Literatura
Szkodniki. O ludziach, drzewach i maszynach w Puszczy Białowieskiej
Dorota Borodaj
"Kto ma Puszczę Białowieską, ten ma władzę" - tak mówią ludzie, którzy spierają się o to, do kogo należy ten najstarszy las: do leśników czy przyrody? Entomolog, potomkini królewskich strażników puszczy, biolożka, mieszkanka podlaskiej wsi, pogromca kłusowników, poeta, leśnik, konstruktor meblościanki Puszcza, minister Jan Szyszko - wszyscy deklarowali troskę o drzewa. To książka o walce na opowieści: o pierwotnej puszczy, lesie sadzonym ręką człowieka, lesie naturalnym, lesie bezpowrotnie przekształconym, lesie świerkowym, lesie grabiejącym, lesie pełnym życia i lesie, który umiera. Dorota Borodaj spotykała się z osobami zaangażowanymi w spór i chodziła z nimi po puszczy. Punktem wyjścia książki Szkodniki są wydarzenia z 2017 roku, gdy przez sześć miesięcy trwały blokady ciężkiego sprzętu, którym wycinano i wywożono z puszczy świerki zaatakowane przez kornika drukarza. Jedna strona sporu widziała w nich gnijący, marnujący się surowiec. Druga - naturalny element cyklu życia lasu, gdzie nawet śmierć ma głęboki sens. Od 2021 roku między drzewami, o które wtedy walczono, wędrują i umierają ludzie. Na leśne tryby znowu wjechały maszyny. W puszczy ponownie zaczęła się walka.
Szkolenie z rozwoju osobistego opowiadanie erotyczne
SheWolf
Ankieta dla ciebie powiedziałem, wyraźnie zawieszając swój wzrok w jej oczach. Zauważyła to, jej koleżanki również, bo zaraz do nas doskoczyły. Nie miałem warunków, żeby powiedzieć coś więcej. Jedna ze stażystek jednak przedłużyła mój moment odejścia. W polu z pytaniem Co ci się podobało?" możemy wpisać, że pan prowadzący? zapytała, na co wszystkie zaczęły rechotać. Proszę wpisać, co tylko chcecie. Jutro zbiorę ankiety odparłem, nie odrywając spojrzenia od Małgorzaty. Nawet nie zerknąłem na próbującą flirtować stażystkę. Uśmiechnąłem się i pożegnałem. Wróciłem do pakowania swoich rzeczy. Wszystko szło nie po mojej myśli. Nie wiedziałem, jak odseparować Małgorzatę od grupki koleżanek. Tego dnia musiałem dać za wygraną. Po powrocie do hotelu czułem się przybity. Byłem wyczerpany prowadzeniem szkolenia, ale dobijało mnie to, że nie potrafiłem zainicjować głębszego kontaktu z Małgorzatą. Kolejnego dnia ostatnia szansa..." Bohater opowiadania lubi kolekcjonować kobiety, a praca trenera rozwoju osobistego i liczne szkolenia bardzo mu to zadanie ułatwiają. Na kursie w Krakowie poznaje intrygującą Małgorzatę, na której od razu zaczyna stosować wszystkie znane sobie triki. Czy dopisze do swojej listy podbojów kolejną zdobycz?
Szkolenie z rozwoju osobistego opowiadanie erotyczne
SheWolf
Ankieta dla ciebie powiedziałem, wyraźnie zawieszając swój wzrok w jej oczach. Zauważyła to, jej koleżanki również, bo zaraz do nas doskoczyły. Nie miałem warunków, żeby powiedzieć coś więcej. Jedna ze stażystek jednak przedłużyła mój moment odejścia. W polu z pytaniem Co ci się podobało?" możemy wpisać, że pan prowadzący? zapytała, na co wszystkie zaczęły rechotać. Proszę wpisać, co tylko chcecie. Jutro zbiorę ankiety odparłem, nie odrywając spojrzenia od Małgorzaty. Nawet nie zerknąłem na próbującą flirtować stażystkę. Uśmiechnąłem się i pożegnałem. Wróciłem do pakowania swoich rzeczy. Wszystko szło nie po mojej myśli. Nie wiedziałem, jak odseparować Małgorzatę od grupki koleżanek. Tego dnia musiałem dać za wygraną. Po powrocie do hotelu czułem się przybity. Byłem wyczerpany prowadzeniem szkolenia, ale dobijało mnie to, że nie potrafiłem zainicjować głębszego kontaktu z Małgorzatą. Kolejnego dnia ostatnia szansa..." Bohater opowiadania lubi kolekcjonować kobiety, a praca trenera rozwoju osobistego i liczne szkolenia bardzo mu to zadanie ułatwiają. Na kursie w Krakowie poznaje intrygującą Małgorzatę, na której od razu zaczyna stosować wszystkie znane sobie triki. Czy dopisze do swojej listy podbojów kolejną zdobycz?
Szkolne przygody Pimpusia Sadełko
Maria Konopnicka
Nieśmiertelne, zabawne opowiadanie wierszem mistrzyni gatunku.
Wacław Rolicz-Lieder
Szkoła Ja byłem dzieckiem smutnym, takie dzieci Albo mrą wcześnie, lub żyją zbyt długo. Na moim czole siedziało marzenie Ciche, a w sercu coś grało harficznie, Coś wiecznie grało, a oczy nieśmiało Patrzyły w przestrzeń daleką — w obłoki, Malując z ruchów niebieskich obrazy Dziwne, ruchliwo-kalejdoskopowe. Od lat najmłodszych czerpiąc wdzięczne życie Ze źródeł baśni, sam się baśnią stałem; Baśnią, pachnącą ambrą i arabskim Pismem, jak wschodni druk niezrozumiałą. [...]Wacław Rolicz-LiederUr. 27 września 1866 w Warszawie Zm. 25 kwietnia 1912 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Jam jest, Błędny rycerz, Obwieszczenie, Szkoła, Do Stefana George, Ja jestem satyr, Lichwiarz, Wtóre dzieje poety Orientalista, poeta i tłumacz; jeden z pierwszych poetów Młodej Polski. Urodził się w zamożnej rodzinie mieszczańskiej o korzeniach niemieckich; został wydalony z gimnazjum w 1883 r. z powodu manifestacyjnego zatargu z nauczycielem w rocznicę wybuchu powstania listopadowego (por. wiersz Szkoła). W latach 1888-1897 studiował w Paryżu i w Wiedniu języki orientalne oraz prawo (opublikował Elementarz języka arabskiego 1893 oraz tłumaczenie z perskiego czterowierszy Abu Sajii Fadlullacha Ben Abulchajra). Podczas pobytu zagranicą wszedł do kręgu poetów skupionych wokół Mallarmego, pod którego wpływem zaczął tworzyć w duchu symbolizmu oraz hołdować idei, że język poetycki powinien zostać ,,odpowszedniony", czyli zdecydowanie odróżniony od codziennego języka służącego celom komunikacyjnym. W swojej twórczości sięgał chętnie do wątków orientalnych, a także spuścizny i języka staropolskiego oraz wątków poezji romantycznej (szczególnie do Kochanowskiego, Słowackiego, Norwida). Osobiste związki przyjaźni łączyły go ze Stefanem George, skupiającym wokół siebie w Monachium młodych estetów zafascynowanych starożytną kulturą grecką; Lieder cieszył się w tym gronie poważaniem, z Georgem tłumaczyli wzajemnie swoje wiersze (tłumaczenia Georgego wyd. w tomie Zeitgenoessische Dichter, Berlin 1905). W kraju poezja Liedera spotkała się z dość złośliwą krytyką, na co poeta zareagował nad wyraz drażliwie, odpowiedział satyrą Monument wszeteczeństwa gazeciarskiego (1892) i kolejne tomy swoich wierszy drukował w skąpej ilości egzemplarzy (20-60) dla przyjaciół, zabraniając wszelkich ,,przedruków wyciągów i sprawozdań" z tych publikacji. Jest autorem wielu przekładów, m.in. Kwiatów zła Baudelaire'a, wierszy Gautiera, Sully-Prudhomme'a, Heinego, Puszkina. Zmarł nagle na atak serca. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Weronika Wierzchowska
W roku 1889 Przytułek Położniczy prowadzony przez pierwszą polską lekarkę, doktor Annę Tomaszewicz-Dobrską, rozpoczyna nowy rozdział działalności. Następuje wielka przeprowadzka do nowego lokalu, domu w całości przeznaczonego na szpital dla najuboższych kobiet. Dwie starsze akuszerki, Zosia i Karolcia, borykają się z problemami osobistymi. Karolina, mimo że z mężem od dawna stara się o dziecko, nie może zajść w ciążę. Zosia po miłosnych porażkach oddaje się zupełnie pracy, rezygnując z życia osobistego. Wszystko się zmienia, gdy ktoś podrzuca do Przytułku niepełnosprawną, maltretowaną dziewczynkę. Akuszerki postanawiają odnaleźć jej rodziców i ukarać oprawcę. Mimo, że doktor Anna dręczona jest absurdalnymi zarządzeniami przez nowego szefa Inspekcji Szpitalnej, carskiego służbistę, profesora Czausowa, postanawia bez niczyjej zgody sprowadzić do Przytułku dziewczyny ze wsi, by wyszkolić je na akuszerki. Sytuacja kobiet rodzących na prowincji, szczególnie wśród biedoty, jest bowiem dramatyczna i każda dyplomowana akuszerka jest niezwykle potrzebna. Szpital przeistacza się w szkołę położnictwa, borykającą się z coraz większą liczbą problemów, ale i przyjmująca na świat coraz więcej dzieci. Ciąg dalszy opowieści o prowadzonym przez kobiety szpitalu, który zmienił oblicze polskiego położnictwa. Weronika Wierzchowska z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii próbuje połączyć z wymyślaniem własnych, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.
Sándor Márai
"Moje niewielkie dzieło pragnie uzupełnić lukę. Jako praktykujący biedny już od dawna poszukuję podręcznika, który zawierałby instrukcję obsługi ubóstwa, wytłumaczyłby, jak można znosić ten stan z godnością, a bez załamania nerwowego, i w kryzysowych, przykrych chwilach życia zaopatrzyłby w rady ludzi o umiarkowanych dochodach". Satyryczny esej Szkoła biednych, mimo że powstał w cieniu kryzysu gospodarczego lat trzydziestych XX wieku, jest ponadczasowy, tak jak ponadczasowe jest ubóstwo jako zjawisko społeczne. Sandor Marai w znakomicie stylizowanym na dawne rozprawy naukowe utworze podejmuje się opisu natury biedy, jej odmian i przejawów. Na podstawie licznych obserwacji i własnych doświadczeń ukazuje - w sposób niepozbawiony (auto)ironii - postępowanie biednych w sprawach mieszkania, ubrania, jedzenia, podróżowania czy pracy... oraz wobec kobiet. Pośród czarnego humoru Szkoły biednych można też odnaleźć postawę pisarza, któremu niejednokrotnie doskwierał byt. "... zbyt dużo pieniędzy to same kłopoty i niskie pragnienia".
Tomasz Szewczyk
Grafologia to fascynująca sztuka, która umożliwia spojrzenie w głąb ludzkiej duszy poprzez analizę jego pisma. To nie tylko nauka, ale i podróż w świat ukrytych emocji, osobowości oraz charakterów. Dzięki umiejętności interpretowania każdego ruchu pióra, zyskujemy wyjątkowy wgląd w to, kim naprawdę jest człowiek. Podobnie jak mowa ciała, pismo niesie ze sobą unikalne informacje o naszym wnętrzu, naszych pragnieniach, obawach i nastrojach. Już wielcy filozofowie i myśliciele zauważyli, że każdy ludzki gest, każde działanie odzwierciedla naszą wewnętrzną istotę. Johann Wolfgang von Goethe stwierdził, że "każdy czyn człowieka jest wyrazem jego istoty". W grafologii idziemy o krok dalej - twierdzi się, że nasze pismo nie tylko jest odzwierciedleniem naszych codziennych działań, ale także bezpośrednią drogą do odkrycia naszej prawdziwej natury. Człowiek od zarania dziejów fascynował badaczy, filozofów i naukowców swoim niezgłębionym wnętrzem, tajemnicą jego istoty, zachowań i relacji ze światem. Antropologia, jako nauka badająca człowieka w jego pełni - zarówno ciała, jak i ducha - odgrywa tu kluczową rolę. Od starożytnych kultur po współczesne społeczeństwa, próba zrozumienia człowieka zawsze prowadziła do pytań o to, co go definiuje i wyróżnia. Jak zauważył Claude Levi-Strauss, "człowiek to przede wszystkim zwierzę symboliczne". Każdy jego gest, każda ekspresja kultury, każdy sposób wyrażania siebie - w tym także pismo - stanowią klucz do odkrycia jego prawdziwej natury. Grafologia, jako narzędzie antropologiczne, pozwala nam odczytać te subtelne ślady ludzkiej egzystencji. Nie chodzi tu tylko o analizę pisma jako czysto technicznego aktu, ale o odkrycie, jak pismo, podobnie jak inne formy symbolicznego wyrazu, jest odbiciem naszej świadomości, kultury, emocji i psychiki. Każdy rękopis staje się więc nie tylko osobistym wyrazem, ale także artefaktem kulturowym, dokumentującym indywidualną i zbiorową historię ludzkości. Tajemnica człowieka, badana przez wieki w antropologii i innych naukach humanistycznych, ujawnia się w wielu aspektach jego życia - w gestach, mowie, działaniach, a także w śladach, które pozostawia na kartce papieru. Pismo staje się jak odcisk palca, niezaprzeczalnym dowodem naszej obecności i unikalności, a jego analiza pozwala dotknąć tej tajemnicy, zagłębiając się w zawiłości ludzkiej natury. Wilhelm von Humboldt mówił o języku jako "narzędziu zewnętrznym myśli", a Leibniz zauważał, że "charakter narodowy jest jak rękopis: każdy ma swój własny styl, który odzwierciedla jego charakter". Każdy z nas, choć może nieświadomie, podczas pisania odsłania swoje prawdziwe ja - pismo staje się swoistym portretem duszy, niepowtarzalnym jak odcisk palca. Sztuka interpretacji pisma, którą doskonalimy w grafologii, pozwala na odkrywanie tych subtelnych wskazówek - od lekkiego pochylenia liter, po sposób łączenia poszczególnych znaków. Jak mawiał Walter Scott, "historia ludzkości jest zapisana w każdym jej czynie" - a grafologowie pokazują, jak tę historię czytać. Zapraszamy Was w podróż, podczas której odkryjemy, jak dzięki badaniu znaków pozostawionych przez użycie prostych narzędzi, takich jak kartka i długopis, możemy poznać skrywane sekrety ludzkiego umysłu i serca. W tym kursie, opierając się na głębokich tradycjach filozoficznych i nowoczesnych technikach analitycznych, nauczymy się odczytywać to, co pozostaje niewidoczne dla oka - charakter, nastrój i emocje zapisane w liniach, krzywiznach i rytmach pisma. Tomasz Paweł Szewczyk, ceniony badacz i grafolog, przeprowadzi Was przez te tajemnice, dzieląc się wiedzą i pasją, które zdobywał przez lata, odkrywając bogactwo ludzkiego charakteru skrytego w prostych znakach. Życzymy fascynującej podróży poprzez tajemnice grafologii
Szkoła pod baobabem. Saga część 2
Barbara Rybałtowska
Bohaterki przedostają się wraz z Armią Andersa do Afryki. Książka pisana z perspektywy córki Kasi w fantastyczny sposób opowiada o codziennym życiu Polaków w Ugandzie, fascynującej Afryce i tęsknocie za ojczyzną. Napisana ujmującym, ciepłym językiem saga rodzinna, opowiadająca historię matki i córki wobec burzliwych dziejów Polski XX wieku. Uwikłane w historię tworzą wbrew okrucieństwom losu kochającą rodzinę. Pomimo tragicznych zdarzeń, które są ich udziałem patrzą na świat z radością życia, życzliwością i humorem. Od pierwszych stron książki wciągają nas w swój świat. Napisana została jako pierwsza cześć Sagi, gdyż książka "Bez Pożegnania" opowiadająca o wywózce na Syberię mogła ukazać się dopiero po 1989r.
Szkoła twórczego pisania. Jak zostać autorem bestsellerowych powieści
Joanna Wrycza-Bekier
Co sprawia, że książka staje się literackim przebojem? Jak napisać książkę, w której zakochają się czytelnicy? Czy istnieje przepis na bestseller? Geniusz to wynik 1% natchnienia i 99 % wypocenia Thomas Alva Edison Napisać powieść jest łatwo. Jednak napisać dobrą powieść — to już zupełnie inna sprawa. Jeśli pragniesz, by Twoje dzieła nareszcie opuściły szufladę biurka lub katalog o nazwie "prywatne, nie czytać", musisz się do tego odpowiednio przygotować. Sam talent, nawet doprawiony twórczą weną, niestety nie wystarczy. Warunkiem niezłego pisarstwa jest doskonałe opanowanie rzemiosła, na które składa się znajomość mechanizmów rządzących światem dzieła literackiego oraz twórcze posługiwanie się językiem. Z pewnością nie dziwi Cię fakt, że aktorzy, tancerze, graficy doskonalą swoje umiejętności w szkołach i na warsztatach artystycznych. Czemu więc nie kształcić talentów pisarskich? Kreatywne pisanie jest dziedziną niezwykle popularną w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. "A co z natchnieniem?" — pomyślisz. Otóż, o ile można wyobrazić sobie wiersz powstały pod wpływem nagłej iluminacji, to 500-stronicowa powieść musi być owocem systematycznej pracy. Nim zaczniesz pisać swoją najlepszą książkę, zapoznaj się ze wskazówkami zawartymi w tym poradniku. Nauczysz się konstruować wiarygodnych bohaterów, tworzyć wciągające fabuły, pisać wartkie dialogi i posługiwać się językiem zmysłów. Dowiesz się także, jak wydawać i promować Twoje dzieło. Odkryjesz, że pisarstwo nie polega na ciągłym zmaganiu się z Muzą. Liczne ćwiczenia z kreatywnego pisania mogą stać się pretekstem do dobrej zabawy, a nawet terapii. A zatem — pisarze do piór! Zdjęcia do pobrania z ftp blog autorki: poradnikpisania.wordpress.com
Molire (Molier)
Szkoła żonkomedia w pięciu aktach1662 Wstęp Przystępujemy do komedii, którą historia literatury uważa za epokę w dziejach francuskiego teatru, równą co do doniosłości Cydowi Corneille’a; zarazem jest ona, z wielu względów, epoką w twórczości Moliera. Patrzeliśmy, jak cierpliwie wchłaniał w siebie elementy współczesnego teatru; jak, stopniowo i nieznacznie, przetwarza je, coraz więcej znacząc je swoim piętnem; — tutaj czyni stanowczy krok, stwarza własną komedię, wkracza w dziedzinę wielkiej swej twórczości. [...]Molire (Molier)Ur. 15 stycznia 1622 r. w Paryżu Zm. 17 lutego 1673 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Pocieszne wykwintnisie (1659), Szkoła żon (1662), Świętoszek (1664), Don Juan (1665), Mizantrop (1666), Skąpiec (1668), Szelmostwa Skapena (1671), Chory z urojenia (1673) Właśc. Jean Baptiste Poquelin. Francuski komediopisarz (do dziś zaliczany do najwybitniejszych w historii literatury europejskiej), dyrektor teatru i aktor; cieszył się uznaniem i opieką króla Ludwika XVI. W Polsce jego dzieła przekładano i wystawiano od XVII wieku. Był synem tapicera, ale postanowił nie iść w ślady ojca. Od dziecka interesowały go przedstawienia uliczne. Studiował filozofię i prawo, by ostatecznie pójść za głosem wczesnej fascynacji i poświęcić życie scenie. Zmarł na atak serca grając w Chorym z urojenia. autor: Aneta Mościcka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Szkoła żon. Komedia w 5 aktach
Molier
Głównym tematem komediowej Szkoły żon uczynił Molier zazdrość. Zatwardziały stary kawaler Arnolf postanawia zmienić stan cywilny, ale na własnych warunkach planuje pojąć za żonę swoją wychowanicę Anusię, nad której dorastaniem czuwał i co jak przypuszcza zaowocuje udanym małżeństwem. Miłość to jednak materia delikatna i nie wszystko udaje się zaplanować.
Kasia Bulicz-Kasprzak
Powracają bohaterki książki Dom na skraju, o której czytelniczki pisały, że podbiła ich serca, jest przepiękna i taka prawdziwa życiowa i lekko melancholijna. Maria spełniła swoje marzenie i wydała tomik wierszy. Teraz, gdy wody Młynówki opadają, kobiety z Różanej zaczynają rozumieć, jak prawdziwe jest przekleństwo oby spełniły się twoje marzenia. Agata uratowała Karolinę i jej dzieci przed powodzią, a teraz musi chronić swoje małżeństwo, gdyż ukochany mąż zbyt wiele uwagi poświęca byłej żonie. Janina przez wiele lat myślała przede wszystkim o rodzinie, a obecnie będzie musiała zadbać o siebie. W czasie porządkowania domu po powodzi Wanda odkrywa, że bliscy ją okłamywali. Leokadia dostrzega, że są sytuacje, z którymi nie zdoła sobie poradzić, mimo całej swej mądrości. Teresa poznaje gorzki smak życia. Niestety, zbyt późno zdaje sobie sprawę, że to właśnie przeciwności losu czynią nas silniejszymi. Kasia Bulicz-Kasprzak autorka Domu na skraju i Szlachetnych pobudek ma dwie wielkie pasje czytanie i bieganie. Każdego lata wyjeżdża na Zamojszczyznę, by tam pisać, nadrabiać czytelnicze zaległości, a przede wszystkim odkrywać przyrodnicze uroki Roztocza.
Szlag mnie trafił. Są w życiu rzeczy, o które warto walczyć do końca
Łukasz Grass
Atrakcyjna kobieta, matka dwóch synów, przebojem idzie przez 39 lat życia od najmłodszych lat wie, że wszystko trzeba samemu wyszarpać, bo nikt nic nie daje za darmo. Ma niezłą pracę, dom wypełniony śmiechem dzieci, paru przyjaciół. I w jednej chwili wszystko traci. Zatrzaśnięta w pancerzu własnego nieruchomego ciała krzyczy z rozpaczy i bólu, ale nikt jej nie słyszy. Co spowoduje, że jej mały palec drgnie? Komu zawdzięcza, że staje na nogach? Co dalej, jak teraz ma żyć? Trudno oderwać się od tej historii. Jest tu pełnokrwista bohaterka, wartka akcja i samo życie pełne dobrych i złych zaskoczeń. Książka o tym, jak nie licząc się z życiem, można się trochę przeliczyć. I o sile życia drzemiącej w człowieku. I o przemianie. I o cudzie nie! Cudów nie ma, trzeba na nie zapracować. Zdarzają się za to cudowni ludzie wokół. I podli też. Poza tym o udarze. Dlaczego Ciebie ma ominąć. I o tym, co w życiu jest ważną pierdołą. A przede wszystkim o odpowiedzialności za własne życie teraz, a nie dopiero kiedy zdarzy się nieszczęście.
Szlag mnie trafił. Są w życiu rzeczy, o które warto walczyć do końca
Łukasz Grass
Atrakcyjna kobieta, matka dwóch synów, przebojem idzie przez 39 lat życia od najmłodszych lat wie, że wszystko trzeba samemu wyszarpać, bo nikt nic nie daje za darmo. Ma niezłą pracę, dom wypełniony śmiechem dzieci, paru przyjaciół. I w jednej chwili wszystko traci. Zatrzaśnięta w pancerzu własnego nieruchomego ciała krzyczy z rozpaczy i bólu, ale nikt jej nie słyszy. Co spowoduje, że jej mały palec drgnie? Komu zawdzięcza, że staje na nogach? Co dalej, jak teraz ma żyć? Trudno oderwać się od tej historii. Jest tu pełnokrwista bohaterka, wartka akcja i samo życie pełne dobrych i złych zaskoczeń. Książka o tym, jak nie licząc się z życiem, można się trochę przeliczyć. I o sile życia drzemiącej w człowieku. I o przemianie. I o cudzie nie! Cudów nie ma, trzeba na nie zapracować. Zdarzają się za to cudowni ludzie wokół. I podli też. Poza tym o udarze. Dlaczego Ciebie ma ominąć. I o tym, co w życiu jest ważną pierdołą. A przede wszystkim o odpowiedzialności za własne życie teraz, a nie dopiero kiedy zdarzy się nieszczęście.
Helena Sekuła
Doskonała powieść zarówno dla gustujących w dobrym kryminale jak i dla poszukujących pasjonującej literatury. Speed, amfetamina, biała śmierć. Zaczęło się od zablokowania Marsylii. Bez portu przemytnicy nie mieli gdzie rozładowywać towaru i słać go na chłonne rynki Europy Zachodniej. W międzyczasie w Polsce Ludowej do władzy doszedł generał Jaruzelski i na rogatkach miast pojawiło się wojsko. Przemyt stał się jeszcze bardziej niebezpiecznym zajęciem. Życie jednak nie znosi pustki… Do łask wraca legendarny szlak Tamerlana, którym z gór Hindukuszu, trasą Aleksandra Macedońskiego, poprzez niegościnne stepy Rosji, aż po stację przeładunkową w Małańcach na naszej wschodniej granicy transportowane są afgańskie opiaty. Stąd towar musi trafić do Niemiec za wszelką cenę. Życie niewinnych ludzi jest bez wartości, gdy narko-biznes dopada głód. Twórczość Heleny Sekuły popularnej autorki polskiego kryminału osadzonego w czasach PRL-u od początku nacechowana była mocno rozbudowaną warstwą obyczajową. „Szlak Tamerlana” przywraca folklor i ducha kresowej Suwalszczyzny, której kwintesencją jest niewielka wieś Małańce, usytuowana na rubieżach Polski. Do odwiecznych problemów trapiących jej mieszkańców dochodzi wprowadzony niedawno stan wojenny i przechodzący przez pobliskie przejście graniczne przemyt narkotyków. ZBRODNIA W BIBLIOTECE: Książka Heleny Sekuły, podobnie jak jej cała twórczość, to prawdziwa uczta dla czytelnika kryminałów. Świetna akcja, napięcie, tajemnica, barwne postacie i przede wszystkim niewiarygodnie bogaty język. HENRY RACKHAM (lubimyczytac.pl): Jest w tej powieści rewelacyjnie opisane tło obyczajowe czasów stanu wojennego, przewyborne dialogi, wypowiadane przez plastycznie opisane postacie, nawet te, stanowiące tło powieści, i występujące tylko raz. Poza tym fabuła jest tak podana, że do końca czytelnik jest zaskakiwany. Główny bohater walczący z wszędobylską organizacją, wbrew sobie, ale jednak musi doprowadzić grę do końca, bo albo on, albo oni. Często musi improwizować, bo nie zna się na tej robocie, ale dzięki inteligencji, ale takiej zwykłej, można by powiedzieć chłopskiej, daje sobie radę. To, co mnie zachwyciło to język powieści, którego współczesny pisarz, tego typu literatury nie używa z (chyba) obawy, że nie za bardzo będzie zrozumiany, a co według mnie stawia książkę Pani Heleny Sekuły na najwyższej półce. Projekt okładki: Marcin Labus
Anna Zapalec
Badania nad represjami sowieckimi prowadziłam od 2011 roku w Moskwie i w różnych regionach w głębi Rosji, przemierzając ten kraj szlakami polskich zesłańców. Dzięki temu pozyskałam nowe, ważne dla studiów nad dziejami ludności polskiej na Wschodzie dokumenty, ale także poznałam miejsca, do których obywatele polscy trafiali jako jeńcy, więźniowie łagrów, deportowani czy wcieleni do batalionów budowlanych. [...] Spotykałam miejscowych ludzi różnych narodowości i pochodzenia etnicznego. Opowiadali oni o przeszłości terenów, na których żyli, pokazywali nieznane lub zapomniane miejsca pamięci związane z polskimi zesłańcami z XVIII i XIX wieku oraz represjami sowieckimi z XX wieku. Słuchałam także opowieści o ich rodzinnych historiach. Dzięki tym wyprawom nie tylko poszerzyłam wiedzę historyczną, ale także poznałam lokalnie i regionalnie współczesną Rosję. fragment Wstępu Anna Zapalec w swojej książce podejmuje trudne i bolesne zagadnienia związane z losem obywateli polskich poddanych represjom sowieckim podczas II wojny światowej. Autorka prezentuje szeroki wachlarz tematów, od propagandy sowieckiej po szczegółowe analizy życia codziennego deportowanych, wykorzystując przy tym bogaty materiał źródłowy, zarówno archiwalny, jak i wspomnieniowy; [...] nie tylko dostarcza nowych danych archiwalnych, ale także proponuje nowe podejścia metodologiczne, łącząc historiografię z psychologią i socjologią. dr hab. Daniel Boćkowski, prof. UwB Dr hab. Anna Zapalec, prof. UKEN - historyczka, zatrudniona w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Prowadzi badania nad historią drugiej wojny światowej, zwłaszcza nad Holokaustem, zbrodniami wojennymi, migracjami przymusowymi, ruchem oporu oraz losami obywateli polskich na terenie ZSRS w XX wieku. Autorka wielu artykułów i kilku książek, takich jak Ziemia tarnopolska w okresie pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941), Druga strona sojuszu. Żołnierze brytyjscy w Polsce w czasie II wojny światowej oraz wspólnie z Jackiem Tebinką monografii pt. Polska w brytyjskiej strategii wspierania ruchu oporu. Historia Sekcji Polskiej Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE). Opublikowała także rozdział Powiat złoczowski w dwutomowym opracowaniu Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski (red. Barbara Engelking i Jan Grabowski). Laureatka stypendiów krajowych i zagranicznych oraz wyróżnień i nagród naukowych, stypendystka m.in. Israel Institute for Advanced Studies (IIAS) na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie (2024).
Szlakiem reniferów. Wspomnienia z dalekiej Północy
Aleksandra Pielach-Walkowicz
Szwecja, Norwegia, Finlandia 7,5 tys. kilometrów morza: Bałtyckie, Północne, Norweskie cieśniny: Categat, Skagerrag zatoki: botnicka, fińska 6 południków, 4 równoleżniki koło podbiegunowe 2 strefy czasowe Książka „Szlakiem reniferów” powstała na podstawie zapisków z podróży z lat 1998 i 1999 po Szwecji, Norwegii i Finlandii. Napisana prozą poetycką opowieść skupia się na doznaniach estetyczno-duchowych, zarazem zapoznając Czytelnika z obyczajami i kulturą Dalekiej Północy. „Szlakiem reniferów” może stać się nie tylko przewodnikiem po miejscach, ale także duchowym drogowskazem. Dochód ze sprzedaży książki wesprze leczenie onkologiczne Autorki.
Maria Konopnicka
Nostalgiczne spojrzenie na pejzaż, który, przez wzgórza i sady, prowadzi do domu, gdzie na fortepianie grają, z energią i zapamiętaniem, mali synowie organisty.
Maria Konopnicka
Nostalgiczne spojrzenie na pejzaż, który, przez wzgórza i sady, prowadzi do domu, gdzie na fortepianie grają, z energią i zapamiętaniem, mali synowie organisty.
Monika Voland
Szmaragd to opowieść kryminalna, w której nutka fantastyki przenika historię miłości. Jane Harison mieszka na południu Norwegii i od lat stara się pomagać innym. Dzięki wieloletniej praktyce duchowej nabyła umiejętności, które teraz może skutecznie wykorzystać do uzdrawiania i oczyszczania ludzkich dusz. Nie jest to jednak cel, który sobie postawiła. W miarę jak rośnie potrzeba przywrócenia spokoju na Ziemi, zaczyna mieć koszmary, z których ratuje ją nieznany mężczyzna. Wkrótce okazuje się, że każdy jej ruch był monitorowany przez wiele miesięcy. Czy tajemnicza osoba stojąca za tym czynem jest jej jedyną szansą na przywrócenie ładu na świecie? Niezwykła atmosfera norweskiego miasteczka, pełnego różnorodnych charakterów i sąsiedzkiej bliskości, łączy się z metafizyczną przestrzenią, która przenika do życia codziennego zwykłych ludzi, zyskujących wiarę w znaczenie swoich przeczuć i snów. Na ich drodze staje wiele przeszkód, a najpoważniejszymi okażą się walka z własnymi lękami oraz obawy, by całkowicie zaufać przeznaczeniu.
Carla Montero
"Mimo wszystko, ciągle uważam, że ludzie mają dobre serce" Anne Frank Bestseller w Hiszpanii 100 000 sprzedanych egzemplarzy! Historia i współczesność, miłość i wojna, zakazany romans i dzika zazdrość, tajemniczy obraz i opętanie chciwością ta wspaniała powieść zachwyca, przeraża i wciąga bez reszty. Madryt, początek XXI wieku. Ana pracuje w Muzeum Prado, prowadzi spokojne życie u boku Konrada, bogatego niemieckiego kolekcjonera dzieł sztuki, aż do chwili, gdy pewien list napisany podczas drugiej wojny światowej naprowadza go na ślad tajemniczego obrazu Astrolog przypisywanego Giorgionemu, malarzowi epoki renesansu. Skuszony wielką wartością tego dzieła, Konrad przekonuje Anę, żeby zajęła się jego poszukiwaniem. Mimo piętrzących się trudności Ana odkrywa nie tylko zawiłe losy rodziny, która od pokoleń strzeże Astrologa, ale i niezwykła prawdę, która całkowicie zmienia jej życie. Paryż podczas niemieckiej okupacji. Major SS Georg von Bergheim, żołnierz elity i bohater wojenny, dostaje rozkaz: ma odnaleźć obraz Giorgionego znany jako Astrolog. Hitler jest przekonany, że dzieło kryje wielki sekret kto go odkryje, będzie rządził światem. Poszukiwania prowadzą majora do Sarah Bauer, francuskiej Żydówki. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, której konsekwencje będą zaskakujące dla nich obojga. Szmaragdowa Tablica to nie tylko napisana z rozmachem historia o poszukiwaniu zagadkowego dzieła sztuki, ale i niezwykła opowieść o zakazanej miłości, która zdarzyła się wbrew wszelkim przeciwnościom. Carla Montero, hiszpańska pisarka, jest absolwentką prawa i zarządzania w biznesie. Jednak od zawsze uwielbiała pisać. Za swoją pierwszą bestsellerową powieść, Una dama en juego, otrzymała nagrodę Círcule de Lectores. Szmaragdowa Tablica jest jej druga powieścią prawa do jej wydania kupiło już kilka europejskich oficyn.
Albert Wojt
Powieść kryminalna rozgrywająca się pod koniec lat 80., a więc w schyłkowym okresie PRL-u. Jego głównym bohaterem nie jest jednak, jak zwykle u Wojta, milicjant, ale prywatny detektyw rodem z USA. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się w rekordowym nakładzie blisko ćwierć miliona egzemplarzy – którego łączna waga to ponad 35 ton. Czy warto było zadrukowywać taką gigantyczną masę papieru? Przekonaj się o tym czytając nasze, elektroniczne wydanie, które nie zużyło ani grama tego cennego surowca. GALFRYD (lubimyczytac.pl): W USA wynajęty zostaje przez zbiegłego z PRL bonza partyjnego (zbiegł, bo kradł i jego koniec w PRL był bliski) detektyw polskiego pochodzenia. Ma on wrócić do Polski i przywieść stanowiący własność klienta Szmaragdowy Krucyfiks. Na miejscu, w Warszawie, detektyw trafia w prawdziwy tłum ludzi szukających krucyfiksu. Krucyfiks jest tak wartościowy, ze trup zaczyna słać się gęsto, a równolegle do Amerykanina śledztwo prowadzi nasza SB, ze stałymi bohaterami Wojta – kapitanami Grzelakiem i Jodeckim. ATHOUALIA (lubimyczytac.pl): Dlaczego w większości książek główny bohater detektyw, musi być stereotypowy? „Szmaragdowy krucyfiks”, to pozycja zdecydowanie lepsza niż „Srebrny dzwoneczek” Tima Osbourne'a, chociaż początkowo zapowiadała się tak samo, z takim samym „Jackiem Orlando od siedmiu boleści” w tle. Podobał mi się styl literacki Wojta, klimat PRL-u, dowiedziałam się kilku nowych rzeczy m.in. co to jest ził. Szybka lektura. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1986) w serii „Labirynt”, w nakładzie 240 000 + 280 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 31. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Gabriela Zapolska
Marię wychowuje ekscentryczna ciotka. Kobiety mieszkają w domu na Wołyniu, gdzie dziewczyna zakochuje się w swoim dalekim kuzynie. Stanio, choć nie darzy Marii uczuciem, z nakazu ciotki, której jest spadkobiercą, zostaje jej mężem. Młode małżeństwo wyjeżdża do Warszawy, gdzie na drodze do ich spokojnego życia, stanie inna kobieta. Gabriela Zapolska przedstawia znakomite opisy życia ziemiańskiego na tle zadziwiających wołyńskich krajobrazów. Druga, warszawska część powieści pełna jest ironicznych komentarzy na temat życia ówczesnych wyższych sfer".
Karolina Lewestam
Karolina Lewestam chce nam opowiedzieć o wszystkich swoich matkach: o kobietach, które zabierały ją w podróże po dolnośląskich lumpeksach i szpitalach; które na strychu, pijąc domowe wino, przymierzały używane ciuchy i inne możliwe życia; które trwały latami przy wszystkich potrzebujących opieki. O tych, które były dla niej wtedy starymi babami i którymi nigdy nie chciała zostać. Dziś, będąc w ich wieku, stawia pytanie o to, gdzie przebiegają granice między byciem dziewczynką, kobietą i starą babą. I czemu tak trudno się ponad nimi porozumieć. Osią opowieści czyni ubrania zwornik kobiecych rozmów, rekwizyt tworzenia tożsamości i wehikuł wspomnień. W centrum uwagi stawia kobiece ciało, które z ciała dziewczyny staje się ciałem matki. Które niepostrzeżenie zaczyna być walutą i towarem, by nagle przestać być obiektem pożądania. Które zdaje się być niezwyciężone, a potem nieuchronnie zawodzi. W tej intymnej, pełnej absurdalnego humoru opowieści Lewestam staje obok Miry Marcinów, Elizy Kąckiej i Katarzyny Sobczuk. Poddaje własne życie literackiemu namysłowi, mierząc się z kulturowym obrazem kobiecej młodości i starości.
Karolina Lewestam
Karolina Lewestam chce nam opowiedzieć o wszystkich swoich matkach: o kobietach, które zabierały ją w podróże po dolnośląskich lumpeksach i szpitalach; które na strychu, pijąc domowe wino, przymierzały używane ciuchy i inne możliwe życia; które trwały latami przy wszystkich potrzebujących opieki. O tych, które były dla niej wtedy starymi babami i którymi nigdy nie chciała zostać. Dziś, będąc w ich wieku, stawia pytanie o to, gdzie przebiegają granice między byciem dziewczynką, kobietą i starą babą. I czemu tak trudno się ponad nimi porozumieć. Osią opowieści czyni ubrania zwornik kobiecych rozmów, rekwizyt tworzenia tożsamości i wehikuł wspomnień. W centrum uwagi stawia kobiece ciało, które z ciała dziewczyny staje się ciałem matki. Które niepostrzeżenie zaczyna być walutą i towarem, by nagle przestać być obiektem pożądania. Które zdaje się być niezwyciężone, a potem nieuchronnie zawodzi. W tej intymnej, pełnej absurdalnego humoru opowieści Lewestam staje obok Miry Marcinów, Elizy Kąckiej i Katarzyny Sobczuk. Poddaje własne życie literackiemu namysłowi, mierząc się z kulturowym obrazem kobiecej młodości i starości.
Charles Bukowski
Powieść Szmira przewrotnie zadedykowana "złemu pisarstwu", jest błyskotliwym, dowcipnym i niezwykle kunsztownym pastiszem stylów i konwencji występujących w brukowej prozie. Stanowi wyjątkową pozycję w twórczości Charlesa Bukowskiego, jest jego ostatnią powieścią. Oprócz zabawnej i parodiującej kryminał formy, czuje się jednak także powiew śmierci, bohater wyraża często swoje dekadenckie i pesymistyczne poglądy, przeplatane niezwykle humorystycznymi i jak zwykle u Bukowskiego soczystymi dialogami.