Literatura
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Mistrzowski, pisany gwarą zbiór ponad dwudziestu opowiadań (gawęd, podań), których akcja rozgrywa się na Podhalu i w Tatrach pod koniec XIX wieku. Ich bohaterami są górale – mieszkańcy podhalańskich wsi. Jak w każdej dobrej literaturze mamy tu takie odwieczne tematy jak miłość i nienawiść, dobro i zło, przyjaźń i zdradę, roztropność i głupotę, biedę i bogactwo, a także śmierć, boga i diabła. Nie zabrało w niej także elementów magicznych oraz solidnej porcji zmysłowości i seksu. Teksty te są nie tylko pasjonującą, przykuwającą uwagę lekturą ale także dostarczają wiedzę o tym jak wyglądało codzienne życie w tamtych trudnych i dość brutalnych czasach. Ważną rolę w tej prozie odgrywa też nieokiełznana, dzika przyroda, trudny górski teren i surowy klimat. „Na skalnym Podhalu” legło u podstaw mitu Podhala i podhalańskich górali jako ludzi niepokornych i odważnych. Mitu mającego wiele wspólnego z prawdą – także w odniesieniu do współczesnych mieszkańców tych terenów. Przykładem tego może być bezprecedensowa akcja Góralskie Weto i jej inicjator, Sebastian Pitoń z Kościeliska – być może potomek Hilarego Pitonia z Kościelisk, który jest jednym z bohaterów opowiadania „Zbójecka chałupa”. Kazimierz Przerwa-Tetmajer w młodości mieszkał w Ludźmierzu koło Nowego Targu. Odbył wtedy wiele górskich wędrówek po Tatrach, niektóre szczyty zdobywając jako pierwszy. Jego imieniem nazwano (już w 1902 roku) jedną z tatrzańskich przełęczy. Był więc osobą dobrze znającą tatrzańskie i podhalańskie realia. Możemy więc ufać wizji jaką przedstawił, choć zapewne, co oczywiste, została ona literacko przetworzona.
Na skraju Imperium i inne wspomnienia
Mieczysław Jałowiecki
To wyjątkowa lektura, którą czyta się jak pasjonującą powieść. Mieczysław Jałowiecki (1876-1962) urodził się w Syłgudyszkach na Wileńszczyźnie, w Imperium Rosyjskim, w rodzinie wywodzącej się z ruskich kniaziów, a zmarł na emigracji w Anglii, gdzie spisał wspomnienia o świecie, który nieodwracalnie przeminął. Za sprawą wielkiej historii i życia bogatego w gwałtowne odmiany losu stał się świadkiem wydarzeń burzących otaczające go społeczeństwa i państwa. Należał do zapewne ostatniego pokolenia, którego duchową ojczyzną było dawne Wielkie Księstwo Litewskie i mógł jeszcze poznać mieszkańców kresowych dworów rozrzuconych na tamtych ziemiach. W 1917 r. obserwował z bliska rewolucję w Rosji oraz bolszewicki terror. A już wkrótce, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, udał się na polecenie Józefa Piłsudskiego do Gdańska i został pierwszym przedstawicielem Rzeczypospolitej w Wolnym Mieście. Kupił wtedy dla Polski skrawek lądu - Westerplatte. Zanim we wrześniu 1939 r. zdołał wyjechać z kraju, gospodarował przez kilkanaście lat jako ziemianin w Kaliskiem. Jego barwne i niezwykle urozmaicone wspomnienia - miejscami nostalgiczne, miejscami godne powieści sensacyjnej - uzupełniają komentarze Autora, pisane z patriotycznym zaangażowaniem, często bardzo gorzkie, a czasem zaskakująco aktualne. Publikowany tom zawiera teksty trzech książek - są to: Na skraju Imperium, Wolne Miasto i Requiem dla ziemiaństwa - i od lat cieszy się wielkim zainteresowaniem czytelników.
Na skraju Imperium i inne wspomnienia
Mieczysław Jałowiecki
Wspomnienia Mieczysława Jałowieckiego (1876-1962) czyta się jak pasjonującą powieść. To barwna, po sarmacku subiektywna wizja świata, jego realiów i obyczajowości, osobisty komentarz do wydarzeń historycznych. Autor urodził się w Syłgudyszkach na Wileńszczyźnie, "na skraju" Imperium Rosyjskiego. Za sprawą wielkiej historii i życia bogatego w gwałtowne odmiany losu stał się świadkiem wydarzeń burzących otaczające go społeczeństwa i państwa. Należał do kresowego ziemiaństwa i być może do ostatniego pokolenia, dla którego duchową ojczyzną było dawne wielonarodowe Wielkie Księstwo Litewskie. Jednocześnie - aż do rewolucji rosyjskiej 1917 roku - przynależał do zamożnej i uprzywilejowanej warstwy imperium carów. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został w 1919 roku pierwszym przedstawicielem rządu Rzeczypospolitej w Gdańsku i przebywał w Wolnym Mieście do początku roku 1921. Potem osiadł jako ziemianin w Kaliskiem. Po II wojnie światowej, na emigracji w Anglii, spisał wspomnienia o świecie, który nieodwracalnie przeminął. Będąc bacznym obserwatorem, a niekiedy aktywnym uczestnikiem historii, Jałowiecki daje czytelnikowi okazję przyjrzenia się z bliska życiu różnych środowisk i różnym wydarzeniom. I jest to lektura rozmaita: opowieści o dworach zagubionych wśród litewskich borów przepełnia nostalgia, ale wątek rywalizacji wywiadów w wojennej Rosji czy epizody gdańskie z lat 1919-1921 są godne powieści sensacyjnej. Uzupełnienie barwnych wspomnień stanowią komentarze Autora, bardzo subiektywne, pisane z patriotycznym zaangażowaniem, często niezwykle gorzkie, a czasem zaskakująco aktualne. Obecna edycja wspomnień Mieczysława Jałowieckiego obejmuje trzy części, wydane pierwotnie (w latach 2000-2003) jako osobne książki; są to: Na skraju Imperium, Wolne Miasto oraz Requiem dla ziemiaństwa.
Na skraju lasu. W samym środku wirujących ciał
Emilian Amore
Emilian Amore - pod tym pseudonimem debiutuje autor tego tomu, który podejmuje próbę przedstawienia miłości w wielu obliczach. Pisze o nieodwzajemnionym uczuciu, o poszukiwaniu miłości, o zranionym sercu, o motylach w brzuchu aż do seksualnych i erotycznych doznań. W poszczególnych wierszach przedstawia wręcz fascynację piękna kobiecego ciała. Podejmuje wreszcie temat życia i śmierci. Nie boi się również pisać o wewnętrznych odczuciach i rozterkach. 50% zysków ze sprzedaży książki trafia na konto Fundacji "Tylko Twoje 10 złotych", która wspiera finansowo rodziców posiadających chore dzieci.
Tristan Derme
(Na skraju łączki mokrej...) Na skraju łączki mokrej, gdzie się ze mną sprzeczasz, Auroro, dużo żółtych uszczknąłem porzeczek, W podłuż drogi, gdym zrywał garście morw i ożyn Zielonych, posmak warg jej gorzkich we mnie ożył, Uśmiech żalu, gdy łzy jej płoche scałowałem. Krowy dzwoniące kroczą z obór bardzo białych I pasą się na łęgach wokoło zagrody. Nie ma jej; tedy zmiąłem jedną różę bladą, Wśród stronic antologii susząc kruche płatki, Przy świecy, zmierzchem, wonne przetłumaczę kartki. [...]Tristan DermeUr. 13 lutego 1889 w Marmande (w płd.-zach. Francji) Zm. 24 października 1941 w Oloron-Sainte-Marie (w płd.-zach. Francji) Najważniejsze dzieła: Le Po?me de la pipe et de l'escargot (Poemat o fajce i ślimaku); La Verdure dorée (Złocista zieleń); Le Zodiaque ou les étoiles sur Paris (Zodiak, czyli gwiazdy nad Paryżem); Patachou, Petit Garçon (Patachou, mały chłopiec) Własc. Philippe Huc, pseud. Tristan Der?me, Théodore Decalandre, Philippe Raubert. Poeta francuski. Założyciel grupy poetyckiej zwanej szkołą fantastów, przyjaciel Francisa Carco. W latach 1908-1921 pracował jako urzędnik podatkowy. Zmobilizowany w 1914 r. Pełnił obowiązki sekretarza w gabinecie polityka A. Achille-Foulda. W 1922 r. został członkiem Plejady. W latach 1927-1929 prowadził stałą rubrykę w dzienniku Figaro. Działał w Paryżu, ale też na prowincji, w swojej małej ojczyźnie. Tam też umarł.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Na skraju namiętności opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Upewniam się, że rozumiesz. Wziął moją brodę w rękę i przekręcił moją twarz w kierunku swojej. Znów zatonęłam w toni jego źrenic. Chcę być pewien, że każesz mi przestać, gdy nie będziesz chciała, bym cię dotykał. Tak, powiem, żebyś przestał, gdy nie będę chciała, żebyś mnie dotykał, ale... Ale? Podniósł brew. Ale nie przestawaj wyrwało mi się z ust i to było jak sygnał, jak znak. Jego twarz rozświetlił uśmiech, a zaraz potem przyciągnął mnie do siebie." Co się wydarzy, gdy kobieta tuż przed pięćdziesiątką pozna młodszego od siebie sąsiada? Czy jej lęk przed relacjami, niezdarność oraz fakt, że będą wspólnie pracować, przeszkodzą im w bliższej relacji? Co może rozdzielić, a co połączyć tych dwoje?
Na skraju piekła. Opowiadania i reportaże z Kresów
Agnieszka Lewandowska-Kąkol
Autentyczność to podstawowy walor tej książki. Zawiera ona opowiadania i reportaże powstałe na podstawie rozmów autorki z bohaterami wydarzeń, które dotknęły Polaków mieszkających podczas II wojny światowej na kresach wschodnich. Właśnie tak wspominają oni, po przeszło pięćdziesięciu latach, swój koniec świata, ich osobistego świata, do którego o czym większość z nich była przekonana nigdy nie będzie już powrotu. Przez długie lata nie wolno było o nich mówić, a i teraz nie dla wszystkich są bohaterami wygodnymi. Choć traumatyczna przeszłość zahartowała ich ciała i umysły, niewielu już pozostało wśród nas. Niejedno z tych opowiadań mogłoby posłużyć za kanwę scenariusza filmowego. Dostarczają sensacyjnej lektury, a czytelnik poznaje jednocześnie wstrząsające, często nieznane, fakty z XX-wiecznej historii Polski.
Katarzyna Archimowicz
Olga to ambitna i odnosząca sukcesy dyrektorka wielkiej korporacji. Od dziesięciu lat jest w szczęśliwym związku, ma zaufanych przyjaciół i kochającą rodzinę. Pewnego dnia jeden telefon wywraca jej życie do góry nogami. Wszystko zaczyna się rozpadać. Partner popada w uzależnienie i poważne kłopoty finansowe, a ukochany ojciec przyjeżdża z Włoch, by zdradzić pewną rodzinną tajemnicę Olga będzie musiała wyruszyć w podróż do swoich korzeni i zmierzyć się z narastającymi lękami, a przede wszystkim znaleźć odpowiedź na pytanie: kim jestem? Na skraju świata to pełna ciepła opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie i o prawdziwej miłości, która potrafi zjawić się wtedy, kiedy najmniej jej oczekujemy.
Florence Bell
Na słoneczne południe to historia młodej Angielki, która pragnie przeprowadzić się do Włoch. W wyniku zbiegu okoliczości i nie trafia jednak do Abruzji, lecz pod opiekę toskańskich przyjaciół. Okazuje się, że trzęsienie ziemi, które ją przywitało w Italii nie jest końcem jej przygody, ale dopiero początkiem wielkich zawirowań.
Na sprowadzenie prochów Napoleona
Juliusz Słowacki
Na sprowadzenie prochów Napoleona I I wydarto go z ziemi — popiołem, I wydarto go wierzbie płaczącej, Gdzie sam leżał ze sławy aniołem, Gdzie był sam, nie w purpurze błyszczącej, Ale płaszczem żołnierskim spowity, A na mieczu jak na krzyżu rozbity. [...]Juliusz SłowackiUr. 4 września 1809 r. w Krzemieńcu Zm. 3 kwietnia 1849 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Kordian (1834), Anhelli (1838), Balladyna (1839), Lilla Weneda (1840), Beniowski (1840-46), Sen srebrny Salomei (1844), Król-Duch (1845-49); wiersze: Grób Agamemnona (1839), Hymn o zachodzie słońca (1839), Odpowiedź na ?Psalmy przyszłości? (1848) Polski poeta okresu romantyzmu, epistolograf, dramaturg. W swoich utworach (zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją Polaków) podejmował problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, przeszłością narodu i przyczynami niewoli. Jego twórczość cechuje kunsztowność języka poetyckiego. W późniejszym, mistycznym okresie stworzył własną odmianę romant. mesjanizmu i kosmogonii (system genezyjski). Studiował prawo w Wilnie, krótko pracował w Warszawie w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu oraz w Biurze Dyplomatycznym Rządu powstańczego 1831 r. Podróżował po Szwajcarii, Włoszech, Grecji, Egipcie i Palestynie. Osiadł w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 r. jego prochy złożono w katedrze na Wawelu. autor: Katarzyna Starzycka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jerzy Żuławski
"Fantastyczny pomysł Juliusza Vernego miał być nareszcie urzeczywistnionym — w sto kilkanaście lat po śmierci swego autora. Na wybrzeżu Afryki, dwadzieścia kilka kilometrów od ujścia Kongo, zionął otwór obszerny gotowej już studni z lanej stali, która miała za kilkanaście godzin wystrzelić na księżyc pierwszy pocisk z zamkniętymi w nim pięcioma śmiałkami. Osobna komisja sprawdziła jeszcze raz w pośpiechu wszystkie zawiłe obliczenia; zrobiono raz jeszcze przegląd zapasów i narzędzi: wszystko było w porządku, wszystko było gotowe. Na drugi dzień na krótko przed wschodem słońca potworny huk wybuchu oznajmił światu na paręset kilometrów wokoło, że podróż rozpoczęta..." [FRAGMENT]. Powieść fantastyczno-naukowa, napisana jest w formie pamiętnika jednego z uczestników wyprawy na Księżyc. Międzynarodowa ekipa naukowców po dostaniu się na srebrny glob, chce sprawdzić hipotezę, że jego przeciwna strona jest zasobna w tlen i nadaje się do kolonizacji.
Jerzy Żuławski
Jerzy Żuławski Trylogia księżycowa Na srebrnym globie Rękopis z Księżyca ISBN 978-83-288-2976-3 Pięćdziesiąt lat blisko upłynęło już od owej podwójnej wyprawy, najszaleńszej zaiste, jaką kiedykolwiek człowiek przedsięwziął i wykonał i cała rzecz poszła niemal w zapomnienie, gdy pewnego dnia w jednym z dzienników w K pojawił się podpisany przez asystenta małego miejscowego obserwatorium artykuł przypominający wszystko na nowo. Autor artykułu twierdził, że ma w ręku n... Jerzy Żuławski Ur. 14 lipca 1874 w Lipowcu Zm. 9 sierpnia 1915 w Dębicy Najważniejsze dzieła: Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca (1903), Zwycięzca (1910), Stara Ziemia (1911) Pisarz, poeta i dramaturg okresu Młodej Polski; znany i ceniony przez głównych jej przedstawicieli: Przybyszewskiego, Kasprowicza, Tetmajera i innych. Studiował w Szwajcarii, początkowo na politechnice w Zurychu, następnie na Wydziale Filozoficznym uniwersytetu w Bernie, gdzie uzyskał tytuł doktora na podstawie pracy o filozofii Spinozy (Benedykt Spinoza. Człowiek i dzieło; wyd. 1902). Jako twórca swej epoki, wpisuje się w nurty dekadentyzmu i katastrofizmu. Od 1910 roku mieszkał w Zakopanem, w willi ,,Łada", gdzie spotykali się literaci starego i nowego pokolenia (np. Witkacy). Był współzałożycielem TOPR, brał udział w akcjach ratowniczych w górach. Był jednym z pierwszych polskich pisarzy science fiction; patronuje polskiej nagrodzie w zakresie literatury fantastycznej ufundowanej w 2008 r. Na podstawie jego Trylogii księżycowej powstał film Andrzeja Żuławskiego Na srebrnym globie (1976-1977, ukończony po przerwie w 1988 r.). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca
Jerzy Żuławski
Pierwsza część Trylogii księżycowej Jerzego Żuławskiego jednego z pionierów polskiej fantastyki naukowej. Napisana w formie pamiętnika z wyprawy, opowiada o misji kolonizacyjnej na Księżyc i tworzeniu tam nowego społeczeństwa. Fantastyczny sztafaż pozwala snuć refleksję o zmaganiach człowieka z własnymi słabościami i mechanizmach rządzących ludzkimi relacjami społecznymi.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Na szczycie P. Franciszkowi Kvapilowi. Wkoło złomy granitów dzikie i olbrzymie, pode mną gdzieś jeziora, a tam niżej, niżej świat, życie, nędza ludzka, tłumy nieszczęśliwych i garstka panów świata -- i tych zagrożonych tysiącem niebezpieczeństw, cierpień, nędz i bólów! Nad wszystkim jest cierpienie... O! gdybym z tej góry sięgnąwszy ręką, schwycić mógł kołowrót świata i bieg mu zmienić, ażby jedna pieśń olbrzymia, jedna pieśń szczęścia w niebo runęła i gwiazdy zdumiała, jakby nagle ziemia, czerwonymi wybuchając ogniami, między nie wybiegła szalona i podobna do racy puszczonej między ciche łabędzie na spokojnej wodzie. [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Na Skalnym Podhalu (1910), Legenda Tatr (1912); wiersze: Eviva l'arte; Hymn do Nirwany; Koniec wieku XIX; Prometeusz; Lubię, kiedy kobieta; Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Pieśń o Jaśku zbójniku; List Hanusi. Poeta, jeden z czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu (Młodej Polski); spośród jego obfitej twórczości poetyckiej najistotniejsze dla historii literatury pozostają wiersze z drugiej (1894), trzeciej (1898) i czwartej (1900) serii Poezji, oddające ducha dziewiętnastowiecznego dekadentyzmu, pesymizmu egzystencjalnego, a także fascynacji myślą Schopenhauera i Nietzschego oraz mitologią i filozofią indyjską, które właściwe było pokoleniu Tetmajera, szczególnie młodopolskiej bohemie. Tetmajer zasłynął ponadto jako autor śmiałych erotyków, a także piewca górskiej przyrody Tatr i popularyzator folkloru podhalańskiego; pisał również dramaty (Zawisza Czarny, Rewolucja, Judasz), nowele i powieści (Ksiądz Piotr; Na Skalnym Podhalu; Legenda Tatr; Z wielkiego domu; Panna Mery). Był przyrodnim bratem Włodzimierza Tetmajera, stanowił prototyp postaci Poety z Wesela Wyspiańskiego. Jego ojciec, Adolf Tetmajer, brał udział w powstaniu listopadowym i styczniowym; matka, Julia Grabowska, należała do tzw. koła entuzjastek, literatek skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej. Podczas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (1884-1886) zaprzyjaźnił się z Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem i Ferdynandem Hoesickiem. Zajmował się twórczością poetycką i pracą dziennikarską w "Kurierze Polskim" (współredaktor 1989--93), "Tygodniku Ilustrowanym", "Kurierze Warszawskim" i krakowskim "Czasie". Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza Adama Krasińskiego (wnuka Zygmunta, zajmującego się wydawaniem spuścizny autora Nie-Boskiej komedii) i w tej roli przebywał w Heidelbergu (1895). W czasie I wojny światowej był związany z legionami Piłsudskiego (redagował pismo "Praca Narodowa"); po wojnie wdał się w spór polsko-czechosłowacki o linię graniczną w Tatrach, był organizatorem Komitetu Obrony Spisza, Orawy i Podhala oraz prezesem Komitetu Obrony Kresów Południowych. W 1921 został prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, a w 1934 członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Drugą połowę życia poety naznaczyła choroba. Powikłania wywołane kiłą doprowadziły najpierw do zaburzeń psychicznych (które ujawniły się już podczas obchodów 25-lecia jego twórczości w 1912 r.), a w późniejszym czasie do utraty wzroku. Pod koniec życia Tetmajer egzystował dzięki ofiarności społecznej, umożliwiono mu mieszkanie w Hotelu Europejskim w Warszawie, skąd został eksmitowany w styczniu 1940 r. przez okupacyjne władze niemieckie. Zmarł w Szpitalu Dzieciątka Jezus z powodu nowotworu przysadki mózgowej oraz niewydolności krążenia. Jest pochowany na Cmentarzu Zasłużonych w Zakopanem; na warszawskich Powązkach znajduje się jego symboliczny grób. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jerzy Kukuczka, Tomasz Malanowski
To, co zaczęło się ze mną dziać wieczorem i prześladowało następnego dnia na grani, napełniło mnie niepokojem, nawet lękiem. Kiedy gotowałem wieczorny posiłek, cały czas miałem nieodparte wrażenie, że muszę zrobić go dla dwóch. Co więcej, byłem przekonany o czyjejś obecności w namiocie i nie dam głowy, czy przypadkiem nie usiłowałem z tym kimś rozmawiać. Czułem się bardzo dobrze, nic mi nie doskwierało. Skąd więc te majaki? A może mi się tylko zdaje, że wszystko jest w porządku? Takie pytania dręczyły mnie na równi ze zwidami. Wtedy na nowo ogarnęła mnie niepewność, czy aby dobrze robię, idąc w górę. Rano, kiedy wychodziłem w kierunku szczytu, złudzenie czyjegoś towarzystwa nadal mnie nie opuszczało. Łapałem się na tym, że staję, aby poczekać na tego drugiego, że co jakiś czas robię mu miejsce, aby zmienił mnie na prowadzeniu. I jeszcze te gwiazdy. W pewnym momencie rzuciłem okiem na Tybet i aż usiadłem. Na dziennym niebie zobaczyłem je wyraźnie migocące niczym w nocy. Przymknąłem powieki, potem spojrzałem na zegarek. Dochodziła 13, kiedy znów spojrzałem na niebo. Gwiazdy nadal świeciły… Fragment książki „Na szczytach świata”" 'Na szczytach świata' to zapis wysokogórskich wspomnień najwybitniejszego polskiego himalaisty XX wieku – Jerzego Kukuczki. Wywiad rzeka przeprowadzony i opracowany przez Tomasza Malanowskiego. Szczera i otwarta rozmowa na wiele górskich tematów. O trudnych początkach – korzeniach późniejszych himalajskich sukcesów. O walce z samym sobą i drogach na czternaście najwyższych szczytów świata. O doborze partnera wspinaczkowego. O śmierci i przyjaźni. O wyborze – pomóc i narazić siebie czy ratować własne życie. O skomplikowanych, przygotowaniach do wypraw, rozpoczynających się niejednokrotnie od malowania kominów. I o wielu, wielu bliskich sercu Jerzego Kukuczki sprawach. W prosty, odarty z górskiej martyrologii, szczery sposób, ujęty w swobodny dialog.
Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa
Cezary Łazarewicz
Rano 7 maja 1977 roku w kamienicy przy Szewskiej w Krakowie znaleziono zwłoki mężczyzny. Był nim Stanisław Pyjas – student polonistyki, zaangażowany w działalność nieformalnej grupy studenckiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, która nawiązała kontakt z Komitetem Obrony Robotników i szybko stała się obiektem rozpracowania przez Służbę Bezpieczeństwa. Uczestnicy grupy byli zastraszani, inwigilowani, a nawet umieszczono pośród nich tajnych informatorów. Dlatego też podejrzenia o spowodowanie śmierci Pyjasa od razu padły na funkcjonariuszy bezpieki. W niedzielę 15 maja z inicjatywy przyjaciół Staszka na ulice miasta tłumnie wyszli studenci i jego mieszkańcy. W żałobnym marszu, nazwanym później czarnym, ruszyli pod Wawel, gdzie powołano Studencki Komitet Solidarności, pierwszą jawną opozycyjną organizację studencką w Krakowie. Protokoły i notatki SB, milicji, prokuratury, a także relacje i wspomnienia uczestników i świadków krakowskich wydarzeń posłużyły Cezaremu Łazarewiczowi do skrupulatnego odtworzenia przebiegu i tła śledztw w sprawie tragicznej śmierci Stanisława Pyjasa – zarówno tego prowadzonego za komuny, jak i wznowionego w 1991 roku. Autor ukazał mechanizmy działania i interesy państwowych służb i organów, cele ich przełożonych oraz motywacje zwerbowanych współpracowników. Sportretował członków wolnościowego ruchu studenckiego, by śledzić także ich późniejsze losy. Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa to również historia wielkiej przyjaźni, którą spotkała niepojęta zdrada. Sądziłem, że o sprawie tajemniczej śmierci Stanisława Pyjasa, która wstrząsnęła Krakowem wiosną 1977 r., wiem całkiem sporo. Po lekturze tej książki widzę, że tak mi się tylko wydawało. Wielowątkową, znakomicie skonstruowaną opowieścią Cezary Łazarewicz po raz kolejny potwierdził, że pozostaje mistrzem reportażu historycznego. Prof. Antoni Dudek Czytałem ze ściśniętym sercem i wypiekami na twarzy. Z podziwem dla pisarskiego kunsztu autora, precyzyjnej kompozycji jego opowieści, sposobu w jaki pokazuje postawionych w niemożliwej sytuacji i targanych skrajnymi emocjami bohaterów. Jak łączy dystans reportera śledczego z wrażliwością człowieka pochylającego się nad skomplikowanymi ludzkimi motywacjami i wyborami. Pod piórem Łazarewicza jeden z mitów założycielskich współczesnej Polski staje się niesamowitą, epicką historią o przyjaźni, zdradzie, młodości, śmierci, pragnieniu wolności i przeznaczeniu. To zarazem kryminał, thriller i opowieść o naszym kraju. Wielka rzecz. Marcin Meller
Antoni Lange
Na Świtezi W dal toczy Świteź -- w jasną dal Zwierciadło swe olbrzymie. U świętych fal jej -- świętych fal Uklęknij, o pielgrzymie! Srebrzyste, czyste, płynne szkło Roztacza się okręgiem, I z cichym szumem fale mkną, A mkną pod widnokręgiem. Zielony bór -- odwieczny bór, Szumiących drzew szeregi, Świątyni Boga żywy mur Jezioru wieńczy brzegi. A fala myje brzegu stok I drzewom pieśni śpiewa, I nęci -- nęci w głąb a w mrok, Aż w głąb się chylą drzewa. Lustrzana -- gładka płynie toń, Lecz marszczą jej równiny, W zielony włos jej zdobiąc skroń, Wysokie -- giętkie trzciny. I toczy Świteź w jasną dal Zwierciadło swe olbrzymie, U świętych fal jej -- świętych fal Uklęknij, o pielgrzymie! Bądź pozdrowioną świętych wód, Srebrzystych wód równino! Skąd boskich pieśni rozbrzmiał cud, Co w nieśmiertelność płyną. [...]Antoni LangeUr. w 1861 lub 1863 w Warszawie Zm. 17 marca 1929 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Sonety wedyckie, Ballady pijackie, Księgi proroków, Logos, Ilja Muromiec, Rozmyślania, W czwartym wymiarze, Miranda, Nowy Tarzan Poeta, prozaik, tłumacz. Pochodził z rodziny żydowskiej inteligencji. Ojciec poety, polski patriota, brał udział w powstaniu listopadowym. Antoni wyniósł z domu kult poezji romantycznej. Usunięty przez władze carskie ze studiów na Wydziale Przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego za działalność społeczno-patriotyczną, pracował jako prywatny nauczyciel, następnie wyjechał na studia do Paryża, ale nadal publikował w warszawskich czasopismach. Znalazł się w kręgu Stéphane'a Mallarmé. Interesował się też nauką, szczególnie badaniami nad hipnozą i spirytyzmem, oraz filozofią Dalekiego Wschodu. Jest uważany za prekursora fantastyki naukowej w polskiej literaturze. Pozostawił po sobie dużą liczbę przekładów z francuskiego, angielskiego, rosyjskiego oraz tłumaczenia poezji starożytnego Wschodu. Pisał również dramaty i rozprawy krytycznoliterackie. Wywarł wpływ na swojego siostrzeńca, Bolesława Leśmiana. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Na tle tajemnicy procesu Ronikiera
Leo Belmont
"Na tle tajemnicy procesu Ronikiera". Leo Belmont. Niesamowita historia kryminalna, która wstrząsnęła Warszawą na początku XX wieku. Bohdan Ronikier, polski pisarz i dramaturg, został w 1910 roku oskarżony o zabójstwo swojego szwagra Stanisława Chrzanowskiego. Proces, który toczył się z wielkim rozmachem, stał się wydarzeniem medialnym i wzbudził ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Autor, Leo Belmont, przedstawia w swojej książce śledztwo, które doprowadziło do skazania Ronikiera. Przybliża również postać oskarżonego. Książka to fascynująca opowieść o miłości, zdradzie i zbrodni. To również obraz epoki, w której rozgrywa się akcja, a której charakterystyczne elementy, takie jak atmosfera ówczesnej Warszawy czy rola prasy, zostały wiernie oddane przez autora. "Na tle tajemnicy procesu Ronikiera" to obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy interesują się kryminologią, historią i literaturą.
Daniel Naborowski
Na toż Dzień jeden drugi goni i potem zostawa Tam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa. Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywa Człowieku, który ze dniem zarówno upływa. Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie; Więcej się ten nie wraca, kto z regestru spadnie; Już w nocy wiekuistej sen przyjdzie spać twardy. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Na oczy królewny angielskiej, Róża, Cień, Nic Syn krakowskiego aptekarza, wyznawca kalwinizmu. Studiował na zagranicznych uniwersytetach (Wittemberga, Bazylea, Padwa), później pracował jako lekarz, nauczyciel i dyplomata na dworze Radziwiłłów, niejako przy okazji dedykując im wiele wierszy. Uważany za typowego przedstawiciela barokowej poezji dworskiej, opartej na efektownych konceptach. Wyróżnia go pewna niematerialność jego utworów. Wyrafinowane komplementy z wiersza Na oczy królewny angielskiej nie mówią nic o chwalonym obiekcie, dar z dedykowanej Krzysztofowi "Piorunowi" Radziwiłłowi Róży okazuje się "mrozem spłodzonym" śladem mrozu na szybie, a brawurowy wiersz Nic stwierdza jednoznaczną przewagę "niczego" nad "czymś". Na tle barokowej poezji wiersze Naborowskiego wyróżnia też naturalna, niemal współczesna składnia i brak zamiłowania do ozdobników. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ewa Kołda
Nadchodzą wakacje - Audrey spędzi je pracując w sklepie, gdzie poznaje Damiana, homoseksualnego chłopaka, którego odmienność rodzi poważne problemy. Diana, modelka, nie może porozumieć się z rodzicami. Napięcia i kłótnie między nią i matką doprowadzają do tego, że podczas wyjazdu na sesję zdjęciową do Wiednia, dziewczyna decyduje się nie wracać do domu. Najmuje się jako pokojówka w pensjonacie emigrantki Grety. Odkrywa, że pod fasadą zwykłego hoteliku kryje się szokująca tajemnica. Artystyczna dusza twardo stąpająca po ziemi - Ewelina - wyjeżdża na kurs malarski, gdzie poznaje Paula. Choć z początku nie może znieść jego widoku, pod koniec pobytu zauważa w nim pokrewną duszę. Uwielbiająca imprezy Nina zostaje ukarana za nieposłuszeństwo: ma opiekować się schorowaną babcią, z dala od "zgubnego wpływu" rówieśników. Jednak nadmorska miejscowość nie jest tak spokojna i nudna, jak jej się wydawało. Dochodzi do morderstwa poważanej kobiety, a Nina postanawia znaleźć mordercę na własną rękę. Konflikty z rodzicami, trudne wybory, liczne sekrety oraz zbrodnia sprawiają, iż te wakacje szczególnie zapiszą się w ich pamięci.
Na tropie zwyrodniałych zbrodniarzy
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Przed Wielkanocą do urzędu śledczego zgłasza się przerażony były właściciel sklepu kolonialnego. Mężczyzna, po sprzedaży interesu kilka lat wcześniej, zamieszkał z żoną w Warszawie, zaś ich syn znalazł pracę we Lwowie. Wraz ze świątecznymi życzeniami chłopak tłumaczy rodzicom w liście, że nie może ich odwiedzić, ale przesyła prezent. Nazajutrz okazuje się, że paczka skrywa makabryczną zawartość. W skrzynce znajduje się ludzka noga i ręka. Śledczy muszą dowieść, kim jest ofiara oraz kto nadał tajemniczą przesyłkę. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Katie Kirby
Książka dla doskonale niedoskonałych rodziców Ta książka nie jest poradnikiem. Nie powie Wam, jak uśpić dziecko, jak radzić sobie z napadami złości malucha, jak być dobrym rodzicem, fajnym rodzicem, a nawet złym rodzicem. Jest to książka o rodzicielstwie, która nie zawiera absolutnie żadnych przydatnych porad. Zamiast tego znajdziecie w niej szczere do bólu historie i anegdoty z rodzicielskiego frontu, które pokazują, że można kochać swoje dzieci całym sercem, a jednocześnie strasznie się z ich powodu irytować. Na trzeźwo nie da rady! poprowadzi Was przez całą ekscytującą, a zarazem frustrującą drogę rodzicielstwa, od ciąży do rozpoczęcia przez dziecko szkoły, i pomoże poczuć, że nie jesteście w tym sami. Lektura najlepiej smakuje z ginem!
Stanisław Przybyszewski
“Na tym padole płaczu” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Byłem spokojny. A był to straszny spokój, jakiego nigdy przedtem nie znałem. W głowie jakaś szeroka pustka i w sercu pustka. Patrzałem przed się, zaledwie byłem w stanie rozeznać przedmioty, czasami traciłem zupełnie świadomość tego, co zaszło, co mnie czeka — co teraz — w tej chwili koniecznie nastąpić musi. Spojrzałem na nią, widziałem jej twarz jak przez sen, a naraz spostrzegłem jej oczy, jak się badawczo, z dziwnym, prawie bolesnym niepokojem we mnie wpijają. Otrzeźwiałem, myśli się skupiać poczęły. Patrzeliśmy na siebie chwilę z taką siłą, jakbyśmy duszę sobie wyssać chcieli, ale nie zniosła bólu mego wzroku — spuściła oczy — i w tej chwili zapomniałem o wszystkiem — patrzałem z cichą, a smutną rozkoszą na tę drobną delikatną twarz, którą tak namiętnie ukochałem. — A więc się rozstaniemy…” Fragment.
Krzysztof Jasiewicz
Od wielu lat, z bliska i z daleka, z perspektywy Washington and Lee University, Krzysztof Jasiewicz obserwuje, bada i analizuje polską rzeczywistość społeczną i polityczną. W książce Na ulicy i przy urnie sięga do Marca '68, opisuje stan świadomości społecznej w mrocznych latach osiemdziesiątych i w trudnym okresie transformacji, wykazuje, że od wyborów 1995 roku kształt polskiego życia politycznego decyduje się ,,przy urnach". Przygląda się głębokiemu podziałowi kulturowo-społeczno-politycznemu po 2010 roku, ale kieruje też uwagę na możliwość nowych podziałów: pokoleniowych - raczej nie, płciowych - być może. Zebranie w jednym tomie tekstów z różnych lat, pisanych po polsku i po angielsku, stwarza wartość dodaną, zapewnia zróżnicowane podejście do badanej rzeczywistości. Książka obejmuje historię, teraźniejszość, a nawet wychyla się ku przyszłości, uwzględnia literaturę polską i polski punkt widzenia, ale także szerszą, porównawczą perspektywę - wszystko to daje opowieść, którą czyta się z wielkim zainteresowaniem. I z pożytkiem dla zrozumienia niełatwej przeszłości, trudnego dnia dzisiejszego i niepewnego jutra. prof. Mirosława Grabowska, Uniwersytet Warszawski, Centrum Badania Opinii Społecznej Znałem większość tych prac. Każdy, kto studiuje polską politykę, musi je znać. Teraz studia jednego z najwybitniejszych polskich socjologów polityki mamy w jednym przejrzyście zredagowanym tomie. W realizowanym z żelazną konsekwencją programie badawczym Jasiewicza zniuansowanie teoretyczne i nienaganny warsztat metodologiczny łączą się z bogactwem danych empirycznych. A to daje wynik o wadze aksjomatu: zachowania polityczne Polaków są motywowane bardziej czynnikami kulturowymi, głównie religijnymi, niż ekonomicznymi. Ani badacze, ani praktycy nie mogą sobie pozwolić, by ten wynik ignorować. prof. Jan Kubik, Rutgers University, University College London Krzysztof Jasiewicz, socjolog i politolog, obecnie zatrudniony jako William P. Ames, Jr. '41 Professor in Sociology and Anthropology na Washington and Lee University w Lexington w amerykańskim stanie Wirginia. Od 2014 roku redaktor naczelny kwartalnika ,,East European Politics & Societies and Cultures". Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (1972, socjologia), doktorat otrzymał w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk (1976). W latach osiemdziesiątych współautor badań z serii ,,Polacy". W roku 1990 założyciel i pierwszy kierownik Pracowni Badań Wyborczych w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Stypendysta Oxfordu, Harvardu i National Endowment for Democracy w Waszyngtonie. Od 1991 roku mieszka na stałe w Stanach Zjednoczonych. Jego artykuły ukazały się między innymi w ,,Journal of Democracy", ,,European Journal of Political Research", ,,Communist and Post-Communist Studies", ,,Problems of Post-Communism" oraz w licznych wydawnictwach zbiorowych.