Literatura
Adam Mickiewicz
Adam Mickiewicz Dziadów części III Ustęp Petersburg Za dawnych greckich i italskich czasów Lud się budował pod przybytkiem Boga, Nad źródłem nimfy, pośród świętych lasów, Albo na górach chronił się od wroga. Tak zbudowano Ateny, Rzym, Spartę. W wieku gotyckim pod wieżą barona, Gdzie była cała okolic obrona, Stawały chaty do wałów przyparte; Albo pilnując spławnej rzeki cieków Rosły powoli z postępami wieków. Wszystkie te miasta jakieś bóstwo wzniosło, Jakiś obrońca ... Adam Mickiewicz Ur. 24 grudnia 1798 r. w Zaosiu koło Nowogródka Zm. 26 listopada 1855 r. w Konstantynopolu (dziś: Stambuł) Najważniejsze dzieła: Ballady i romanse (1822), Grażyna (1823), Sonety krymskie (1826), Konrad Wallenrod (1828), Dziady (cz.II i IV 1823, cz.III 1832), Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego (1833), Pan Tadeusz (1834); wiersze: Oda do młodości (1820), Do Matki Polki (1830), Śmierć pułkownika (1831), Reduta Ordona (1831) Polski poeta i publicysta okresu romantyzmu (czołowy z trójcy wieszczów). Syn adwokata, Mikołaja (zm. 1812) herbu Poraj oraz Barbary z Majewskich. Ukończył studia na Wydziale Literatury Uniwersytetu Wileńskiego; stypendium odpracowywał potem jako nauczyciel w Kownie. Był współzałożycielem tajnego samokształceniowego Towarzystwa Filomatów (1817), za co został w 1823 r. aresztowany i skazany na osiedlenie w głębi Rosji. W latach 1824-1829 przebywał w Petersburgu, Moskwie i na Krymie; następnie na emigracji w Paryżu. Wykładał literaturę łacińską na Akademii w Lozannie (1839), a od 1840 r. literaturę słowiańską w College de France w Paryżu. W 1841 r. związał się z ruchem religijnym A. Towiańskiego. W okresie Wiosny Ludów był redaktorem naczelnym fr. dziennika Trybuna Ludów i organizatorem ochotniczego Zastępu Polskiego, dla którego napisał demokratyczny Skład zasad. autor: Cezary Ryska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Joanna Czeczott
W delcie Newy nad Zatoką Fińską leży miasto niezwykłe. Piotrogród. Leningrad. Petersburg. Dla jednych rajska kraina swobody i oaza nowoczesności, dla innych miejsce bolesnych wspomnień, od których nie ma ucieczki. Joanna Czeczott prowadzi nas ulicami Petersburga, splatając przeszłość i teraźniejszość tego niezwykłego miasta. Car Piotr I, żelazną ręką pchający zacofaną metropolię w stronę Zachodu. Dyrektor petersburskiego teatru, który w żółtym trykocie postanawia dołączyć do trupy baletowej. Zrozpaczone matki, odwiedzające swoich synów w areszcie. Bananowe pokolenie lat 80., rozkochane w Putinie i pieniądzach swoich rodziców. Petersburg to przewodnik po miejscu, które pomimo niezliczonych klęsk i wojen, zawsze podnosiło się z upadku i z nadzieją spoglądało w przyszłość. Petersburg to miasto Dostojewskiego, obserwatora opisującego, jak w człowieku łączą się największa szlachetność i najpodlejsze draństwo. I to jest klucz do tego fascynującego, brawurowego przewodnika. Autorka skacze przez czas z Petersburga przez Leningrad do Piotrogrodu, od cara wyrywającego stolicę morzu do Galiny sprzedającej plastry w metrze. Skacze ze snu w jawę, ze stalinowskiego centrum emigracji wewnętrznej do błękitnej stolicy putinowskiej Rosji, gdzie lesbijki z całego Sojuza mogą chodzić za ręce. Warto zainwestować w tę podróż. Ewa Wieczorek
Petersburg. Pokój i wojna. Zapiski polskiego konsula o współczesnej Rosji
Grzegorz Ślubowski
KADENCJA KONSULA GENERALNEGO RP NA PLACÓWCE W PETERSBURGU (W REALIACH WOJNY Z UKRAINĄ) Książka Grzegorza Ślubowskiego to doskonała, bo uczciwa i wolna od moralizatorstwa opowieść o Rosji czasów wojny w Ukrainie. O realiach, w których w kawiarniach obok siebie popiją kawę skrajni nacjonaliści, konformiści, którzy władzę popierają dla pieniędzy, starzy demokraci, którzy mimo braku pieniędzy pozostali sobie wierni i większość, która ma jedynie nadzieję, że wojna ich nie będzie dotyczyć. To podróż w głąb zła, które inaczej niż w horrorze nie pojawia się nagle, a raczej narasta. Jest bezwzględne, ale też faluje. Choć wszechogarniające, bywa też niekonsekwentne, dzięki czemu gdzieś w tle, jednak tli się nadzieja. Witold Jurasz, dziennikarz Onetu, b. dyplomata OPOWIEŚĆ O KRAJU W KTÓRYM POTRAFIĄ ZNIKAĆ BEZ ŚLADU NAWET WIELOTONOWE OBELISKI. Petersburg w blasku historii i teraźniejszości, barwna opowieść o Pitrze oczami autora. Czyta się świetnie. Kopalnia wiedzy o Rosji i Rosjanach. Jacek Bartosiak Grzegorz Ślubowski łączący wrażliwość doświadczonego dziennikarza międzynarodowego oraz perspektywę Konsula Generalnego, któremu przyszło likwidować polski konsulat w Petersburgu zabiera czytelnika w fascynującą i gorzką opowieść o północnej stolicy Rosji. W swoim osobistym eseju odsłania paradoksy miasta letnich białych nocy, ale i zimowych czarnych dni. Przygląda się codzienności Pitera, w tym także okruchom polskości, które wciąż można odnaleźć w przestrzeni miasta i jego pamięci. Konfrontuje Petersburg, niegdyś symbol rosyjskiego otwarcia na Europę, z pesymistyczną rzeczywistością wojny rozpętanej przez Władimira Putina, rodowitego petersburżanina. Adam Eberhardt JAK BARDZO ROSYJSKI JEST DZIŚ MOSKWICZ? DLACZEGO JAZZ Z CHIN DORÓWNUJE POLSKIEMU, A NAWET GO PRZEWYŻSZA? Wysoki rangą dyplomata i obdarzony lekkim piórem korespondent. Kolebka rosyjskich despotów. Największy konflikt zbrojny w Europie od zakończenia II wojny światowej. Wyjątkowe połączenie autora, miejsca i czasu. Ślubowski obserwuje piekło na Ukrainie, stojąc w tłumie Rosjan, ale coraz bardziej sam pod masztem z Biało-Czerwoną. Stara się opisać postawy rodaków Putina, nie ulegając ani nienawiści, ani fascynacji. Dorzuca tu i ówdzie obrazki z bliższej i dalszej przeszłości Petersburga. W efekcie podarował nam przeciekawą opowieść o bardzo nieciekawym świecie - kolejną na półce obok "Na skraju imperium" i "Na nieludzkiej ziemi". Bartosz Cichocki JAK PETERSBURG, MIASTO ZBUDOWANE NA KAMIENIU JAKO OKNO ROSJI NA ZACHÓD, ZNOSI ROSYJSKI PIVOT W STRONĘ CHIN? Władymir Sorokin Dzień oprycznika. Kiedy czytałem tę książkę pewnie gdzieś około 2010 roku, wydawała się bardzo odległa od życia. Dzisiaj staje się narracją rzeczywistości. Jest rok 2027, Rosja odgrodziła się murem od świata, paszporty uroczyście spalono na Placu Czerwonym, wygoniono zagranicznych dyplomatów. Rządzą okrutni arystokraci oprycznicy, którzy mordują, odbierają własność i sieją terror. Jedynym oknem na świat są Chiny. To stamtąd pochodzą wszystkie towary pralki, muszle klozetowe, a nawet sprowadzane dla opryczników najlepsze, bo chińskie mercedesy. W zamian sprzedaje się surowce, czyli ropę i gaz. Przypomnę, że książka była napisana w roku 2009, ale opisany w niej zwrot na Wschód wygląda mocno realistycznie. Grzegorz Ślubowski
Petersburg. Pokój i wojna. Zapiski polskiego konsula o współczesnej Rosji
Grzegorz Ślubowski
KADENCJA KONSULA GENERALNEGO RP NA PLACÓWCE W PETERSBURGU (W REALIACH WOJNY Z UKRAINĄ) Książka Grzegorza Ślubowskiego to doskonała, bo uczciwa i wolna od moralizatorstwa opowieść o Rosji czasów wojny w Ukrainie. O realiach, w których w kawiarniach obok siebie popiją kawę skrajni nacjonaliści, konformiści, którzy władzę popierają dla pieniędzy, starzy demokraci, którzy mimo braku pieniędzy pozostali sobie wierni i większość, która ma jedynie nadzieję, że wojna ich nie będzie dotyczyć. To podróż w głąb zła, które inaczej niż w horrorze nie pojawia się nagle, a raczej narasta. Jest bezwzględne, ale też faluje. Choć wszechogarniające, bywa też niekonsekwentne, dzięki czemu gdzieś w tle, jednak tli się nadzieja. Witold Jurasz, dziennikarz Onetu, b. dyplomata OPOWIEŚĆ O KRAJU W KTÓRYM POTRAFIĄ ZNIKAĆ BEZ ŚLADU NAWET WIELOTONOWE OBELISKI. Petersburg w blasku historii i teraźniejszości, barwna opowieść o Pitrze oczami autora. Czyta się świetnie. Kopalnia wiedzy o Rosji i Rosjanach. Jacek Bartosiak Grzegorz Ślubowski łączący wrażliwość doświadczonego dziennikarza międzynarodowego oraz perspektywę Konsula Generalnego, któremu przyszło likwidować polski konsulat w Petersburgu zabiera czytelnika w fascynującą i gorzką opowieść o północnej stolicy Rosji. W swoim osobistym eseju odsłania paradoksy miasta letnich białych nocy, ale i zimowych czarnych dni. Przygląda się codzienności Pitera, w tym także okruchom polskości, które wciąż można odnaleźć w przestrzeni miasta i jego pamięci. Konfrontuje Petersburg, niegdyś symbol rosyjskiego otwarcia na Europę, z pesymistyczną rzeczywistością wojny rozpętanej przez Władimira Putina, rodowitego petersburżanina. Adam Eberhardt JAK BARDZO ROSYJSKI JEST DZIŚ MOSKWICZ? DLACZEGO JAZZ Z CHIN DORÓWNUJE POLSKIEMU, A NAWET GO PRZEWYŻSZA? Wysoki rangą dyplomata i obdarzony lekkim piórem korespondent. Kolebka rosyjskich despotów. Największy konflikt zbrojny w Europie od zakończenia II wojny światowej. Wyjątkowe połączenie autora, miejsca i czasu. Ślubowski obserwuje piekło na Ukrainie, stojąc w tłumie Rosjan, ale coraz bardziej sam pod masztem z Biało-Czerwoną. Stara się opisać postawy rodaków Putina, nie ulegając ani nienawiści, ani fascynacji. Dorzuca tu i ówdzie obrazki z bliższej i dalszej przeszłości Petersburga. W efekcie podarował nam przeciekawą opowieść o bardzo nieciekawym świecie - kolejną na półce obok "Na skraju imperium" i "Na nieludzkiej ziemi". Bartosz Cichocki JAK PETERSBURG, MIASTO ZBUDOWANE NA KAMIENIU JAKO OKNO ROSJI NA ZACHÓD, ZNOSI ROSYJSKI PIVOT W STRONĘ CHIN? Władymir Sorokin Dzień oprycznika. Kiedy czytałem tę książkę pewnie gdzieś około 2010 roku, wydawała się bardzo odległa od życia. Dzisiaj staje się narracją rzeczywistości. Jest rok 2027, Rosja odgrodziła się murem od świata, paszporty uroczyście spalono na Placu Czerwonym, wygoniono zagranicznych dyplomatów. Rządzą okrutni arystokraci oprycznicy, którzy mordują, odbierają własność i sieją terror. Jedynym oknem na świat są Chiny. To stamtąd pochodzą wszystkie towary pralki, muszle klozetowe, a nawet sprowadzane dla opryczników najlepsze, bo chińskie mercedesy. W zamian sprzedaje się surowce, czyli ropę i gaz. Przypomnę, że książka była napisana w roku 2009, ale opisany w niej zwrot na Wschód wygląda mocno realistycznie. Grzegorz Ślubowski
Małgorzata Staszyńska
Wiem, że myśli wyrażone w odpowiednich - dla nich - chwilach, podtrzymują nas jak ramię przyjaciela z nieba, jak najwyższa miłość istnienia, miłość własna... Nie istotne jest, czy dialog trwa za dnia, o poranku, czy ciemną nocą, gdy wszyscy już śpią... Monolog prowadzimy sami, a właściwie ten dialog - choć nie zawsze. Kontaktujemy się z wyższą częścią nas samych, z tymi, z którymi mamy kontakt i tymi, których już dla nas nie ma. Tymi, którzy są, a ich nie ma, i tymi, których już nie ma, a ciągle są. Opowiadamy sobie i innym - o własnych nie przypuszczeniach, a przez to bardziej rozumiemy samych siebie i jest nam lżej - nam, i może innym. Tęsknimy, bo to nieodłączna część naszego życia, kochamy, i nie ma nic ważniejszego. Jeśli wiemy za czym, to dobrze, bo wtedy obieramy właściwy dla siebie kierunek. Myśl jest czymś więcej niż tylko myślą, jest połączeniem - srebrną nicią z naszą duchową częścią. Każdy ma własną część siebie, każdy ma siebie, ta część, może być doświadczeniem, może być całym życiem, może być wspomnieniem, może być wnioskiem i napędem, myślą o świcie. A piosenki - istnieją zawsze z muzyką, czasami zagrane przez stację radiową przez duże "R" w nazwie, czasami przy ognisku, w samotności, czasami tylko na papierze - tak jak teraz i w tym tomiku... Zapraszam energetycznie z truskawkową tęsknotą. Małgorzata Staszyńska Spis treści: Część I "23"- Dalsza historia tej samej opowieści Wcale nie - po prostu Tylko tyle do powiedzenia Niemoc - Twoja PA PA Może Morze Zapominanie Twoje miejsce Kochanie (przesłanie od K.M.) Oczekiwanie Powroty Moje myśli Jakaś chwila Wiem - Mam - Chcę - Już Czy Tak... Masz - Mam Co to jest Moje Ona Spadanie Mój wieczorny spacer Ja Cała Trawa 23 - o tym wszystkim co miało swoje miejsce - (różni ludzie i zdarzenia w tle...) Część II Myśli, które pieszczę słowem i dotykam moją muzyką (moje piosenki) Pamiętam Inny Ląd Rzeka Która Niesie Mnie Chwile i Ja A Kiedy? Powiedz Chwile Nie Czekaj Ja Wiem Jak długo Ja i Ty Moja rozmowa Moja rozmowa - 2 Be - A Obok Płyniemy Wyznanie Jeśli Słowa I na koniec już... bez przymrużenia oczu moich Prowokacyjna okładka, którą stworzyła, sprawia, że zadajemy sobie już na wstępie pytanie, jaki jest przekaz - zapraszający nas do "środka" i nie jest on taki, jak sobie "pewnie wyobrażamy". Chociaż po poznaniu symboli widzimy "powiązanie" z całością obrazu... To znak herbaty - nic wzniosłego, a tak można by było przypuszczać, nie znając znaczenia symbolu.Teksty śmiałe, oryginalne, mówiące o obserwacji i relacji ze światem, innymi, ze sobą, o miłości, a raczej o obraniu drogi w jej kierunku i doświadczaniu. O własnej indywidualności, wyborach, jakie wszyscy dokonujemy, ale każdy z nas inaczej. Myśli ocierające się wręcz, a nawet bardzo o ezoterykę, co ciekawe, ponieważ rzadko możemy spotkać taką tematykę opisywaną w ten sposób. Pojawia się również temat duszy, myśli "jako takiej", wędrówki jaką jest życie... Druga część tej publikacji - to jak sama artystka pisze - teksty jej piosenek, które "pieści słowem i dotyka swoją muzyką".
Pewien żołnierz. Opowieści szkolne
Tadeusz Borowski
"Jak uczyłem się podczas okupacji" - temat wypracowania szkolnego nakłonił uczniów pewnego profesora do osobistych opowieści na temat codziennego życia podczas II wojny światowej. Tadeusz Borowski zebrał te rękopisy, przeczytał i na ich podstawie stworzył zbiór opowiadań, w których młodzieńczy, prostoduszny, niewinny narrator zdaje sprawozdanie ze społecznych niesprawiedliwości, środowiskowych napięć czy subtelnych sposobów łamania życiorysów ludzi mieszkających pod okupacją. Doskonała lektura dla czytelnika poszukującego źródła informacji na temat wojennej codzienności z dala od frontu walki.
Pewien żołnierz. Opowieści szkolne
Tadeusz Borowski
"Jak uczyłem się podczas okupacji" - temat wypracowania szkolnego nakłonił uczniów pewnego profesora do osobistych opowieści na temat codziennego życia podczas II wojny światowej. Tadeusz Borowski zebrał te rękopisy, przeczytał i na ich podstawie stworzył zbiór opowiadań, w których młodzieńczy, prostoduszny, niewinny narrator zdaje sprawozdanie ze społecznych niesprawiedliwości, środowiskowych napięć czy subtelnych sposobów łamania życiorysów ludzi mieszkających pod okupacją. Doskonała lektura dla czytelnika poszukującego źródła informacji na temat wojennej codzienności z dala od frontu walki.
Pewien żołnierz. Opowieści szkolne
Tadeusz Borowski
"Jak uczyłem się podczas okupacji" - temat wypracowania szkolnego nakłonił uczniów pewnego profesora do osobistych opowieści na temat codziennego życia podczas II wojny światowej. Tadeusz Borowski zebrał te rękopisy, przeczytał i na ich podstawie stworzył zbiór opowiadań, w których młodzieńczy, prostoduszny, niewinny narrator zdaje sprawozdanie ze społecznych niesprawiedliwości, środowiskowych napięć czy subtelnych sposobów łamania życiorysów ludzi mieszkających pod okupacją. Doskonała lektura dla czytelnika poszukującego źródła informacji na temat wojennej codzienności z dala od frontu walki.
Pewna długa noc. Obraz Turcji oczami jej pisarzy pierwszej połowy XX w
Danuta Chmielowska, praca zbiorowa
Znów wyruszyliśmy w drogę. Mieliśmy zajechać pod wieczór do Develi. Potem zrozumiałam, co to jest Develi. Nie przypominało Cambaz ani też Sıhlar. Paliły się tam nawet latarnie. Nasz osiołek się zmęczył, my też byliśmy pokryci kurzem. Ojciec zadzwonił do drzwi dosyć dużego drewnianego domu. Otworzyła młoda kobieta o miłej powierzchowności. W jej twarzy widać było dobro. Potem przyszedł jej mąż. Wypłacił memu ojcu papierowe pieniądze. Tej sceny nigdy nie zapomnę. Potem ojciec spojrzał na mnie, uśmiechnął się lekko i nic nie powiedziawszy, odszedł. Fragment opowiadania "Ayşe" Opowiadania tureckich mistrzów pióra nikogo nie pozostawią obojętnym. Bogata biografia i twórczość pisarzy, których utwory prezentujemy w niniejszej antologii, ukazują intrygującą specyfikę ich czasów, ale i zaskakująco aktualne tematy. Lektura opowiadań udowadnia nam, że w każdym społeczeństwie niezwykłe umysły, pomimo upływu czasu, wielu przeszkód i trudności, nadal rozświetlają serca ludzi, zachęcając ich do refleksji i poznania samego siebie.
Pewna długa noc. Obraz Turcji oczami jej pisarzy pierwszej połowy XX w
Danuta Chmielowska, praca zbiorowa
Znów wyruszyliśmy w drogę. Mieliśmy zajechać pod wieczór do Develi. Potem zrozumiałam, co to jest Develi. Nie przypominało Cambaz ani też Sıhlar. Paliły się tam nawet latarnie. Nasz osiołek się zmęczył, my też byliśmy pokryci kurzem. Ojciec zadzwonił do drzwi dosyć dużego drewnianego domu. Otworzyła młoda kobieta o miłej powierzchowności. W jej twarzy widać było dobro. Potem przyszedł jej mąż. Wypłacił memu ojcu papierowe pieniądze. Tej sceny nigdy nie zapomnę. Potem ojciec spojrzał na mnie, uśmiechnął się lekko i nic nie powiedziawszy, odszedł. Fragment opowiadania "Ayşe" Opowiadania tureckich mistrzów pióra nikogo nie pozostawią obojętnym. Bogata biografia i twórczość pisarzy, których utwory prezentujemy w niniejszej antologii, ukazują intrygującą specyfikę ich czasów, ale i zaskakująco aktualne tematy. Lektura opowiadań udowadnia nam, że w każdym społeczeństwie niezwykłe umysły, pomimo upływu czasu, wielu przeszkód i trudności, nadal rozświetlają serca ludzi, zachęcając ich do refleksji i poznania samego siebie.
Władysław Stanisław Reymont
Pewnego dnia... I Pewnego dnia... o świcie, o majowym wczesnym świcie, w małym domku, przypartym do ziemi pokrzywionymi ścianami, otwarło się okienko i w obramieniu fuksji rozkwitłych zamajaczyła siwa głowa i zaszemrał cichy, monotonny głos. Pan Pliszka odmawiał pacierze poranne. Miasto spało jeszcze. Senne i ciężkie mroki przygniatały świat ciszą, tą dziwną, roztęsknioną, łzawą ciszą świtania... Domy, fabryki, ogrody -- kłębowiskami ciał bezwładnych i nieprzytomnych majaczyły w mrokach; tylko gdzieniegdzie na dachach, w oślepłych oknach, na czubach drzew ślizgały się brzaski zórz, jakby uśmiechy śniących, jakby spojrzenia zamglone marzeniem, jakby rumieniec trwogi przed dniem, który się już czołgał w przestrzeniach, już się chwiał na krawędziach nocy i zielonymi oczami troski obejmował ziemię. [...]Władysław Stanisław ReymontUr. 7 maja 1867 r. w Kobielach Wielkich Zm. 5 grudnia 1925 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Chłopi (1904-1909), Ziemia Obiecana (1899), Komediantka (1896), Fermenty (1897) Jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, twórca powieści i nowel, czołowy twórca okresu Młodej Polski. Jego prozę cechuje realizm z elementami naturalizmu. Urodził się w zdeklasowanej rodzinie szlacheckiej jako syn organisty (nazwisko ojca brzmiało Rejment) i zubożałej szlachcianki. Edukację zakończył we wczesnym wieku. Próbował wielu zawodów: był krawcem, wędrownym aktorem, pracował na kolei i myślał o wstąpieniu do zakonu. Ostatecznie jednak swoje powołanie odkrył w pisarstwie, które przyniosło mu światową sławę. W 1924 roku, jako drugi Polak, dostał Nagrodę Nobla za pisaną przez ponad siedem lat powieść Chłopi. autor: Marianna Krawczyk Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Władysław Stanisław Reymont
Pewnego dnia... o świcie, o majowym wczesnym świcie, w małym domku, przypartym do ziemi pokrzywionymi ścianami, otwarło się okienko i w obramieniu fuksji rozkwitłych zamajaczyła siwa głowa i zaszemrał cichy, monotonny głos. / Pan Pliszka odmawiał pacierze poranne. / Miasto spało jeszcze. / Senne i ciężkie mroki przygniatały świat ciszą, tą dziwną, roztęsknioną, łzawą ciszą świtania... (fragment)
Władysław Reymont
„Pewnego dnia...„ to nowela Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Główny bohater, jest mieszkańcem nowoczesnego miasta. Fabryka, w której pracuje, wydaje się sterować całokształtem jego życia. Pewnego dnia odkrywa świat, o którym dawno zapomniał.
Władysław Stanisław Reymont
Pewnego dnia... o świcie, o majowym wczesnym świcie, w małym domku, przypartym do ziemi pokrzywionymi ścianami, otwarło się okienko i w obramieniu fuksji rozkwitłych zamajaczyła siwa głowa i zaszemrał cichy, monotonny głos. / Pan Pliszka odmawiał pacierze poranne. / Miasto spało jeszcze. / Senne i ciężkie mroki przygniatały świat ciszą, tą dziwną, roztęsknioną, łzawą ciszą świtania... (fragment)
Władysław Reymont
„Pewnego dnia...„ to nowela Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Główny bohater, jest mieszkańcem nowoczesnego miasta. Fabryka, w której pracuje, wydaje się sterować całokształtem jego życia. Pewnego dnia odkrywa świat, o którym dawno zapomniał.
Władysław Reymont
„Pewnego dnia...„ to nowela Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Główny bohater, jest mieszkańcem nowoczesnego miasta. Fabryka, w której pracuje, wydaje się sterować całokształtem jego życia. Pewnego dnia odkrywa świat, o którym dawno zapomniał.
Martyna Ochnik
Zapada grudniowy wieczór. Na biurku wydawcy leży maszynopis powieści. Upływają godziny, rośnie stos przeczytanych kartek. Zanurzając się w opowiadaną historię, podążamy tropem dziewczyny, która zapragnęła nadać swojemu życiu szczególne znaczenie Barbara, dziennikarka, spotyka dawno niewidzianą znajomą. Zaintrygowana jej opowieścią, postanawia na własną rękę poszukać wyjaśnienia dziwnych zdarzeń. Spotkania i rozmowy ze świadkami opisywanych wypadków zaczynają tworzyć powieść - historię prywatnego śledztwa, które nieoczekiwanie skłania Barbarę do rozliczenia się z własną przeszłością. Podsłuchujemy więc nocną rozmowę, uczestniczymy w seansie spirytystycznym, obserwujemy zjawiska racjonalnie niewytłumaczalne, zaglądamy do domów, serc i umysłów bohaterów powieści. Czy wszystko jest tym, czym się wydaje? Jaką rolę w życiu człowieka odgrywa przypadek? - rozważając te problemy, Martyna Ochnik stawia pytanie o naszą odpowiedzialność - za siebie i za innych. W pogoni za wciąż umykającą odpowiedzią, za światłem, które zdaje się to rozbłyskać, to przygasać w ciemności - odsłaniamy kolejne warstwy tajemnicy. Zstępujemy w mrok Jest w tej książce szczególna siła, jest życie Poli, które - choć ukrywa się w mroku i rzadko kiedy przynosi uśmiech - w świadomości czytelnika jest zjawiskiem szczególnym. Od pierwszej aż do ostatniej strony, w ciągu jednej zimowej nocy, poznajemy historię, której jeszcze na długo po lekturze towarzyszy drżenie serca. Artur G. Kamiński, IK Magazine
Janette Oke
EDYCJA SPECJALNA - Muzyka Mate.O Z pewnością jest to niezwykła sytuacja, mieć osiemnastoletnią matkę, gdy samemu ma się już dwanaście lat. Ale jeśli jesteś sierotą, a ona twoją ciocią - i jedyną matką, jaką znasz - no cóż, sprawdza się to całkiem dobrze. Dlatego tak się zaniepokoiłem usłyszawszy, że dziadek i wujek Charlie rozmawiają o znalezieniu odpowiedniego męża dla cioci Lou! Przecież trzeba było jakoś temu przeciwdziałać. Nie mogłem stać z boku i patrzeć, jak nasza rodzina się rozpada. Dziadek z wujkiem Charliem zadawali sobie wiele trudu, by wydać ciocię Lou za mąż, stąd też i ja musiałem nieźle się napracować, by do tego nie doszło. Ale wtedy zjawił się ten młody duszpasterz i sprawy strasznie się pokomplikowały... O serii Akcja dzieje się na amerykańskiej farmie, na po koniec XIX wieku. Josh Jones zdaje sobie sprawę, że jego rodzina nie jest typowa, ale to jedyne życie, jakie kiedykolwiek poznał. Ciocia Lou, dziadek, wujek Charlie i pradziadek - wszyscy ukształtowali młodego mężczyznę, jakim się stał. Ale kiedy dorasta, Josh zaczyna stawiać czoła ważnym pytaniom dotyczącym życia, miłości i wiary. Trzy miliony książek sprzedanych w serii (na świecie). Janette Oke Znana kanadyjska autorka ponad 70 książek, między innymi sześciotomowej powieści Głos serca (na jej podstawie nakręcono znany w Polsce serial). W Polsce wydana została także jej bestsellerowa seria: Miłość Przychodzi Łagodnie oraz powieść z czasów biblijnych: Śledztwo Setnika. Tytuły w serii #PragnieniaSerc 1. Pewnego razu latem 2. Powiew jesieni 3. Zima nie trwa wiecznie 4. Wiosenna obietnica
Janette Oke
EDYCJA SPECJALNA - Muzyka Mate.O Z pewnością jest to niezwykła sytuacja, mieć osiemnastoletnią matkę, gdy samemu ma się już dwanaście lat. Ale jeśli jesteś sierotą, a ona twoją ciocią - i jedyną matką, jaką znasz - no cóż, sprawdza się to całkiem dobrze. Dlatego tak się zaniepokoiłem usłyszawszy, że dziadek i wujek Charlie rozmawiają o znalezieniu odpowiedniego męża dla cioci Lou! Przecież trzeba było jakoś temu przeciwdziałać. Nie mogłem stać z boku i patrzeć, jak nasza rodzina się rozpada. Dziadek z wujkiem Charliem zadawali sobie wiele trudu, by wydać ciocię Lou za mąż, stąd też i ja musiałem nieźle się napracować, by do tego nie doszło. Ale wtedy zjawił się ten młody duszpasterz i sprawy strasznie się pokomplikowały... O serii Akcja dzieje się na amerykańskiej farmie, na po koniec XIX wieku. Josh Jones zdaje sobie sprawę, że jego rodzina nie jest typowa, ale to jedyne życie, jakie kiedykolwiek poznał. Ciocia Lou, dziadek, wujek Charlie i pradziadek - wszyscy ukształtowali młodego mężczyznę, jakim się stał. Ale kiedy dorasta, Josh zaczyna stawiać czoła ważnym pytaniom dotyczącym życia, miłości i wiary. Trzy miliony książek sprzedanych w serii (na świecie). Janette Oke Znana kanadyjska autorka ponad 70 książek, między innymi sześciotomowej powieści Głos serca (na jej podstawie nakręcono znany w Polsce serial). W Polsce wydana została także jej bestsellerowa seria: Miłość Przychodzi Łagodnie oraz powieść z czasów biblijnych: Śledztwo Setnika. Tytuły w serii #PragnieniaSerc 1. Pewnego razu latem 2. Powiew jesieni 3. Zima nie trwa wiecznie 4. Wiosenna obietnica
Praca zbiorowa
Pewnego razu w Piekarach... Trzynaście opowieści. Różnej długości, o różnej tematyce, w różnej stylistyce. Niketóre są wspomnieniami osobistych doświadczeń, inne stanowią wycinek historii, kolejne zostały całkowicie zmyślone. Łączy je jedno: wszystkie dzieją się w jednym mieście. Kilkunastu twóców: Różnią się płcią, wiekiem, obraną drogą życiową. Występują pod prawdziwym nazwiskiem, używają pseudonimu bądź zachowują anonimowość. Łączy ich jedno: są związani z Piekarami Śląskimi. Zanurz się w tych osobliwych opowieściach i poczuj klimat wyjątkowego miasta na Górnym Śląsku. Antologia opowiadań z miastem Piekary Śląskie w roli głównej.
Praca zbiorowa
Pewnego razu w Piekarach 2 to ponowna podróż ulicami i zakamarkami miasta. Tym razem prezentujemy aż czternaście historii, w których śląski powiat odgrywa rolę główną. Napisane w różnych gatunkach opowiadają prawdziwe przeżycia, wzruszające wspomnienia, ale i wymyślone przygody rozgrywające się w realnych miejscach. Opublikowane zarówno pod pseudonimami, jak i prawdziwymi nazwiskami połączyły pokolenia najmłodszy z autorów ma 13 lat, a najstarszy 81. Stworzone przez mieszkańców oraz osoby mocno związane z tymi terenami.
Przemysław R. Cichoń
"Pewnego razu w Świnioryjach" to zbiór zazębiających się ze sobą epizodów z życia dwóch nierozłącznych przyjaciół - Waldka Paciaji i Mundka Waśki. Każdy z nich ma własne życie i własne kłopoty. Nie przeszkadza im to przeżywać przygód i borykać się wspólnie z problemami świata w świnioryjskiej skali. Tytułowe Świnioryje, to zabita dechami wieś, gdzieś na Mazurach. Czas płynie tam wolniej, a ludzie żyją inaczej, przede wszystkim spokojniej. Aczkolwiek nie do końca... Dwaj główni bohaterowie, co rusz popadają w jakieś tarapaty i doświadczają różnych perypetii. No cóż, takich trzech, jak ich dwóch, to w Świnioryjach nie ma ani jednego. Dzięki temu bawią, śmieszą, czasem zmuszają do refleksji, a nawet potrafią wzruszyć.
Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto miłości tom 1
Marlena Wittstock
Gdańsk, 1929 rok. Trzy życiorysy, jedna wspólna historia. Rita Ziegler - sierota z niemieckiej rodziny - mieszka w domu wujostwa Kostrzewskich w samym sercu polskiej dzielnicy Gdańska. Skromna i dobrze wychowana dziewczyna kocha książki oraz marzy o kursie dziennikarskim. Jej najlepszą przyjaciółką jest kuzynka Aniela, z którą łączy ją siostrzana więź. Pewnego dnia w ich życie wkracza Janek - strażak z powołania, syn polskiego lekarza - który z wzajemnością zakochuje się w Ricie. Kolejne wydarzenia sprawiają, że losy tych trojga na zawsze się ze sobą splatają... Miasto miłości to powieść, w której tłem dla rozwijającego się uczucia młodych ludzi jest Gdańsk lat 30. Na codzienności mieszkańców tego tętniącego życiem miasta kładzie się cieniem nazistowska ideologia, zwiastująca mrok nadchodzącej wojny. Pewnego razu w Wolnym Mieście to wzruszająca i pięknie napisana historia wielkiej miłości, opowiedziana w trzech tomach. To opowieść o zwykłych ludziach, których ścieżki życia wytyczyła wojna. Na kartach powieści pojawia się plejada barwnych postaci i Gdańsk lat 1929-1950. Marlena Wittstock z doskonałym wyczuciem godzi tajemnice rodzinnej przeszłości z próbą odnalezienia spokoju w tym, co niepoznane.
Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto popiołów tom 3
Marlena Wittstock
Marzec 1945 r. Nastał armagedon. Kiedy na Gdańsk spadają radzieckie bomby, zamieniając go w gruzy, Rita wspomina przeszłość i opłakuje bliskich na oliwskim cmentarzu. Janek opuszcza partyzancki oddział i przedziera się do płonącego miasta. Czy Otto przeżył Stalingrad? Co się stało z Anielą, która pewnego dnia wyszła z domu i słuch o niej zaginął? Czy w ruinach miasta Rita i Janek odnajdą nareszcie siebie i miłość, którą przerwała wojna? Miasto popiołów rozgrywa się w czasie wędrówki ludów - z Gdańska wyjeżdżają niemieccy mieszkańcy, przybywają Polacy, przywożąc ze sobą wojenną traumę i poczucie utraty domu na Kresach czy Mazowszu. Zderzają się z pustką, jaką pozostawiła przeszłość miasta, i powoli budują nowy rozdział jego historii. Pewnego razu w Wolnym Mieście to wzruszająca i pięknie napisana historia wielkiej miłości, opowiedziana w trzech tomach. To opowieść o zwykłych ludziach, których ścieżki życia wytyczyła wojna. Na kartach powieści pojawia się plejada barwnych postaci i Gdańsk lat 1929-1950. Marlena Wittstock z doskonałym wyczuciem godzi tajemnice rodzinnej przeszłości z próbą odnalezienia spokoju w tym, co niepoznane.
Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto wojny tom 2
Marlena Wittstock
Sierpień 1939 r. Janek z powodu polskiego pochodzenia traci stanowisko komendanta straży pożarnej oraz mieszkanie służbowe i wraca z żoną do Gdańska. Wkrótce wraz z innymi Polakami doświadczają niemieckiej brutalności. Bezdomnych przyjaciół pod swój dach w Lipowym Dworze przyjmuje Rita, żona oficera Wehrmachtu, która toczy własną walkę z faszyzmem. Czy spotkanie po latach rozłąki będzie dla nich błogosławieństwem, czy przekleństwem? Miasto wojny przedstawia osobiste dramaty bohaterów, w które wdziera się wojenny czas. Naznacza on ich życie strachem wobec aresztowań, egzekucji i obozów koncentracyjnych oraz stawia po przeciwnych stronach barykady. Pewnego razu w Wolnym Mieście to wzruszająca i pięknie napisana historia wielkiej miłości, opowiedziana w trzech tomach. To opowieść o zwykłych ludziach, których ścieżki życia wytyczyła wojna. Na kartach powieści pojawia się plejada barwnych postaci i Gdańsk lat 1929-1950. Marlena Wittstock z doskonałym wyczuciem godzi tajemnice rodzinnej przeszłości z próbą odnalezienia spokoju w tym, co niepoznane.
Iwona Banach
Czy grasujący za oknem morderca jest w stanie popsuć świąteczną sielankę małego i nieco szalonego miasteczka? Skarbowo dzieli los wielu nadmorskich miejscowości latem tętni życiem, a zimą zionie pustką. Tej zimy da się tu jednak zaobserwować pewne ożywienie. Do pensjonatu Magiczna Latarnia zjeżdżają się fanki książki o demonach, a także Julita, która pod pozorem troski o ciotkę czyha na jej spadek. Tymczasem grupka pań w średnim wieku przez przypadek wywołuje złego ducha, a w okolicy odnalezione zostają dwa ciała, które... należą do tej samej osoby. Majka córka właścicielki pensjonatu, postanawia pomóc młodemu policjantowi w prowadzeniu śledztwa. Interesuje ją nie tyle schwytanie mordercy, co możliwość spędzenia czasu z atrakcyjnym Markiem. Lekki kryminał z elementami komedii, w stylu książek Olgi Rudnickiej. Iwona Banach polska autorka książek obyczajowych, romansów, kryminałów, a także literatury dziecięcej, m.in. cyklu Geriatryczne biuro śledcze. Z zawodu tłumaczka i nauczycielka. Bohaterki swoich książek obdarza okruchami własnej historii oraz cech charakteru.
Grzegorz Wielgus
Kraków, rok 1273. Na brzegu Wisły zostaje odnalezione ciało brutalnie zamordowanego mężczyzny. W śledztwo angażuje się brat Gotfryd, doświadczony inkwizytor, mający za sobą dochodzenia w Prowansji oraz Italii przeciwko katarom i waldensom. U boku mnicha staje dwóch rycerzy z Małopolski - Jaksa, pogrążony w dekadencji członek zasłużonego rodu Gryfitów, oraz Lambert z Myślenic, szlachcic drobnego znaku, a zarazem wybitny fechmistrz. Dawni kompani szybko natrafiają na ślady wiodące do ruin owianego złą sławą zamku Lemiesz. Poszukiwania zabójcy zostają jednak przerwane przez doniesienie o kolejnym zgonie. W zgorzałym dworze pewnego magnata zostaje odkryte ciało zwęglonego rycerza zginął w czasie odprawiania pogańskiego rytuału przed obrazem, którego nawet ogień nie odważył się tknąć. Rozpoczyna się awanturnicza przygoda, prowadząca towarzyszy prosto w cień doliny mieczy. Teraz mogą ufać już tylko sobie nawzajem.
Pęknięte lustro. Próba portretu Adama Czerniakowa
Patrycja Dołowy
W tej przejmującej opowieści biograficznej Patrycja Dołowy przygląda się funkcjonowaniu postaci Adama Czerniakowa w świadomości zbiorowej. 23 lipca 1942 roku, zaraz po rozpoczęciu przez Niemców wielkiej akcji likwidacyjnej, prezes warszawskiego Judenratu popełnił samobójstwo. Jedni uznali to za gest oporu, inni za oznakę tchórzostwa. Z czasem państwowotwórcze narracje Polski Ludowej i Izraela uczyniły z Czerniakowa człowieka jednoznacznie słabego i bezwolnego, który szedł na zbyt dalekie kompromisy i nie zasługuje na szacunek, a nawet pamięć przyszłych pokoleń. Patrycja Dołowy upomina się o Czerniakowa i przygląda mu się z bardzo osobistej perspektywy potomkini mieszkańców dzielnicy zamkniętej. Pęknięte lustro opowiada historię człowieka rozdartego między polskością a żydowskością, odrzuconego zarówno przez Polaków, jak i przez Żydów. Kreśli portret wiernego swoim ideałom inteligenta, który kieruje się dobrymi intencjami, ale brak wiedzy o prawdziwych zamiarach okupantów wypacza sens jego działań. Nie jest to książka naukowa, lecz próba zrozumienia jednostki w sytuacji tragicznej. Tym istotniejsza, że do dziś Czerniaków się tego zrozumienia nie doczekał. Patrycja Dołowy manifestacyjnie rozbija wzorzec tradycyjnej monografii naukowej. Nasyca swoją książkę osobistymi emocjami, dąży do intymnego kontaktu z bohaterem, nie stroni od literackich czy wręcz poetyckich fragmentów. Na tle dotychczasowej literatury przedmiotu Pęknięte lustro jest propozycją nową i pisarsko odważną. Jacek Leociak
Pęknięte lustro. Próba portretu Adama Czerniakowa
Patrycja Dołowy
W tej przejmującej opowieści biograficznej Patrycja Dołowy przygląda się funkcjonowaniu postaci Adama Czerniakowa w świadomości zbiorowej. 23 lipca 1942 roku, zaraz po rozpoczęciu przez Niemców wielkiej akcji likwidacyjnej, prezes warszawskiego Judenratu popełnił samobójstwo. Jedni uznali to za gest oporu, inni za oznakę tchórzostwa. Z czasem państwowotwórcze narracje Polski Ludowej i Izraela uczyniły z Czerniakowa człowieka jednoznacznie słabego i bezwolnego, który szedł na zbyt dalekie kompromisy i nie zasługuje na szacunek, a nawet pamięć przyszłych pokoleń. Patrycja Dołowy upomina się o Czerniakowa i przygląda mu się z bardzo osobistej perspektywy potomkini mieszkańców dzielnicy zamkniętej. Pęknięte lustro opowiada historię człowieka rozdartego między polskością a żydowskością, odrzuconego zarówno przez Polaków, jak i przez Żydów. Kreśli portret wiernego swoim ideałom inteligenta, który kieruje się dobrymi intencjami, ale brak wiedzy o prawdziwych zamiarach okupantów wypacza sens jego działań. Nie jest to książka naukowa, lecz próba zrozumienia jednostki w sytuacji tragicznej. Tym istotniejsza, że do dziś Czerniaków się tego zrozumienia nie doczekał. Patrycja Dołowy manifestacyjnie rozbija wzorzec tradycyjnej monografii naukowej. Nasyca swoją książkę osobistymi emocjami, dąży do intymnego kontaktu z bohaterem, nie stroni od literackich czy wręcz poetyckich fragmentów. Na tle dotychczasowej literatury przedmiotu Pęknięte lustro jest propozycją nową i pisarsko odważną. Jacek Leociak
Charles Baudelaire
Pęknięty dzwon I gorzko jest, i błogo zimą, w nocy cieniu, Przy ognisku, co parska i dym w górę śle, Słuchać wspomnień, co z wolna wstają w oddaleniu, Pod dźwięk dzwonów kościelnych śpiewających w mgle. Błogosławione dzwony o silnej gardzieli, Co mimo starość krzepkie, raźne — wierny krzyk Ślą, co dzień na modlitwę zwołując czcicieli, Jak wiarus, co wiek czuwać pod namiotem zwykł! [...]Charles BaudelaireUr. 9 kwietnia 1821 r. w Paryżu Zm. 31 sierpnia 1867 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: (zbiory wierszy) Kwiaty zła (1857), Sztuczne raje (1860), Paryski spleen (1864); (zbiory pism estetycznych) Salon 1845, Salon 1846, Malarz życia nowoczesnego (1863), Sztuka romantyczna (1868); Moje obnażone serce (1897) Francuski poeta i krytyk sztuki, jedna z najbardziej wpływowych postaci literatury XIX w. Zaliczany do grona tzw. ,,poetów przeklętych". Ostatni romantyk (wyprowadził własne wnioski z wielowątkowego dorobku tej epoki), był jednocześnie zwolennikiem metody realistycznej w literaturze. Bliskie sobie tematy i idee odnajdowali w jego twórczości parnasiści (?sztuka dla sztuki?, ?piękno nie jest użyteczne?), wyznawcy dekadentyzmu (ból istnienia), symboliści, surrealiści czy przedstawiciele modernizmu katolickiego; w jego dorobku za równie istotne jak utwory własne uważa się przekłady wierszy Edgara Allana Poego. W 1841odbył podróż morską odwiedzając wyspy Mauritius i Reunion oraz (być może) Indie, co jako doświadczenie egzotyki wpłynęło na jego wyobraźnię poetycką. Od 1842 r. przez dwadzieścia lat był związany z pół-Francuską, pół-Afrykanką urodzoną na Haiti Jeanne Duval, aktorką i tancerką, której poświęcił wiele ze swoich najsłynniejszych wierszy (m.in. Padlina, Do Kreolki, Sed non satiata, Zapach egzotyczny, Tańcząca żmija). Jej portret w półleżącej pozie stworzył w 1862 r. Manet. Pierwsze publikacje Baudelaire'a dotyczyły malarstwa (zbiory Salon 1845 i Salon 1846) i również później zajmował się on krytyką sztuk plastycznych (w 1855r. wydał kolejny tom szkiców), a jego artykuły poświęcone Delacroix, Ingresowi czy Manetowi (Malarz życia współczesnego) należą do kanonicznych tekstów teoretycznych o sztuce. Choć nie zajmował się muzyką, był pierwszym, który docenił dzieło Wagnera. W 1848 r. Baudelaire włączył się aktywnie w rewolucję Wiosny Ludów ? o epizodzie tym zadecydowały nie tyle poglądy polityczne, ile poryw ducha i osobista niechęć do ojczyma, Jacques'a Aupicka, generała armii francuskiej. Nie najlepiej czuł się w rzeczywistości ustanowionego po upadku rewolty burżuazyjno-konserwatywnego ładu II Cesarstwa; niemal jako osobistą tragedię przeżył zarządzoną przez Napoleona III przebudowę Paryża, w wyniku której wyburzono wiele ze starej, średniowiecznej zabudowy miasta. Z powodu wydanego w 1857 r. tomu poezji Kwiaty zła autor został oskarżony o obrazę moralności, skazany na grzywnę i zmuszony do usunięcia niektórych utworów (pełne wydanie ukazało się dopiero w 1913 r.). Baudelaire obracał się w kręgu najwybitniejszych twórców epoki, takich jak Balzac, Nerval, Flaubert czy Gautier. Zostawił też wiele artykułów (pisanych często na zamówienie do gazet) o współczesnych mu twórcach literatury oraz żywych portretów kolegów po piórze w pamiętnikach Moje serce obnażone czy wydanych pośmiertnie Dziennikach poufnych. Przy tej okazji formułował swój własny system filozoficzno-estetyczny. Pierwsze, powierzchowne wrażenie każe uznać, że Baudelaire epatuje obrazami wszystkiego, co budzi obrzydzenie oraz śmiałą erotyką. Jednak nie zajmował się on obrazoburstwem dla niego samego, ale uznając, że ?świat jest słownikiem hieroglifów?, uważał, że należy dostrzec i zinterpretować wszelkie przejawy rzeczywistości, co pozwoli dosięgnąć piękna będącego absolutem istniejącego poza światem; jego teoria estetyczna naznaczona była mistycyzmem w duchu Swedenborga i platońskim idealizmem. Pierwszy tom jego wierszy charakteryzuje klasyczna forma, w którą wlana została nie poruszana dotąd tematyka, natomiast Paryski spleen jako zbiór poematów prozą stanowi krok w kierunku poezji nowoczesnej. Powszechnie uważa się, że Baudelaire zmarł na syfilis, podobnie jak jego wieloletnia kochanka, był też uzależniony od laudanum i przypuszczalnie od opium, nadużywał alkoholu, przez lata pędził życie kloszarda. W 1866 r. podczas pobytu w Belgii doznał wylewu krwi do mózgu i został częściowo sparaliżowany. Rok później zmarł w klinice w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Montparnasse. Wydaniem pozostałych po nim pism zajęła się owdowiała powtórnie matka. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Kamilla Oresvärd
Pewnego dnia Mona Schiller odbiera telefon od koleżanki z pracy z prośbą o pomoc w odnalezieniu córki. Szybko okazuje się, że Sophie zaginęła nie po raz pierwszy. W tym samym czasie syn Mony, Anton, zostaje przydzielony do zbadania sprawy śmierci młodej dziewczyny, której ciało wisiało na drzewie przed kościołem w Trollhättan. Ofiara nie ma przy sobie dokumentów, więc jej tożsamość pozostaje nieznana. To, co na pierwszy rzut oka wygląda na samobójstwo, okazuje się jednak morderstwem… „Pętla wstydu” to czwarta część serii o dawnej osadzie robotniczej Vargön, której mieszkańcy skrywają ogrom tajemnic. Mona Schiller – była sędzina, a przy tym nieustraszona i silna kobieta, która wróciła do rodzinnej miejscowości po wielu latach spędzonych za granicą – stara się odkryć te sekrety, a do tego walczy z własnymi demonami.
Piotr Brencz
Pętliczek to oszczędna i balansująca na granicy obnażenia proza, która pod płaszczykiem starej jak świat historii złamanego serca, pyta czy w swoim doświadczeniu jesteśmy wyjątkowi czy pospolici. Spokojne życie u jej boku. Rutyna. Ziarno niepewności, które kiełkuje coraz wyżej. Chęć zmian i gorzkie rozczarowanie, gdy te nastają. Nowa rzeczywistość a w niej samotność, która dzień po dniu niepostrzeżenie rozrasta się jak nowotwór. Powtórka Miodowych Lat wstrząsa życiem Piotra w cichej katastrofie. Stare znajomości próchnieją, a wakacje marzeń tylko mnożą wątpliwości. Świat, który nagle przyspieszył, zamienia detale w tekturowe dekoracje, pośród których Piotr żyje spektaklem dla jednego widza siebie.
Pfarre und Schule. Eine Dorfgeschichte. Band III
Friedrich Gerstäcker
Der Weltenbummler Gerstäcker, dessen ausgedehnte Reisen ihn durch Nord- und Südamerika führten, gehört zusammen mit Karl Mai zu den populärsten Autoren von Abenteuerromanen seiner Zeit. Gerstäcker veröffentlichte eine Vielzahl von Erzählungen, Romanen und vor allem Berichte über seine verschiedenen Reisen. Pfarre und Schule ist eine Dorfgeschichte, eine klassische deutsche literarische Arbeit. Aufregendes Detail machen das zu einem außergewöhnlichen Interesse.