Literatura
Skazana. Więzienie. Sędzia nie ma prawa tu trafić
Ewa Ornacka
Prawdziwa historia byłej sędzi, która trafiła do najcięższego więzienia dla kobiet. Na motywach niniejszej książki (wydanej przez REBIS w 2018 roku pod tytułem Skazane na potępienie) powstał scenariusz serialu Skazana dla Player z Agatą Kuleszą w roli głównej. Zakład Karny nr 1 dla Kobiet w Grudziądzu jest jak Alcatraz. Jego mury skrywają tajemnice, które zwykle nie przedostają się do świata ludzi wolnych. Wiele spośród osadzonych tam kobiet znamy z pierwszych stron gazet. Jaki los spotkał za więziennymi murami matkę małej Madzi z Sosnowca czy siostrę Bernadettę ze zgromadzenia boromeuszek? Jak traktowane są dziecioboje i czy to dobrze być księżniczką na zamku? Co to znaczy trafić na dźwięki lub do świńskiego transportu? Czy za kratami możliwe są burzliwe romanse i seks? Więzienia dla kobiet to w naszej literaturze faktu teren wciąż nieodkryty. Teraz mamy okazję przyjrzeć się mu z bliska. Narratorką najnowszej książki Ewy Ornackiej i jej rozmówczynią jest Beata Krygier, skazana prawniczka, która niegdyś wydawała wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, a potem sama trafiła do więzienia.
Skazani na wojnę. Od Iwana Groźnego do Putina
Mark Galeotti
Poznaj odpowiedź na pytanie, dlaczego rosyjski imperializm jest nieunikniony i trwały od wieków, a Rosja wciąż atakuje sąsiadów. W jaki sposób nieustanne wikłanie się Rosji w konflikty wpływało na kształtowanie się jej tożsamości, od najwcześniejszych czasów aż po współczesność? Wojna od zawsze była zarówno tyglem, w którym rodziła się Rosja, jak i jej klątwą. Mark Galeotti przedstawia proces formowania się wczesnych państw ruskich i kluczowe kampanie, które odegrały fundamentalną rolę w wykuwaniu się tożsamości Rusi. Zabiera czytelnika w burzliwy okres średniowiecza, ekspansjonistyczne wyprawy doby caratu i ukazuje awans Rosji do roli potęgi europejskiej, a następnie zwycięstwa i tragedie XIX wieku, w tym upadek porządku społecznego wywołany inwazją Napoleona oraz wojną krymską. Wiek XX to czas dwóch wojen światowych, wojny domowej i upadku ZSRR. Autor dogłębnie analizuje kluczowe momenty z tego okrutnego okresu - bitwę pod Stalingradem i zimnowojenny konflikt w Afganistanie - aby zrozumieć ich wpływ na społeczeństwo Rosji i jej pozycję na arenie międzynarodowej. Książkę zamykają czasy współczesne, analiza konfliktu w Gruzji z 2008 roku oraz inwazji na Ukrainę. Pokazują one, jak brzemię historii nadal ciąży na psychice narodu, jego polityce i na samym Władimirze Putinie.
Krzysztof Spadło
Nikt mi tego nie powiedział i nikt mnie nie ostrzegł, że pierwsza noc w więzieniu jest najgorsza. Zanim zapadnie zmierzch, siedzisz zamknięty w celi, widzisz, jak z każdą minutą gaśnie światło dnia, i czujesz, że skrada się mrok. Prawie go słyszysz. Otula świat, przenika przez twoją skórę, wchodzi w głąb ciebie i wypełnia duszę. Czujesz się porzucony, bezbronny i samotny. Modlisz się w myślach, klepiesz pacierze, składasz przyrzeczenia i obietnice, błagasz o łaskę i nagle zdajesz sobie sprawę, że Bóg cię nie słyszy, bo dawno temu opuścił to miejsce. Zostałeś sam. Pierwszej nocy cela zaczyna cię przerażać. Uświadamiasz sobie, że twój cały świat skurczył się do jej rozmiarów. Być może wszyscy ci, którzy mają przed sobą wyrok kilku miesięcy lub lat, przyjmują to inaczej. Może potrafią sobie powiedzieć - dam radę, wytrzymam, to tylko tymczasowa klatka, to miejsce mnie nie zniszczy, bo pewnego dnia opuszczę mury. A co może sobie pomyśleć skazany na dożywocie? Z takim wyrokiem nie dumasz o przyszłości, nie patrzysz w przód, ale bezustannie oglądasz się za siebie. Liczy się tylko to, co dzieje się dzisiaj, wczoraj, kilka dni temu. Nie snujesz planów, na nic nie czekasz. Wydaje się to cholernie proste i oczywiste, ale zapewniam was, że wcale takie nie jest.
Krzysztof Spadło
Kontynuacja bestsellerowej powieści Krzysztof Spadło "Skazaniec". "Z bestią w sercu" to obraz życia za murami więzienia, relacji panujących pomiędzy osadzonymi a służbą więzienną. Historia bohatera wzbogacona o prawdziwe wydarzenia z okresu przedwojennej Polski. Wciągająca akcja, barwny język i żywe dialogi pozwalają przenieść się czytelnikowi w ten nieznany, bezwzględny świat. Jest to książka o walce toczonej każdego dnia, o przetrwanie i utrzymanie pozycji w więziennym środowisku, gdzie jedni potrafią zachować status człowieczeństwa a inni odkrywają w sobie bestię. * * * Stanął przed nami, odchylił połę więziennej bluzy, kucnął, złapał za koszulkę i podciągnął ją w dół, ukazując lewą pierś. - Patrzcie wszyscy! - Dłonią zaczął intensywnie pocierać skórę tuż nad sercem. Kiedy po chwili ją cofnął, naszym oczom ukazał się przedziwny widok. Na zaczerwienionej skórze pojawił się biały napis. - Czytajcie, bo tu stoi o mnie! - Jego głos zabrzmiał jak ponure objawienie. Przeczytałem w duchu wytatuowane zdania: "Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: 666".
Krzysztof Spadło
"Tutaj szybko umiera w człowieku to, co w nim dobre i najlepsze. Życzliwość? Ona budzi się wtedy, kiedy masz jakiś interes. Współczucie? Zapominasz co to takiego. Bezinteresowność w stosunku do bliźniego? Szybko pozbywasz się złudzeń, że coś takiego istnieje. Nie tu. Nie w więzieniu." Po raz trzeci Krzysztof Spadło prowadzi czytelnika przez ponury i bezwzględny świat, który czai się po drugiej stronie więziennych murów. Autor w doskonały sposób obnaża słabości ludzkiej natury, gdzie liczy się tylko chciwość, pożądanie lub podatność na nałogi. W tle opowieści przewijają się echa historycznych wydarzeń i dzięki temu, granica między fikcją a rzeczywistością... przestaje istnieć.
Krzysztof Spadło
"II wojnę światową przeżyłem na więziennych korytarzach i opowiem wam o rzeczywistości, która toczyła się z dala od frontowych okopów. Tu nie eksplodowały bomby i artyleryjskie pociski. Tu nie stały naprzeciw siebie dwie wrogie armie, gotowe ruszyć w bój na śmierć i życie. Tu nie było zgliszczy i gruzów. W murach wronieckiego więzienia toczyła się inna wojna. Wojna o przetrwanie za wszelką cenę, za wyrzeczenie się człowieczeństwa, wojna o kromkę chleba, łyk wody i kąt do spania. Tu zacierały się wszelkie granice, znikały ideały, wszędzie czaiła się zdrada, a bohaterowie ginęli okrutną i powolną śmiercią." Krzysztof Spadło w wyśmienitym stylu kontynuuje więzienną epopeję. IV tom powieści "Skazaniec" zabiera czytelnika w okrutne i bestialskie czasy II wojny światowej. To opowieść o rzeczywistości zdominowanej przez instynkt przetrwania, o ludzkim sumieniu i poczuciu godności, jak również o tym, że w każdym człowieku drzemie dzikie zwierzę.
Krzysztof Spadło
"Dziś sięgam do moich wspomnień z trzech, zupełnie różnych powodów. Pierwszy jest bardzo oczywisty i ma być dowodem na to, że moje świadectwo prawdy, które wyznaję w tych skoroszytach, musi mieć czysty i klarowny obraz. Nie mogę pozostawić żadnych niedomówień lub niejasności. Drugi powód, motywujący mnie do tego wyzwania, jest bardziej wzniosły i uduchowiony. Robię to w hołdzie dla ludzi, którzy byli bliscy mojemu sercu. Tylko w ten sposób mogę uczcić ich pamięć i chwałę tamtych dni. Natomiast trzeci jest taki, że w głębi duszy pragnę to przeżyć raz jeszcze. Udać się w daleką podróż do moich najszczęśliwszych lat, poddać się magii wspomnień, zamknąć oczy i w wyobraźni powołać do życia świat, który przeminął" * * * Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że V tom powieści "Skazaniec" to kontynuacja fenomenalnego dzieła. Więzień 29-11, który wyrokiem sądu II Rzeczypospolitej został skazany na karę dożywocia nadal snuje opowieść o swym życiu. Jednak w odróżnieniu do poprzednich tomów tym razem Krzysztof Spadło poświęca więcej słów i skupia się na wydarzeniach, które ukazują zamierzchłe losy głównego bohatera. Autor zabiera swoich czytelników w magiczną podróż, wiodącą przez barwne historie o chłopięcej przyjaźni i młodzieńczej miłości. W tle opowieści przewijają się epokowe wydarzenia i można śmiało stwierdzić, że jest to jeden z elementów, które są znakiem rozpoznawczym cyklu powieści "Skazaniec".
Krzysztof Spadło
"Pisząc swoje wyznania, dochodzę do wniosku, że muszę opowiedzieć wam o mało znanych rewirach więziennego życia. Ukrytych w cieniu, zepchniętych na margines, obwarowanych zmową milczenia i regułach owianych tajemnicą. Gdybym miał skupić się na sprawach związanych tylko z grypserką, musiałbym na to poświęcić setki stron, albo i jeszcze więcej. Natomiast moim celem jest ukazanie, jaką ewolucję przeszło to środowisko we wronieckim więzieniu począwszy od chwili swojego rozkwitu w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych, aż do dnia mojego wyjścia na wolność. Chyba zdajecie sobie sprawę, że w dalszej części tego pamiętnika, ta sprawa bezustannie będzie przewijać się w moich słowach. Czasami odejdzie, ukryje się w tle, a innym razem wkroczy na pierwszy plan i obnaży brutalną arenę krwawych wydarzeń." VI tom powieści "Skazaniec" to wstrząsająca opowieść o bezwzględnym świecie więziennej podkultury. Śmiało można stwierdzić, że jest to jedna z nielicznych książek w historii polskiej literatury, która zawiera tak bogate kompendium wiedzy o tajemniczym środowisku grypsujących. Krzysztof Spadło w bardzo sugestywny sposób snuje brutalną i wstrząsającą opowieść, zainspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Literacki język, którym posługuje się twórca tej wyjątkowej więziennej epopei oraz wachlarz wiadomości, którymi autor dzieli się ze swoimi czytelnikami, zasługują na najwyższe uznanie.
Krzysztof Spadło
"Pozbyłem się problemu i znowu przejrzałem na oczy, bo przecież ludzkie życie, to nie tylko pasmo oszałamiających zwycięstw i sukcesów, to również popełnianie fatalnych błędów i bolesne dźwiganie się z kolan. (....) Powiem wam jak jest, otóż starość znienacka popycha człowieka w ramiona samotności. Możesz mieć swoje lata, możesz być siwy i pomarszczony jak łupina orzecha, ale dopóki masz rodzinę i przyjaciół, to wszystko jest do zniesienia. Dramat zaczyna się wtedy, kiedy opuszczają cię ludzie bliscy twojemu sercu i nagle zostajesz sam. (...) Wiem, że moje słowa brzmią okrutnie, ale taka jest prawda. Być może niektórzy z was dożyją moich lat i obyście dotrwali ich w zdrowiu, jednak bądźcie przygotowani na to, że będzie wam wtedy doskwierać brak towarzystwa." * * * Akcja VII tomu powieści "Skazaniec" nadal rozgrywa się w ponurych murach wronieckiego więzienia. Z jednej strony Krzysztof Spadło w bardzo obrazowy sposób przedstawia transformację polskiego systemu penitencjarnego, a z drugiej zabiera nas w podróż, wiodącą przez zawiłe meandry ludzkiej natury. Miejscami opowieść, aż kipi od porywających wątków sensacyjnych. Kulisy działań służb wywiadowczych czy sposób funkcjonowania w środowisku więziennym organizacji przestępczej o strukturze mafijnej, na pewno usatysfakcjonują czytelników, którzy sięgną po lekturę.
Krzysztof Spadło
"Samotność. O tym parszywym uczuciu mógłbym napisać obszerny poemat, mógłbym wyłuskać tysiące słów, ale i tak nie jestem pewien, czy byłbym w stanie odzwierciedlić trwogę, czającą się za tym określeniem. Doskonale znam każde oblicze samotności. Wiem jak to jest, kiedy zapada zmierzch, a ty nie masz do kogo otworzyć gęby. Siedzisz przy stole, sączysz herbatę, palisz szluga i borykasz się z własnymi myślami. Po chwili orientujesz się, że w tej głuchej ciszy, która jeszcze kilka chwil temu uporczywie dzwoniła w twoich uszach, słyszysz swój własny głos. (...) Zapewne słowa, które za chwilę napiszę, niektórym z was mogą wydać się niedorzeczne lub dziwne, ale wyobraźcie sobie, że kiedy nastała dżdżysta jesień, zacząłem tęsknić za więzieniem." * * * Treść VIII tomu powieści "Skazaniec" o podtytule "Świat u stóp", stanowi idealne zwieńczenie więziennej epopei. Finalna opowieść cyklu jest podzielona na dwie części. Pierwsza, zawiera historię głównego bohatera, natomiast w drugiej, czytelnicy zostali uraczeni obszernym posłowiem, urozmaiconym bogatą galerią zdjęć. Krzysztof Spadło po raz kolejny udowodnił, że swoją twórczością, reprezentuje kunszt literacki na światowym poziomie. Autor stworzył wybitne dzieło, które zasługuje na honorowe miejsce w historii polskiej literatury.
Martin Pollack
Skażone krajobrazy to esej o miejscach masowych mordów, dokonywanych w ukryciu, w ścisłej tajemnicy. Mordów, po których zacierano ślady: uciążliwi świadkowie byli likwidowani, doły, do których wrzucano zmarłych, ukrywano pod zasiewami łubinu lub krzakami zdziczałych porzeczek. Martin Pollack pyta, jak mieszka się ludziom na wielkim cmentarzysku Europy. Czy wiedzą, co kryje w sobie ziemia, którą uprawiają? Czy założyli tu warzywniak? Posadzili ziemniaki? Postawili stodołę? Czy też z trwogą wielkim łukiem obchodzą miejscowość, w której jest wielki zbiorowy grób, jak mówią starzy ludzie na wsi? A może nie przejmują się minionym? Martin Pollack z wrażliwością na krwawą przeszłość postuluje stworzenie mapy skażonych krajobrazów, która pomogłaby ocalić godność ofiar i uchronić je przed niepamięcią dyktowaną strachem. W przeciwnym razie, ostrzega, sprawcy zwyciężą, a zmieniony krajobraz pozostanie na zawsze milczącym triumfem okrucieństwa i buty jego projektantów. Martin Pollack, znakomity pisarz, autor reportaży i esejów, jest zarazem poszukiwaczem utraconego czasu i strażnikiem pamięci. Ten nosiciel odpowiedzialności narodowej i rodzinnej (o swoim ojcu pisze, że był zbrodniarzem hitlerowskim) za koszmarną przeszłość jest zarazem archeologiem wiedzy o ofiarach dwóch strasznych totalitaryzmów XX wieku: nazizmu i bolszewizmu. Oto spogląda na pole, na ogród, na wzgórze czy na dolinę i wszędzie widzi to samo: groby, groby, groby Groby niepochowanych i nieopłakanych, niewinnych i bezsilnych, bezradnych i bezbronnych, bo przecież już martwych. Widzi je w każdym regionie Europy Środkowej i Wschodniej: w Słowenii i Austrii, w Niemczech i w Polsce, w Ukrainie i w Rumunii wszędzie. Uzmysławia czytelnikowi z czułością świadomą swego okrucieństwa że żyjemy na wielkim cmentarzu, że nasze piękne krajobrazy były świadkami zbrodni. Ten krajobraz ożywiony jego piórem skrywa topografię przemocy i okrucieństwa. I mówi Pollack: Skoro do tego mogło dojść to może się powtórzyć. Dlatego trzeba być uważnym i czujnym. Ta książka, pełna heroizmu i smutku, jest świadectwem europejskiego humanisty, który żyje z odwagą, choć całkowicie bez złudzeń. Adam Michnik
Saša Stanišić
Uchodźca z wojny na Bałkanach w latach 90., pisarz, wnuk, syn i ojciec małego chłopca wraca do przeszłości: dzieciństwa w Jugosławii, ucieczki, przyjazdu do Niemiec, codzienności nastoletniego imigranta, prób odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Zadaje pytanie o to, jaki wpływ na nasze życie i jego kształt ma miejsce, w którym przyszliśmy na świat. Wraca do przeszłości, poznaje krewnych w dalekiej wiosce w bośniackich górach, przystaje przy grobach przodków. Bohater towarzyszy cierpiącej na demencje babci Kristinie, która traci pamięć, gubi wspomnienia, kiedy on sam próbuje je odnaleźć. „Bywają książki, po których lekturze czuje wdzięczność. To zdarzyło się właśnie tu. Gęsta, intensywna, porażająco aktualna proza pozwoliła mi wyobrazić sobie inne możliwości własnego życia. Skąd, to opowiedziana od środka rzecz o wojnie, która wypędza z domu, naznacza i definiuje przyszłość. Jest też opowieścią o jerzyku, o opowiadaniu historii i jej odzyskiwaniu, a także namnażaniu jej możliwych wariantów. Cenne i konieczne: przypomnieć sobie, że przypadek rządzi w dużej mierze naszym losem. Zobacz – czytelniczko, czytelniku – jakie w udziale przypadnie ci zakończenie! To lektura, która zostawia ślad.” Małgorzata Lebda
Skąd mogę wiedzieć, czy Jezus naprawdę istniał?
LOGOS MEDIA
Czy mówiąc o Jezusie jesteśmy zdani tylko na wiarę? Czy analizując źródła historyczne możemy dojść do wniosku, że Jezus z Nazaretu jest wielkim nieobecnym? Jak wyglądają fakty? Skąd mogę wiedzieć...? to przegląd fascynujących dokumentów z pierwszych wieków naszej ery. Wnioski z ich analizy stanowią wyzwanie dla każdego szczerego poszukiwacza prawdy. Nie da się przejść obok nich obojętnie.
Skąd się biorą innowacje. I dlaczego rozkwitają w wolności
Matt Ridley
nnowacja pojawia się tam, gdzie ludzie mają wolność myślenia, eksperymentowania i spekulowania. Pojawia się tam, gdzie ludzie mogą się ze sobą wymieniać towarami. Pojawia się tam, gdzie ludzie są stosunkowo zamożni, a nie zdesperowani. Ma w sobie coś z zaraźliwości. Potrzebuje inwestycji - pisze Matt Ridley w swojej książce "How Innovation Works: And Why It Flourishes in Freedom", która we wrześniu ukaże się nakładem Wydawnictwa WEI pt. "Skąd się biorą innowacje i dlaczego rozkwitają w wolności". Ridley przedstawia historię innowacji i to, jak musimy zmienić nasze myślenie na ten temat. Innowacja jest głównym wydarzeniem współczesności, powodem, dla którego doświadczamy zarówno znacznej poprawy standardów życia, jak i niepokojących zmian w naszym społeczeństwie. Zapomnijmy o krótkoterminowych symptomach, takich jak Donald Trump i Brexit, to innowacje same w sobie je wyjaśniają i to one ukształtują XXI wiek na dobre i na złe. Innowacje pozostają jednak tajemniczym procesem, słabo rozumianym przez decydentów politycznych i biznesmenów, trudnym do przywołania do porządku, ale nieuniknionym i nieubłaganym, gdy już się wydarzy. Ridley argumentuje w tej książce, że musimy zmienić sposób, w jaki myślimy o innowacjach, aby postrzegać je jako stopniowy, oddolny, przypadkowy proces, który przytrafia się społeczeństwu jako bezpośredni rezultat ludzkiego nawyku wymiany, a nie uporządkowany, odgórny proces rozwijający się zgodnie z planem. Innowacja zasadniczo różni się od wynalazku, ponieważ polega na przekształcaniu wynalazków w rzeczy praktyczne i przystępne cenowo dla ludzi. W niektórych sektorach proces ten przyspiesza, a w innych zwalnia. Jest to zawsze zjawisko zbiorowe, oparte na współpracy, a nie kwestia samotnego geniuszu.
Skąd ta wrażliwość. Zbiór 15 słuchowisk radiowych
Ireneusz Iredyński
W każdym prezentowanym tu słuchowisku przedstawiona jest osobna, niepowtarzalna rzeczywistość, którą warto odkryć. W magiczny świat słuchowisk radiowych wprowadza nas absolutny mistrz tego gatunku – Ireneusz Iredyński. Ich teksty są niezwykle sugestywne. Mają wielką siłę oddziaływania na czytelnika. Z POSŁOWIA, KTÓRE NAPISAŁ WITOLD BILLIP: Pisarz bada – nie bez pewnej fascynacji, ale i z wyraźnym przerażeniem – różne mechanizmy okrucieństwa w życiu społecznym i w stosunkach między ludźmi, przy czym życie jawi mu się jako nieustająca gra. W skład reguł tej gry, która często okazuje się zmaganiem z okrutnym światem o ludzką godność, wchodzą najrozmaitsze działania i gesty o charakterze rytualno-magicznym. Ich skuteczność bywa nikła w sferze obiektywnych faktów, ale dla jednostki okazują się one często jedynym azylem. Z radiem związany był Iredyński od początków swojej twórczości dramaturgicznej; słuchowiska, których napisał ponad trzydzieści, zajmują w jego dorobku pozycję kto wie czy nie centralną. W stosunku do sztuk scenicznych, z którymi łączą je liczne podobieństwa treści i poetyki, dramaty radiowe Iredyńskiego wykazują pewne przesunięcia akcentów. Okrucieństwo, choć niemal zawsze obecne, występuje na ogół w formach mniej drastycznych, do głosu dochodzi świat ludzkich marzeń (przeważnie żałosnych), wmówień, malutkich mitów, pojawia się swoisty humor, a nawet niekiedy sentymentalna łezka. Jest to więc Iredyński jakby łagodniejszy, lecz wcale nie mniej przenikliwy niż w innych dziedzinach twórczości. Iredyński umiał wyciągnąć bardzo interesujące konsekwencje ze stwierdzenia tyleż podstawowego, co banalnego, że sztuka radiowa jest sztuką słowa. Przedmiotem jego wnikliwej analizy są ludzkie zachowania językowe, pełniące – obok czysto komunikacyjnej – funkcje ekspresywne, magiczne, rytualne. Słowo jest W świecie Iredyńskiego instrumentem nader zawodnym, ale zarazem wszystkim, czym człowiek dysponuje, aby zrozumieć siebie i próbować pojąć innych, jest tym, co stwarza człowieka i stosunki między ludźmi, lecz bywa również czynnikiem destrukcji i dezintegracji. Buduje i burzy, leczy i zabija, stwarza własne światy i obnaża ich iluzoryczność. W nieustannej dialektyce iluzji i deziluzji, udania i prawdy, niemożności porozumienia się i jego nieodpartej potrzeby ukazuje całą nędzę i całą wielkość ludzkiej egzystencji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko
Małgorzata Starosta
Jakie jest prawdopodobieństwo, że weekendowa konferencja historyczna zamieni się w poszukiwanie mordercy, a nawet dwóch morderców? A jeśli w tym równaniu pojawi się duet Miller-Organek? Linda Miller i Jeremi Organek oddalają się od rodzimego Dolnego Śląska, pewni, że nie grożą im żadne trupy, denaty i zwłoki. Ani żaden zaprzyjaźniony policjant. Tymczasem podwarszawski Teresin, skrywający ponadstuletnią tajemnicę, ma wobec nich swoje plany. Lecząc złamane serce, Jeremi znów znajdzie się w prosektorium, gdzie przyjdzie mu odkryć niejeden sekret, a Linda - jak to Linda - wbrew wszystkim nadepnie komuś na odcisk. Zapraszamy do poznania zawiłości najgłośniejszego i do dziś nierozwiązanego morderstwa Kongresówki oraz sprawdzenia, skąd wyleciało pewne ciało i kto pomógł mu wylecieć.
Molier
Skąpiec to prozatorska komedia Moliera, wystawiona na deskach teatru po raz pierwszy w 1668 r. Tytułowy skąpiec to Harpagon. Jest wdowcem. Ma dwoje dorosłych dzieci. Córka Eliza jest zakochana z wzajemnością w Walerym, który nie tak dawno uratował jej życie. Młodzi muszą jednak ukrywać swą miłość ze względu na ojca Elizy. Walery nie ma majątku, więc chce się wkraść w łaski Harpagona. Użył podstępu, by się dostać do jego domu jako rządca. Syn Harpagona, Kleant, jest w podobnej sytuacji co jego siostra. Jest zakochany w Mariannie, dziewczynie ładnej, dobrej i uczciwej, ale niezbyt bogatej. Kleant nie może więc liczyć na przychylność ojca. Sam stara się zdobyć pieniądze na swoje utrzymanie i pomoc dziewczynie, bo od skąpego taty ich nie dostanie.
Molier
Skąpiec (fr. L'Avare) prozatorska komedia Moliera, wystawiona na deskach teatru po raz pierwszy 9 września 1668 roku. W roli głównego bohatera, Harpagona wystąpił sam autor. Sztuka zyskała uznanie w kręgach literackich. Cenił ją przede wszystkim Boileau, krytyk cieszący się w tamtym czasie autorytetem. Przez publiczność Skąpiec początkowo nie był doceniany sztukę wystawiono siedem razy; dopiero po dłuższej przerwie została włączona w stały repertuar Comédie-Française. (Wikipedia)
Molier
Wdowiec i kompletny skąpiec, Harpagon to bogaty kupiec, który chce wydać swoją córkę Elisę za Anselmo, starego i bogatego człowieka, który jest gotów wziąć ją bez posagu. Ale Elisa jest zakochana w Valerio, który zostaje nowym sługą domu, aby być bliżej niej. Tymczasem, gdy Harpagón zakochuje się w Marianie, próbuje kupić jej uczucie, co doprowadzi go do konieczności wyboru między miłością a pieniędzmi, niezależnie od rywalizacji z własnym synem, Cleanto, który również się w niej zakochał... Skąpiec to wielka komedia dramatyczna, której akcja rozgrywa się w Paryżu w XVII wieku, pokazująca mistrzostwo Moliera jako dramatopisarza. Autor bawi się z bohaterami między wyznaniem a oszustwem, przedstawiając grę masek, w której moralność i prawdziwe uczucia wychodzą na wierzch.
Molier
“Skąpiec” to sztuka autorstwa Moliera, wybitnego francuskiego komediopisarza, uznawanego za jednego z najważniejszych daramtopisarzy w dziejach. “Skąpiec” to zabawna sztuka opisująca zachłanność, ale również problemy i nieporozumienia, jakie z niej wynikają.
Molire (Molier)
Skąpiec OSOBY: Harpagon, ojciec Kleanta i Elizy, zalotnik Marianny. Kleant, syn Harpagona, zalotnik Marianny. Eliza, córka Harpagona. Walery, syn Anzelma, zalotnik Elizy. Marianna, córka Anzelma. Anzelm, ojciec Walerego i Marianny. Frozyna, pośredniczka. Simon, faktor. Jakub, kucharz i woźnica Harpagona. Strzałka, służący Kleanta. Pani Claude, gospodyni Harpagona. Ździebełko, służący Harpagona. Szczygiełek, służący Harpagona. Komisarz i jego pomocnik. Rzecz dzieje się w Paryżu, w domu Harpagona. [...]Molire (Molier)Ur. 15 stycznia 1622 r. w Paryżu Zm. 17 lutego 1673 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Pocieszne wykwintnisie (1659), Szkoła żon (1662), Świętoszek (1664), Don Juan (1665), Mizantrop (1666), Skąpiec (1668), Szelmostwa Skapena (1671), Chory z urojenia (1673) Właśc. Jean Baptiste Poquelin. Francuski komediopisarz (do dziś zaliczany do najwybitniejszych w historii literatury europejskiej), dyrektor teatru i aktor; cieszył się uznaniem i opieką króla Ludwika XVI. W Polsce jego dzieła przekładano i wystawiano od XVII wieku. Był synem tapicera, ale postanowił nie iść w ślady ojca. Od dziecka interesowały go przedstawienia uliczne. Studiował filozofię i prawo, by ostatecznie pójść za głosem wczesnej fascynacji i poświęcić życie scenie. Zmarł na atak serca grając w Chorym z urojenia. autor: Aneta Mościcka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Skąpiec. Lektura z opracowaniem
Molière
Kompletne wydanie Skąpca Moliere'a w klasycznym tłumaczeniu Tadeusza Boya Żeleńskiego, bez cięć w treści, przygotowaliśmy z myślą o uczniach - nie tylko zastosowaliśmy czcionkę ułatwiającą czytanie oraz wygodne marginesy, dzięki czemu wzrok nie męczy się szybko, ale także uzupełniliśmy tekst o przypisy, wyjaśniające trudne lub archaiczne zwroty. Ponadto wydanie zawiera opracowanie z biogramem autora, streszczeniem, kluczową dla utworu problematyką oraz najważniejszymi pojęciami z zakresu literaturoznawstwa, które dotyczą Skąpca oraz epoki, w której powstał. Opracowanie pomoże nie tylko w przygotowaniu do lekcji i do sprawdzianu, ale także będzie doskonałym materiałem powtórkowym przed egzaminem maturalnym. Seria Lektury wydawnictwa Pumilio powstaje pod opieką merytoryczną redaktorki prowadzącej, dr Agnieszki Wójtowicz-Zając, literaturoznawczyni, która dba o wysoki poziom opracowania tekstu, zgodny z podstawą programową.
Ignacy Krasicki
Bajki i przypowieści Skąpy Chciał się skąpy obwiesić, że talara stracił. Żeby jednak za powróz dwóch groszy nie spłacił, Ukradł go po kryjomu. Postrzegli sąsiedzi. Kiedy więc, osądzony na śmierć, w jamie siedzi, Rzekł, gdy jedni żałują, a drudzy go cieszą: To szczęście, że mnie przecież bez k... Ignacy Krasicki Ur. 3 lutego 1735 r. w Dubiecku (Sanockie) Zm. 14 marca 1801 r. w Berlinie Najważniejsze dzieła: Myszeida (1775), Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (1776), Monachomachia (1778), Pan Podstoli (1778 i 1784), Bajki i przypowieści (1779), Satyry (1779 i 1782), Antymonachomachia (1779), Wojna chocimska (1780) Wybitny polski poeta, prozaik, komediopisarz i publicysta. Kasztelanic chełmski, hrabia, przeznaczony do stanu duchownego ze względu na trudną sytuację materialną rodziny. Od 1766 r. biskup warmiński. Blisko współpracował z królem Stanisławem Augustem w dziele kulturalnego ożywienia kraju. Tworzył w duchu oświecenia (m.in. napisał w latach 1781-83 dwutomową encyklopedię Zbiór potrzebniejszych wiadomości, był twórcą pierwszego pol. czasopisma, (Monitor), ale jego Hymn do miłości ojczyzny (1774) oraz przekład Pieśni Osjana odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu polskiego romantyzmu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Marcin Wolski
Koniec lat 80., schyłek komunizmu. Grupa artystów estradowych odbywa tournée po Polsce. Czas pomiędzy występami wypełniają im alkoholowe libacje i przygodny seks z fankami. Jednak pomimo dość urozmaiconego życia członkowie trupy wydają się być zmęczeni swoją obecną sytuacją. Tymczasem porucznik milicji Bogdan Zabielski z prowincjonalnej dochodzeniówki próbuje wyjaśnić zagadkowe zniknięcie dziewczyny, z którą się spotykał. Wszystko wskazuje na porwanie na tle seksualnym. Czy wpisuje się ono w serię tajemniczych zaginięć młodych blondynek? Jedyne poszlaki wskazują na powiązania z wędrującą po kraju trupą. Czy pośród artystów jest porywacz? Czy jest nim Jurek Bronowicz, egzaltowany monologista? A może Krystian Szulc, do niedawna znany prezenter telewizyjny, teraz cień samego siebie? Lub Andrzej Gruchaj, który wydaje się chować w szafie niejednego trupa? * Kilkanaście lat swego życia (w tym kilka bardzo intensywnie) spędziłem jako artysta obwoźny na estradach i ich zapleczach Polski i świata. Długo myślałem, że nie da się tego uczciwie opisać, za dużo byłoby zerwanych przyjaźni, ewentualnych rozwodów... Konwencja powieści pozwała wykorzystać obserwacje, zgodnie z założeniem, że żadne z opisywanych zdarzeń nie miało miejsca, ale poniekąd gdzieś, kiedyś, komuś zdarzyły się wszystkie. Marcin Wolski