Literatura
Siedem życzeń. Rozmowy o źródłach nadziei
Katarzyna Kasia, Grzegorz Markowski
Ta książka powstała z bezsilności, ale zaowocowała nadzieją. Od ośmiu lat świat przynosi nam kolejne powody do trosk, więc żeby zupełnie nie ulec smętnym nastrojom, zadaliśmy sobie proste pytania: Czego nam dzisiaj najbardziej brakuje? Czego chcielibyśmy dla siebie? Czego chcielibyśmy dla Polski? Tak powstała lista siedmiu życzeń: odwagi, przyszłości, niepodległości, śmiechu, spokoju, bogactwa i szacunku. O każdym z nich porozmawialiśmy z kimś wybitnym, kto zna temat od podszewki. Dzięki temu wiemy, co zrobić, żeby te życzenia się spełniły. A właściwie byśmy sami potrafili je sobie spełnić. Jeśli chcecie poczuć nadzieję, że wbrew temu, jak wygląda dziś, jutro może być lepsze, przeczytajcie siedem inspirujących rozmów na siedem uniwersalnych tematów. I zastanówcie się: Czego wy życzycie Polsce? Agnieszka Holland o odwadze Szymon Malinowski o przyszłości Jarosław Kuisz o niepodległości Dorota Masłowska o śmiechu Andrzej Leder o spokoju Joanna Tyrowicz o bogactwie Jurek Owsiak o szacunku Polacy bardzo lubią narzekać z byle jakich powodów, ale ostatnio również tych poważnych mamy niepokojąco dużo. Ta książka proponuje zmianę trybu myślenia. Zgoda, jest źle. Ale co można zrobić, żeby było lepiej i żebyśmy mogli znowu narzekać wyłącznie z błahych powodów? Arcyciekawi rozmówcy i rozmówczynie Katarzyny Kasi i Grzegorza Markowskiego mają swoje życzenia dla nas wszystkich. A jakie są Wasze? Michał Rusinek Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski doktorka i redaktor, wspólnie prowadzą Szkło kontaktowe w TVN24 oraz spektakularne poranki w Radiu Nowy Świat. Są współautorami podcastu Bardzo Bardzo Serio.
Siedem życzeń. Rozmowy o źródłach nadziei
Katarzyna Kasia, Grzegorz Markowski
Ta książka powstała z bezsilności, ale zaowocowała nadzieją. Od ośmiu lat świat przynosi nam kolejne powody do trosk, więc żeby zupełnie nie ulec smętnym nastrojom, zadaliśmy sobie proste pytania: Czego nam dzisiaj najbardziej brakuje? Czego chcielibyśmy dla siebie? Czego chcielibyśmy dla Polski? Tak powstała lista siedmiu życzeń: odwagi, przyszłości, niepodległości, śmiechu, spokoju, bogactwa i szacunku. O każdym z nich porozmawialiśmy z kimś wybitnym, kto zna temat od podszewki. Dzięki temu wiemy, co zrobić, żeby te życzenia się spełniły. A właściwie byśmy sami potrafili je sobie spełnić. Jeśli chcecie poczuć nadzieję, że wbrew temu, jak wygląda dziś, jutro może być lepsze, przeczytajcie siedem inspirujących rozmów na siedem uniwersalnych tematów. I zastanówcie się: Czego wy życzycie Polsce? Agnieszka Holland o odwadze Szymon Malinowski o przyszłości Jarosław Kuisz o niepodległości Dorota Masłowska o śmiechu Andrzej Leder o spokoju Joanna Tyrowicz o bogactwie Jurek Owsiak o szacunku Polacy bardzo lubią narzekać z byle jakich powodów, ale ostatnio również tych poważnych mamy niepokojąco dużo. Ta książka proponuje zmianę trybu myślenia. Zgoda, jest źle. Ale co można zrobić, żeby było lepiej i żebyśmy mogli znowu narzekać wyłącznie z błahych powodów? Arcyciekawi rozmówcy i rozmówczynie Katarzyny Kasi i Grzegorza Markowskiego mają swoje życzenia dla nas wszystkich. A jakie są Wasze? Michał Rusinek Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski doktorka i redaktor, wspólnie prowadzą Szkło kontaktowe w TVN24 oraz spektakularne poranki w Radiu Nowy Świat. Są współautorami podcastu Bardzo Bardzo Serio.
Patricia Highsmith
Zbiór siedemnastu opowiadań, w których autorka, mistrzyni obserwacji, burzy konwencjonalne opinie o słabej kobiecie. Ironizując, z lekkim dystansem, nie boi się powiedzieć wprost tego, na co innym brakuje odwagi w czasach politycznej poprawności: kobieta potrafi być potworem, sadystką, cyniczną intrygantką, a wszystko po to, by... pełnić rolę przypisaną jej w świecie rządzonym przez mężczyzn. Bo też ogólny wydźwięk tych opowiadań to gorzka, choć niepozbawiona elementów humorystycznych, ocena obu płci. Nigdzie w twórczości Patricii Highsmith nie występują bardziej zjadliwie prześmiewcze szkice postaci niż te, które znalazły się w opowiadaniach tego tomu. Jeszcze raz znalazła potwierdzenie opinia Grahama Greena o kunszcie Highsmith to poetka zrozumienia. Patricia Highsmith jest często nazywana autorką kryminałów, co brzmi trochę tak, jakby Picassa nazywać kreślarzem Cleveland Plain Dealer
Patricia Highsmith
Zbiór siedemnastu opowiadań, w których autorka, mistrzyni obserwacji, burzy konwencjonalne opinie o słabej kobiecie. Ironizując, z lekkim dystansem, nie boi się powiedzieć wprost tego, na co innym brakuje odwagi w czasach politycznej poprawności: kobieta potrafi być potworem, sadystką, cyniczną intrygantką, a wszystko po to, by... pełnić rolę przypisaną jej w świecie rządzonym przez mężczyzn. Bo też ogólny wydźwięk tych opowiadań to gorzka, choć niepozbawiona elementów humorystycznych, ocena obu płci. Nigdzie w twórczości Patricii Highsmith nie występują bardziej zjadliwie prześmiewcze szkice postaci niż te, które znalazły się w opowiadaniach tego tomu. Jeszcze raz znalazła potwierdzenie opinia Grahama Greena o kunszcie Highsmith to poetka zrozumienia. Patricia Highsmith jest często nazywana autorką kryminałów, co brzmi trochę tak, jakby Picassa nazywać kreślarzem Cleveland Plain Dealer
Patricia Highsmith
Zbiór siedemnastu opowiadań, w których autorka, mistrzyni obserwacji, burzy konwencjonalne opinie o słabej kobiecie. Ironizując, z lekkim dystansem, nie boi się powiedzieć wprost tego, na co innym brakuje odwagi w czasach politycznej poprawności: kobieta potrafi być potworem, sadystką, cyniczną intrygantką, a wszystko po to, by... pełnić rolę przypisaną jej w świecie rządzonym przez mężczyzn. Bo też ogólny wydźwięk tych opowiadań to gorzka, choć niepozbawiona elementów humorystycznych, ocena obu płci. Nigdzie w twórczości Patricii Highsmith nie występują bardziej zjadliwie prześmiewcze szkice postaci niż te, które znalazły się w opowiadaniach tego tomu. Jeszcze raz znalazła potwierdzenie opinia Grahama Greena o kunszcie Highsmith to poetka zrozumienia. Patricia Highsmith jest często nazywana autorką kryminałów, co brzmi trochę tak, jakby Picassa nazywać kreślarzem Cleveland Plain Dealer
Siedmiopiętrowa pagoda. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich
Praca zbiorowa
Kiedy ojczulek Tang opuszczał mieszkanie, jego żona karmiła akurat kury na podwórzu. Wyszedłszy przed bramę, natknął się na Ahu – sąsiada z pierwszego piętra, który jak zwykle majstrował coś przy swojej furgonetce. […] Na widok Tanga uśmiechnął się od ucha do ucha i zawołał: Drugi wujaszku! Choć właśnie tak nakazywały reguły starszeństwa, choć w przeszłości Ahu zwracał się już do niego w ten sposób, Tang wyraźnie przestraszył się tego okrzyku. […] Z początku sądził, że to zakłopotanie było powodem nietypowej dla Ahu grzeczności, […] ale kiedy w parę godzin później wrócił do mieszkania, zrozumiał jak bardzo się mylił. Któż by pomyślał, że pod jego nieobecność w domu zdarzy się taka tragedia? Siedmiopiętrowa pagoda – fragment opowiadania Samotna, stara pagoda – jedyna pozostałość po dawnych czasach, wypełniająca nieznośną ciszę melodyjnym dźwiękiem dzwonków – do czasu… Tajemnicze zgony gołębi w zasnutym smogiem Pekinie. Niezwykła przyjaźń starej śpiewaczki operowej i ubogiego chłopca, doniosła rola zupy z kiszonki na zachodniochińskiej wsi, codzienne bolączki nocnej zmiany komisariatu policji oraz rozwiązanie zagadki, jak też można zasłużyć sobie na przydomek „Zdechł Ptak”. Te i inne, niezwykle różnorodne wątki znajdziemy w niniejszym tomiku, zawierającym perełki spośród współczesnych opowiadań chińskich, stworzone przez czołowych pisarzy Kraju Środka. To niezwykła podróż przez różne zakątki Chin – nowoczesnych, a jednak wciąż tak tradycyjnych.
Siedmiopiętrowa pagoda. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich
Praca zbiorowa
Kiedy ojczulek Tang opuszczał mieszkanie, jego żona karmiła akurat kury na podwórzu. Wyszedłszy przed bramę, natknął się na Ahu – sąsiada z pierwszego piętra, który jak zwykle majstrował coś przy swojej furgonetce. […] Na widok Tanga uśmiechnął się od ucha do ucha i zawołał: Drugi wujaszku! Choć właśnie tak nakazywały reguły starszeństwa, choć w przeszłości Ahu zwracał się już do niego w ten sposób, Tang wyraźnie przestraszył się tego okrzyku. […] Z początku sądził, że to zakłopotanie było powodem nietypowej dla Ahu grzeczności, […] ale kiedy w parę godzin później wrócił do mieszkania, zrozumiał jak bardzo się mylił. Któż by pomyślał, że pod jego nieobecność w domu zdarzy się taka tragedia? Siedmiopiętrowa pagoda – fragment opowiadania Samotna, stara pagoda – jedyna pozostałość po dawnych czasach, wypełniająca nieznośną ciszę melodyjnym dźwiękiem dzwonków – do czasu… Tajemnicze zgony gołębi w zasnutym smogiem Pekinie. Niezwykła przyjaźń starej śpiewaczki operowej i ubogiego chłopca, doniosła rola zupy z kiszonki na zachodniochińskiej wsi, codzienne bolączki nocnej zmiany komisariatu policji oraz rozwiązanie zagadki, jak też można zasłużyć sobie na przydomek „Zdechł Ptak”. Te i inne, niezwykle różnorodne wątki znajdziemy w niniejszym tomiku, zawierającym perełki spośród współczesnych opowiadań chińskich, stworzone przez czołowych pisarzy Kraju Środka. To niezwykła podróż przez różne zakątki Chin – nowoczesnych, a jednak wciąż tak tradycyjnych.
Kazimierz Korkozowicz
Akcja tej kryminalnej powieści toczy się we Francji, głównie w Paryżu, ale też w Neuilly oraz Pontoise, w kilkanaście lat po wojnie. Właśnie tam nasz rodak – Kamil Brańczyc przypadkowo spotkał monsieur Raoula Bonivarde’a, pułkownika francuskiego ruchu oporu Resistance, a swojego dowódcę w oddziale grupy wywiadowczej o krypt. Annabella. W czasie rozmowy poruszyli temat ich spalonej – w wyniku zdrady – akcji w Montfort, gdzie stracili pięciu swych towarzyszy broni, którzy zmarli w wyniku tortur. Szefem gestapo w Montfort był w tym czasie Alzatczyk, Walter Clestil. Pułkownik szukał go od tamtej pory, ale dopiero niedawno wpadł na jego ślad. Faszysta pod zmienionym nazwiskiem mieszkał w Paryżu. Bonivarde poprosił Brańczyca o pomoc w realizacji tej sprawy, na co ten chętnie się zgodził. Żyjąca w przepychu Alicja Lavery, żona Bena – prawnika, od dłuższego czasu była szantażowana przez nieznaną jej osobę, przez co straciła już fortunę. Swojemu zaborczemu mężowi nic o tym nie mówiła, gdyż szantaż dotyczył jej zdrady małżeńskiej. Sprawy tej domyślał się jednak jej lokaj Piotr Becher, nad wyraz wścibski typ. Ewa Fontenay była sekretarką Monda w jego agencji teatralnej. Starał się ją poderwać Filip Volbert przychodzący do jej szefa. Ewa mieszkała w Neuilly, wynajmując mieszkanie w domu emerytowanego profesora Tomasza Varese’a. Będąc w pracy, pod biurkiem Monda, sekretarka znalazła starą kopertę zaadresowaną: sturmfuhrer Clestil. Ben Lavery zaprosił – do swojej posiadłości w Pontoise – gości. I właśnie tam doszło do zamachu na życie panny Fontenay. Kto był sprawcą zamachu? Kto będzie zabity i przez kogo? Kto był szefem gestapo? Kto mu doniósł o akcji Resistance? Kto szantażował panią Lavery? Wiele pytań, wiele odpowiedzi. Dodam tylko, że śledztwo w sprawie zdarzenia w Pontoise prowadził komisarz Allenbeck z Paryża i komisarz Fournier z miejscowego komisariatu. Korkozowicz nieźle zakręcił ten kryminał. Podejrzany o coś jest prawie każdy. Prawie każdy też coś ukrywa. Tropy mylą się, przecinają, schodzą, rozchodzą; idą w tę i we w tę, do przodu i nazad, tam i z powrotem, w jedną i drugą stronę, a czasami dokoła. Niezły galimatias, prawdziwy węzeł gordyjski, a nawet puszka Pandory. A co z naszym rodakiem Brańczycem? O niego się nie martwcie, on nam wstydu nie przyniósł, a wręcz przeciwnie. [Robert Żebrowski, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem KAW (Warszawa 1975) w nakładzie 100 000 + 260 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 45. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Ajschylos
Siedmiu przeciw Tebom to utwór Ajschylosa, jednego z najwybitniejszych, obok Sofoklesa i Eurypidesa, tragików ateńskich. Powszechnie uważany za rzeczywistego twórcę tragedii greckiej. Dramat opisuje wyprawę siedmiu wodzów w obronie praw do tronu Polinika, który walczył ze swoim bratem Eteoklesem. Każdy z wodzów oblegał jedną z siedmiu bram Teb.
Ludvík Vaculík
Baśniowo-realistyczna opowieść o miłości syna do ojca i ojca do syna. Jedna z najważniejszych książek w historii literatury czeskiej! Lektura niełatwa, ale obowiązkowa.
Siekierezada albo Zima leśnych ludzi
Edward Stachura
"Siekierezada" to dzieło skupiające w sobie najlepsze cechy całego dorobku literackiego Edwarda Stachury. To opowieść o ciężkiej pracy przy wyrębie lasu, o przyjaźni, miłości i śmierci. Bohater "Siekierezady" Janek Pradera jest w zasadzie z tej samej gildii co jego poprzednik z "Całej jaskrawości" Edmunt Szerucki, wydaje się też podobny do narratora wczesnych opowiadań. Jest mianowicie wędrowcem. Podróżowanie Stachury stało się znakiem-symbolem dla jego czytelników. I podstawą późniejszego budowania mitu poety w drodze, poety bez ograniczeń, wolnego obywatela świata. Janek Pradera jest przeto człowiekiem wolnym, co nie znaczy, że ignorującym jakąkolwiek postać zakotwiczenia. Ma przecież damę swojego serca, Gałązkę Jabłoni, nie do końca zresztą wiadomo, czy postać realną, czy może raczej poetycki miraż. W każdym razie Gałązka Jabłoni jawi się czasem Praderze jedynym sensownym wektorem i punktem odniesienia, być może potencjalną przystanią i celem. Wędrowiec musi jednak za swoją wolność płacić. Jest wszak obcym dla innych, których w drodze spotyka, niełatwo mu znaleźć przyjaźń, niełatwo dzielić się swoją poetycką wrażliwością. Warto do "Siekierezady" powracać, bo niewiele jest w naszej literaturze książek, wydawałoby się, tak lekko napisanych i tak przejmujących zarazem. [Mirosław Pęczak, polityka.pl] Powieść najwyższych literackich lotów, a jednocześnie prosta i w tej prostocie piękna, urokliwa, kojąca. Świat wykreowany przez autora nie jest bajką - to okrutna, pełna cierpienia codzienność zawierająca tęsknotę za miłością, walkę o byt i alkoholowe kojenie ran. To proza za którą można pokochać Stachurę i wniknąć w jego odczuwanie na zawsze. [Łukasz, lubimyczytac.pl] Główny bohater "Siekierezady", Janek Pradera, uciekając od wspomnień i dotychczasowego życia, zatrudnia się przy wyrębie lasu gdzieś na Ziemiach Odzyskanych. Tam poznaje ludzi miejscowych, głównie przesiedleńców, zżywa się z nimi i żyje tak jak oni. Wywija razem z nimi siekierą, pije bimber i chodzi na zabawy. Ale choć to proste życie ma dla niego nieodparty urok, nie pozwala mu do końca uciec od dawnych problemów i tęsknoty. Silnym środkiem wyrazu użytym w "Siekierezadzie" jest język. Autor swobodnie żongluje słowami, interpunkcją, wielością epitetów. Bierze sobie jakąś myśl i obudowuje zręcznymi sformułowaniami. Akcji jako takiej nie ma tu dużo, ale narracja mknie szybko, narrator snuje liczne dygresje i zręcznie przeskakuje z tematu na temat. W warstwie językowej książka jest naprawdę niepowtarzalna. Książka daje też wiele okazji do uśmiechu i w toku lektury chciałoby się ją wręcz nazwać optymistyczną. Jednak im bardziej się zagłębiamy w treść, tym częściej ten optymizm jest przetykany uczuciami zgoła odmiennymi - nostalgią, smutkiem i jakimś nieokreślonym niepokojem. Choćby i dla tego przeplatania się uśmiechu i nostalgii warto "Siekierezadę" przeczytać. [stock, biblionetka.pl] Ależ to była przyjemność! Książka dla fanów pięknego języka i zwykłych historii, opowiedzianych w sposób niezwykły. Gałązka Jabłoni i ta mgła, ta mgła... Książka wyjątkowa, pełna miłości i strachu jednocześnie. Tak prawdziwa. Bardzo polecam. [Aniuta, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. FILM "SIEKIEREZADA" Książka została sfilmowana przez Witolda Leszczyńskiego. Premiera odbyła się w roku 1985. W filmie tym wystąpili m.in.: Edward Żentara, Ludwik Pak, Daniel Olbrychski, Franciszek Pieczka, Marta Żentara, Ludwik Benoit. Film został obsypany nagrodami: Złote Lwy Gdańskie 1986, Złote Grono, Łagów 1986, Nagroda Forum Młodego Kina, Berlin 1987. Kreujący główną rolę Edward Żentara został uhonorowany Złotym Ekranem (1986) oraz Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego (1987). TŁUMACZENIA "SIEKIEREZADY" Książka ta została przetłumaczona na bułgarski, czeski, hiszpański, słowacki i węgierski. WIKICYTATY Z "SIEKIEREZADY" https://pl.wikiquote.org/wiki/Siekierezada_albo_Zima_le%C5%9Bnych_ludzi Projekt okładki: Justyna Niedzińska.
Władysław Reymont
„Sielanka„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. „Jakiś ogromny chłop bez surduta, z czerwoną głową, tańczył na przodzie, porywając za sobą tłustą dziewczynę. Machał serwetą i schrypłym głosem, przytupując ogniście, ryczał: — Mazur, wszystkie pary, mazurr!… Rżał jak źrebiec i z pasją szaloną rzucał się po sali, przebiegał, bił obcasami w podłogę, zakręcał, przestawał, a co chwila wołał: — Z życiem, panowie! Z życiem! Rum, rum! Dyź! dyź! dyź! I znowu biegł, a za nim waliła ciżba ludzka, niby ogromna fala, przelewała się z końca w koniec sali, porwana muzyką, której szalony, pijacki rytm z dziką siłą porywał w wir, w zapamiętanie, w szał.” Fragment książki „Sielanka”
Władysław Reymont
„Sielanka„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. „Jakiś ogromny chłop bez surduta, z czerwoną głową, tańczył na przodzie, porywając za sobą tłustą dziewczynę. Machał serwetą i schrypłym głosem, przytupując ogniście, ryczał: — Mazur, wszystkie pary, mazurr!… Rżał jak źrebiec i z pasją szaloną rzucał się po sali, przebiegał, bił obcasami w podłogę, zakręcał, przestawał, a co chwila wołał: — Z życiem, panowie! Z życiem! Rum, rum! Dyź! dyź! dyź! I znowu biegł, a za nim waliła ciżba ludzka, niby ogromna fala, przelewała się z końca w koniec sali, porwana muzyką, której szalony, pijacki rytm z dziką siłą porywał w wir, w zapamiętanie, w szał.” Fragment książki „Sielanka”
Władysław Reymont
„Sielanka„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. „Jakiś ogromny chłop bez surduta, z czerwoną głową, tańczył na przodzie, porywając za sobą tłustą dziewczynę. Machał serwetą i schrypłym głosem, przytupując ogniście, ryczał: — Mazur, wszystkie pary, mazurr!… Rżał jak źrebiec i z pasją szaloną rzucał się po sali, przebiegał, bił obcasami w podłogę, zakręcał, przestawał, a co chwila wołał: — Z życiem, panowie! Z życiem! Rum, rum! Dyź! dyź! dyź! I znowu biegł, a za nim waliła ciżba ludzka, niby ogromna fala, przelewała się z końca w koniec sali, porwana muzyką, której szalony, pijacki rytm z dziką siłą porywał w wir, w zapamiętanie, w szał.” Fragment książki „Sielanka”
Maciej Szukiewicz
Sielanka Szli oparci o siebie ramieniem i twarzą -- -- Niepomni świata, ludzi, czasu i przestrzeni, Nie słyszeli, co świerki nad głową ich gwarzą, Nie widzieli, że słońce gór szczyty rumieni, Nie czuli, że chłód bagien, snując się już w lesie, Białą, wilgotną zmorą pada na pierś ziemi I że to mech puszysty pod ich stopą gnie się, Tłumiąc odgłosy kroków pieszczoty miękkiemi, I że oto na niebie, z wolna i nieśmiało, Noc błysnęła skrą złotą, drobniuchną i małą, I majestat swój mnożąc wciąż większym gwiazd rojem, Przestwory napełniła ciszą i spokojem. [...]Maciej SzukiewiczUr. 13 maja 1870 w Sztokholmie Zm. 28 września 1943 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Rymy i rytmy; Na głębiach. Poemat; Śnieg. Baśń ludowa; Z ziemi fiordów i fieldów. Luźne kartki z podróży Pisarz, tłumacz, krytyk teatralny, historyk literatury, historyk sztuki. Urodził się w Sztokholmie, dokąd wyemigrowali jego rodzice po upadku powstania styczniowego, w którym oboje brali udział. W 1872 r. rodzina osiadła w Krakowie, gdzie Maciej ukończył gimnazjum i debiutował jako poeta w czasopiśmie ,,Przyszłość" (1890). Następnie studiował w Pradze chemię technologiczną, by po trzech latach przenieść się na historię sztuki na wydziale filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Krakowie wszedł w środowisko cyganerii artystycznej i początkowo objął buławę po Tadeuszu Micińskim w rodzącym się środowisku Młodej Polski. Wysoko ceniono wówczas jego talent poetycki. W imieniu młodzieży akademickiej przemawiał podczas odsłonięcia pomnika Mickiewicza. W 1896 r. podjął korespondencję ze Stanisławem Przybyszewskim i przetłumaczył jeden z jego dramatów (Das grosse Glück, w tł. pol. Dla szczęścia). Wkrótce w środowisku krakowskiej bohemy został zdetronizowany przez Przybyszewskiego, sam zaś wybrał stabilizację życiową. Tłumaczył literaturę czeską. Publikował w wielu krakowskich czasopismach wiersze oraz szkice z zakresu historii sztuki. W 1899 r. podjął pracę w Muzeum Narodowym w Krakowie, gdzie został kustoszem, a w 1900 r. objął posadę w muzeum w Domu Jana Matejki w Krakowie (napisał następnie wiele prac i studiów poświęconych temu artyście).Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Eliza Orzeszkowa
Eliza Orzeszkowa Sielanka nieróżowa ISBN 978-83-288-2592-5 Z szerokich i ludnych ulic miasta, ku krętym i cichym uliczkom zarzecznego przedmieścia, biegła dziewczynka dziesięcioletnia, chuda, zwinna, w grubéj spodnicy przepasującéj podartą koszulę, z bosemi stopami i ogromnemi włosy, śród których mieszały się połyski złota i miedzi. Biegła szybko, czarne, zapadłe oczy, szeroko otwierała i od chwili do chwili, podnosząc, to opuszczając ramiona, zdawała się trzepotać ... Eliza Orzeszkowa Ur. 6 czerwca 1841 r. w Miłkowszczyźnie Zm. 18 maja 1910 r. w Grodnie Najważniejsze dzieła: Nad Niemnem (1888), Cham (1888), Meir Ezofowicz (1878), Gloria victis (1910), Dobra pani (1873), A...B...C... (1873), Niziny (1885), Dziurdziowie (1885) Polska pisarka nurtu pozytywizmu znana pod nazwiskiem męża, Piotra Orzeszko, nazwisko rodowe: Korwin-Pawłowska. Publikowała pod pseudonimami: E.O., Bąk, Wa-Lit-No, Li...ka, Gabriela, Litwinka. Pierwszymi jej tekstami były powieści tendencyjne (Marta 1873); cele swojej wczesnej twórczości przedstawiła w rozprawach: Kilka uwag nad powieścią (1866) i Listy o literaturze (1873). Drugim etapem pisarskim Orzeszkowej był realizm (Nad Niemnem), oscylujący niekiedy w kierunku naturalizmu (Dziurdziowie). Teoretycznoliterackie opracowanie założeń powieści realistycznej znalazło się w rozprawie O powieściach T.T. Jeża z rzutem oka na powieść w ogóle (1879). Późne utwory noszą cechy prozy modernistycznej (tom Gloria victis). Najsłynniejsza powieść Orzeszkowej, Nad Niemnem, dotyczy tematu tożsamości narodowej, będąc jednocześnie uczczeniem powstania styczniowego, w którym autorka czynnie brała udział. Samo powstanie było bardzo ważną częścią jej życia - w swoim domu ukrywała ostatniego dyktatora tego zrywu narodowego, Romualda Traugutta, osobiście też organizowała zaopatrzenie i pomoc lekarską dla powstańców. Pisarka utrzymywała ścisłe kontakty ze środowiskiem literackim: M. Konopnicka była jej bliską przyjaciółką jeszcze z pensji; ożywiona korespondencja łączyła Orzeszkową z L. Méyetem i Z. Miłkowskim; była związana z tygodnikiem Bluszcz. Nominowana do Nagrody Nobla w 1905 r., przegrała jednak z H. Sienkiewiczem. Twierdziła, że literatura powinna odpowiadać za los społeczeństwa. autor: Bartłomiej Sandomierski Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Szymon Szymonowic
Sielanki to najważniejsze dzieło Szymona Szymonowica. W dwudziestu utworach, wydanych w 1614 r. w Zamościu, widoczne są odwołania do Teokryta, twórcy sielanki jako gatunku literackiego, oraz do Wergiliusza i Jana Kochanowskiego. Sielanki napisane są językiem wykwintnym, poetyckim, o jasnej strukturze składniowej. Odegrały wielką rolę w rozwoju twórczości sielankowej. Ukazały się w momencie popularności i dużego zapotrzebowania na literaturę tego rodzaju. W zbiorze Sielanek znalazł się, niezaliczany do tytułowego gatunku, utwór Żeńcy. Stanowi on realistyczny obraz z życia wiejskiego. W scenie pracy żeńców bierze udział troje bohaterów: łagodna Oluchna, sprytna Pietrucha oraz Starosta, okrutny mężczyzna, który nadzoruje prace polowe i pogania żeńców batem.
Sielankowanie pod Tatrami. Życie codzienne i niecodzienne Zakopanego w XIX wieku
Agnieszka Lisak
Partner wydania: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem Zanim pod Tatrami zaczęli się regularnie pojawiać turyści, Zakopane zamieszkiwał lud na pół dziki, chytry i chciwy. Rafał Malczewski pisał zaś, że zmienna aura Zakopanego kładła zdrowego w bety, halny wiatr wytracał chorych na płuca, z silniejszych robił alkoholików. Jak więc doszło do tego, że to miejsce niebezpieczne dla kieszeni i groźne dla zdrowia stało się ulubionym celem turystycznym Polaków, a dla wielu artystów, pisarzy i kompozytorów domem? Agnieszka Lisak postanowiła znaleźć odpowiedź na to pytanie. Zmieniające się warunki życia, rozwijający się transport, dzięki któremu miejscowość zyskała łączność ze światem, a także coraz większa popularność wędrowania bez praktycznego celu, czyli turystyki. Na kartach tej książki nie brakuje też popularyzatorów Zakopanego. Nie tylko Tytusa Chałubińskiego, najbardziej znanego miłośnika Tatr, ale i księdza Stolarczyka, Sabały, Walerego Eljasza-Radzikowskiego czy Stanisława Barabasza. Ludzi, którzy rozsławili urok sielankowania pod Tatrami.
Bolesław Prus
„Sieroca dola” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Jaś był dzieckiem potulnem, uczył się i słuchał. Ludzie obcy, jak naprzykład goście i folwarczna służba, mniemali, że chłopczyk ten był nierównie lepszy od dzieci pana Piotra i jego małżonki. Na nieszczęście, pan Piotr, odznaczający się, jak wiadomo, trzeźwym umysłem, dopatrywał w nim wiele wad. Według jego opinji, Jaś był dziki, bo uciekał przed gośćmi, był skryty — bo niewiele mówił, a choć robił, co mu kazano, musiał to zapewne robić niechętnie. Najbardziej potępiał go pan Piotr za zaciętość.”
Bolesław Prus
„Sieroca dola” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Jaś był dzieckiem potulnem, uczył się i słuchał. Ludzie obcy, jak naprzykład goście i folwarczna służba, mniemali, że chłopczyk ten był nierównie lepszy od dzieci pana Piotra i jego małżonki. Na nieszczęście, pan Piotr, odznaczający się, jak wiadomo, trzeźwym umysłem, dopatrywał w nim wiele wad. Według jego opinji, Jaś był dziki, bo uciekał przed gośćmi, był skryty — bo niewiele mówił, a choć robił, co mu kazano, musiał to zapewne robić niechętnie. Najbardziej potępiał go pan Piotr za zaciętość.”
Bolesław Prus
Utwór Sieroca dola opowiada o losach pewnego chłopca, który po śmierci najpierw ojca, a potem matki traci wszelką podporę w swym życiu. Jest skazany na łaskę i niełaskę obcych ludzi. Bolesław Prus - polski powieściopisarz, nowelista i publicysta okresu pozytywizmu. Jest autorem siedmiu powieści oraz kilkunastu nowel i opowiadań. Jego twórczość prozatorska należy do największych osiągnięć literatury polskiej. Popularność przyniosły mu powieści realistyczne Placówka, Lalka i Emancypantki oraz powieść historyczna rozgrywająca się w starożytnym Egipcie Faraon.
Bolesław Prus
„Sieroca dola” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Jaś był dzieckiem potulnem, uczył się i słuchał. Ludzie obcy, jak naprzykład goście i folwarczna służba, mniemali, że chłopczyk ten był nierównie lepszy od dzieci pana Piotra i jego małżonki. Na nieszczęście, pan Piotr, odznaczający się, jak wiadomo, trzeźwym umysłem, dopatrywał w nim wiele wad. Według jego opinji, Jaś był dziki, bo uciekał przed gośćmi, był skryty — bo niewiele mówił, a choć robił, co mu kazano, musiał to zapewne robić niechętnie. Najbardziej potępiał go pan Piotr za zaciętość.”
Mirosław Piotr Jabłoński
Czy jakikolwiek gatunek literacki potrafi realniej uchwycić rzeczywistość niż fantastyka? Zbiór 11 opowiadań, w których autor snuje opowieści "prawdziwe do szpiku kości". Inscenizuje relacje między realnie istniejącymi osobami (np. Orson Welles czy Humphrey Bogart), opisuje odwieczne ludzkie namiętności i wiarygodnie oddaje psychologię postaci. Te błyskotliwe, wciągające, a czasem również zabawne miniaturki są niezwykle życiowe, a drobne wątki fantastyczne tylko podsycają ten realizm. Utwory były uprzednio publikowane w rozlicznych antologiach i czasopismach, a także w prasie polonijnej. Pozycja obowiązkowa dla fanów pisarstwa Arthura C. Clarka czy Henry'ego Kuttnera.
Mirosław Piotr Jabłoński
Czy jakikolwiek gatunek literacki potrafi realniej uchwycić rzeczywistość niż fantastyka? Zbiór 11 opowiadań, w których autor snuje opowieści "prawdziwe do szpiku kości". Inscenizuje relacje między realnie istniejącymi osobami (np. Orson Welles czy Humphrey Bogart), opisuje odwieczne ludzkie namiętności i wiarygodnie oddaje psychologię postaci. Te błyskotliwe, wciągające, a czasem również zabawne miniaturki są niezwykle życiowe, a drobne wątki fantastyczne tylko podsycają ten realizm. Utwory były uprzednio publikowane w rozlicznych antologiach i czasopismach, a także w prasie polonijnej. Pozycja obowiązkowa dla fanów pisarstwa Arthura C. Clarka czy Henry'ego Kuttnera.
Mirosław Piotr Jabłoński
Czy jakikolwiek gatunek literacki potrafi realniej uchwycić rzeczywistość niż fantastyka? Zbiór 11 opowiadań, w których autor snuje opowieści "prawdziwe do szpiku kości". Inscenizuje relacje między realnie istniejącymi osobami (np. Orson Welles czy Humphrey Bogart), opisuje odwieczne ludzkie namiętności i wiarygodnie oddaje psychologię postaci. Te błyskotliwe, wciągające, a czasem również zabawne miniaturki są niezwykle życiowe, a drobne wątki fantastyczne tylko podsycają ten realizm. Utwory były uprzednio publikowane w rozlicznych antologiach i czasopismach, a także w prasie polonijnej. Pozycja obowiązkowa dla fanów pisarstwa Arthura C. Clarka czy Henry'ego Kuttnera.
Paweł Sołtys
Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic. Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli. Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał. Marek Bieńczyk
Paweł Sołtys
Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic. Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli. Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał. Marek Bieńczyk
Bruno Schulz
Bruno Schulz Sklepy cynamonowe Sierpień 1 W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszałamiających dni letnich. Wertowaliśmy, odurzeni światłem, w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek. Adela wracała w świetliste poranki, jak Pomona z ognia dnia rozżagwionego, wysypując z koszyka barwną urodę słońca lśniące, ... Bruno Schulz Ur. 12 lipca 1892 w Drohobyczu Zm. 19 listopada 1942 tamże Najważniejsze dzieła: Xięga bałwochwalcza (grafiki, 1920-1922), Sklepy cynamonowe (opowiadania, 1934), Sanatorium pod Klepsydrą (opowiadania, 1937) Prozaik i artysta-plastyk. Pochodził ze zasymilowanej rodziny żydowskiej. Studiował architekturę na Uniwersytecie Lwowskim, lecz nie ukończył jej z powodów zdrowotnych. W czasie I Wojny Światowej przez pewien czas uczęszczał do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Później pracował w rodzinnym Drohobyczu jako nauczyciel. Schulz debiutował dzięki zainteresowaniu, jakie wobec jego prozy i osoby żywiła Zofia Nałkowska. W ogóle jego proza fascynowała innych pisarzy, takich jak Witkacy czy Gombrowicz. Po wojnie promotorami jego twórczości byli Artur Sandauer i Jerzy Ficowski. Zarówno proza, jak i prace plastyczne Schulza ujawniają tendencję do przekształcania rzeczywistości w mit bądź w wizję rodem ze snu, jak również silną fascynację erotyką o zabarwieniu masochistycznym. Groteskowy obraz świata sprzyjał przy tym okazjonalnym przebłyskom poczucia humoru. Najbardziej charakterystyczną cechą pisarstwa Schulza jest jednak język - gęsty, metaforyczny i poetycki. Schulz zginął w Drohobyczu podczas wojny, zastrzelony przez Niemca. Zaginął też wówczas rękopis jego niedokończonej powieści, zatytułowanej Mesjasz. W 2001 odnaleziono w Drohobyczu wykonane przez Schulza freski, przeniesione do Jerozolimy przez instytut Yad Vashem. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Paweł Sołtys
Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic. Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli. Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał. Marek Bieńczyk
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Sierpniowe złote muchy... Sierpniowe złote muchy lecą, promienie słońca bystro świecą — taki mnie smutek, żal porywa, aż ręka dłonią wzrok przykrywa. Nie chcę na światło patrzeć Boże, gdy serce być, gdzie chce — nie może, gdy wola losu nieugięta ruch mój i wolę moją pęta. Nie tęsknię ja za niczym takiem, czego bym nie chciał, będąc ptakiem; za wszystkim tęsknię, co w swej sferze orzeł pod skrzydeł łuki bierze. Któż tak ukochał słońca wyże, gdzie wrą atomy światła chyże, wre atmosfera i w krysztale nieba stopione wrą korale? [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Na Skalnym Podhalu (1910), Legenda Tatr (1912); wiersze: Eviva l'arte; Hymn do Nirwany; Koniec wieku XIX; Prometeusz; Lubię, kiedy kobieta; Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Pieśń o Jaśku zbójniku; List Hanusi. Poeta, jeden z czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu (Młodej Polski); spośród jego obfitej twórczości poetyckiej najistotniejsze dla historii literatury pozostają wiersze z drugiej (1894), trzeciej (1898) i czwartej (1900) serii Poezji, oddające ducha dziewiętnastowiecznego dekadentyzmu, pesymizmu egzystencjalnego, a także fascynacji myślą Schopenhauera i Nietzschego oraz mitologią i filozofią indyjską, które właściwe było pokoleniu Tetmajera, szczególnie młodopolskiej bohemie. Tetmajer zasłynął ponadto jako autor śmiałych erotyków, a także piewca górskiej przyrody Tatr i popularyzator folkloru podhalańskiego; pisał również dramaty (Zawisza Czarny, Rewolucja, Judasz), nowele i powieści (Ksiądz Piotr; Na Skalnym Podhalu; Legenda Tatr; Z wielkiego domu; Panna Mery). Był przyrodnim bratem Włodzimierza Tetmajera, stanowił prototyp postaci Poety z Wesela Wyspiańskiego. Jego ojciec, Adolf Tetmajer, brał udział w powstaniu listopadowym i styczniowym; matka, Julia Grabowska, należała do tzw. koła entuzjastek, literatek skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej. Podczas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (1884-1886) zaprzyjaźnił się z Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem i Ferdynandem Hoesickiem. Zajmował się twórczością poetycką i pracą dziennikarską w "Kurierze Polskim" (współredaktor 1989--93), "Tygodniku Ilustrowanym", "Kurierze Warszawskim" i krakowskim "Czasie". Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza Adama Krasińskiego (wnuka Zygmunta, zajmującego się wydawaniem spuścizny autora Nie-Boskiej komedii) i w tej roli przebywał w Heidelbergu (1895). W czasie I wojny światowej był związany z legionami Piłsudskiego (redagował pismo "Praca Narodowa"); po wojnie wdał się w spór polsko-czechosłowacki o linię graniczną w Tatrach, był organizatorem Komitetu Obrony Spisza, Orawy i Podhala oraz prezesem Komitetu Obrony Kresów Południowych. W 1921 został prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, a w 1934 członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Drugą połowę życia poety naznaczyła choroba. Powikłania wywołane kiłą doprowadziły najpierw do zaburzeń psychicznych (które ujawniły się już podczas obchodów 25-lecia jego twórczości w 1912 r.), a w późniejszym czasie do utraty wzroku. Pod koniec życia Tetmajer egzystował dzięki ofiarności społecznej, umożliwiono mu mieszkanie w Hotelu Europejskim w Warszawie, skąd został eksmitowany w styczniu 1940 r. przez okupacyjne władze niemieckie. Zmarł w Szpitalu Dzieciątka Jezus z powodu nowotworu przysadki mózgowej oraz niewydolności krążenia. Jest pochowany na Cmentarzu Zasłużonych w Zakopanem; na warszawskich Powązkach znajduje się jego symboliczny grób. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Agnieszka Białomazur
Pewnego czerwcowego poranka do emerytowanego nauczyciela dzwoni dawny uczeń, aby zaprosić na spotkanie klasowe. Uczestnicy spotkania opowiadają o mądrych radach, których niegdyś udzielił im nauczyciel. Wskazówki te okazały się pomocne na różnych etapach życia.
Agnieszka Białomazur
Pewnego czerwcowego poranka do emerytowanego nauczyciela dzwoni dawny uczeń, aby zaprosić na spotkanie klasowe. Uczestnicy spotkania opowiadają o mądrych radach, których niegdyś udzielił im nauczyciel. Wskazówki te okazały się pomocne na różnych etapach życia.
Iwona Surmik
Wyspa L'Isle d'Escargot swoim kształtem przypominała zwiniętą skorupkę z zapadniętym środkiem. Nie cieszyła się zainteresowaniem okolicznych mieszkańców i uchodziła za bezludną. Nie było na niej żadnych atrakcji. Ot, same drzewa i kamienie. Pewnego dnia w nadmorskiej miejscowości pojawił się tajemniczy przybysz, ubrany w szatę przypominającą zakonny habit. Fagobert zapłacił przewoźnikowi za kurs w jedną stronę na wyspę. Miesiąc po tym wydarzeniu miejscowi wybrali się do niego w odwiedziny. Na miejscu zastali jednak opuszczone obozowisko i ani śladu mężczyzny. Wkrótce odwiedzający wyspę zaczynają doświadczać niesamowitych rzeczy. Czyżby Fagobert udzielał im cudownych łask?
Katarzyna Kubisiowska
Ola. Olga. Kora. Jedyna taka biografia Nie ma jednej Kory. Każdy z jej bliskich, przyjaciół, znajomych, kto kiedykolwiek z nią się zetknął, mówi o innej osobie. Kobieta żywioł. Ikona. Sprawcza, bezkompromisowa, waleczna. Brała z życia, co chciała pożerała słabych mężczyzn, podziwiała mocne kobiety. Na strachu i samotności zbudowała niewiarygodną siłę. Katarzyna Kubisiowska jako jedyna miała dostęp do niepublikowanego archiwum Kory: fotografii, zapisków, nagrań. Tylko z nią zgodzili się porozmawiać najbliżsi Kory i opowiedzieli jej historie, które do tej pory nie wyszły poza prywatne kręgi. Autorka, czerpiąc z tych niedostępnych dotychczas źródeł, snuje wciągającą, pełną nieoczekiwanych emocji opowieść pulsującą muzyką i rytmem zmieniających się czasów. Katarzyna Kubisiowska dziennikarka Tygodnika Powszechnego, biografka Jerzego Pilcha, Danuty Szaflarskiej, Jerzego Vetulaniego. Autorka m.in. rozmowy rzeki z Wojciechem Mannem Głos i zbioru rozmów z ludźmi kultury Blisko, bliżej.
Katarzyna Kubisiowska
Ola. Olga. Kora. Jedyna taka biografia Nie ma jednej Kory. Każdy z jej bliskich, przyjaciół, znajomych, kto kiedykolwiek z nią się zetknął, mówi o innej osobie. Kobieta żywioł. Ikona. Sprawcza, bezkompromisowa, waleczna. Brała z życia, co chciała pożerała słabych mężczyzn, podziwiała mocne kobiety. Na strachu i samotności zbudowała niewiarygodną siłę. Katarzyna Kubisiowska jako jedyna miała dostęp do niepublikowanego archiwum Kory: fotografii, zapisków, nagrań. Tylko z nią zgodzili się porozmawiać najbliżsi Kory i opowiedzieli jej historie, które do tej pory nie wyszły poza prywatne kręgi. Autorka, czerpiąc z tych niedostępnych dotychczas źródeł, snuje wciągającą, pełną nieoczekiwanych emocji opowieść pulsującą muzyką i rytmem zmieniających się czasów. Katarzyna Kubisiowska dziennikarka Tygodnika Powszechnego, biografka Jerzego Pilcha, Danuty Szaflarskiej, Jerzego Vetulaniego. Autorka m.in. rozmowy rzeki z Wojciechem Mannem Głos i zbioru rozmów z ludźmi kultury Blisko, bliżej.
Katarzyna Kubisiowska
Ola. Olga. Kora. Jedyna taka biografia Nie ma jednej Kory. Każdy z jej bliskich, przyjaciół, znajomych, kto kiedykolwiek z nią się zetknął, mówi o innej osobie. Kobieta żywioł. Ikona. Sprawcza, bezkompromisowa, waleczna. Brała z życia, co chciała pożerała słabych mężczyzn, podziwiała mocne kobiety. Na strachu i samotności zbudowała niewiarygodną siłę. Katarzyna Kubisiowska jako jedyna miała dostęp do niepublikowanego archiwum Kory: fotografii, zapisków, nagrań. Tylko z nią zgodzili się porozmawiać najbliżsi Kory i opowiedzieli jej historie, które do tej pory nie wyszły poza prywatne kręgi. Autorka, czerpiąc z tych niedostępnych dotychczas źródeł, snuje wciągającą, pełną nieoczekiwanych emocji opowieść pulsującą muzyką i rytmem zmieniających się czasów. Katarzyna Kubisiowska dziennikarka Tygodnika Powszechnego, biografka Jerzego Pilcha, Danuty Szaflarskiej, Jerzego Vetulaniego. Autorka m.in. rozmowy rzeki z Wojciechem Mannem Głos i zbioru rozmów z ludźmi kultury Blisko, bliżej.
Andrzej Skalimowski
Józef Sigalin budował Warszawę przez blisko czterdzieści lat. Wszystkie instytucje i inwestycje, które wyznaczały rytm powojennego życia miasta Biuro Odbudowy Stolicy, Trasa W-Z, Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa, Starówka, Pałac Kultury i Nauki, Zamek Królewski, Trasa Łazienkowska, aż po dolinę Wisły związane są w ten lub inny sposób z jego nazwiskiem. Autor, przytaczając liczne, przeważnie niepublikowane dokumenty i relacje, opowiada o życiu pierwszego po wojnie naczelnego architekta Warszawy. Pisze o mieście, które na skutek całkowitego zniszczenia i bezprecedensowej skali odbudowy całkowicie zmieniło swój charakter. Jest to również historia przemian w polskiej architekturze związanych z zadekretowaniem realizmu socjalistycznego, którego Józef Sigalin w pewnym okresie życia był symbolem.
Silas Marner - With Audio Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Clare West. In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner - With Audio Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Clare West. In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner - With Audio Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Clare West. In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner - With Audio Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Clare West. In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner - With Audio Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Clare West. In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner - With Audio Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Clare West. In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Clare West In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Clare West In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Clare West In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Clare West In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Clare West In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?
Silas Marner Level 4 Oxford Bookworms Library
Eliot, George
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Clare West In a hole under the floorboards Silas Marner the linen-weaver keeps his gold. Every day he works hard at his weaving, and every night he takes the gold out and holds the bright coins lovingly, feeling them and counting them again and again. The villagers are afraid of him and he has no family, no friends. Only the gold is his friend, his delight, his reason for living. But what if a thief should come in the night and take his gold away? What will Silas do then? What could possibly comfort him for the loss of his only friend?