniałego czoła. Bez słowa leżałem pod starymi wierzbami, a wysoko nade mną było błękitne niebo pełne gwiazd; i gdy umarłem patrząc, umarły we mnie strach i ból, najgłębiej; i błękitny cień chłopca uniósł się, promieniejąc w ciemności, łagodny śpiew; uniosło się na księżycowych skrzydłach ponad zieleniejące się wierzchołki drzew, kryształowe skały, siostry białe oblicze.Objawienie i upadekFragmenty poezji Georga Trakla w tłumaczeniu Krzysztofa Lipińskiego. Georg i Greta "Kokaina" składa się z 3 części: (dzień 1 i 2), (dzień 3 i 4), (dzień 5, 6 i 7). Część (dzień 1 i 2) przedstawia "okres" salzburgski Trakla. Recenzja (fragment): Grzech liliiGeorg Trakl pojechał na I wojnę, lecz nie wrócił z niej żywy. Nie zginął na polu bitwy, ani w okopach, jak bohaterowie "Na zachodzie bez zmian". Nie zginął z głodu w obozie dla jeńców, ani od tyfusu. Nie sięgła go w ostatnim dniu wojny zbłąkana kula. Znaleziono go rankiem nieprzytomnego na łóżku, w krakowskim garnizonowym szpitalu dokąd trafił na obserwację. Przedawkował w nocy kokainę i tylko domyślać się można, czy wzięcie tej za dużej dawki, jakimś cudem przeszmuglowanej czy załatwionej w mieście, było świadomą ucieczką z pułapki. Od dawna znajdował się w stanie, który wykluczał świadome wybory. Depresja, lęki, omamy. Rozpad osobowości. Był 1914 i pierwsze miesiące wojny. Kończyła się jego ulubiona pora roku: jesień. Czekał go sąd za próbę dezercji, albo powrót na front do kolumny sanitarnej. Właściwie nie czekało go nic poza cierpieniem jakie niesie choroba psychiczna. Chciał sobie pomóc. Aby życie przestało być straszne. Gdy wokół rozpadał się świat, w nim samym jego świat prywatny rozpadł się wiele wcześniej.W jego wierszach i prozie poetyckiej pobrzmiewa wiele uporczywie powtarzających się motywów, tonów, zaklęć. Jednym z nich, które może wskazywać na powody "wykroczenia", jakim nazywał swoje życie, jest fraza o "pradawnych ojców schodach". "I znowu stoję na pradawnych ojców schodach". Starych, rozsypujących się, strupieszałych. Prowadzących ni to do do ogrodu, ni na klatkę schodową i do mieszkań. Czemu oto znowu stoję na pradawnych ojców schodach? Na pytanie to nie pada odpowiedź. Jak nie pojawia się odpowiedź, dlaczego przyszło mu żyć - jak pisał w listach - w tym chorym i grzesznym wieku. Dalej. Dlaczego jego wina nie zostanie nigdy usprawiedliwiona, wymazana, albo - co byłoby najprostsze - odwołana, jako staroświecka, nie nowoczesna, śmieszna. Pradawne ojców schody wiodły donikąd. Ojców czyli rodziców.
Kolacja z papieżem i inne historie
Jaś Gawroński
Od Malcolma X i Fidela Castro do Jana Pawła II zbiór wywiadów i reportaży znakomitego dziennikarza Jasia Gawrońskiego. Tak zmieniał się XX wiek Kolacja u papieża i inne historie to konglomerat nieoczywistych opowieści o charyzmatycznych postaciach, które niejednokrotnie odmieniały bieg zdarzeń. Rozmowy oraz reportaże bez dziennikarskiej przesady i fasadowości. Najważniejszymi z perspektywy polskich czytelników są dwa wywiady przeprowadzone przez Gawrońskiego z Janem Pawłem II co istotne, są to wywiady polityczne, po raz pierwszy wydane razem. Nie mniej ciekawa może okazać się rozmowa z Wojciechem Jaruzelskim. O zainteresowaniach dziennikarza świadczą także inni rozmówcy: kubański dyktator Fidel Castro, zamordowany w 1965 r. charyzmatyczny przywódca czarnych muzułmanów Malcolm X, Żelazna Dama Margaret Thatcher i ludzie znaczący dla rozwoju kultury i ekonomii, np. György Lukács węgierski filozof marksistowski oraz Giovanni Agnelli włoski przemysłowiec z rodziny właścicieli imperium Fiata. Jaś Gawroński dociera do krajów totalitarnych, często do miejsc leżących po przeciwnej stronie globu. Podróżuje do Kirgistanu, Buthanu, Kazachstanu, na Laos. Jako podróżnik świadek unaocznia czytelnikowi, w jaki sposób polityka wpływa na historię świata, przede wszystkim zaś na życie jednostek. Jego opinie są dalekie od utartych i powierzchownych schematów. Kolacja u papieża to zapis spotkań z tymi, którzy byli podziwiani, ale i z ludźmi najbardziej kontrowersyjnymi Literatura faktu i sztuka dziennikarska na najwyższym poziomie.
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Komedie romantyczne? Totalna strata czasu - przynajmniej według Natalii Lisek. Ale kiedy w jej życiu pojawia się on - przystojny, tajemniczy i zdecydowanie zbyt pewny siebie szef - wszystko zaczyna przypominać scenariusz rodem z filmu, którego miało nigdy nie być. Natalia właśnie straciła pracę, mieszka wśród chaosu i marzy tylko o tym, by udowodnić światu (i rodzicom), że świetnie poradzi sobie sama. Los jednak ma wobec niej inne plany - a dokładniej: plan w postaci Macieja Garnickiego. Nowe stanowisko w jego firmie okazuje się początkiem przygody pełnej błyskotek, intryg i... niebezpiecznie gorących spojrzeń. Bo choć Natalia wpadła w sam środek afery z kradzieżami biżuterii, to właśnie serce może zostać skradzione jako pierwsze.
Andrzej W. Sawicki
Połowa XIX stulecia. W Warszawie, w okopach oblężonego Sewastopola, na dalekich stepach Syberii, w prowincjonalnych, polskich miasteczkach, trwają przygotowania do buntu, który może zmienić oblicze świata. Obdarzeni boskimi mocami odmieńcy muszą zdecydować, po której stronie stanąć w nadchodzącym konflikcie. Zanim kosynierzy runą na rosyjskie roty, zanim strzelcy wymierzą broń w Dońców i carskich dragonów, ci od których zależą losy batalii, muszą się odnaleźć. Nadeszła dla nich pora, by wybrać drogę.
Karol Olgierd Borchardt
Kolebka nawigatorów to kolejna książka z naszego cyklu morskich opowieści, autorstwa najbardziej znanego i cenionego polskiego pisarza marynisty, kapitana żeglugi wielkiej Karola Olgierda Borchardta. Dotychczas wydaliśmy zbiory: Znaczy Kapitan, "Szaman morski" i Krążownik spod Somosierry. Kolebka stanowi kontynuację i pogłębienie tematów poruszanych w poprzednich utworach. Wszystkie związane są z życiem ludzi morza, niekoniecznie na wodzie, bo i w portach, i w szkole morskiej, i w suchym doku, jak pisarz nazywa szpitale i sanatoria....
Judy Blume
Bestseller jednej z najpopularniejszych amerykańskich autorek! W 1987 roku Miri Ammerman wraca do rodzinnego Elizabeth w stanie New Jersey, by wziąć udział w uroczystościach upamiętniających najgorszy rok w jej życiu. Trzydzieści pięć lat wcześniej, kiedy Miri była piętnastolatką i przeżywała swoją pierwszą miłość, na miasto spadają kolejne samoloty, wprowadzając w mieście atmosferę przerażenia i szoku. Na tle autentycznych wydarzeń z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy podróże samolotem były czymś nowym i ekscytującym i każdy marzył, by dokądś polecieć, Judy Blume maluje żywy portret konkretnego miejsca i czasu Unforgettable Nat King Colea, fryzur Elizabeth Taylor, młodzieńczych (choć wcale nie szczeniackich) miłości, burzliwych przyjaźni, atomowej histerii, plotek o groźbie komunizmu. I młodego dziennikarza, który buduje swoją sławę, opisując lotnicze katastrofy. Pośród wszystkich tych wydarzeń jedno pokolenie przypomina innym, że koleje losu są zmienne i że zmagając się z utratą, warto zacząć dostrzegać radość i dobro, które dają siłę, by żyć dalej. Od trzydziestu lat kocham książki Judy Blume!. John Green, autor bestsellera Gwiazd naszych wina.
Monika Sawicka
"Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj. Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia w każdej chwili może zatrzymać nasze życie..." Marc Levy KOLEJNOŚĆ UCZUĆ to zbiór historii prawdziwych o miłości, życiu i śmierci, o człowieczeństwie i jego braku. O miłości, która jest ślepa, czasem niesprawiedliwa, kapryśna i zaskakująca, daje nam siłę i przyprawia skrzydła, ale także sprawia ból, a my chcemy ją mimo to przeżyć. O życiu, które jest darem i jedyną okazją, by czas, jaki został nam podarowany, wykorzystać jak najpiękniej. O śmierci, która wkrada sie w nasze życie i wydziera z naszych objęć tych, których kochamy. O tym, jak żyć po stracie dziecka, którego się nigdy nie widziało i dziecka, które przez wiele lat było całym naszym światem. O tym, skąd wziąć siłę, gdy odchodzi męźczyzna, kobieta, których kochamy do utraty tchu. Odchodzi różnie. Ale na zawsze. O tym, że życie nas zawodzi, wystawia na próbę, wymaga podejmowania decyzji, które wydają się ponad nasze siły, ale także przynosi szczęście. O tym, że wszystko jest względne i w każdej chwili może nabrać innego wymiaru. O radości z promieni słońca o świcie i z blasku księżyca nocą. W drugiej części książki pt. Po drugiej stronie tęczy znajdują się przepiękne, wzruszające listy, w których CZYTELNICY dzielili się z autorka refleksjami po lekturze jej wcześniejszych książek.
Różni autorzy
Najlepsze powieści klasyki literatury młodzieżowej. Przygoda i wzruszenia. Powieści, które dają rozrywkę i wzbudzają miłość do książek. Koniecznie! "Balon, uniesiony jak kula na sam wierzchołek trąby i pochwycony kołowym wirem słupa powietrza, leciał w przestrzeni z prędkością 166 kilometrów na godzinę, jakby nadprzyrodzoną unoszony siłą. Pod tym balonem zawieszona była łódka, zawierająca pięciu podróżnych, których zaledwie można było dostrzec z powodu gęstej mgły, opuszczającej się aż do powierzchni oceanu." (Fragment)
Różni autorzy
Najlepsze powieści klasyki literatury młodzieżowej. Przygoda i wzruszenia. Powieści, które dają rozrywkę i wzbudzają miłość do książek. Koniecznie! "Balon, uniesiony jak kula na sam wierzchołek trąby i pochwycony kołowym wirem słupa powietrza, leciał w przestrzeni z prędkością 166 kilometrów na godzinę, jakby nadprzyrodzoną unoszony siłą. Pod tym balonem zawieszona była łódka, zawierająca pięciu podróżnych, których zaledwie można było dostrzec z powodu gęstej mgły, opuszczającej się aż do powierzchni oceanu." (Fragment)
Różni autorzy
Klasyczne powieści literatury polskiej. Autorzy, którzy są w sercach wszystkich Polaków. Kanon, który trzeba przeczytać. Przygoda i romantyzm. Książki, które wywołują wzruszenia i wzbudzają miłość do czytania. Koniecznie! "Przyszedł nowy rok 1652. Styczeń był mroźny, ale suchy; zima tęga przykryła Żmudź świętą grubym na łokieć, białym kożuchem; lasy gięły się i łamały pod obfitą okiścią, śnieg olśniewał oczy w dzień przy słońcu, a nocą przy księżycu migotały jakoby iskry niknące po stężałej od mrozu powierzchni; zwierz zbliżał się do mieszkań ludzkich, a ubogie szare ptastwo stukało dziobem do szyb, szedzią i śnieżnemi kwiatami okrytych. Pewnego wieczora siedziała panna Aleksandra w izbie czeladnej, wraz z dziewczętami dworskiemi. Dawny to był zwyczaj Billewiczów, że gdy gości nie było, to z czeladzią spędzali wieczory, śpiewając pieśni pobożne i przykładem swym prostactwo budując. Tak też czyniła i panna Aleksandra, a to tem łacniej, że między jej dziewkami dworskiemi same były prawie szlachcianki, sieroty bardzo ubogie. Te robotę wszelką, choćby najgrubszą, spełniały i przy paniach służebnemi były, a wzamian za to ćwiczyły się w obyczajności, lepszego doznając od prostych dziewek traktowania. Były jednak między niemi i chłopki, mową głównie się różniące, bo wiele z nich po polsku nie umiało." (Fragment)
Różni autorzy
Klasyczne powieści literatury polskiej. Autorzy, którzy są w sercach wszystkich Polaków. Kanon, który trzeba przeczytać. Przygoda i romantyzm. Książki, które wywołują wzruszenia i wzbudzają miłość do czytania. Koniecznie! "Przyszedł nowy rok 1652. Styczeń był mroźny, ale suchy; zima tęga przykryła Żmudź świętą grubym na łokieć, białym kożuchem; lasy gięły się i łamały pod obfitą okiścią, śnieg olśniewał oczy w dzień przy słońcu, a nocą przy księżycu migotały jakoby iskry niknące po stężałej od mrozu powierzchni; zwierz zbliżał się do mieszkań ludzkich, a ubogie szare ptastwo stukało dziobem do szyb, szedzią i śnieżnemi kwiatami okrytych. Pewnego wieczora siedziała panna Aleksandra w izbie czeladnej, wraz z dziewczętami dworskiemi. Dawny to był zwyczaj Billewiczów, że gdy gości nie było, to z czeladzią spędzali wieczory, śpiewając pieśni pobożne i przykładem swym prostactwo budując. Tak też czyniła i panna Aleksandra, a to tem łacniej, że między jej dziewkami dworskiemi same były prawie szlachcianki, sieroty bardzo ubogie. Te robotę wszelką, choćby najgrubszą, spełniały i przy paniach służebnemi były, a wzamian za to ćwiczyły się w obyczajności, lepszego doznając od prostych dziewek traktowania. Były jednak między niemi i chłopki, mową głównie się różniące, bo wiele z nich po polsku nie umiało." (Fragment)