Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Marcin Ciszewski
Trzymający w napięciu thriller polityczny na miarę naszych czasów: niespodziewane zwroty akcji, nietuzinkowi bohaterowie i meteorologiczna katastrofa w tle. Nadciąga nowa epoka lodowcowa: temperatury spadają do minus 60 stopni Celsjusza, wiatr zrywa linie energetyczne, a miasta przykrywa kilkumetrowa warstwa śniegu. Gdy na najwyższych szczeblach władzy dochodzi do trzęsienia ziemi, na żądanie premiera nadkomisarz Jakub Tyszkiewicz ląduje nie tylko w samym centrum śledztwa, ale też kataklizmu...
Marcin Ciszewski
Trzymający w napięciu thriller polityczny na miarę naszych czasów: niespodziewane zwroty akcji, nietuzinkowi bohaterowie i meteorologiczna katastrofa w tle. Nadciąga nowa epoka lodowcowa: temperatury spadają do minus 60 stopni Celsjusza, wiatr zrywa linie energetyczne, a miasta przykrywa kilkumetrowa warstwa śniegu. Gdy na najwyższych szczeblach władzy dochodzi do trzęsienia ziemi, na żądanie premiera nadkomisarz Jakub Tyszkiewicz ląduje nie tylko w samym centrum śledztwa, ale też kataklizmu...
Virginia Woolf
An amazingly soft film adaptation of the novel, it subtly merges the past and present, here and there, because it is the world of feeling, and it is feeling, and not dry logic that determines what is important and what is not, turning the moment into eternity, and a trifle in event.. The author describes only one summer day in the life of the prosperous socialite lady Mrs. Dalloway. A meeting with an old acquaintance, Peter Welsh, her first love, opens the door to the world of memories, complex feelings, secret thoughts, mental anguish, dreams.
George Bernard Shaw
“Mrs. Warren's Profession” is a play by George Bernard Shaw, an Irish playwright who became the leading dramatist of his generation, and in 1925 was awarded the Nobel Prize in Literature. The play is about a former prostitute, now a madam (brothel proprietor), who attempts to come to terms with her disapproving daughter. This is one of three plays Shaw published as Plays Unpleasant in 1898. They were termed "unpleasant" because they were intended, not to entertain their audiences – as the traditional Victorian theatre was expected to – but to raise awareness of social problems and to censure exploitation of the labouring class by the unproductive rich. The other plays in the group are Widowers' Houses and The Philanderer.
Edgar Wallace
This mystery collection, written by British author Edgar Wallace, contains the following works: Mrs. William Jones and Bill, The Adventures of George, According to Freud, Bondage, The Society of Bright Young People, The King and the Editor, Christmas Presents. Edgar Wallace was a prolific author of crime, adventure and humorous stories, whose best known creations include The Four Just Men, Sanders of the River, and J. G. Reeder. Although Wallace wrote many stand alone novels it is, perhaps, for his series based material-always popular with readers-that he remains best known. He was one of the most popular and prolific authors of his era.
Steffen Jacobsen
Katastrofa estońskiego liniowca, rosyjski spisek i tajemnica, która może kosztować ludzkie życie. Oparta na prawdziwych wydarzeniach. Godzina 00:22 czasu lokalnego, noc z 28 na 29 września 1994 r. Statek pasażerski MS Estonia, płynący z Tallina do Sztokholmu, zgłasza szybko rosnący i niewyjaśniony przechył na prawą burtę. To ostatnia wiadomość przed jego tragicznym i zagadkowym zatonięciem. 28 lat później niewyjaśnioną przyczyną wypadku postanawia zająć się rosyjski pułkownik wraz z byłym dowódcą Special Air Service - Michaelem Sanderem. Nie jest to jednak na rękę potężnym rosyjskim organizacjom, które za wszelką cenę chcą utrzymać tajemnicę Estonii na dnie morza. Czy mężczyznom uda się odkryć strzeżony przez Rosjan powód zatonięcia estońskiego promu? Pozycja bestsellerowego autora noir crime. Szósty tom serii Michael Sander & Lene Jensen, który może być czytany jako samodzielna powieść. Steffen Jacobsen (ur. 1956) - przełom w karierze autora nastąpił w 2013 roku po ukazaniu się Trofeum, pierwszej części serii skandynawskich kryminałów z detektywami: Michaelem Sanderem i Lene Jensen. Jego powieści doczekały się adaptacji filmowych, cieszą się popularnością w Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji. Recenzenci porównują go z Johnem le Carré, Frederichem Forsythem i Janem Guillou.
Antanas Kriščiukaitis-Aišb
Antanas Kriščiukaitis-Aišb Kas teisyb tai ne melas Ms Ponai Tamošiui Spurgai, Tberi valsčiaus šaltyšiui, baisiai sipyko šaltyšiauti. Bet kaipgi ir nesipyks: daug žmogus visko turjo nukentti: ne syk bobos išpludo, ne syk ir nuo vaito gavo rkti vargulis du sykius net ir mušt gavo; o jis, Dieve, žmogus buvo ir bailus; ltas syk, žinotumte, iš baimes net apmir. O štai kaip buvo. Kaimas sudjo pas Lukoš čyžes. Lukošiui tuokart pinig labai reikjo: mat, Šmuila, Tberi žydas, ... Antanas Kriščiukaitis-Aišb Ur. 24 lipca 1864 r. w Pojeziorach (lit. Paežeriai), pow. wyłkowyski Zm. 30 października 1933 r. w Kownie Najważniejsze dzieła: zbiór opowiadań Kas teisyb tai ne melas, Iš atliekamo literato užraš, artykuły w pismach periodycznych Lietuviškasis balsas, Vienyb Lietuvnink, Varpas, obrazki satyryczne, felietony, tłumaczenia. Litewski pisarz, badacz prawny, profesor, pierwszy przewodniczący Głównego Trybunału Litewskiego. Pisarz pochodził z rodziny chłopskiej. Ojciec 13-letniego wówczas jeszcze Antanasa sprzedał domostwo w Pojeziorach i nabył lepsze gospodarstwo we wsi Bgnai, skąd też pochodzi pseudonim pisarza Aišb (Ananas z Bgnów - Antanas iš Bgn). Naukę pobierał początkowo w szkole podstawowej w Pojeziorach, a od 1876 r. w gimnazjum w Mariampolu. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił na Wydział Matematyczny Uniwersytetu Petersburskiego. Wkrótce jednak zrezygnował ze studiów matematycznych, powrócił na ojczyznę i po roku przeszedł na Uniwersytet Moskiewski, gdzie w 1890 r. ukończył studia prawnicze. Odbył służbę w wojsku Imperium Rosyjskiego, pełnił obowiązki kuratora sądowego w Moskwie i Mintauji (obecnie Jełgawa), sędziego śledczego w Nowogródku. Po powrocie na Litwę (1918 r.) został wybrany na przewodniczącego Głównego Trybunału i odtąd przez całe życie tworzył podstawy prawne państwa. Organizował Ministerstwo Sprawiedliwości, Litewski Sąd Najwyższy. Od 1923 r. profesor na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wileńskiego, wykładowca prawa karnego. Opracował projekt Ustawy procesu karnego i program kursu prawa karnego dla studentów. Aktywnie się udzielał w życiu akademickim i społecznym. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Žemait
Žemait Sodžiaus vaizdeliai Mšlavežis Š pavasar giedra labai reta ir brangi Kelinta jau nedlia, kaip lietus pagavęs virš pliaupia; nusigiedrins kok pusdien arba kokią nakt iškents nelyjus ir vl prakiurs kaip iš kubilo. Patižo visi keliai, pabliuro dirvos, papldo pelks, praskydo, išsipliaušk purvynai, o čia pats mšlavežis. Neduok Dieve, koksai vargas darbininkams: prilijo laidariai reikia ligi keli po srutas braidyti kol prikabina valkt; tas važiuojant prilyja, varva... Žemait Ur. 31 maja 1845 r. we dworku w Bukanto (lit. Bukant), rej. płungiański Zm. grudnia 1921 r. gruodžio 7 d. Marijampolje Najważniejsze dzieła: Rudens vakaras, Marti, Topilys, Sutkai, Petras Kurmelis, Sučiuptas velnias, Bičiuliai Litewska pisarka, działaczka społeczna. Julija Beniuševičit-Žymantien urodziła się w rodzinie zubożałych bojarów, w dworku należącym do rodu Platerów, gdzie jej ojciec Antanas Beniuševičius był zarządcą majątku, matka - Julijana Sciepurait gospodynią. W domu rodzice pisarki mówili do siebie po polsku i w takim też duchu wychowywali swoje dzieci. Początkowo J. Beniuševičit-Žymantien uczył ojciec, później ciotka, a również bojarowa, która w tym samym czasie uczyła swe dzieci w Szemach (lit. Šmai). W powstaniu 1863-1864 r. wspierała oraz udzielała wszelkiej pomocy powstańcom, później pełniła służbę we dworze Džiuginnai, gdzie w 1865 r. wyszła za mąż za leśniczego dworskiego Laurynasa Žymantasa. Wspólnie z mężem wynajmowali ziemię w okolicach Łukowy (lit. Laukuva), Worniów (lit. Varniai), Użwent (lit. Užventis) i ok. 30 lat prowadzili gospodarstwo. W 1883 r. zamieszkali w Usznianach (lit. Ušnnai), gdzie poznali Povilasa Višinskisa. Tu też J. Beniuševičit-Žymantien zaangażowała się w ruch narodowowyzwoleńczy, zaczęła się interesować działalnością kolaboracyjną i tu zaczęła pisać. Pierwszy utwór napisała mając ponad czterdzieści lat. W czasie I wojny światowej udała się do litewskich kolonii w USA, wygłaszała przemówienia, zbierała ofiary na rzecz osób, które ucierpiały w wojnie (ogółem zebrała ok. 30000$). Od 1917 r. członkini Litewskiego Związku Socjalistów Ludowych. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Honoré de Balzac
Msza ateusza Augustowi de Borget poświęca jego przyjaciel de Balzac Lekarz, któremu wiedza zawdzięcza piękną teorię fizjologiczną i który, młody jeszcze, zasiadł między świecznikami Szkoły Paryskiej, ośrodka nauki, któremu oddaje hołd cała Europa, doktor Bianchon, długo uprawiał chirurgię, zanim się poświęcił medycynie wewnętrznej. Pierwsze studia odbywał pod kierunkiem jednego z największych chirurgów francuskich, wielkiego Desplein, który przeszedł w nauce na kształt meteoru. Godzą się na to jego wrogowie, iż zabrał z sobą do grobu metodę, której nie da się przekazać. [...]Honoré de BalzacUr. 20 maja 1799 r. w Tours Zm. 18 sierpnia 1850 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: cykl powieściowy Komedia ludzka (w skład którego wchodzą m.in.: Ojciec Goriot , Eugenia Grandet , Proboszcz wiejski), Kuzyn Pons, Jaszczur Francuski prozaik okresu romantyzmu. Określany mianem ?mistrza realizmu?. Jego najpopularniejszym dziełem jest Komedia ludzka obrazująca życie społeczne, polityczne i obyczajowe we Francji od czasów rewolucji francuskiej do rządów Ludwika Filipa. W 1850 r. poślubił swą wielką miłość, Polkę, E. Hańską. W swej prozie portretował kobiety dojrzałe, stąd popularne określenie ?kobiety w wieku balzakowskim? (tj. po trzydziestce). Obok Dickensa i Tołstoja, Balzac jest uważany za jednego z najważniejszych twórców współczesnej powieści europejskiej. autor: Aleksandra NowakKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Msza ateusza. La messe de lathée
Honoré de Balzac
Horacy Bianchon, uznany lekarz, odkrywa ze zdumieniem, że jego dawny mentor, słynny chirurg Desplein, uczestniczy w mszach w kościele Saint Sulpice, chociaż zawsze deklarował się jako ateista. Bianchon podejmuje intensywne poszukiwania, lecz dopiero w siedem lat później, z ust samego Despleina, poznaje prawdę: wiele lat wcześniej, będąc jeszcze studentem, Desplein został wyciągnięty ze skrajnej nędzy przez sąsiada, wywodzącego się z Owernii nosiwodę Bourgeata. Ten ostatni, człowiek głębokiej wiary, zmarł jednak, zanim przyszły chirurg mógł odwdzięczyć mu się za ten czyn (za Wikipedią). A co było dalej będzie się można dowiedzieć po przeczytaniu książki. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej Version bilingue: polonaise et française.
Msza ateusza. La messe de lathée
Honoré de Balzac
Horacy Bianchon, uznany lekarz, odkrywa ze zdumieniem, że jego dawny mentor, słynny chirurg Desplein, uczestniczy w mszach w kościele Saint Sulpice, chociaż zawsze deklarował się jako ateista. Bianchon podejmuje intensywne poszukiwania, lecz dopiero w siedem lat później, z ust samego Despleina, poznaje prawdę: wiele lat wcześniej, będąc jeszcze studentem, Desplein został wyciągnięty ze skrajnej nędzy przez sąsiada, wywodzącego się z Owernii nosiwodę Bourgeata. Ten ostatni, człowiek głębokiej wiary, zmarł jednak, zanim przyszły chirurg mógł odwdzięczyć mu się za ten czyn (za Wikipedią). A co było dalej będzie się można dowiedzieć po przeczytaniu książki. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej Version bilingue: polonaise et française.
Karol Dickens
“Msza Belzebuba” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “W rejestrze znienawidzonych przez niego przedmiotów trudnoby się dopatrywać jakiegoś systemu; zdaje się, że czuł specjalną antypatję do dorożek, starych kobiet, drzwi, które nie chcą się zamykać, muzyków — amatorów i konduktorów w omnibusach. Składał ofiary na rzecz towarzystwa, działającego pod hasłem „Precz z rozpustą!“ ponieważ pozbawianie ludzi najnieszkodliwszych w świecie rozrywek sprawiało mu radość; łożył takie na utrzymanie dwóch wędrownych mnichów-metodystów, ciesząc się, że jeżeli nawet okoliczności pozwolą jakiemuś człowiekowi zaznać na tym świecie szczęścia, to przecież zatruje mu życie strach przed tamtym światem.” Fragment
Karol Dickens
“Msza Belzebuba” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “W rejestrze znienawidzonych przez niego przedmiotów trudnoby się dopatrywać jakiegoś systemu; zdaje się, że czuł specjalną antypatję do dorożek, starych kobiet, drzwi, które nie chcą się zamykać, muzyków — amatorów i konduktorów w omnibusach. Składał ofiary na rzecz towarzystwa, działającego pod hasłem „Precz z rozpustą!“ ponieważ pozbawianie ludzi najnieszkodliwszych w świecie rozrywek sprawiało mu radość; łożył takie na utrzymanie dwóch wędrownych mnichów-metodystów, ciesząc się, że jeżeli nawet okoliczności pozwolą jakiemuś człowiekowi zaznać na tym świecie szczęścia, to przecież zatruje mu życie strach przed tamtym światem.” Fragment
Karol Dickens
“Msza Belzebuba” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “W rejestrze znienawidzonych przez niego przedmiotów trudnoby się dopatrywać jakiegoś systemu; zdaje się, że czuł specjalną antypatję do dorożek, starych kobiet, drzwi, które nie chcą się zamykać, muzyków — amatorów i konduktorów w omnibusach. Składał ofiary na rzecz towarzystwa, działającego pod hasłem „Precz z rozpustą!“ ponieważ pozbawianie ludzi najnieszkodliwszych w świecie rozrywek sprawiało mu radość; łożył takie na utrzymanie dwóch wędrownych mnichów-metodystów, ciesząc się, że jeżeli nawet okoliczności pozwolą jakiemuś człowiekowi zaznać na tym świecie szczęścia, to przecież zatruje mu życie strach przed tamtym światem.” Fragment
Andrzej Zduniak
Książka "Msza za Aleppo" skierowana jest zarówno do młodzieży jak i dorosłych. Dotyczy bratobójczej wojny w Syrii widzianej przez pryzmat doświadczeń Pawła, młodego dziennikarza z Polski i Miriam, syryjskiej nastolatki, podopiecznej Oratorium Don Bosco w Aleppo, których losy splatają się w Aleppo w czasie dziennikarskiej misji Pawła w Syrii oraz w Krakowie podczas celebrowania, wraz z grupą pielgrzymów z Bliskiego Wschodu, Światowych Dni Młodzieży.
Danuta Marć
Nad mokradłami unoszą się szepty, które wabią coraz głębiej w mrok. W słowiańskiej osadzie zapanował strach. Na pobliskich trzęsawiskach odnaleziono ciało wędrownego kupca. Nadar, młodzieniec o dociekliwym usposobieniu zaczyna śledztwo na własną rękę i zauważa, że śmierć mężczyzny splata się z tajemniczymi zniknięciami pozostałych chłopców ze wsi. Jednak w oczach przesądnej społeczności, ten który ma wiedzę ten jest podejrzany. Nadar zmuszony jest uciekać w głąb bagnistego labiryntu przed narastającą wrogością mieszkańców. Gdy ginie kolejny chłopiec, rozpoczyna się wyścig z czasem... Czy Nadar zdąży ujawnić winnego, nim rozwścieczona społeczność wymierzy sprawiedliwość na własną rękę? Powieść dla miłośników kryminalnych historii splecionych z psychologicznym napięciem i słowiańskim mrokiem. Danuta Marć autorka mrocznych thrillerów i kryminałów, powieści obyczajowych z elementami słowiańskiego folkloru, a także bajek dla dzieci. Z wykształcenia nauczycielka biologii.
Danuta Marć
Nad mokradłami unoszą się szepty, które wabią coraz głębiej w mrok. W słowiańskiej osadzie zapanował strach. Na pobliskich trzęsawiskach odnaleziono ciało wędrownego kupca. Nadar, młodzieniec o dociekliwym usposobieniu zaczyna śledztwo na własną rękę i zauważa, że śmierć mężczyzny splata się z tajemniczymi zniknięciami pozostałych chłopców ze wsi. Jednak w oczach przesądnej społeczności, ten który ma wiedzę ten jest podejrzany. Nadar zmuszony jest uciekać w głąb bagnistego labiryntu przed narastającą wrogością mieszkańców. Gdy ginie kolejny chłopiec, rozpoczyna się wyścig z czasem... Czy Nadar zdąży ujawnić winnego, nim rozwścieczona społeczność wymierzy sprawiedliwość na własną rękę? Powieść dla miłośników kryminalnych historii splecionych z psychologicznym napięciem i słowiańskim mrokiem. Danuta Marć autorka mrocznych thrillerów i kryminałów, powieści obyczajowych z elementami słowiańskiego folkloru, a także bajek dla dzieci. Z wykształcenia nauczycielka biologii.
Danuta Marć
Nad mokradłami unoszą się szepty, które wabią coraz głębiej w mrok. W słowiańskiej osadzie zapanował strach. Na pobliskich trzęsawiskach odnaleziono ciało wędrownego kupca. Nadar, młodzieniec o dociekliwym usposobieniu zaczyna śledztwo na własną rękę i zauważa, że śmierć mężczyzny splata się z tajemniczymi zniknięciami pozostałych chłopców ze wsi. Jednak w oczach przesądnej społeczności, ten który ma wiedzę ten jest podejrzany. Nadar zmuszony jest uciekać w głąb bagnistego labiryntu przed narastającą wrogością mieszkańców. Gdy ginie kolejny chłopiec, rozpoczyna się wyścig z czasem... Czy Nadar zdąży ujawnić winnego, nim rozwścieczona społeczność wymierzy sprawiedliwość na własną rękę? Powieść dla miłośników kryminalnych historii splecionych z psychologicznym napięciem i słowiańskim mrokiem. Danuta Marć autorka mrocznych thrillerów i kryminałów, powieści obyczajowych z elementami słowiańskiego folkloru, a także bajek dla dzieci. Z wykształcenia nauczycielka biologii.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Siódmy tom bestsellerowej serii "Kwiat paproci" Kiedy Weles opuszcza zaświaty, z najciemniejszych czeluści puszczy wychodzą żądne wolności i krwi demony. Tymczasem Jaga nie może narzekać na nudę, bo oto w szczodry wieczór porywa ją Swarożyc. W zachowaniu zdrowego rozsądku nie pomaga także Mszczuj, który nagle zaczyna negować wiarę w magię. Niespodziewanie do Bielin przybywa tajemniczy podróżnik ze wschodu, a wraz z nim nadchodzą śnieg i mróz. Czy szeptucha ocali mieszkanki swojej wsi? Czy zdoła też ocalić siebie? Jej życie zmieni się nieodwracalnie. A każda podjęta w te święta decyzja będzie mieć ogromne znaczenie. Powieść rozszerzona o nową wersję opowiadania "Czterej bracia".
Artur Żurek
Barbara Reszelska, atrakcyjna wdowa, założycielka i prezeska fundacji "Fortitudo" ma wszystko, żeby być szczęśliwą i korzystać z uroków życia. Sukces w biznesie, pieniądze i młodego kochanka. Wszystko to niszczy jeden tajemniczy telefon. Kobieta z salonów charytatywnej gali trafia wprost w ręce tajemniczego i okrutnego oprawcy. Nie jest to jednak najgorsze, czego doświadczy. "Obudził ją dotkliwy chłód. Otworzyła oczy. Dookoła panowała całkowita ciemność. Bez ruchu odczekała kilkanaście sekund, żeby zaadaptować wzrok. Nie pomogło. Nadal nie mogła niczego dostrzec. To nie był mrok rozświetlony niedosuniętą zasłoną w oknie. To była dosłownie nieprzenikniona czerń. Zupełna ciemność. "Jak w dark roomie", wspomniała swoją jedyną wizytę w jednym z trójmiejskich klubów, który oferował takie pomieszczenie i związane z nim doznania.... Poruszyła nogami i rękoma. Nie były spętane, jednak coś uwierało ją w szyję. Potrząsnęła głową i usłyszała metaliczny dźwięk. Dotknęła dłońmi niezbyt szerokiego kawałka skóry i zbadała go palcami. "Obroża? Łańcuch?"... "Mściwa miłość" to mroczny kryminał, ale również opowieść o konflikcie pomiędzy własnym szczęściem a poświęceniem dla bliskich, satysfakcją z zemsty a cierpieniem mściciela.
Mściwy karzeł i Masław, książę mazowiecki
Zygmunt Krasiński
“Mściwy karzeł i Masław, książę mazowiecki” to powieść Zygmunta Krasińskiego, jednego z trójcy wieszczów obok Mickiewicza i Słowackiego, uznawanych za największych poetów polskiego romantyzmu. “ — Otwórz!... — Daremnie dobijasz się do bram naszych — odparł żołnierz stojący z lukiem i kopią na straży, przy murach Gozdawskiego zamku, młodemu rycerzowi, który, całkowitą zbroją okryty, stał na wałach, zamek okrążających. Promienie jesiennego słońca odbijały się w jaskrawym blasku od hełmu osłaniającego głowę rycerza. Stalowa przyłbica nie kryła pięknej twarzy smutkiem zawcześnie ocienionej, a oczy całym ogniem młodości iskrzące się rzucały spojrzenia, któreby wyobraźnia poety mogła przyrównać do promieni, przez połysk słońca pancerzowi wydartych. Usłyszawszy słowa strażnika, zmarszczył brwi młodzieniec i zaczerwienił się na licach. Sięgnął nawet ręką po długi pałasz, lecz niepodobieństwo skarcenia żołnierza o kilkadziesiąt łokci nad nim wyżej stojącego, wstrzymało zapał i gniewnym tylko zapytał się głosem: — I czemużto nie wolno wchodzić w podwoje Joanny z Gozdawy? — Bo się spodziewamy przybycia potężnego Masława — odrzekł żołnierz — i te bramy dla niego tylko dzisiaj się otworzą!” Fragment.
H.C. McNeile
Sapper was the pseudonym of Herman Cyril McNeile, who wrote many novels, mostly on military subjects. In the story, the author fulfilled a fascinating look at the consequences of the war not only at the front, but also at the problems of the social class and opinions about the role of women in the family. The hero finds himself in a difficult situation: life after the war. He experiences many moments, but the most difficult thing is to cope psychologically.
Mukrz i ród Kulczyka. w Cisowej Krainie Borów Tucholskich
Jerzy Franke
Jako tytułową Cisową Krainę Borów Tucholskich Autor określił obszar pogranicza powiatów świecko i tucholskiego, obejmujący Mukrz oraz młodsze Cisiny i Bieszewo wraz z jeziorem Mukrz i Wierzchlasem z jego rezerwatem cisów. W części I, na tle 1000-letniej historii Pomorza, Jerzy Franke prowadzi Czytelnika przez 700 lat historii Mukrza oraz 300 lat genealogii i historii rodu Kulczyków (udokumentowanej prawie setką drzew rodzin), którego protoplastą i sprawcą odrodzenia Mukrza po pożodze polsko-husyckiej był Jan Kulczyk (ur. w roku 1692). Autor sam pochodzi z tego rodu, po kądzieli. Zrozumiałe więc, że Jego celem jest utrwalenie drukiem świadectwa historii Cisowej Krainy i jej polskich mieszkańców w żywiole niemieckim, także daniny ich krwi, jako uczestników wojen pod panowaniem Prus, Cesarstwa Niemieckiego i II RP. Cz. II zawiera 3 teksty Autora oraz 5 innych osób, które uzupełniają narrację cz. I. Swoistą klamrę stanowią dwa wspomnienia: córki polskiego leśniczego z września 1939 r. oraz Niemki mieszkanki Cisin, o jej tułaczce z kilkorgiem nieletnich dzieci od stycznia 1945 r. do czerwca 1947. Ogromne znaczenie dla Autora (i powstania książki) miała kronika Leonarda Kulczyka i współpraca z jego synem p. Hubertem Kulczykiem, który jest współautorem części III.
Marek Ławrynowicz
Jest rok 1942. Wśród wielu sekretów podziemi Kremla znajduje się ona - mumia świętego Piotra. W czasie, gdy Trzecia Rzesza naciera na Europę, ale nie może przeforsować sił Armii Czerwonej, wiedza o tajemniczym eksponacie może zmienić bieg historii. Uczony Żyd Jakub Abramowicz Henefeld postanawia wykorzystać ten argument, by ocalić siebie i swoich synów przed zagładą. Doskonale wie, że Hitler zrobi dla niego wszystko, w końcu mumia powoli zakończyć wojnę zwycięstwem Niemiec.
Arthur Conan Doyle
“Mumia zmartwychwstała” to utwór Arthura Conana Doyle’a, znanego na całym świecie jako twórca serii powieści i opowiadań o Sherlocku Holmesie. Historia opowiada o atlecie z Uniwersytetu Oksfordzkiego imieniem Abercrombie Smith, który zauważa dziwną serię wydarzeń związanych z Edwardem Bellinghamem, studentem egiptologii, który jest właścicielem wielu starożytnych egipskich artefaktów, w tym mumii. Po odkryciu trudnych do wytłumaczenia zjawisk, Abercrombie zaczyna podejżewać, że mumia zmartwychwstała.
Mumia zmartwychwstała. Lot No. 249
Arthur Conan Doyle
W 1884 r. Abercrombie Smith, sportowiec i student medycyny na Uniwersytecie Oksfordzkim, zostaje wezwany do pokoi swojego sąsiada i kolegi Edwarda Bellinghama. Bellingham, fanatycznego student egiptologii, który posiada wiele starożytnych egipskich artefaktów, który zemdlał z powodu szoku. Kiedy Smith wykorzystuje swoje umiejętności medyczne, aby ożywić Bellinghama, przyjaciel tego ostatniego, William Monkhouse Lee wyjaśnia, że Bellingham ma dziwną obsesję na punkcie egipskiej mumii, którą kupił na aukcji. Bellingham trzyma mumię w swoim pokoju i nazwa ją Lot 249, bo tak brzmiały słowa, którymi określano ją podczas licytacji. Przez kilka następnych tygodni Smithowi często przeszkadzają odgłosy bełkotu i mamrotania z pokoju Bellinghama. Dozorca budynku, Thomas Styles, zwierza się Smithowi, że słyszał, jak coś chodzi po pokoju Bellinghama, gdy Bellingham jest poza domem. Niedługo potem student o imieniu Long Norton, do którego Bellingham ma od zadawnioną urazę, zostaje brutalnie zaatakowany przez tajemniczą i pozornie nieludzką postać. A co było dalej czytelnik dowie się po lekturze opowiadania. Zachęcamy!
Mumia zmartwychwstała. Lot No. 249
Arthur Conan Doyle
W 1884 r. Abercrombie Smith, sportowiec i student medycyny na Uniwersytecie Oksfordzkim, zostaje wezwany do pokoi swojego sąsiada i kolegi Edwarda Bellinghama. Bellingham, fanatycznego student egiptologii, który posiada wiele starożytnych egipskich artefaktów, który zemdlał z powodu szoku. Kiedy Smith wykorzystuje swoje umiejętności medyczne, aby ożywić Bellinghama, przyjaciel tego ostatniego, William Monkhouse Lee wyjaśnia, że Bellingham ma dziwną obsesję na punkcie egipskiej mumii, którą kupił na aukcji. Bellingham trzyma mumię w swoim pokoju i nazwa ją Lot 249, bo tak brzmiały słowa, którymi określano ją podczas licytacji. Przez kilka następnych tygodni Smithowi często przeszkadzają odgłosy bełkotu i mamrotania z pokoju Bellinghama. Dozorca budynku, Thomas Styles, zwierza się Smithowi, że słyszał, jak coś chodzi po pokoju Bellinghama, gdy Bellingham jest poza domem. Niedługo potem student o imieniu Long Norton, do którego Bellingham ma od zadawnioną urazę, zostaje brutalnie zaatakowany przez tajemniczą i pozornie nieludzką postać. A co było dalej czytelnik dowie się po lekturze opowiadania. Zachęcamy!
Mumia zmartwychwstała. Lot No. 249
Arthur Conan Doyle
W 1884 r. Abercrombie Smith, sportowiec i student medycyny na Uniwersytecie Oksfordzkim, zostaje wezwany do pokoi swojego sąsiada i kolegi Edwarda Bellinghama. Bellingham, fanatycznego student egiptologii, który posiada wiele starożytnych egipskich artefaktów, który zemdlał z powodu szoku. Kiedy Smith wykorzystuje swoje umiejętności medyczne, aby ożywić Bellinghama, przyjaciel tego ostatniego, William Monkhouse Lee wyjaśnia, że Bellingham ma dziwną obsesję na punkcie egipskiej mumii, którą kupił na aukcji. Bellingham trzyma mumię w swoim pokoju i nazwa ją Lot 249, bo tak brzmiały słowa, którymi określano ją podczas licytacji. Przez kilka następnych tygodni Smithowi często przeszkadzają odgłosy bełkotu i mamrotania z pokoju Bellinghama. Dozorca budynku, Thomas Styles, zwierza się Smithowi, że słyszał, jak coś chodzi po pokoju Bellinghama, gdy Bellingham jest poza domem. Niedługo potem student o imieniu Long Norton, do którego Bellingham ma od zadawnioną urazę, zostaje brutalnie zaatakowany przez tajemniczą i pozornie nieludzką postać. A co było dalej czytelnik dowie się po lekturze opowiadania. Zachęcamy!
Sylwia Szwed
"Mundra" to zapis dziesięciu rozmów z położnymi. Najstarsza ma ponad dziewięćdziesiąt lat i pierwsze porody przyjmowała podczas II wojny światowej, najmłodsza - dwadzieścia sześć i pracowała w szpitalu w Tanzanii. Należą do różnych środowisk, mają odmienne doświadczenia i światopogląd. Opowiadają o cudzie narodzin, o ogromnej sile, którą natura obdarzyła każdą matkę, ale także o ciemnej stronie swojego zawodu - poronieniach, aborcjach, powikłaniach okołoporodowych, przemocy wobec rodzących. Poruszają wiele aktualnych i kontrowersyjnych tematów - problem medykalizacji porodu, odejścia od natury, cesarskiego cięcia na życzenie czy zapłodnienia in vitro. To książka o "mundrości" natury i kulturowej sile kobiety. "Kiedy w 1983 roku rodziłam swoją pierwszą córkę, do kobiety, która była przypięta pasami do łoża boleści na sali porodowej po mojej prawej stronie, położne krzyczały: "Ty krowo!" (bo krowa ryczy). Do kobiety po lewej: "Ty świnio!" (bo się spasła). Ja ze strachu byłam cicho, co okazało się złą taktyką, bo nikt się mną nie zajął. Tak wtedy wyglądały polskie szpitale. Pełne odcięcie od rodziny, dziecko na osobnej sali. Ale już wtedy po korytarzu krzątała się niesamowita osoba, która usiłowała pomóc w rozpoczęciu karmienia piersią. Oficjalnie - ledwie ją tolerowano, ale to była jaskółka zmian. Wspominam ją z wdzięcznością do tej pory. W latach dziewięćdziesiątych nastąpiła rewolucja w podejściu do rodzących. Nowe metody, porody rodzinne i domowe, możliwość poruszania się i wyboru pozycji, dziecko razem z matką, nastawienie na pomoc (a nie przemoc). Przez pewien czas wydawało się, że ta zmiana jest jednym z niewątpliwych i wymiernych efektów demokracji. Można było zobaczyć w porodzie kluczowy moment egzystencji. Rola położnej się zmieniła: to już nie jest wykonawczyni odgórnych instrukcji, ale doświadczona przewodniczka, która wie, że potrzebna jest współpraca z rodzącą. Ba! W grę wchodzą nawet uczucia, bo pozwalają pozbyć się lęku, który blokuje otwarcie. Jesteśmy w tej chwili w dziwnym momencie. Z jednej strony - poszukiwania poziomu reakcji instynktownych i nurt ekologiczny. Z drugiej - coraz większa medykalizacja porodu, rosnąca liczba cesarskich cięć. To, co mają do powiedzenia położne, z którymi rozmawia Sylwia Szwed, pozwala wśród sprzeczności odnaleźć pewien ład. Nie bez przyczyny w różnych kulturach tradycyjnych przypisywano akuszerkom mądrość, a nawet dostęp do ciemnych sił. One stoją u początku życia, widzą splot bólu i nadziei." Anna Nasiłowska "Najstarszy zawód świata. Przez całe lata nisko ceniony, zdegradowany, zdewaluowany. Dziś pomału wraca na należne mu miejsce. Położna. Pierwszy człowiek, z którym styka się nowo narodzone dziecko. To na położne Sylwia Szwed kieruje reflektor, rozmawiając z trzema pokoleniami kobiet, które postanowiły przyjmować dzieci przychodzące na świat. Dzięki tym rozmowom dowiadujemy się, że ten zawód wymaga nie tylko wrażliwości, ale również odwagi, niezależności i siły. Dobrze, że ta książka pomaga nam to docenić." Justyna Dąbrowska
Marek Ławrynowicz
Zabłocki, jesteście oskarżeni o pacyfizm! Bohater tej powieści będzie się zapewne kojarzył ze Szwejkiem, ale to nie do końca prawda. Paweł Zabłocki jest duchowym krewniakiem innego bohatera arcydzieła Haška - jednorocznego ochotnika Marka. To młody inteligent, który stara się przetrwać w absurdalnym świecie peerelowskich koszar, gdzie jeden człowiek zmusza drugiego do czołgania przez pełzanie, a głównym elementem musztry jest marsz w miejscu Z podwarszawskiego Miedzeszyna przez Wrocław do Opola, a stamtąd na poligon w Trzemesznie i z powrotem. Tak wygląda szlak bojowy odbywającego służbę wojskową w różnych formach (od podchorążówki do służby zasadniczej) młodego bohatera najnowszej powieści Marka Ławrynowicza. Zgubiona armata to niejedyny kłopot na tym szlaku, ale charakterystyczny znak niedopasowania ciała i ducha do munduru. Opowieści autora zapewne rozbawią wszystkich miłośników prozy w typie hrabalowskim, tych, którzy doświadczyli absurdów PRL-u, ale także tych, którzy realia tamtych czasów znają tylko z komedii Stanisława Barei. Wystrzałowe dzieło! Piewca 41 Patriotów okazuje się oto wyśmienitym pisarzem militarnym, wybornym znawcą zarówno samobieżnych dział jak i regulaminu musztry piechoty - a nade wszystko pełnym wigoru kronikarzem niesamowitych przygód kilku przymusowo wcielonych do ludowego wojska przyjaciół, z fantazją, odwagą i desperacją walczących o swoje prawa do wolności, przyjaźni i miłości. Marian Pilot, laureat Nagrody NIKE Pamiętacie państwo sławną powieść Josepha Hellera Paragraf 22? No to macie przed sobą jej polską wersję. Z rodzimym Johnem Yossarianem oczywiście, Milo Minderbinderem, a jak ktoś się uprze, to nawet z niegdysiejszym Snowdenem. I z całą galerią typów, których bez rezultatu szukać będziemy u Hellera, bo tacy rodzą się tylko nad Wisłą. Marek Ławrynowicz, miłośnik literatury czeskiej, czeskiego humoru i, zdaje się, wszystkiego co czeskie, nie byłby też sobą, gdyby w Mundurze nie podążył śladami dobrego wojaka Szwejka. Mamy zatem i Hellera, i Haszka, a i coś z klimatu Książeczki wojskowej Antoniego Pawlaka, bo w końcu pisarz opowiada nam tutaj nie o Wojsku Polskim, lecz o Ludowym Wojsku Polskim. A to zasadnicza różnica. Na dobrą sprawę w życiu koszarowym ukazanym przez Ławrynowicza nie ma nic ciekawego, a jest ono jedynie jak powiada pisarz nudne i męczące. W przeciwieństwie do Munduru, w lekturze którego co i rusz napotykamy na brawurowo przedstawione historie, jak ta o armacie zgubionej przez świętującego imieniny kapitana Pociejkę. Słowem, i śmiesznie, i strasznie. Krzysztof Masłoń, autor książki Od glorii do infamii
Zygmunt Kaczkowski
Powieść Zygmunta Kaczkowskiego Murdelio z 1853 roku należy do cyklu Ostatni z Nieczujów. Jej akcja rozgrywa się na ziemiach polskich po pierwszym rozbiorze i koncentruje się wokół Ignacego Piotrowicza herbu Murdelio. Był on dziedzicem ogromnej fortuny, jednocześnie jego postać budziła grozę w zabobonnej szlachcie z uwagi na demoniczny i destrukcyjny charakter. Jego historię opowiada główny bohater, a zarazem narrator powieści Marcin Nieczuja. Przez zadziwiający splot okoliczności ich losy nagle się przecinają... Henryka Sienkiewicza do napisania słynnego Latarnika zainspirowało wydarzenie rozgrywające się w Stanach Zjednoczonych. Latarnik, który nie dopełnił obowiązku, tak bezpamiętnie zaczytał się właśnie w Murdelio...
Zygmunt Kaczkowski
Zygmunt Kaczkowski (1825-1896), powieściopisarz, publicysta, finansista, uczestnik rewolucji krakowskiej 1846 (uwięziony i skazany na śmierć, w 1848 uwolniony pod presją opinii publicznej), delegat za Zjazd Słowiański w Pradze oraz uczestnik konspiracji powstańczej 1860 (więziony od 1861 do 1862 roku.) W latach 1862-1863 działał w Wiedniu i Paryżu jako konfident austriacki w środowiskach emigracyjnych; po zdemaskowaniu i skazaniu w 1864 przez tajny sąd obywatelski na banicję osiadł we Francji, zyskując rozgłos i majątek jako finansista. Piewca heroicznej przeszłości (Olbrachtowi rycerze, t.1-3 1889); w cyklu powieści Ostatni z Nieczujów (t.1-6) 1853-1855) dał epicki obraz życia szlachty sanockiej w drugiej połowie XVIII w. Za najlepszą powieść cyklu nieczujowskiego uważany jest Murdelio. Utwór harmonijnie łączy cechy gawędy z cechami powieści obyczajowej i romantyczną tajemniczością. Tytułowy Murdelion to postać zagadkowa: być może przestępca, uosobienie zła, a być może nawet sam diabeł... Przeczytaj fragment Ja miałem natenczas lat blisko dwanaście. Edukowano mnie z wielką pracą i wielkim nakładem i z tej przyczyny dziwnie dwór nasz wyglądał. Nie było sukni w Europie, w której by ktoś nie chodził na naszym dworze, nie było mowy w Europie, którą by tam nie mówiono. Dwóch Francuzów, jeden Niemiec, jeden Anglik, trzech Włochów niby to przy mnie było. Hiszpan nawet jeden, który niegdyś z owymi sumami z Madrytu przyjechał, ostał się na zamku i obiecując mojemu ojcu, że mnie marynarki nauczy, ostał się na zawsze. Wszystko to chodziło w krótkich sukniach, trzewikach i pończochach, w większych i mniejszych perukach, w długich lokach, w aksamitach, w kolbertynach, w kryzach, przy szpadach i Bóg nie wie w czym jeszcze. Podług nich ubierali się i inni dworzanie, sługi nawet przestrajano z cudzoziemska, tylko mój ojciec i Gintowt stary chodzili po dawnemu i ze łbami wygolonymi. Dziwno się to może wydawać będzie komu, że mój ojciec, chociaż był skąpy, tyle obcych ludzi utrzymywał na swojej kuchni i lafie, dziwno się to nawet wydawało sąsiadom, ale tak było w rzeczy. Mój ojciec sam odebrał mizerne wychowanie za młodu i zajęty jedynie tylko robieniem fortuny o niewiele je podniósł w późniejszym życiu; dopiero kiedy po znacznym powiększeniu tej fortuny i po rumorze, który się z przyczyny owych sum hiszpańskich rozległ o moim ojcu po Rzeczypospolitej, uwaga publiczna się na niego zwróciła; dopiero kiedy przez znaczny urząd, na którym natychmiast zasiadł, wszedł w bliższe z wielkim światem stosunki, dopiero wtedy, nie wychowanie swoje poprawił, ale poznał, że ono jest konieczne na świecie i że bardzo źle jest bez niego. Od tego złego, którego sam doświadczył, postanowił mnie wszelkimi siłami ochronić, a że był człek namiętny i czegokolwiek się chwycił, to już niespracowanie robił i wyciągał do ostatniej ostateczności, więc i do wychowania mego wziął się z taką energią, że dziesięć razy więcej sił i środków do tego użył, niż było potrzeba. Do uskutecznienia niektórych rzeczy nigdy nadto sił użyć nie można, nigdy nadto energii, ale do innych tylko w miarę, w czas i w miejsce użyta siła cel swój może osiągnąć. Kto by chciał wóz ruszyć z miejsca i naokoło niego kilkanaście koni nasilał, ten go raczej rozerwie, ale pewnie nie ruszy. Tak było i ze mną. Każdy z tych cudzoziemców czegoś mnie uczył, każdy do mnie swym własnym przemawiał językiem, ale jam się niczego zgoła, ani nawet języków, od nich nie nauczył. Geografia i historia, astronomia i alchimia, prawo i języki: francuski, włoski, niemiecki, angielski, hiszpański i polski, tak się to wszystko pomieszało w głowie, wyobrażenia o Bogu, o religii, o ludziach, o obowiązkach człowieka i obywatela tak się pokrzyżowały, uczucia nawet moje dziecinne, które ze szczętem nie wyniszczały, tak się powikłały i zdenaturalizowały, że ksiądz staruszek, zamkowy kapelan, który mnie miał religii nauczać co rana, często moimi obiekcjami zbity z tropu, zamiast mi dawać lekcje, tylko Ewangelię czytał nade mną. Na tym punkcie stało moje usposobienie, kiedy mnie obudzono i powiedziano, że ojciec jest konający. Francuz mnie wyrwał z łóżka i zaprowadził do konającego, który leżał wysoko podniesiony na poduszkach, mówił jeszcze, ale już ruszać się nie mógł. Powiedziano mu, że ja jestem przy łożu. Wtedy, obróciwszy głowę cokolwiek, do mnie chrypliwym, urywanym głosem wymówił te słowa: „Synu! zostawiam ci wszystko. Do skończenia świata nie powinniście już wychodzić z senatu. Rób wszystko, co możesz, na co siły twoje wystarczą, tak jak ja całe życie moje... ale... tutaj się trochę zakrztusił i umilkł na chwilę, lecz potem znowu: - ale... zaspokój jakim sposobem pana Wita pretensje. Może darujesz co jego dzieciom. Ale.. to sobie pamiętaj... on ma córkę jedynaczkę... kiedy się gniewu wysapie, a ambicja mu nic od ciebie przyjmować nie pozwoli, jednakże żal mu się zrobi schedy, on ci córkę podstawiać będzie. Niechże Bóg broni! pod błogosławieństwem... zakazuję!..." Tu się mocno zakrztusił, głowa pomiędzy poduszki upadła i skonał. W tym momencie grzmieć zaczęło na dworze, ale to tak strasznie, że aż zamek drżał cały, wicher się zerwał okropny i strącił pół dachu ze zamku, szyby powybijał, narożną wieżę, w której była kaplica, do połowy obalił; nagle błysnęło kilka razy i piorun uderzył w oborę, a zapaliwszy ją, strasznym światłem cały zamek oświecił. W przerażeniu i strachu wszyscy wybiegli ze zamku ratować, gasić, rozrywać, ja tylko jeden zostałem siedzący na skrzyni, która była przy łożu mojego ojca, i ksiądz staruszek, który klęknął na środku izby, mówiąc: „Przekleństwo pana Wita się sprawdza, zły duch włazi pomiędzy te mury".