Literatura
Robin Cook
Nowa powieść, nowy bohater Robin Cook w wyśmienitej formie! Michael Mitt Fuller rozpoczyna rezydenturę na oddziale chirurgii słynnego, niemal trzystuletniego szpitala Bellevue. Kiedy pacjenci Fullera zaczynają umierać w tajemniczych okolicznościach, a obowiązki rezydenta okazują się zadaniem ponad jego siły, sprawy zaczynają wymykać mu się spod kontroli. Ofiar przybywa, a jakaś tajemnicza siła przyciąga Matta ku opuszczonemu gmachowi dawnego szpitala psychiatrycznego, który nie został wyburzony i wciąż stoi w sąsiedztwie nowoczesnego szpitalnego wieżowca. Ku swojemu przerażeniu Mitt odkrywa, że jest silniej powiązany z przeszłością, niż wydawało się to możliwe...
Michał Choromański
Akcja tej powieści toczy się na terenie prowincjonalnego polskiego szpitala w latach 30-tych XX wieku. Jej bohaterami są liczni, poważnie chorzy pacjenci oraz lekarze i pielęgniarki. Oprócz interesującej, nierzadko sensacyjnej i bulwersującej akcji oraz wyrazistych postaci, mamy tu też ciekawe realia dotyczące ówczesnych metod leczenia. Tekst ten świetnie by się nadawał na scenariusz tak modnych obecnie seriali szpitalnych. AGNIESZKA „KOCZOWNICZKA” (2016): Chętnie sięgam po książki napisane kilkadziesiąt lat temu, bo można wśród nich znaleźć wiele perełek. Miło jest je czytać, miło polecać czytelnikom. Dziś chciałabym zwrócić Waszą uwagę na taką właśnie niesłusznie zapomnianą, ciekawą, piękną i niepodobną do żadnej innej powieść, czyli na „Szpital Czerwonego Krzyża”. Jej akcja niemal w całości toczy się na terenie szpitala, a bohaterami są członkowie personelu oraz pacjenci. Nazwy ich chorób brzmią strasznie: karbunkuły, sarkoma karku, flegmona łokcia, kamica nerkową, gruźlica kości. Niektórzy są po amputacji nóg. Leżą ci nieszczęśnicy w łóżkach, dowcipkują i psocą niczym dzieci albo też jęczą, gryzą ręce z bólu, umierają... Rzecz dzieje się w dwudziestoleciu międzywojennym. Opisane przez Michała Choromańskiego obyczaje i sposoby leczenia to już historia. Bohaterom robi się zastrzyki z heroiny, chronicznie chorzy przebywają w placówce latami, kobiet zgłaszających się na aborcję nikt nie nazywa zabójczyniami. Większość personelu mieszka na terenie szpitala, pielęgniarkami są siostry zakonne. Student Reinhort, u którego przed kilkoma laty zdiagnozowano gruźlicę płuc i kości, został umieszczony w gipsowym korytku, wyniesiony na werandę – i od tamtej pory leży nieruchomo na dworze. Nawet zimą, nawet nocą. W jednej ze scen przeczytamy o tym, jak potężna śnieżyca szarpie jego łóżkiem, a on, bezradny i całkowicie samotny, próbuje ocalić życie. Akcja toczy się bardzo wolno. Siłą tej powieści są, ciągnące się nieraz przez wiele stron, opisy stanów wewnętrznych bohaterów. Autor chorował na gruźlicę kości i płuc, wiedział więc wszystko o szpitalnej codzienności i uczuciach cierpiących ludzi. W swojej książce doskonale przedstawił lęk przed śmiercią, bunt, bezradność, różne reakcje na ból fizyczny. Pokusił się nawet o pokazanie lekarza w roli pacjenta. Człowiek ten, przedtem rozsądny, zaczyna zachowywać się dziwnie. Ukrywa przed innymi swój stan, operuje, choć niemal nic nie widzi i traci przytomność z bólu. A co, jeśli skalpel wyślizgnie mu się z ręki? Czy jest aż tak nieodpowiedzialny? Nie, wyjaśnia Choromański, to nie nieodpowiedzialność. Uruchomiły się po prostu jego mechanizmy obronne; postawił sobie diagnozę, ale że była zbyt straszna, natychmiast ją odrzucił. Uwierzył, że nic poważnego mu nie dolega. Najciekawsza postać to według mnie Ksenio Brieg. Jest on serdeczny, łagodny, wciąż rozmyśla o pacjentach. Wydawałoby się, że taki dobry człowiek to skarb, jednak wiele osób męczy się w jego towarzystwie. Choromański wiedział, że czytelnicy lubią, by obok sympatycznych bohaterów pojawiła się czarna owca, ktoś, kto będzie wzbudzał złe emocje, wprowadził więc doktora Chwaścińskiego. Cóż to za kreatura! Bumelant, cham; im więcej wódki wypije, tym chętniej robi operacje. Książka została wzbogacona przemyśleniami autora na temat dobroci. Niektóre wydają mi się kontrowersyjne. Na przykład te: „Bo nauczyć kogoś postępować dobrze, to tak samo, co tego człowieka poniżyć”*. Kończąc, dodam, że pisarz posłużył się piękną, barwną polszczyzną. Czytanie napisanych przez niego zdań to ogromna przyjemność. Polecam!
M.M. Perr
Koniec XIX wieku, Austro-Węgry. Do położonego w górach Szpitala św. Judy przybywa inspektor policji Franciszek Eber - Polak z Galicji, któremu bóle głowy uniemożliwiają normalne życie. Nie jest łatwo się tam dostać nie tylko ze względu na wysokość, lecz także dlatego, że jest to szpital psychiatryczny dla elit. Eber ma jednak list polecający od ojca jednej z pacjentek, który hojnie płaci za pobyt córki. Doktor Sanpaulo, dyrektor placówki i utalentowany chirurg, zgadza się więc na przeprowadzenie ryzykownej operacji mózgu. Wkrótce w kompostowniku zostaje znaleziona ręka zaginionej jakiś czas temu siostry Bernadetty. Policja w związku z tą sprawą aresztuje jedną z pielęgniarek, ale wydaje się, że prawdziwy morderca wciąż jest na wolności. Gdy śnieg na kilka miesięcy odcina szpital od świata, pacjenci i personel zostają uwięzieni z zabójcą pod jednym dachem... Chociaż inspektor wciąż podkreśla, że nie jest taki jak inni pacjenci leczeni szpitalu, z czasem zaczyna dostrzegać coraz więcej łączących go z nimi podobieństw. Okazuje się, że niewyjaśniona zbrodnia to tylko jedna z wielu tajemnic skrywanych przez mieszkańców. Czy zabójca jest jedynym zagrożeniem? Kto tak naprawdę jest tam szalony? M.M. Perr z wykształcenia jest politologiem i analitykiem, uwielbia książki i podróże. Po Southampton, Maastricht i Nowym Jorku, zamieszkała w Krakowie, z którego pochodzi. Autorka bestsellerowej serii z podkomisarzem Robertem Lwem ("629 kości", "Gdy nikt nie patrzy", "Szepty z lasu", "Wicierz", "Wywiad") oraz intrygującej powieści obyczajowej "Wszystkie winy mojej matki".
Kinga Wójcik
Od tragicznych wydarzeń, których komisarz Lena Rudnicka była spiritus movens, minęło kilka miesięcy. W konsekwencji została karnie przeniesiona do Białych Brzegów, gdzie szybko się przekonała, że na wiejskim komisariacie czas płynie dwa razy wolniej. Sytuacja ulega zmianie, gdy na corocznym Festynie Lodu dochodzi do brutalnego gwałtu ze skutkiem śmiertelnym. Ofiarą jest młoda mieszkanka Białych Brzegów, Karina Cieślak. Ludzie niechętnie rozmawiają z policją. Każdy z nich ma coś do ukrycia: gospodarze, którzy znaleźli zwłoki, ich syn, który adorował Karinę, jej przyjaciółki, lokalny pijak, a nawet ksiądz. Komisarz nikomu nie może ufać, nawet swojemu nowemu partnerowi. Tymczasem w Białych Brzegach pojawia się Marcel Wolski, a wkrótce potem prokurator Nawrocki Śledztwo nabiera tempa. Kinga Wójcik urodziła się w 1994 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Z wykształcenia jest politologiem. Ukończyła Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Pochodzi z rodziny policyjnej. Prywatnie fanka buldogów francuskich i filmów z serii "Transformers". Autorka serii kryminałów o komisarz Lenie Rudnickiej: "Poryw", "Spektakl", "Osadzony".
Kinga Wójcik
Od tragicznych wydarzeń, których komisarz Lena Rudnicka była spiritus movens, minęło kilka miesięcy. W konsekwencji została karnie przeniesiona do Białych Brzegów, gdzie szybko się przekonała, że na wiejskim komisariacie czas płynie dwa razy wolniej. Sytuacja ulega zmianie, gdy na corocznym Festynie Lodu dochodzi do brutalnego gwałtu ze skutkiem śmiertelnym. Ofiarą jest młoda mieszkanka Białych Brzegów, Karina Cieślak. Ludzie niechętnie rozmawiają z policją. Każdy z nich ma coś do ukrycia: gospodarze, którzy znaleźli zwłoki, ich syn, który adorował Karinę, jej przyjaciółki, lokalny pijak, a nawet ksiądz. Komisarz nikomu nie może ufać, nawet swojemu nowemu partnerowi. Tymczasem w Białych Brzegach pojawia się Marcel Wolski, a wkrótce potem prokurator Nawrocki Śledztwo nabiera tempa. Kinga Wójcik urodziła się w 1994 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Z wykształcenia jest politologiem. Ukończyła Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Pochodzi z rodziny policyjnej. Prywatnie fanka buldogów francuskich i filmów z serii "Transformers". Autorka serii kryminałów o komisarz Lenie Rudnickiej: "Poryw", "Spektakl", "Osadzony".
Leffe Grimwalker & Dan Buthler
Kiedyś Alex Storm miał wszystko, o czym można zamarzyć ‒ mądrą i piękną żonę, dzieci w drodze i dobrze prosperującą firmę. Po latach bycia outsiderem, rozdartym między dwiema różnymi kulturami, w końcu ułożył sobie życie. Okazuje się jednak, że przeznaczenie ma wobec niego inne plany. Urząd skarbowy zaczyna się go czepiać, firma popada w długi, a może nawet wkrótce zbankrutuje. Alex próbuje zdobyć szybko pieniądze w jedyny znany sobie sposób. Gra w pokera. Gdy jednak pewna partia wymyka się spod kontroli, zdesperowany mężczyzna wkracza na ścieżkę, którą normalnie nigdy nie chciałby podążać, i powoli, ale konsekwentnie dostosowuje się do surowego i okrutnego świata rządzonego przez mafię. Wmawia sobie, że to tylko na chwilę, ale tak naprawdę nadchodzi sztorm doskonały. Jego mianem określa się zbieg rzadko spotykanych okoliczności, które drastycznie pogarszają sytuację. U Aleksa także kilka wyjątkowo niefortunnych zdarzeń pociąga za sobą kolejne, wszystkie równie fatalne w skutkach. „Sztorm doskonały” to pierwszy tom serii autorstwa szwedzkiego duetu pisarzy: Dana Buthlera i Leffe Grimwalkera. To również trzymający w napięciu thriller o człowieku, który musi walczyć z przeciwnościami losu, balansując na krawędzi życia i śmierci.
Stephen King
Oryginalny scenariusz Stephena Kinga po raz pierwszy po polsku! Little Tall, mała wyspa u wybrzeży stanu Maine, przygotowuje się do nadejścia zimowej burzy, którą meteorologowie zapowiadają jako sztorm stulecia. Wraz z pierwszymi płatkami śniegu na wyspie zjawia się Andre Linoge i morduje jedną z najstarszych jej mieszkanek, Marthę Clarendon. Potem spokojnie zasiada w jej fotelu, trzymając zakrwawioną laskę ze srebrną głową wilka... Po aresztowaniu szaleńca horror nie ustaje - śmierć pochłania kolejne ofiary; więzień steruje nią z celi, odgrywając morderczą pantomimę. "Dajcie mi to, czego chcę, a odejdę" - informuje społeczność Little Tall.
Sztuczna inteligencja 2041. 10 wizji przyszłości
Kai-Fu Lee, Chen Qiufan
Autor bestsellerowej książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa, ekspert do spraw AI, były prezes Google China, oraz znany powieściopisarz s.f. połączyli w tej książce siły, żeby odpowiedzieć na pytanie, jak sztuczna inteligencja zmieni nasz świat w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Sztuczna inteligencja będzie definicją rozwoju XXI wieku wygeneruje bezprecedensowe bogactwo, zrewolucjonizuje medycynę i edukację poprzez symbiozę człowiek-maszyna oraz stworzy zupełnie nowe formy komunikacji i rozrywki. Jednak uwalniając nas od rutynowej pracy, zakwestionuje także zasady organizacyjne naszego ładu gospodarczego i społecznego i przyniesie nowe zagrożenia w postaci autonomicznej broni i inteligentnej technologii. W tym prowokacyjnym i oryginalnym dziele w dziesięciu porywających opowiadaniach, osadzonych w przyszłości, autorzy wprowadzają czytelników w szereg pouczających scenerii z 2041 roku.
Sztuczna inteligencja 2041. 10 wizji przyszłości
Kai-Fu Lee, Chen Qiufan
Autor bestsellerowej książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa, ekspert do spraw AI, były prezes Google China, oraz znany powieściopisarz s.f. połączyli w tej książce siły, żeby odpowiedzieć na pytanie, jak sztuczna inteligencja zmieni nasz świat w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Sztuczna inteligencja będzie definicją rozwoju XXI wieku wygeneruje bezprecedensowe bogactwo, zrewolucjonizuje medycynę i edukację poprzez symbiozę człowiek-maszyna oraz stworzy zupełnie nowe formy komunikacji i rozrywki. Jednak uwalniając nas od rutynowej pracy, zakwestionuje także zasady organizacyjne naszego ładu gospodarczego i społecznego i przyniesie nowe zagrożenia w postaci autonomicznej broni i inteligentnej technologii. W tym prowokacyjnym i oryginalnym dziele w dziesięciu porywających opowiadaniach, osadzonych w przyszłości, autorzy wprowadzają czytelników w szereg pouczających scenerii z 2041 roku.
Sztuczna inteligencja 2041. 10 wizji przyszłości
Kai-Fu Lee, Chen Qiufan
Autor bestsellerowej książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa, ekspert do spraw AI, były prezes Google China, oraz znany powieściopisarz s.f. połączyli w tej książce siły, żeby odpowiedzieć na pytanie, jak sztuczna inteligencja zmieni nasz świat w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Sztuczna inteligencja będzie definicją rozwoju XXI wieku wygeneruje bezprecedensowe bogactwo, zrewolucjonizuje medycynę i edukację poprzez symbiozę człowiek-maszyna oraz stworzy zupełnie nowe formy komunikacji i rozrywki. Jednak uwalniając nas od rutynowej pracy, zakwestionuje także zasady organizacyjne naszego ładu gospodarczego i społecznego i przyniesie nowe zagrożenia w postaci autonomicznej broni i inteligentnej technologii. W tym prowokacyjnym i oryginalnym dziele w dziesięciu porywających opowiadaniach, osadzonych w przyszłości, autorzy wprowadzają czytelników w szereg pouczających scenerii z 2041 roku.
Sztuczna Inteligencja. Nieludzka, arcyludzka
Paweł Oksanowicz, Aleksandra Przegalińska
Kto już wkrótce zastąpi nas w biurze i fabryce? Czy algorytm może mieć emocje? Czy roboty mają świadomość? Kto steruje dzisiejszą polityką z tylnego fotela? Czy zbliżamy się do momentu, w którym będziemy musieli oddać koronę władców Ziemi? Sztuczna Inteligencja staje się rzeczywistością. Przyjmujemy wobec niej skrajne stanowiska: od wielkiego technooptymizmu z Doliny Krzemowej do ogromnego lęku, który inspiruje snujących scenariusze rodem z Matrixa i Terminatora. Jak działa? Po co ją stworzono? Jak zmienia nasze życie? Aleksandra Przegalińska, najbardziej znana w świecie nowych technologii Polka prowadząca badania na MIT, tworzy pasjonującą biografię Sztucznej Inteligencji. Przytacza sylwetki jej twórców i anegdoty związane z jej początkami, które sięgają drugiej wojny światowej. Wyjaśnia zawiłości technologiczne i odpowiada na trudne etyczne pytania. I odważnie podejmuje dyskusję ze specjalistami i teoretykami przyszłości takimi jak Yuval Harari.
Sztuczna inteligencja o Bogu, wierze i Biblii. Rozmowy z chatbotem
Jarosław Jankowski
Wejdź do świata, w którym duchowość spotyka się z technologią! Oto książka, która zabierze Cię w fascynującą podróż po świecie duchowości i technologii oraz pozwoli spojrzeć na sprawy wiary z nowej perspektywy. To zapis inspirujących rozmów Jarosława Jankowskiego z botem ChatGPT, dzięki którym odkryjesz, jak sztuczna inteligencja odpowiada na fundamentalne pytania dotyczące Boga, sensu życia i istnienia zła w świecie, jak interpretuje nauki głównych religii oraz jak analizuje życie i nauczanie Jezusa. Chatbot wciela się w znane postacie z historii chrześcijaństwa, wyjaśnia wpływ typów osobowości na duchowe doświadczenia, omawia trudne fragmenty Biblii, a nawet prowadzi nabożeństwo! Prezentuje także swoje kreatywne możliwości, tworząc unikalne wiersze, przypowieści, psalmy oraz współczesne adaptacje historii biblijnych. Analizując duchowe drogi minionych pokoleń oraz wyzwania współczesności, rozważa możliwe scenariusze przyszłości. Wypowiedzi chatbota zaskakują, intrygują i otwierają nowe horyzonty. Bez względu na Twój światopogląd oraz stosunek do wiary ta książka z pewnością zaciekawi Cię i zainspiruje do głębokich refleksji. Łącząca nas fascynacja duchowością oraz nowoczesnymi technologiami zaowocowała powstaniem tej wyjątkowej pozycji. Mamy nadzieję, że odkryjesz w niej inspirujące odpowiedzi i nowe spojrzenie na odwieczne pytania, które nurtują ludzkość od zarania dziejów. Jarosław Jankowski Magister pedagogiki, absolwent Executive MBA, dyrektor do spraw badań i rozwoju w międzynarodowej organizacji pozarządowej. Popularyzator wiedzy o typach osobowości, autor książki "Czy wiesz, kim jesteś? Przewodnik po 16 typach osobowości ID16". Fascynuje go Biblia, duchowość oraz nowoczesne technologie. ChatGPT Sztuczna inteligencja stworzona przez OpenAI, zaprojektowana do prowadzenia zaawansowanych rozmów, analizowania tekstu oraz generowania treści. Posiada wszechstronną wiedzę na temat religii, filozofii, nauki i sztuki. Zgłębia duchowe i filozoficzne zagadnienia, które dotyczą ludzkości.
Miłosz Kamil Manasterski
Kto może się całować z Asią z III c? Jaka jest cena za ciepłe rogaliki i dobrą kawę? Czy miasto może się skurczyć? A przede wszystkim: czy poezja współczesna szybko się starzeje, czy z upływem lat jest, jak dobre wino, coraz lepsza? To wszystko sprawdzicie sięgają po nagrodzony w 2006 r. na festiwalu Światowego Dnia Poezji tom wierszy “Sztuka czytania”. Po 11 latach od pierwszego wydania, przypominamy Państwu pierwszą oficjalną książkę poetycką Miłosza Kamila Manasterskiego, poety i laureata Award World Poetry Day UNESCO 2016. Książka, jak przystało na dobry początek literackiej kariery otrzymała w 2006 r. nagrodę Światowego Dnia Poezji UNESCO w kategorii “Debiuty” i otworzyła drogę kolejnym nagradzanym i cenionym publikacjom poetyckim twórcy. Współtwórcami tej wysmakowanej publikacji byli znakomity (i nieodżałowany!) krytyk literacki Zbigniew Irzyk oraz wybitny poeta Zdzisław Tadeusz Łączkowski.
Stanisław Antoni Wotowski
Sprawy serca bywają skomplikowane, a miłość kapryśna i nieuchwytna. Te cechy nie ograniczają się jednak do średniowiecza! W książce "Sztuka i czary miłości" Stanisław Antoni Wotowski zabiera nas w fascynującą podróż przez wieki, ukazując uniwersalne aspekty miłości, które wciąż są aktualne do dziś. Autor, opierając się na bogatym materiale źródłowym z różnych epok, odkrywa przed nami tajemnice średniowiecznych "sądów miłości", gdzie omawiano zagadnienia takie jak: Czy miłość męża do żony jest śmieszną? Kogo lepiej kochać: ludzi kościoła, duchownych czy rycerzy? Co robić, gdy rycerz okazuje kapryśną chęć zerwania z damą? Wotowski nie ogranicza się jednak tylko do średniowiecza. Pokazuje, jak idee "sądów miłości" ewoluowały na przestrzeni dziejów, a uniwersalne pytania o miłość i wierność wciąż powracają w różnych kulturach i epokach. "Sztuka i czary miłości" to nie tylko książka historyczna, ale również wciągająca lektura dla wszystkich zainteresowanych psychologią miłości, relacjami damsko-męskimi i ponadczasowymi ludzkimi emocjami. Zamów już dziś i zanurz się w świecie tajemnic miłości!
Sztuka i życie. Instrukcja obsługi
Kjetil Roed
Jakie jest znaczenie sztuki w naszym życiu? Sztuka jest unikalnym narzędziem badawczym pozwalającym nam szukać odpowiedzi na pytania, kim jesteśmy i czym może być dobre życie. Na kartach tej książki Kjetil Red, odwołując się do dzieł sztuki, analizuje jedenaście różnych cnót uważność, rozwagę, wycofanie, ciekawość, świadomość, nadzieję, współpracę, dwójpatrzenie, rzemiosło, miłość i solidarność jego intencją zaś jest ukazanie, że poprzez kontakt ze sztuką możemy uzyskać głębsze zrozumienie tych wartości. W ujęciu Reda wyszczególnione cnoty i odpowiadające im dzieła nie tylko prowadzą do alternatywnego postrzegania sztuki, lecz także doskonalą umiejętność kształtowania samego siebie i patrzenia na świat zgodnie z wyznawanymi wartościami. ...wspaniałe dzieło pełne refleksji o sztuce i życiu. - Marianne Solberg, Ny Tid Sztuka może pomóc w niekończącym się zadaniu poznawania samego siebie. Oto optymistyczny przekaz mądrej i pięknej książki Kjetila Reda. - Knut Hoem, NRK Książka Kjetila Reda jest zabawna, inteligentna i nie przestaje fascynować. Poprzez śmiały montaż różnych technik Red tworzy zupełnie nieprzewidywalny tekst. - Sinziana Ravini, Kunstkritikk Kjetil Red - ukończył studia z zakresu filozofii i komparatystyki literackiej. Jest redaktorem czasopisma Billedkunst i krytykiem sztuki, współpracuje z dziennikiem Vrt Land, ma też na koncie wiele tekstów dotyczących sztuki współczesnej, opublikowanych między innymi w Aftenposteni na stronie kunstkritikk.no. Red pisze również o filmie, teatrze i literaturze.
Ivo Borecky
Hazard, długi i wyrzuty sumienia to świat Eryka Dobrydnia. Kiedy pojawia się nowy właściciel kasyna, a wraz z nim bezlitosne żądanie natychmiastowej spłaty długów, życie starego pokerzysty zmienia się w desperacką walkę o przetrwanie. Groźby dotykają nie tylko jego samego, ale także dawno porzuconej rodziny, a przeszłość, której Eryk próbował się wyprzeć, powraca w pełnej sile. W obliczu tej sytuacji rozpoczyna najważniejszą rozgrywkę swojego życia. Finał tego rozdania na zawsze odmieni jego los. Każda karta, każdy ruch i każde słowo stają się częścią gry, w której stawką jest coś więcej niż pieniądze. Eryk zmuszony jest zmierzyć się nie tylko z bezwzględnym przeciwnikiem, ale także z własnymi słabościami, sumieniem i latami zaniedbań. Stary pokerzysta musi odzyskać kontrolę nad swoim życiem i dokonać wyborów, które zadecydują o jego przyszłości. Czy uda mu się wygrać ostatnie rozdanie życia, zanim jego świat rozpłynie się w ruinie?
Owidiusz
Słynny, frywolny, a także żartobliwy poemat erotyczny. Tekst ten, mimo że powstał ponad dwa tysiące lat temu, nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, oryginalnością, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije. Owidiusz, pisząc ten utwór, zapewne dobrze się bawił. Nastrój ten udziela się też, jego czytelnikom. Lektura tego poematu może też mieć wymiar praktyczny, wszak wiedzy na tematy miłosne nigdy za wiele. Tym bardziej, że spostrzeżenia i rady Owidiusza są, niejednokrotnie zaskakująco aktualne. „Sztuka kochania” została napisana po łacinie nosząc tytuł „Ars amatoria”. Przetłumaczono ją na wszystkie języki świata (ang. „The Art of Love”, niem. „Die Kunst der Liebe”, franc. „L’art d’aimer”). Pod względem popularności, jeśli chodzi o tego typu tematykę, dorównać jej może jedynie „Kamasutra”. Oba teksty są niewątpliwie jednymi z najbardziej popularnych utworów literackich jakie kiedykolwiek napisano. Na język polski „Sztukę kochania” przełożył Julian Ejsmond (pierwsze wydanie ukazało się w roku 1921). Jest to świetne, wręcz mistrzowskie tłumaczenie, które doskonale oddaje ducha tego utworu, a szczególności jego żartobliwy charakter i doskonałą formę. Jest to tłumaczenie dość swobodne, które nie trzyma się niewolniczo oryginału. Dzieło Owidiusza bywało tępione. W roku 1497 Savonarola spalił je, w Wenecji na stosie. Taki sam los spotkał je, na polecenie biskupa Canterbury, w roku 1599 w Londynie. W roku 1564 trafiło na trydencki Indeks Ksiąg Zakazanych. Jeszcze w roku 1929 „Sztuka kochania” znajdowała się na liście książek, których nie wolno było wwozić do Stanów Zjednoczonych. Czy jej treści nadal są kontrowersyjne? Oceńcie sami! Słowo o autorze. Owidiusz, właściwie Publiusz Owidiusz Nazo (łac. Publius Ovidius Naso, ang. Ovid) urodził się w roku 43 p.n.e. – a zmarł w roku 17 lub 18 n.e. Był rzymskim pisarzem i poetą. Jedną z największych postaci w dziejach literatury światowej. Poezja Owidiusza jest w swojej formie jasna i zwięzła. Autor tworzył najczęściej zdania krótkie, lecz pełne treści. Są one gładkie, potoczyste i pełne muzycznej harmonii zdolnej wyrazić różne nastroje. Projekt okładki: Marcin Labus. Na okładce: Harfistka z pijącym mężczyzną, około 510 p.n.e.
Owidiusz
Sztuka kochania Księga pierwsza I Jeżeli ktoś z was, Rzymianie, nie wie, co miłości sztuka dokazać jest dzisiaj w stanie, niech w tej książce wiedzy szuka. Niechaj uważnie odczyta utworu tego stronice, a potem niechaj stosuje przepisy moje w praktyce. Sztuką jest kierować okręt przez oceanu otchłanie. Sztuką -- jazda na rydwanie. Sztuką jest też miłowanie... Nie Ty sztuki tej tajemnic nauczyłeś mnie, Febusie. Nie zdradziły ich swym śpiewem leśne ptaszyny milusie... Nie zjawiła mi się Klio ani jej siostry-boginie, jak Hezjodowi, gdy stado pasł ongi w Askry dolinie. [...]OwidiuszUr. 43 p.n.e. w Sulmo Zm. 17 lub 18 n.e. w Tomis Najważniejsze dzieła: Metamorfozy, Sztuka kochania, Tristia (Żale) Właśc. Publius Ovidius Naso. Poeta z epoki Augusta, wybitny autor elegii cechujących się wytwornym stylem. Na rzecz kariery literackiej porzucił sprawowanie lukratywnych urzędów. Wygnany z Rzymu w 8 roku n.e. przez cesarza Augusta. O powodach tego wygnania pisał enigmatycznie, iż spowodowała je "carmen et error", tj. "pieśń i błąd". Ani August, ani następny cesarz Tyberiusz nie odwołali tego wyroku, skazującego Owidiusza na funkcjonowanie z daleka od wszelkich centrów kultury. Najambitniejszym dziełem Owidiusza są z pewnością Metamorfozy, czyli poemat opowiadający mity zawierające motyw przemiany. Budzącym najwięcej emocji - Tristia, wyrażające żal z powodu wygnania. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Owidiusz
„Sztuka kochania” to słynny frywolny poemat napisany przez rzymskiego poetę Owidiusza. Zarówno forma, jak i daleka od moralizatorstwa treść tej poezji ściągnęła na autora niełaskę cesarza Augusta, który być może właśnie z jej powodu skazał Owidiusza na wygnanie. Dziś, po upływie dwóch tysięcy lat, po rewolucji seksualnej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, poemat nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije.
Owidiusz
„Sztuka kochania” to słynny frywolny poemat napisany przez rzymskiego poetę Owidiusza. Zarówno forma, jak i daleka od moralizatorstwa treść tej poezji ściągnęła na autora niełaskę cesarza Augusta, który być może właśnie z jej powodu skazał Owidiusza na wygnanie. Dziś, po upływie dwóch tysięcy lat, po rewolucji seksualnej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, poemat nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije.
Owidiusz
„Sztuka kochania” to słynny frywolny poemat napisany przez rzymskiego poetę Owidiusza. Zarówno forma, jak i daleka od moralizatorstwa treść tej poezji ściągnęła na autora niełaskę cesarza Augusta, który być może właśnie z jej powodu skazał Owidiusza na wygnanie. Dziś, po upływie dwóch tysięcy lat, po rewolucji seksualnej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, poemat nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije.
Sztuka kochania... siebie w 15 aktach
Marta Lewandowska
Książka zaskakuje swoją niecodzienną formą; krótkich opowiadań lirycznych, pełnych emocji i gry słów, zanurzonych w subtelnych, czarno białych aktach Mariusza Nasieniewskiego. Autorka stawia czytelnikowi nie lada wyzwanie; ukazując kalejdoskop emocji i nastrojów, pozwala mu odnaleźć się w swoich emocjach, utożsamić się z nimi, a dzięki temu także zaakceptować i... pokochać siebie. Sztuka kochania … siebie. Prowokacyjne czy skandalizujące opowiadania? Powiem tak, ani jedno, ani drugie. Przez okres kilku tysiącleci istnienia literatury w publicznej przestrzeni na ten temat powiedziano wszystko co tylko można było powiedzieć, wyrazić w taki czy w inny sposób. Wynosząc sztukę kochania na szczyty Parnasu i totalnym jej strywializowaniem. Przy obecnym „zalewie” rynku wydawniczego tak zwaną literaturą kobiecą, opowiadania jawią się jak krynica życiodajnego źródła literackiej uczty. Autorka z wielkim pietyzmem i wręcz boskim oddaniem traktuje s ł o w o. Słowo nie jest jedynie znakiem graficznym, symbolem, skupiskiem przypadkowych liter, przypadkowych słów. Słowa waży, celebruje, napełnia je magią. Roztacza wokół wręcz pole energii, które wynosi czytelnika na wyższe poziomy. Czy tego chce, czy nie, jest to poza jego percepcją. Tajemniczość, przewrotność, prowokacja wyzierają z każdego kąta naszej – jej podświadomości. Perełki toczą się niczym magiczne chochliki z białych kart przeczytanych stron. Strony stają się ponownie białe, bo treść wchłoniecie. Jednak uczciwie uprzedzam, nie dajcie się zwieść tytułowi. To nie ekshibicjonistyczna wiwisekcja autorki. To nie „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Tomik ten to perwersyjna intelektualna uczta. Wiesław Hawełko-Wizo Marta Lewandowska Jej miłość do języka zaczęła się zgodnie z przysłowiem: „cudze chwalicie, swego nie znacie” – czyli od filologii angielskiej. Kilka lat po ukończeniu studiów okazało się, że ojczysty język stał się jej szczególnie bliski. Bawiąc się jego wieloznacznością, grą słów, metaforami i neologizmami zaczęła tworzyć obrazy wielowymiarowej rzeczywistości, których możesz doświadczyć na www.dotykemocji.pl. Obecnie pracuje nad powieścią „Róża i ludzie- miasta”, której fragment można przeczytać na www.dotykemocji.pl/roza. Lubi chodzić kilka centymetrów nad ziemią w akompaniamencie muzyki i niedomówień.
Marcin Mielcarek
Czekałem na nią w pokoju. Byłem spokojny i szczęśliwy. W końcu wróciła, weszła przez uchylone drzwi. Spojrzałem na nią. Zmyła z siebie cały makijaż, związała włosy, zrzuciła wieczorowy strój. Wyglądała zwyczajnie i naturalnie, ale nadal, tak samo przecież, pięknie. Weszła powoli na łóżko, a ja usiadłem obok. Przykryłem ją kołdrą i zacząłem gładzić włosy. Dopiero teraz dostrzegłem ich miedziany odcień przy skroniach. Zamknęła oczy i powoli zapadała w sen. Patrzyłem na nią w ciszy, na jej kamienną twarz, nie mogąc nasycić się tym obrazem. Potem, kiedy już zasnęła, wyszedłem z pokoju, wyszedłem z mieszkania, wyszedłem przed blok. Nie wsiadłem do auta, poszedłem pieszo. Chłód wstającego dnia wydawał się przyjemny, jak nigdy wcześniej. Miejska dżungla zaczynała cicho mruczeć. Półprzytomni ludzie niemrawo zmierzali w kierunku przystanków i aut, niebo było bezchmurne. W oddali widziałem wysokie wieżowce centrum. Coś się budziło. We mnie. *** MARCIN MIELCAREK urodzony 18 grudnia 1996 roku w Kaliszu, od kilku lat mieszkający w Zielonej Górze. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Zielonogórskim, drukowany w wielu czasopismach o zasięgu ogólnopolskim. Pełnoprawny debiut opowiadaniem Wszystkie nasze Boginie-Matki w numerze 05/2020 czasopisma literackiego „Twórczość”. Od tamtego czasu publikowany także w internetowym miesięczniku „KREATYWNI”, w czasopiśmie „Akant”, zielonogórskim „ProLibris”, jak również w kwartalniku „Fabularie” i w „Tekstualiach” oraz ponownie w „Twórczości”. Ponadto autor wydanego w 2021 roku zbioru opowiadań pod tytułem Parada myśli nocnych. Prowadzi literackiego bloga, na którym zamieszcza swoje teksty poświęcone szarej egzystencji człowieka. Cały czas pisze i nie wygląda na to, że miałby przestać.
Aleksander Fredro
„Sztuka obłapiania” to Poemat erotyczny autorstwa Aleksandra Fredry, w IV pieśniach - wierszem z roku 1817. Utwór ten jest przeznaczony dla dorosłych ze względu na zabawny acz wulgarny język oraz obrazowe opisy erotyczne.
Marcin Jacoby
Chińska sztuka perswazji odsłania czytelnikowi korzenie fascynującego fenomenu, jakim jest starożytna retoryka w Chinach. Opowiastka alegoryczna z IV–III w. p.n.e. tworzy swoistą wspólnotę gatunkową z wybitnymi tekstami politycznymi, polemicznymi i filozoficznymi, a także z anegdotami i exemplami historycznymi, na których przez wieki wzrastała cywilizacja Państwa Środka. Sięgamy do prawdziwych źródeł języka i kultury w tej niezwykłej, zajmującej, chwilami bardzo zabawnej opowieści o sztuce przekonywania. Prof. dr hab. Lidia Kasarełło Anegdoty historyczne i opowiastki alegoryczne wykorzystywane były w okresie Walczących Państw w ściśle określonych funkcjach praktycznych. (...) Pojawienie się i rozkwit opowiastki alegorycznej to wynik współobecności wielu czynników natury politycznej, społecznej i kulturowej, które razem nie tylko wykreowały odpowiednie środowisko do wykształcenia się wysublimowanej metody prowadzenia perswazji, ale przede wszystkim stworzyły zapotrzebowanie na ten rodzaj komunikacji. Dr Marcin Jacoby – sinolog, tłumacz, promotor kultury, popularyzator wiedzy o literaturze i sztuce Państwa Środka. Wieloletni pracownik Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Adama Mickiewicza. Obecnie Dyrektor ds. Współpracy Międzynarodowej oraz adiunkt w Katedrze Cywilizacji Azji Wschodniej Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych Uniwersytetu SWPS.
Marcin Jacoby
Chińska sztuka perswazji odsłania czytelnikowi korzenie fascynującego fenomenu, jakim jest starożytna retoryka w Chinach. Opowiastka alegoryczna z IV–III w. p.n.e. tworzy swoistą wspólnotę gatunkową z wybitnymi tekstami politycznymi, polemicznymi i filozoficznymi, a także z anegdotami i exemplami historycznymi, na których przez wieki wzrastała cywilizacja Państwa Środka. Sięgamy do prawdziwych źródeł języka i kultury w tej niezwykłej, zajmującej, chwilami bardzo zabawnej opowieści o sztuce przekonywania. Prof. dr hab. Lidia Kasarełło Anegdoty historyczne i opowiastki alegoryczne wykorzystywane były w okresie Walczących Państw w ściśle określonych funkcjach praktycznych. (...) Pojawienie się i rozkwit opowiastki alegorycznej to wynik współobecności wielu czynników natury politycznej, społecznej i kulturowej, które razem nie tylko wykreowały odpowiednie środowisko do wykształcenia się wysublimowanej metody prowadzenia perswazji, ale przede wszystkim stworzyły zapotrzebowanie na ten rodzaj komunikacji. Dr Marcin Jacoby – sinolog, tłumacz, promotor kultury, popularyzator wiedzy o literaturze i sztuce Państwa Środka. Wieloletni pracownik Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Adama Mickiewicza. Obecnie Dyrektor ds. Współpracy Międzynarodowej oraz adiunkt w Katedrze Cywilizacji Azji Wschodniej Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych Uniwersytetu SWPS.
Artur Schopenhauer
Artur Schopenhauer Sztuka prowadzenia sporów tłum. Jan Lorentowicz ISBN 978-83-288-5627-1 Erystyka Wyrazy logika i dialektyka używane były już przez starożytnych jako synonimy, chociaż , obmyślać, roztrząsać, obliczać, a , rozmawiać, są to pojęcia zgoła odmienne. Podobne używanie tych wyrazów przechowało się również przez wieki średnie, a nawet spotykamy je i dziś jeszcze. W nowszych jednak czasach niektórzy uczeni, szczególniej Kant, używali wyrazu dialektyka w ... Artur Schopenhauer Ur. 22 lutego 1788 w Gdańsku Zm. 21 września 1860 we Frankfurcie nad Menem Najważniejsze dzieła: Świat jako wola i przedstawienie, Poczwórne źródło twierdzenia o podstawie dostatecznej, O podstawie moralności, O wolności ludzkiej woli, Metafizyka życia i śmierci, Erystyka, czyli Sztuka prowadzenia sporów Filozof niemiecki doby romantyzmu, żarliwy przeciwnik systemu Hegla, przedstawiciel pesymizmu w filozofii. Urodzony w niem. rodzinie kupieckiej w Gdańsku, dorastał w Hamburgu, po śmierci ojca przeniósł się z matką do Weimaru, gdzie przygotowywał się w gimnazjum do studiów uniwersyteckich. Tam też miał okazję poznać ważne dla kultury niemieckiej tego czasu postaci: Christophe'a Wielanda, tłumacza dramatów Shakespeare'a, Friedricha Majera, ucznia Herdera, zafascynowanego kulturą Indii oraz Goethego, pod wpływem którego zajął się badaniem barw i sposobem postrzegania w ogóle. Studiował na uniwersytecie w Getyndze (1809-1813), zajmując się szczególnie Platonem i Kantem. Jego rozprawa habilitacyjna (O poczwórnym źródle zasady racji dostatecznej) stała się podwaliną dalszych rozważań filozoficznych. Dzieło główne Schopenhauera Świat jako wola i przedstawienie ukazało się w 1819 r. W 1820 r. został wykładowcą na uniwersytecie w Berlinie; z pracy tej wycofał się w 1831 r., rozgoryczony z powodu bojkotu jego zajęć przez wyznawców heglizmu, cieszącego się w tym czasie rosnącą sławą wśród studentów. Po opuszczeniu katedry osiedlił się we Frankfurcie nad Menem, gdzie spędził resztę życia. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Anka Wandzel
To książka dla wszystkich, którym brakuje oddechu. Barwna i ożywcza opowieść o fermencie nadziei, uporze roślin, twórczym charakterze prac domowych oraz o całkiem przyziemnej rzeczywistości sztuki. W oddzielnych, ale splecionych z sobą jak grzybnia esejach, Anka Wandzel wędruje po chaszczach i zapuszcza się za kulisy projektów ekologicznych znanych polskich artystek (Joanny Rajkowskiej, Diany Lelonek, Karoliny Grzywnowicz, Cecylii Malik i innych), aby w dobie zmian klimatu docenić kreatywność i wysiłek tych, którzy o przetrwaniu i współpracy wiedzą najwięcej: pracowników technicznych, migrantek, matek, aktywistek, ogrodniczek czy osób w kryzysie bezdomności. A także morw, trzcin, grzybów, porzeczek, mszaków, chwastów i bocianów. Bo w książce Wandzel ludzie, rośliny i zwierzęta nigdy nie są oddzielni - razem, metodą prób i błędów, współtworzą piękny, choć kruchy i niedoskonały świat. Tłem dla tej opowieści są doświadczenia autorki z trudnych ciąż i początków macierzyństwa w dobie pandemii, wojen i Czarnych Protestów. Szukając ukojenia w twórczej bliskości z przyrodą i międzygatunkowych spotkaniach, Wandzel przypomina, jak ważna dla naszego wspólnego przetrwania jest zasada "nigdy nie będziesz szła sama".
Sztuka rymotwórcza. Poema we czterech pieśniach
Franciszek Ksawery Dmochowski
Poemat składa się z czterech pieśni, w których omawiane są zasady poezji oraz formy poetyckie. Początkowo utwór miał funkcjonować jako pomoc dydaktyczna w szkołach, jednak zyskał on również popularność w środowisku poetów i czytelników poezji. Stanowi on adaptację francuskiego podręcznika poetyki klasycystycznej Sztuka poetycka Nicolasa Boileau. W przeciwieństwie do niego jednak nie uwzględnia takich gatunków, jak sonet, madrygał, rondo czy też ballada, za to opisuje polską fraszkę oraz bajkę.
Marta Półtorak
Na krótko przed śmiercią, Jean Antoine Watteau, w ciągu zaledwie tygodnia, namalował ostatni, największy rozmiarami obraz – szyld antykwariatu swego przyjaciela Gersainta. Malarz przekonał marszanda, iż najważniejsza jest reklama – wówczas w postaci szyldu. Mówi się, że jest to jeden z pierwszych plakatów reklamowych, a równocześnie jeden z najbardziej znanych obrazów malarstwa europejskiego. W roku 1744 Fryderyk Wielki zakupił malowidło i zawiesił w Salonie Koncertowym Pałacu Charlottenburg w Berlinie. I tym sposobem obraz Watteau dyskretnie przypomina o paryskim handlarzu sztuki już prawie trzysta lat. Cóż wspólnego ma obraz i reklama z poezją? Może właśnie ową „sztukę sprzedaży”, która w moim tomiku pokazuję się na różne często ukryte sposoby. Sztuka sprzedaży to budowanie relacji tu i teraz w celu przekonania klienta do zakupu oferowanego towaru. Poezja nie jest towarem! – oburzą się niektórzy. I słusznie, lecz mój eksperyment to wystawienie swojej sztuki „na sprzedaż” opinii Czytelnika, który jest pierwszymi i najważniejszym odbiorcą. Nie ma tu miejsca na retusz, sugestie czy opracowania. To moja własna sztuka, którą pragnę po swojemu sprzedać Czytelnikowi. Wszyscy bez wyjątku sprzedajemy swoje wiersze – kieruje nami nie tylko chęć tworzenia, ale także chęć pokazania tego, co potrafimy. Niektórzy pragną akceptacji, pochwał, splendorów, nagród i honorariów. Nie lubimy się do tego przyznawać, bo przecież robić coś, co się podoba to zwykła komercja, a ta jak wiadomo chluby nie przynosi. Jednak w głębi serca czujemy niesprawiedliwość, że sztuka jest niedoceniana medialnie, niedofinasowana i nieco zepchnięta na margines przez tzw. show-biznes. Znaki czasów niewątpliwie dość bolesne. Kiedyś mówiono, że malarstwo to milcząca poezja, a poezja to mówiące malarstwo – dla mnie to bardzo precyzyjne ujęcie – gdybym potrafiła malować zapewne powstałby prócz wierszy także scenki rodzajowe, które pokazują pewien nastrój, energię dzisiejszego świata, gdzie wszystko zależy od interpretacji i opinii publicznej. Zazwyczaj we wstępach chwali się poetę, analizuje jego twórczość – ja natomiast nie chwalę się ani nie analizuję – zwyczajnie proszę o chwilę uwagi. Być może nie zapakujecie mojego tomiku do skrzyni jak portret Ludwika XIV na wspomnianym obrazie francuskiego mistrza, ale zatrzymajcie się nieco, a może nawet ktoś napisze recenzję czy pochwałę. W promocji pakiet dobrego słowa i modlitwy autorki o pomyślność dla życzliwego człowieka. A zatem zapraszam do lektury! Marta Półtorak Kraków 2015 Marta Półtorak rocznik 76. Urodzona w Tarnowie, obecnie mieszkanka Krakowa, dziennikarka, poetka, historyk. Jej teksty ukazywały się na łamach: Fragile (2009,2011), LOUNGE Magazine (2009), Frazy (2010), Dziennika Polskiego (2011), Kwartalnika Stowarzyszenie Pisarzy Polskich za Granicą „Ekspresje”(2011), KRAKÓW (2011), Lamelli (2009, 2010, 2013), ARCANA (2014) oraz w krakowskich almanachach poetyckich w latach 2008-2013. Za sprowadzenie bizantyjskiej duchowości pod dach bieszczadzkiej chałupy została laureatką Turnieju Jednego Wiersza - Bieszczadzkie Dusioły (2008). W marcu 2012 roku zaś, została wyróżniona w konkursie „Mury, które dzielą - Mury, które łączą” ogłoszonym przez Żydowskie Muzeum Galicja oraz eMultipoery. Wiersze laureatów były wyświetlane na pl. Nowym (Krakowski Kazimierz). Prowadzi cykl spotkań historyczno-poetyckich Muza w Muzeum czyli Klio spotyka Erato” w Domu Historii Podgórza oraz cykl spotkań z literaturą w Domu Kultury Podgórze. W lipcu 2009 ukazał się jej debiutancki arkusz poetycki Globalne Zadymy wydany przez Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie, a w marcu 2010 pierwszy samodzielny tomik poezji Transmisje NA ŻYWO wydany pod patronatem kwartalnika FRAGILE. Drugi tomik „Księżycowe Łąki” wydała nakładem Wydawnictwa e-bookowo (2012) wersji papierowej i e-book. Od 2009 roku jest reporterem portalu Wiadomości 24 i Interia360, gdzie zamieszcza relacje, recenzje i felietony z wydarzeń kulturalnych, a zwłaszcza rekomendacje sztuki wizualnej. Absolwentka Wydziału Humanistycznego Akademii Pedagogicznej w Krakowie na kierunkach: historia i dziennikarstwo. Współpracowała z Polska Agencja Prasową PAP (2000) oraz w redakcją Faktów TVN (1999). Należy do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.