Literatura
Bolesław Prus
Placówka I Spod pagórka nie większego od chaty wypływa źródło rzeki Białki. W opoczystym gruncie wyżłobiło ono kotlinę, gdzie woda huczy jak rój pszczół gotujących się do odlotu. Na przestrzeni mili Białka płynie równiną. Lasy, wsie, drzewa w polu, krzyże na drogach widać jak na dłoni, zmniejszające się w miarę odległości. Okolica wygląda jak okrągły stół, w środku którego stoi człowiek niby mucha przykryta niebieskim kloszem. [...]Bolesław PrusUr. 20 sierpnia 1847 r. w Hrubieszowie Zm. 19 maja 1912 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Anielka (1880), Powracająca fala (1880), Katarynka (1881), Antek (1881), Kamizelka (1882), Placówka (1886), Lalka (1890), Emancypantki (1894), Faraon (1897), Dzieci (1909) Właśc. Aleksander Głowacki (pseudonim literacki pochodzi od nazwy rodowego herbu Prus); polski pisarz i publicysta, jeden z najwybitniejszych pisarzy okresu pozytywizmu, teoretyk i twórca podwalin realizmu w polskiej literaturze. Twórczość Prusa bywa zestawiana z dziełami Karola Dickensa i Antoniego Czechowa. Wcześnie stracił rodziców, wychowywali go krewni, przez pewien czas w Kielcach pozostawał m.in. pod opieką brata Leona, działacza ?czerwonych?. Zapewne pod jego wpływem przyłączył się do powstania styczniowego; ranny w głowę, trafił do więzienia w Lublinie. Zwolniony, ukończył gimnazjum w Lublinie i zdał na wydz. mat.-fiz. Szkoły Głównej, ale studiów nie skończył. Pracował jako korepetytor, a nawet robotnik w fabryce Lilpopa, nie rezygnując z samokształcenia (szczególnie interesowała go logika, ale ogłosił też np. artykuł o elektryczności). Publikowanie stałych felietonów w ?Niwie? i sławnych Kronik w ?Kurierze Warszawskim? zapewniło mu stabilizację materialną; w 1875 r. ożenił się ze swą kuzynką Oktawią Trembińską. Powieści stawiał za cel dokonywanie rodzaju analizy socjologicznej, wskazywanie istotnych procesów społ. poprzez badanie typów ludzkich ukształtowanych przez aktualne przemiany. Praca literacka miała opierać się na obserwacji, systematyzacji spostrzeżeń i wnioskowaniu. Prus brał aktywnie udział w wielu akcjach oświatowych i społecznych (np. w organizowaniu Kasy Przezorności i Opieki dla Literatów i Dziennikarzy, obywatelskiej pomocy dla robotników pozbawionych pracy po strajkach w 1905 r.). W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci wiejskich - wypłacane do dziś. autor: Iga GawrońskaKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Bolesław Prus
Powieść porusza problem wynaradawiania polskich wsi przez niemieckich kolonistów. Głównym bohaterem jest Jan Ślimak, typowy reprezentant polskiego chłopstwa w drugiej połowie XIX wieku. Na przykładzie Ślimaka i innych mieszkańców wsi Bolesław Prus wskazał fundamentalne problemy tej warstwy społecznej. Posłuchaj książki audio i wczuj się w niezwykle realistyczny obraz wsi, poznaj prawa, którym podporządkowane było całe jej życie, a przede wszystkim przekonaj się, czy Jan Ślimak wygra walkę o utrzymanie własnej ziemi. Jest to pierwsza powieść Bolesława Prusa (1847-1912) napisana w latach 1885-1886. Początkowo ukazywała się na łamach czasopisma "Wędrowiec".
Bolesław Prus
Józef Ślimak jest przedstawicielem chłopskiej społeczności. Mimo zaradności i pracowitości nie potrafi poradzić sobie z serią przeobrażeń nadciągających na polską wieś pod koniec XIX wieku. Dynamiczne zmiany w duchu kapitalizmu wprowadzane przez niemieckiego zaborcę próbują zmusić Ślimaka do sprzedania jego ukochanej ziemi. Gdy ten odmawia, spotyka się z pasmem nieszczęśliwych konsekwencji. Prus, piewca pozytywistycznych wartości, w Placówce" ukazuje realia panujące na polskiej wsi końca XIX wieku. Oddaje trudy chłopskiego życia, a nade wszystko podejmuje problematykę chłopskiej moralności w obliczu nieuniknionych zmian. Powieść uznaje się za jedną z najwybitniejszych w twórczości autora.
Bolesław Prus
Placówka – powieść Bolesława Prusa, która powstała w latach 1880–1886. Na jej specyfikę wpływ miały dwa kierunki: naturalizm i realizm. Głównymi wątkami dzieła są: kolonizacja niemiecka na ziemiach polskich, studium na temat życia chłopa w 2. połowie XIX wieku oraz jego walka o utrzymanie ziemi. (za Wikipedią).
Joseph Conrad
Placówka postępu I Zarząd stacji handlowej powierzono dwom białym. Kayerts, naczelnik, był krępy i tłusty; Carlier, jego pomocnik, odznaczał się wysokim wzrostem, wielką głową i bardzo szerokim korpusem, osadzonym na długich, cienkich nogach. Trzecim człowiekiem należącym do zarządu był Murzyn z Sierra Leone, który utrzymywał, że jego nazwisko brzmi Henry Price. Atoli -- z jakiejś tam przyczyny -- krajowcy znad dolnej rzeki nazywali go Makolą, a imię to przylgnęło do niego w ciągu wszystkich wędrówek po okolicy. [...]Joseph ConradUr. 3 grudnia 1857 w Berdyczowie Zm. 3 sierpnia 1924 w Bishopsbourne k. Canterbury Najważniejsze dzieła: Lord Jim (1900), Nostromo (1904), W oczach Zachodu (1911), Gra losu (1913), Smuga cienia (1917), Jądro ciemności (1902) Właśc. Józef Teodor Konrad Korzeniowski, ang. pisarz polskiego pochodzenia; pseudonim artystyczny utworzył od dwóch ze swych imion. Syn literata Apolla Korzeniowskiego zaangażowanego w przygotowania do powstania styczniowego, jako małe dziecko towarzyszył rodzicom skazanym w 1862 r. na zesłanie do Wołogdy; oboje zmarli na gruźlicę osierocając go wcześnie. Mając 17 lat młody Korzeniowski związał swoje życie zawodowe z morzem, początkowo pracując na statkach francuskich. W tym okresie był zamieszany w przemyt broni, popadł w długi i podjął nieudaną próbę samobójczą. Jako poddany rosyjski, od 1878 r. przebywający za granicą nielegalnie, nie mógł służyć w marynarce we Francji, za to w Anglii zatrudniono go bez trudności (od też tego momentu zaczął uczyć się angielskiego). W 1886 r. uzyskał stopień kapitana i otrzymał obywatelstwo brytyjskie. Po zrezygnowaniu ze służby w 1894 r. zajął się ratowaniem zdrowia i pracą pisarską (debiutancka powieść Szaleństwo Almayera ukazała się w 1895 r.), wkrótce też ożenił się. W jego prozie pewne motywy i problemy właściwe epoce romantyzmu (np. honor, figura samotnika, idea bezwzględnej wierności samemu sobie) łączą się z etyką i ideami pozytywistycznymi (etos pracy), przy czym Conrad wykorzystuję estetykę symbolizmu oraz impresjonizmu. Najistotniejszy temat jego prozy to kwestia zachowania jednostki wobec zagrożenia własnego oraz współtowarzyszy niedoli, społeczne poglądy pisarza określa termin ,,etyka conradowska". Większość polskich przekładów jest dziełem kuzynki pisarza, Anieli Zagórskiej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Joseph Conrad
"Placówka postępu" to opowiadanie Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia. Opowiadanie opisuje losy dwóch białych, przebywających w placówce handlowej w głębi Afryki. Ich jedynym zadaniem jest pobieranie od miejscowych plemion kości słoniowej. Sytuacja komplikuje się, gdy jeden z ich podwładnych uznaje, że więcej tego materiału można pozyskać, handlując żywym towarem.
Joseph Conrad
"Placówka postępu" to opowiadanie Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia. Opowiadanie opisuje losy dwóch białych, przebywających w placówce handlowej w głębi Afryki. Ich jedynym zadaniem jest pobieranie od miejscowych plemion kości słoniowej. Sytuacja komplikuje się, gdy jeden z ich podwładnych uznaje, że więcej tego materiału można pozyskać, handlując żywym towarem.
Joseph Conrad
"Placówka postępu" to opowiadanie Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia. Opowiadanie opisuje losy dwóch białych, przebywających w placówce handlowej w głębi Afryki. Ich jedynym zadaniem jest pobieranie od miejscowych plemion kości słoniowej. Sytuacja komplikuje się, gdy jeden z ich podwładnych uznaje, że więcej tego materiału można pozyskać, handlując żywym towarem.
Placówka postępu. An Outpost of Progress
Joseph Conrad
W "Placówce postępu" (An Outpost of Progress) Joseph Conrad kreśli mroczną opowieść o izolacji, moralnym upadku i tragicznych konsekwencjach ludzkiej chciwości. Dostępna w edycji dwujęzycznej polsko-angielskiej, historia śledzi losy dwóch Europejczyków, Kayertsa i Carliera, którzy zostają oddelegowani do zarządzania placówką handlową w sercu afrykańskiej dżungli. Początkowo obaj mężczyźni widzą w swojej misji szansę na zdobycie bogactwa i sukcesu, jednak bezsensowność ich codziennych zadań oraz rosnąca izolacja stopniowo ich przytłaczają. Gdy miejscowy księgowy, Makola, proponuje wymianę niewolników na kość słoniową, początkowe oburzenie Kayertsa i Carliera ustępuje miejsca chciwości. Decyzja o zaangażowaniu się w handel ludźmi staje się punktem zwrotnym, który ostatecznie prowadzi do ich moralnego i fizycznego upadku. Z czasem, odizolowani i osłabieni przez choroby, Kayerts i Carlier stają się ofiarami własnych demonów. Błaha kłótnia o cukier przeradza się w gwałtowny konflikt, który kończy się śmiertelnym strzałem. Zdesperowany i złamany Kayerts, w obliczu zbliżającego się parowca firmy, decyduje się na desperacki krok, który przypieczętowuje tragiczny finał tej opowieści. Conrad w mistrzowski sposób ukazuje, jak kruchość ludzkiej psychiki, potęgowana przez izolację i moralne kompromisy, może prowadzić do nieuchronnej katastrofy. "Placówka postępu" to wyjątkowe studium upadku człowieka, które w edycji dwujęzycznej pozwala jeszcze głębiej zanurzyć się w literackim geniuszu autora.
Ransom Riggs
Szósta powieść z serii OSOBLIWY DOM PANI PEREGRINE to decydująca bitwa o świat osobliwców. Po dramatycznej ucieczce przed żądnym krwi głucholcem Jacob Portman i Noor dołączają do pani Peregrine i osobliwych dzieci. Ich obecny dom, Diabelskie Poletko, nawiedzają plagi w postaci spadających z nieba kości, popiołu i krwi. Te złowrogie znaki to zapowiedź nadejścia armii potworów Caula. Powstały z martwych w bibliotece dusz, potężniejszy niż kiedykolwiek Caul i jego niosący śmierć słudzy wydają się niepokonani. Los całego świata osobliwców jest w rękach Jacoba i jego przyjaciół, którzy stawiają czoło śmiertelnie groźnym wrogom i przemierzają najbardziej niebezpieczne pętle w historii. Ten tom, jak zwykle z wieloma niecodziennymi zdjęciami, skrywa wiele odpowiedzi na pytania postawione w poprzednich tomach. To epickie zwieńczenie serii bestsellerowych powieści o osobliwych dzieciach pani Peregrine.
Rudyard Kipling
A wonderful book written in beautiful language, with love for the native land and its history. Despite the fact that all sorts of wars, illnesses and deprivations often flash in the stories, in general the atmosphere is very pleasant, and the book gives a feeling of warmth and tranquility. English guys Dan and Una, brother and sister, meet Elf Pak. He tells them once brought to England, the god Wiland, who once forged a magic sword. Further stories are told already by the direct participants in the events: the knight, the centurion, and so on.
Emma Popik
Valko jako piętnastolatek został przyprowadzony na teren Misji. Od dawna nie ma tam żołnierzy, lecz zostały po nich zabudowania, w których Federacja umieściła dzieci. Wcześniej zabiła ich rodziców, zburzyła domy i spaliła zboża. Teraz zapewnia im opiekę i pożywienie. Niespodziewanie po pięciu latach nieobecności w Misji, pod osłoną nocy, pojawia się Chińczyk, który niegdyś sprowadził Valko. Wydawałoby się, że przez cały ten czas nie interesował się chłopcem. Dlaczego więc wrócił? Tajemnicza wizyta jest początkiem wielkich zmian...
Emma Popik
Federacja Narodów i Planet przejęła kontrolę nad światem. Cały system satelitów i planet, w tym Ziemia, pozostają pod władzą tego zbiurokratyzowanego stowarzyszenia. Choć świat zmienił się nie do poznania, ludźmi wciąż wstrząsają te same emocje. Przeżywają dramaty i szukają dróg wolności. Jedenaście opowiadań tworzy zbiór historii, które mogą wydarzać się w teraźniejszości, gdzieś w równoległych światach, ale także w przyszłości. Bohaterowie zmagają się z opresyjnym systemem rządów i z ich skutkami. A te nie mogą być dobre. To opowiadania o światach, w których człowiek przestaje widzieć w drugim człowieka.
Plan Alfa opowiadanie erotyczne
SheWolf
Anna zawsze potrafiła załatwiać nietypowe i delikatne sprawy. Docierała do odpowiednich osób i odpowiednio z nimi rozmawiała. Przez sowicie opłaconych i dyskretnych asystentów znalazła odpowiednich kandydatów na spotkanie w Lizbonie. Przejrzała ich profile i stworzyła krótką listę. Jej asystent dyskretnie omówił rodzaj spotkania i miejsce. Dwóch wybrańców dowiedziało się, że pewna biała, bezpruderyjna kobieta przebywająca w Lizbonie służbowo pragnie przeżyć niepowtarzalny wieczór. Nie istniały żadne ograniczenia..." Pobyt w Lizbonie upływa Annie bardzo szybko. Spotkania, rozmowy, negocjacje zajmują jej niemal cały wolny czas. Uwielbia to. Doskonale wie, że od jej decyzji zależy bardzo wiele. Ale sprawy zawodowe to nie jedyny powód tego wyjazdu. Co czeka Annę po wyczerpującym tygodniu pracy? Czy pozwoli sobie na chwilę uciechy i zapomnienia?
Plan Alfa opowiadanie erotyczne
SheWolf
Anna zawsze potrafiła załatwiać nietypowe i delikatne sprawy. Docierała do odpowiednich osób i odpowiednio z nimi rozmawiała. Przez sowicie opłaconych i dyskretnych asystentów znalazła odpowiednich kandydatów na spotkanie w Lizbonie. Przejrzała ich profile i stworzyła krótką listę. Jej asystent dyskretnie omówił rodzaj spotkania i miejsce. Dwóch wybrańców dowiedziało się, że pewna biała, bezpruderyjna kobieta przebywająca w Lizbonie służbowo pragnie przeżyć niepowtarzalny wieczór. Nie istniały żadne ograniczenia..." Pobyt w Lizbonie upływa Annie bardzo szybko. Spotkania, rozmowy, negocjacje zajmują jej niemal cały wolny czas. Uwielbia to. Doskonale wie, że od jej decyzji zależy bardzo wiele. Ale sprawy zawodowe to nie jedyny powód tego wyjazdu. Co czeka Annę po wyczerpującym tygodniu pracy? Czy pozwoli sobie na chwilę uciechy i zapomnienia?
Dariusz Gieroń
KIEDY BÓG NIE ZSYŁA CUDÓW, POTRZEBNY JEST... PLAN B. Sensacyjna powieść pełna czarnego humoru, nieoczekiwanych zwrotów akcji i bohaterów balansujących między świętością a grzechem. Janusz ma dobre serce i plan, który z pozoru wydaje się prosty - jedno porwanie, szybki okup, żadnych ofiar. Nie jest to do końca zgodne z kapłańską rutyną, ale przecież Bóg widzi intencje. Trzeba zmienić świat, w którym młodzież częściej trafia do monopolowego niż do kościoła. Wszystko komplikuje się w chwili, kiedy ojciec porwanej zatrudnia Kosina - byłego kontrterrorystę, człowieka, który nie ufa nikomu, nie cofa się przed niczym i ma własną definicję sprawiedliwości. ZACZYNA SIĘ GRA, W KTÓREJ SUTANNA MOŻE NIE BYĆ WYSTARCZAJĄCYM ALIBI.
Jenna Guillaume
Kojarzycie filmy, w których nastolatki przeżywają wakacje życia? Cóż, dla Maisie to lato takie nie będzie A może jednak? Leila, w porządku. Wiem, że nie jestem piękna. Jestem gruba. A gdzie tu sprzeczność? spytała z uśmiechem. Szesnastoletnia Maisie właśnie rozpoczyna rodzinne wakacje, które w tym roku zapowiadają się wyjątkowo fatalnie. Tata musiał zostać w pracy, więc Maisie jest skazana na towarzystwo mamy wiecznie krytykującej jej wygląd, nieznośnie idealnej siostry, jej nowej dziewczyny (trochę mniej idealnej) i najlepszej przyjaciółki Anny. To ostatnie byłoby akurat całkiem w porządku, gdyby nie fakt, że... Anna wpadła w oko Sebastianowi, w którym Maisie jest zakochana na zabój. Cóż, to lato będzie ciężkie. Jakby tego wszystkiego było mało, Sebastian zabiera ze sobą Beamera, najbardziej wkurzającego kumpla, jakiego można sobie wyobrazić, a ta sadystyczna franca, pani Singh, zadała pracę domową na każdy dzień wakacji. Plan na przetrwanie jest prosty: Nie kąpać się w morzu. Nie opalać się. Ukrywać jak najwięcej ciała. Edit. Plan był prosty. Dopóki nowa przyjaciółka, Leila, nie namówiła Maisie na udział w konkursie na Miss Nasto-Lata. Do zapamiętania: Konkurs na Miss Nasto-Lata to ostatnie miejsce, w którym usłyszysz: Jasne, nie musisz zakładać kostiumu kąpielowego. Nie wszystko jest tak żenujące, jak się wydaje. Chyba że nazywasz się Maisie Martin. Kiedy czujesz, że rodzice nie mówią ci prawdy, to prawdopodobnie NIE MÓWIĄ CI PRAWDY.
Jenna Guillaume
Kojarzycie filmy, w których nastolatki przeżywają wakacje życia? Cóż, dla Maisie to lato takie nie będzie A może jednak? Leila, w porządku. Wiem, że nie jestem piękna. Jestem gruba. A gdzie tu sprzeczność? spytała z uśmiechem. Szesnastoletnia Maisie właśnie rozpoczyna rodzinne wakacje, które w tym roku zapowiadają się wyjątkowo fatalnie. Tata musiał zostać w pracy, więc Maisie jest skazana na towarzystwo mamy wiecznie krytykującej jej wygląd, nieznośnie idealnej siostry, jej nowej dziewczyny (trochę mniej idealnej) i najlepszej przyjaciółki Anny. To ostatnie byłoby akurat całkiem w porządku, gdyby nie fakt, że... Anna wpadła w oko Sebastianowi, w którym Maisie jest zakochana na zabój. Cóż, to lato będzie ciężkie. Jakby tego wszystkiego było mało, Sebastian zabiera ze sobą Beamera, najbardziej wkurzającego kumpla, jakiego można sobie wyobrazić, a ta sadystyczna franca, pani Singh, zadała pracę domową na każdy dzień wakacji. Plan na przetrwanie jest prosty: Nie kąpać się w morzu. Nie opalać się. Ukrywać jak najwięcej ciała. Edit. Plan był prosty. Dopóki nowa przyjaciółka, Leila, nie namówiła Maisie na udział w konkursie na Miss Nasto-Lata. Do zapamiętania: Konkurs na Miss Nasto-Lata to ostatnie miejsce, w którym usłyszysz: Jasne, nie musisz zakładać kostiumu kąpielowego. Nie wszystko jest tak żenujące, jak się wydaje. Chyba że nazywasz się Maisie Martin. Kiedy czujesz, że rodzice nie mówią ci prawdy, to prawdopodobnie NIE MÓWIĄ CI PRAWDY.
Łeś Bełej
Ukraińska rzeczywistość może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych czytelników i bywalców wschodniej części kontynentu. Teksty Bełeja stanowią próbę opisu tego wschodniosłowiańskiego tworu (w okresie pierwszego etapu wojny z Rosją 2014-2018). Plan naprawy Ukrainy to żywe odzwierciedlenie owej rzeczywistości w duchu realizmu absurdalnego. Co więcej, nie chodzi tu o absurdalność rzeczywistości, ale właśnie o realizm absurdu. Książka jest przeznaczona dla tych, którzy wciąż rozróżniają te dwa pojęcia. [O AUTORZE] Łeś Bełej - ukraiński poeta, prozaik, autor reportaży. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego (filologia angielska) i Użhorodzkiego (filologia ukraińska). Pracuje w Instytucie Językoznawstwa im. O. Potebni Ukraińskiej Akademii Nauk. *** Blurby Bełej operuje ostrym językiem, podsłuchanym na ukraińskich ulicach, bazarach i dworcach. Gdyby tę książkę napisał ktoś z Polski, mogłyby paść w jego stronę oskarżenia o antyukraińskość. Plan naprawy... obnaża przywary Ukrainy i zastanawiam się, czy autor częściej śmiał się, czy płakał, gdy je opisywał. Swoją drogą, czy w książce jest opisany plan naprawy Ukrainy? Szukałam go, ale nie znalazłam. Marta Jamróg Ta książka to wyrzyg, świadectwo frustracji wobec dysfunkcyjnej rzeczywistości z niedziałającymi prawami i korupcją. Leś Belej z krótkich, absurdystycznych scenek rodzajowych tworzy kalejdoskop ukazujący beznadzieję z jaką może codziennie zderzać się człowiek. Plan naprawy Ukrainy to dzika, gniewna proza, a zarazem precyzyjna satyra. Filip Matwiejczuk *** Aleksandra Brzuzy - literaturoznawczyni i filmoznawczyni, absolwentka kultury Rosji i Narodów Sąsiednich oraz filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie doktorantka na Wydziale Filologicznym UJ. *** Maciej Piotrowski – z wykształcenia historyk i ukrainoznawca, z pasji animator kultury. Tłumacz literatury ukraińskiej, utworów m.in. Andrija Bondara, Wasyla Barki i Hryhorija Czubaja. Współtwórca spotkań literackich i portalu Rozstaje.art. *** Ziemowit Szczerek (ur. 1978) – dziennikarz i prozaik. Autor książek Siódemka, Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian, Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski, Tatuaż z tryzubem, Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową, Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion, Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim, Cham z kulą w głowie, Kolejna alternatywna historia Polski, Wymyślone miasto Lwów. Laureat Paszportu „Polityki”. Tłumaczenie i wydanie tej książki zostało wsparte przez Unię Europejską w ramach programu House of Europe. - Porfiry Władlenowiczu! Teraz pokażę panu, co myślą o Rosji w Odessie. Mamy dwa filmiki stamtąd. - Spójrzmy na miasto-bohatera! - Dzień dobry! - Dobry. - Co pan myśli o Rosji? - Poszli won. Wojnę wypowiedzieli! Też mi bracia. Nienawidzę ruskich! To nie są ludzie, tylko zombie! Niech siedzą na swojej Syberii i niech do nas nie lezą, niedźwiedzie śmierdzące. Wódki nie ma. Sami wypijemy. - Dobry dzień! - Witam. - A co pan może powiedzieć o Rosji? - Co mogę powiedzieć? Jesteśmy braćmi przecież, jeden kraj, bez względu na to co kto mówi. Nikt i pod żadnym pozorem nas nie rozłączy. Nawet ci faszyści, którzy rozpoczęli wojnę domową w Danbasie... nigdy nie uda się nas rozdzielić. Mamy wspólny język rosyjski i wspólną wielką rosyjską kulturę! Proszę spojrzeć, to jest moja wstęga świętego Jerzego, ale muszę ją chować. To nic, wkrótce nas oswobodzą... - No widzisz, Iwanie, mówiłem, że nikt nas nie rozdzieli. I w Odessie są jeszcze ludzie, których ukraińska propaganda nie zdołała otumanić. A ten pierwszy filmik... to chyba ktoś z Prawego Sektora, ale nie rozumiem, dlaczego mówił po rosyjsku...
Łeś Bełej
Ukraińska rzeczywistość może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych czytelników i bywalców wschodniej części kontynentu. Teksty Bełeja stanowią próbę opisu tego wschodniosłowiańskiego tworu (w okresie pierwszego etapu wojny z Rosją 2014-2018). Plan naprawy Ukrainy to żywe odzwierciedlenie owej rzeczywistości w duchu realizmu absurdalnego. Co więcej, nie chodzi tu o absurdalność rzeczywistości, ale właśnie o realizm absurdu. Książka jest przeznaczona dla tych, którzy wciąż rozróżniają te dwa pojęcia. [O AUTORZE] Łeś Bełej - ukraiński poeta, prozaik, autor reportaży. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego (filologia angielska) i Użhorodzkiego (filologia ukraińska). Pracuje w Instytucie Językoznawstwa im. O. Potebni Ukraińskiej Akademii Nauk. *** Blurby Bełej operuje ostrym językiem, podsłuchanym na ukraińskich ulicach, bazarach i dworcach. Gdyby tę książkę napisał ktoś z Polski, mogłyby paść w jego stronę oskarżenia o antyukraińskość. Plan naprawy... obnaża przywary Ukrainy i zastanawiam się, czy autor częściej śmiał się, czy płakał, gdy je opisywał. Swoją drogą, czy w książce jest opisany plan naprawy Ukrainy? Szukałam go, ale nie znalazłam. Marta Jamróg Ta książka to wyrzyg, świadectwo frustracji wobec dysfunkcyjnej rzeczywistości z niedziałającymi prawami i korupcją. Leś Belej z krótkich, absurdystycznych scenek rodzajowych tworzy kalejdoskop ukazujący beznadzieję z jaką może codziennie zderzać się człowiek. Plan naprawy Ukrainy to dzika, gniewna proza, a zarazem precyzyjna satyra. Filip Matwiejczuk *** Aleksandra Brzuzy - literaturoznawczyni i filmoznawczyni, absolwentka kultury Rosji i Narodów Sąsiednich oraz filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie doktorantka na Wydziale Filologicznym UJ. *** Maciej Piotrowski – z wykształcenia historyk i ukrainoznawca, z pasji animator kultury. Tłumacz literatury ukraińskiej, utworów m.in. Andrija Bondara, Wasyla Barki i Hryhorija Czubaja. Współtwórca spotkań literackich i portalu Rozstaje.art. *** Ziemowit Szczerek (ur. 1978) – dziennikarz i prozaik. Autor książek Siódemka, Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian, Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski, Tatuaż z tryzubem, Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową, Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion, Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim, Cham z kulą w głowie, Kolejna alternatywna historia Polski, Wymyślone miasto Lwów. Laureat Paszportu „Polityki”. Tłumaczenie i wydanie tej książki zostało wsparte przez Unię Europejską w ramach programu House of Europe. - Porfiry Władlenowiczu! Teraz pokażę panu, co myślą o Rosji w Odessie. Mamy dwa filmiki stamtąd. - Spójrzmy na miasto-bohatera! - Dzień dobry! - Dobry. - Co pan myśli o Rosji? - Poszli won. Wojnę wypowiedzieli! Też mi bracia. Nienawidzę ruskich! To nie są ludzie, tylko zombie! Niech siedzą na swojej Syberii i niech do nas nie lezą, niedźwiedzie śmierdzące. Wódki nie ma. Sami wypijemy. - Dobry dzień! - Witam. - A co pan może powiedzieć o Rosji? - Co mogę powiedzieć? Jesteśmy braćmi przecież, jeden kraj, bez względu na to co kto mówi. Nikt i pod żadnym pozorem nas nie rozłączy. Nawet ci faszyści, którzy rozpoczęli wojnę domową w Danbasie... nigdy nie uda się nas rozdzielić. Mamy wspólny język rosyjski i wspólną wielką rosyjską kulturę! Proszę spojrzeć, to jest moja wstęga świętego Jerzego, ale muszę ją chować. To nic, wkrótce nas oswobodzą... - No widzisz, Iwanie, mówiłem, że nikt nas nie rozdzieli. I w Odessie są jeszcze ludzie, których ukraińska propaganda nie zdołała otumanić. A ten pierwszy filmik... to chyba ktoś z Prawego Sektora, ale nie rozumiem, dlaczego mówił po rosyjsku...
Patrycja Gryciuk
Anna Smith, studentka architektury na Uniwersytecie Oksfordzkim, wiąże się z milionerem Siergiejem Taredovem. Dla mężczyzny porzuca nie tylko swoje dotychczasowe życie, ale też młodzieńczą miłość, Lorcana Maidleya. Wkrótce jednak opada złoty brokat i nowa rzeczywistość pokazuje swoją zakulisową odsłonę. Walka o dominację w biznesie biopaliw, emocjonalna szarpanina, chore ambicje i polityka. Anna zaczyna się zastanawiać, dlaczego Siergiej, wiecznie nieobecny i emocjonalnie niedostępny, wybrał właśnie ją. Rozpoczyna się niezwykła gra o miłość, w której role się odwracają, a uczucia wielokrotnie zmieniają kierunek. "Plan. Zostań ze mną" Patrycji Gryciuk to drugi i ostatni tom tej fascynującej historii. Anna Smith, Anna Taredov, a może Anna Maidley. Kilka nazwisk. Jedna dziewczyna. Dwóch mężczyzn. Jedna decyzja. A jeśli to wszystko było już z góry ukartowane?
Planeta Hala. Opowieści z Hali Gąsienicowej
Beata Słama
Gdyby porównać Tatry do Układu Słonecznego, okazałoby się, że jedną z jego najważniejszych planet jest Hala Gąsienicowa. Zupełnie oddzielna, z niezwykłą atmosferą, stanowi szczególną część tatrzańskiego mikrokosmosu. Jeżeli chce się poznać historię chodzenia po Tatrach, warto zacząć właśnie tutaj: usiąść nad Czarnym Stawem, spojrzeć na szczyty wokół, sprawdzić, jakie szlaki tamtędy biegną. Hala łączy różne części Tatr nie tylko geograficznie, ale i symbolicznie, za sprawą dawnych anegdot, opisów z przewodników i opowieści. To także miejsce, w którym chyba każdemu nasuwa się pytanie: dla kogo dziś są góry? By spróbować na nie odpowiedzieć, Beata Słama wraca do czasów, kiedy w Tatry wybierała się jedynie garstka ciekawskich, a wszystko, co widzieli, było nowe. Do czasów zachwytów nad pięknem krajobrazu, góralskim folklorem, błękitem goryczki i fioletem krokusów. Nie mogło w tej opowieści zabraknąć Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Mieczysława Karłowicza, Mariusza Zaruskiego czy Walerego Eljasza. Nie obyłoby się też bez opisów niezwykłych wycieczek Tytusa Chałubińskiego czy trudów wyprawy Bolesława Prusa. Planeta Hala to także historia miejsc, które stały się symbolami Tatr o wiele później, takich jak taborisko Rąbaniska, Murowaniec czy Betlejemka. I wreszcie to osobista historia samej autorki warszawianki, która wybrała Zakopane. Miałam to szczęście, że Hala Gąsienicowa była moim domem, i w głębi duszy czułam, że temu miejscu należy się ode mnie opowieść. Tatry to nie tylko ładne widoki, skały i rośliny; to miejsce, w którym ślad zostawiło wielu ludzi: ci, którzy je odkrywali i nadawali mu nazwy, dbali o nie lub przemierzali je w zachwycie. O nich też chciałam opowiedzieć. Mam nadzieję, że ukazanie się mojej książki będzie również okazją do porozmawiania o tym, co się dzieje w Tatrach dziś: tłumy, komercja, brak przemyślanej polityki ochrony przyrody. I o turystyce tatrzańskiej, która szczególnie w ostatnich latach bardzo się zmieniła: o konsumpcyjnym podejściu do gór, traktowaniu ich jak boiska, knajpy i miejsca do zarabiania pieniędzy, a nie miejsca cennego i unikatowego. Autorka
Planeta Hala. Opowieści z Hali Gąsienicowej
Beata Słama
Gdyby porównać Tatry do Układu Słonecznego, okazałoby się, że jedną z jego najważniejszych planet jest Hala Gąsienicowa. Zupełnie oddzielna, z niezwykłą atmosferą, stanowi szczególną część tatrzańskiego mikrokosmosu. Jeżeli chce się poznać historię chodzenia po Tatrach, warto zacząć właśnie tutaj: usiąść nad Czarnym Stawem, spojrzeć na szczyty wokół, sprawdzić, jakie szlaki tamtędy biegną. Hala łączy różne części Tatr nie tylko geograficznie, ale i symbolicznie, za sprawą dawnych anegdot, opisów z przewodników i opowieści. To także miejsce, w którym chyba każdemu nasuwa się pytanie: dla kogo dziś są góry? By spróbować na nie odpowiedzieć, Beata Słama wraca do czasów, kiedy w Tatry wybierała się jedynie garstka ciekawskich, a wszystko, co widzieli, było nowe. Do czasów zachwytów nad pięknem krajobrazu, góralskim folklorem, błękitem goryczki i fioletem krokusów. Nie mogło w tej opowieści zabraknąć Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Mieczysława Karłowicza, Mariusza Zaruskiego czy Walerego Eljasza. Nie obyłoby się też bez opisów niezwykłych wycieczek Tytusa Chałubińskiego czy trudów wyprawy Bolesława Prusa. Planeta Hala to także historia miejsc, które stały się symbolami Tatr o wiele później, takich jak taborisko Rąbaniska, Murowaniec czy Betlejemka. I wreszcie to osobista historia samej autorki warszawianki, która wybrała Zakopane. Miałam to szczęście, że Hala Gąsienicowa była moim domem, i w głębi duszy czułam, że temu miejscu należy się ode mnie opowieść. Tatry to nie tylko ładne widoki, skały i rośliny; to miejsce, w którym ślad zostawiło wielu ludzi: ci, którzy je odkrywali i nadawali mu nazwy, dbali o nie lub przemierzali je w zachwycie. O nich też chciałam opowiedzieć. Mam nadzieję, że ukazanie się mojej książki będzie również okazją do porozmawiania o tym, co się dzieje w Tatrach dziś: tłumy, komercja, brak przemyślanej polityki ochrony przyrody. I o turystyce tatrzańskiej, która szczególnie w ostatnich latach bardzo się zmieniła: o konsumpcyjnym podejściu do gór, traktowaniu ich jak boiska, knajpy i miejsca do zarabiania pieniędzy, a nie miejsca cennego i unikatowego. Autorka
Wojciech Górecki
"Wojtek Górecki napisał świetną książkę. Jest ona wynikiem jego fascynacji światem nie tak znów odległym od Polski, ale jakże zupełnie nieznanym nam i obcym. I oto, dzięki autorowi Planety Kaukazu, opisani przez niego Czeczeńcy i Inguszowie, Osetyńcy i Abchazi stają się nam znajomi, bliscy, sąsiedzcy. To wielka zasługa autora przyczynić się swoim pisaniem do poznania innych, a przez poznanie do zrozumienia i zbliżenia. Górecki pokonał ogrom trudności, na jakie w tamtych stronach napotyka reporter i dotarł do miejsc najbardziej niedostępnych, gdzie spotkał ludzi niezwykłych, ujmujących nas swoją prostotą i sercem. Pod jego żywym i precyzyjnym piórem nie tylko cały Kaukaz Północny, ale i poszczególne zamieszkujące go społeczności przekształcają się w osobne, małe planety, tak, że w rezultacie otrzymujemy cały bogaty i różnorodny 'Kosmos Kaukaz'. Pasja autora, jego wysiłek, wytrwałość i wiedza dały w sumie książkę stanowiącą jedną z najbardziej wartościowych pozycji w dorobku młodego pokolenia polskich reporterów". Ryszard Kapuściński (o pierwszym wydaniu książki) "Abchazowie są narodem górali i żeglarzy, z kolei mieszkający o tysiąc kilometrów na wschód Kałmucy - narodem żeglarzy i pasterzy. Kałmucja, która geograficznie odnosi się do pasa stepów, stanowi drugą bramę regionu, ale otwartą w kierunku Azji, w stronę koczowniczego Turkiestanu. Pomiędzy oboma biegunami - Kałmucją na wschodzie i Abchazją na zachodzie - rozciąga się planeta Kaukaz". Wojciech Górecki "Jezu, skąd on nabrał takich eksponatów!? Kałmucki prezydent Kirsan Ilumżynow, który gada z kosmitami, dziwak Lew Wozniak z Machaczkały, tajemniczy znikający Bajramow z miasteczka Kuba, archeolog Łowpacze z Majkopu A wszyscy na maleńkiej planecie, o powierzchni podobnej do Szwecji". Jacek Hugo-Bader
Wojciech Górecki
"Wojtek Górecki napisał świetną książkę. Jest ona wynikiem jego fascynacji światem nie tak znów odległym od Polski, ale jakże zupełnie nieznanym nam i obcym. I oto, dzięki autorowi Planety Kaukazu, opisani przez niego Czeczeńcy i Inguszowie, Osetyńcy i Abchazi stają się nam znajomi, bliscy, sąsiedzcy. To wielka zasługa autora przyczynić się swoim pisaniem do poznania innych, a przez poznanie do zrozumienia i zbliżenia. Górecki pokonał ogrom trudności, na jakie w tamtych stronach napotyka reporter i dotarł do miejsc najbardziej niedostępnych, gdzie spotkał ludzi niezwykłych, ujmujących nas swoją prostotą i sercem. Pod jego żywym i precyzyjnym piórem nie tylko cały Kaukaz Północny, ale i poszczególne zamieszkujące go społeczności przekształcają się w osobne, małe planety, tak, że w rezultacie otrzymujemy cały bogaty i różnorodny 'Kosmos Kaukaz'. Pasja autora, jego wysiłek, wytrwałość i wiedza dały w sumie książkę stanowiącą jedną z najbardziej wartościowych pozycji w dorobku młodego pokolenia polskich reporterów". Ryszard Kapuściński (o pierwszym wydaniu książki) "Abchazowie są narodem górali i żeglarzy, z kolei mieszkający o tysiąc kilometrów na wschód Kałmucy - narodem żeglarzy i pasterzy. Kałmucja, która geograficznie odnosi się do pasa stepów, stanowi drugą bramę regionu, ale otwartą w kierunku Azji, w stronę koczowniczego Turkiestanu. Pomiędzy oboma biegunami - Kałmucją na wschodzie i Abchazją na zachodzie - rozciąga się planeta Kaukaz". Wojciech Górecki "Jezu, skąd on nabrał takich eksponatów!? Kałmucki prezydent Kirsan Ilumżynow, który gada z kosmitami, dziwak Lew Wozniak z Machaczkały, tajemniczy znikający Bajramow z miasteczka Kuba, archeolog Łowpacze z Majkopu A wszyscy na maleńkiej planecie, o powierzchni podobnej do Szwecji". Jacek Hugo-Bader
Planeta LEMa. Felietony ponadczasowe
Stanisław Lem
Pierwsze wydanie najlepszych felietonów Stanisława Lema Planeta LEMa. Wszystkie ziemskie sprawy genialnego pisarza. Przenikliwie, krytycznie, ale jak zawsze z poczuciem humoru. Klasyk literatury fantastycznej, myśliciel, futurolog. Powieściopisarz, autor dyktand i w pewnym stopniu także rysownik. Kim jeszcze był Stanisław Lem? Ta książka dowodzi, że krakowski pisarz mistrzostwo osiągnął w jeszcze jednej dziedzinie w pisaniu felietonów. Planeta LEMa to wybór najlepszych felietonów wybitnego twórcy. Imponuje w nich przede wszystkim skala podejmowanych tematów znajdziemy tu teksty, które dotyczą socjologii, informatyki, rozwoju cywilizacji, polityki, historii, literatury Zaskakujące, idące pod prąd komentarze Lema zaintrygują czytelników zainteresowanych polityką i historią. Z kolei miłośnicy literatury odnajdą wiele arcyciekawych interpretacji. I wreszcie to, z czym kojarzymy pisarza futurologia. Prorokował komputeryzację mózgu, autonomiczne samochody, pisał o przewidywaniach dotyczących rozwoju nauki i cywilizacji, ale również o powstaniu warszawskim, politycznych zmianach w Rosji, czy wreszcie o własnym stylu i poetyce. Jak wiele z prognoz Lema się sprawdziło? Czy w takim razie, biorąc pod uwagę jego sceptycyzm i brak wiary w moralny postęp ludzkości, to nie powód do niepokoju? Dlatego właśnie są to felietony najlepsze i ponadczasowe wciąż aktualne, fascynujące i prowokujące do myślenia. Dodatkowo błyskotliwie napisane. Czytane dziś skłaniają do odpowiedzi na postawione przez Lema pytania i prognozy. Są podsumowaniem dorobku autora i uporządkowaniem wiedzy o jego twórczości. Książkę tworzą starannie wybrane felietony z wcześniej wydanych zbiorów Krótkie zwarcia, Moloch, Rasa drapieżców, Dylematy i Sex Wars.
Planeta wirusów. Czy wirusy sterują życiem na Ziemi?
Carl Zimmer
Wirusy są wszędzie. Takie stwierdzenie zapewne cię nie szokuje, zwłaszcza w czasach pandemii COVID-19. Ale czy na pewno? Czy wiesz, że wirusy spadają na ciebie miliardami każdego dnia z najwyższych warstw atmosfery? Że pławisz się w bilionach ich cząstek podczas kąpieli w oceanie, a ich monstrualne wersje żyją w rurkach twojego klimatyzatora? Albo wreszcie – że twoje własne geny usiane są szczątkami dawno już umarłych wirusów, które w prehistorii zaatakowały przodka naszego gatunku, a potem zwyczajnie utknęły w naszym genomie? Carl Zimmer opisuje świat niezwykły; świat, w którym nie rządzimy my, lecz właściwie nieożywione replikatory, maleńkie maszyny potrafiące podporządkować sobie dowolny proces w naszym ciele. Boimy się ich – i słusznie, na wiele chorób wirusowych nie mamy dotąd żadnego lekarstwa. Ale jeśli spojrzymy na wirusy inaczej, poznamy grupę niezwykłych tworów, balansujących na cienkiej granicy między życiem i materią martwą, odpowiedzialnych za krążenie pierwiastków na Ziemi, regulację klimatu całej planety, czy wreszcie – powstanie wiele miliardów lat temu życia takiego, jakim znamy je obecnie.
Planetoid 127 and The Sweizer Pump
Edgar Wallace
Edgar Wallace enjoyed writing science fiction. Planetoid 127, first published in 1929 but reprinted as late 1962, is a short story about an Earth scientist who communicates via wireless with his counterpart on a duplicate Earth orbiting unseen because it is on the opposite side of the Sun. The idea of a mirror Earth or mirror Universe later became a standard subgenre within science fiction. The story also bears similarities to Rudyard Kiplings hard science fiction story Wireless. As we see the first of the two stories, Planetoid 127, is science fiction whilst the second, The Sweizer Pump, is a crime story. Fast-paced, with good twists and turns, an unusual criminal scheme.
Plastikowe M3, czyli czeska pornografia
Petra Hůlová
Plastikowe M3, czyli czeska pornografia to proza, która z całego dorobku literackiego Petry Hůlovej wywołała największą burzę wśród krytyki. Autorka otrzymała za nią Nagrodę Jiřího Ortena (nagroda przyznawana autorom poniżej trzydziestego roku życia), na jej podstawie powstała sztuka teatralna Czeska pornografia (reż. Viktorie Čermáková). Książka ostro prowokuje i wkurza, bawi i zniecierpliwia, wywołuje mimowolne podniecenie i chęć wydania okrzyku „po co to?!”. Bohaterka – trzydziestoletnia praska prostytutka – w lekko postrzelonym monologu z wyjątkową fantazją słowotwórczą odkrywa tajemnice najstarszego zawodu świata. Bezwstydnie opisuje często fałszywą pieśń „wtykacza” (wagina) i „raszpli” (penis). A cały ten seks rozgrywa się w dekoracjach współczesnego digiświata, którego hipokryzję demaskuje równie namiętnie, jak nasze najskrytsze fantazje. Humor, ironia, barwne neologizmy charakteryzujące „te sprawy” i oryginalna narracja sprawiają, że Plastikowe M3... nie jest obsceniczną lekturą dla panów, ale świetną zabawą, choć już po pierwszych kilku stronach czytelnika zaczyna nurtować pytanie, czy autorka przypadkiem nie robi sobie z niego jaj... A Twoja raszpla / Twój wtykacz – jak się ma w digiświecie? Za przekład Plastikowego M3 na język polski tłumaczka książki, Julia Różewicz, otrzymała Nagrodę Literatury na Świecie 2013 w kategorii Nowa Twarz.
Plastikowe M3, czyli czeska pornografia
Petra Hůlová
Plastikowe M3, czyli czeska pornografia to proza, która z całego dorobku literackiego Petry Hůlovej wywołała największą burzę wśród krytyki. Autorka otrzymała za nią Nagrodę Jiřího Ortena (nagroda przyznawana autorom poniżej trzydziestego roku życia), na jej podstawie powstała sztuka teatralna Czeska pornografia (reż. Viktorie Čermáková). Książka ostro prowokuje i wkurza, bawi i zniecierpliwia, wywołuje mimowolne podniecenie i chęć wydania okrzyku „po co to?!”. Bohaterka – trzydziestoletnia praska prostytutka – w lekko postrzelonym monologu z wyjątkową fantazją słowotwórczą odkrywa tajemnice najstarszego zawodu świata. Bezwstydnie opisuje często fałszywą pieśń „wtykacza” (wagina) i „raszpli” (penis). A cały ten seks rozgrywa się w dekoracjach współczesnego digiświata, którego hipokryzję demaskuje równie namiętnie, jak nasze najskrytsze fantazje. Humor, ironia, barwne neologizmy charakteryzujące „te sprawy” i oryginalna narracja sprawiają, że Plastikowe M3... nie jest obsceniczną lekturą dla panów, ale świetną zabawą, choć już po pierwszych kilku stronach czytelnika zaczyna nurtować pytanie, czy autorka przypadkiem nie robi sobie z niego jaj... A Twoja raszpla / Twój wtykacz – jak się ma w digiświecie? Za przekład Plastikowego M3 na język polski tłumaczka książki, Julia Różewicz, otrzymała Nagrodę Literatury na Świecie 2013 w kategorii Nowa Twarz.
Ignacy Krasicki
Ignacy Krasicki Bajki nowe Platon Platon, raz swoje zgromadziwszy ucznie, Wybornie, sztucznie Dowodził, jak to mędrzec panuje nad światy, Sam dzielny, sam bogaty, Jemu się ziemia sili, jemu wschodzą zorze, Pieni się morze: I powietrze, i gwiazdy, i słońce, i nieba Dają, co trzeba. On lotem nieścignionym wybujałej myśli Czy co dzia... Ignacy Krasicki Ur. 3 lutego 1735 r. w Dubiecku (Sanockie) Zm. 14 marca 1801 r. w Berlinie Najważniejsze dzieła: Myszeida (1775), Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (1776), Monachomachia (1778), Pan Podstoli (1778 i 1784), Bajki i przypowieści (1779), Satyry (1779 i 1782), Antymonachomachia (1779), Wojna chocimska (1780) Wybitny polski poeta, prozaik, komediopisarz i publicysta. Kasztelanic chełmski, hrabia, przeznaczony do stanu duchownego ze względu na trudną sytuację materialną rodziny. Od 1766 r. biskup warmiński. Blisko współpracował z królem Stanisławem Augustem w dziele kulturalnego ożywienia kraju. Tworzył w duchu oświecenia (m.in. napisał w latach 1781-83 dwutomową encyklopedię Zbiór potrzebniejszych wiadomości, był twórcą pierwszego pol. czasopisma, (Monitor), ale jego Hymn do miłości ojczyzny (1774) oraz przekład Pieśni Osjana odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu polskiego romantyzmu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Raymond Chandler
To jego ostatnia robota: Philip Marlowe ma śledzić młodą kobietę, nie zna jednak powodu, dla którego zleceniodawcy zależy na tym, żeby nie spuszczać jej z oka. Detektyw wyjeżdża z Los Angeles i trafia do nadmorskiego kurortu Esmeralda. Szybko zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie gra po niewłaściwej stronie. W dodatku jego też ktoś śledzi. Ostatnia powieść Raymonda Chandlera, napisana u schyłku życia, po śmierci ukochanej żony. Kameralna, wyciszona, przejmująca do głębi. Niepodrabialna melancholia słonecznej Kalifornii lat 50. XX wieku, tęsknota za prostym życiem, za bliskością, szczerością związków i relacji. Chandler nigdy nie był tak gorzki.
Raymond Chandler
To jego ostatnia robota: Philip Marlowe ma śledzić młodą kobietę, nie zna jednak powodu, dla którego zleceniodawcy zależy na tym, żeby nie spuszczać jej z oka. Detektyw wyjeżdża z Los Angeles i trafia do nadmorskiego kurortu Esmeralda. Szybko zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie gra po niewłaściwej stronie. W dodatku jego też ktoś śledzi. Ostatnia powieść Raymonda Chandlera, napisana u schyłku życia, po śmierci ukochanej żony. Kameralna, wyciszona, przejmująca do głębi. Niepodrabialna melancholia słonecznej Kalifornii lat 50. XX wieku, tęsknota za prostym życiem, za bliskością, szczerością związków i relacji. Chandler nigdy nie był tak gorzki.