Literatura
Janette Oke, Davis Bunn
Fascynująca opowieść osadzona w dramatycznych wydarzeniach u zarania chrześcijaństwa. Abigail traci wszystko i nie ma zbyt dużych szans na normalne życie. Gdy odkrywa, kim jest Mesjasz i dołącza do Jego wyznawców, odnajduje też nowy cel i sens życia. Może jednak czeka ją dobra przyszłość? Tymczasem coraz większe prześladowania rozpraszają rozrastającą się grupę chrześcijan "aż po krańce ziemi". A Abigail grozi małżeństwo z niewłaściwym mężczyzną. O rękę ślicznej Abigail zabiega dwóch zalotników. Jeden jest owdowiałym bogatym kupcem szukającym matki dla swoich dzieci. Drugi zaś to rzymski żołnierz, Linuks, zauroczony wdziękiem i urodą dziewczyny, który mógłby zaoferować jej bezpieczeństwo, a może nawet miłość, której ona tak bardzo pragnie. Jednak żaden z tych dwóch nie podbija jej serca. Szczepan, jeden z przywódców wśród wierzących, posiada charakter oraz wiarę, które głęboko poruszają Abigail, lecz z powodu śmiałego głoszenia na jego życie szykowany jest zamach. Czy wiara i odwaga Abigail ostaną się w obliczu bólu nie do opisania? Wtedy, w sposób zupełnie niespodziewany, pojawia się promyk nadziei. Książka nawiązuje do wydarzeń i postaci z tomu 1 - Śledztwo Setnika - ale stanowi odrębną historię więc lektura będzie fascynująca zarówno dla osób, które już znają tą serię jak i tych, które będą zaczynać od tego tomu. Seria Kroki Wiary: ŚLEDZTWO SETNIKA UKRYTY PŁOMIEŃ DROGA DO DAMASZKU (premiera 2020) O autorach Janette Oke Znana kanadyjska autorka ponad 70 książek, między innymi sześciotomowej powieści Głos serca (na jej podstawie nakręcono serial). Davis Bunn Czterokrotny zdobywca nagrody Christy Award, bestsellerowy autor książek sprzedanych w ponad 7 milionach nakładu w 20 językach. Recenzje książki Portal Imperium Romanum "(...) książka "Ukryty płomień" jest napisana bardzo dobrze. Czyta się ją przyjemnie, a fabuła jest dobrze zarysowana. (...) trzeba podkreślić że jest to bardzo ciekawa propozycja dla każdego, kto chciałby się oddać przyjemnej lekturze." Recenzje książki Śledztwo Setnika (tom 1): Fundacja Misja Służby Rodzinie: "Choć najważniejszy wątek toczy się wokół śledztwa w sprawie ciała Jezusa, to obok tego dzieje się fascynujący wątek uczucia między głównymi bohaterami oraz ich głębokie przemiany, gdy muszą zmierzyć się z nieoczekiwaną Prawdą." Monika Odrobińska, Tygodnik Idziemy: "Na początku lektury nasuwa się wspomnienie obrazu "Upadek Ikara" Pietera Breughla, na którym doniosłe wydarzenie widać dopiero w dalszym planie, bo na pierwszy wysuwają się zadania dnia codziennego. Mesjasz umarł na krzyżu, a miasto żyje, jak gdyby nigdy nic. Dopiero gdy wchodzimy w jego zakamarki, w których zbierają się pierwsi chrześcijanie, czujemy bicie serca rodzącego się nowego Kościoła. Bohaterowie książki mają odkryć, co "knują" chrześcijanie. "Co, jeśli odkryjesz prawdę, a ona zniszczy twoje dotychczasowe życie? (...) I co, jeśli to cię zmusi do zostawienia twoich ambicji i pragnień"? - pyta tytułowego setnika Józef z Arymatei. Zarówno żołnierz na usługach Piłata, jak i służąca żony gubernatora Jerozolimy Lea odkryją o wiele więcej, niż się spodziewali, a ich życie nigdy już nie będzie takie samo." Pełny tekst: https://idziemy.pl/kultura/bez-dowodow/57773 Magazyn Droga "Powieść dla miłośników historii i przygód. Męskie serca zabiją szybciej, podążając śladami setnika Albana z Galilei, który marzy o wielkiej karierze. Dziewczęce serca podążą za Leą, której Poncjusz Piłat ma wybrać męża. Oboje spotkają się z wielką Tajemnicą (...)" Blog Wielopokoleniowo "Książka czytana było jednocześnie przeze mnie i przez mojego męża. Kiedy ja robiłam przerwę w czytaniu, porywał mi ją małżonek. Z dużym zainteresowaniem śledziłam przemyślenia i wewnętrzne rozterki Lei. Mąż z kolei zaczytywał się we wszelkich żołnierskich akcjach i intrygach. Świetnie napisana powieść, bogata i wielowątkowa, która przenosi nas w świat początków chrześcijaństwa. Jeśli lubicie naprawdę dobrą, rozbudowaną lekturę, gorąco polecamy!"
Ireneusz Iredyński
Napisana po mistrzowsku, gęsta od znaczeń „czarna” powieść, która przykuwa uwagę płynnością i oryginalnością narracji, trudnym do przewidzenia rozwojem wydarzeń, celnością i odwagą obyczajowej obserwacji, naturalistycznymi opisami, świetnymi dialogami. Autor zawarł w niej niemal kliniczną analizę psychiki człowieka dręczonego podświadomym pragnieniem zbrodni, żyjącego na pograniczu fantazji i rzeczywistości. Akcja rozgrywa się na kilku płaszczyznach, czasem wzajemnie się przenikających: fakty autentyczne z życia bohatera mieszają się tu z przeżyciami urojonymi, prawda miesza się z kłamstwem, a postaci rzeczywiste z fikcyjnymi. Jej główną postacią (i narratorem) jest Jan, lat 38, malarz, asystent na wyższej uczelni, wzięty scenograf. Jego historia rozpisana jest na trzynaście rozdziałów – pierwszy zaczyna się o piętnastej, ostatni – o szesnastej. W tę godzinę wpisane są retrospekcje sięgające aż do dzieciństwa. Jego myśli koncentrują się wokół różnych tematów, z których te dominujące, to tematy odwieczne: miłość, erotyzm, sztuka, zbrodnia, śmierć. Odsłaniają one skomplikowane relacje bohatera z ludźmi, w których jest przede wszystkim lęk przed autentycznością, przed odsłonięciem się, przed ufnością. Jan prowadzi grę – ma się wrażenie, że świat to dla niego wielki teatralny eksperyment, w którym można spróbować dosłownie wszystkiego. Bohater jest człowiekiem skrzywdzonym, napiętnowanym traumą dzieciństwa, głęboko skrywającym swą wrażliwość. Wyobcowanym i tragicznym. Można przypuszczać, że to alter-ego samego Iredyńskiego. Trudno polecić tę książkę poszukującym w literaturze tryumfu piękna, dobra, moralnego ładu. Jest ona dla tych, których intryguje natura ludzka w całej swej złożoności. Na kanwie tej powieści powstał film „Ukryty w słońcu”. Producent: Zespół Filmowy Iluzjon. Reżyseria Jerzy Trojan. Obsada: Jan Englert, Kazimierz Kaczor, Ewa Dałkowska, Gabriela Kownacka i inni. Premiera: 20 października 1980. Z RECENZJI, KTÓRĄ NAPISAŁA KATARZYNA SAWICKA (2014) Rozpoczynając lekturę „Ukrytego w słońcu” wydaje się, że to swego rodzaju powiastka psychologiczna, potem, że mała forma kryminalna, wreszcie groteska w płynącym w ciągu godziny strumieniu świadomości. Bohater powieści, oczekując na swoją mocno już się spóźniająca dziewczynę, Joannę, przeżywa ciąg rozmaitych wspomnień związanych z tym oczekiwaniem. Wspomnienia jedne ciągną za sobą kolejne przerzucając narrację w miejscu i czasie, choć nasz bohater nie zmienia swojego położenia przez całą tę godzinę. Śledząc kolejny ciąg obrazów, jaki wyłania się podczas tego oczekiwania zaczynamy coraz bardziej irytować się na spóźniającą, w końcu powątpiewać w jej istnienie, nareszcie podejrzewać, że to czekanie zakończy się, jak u Becketta. Przyglądając się bohaterowi „Ukrytego w słońcu” znajdziemy sporo cech wcześniejszego „Dnia oszusta”. Ten również lubi na poczekaniu wymyślać niestworzone historie, odsyłać ludzi w niewłaściwe miejsca i podobnie narażać życie dziewczyny. Jednak różni się znacząco. Jest artystą, dramaturgiem, lubi wyróżniać się w tłumie dzięki swojej oryginalności, ale podobnie jak bohater „Dnia oszusta” traktuje świat jak wielką scenę, a siebie jak aktora, który odgrywa znaczące role. Dlatego jego wspomnienia mieszają się z wyobrażeniami, ciągi myśli idą w różnych kierunkach, ostatecznie czytelnik nabiera się na prawdopodobną wersję wydarzeń, której rzeczywisty finał jest zupełnie inny. Projekt okładki: Karolina Lubaszko
Ukrywając Anioła Śmierci. Josef Mengele w Brazylii
Betina Anton
Historia życia Josefa Mengelego w ukryciu, jakiej jeszcze nie czytaliście! Od zakończenia II wojny światowej Josef Mengele znany na całym świecie z okrutnych pseudomedycznych eksperymentów przeprowadzanych w Auschwitz i odpowiedzialny za wysłanie tysięcy ludzi do komór gazowych latami wymykał się organom ścigania. Choć rządy wielu krajów, rozmaite organizacje i łowcy nazistów deptali mu po piętach, prowadził za oceanem dość spokojną egzystencję. Wszystko dzięki wsparciu oddanych przyjaciół, którym mroczna przeszłość nazistowskiego lekarza nie przeszkodziła w zapewnianiu mu ochrony, choć jednocześnie sam Mengele odmawiał pomocy dawnym kolegom-nazistom. Kiedy zaś blisko siedemdziesięcioletni pan Pedro utonął nagle podczas kąpieli w morzu, a zaprzyjaźniona Austriaczka pochowała go w Brazylii pod fałszywym nazwiskiem, wydawało się, że Mengele zabrał swoją tajemnicę do grobu W tej opartej na nieznanych dotąd faktach, wciągającej książce dziennikarka Betina Anton opisuje historię pobytu Mengelego w Brazylii z unikalnej perspektywy. Kiedy Betina miała 6 lat, nagle bez słowa zniknęła jej ukochana nauczycielka przedszkolna. Znacznie później autorka dowiedziała się, że właśnie Tante Liselotte chroniła potwora z Auschwitz To stało się punktem zwrotnym w jej dziennikarskich poszukiwaniach. Posiłkując się niepublikowanymi wcześniej materiałami, wspomnieniami i zeznaniami osób, które miały styczność z Aniołem Śmierci, a także listami samego Mengelego, które udało jej się wydobyć z policyjnych archiwów, Anton odmalowuje obraz psychiki nazistowskiego oprawcy i jego codziennego życia w tropikach oraz stawia fundamentalne pytanie: Jak to było możliwe?.
Ukrywając Anioła Śmierci. Josef Mengele w Brazylii
Betina Anton
Historia życia Josefa Mengelego w ukryciu, jakiej jeszcze nie czytaliście! Od zakończenia II wojny światowej Josef Mengele znany na całym świecie z okrutnych pseudomedycznych eksperymentów przeprowadzanych w Auschwitz i odpowiedzialny za wysłanie tysięcy ludzi do komór gazowych latami wymykał się organom ścigania. Choć rządy wielu krajów, rozmaite organizacje i łowcy nazistów deptali mu po piętach, prowadził za oceanem dość spokojną egzystencję. Wszystko dzięki wsparciu oddanych przyjaciół, którym mroczna przeszłość nazistowskiego lekarza nie przeszkodziła w zapewnianiu mu ochrony, choć jednocześnie sam Mengele odmawiał pomocy dawnym kolegom-nazistom. Kiedy zaś blisko siedemdziesięcioletni pan Pedro utonął nagle podczas kąpieli w morzu, a zaprzyjaźniona Austriaczka pochowała go w Brazylii pod fałszywym nazwiskiem, wydawało się, że Mengele zabrał swoją tajemnicę do grobu W tej opartej na nieznanych dotąd faktach, wciągającej książce dziennikarka Betina Anton opisuje historię pobytu Mengelego w Brazylii z unikalnej perspektywy. Kiedy Betina miała 6 lat, nagle bez słowa zniknęła jej ukochana nauczycielka przedszkolna. Znacznie później autorka dowiedziała się, że właśnie Tante Liselotte chroniła potwora z Auschwitz To stało się punktem zwrotnym w jej dziennikarskich poszukiwaniach. Posiłkując się niepublikowanymi wcześniej materiałami, wspomnieniami i zeznaniami osób, które miały styczność z Aniołem Śmierci, a także listami samego Mengelego, które udało jej się wydobyć z policyjnych archiwów, Anton odmalowuje obraz psychiki nazistowskiego oprawcy i jego codziennego życia w tropikach oraz stawia fundamentalne pytanie: Jak to było możliwe?.
Ukrywając Anioła Śmierci. Josef Mengele w Brazylii
Betina Anton
Historia życia Josefa Mengelego w ukryciu, jakiej jeszcze nie czytaliście! Od zakończenia II wojny światowej Josef Mengele znany na całym świecie z okrutnych pseudomedycznych eksperymentów przeprowadzanych w Auschwitz i odpowiedzialny za wysłanie tysięcy ludzi do komór gazowych latami wymykał się organom ścigania. Choć rządy wielu krajów, rozmaite organizacje i łowcy nazistów deptali mu po piętach, prowadził za oceanem dość spokojną egzystencję. Wszystko dzięki wsparciu oddanych przyjaciół, którym mroczna przeszłość nazistowskiego lekarza nie przeszkodziła w zapewnianiu mu ochrony, choć jednocześnie sam Mengele odmawiał pomocy dawnym kolegom-nazistom. Kiedy zaś blisko siedemdziesięcioletni pan Pedro utonął nagle podczas kąpieli w morzu, a zaprzyjaźniona Austriaczka pochowała go w Brazylii pod fałszywym nazwiskiem, wydawało się, że Mengele zabrał swoją tajemnicę do grobu W tej opartej na nieznanych dotąd faktach, wciągającej książce dziennikarka Betina Anton opisuje historię pobytu Mengelego w Brazylii z unikalnej perspektywy. Kiedy Betina miała 6 lat, nagle bez słowa zniknęła jej ukochana nauczycielka przedszkolna. Znacznie później autorka dowiedziała się, że właśnie Tante Liselotte chroniła potwora z Auschwitz To stało się punktem zwrotnym w jej dziennikarskich poszukiwaniach. Posiłkując się niepublikowanymi wcześniej materiałami, wspomnieniami i zeznaniami osób, które miały styczność z Aniołem Śmierci, a także listami samego Mengelego, które udało jej się wydobyć z policyjnych archiwów, Anton odmalowuje obraz psychiki nazistowskiego oprawcy i jego codziennego życia w tropikach oraz stawia fundamentalne pytanie: Jak to było możliwe?.
Ukrywając Anioła Śmierci. Josef Mengele w Brazylii
Betina Anton
Historia życia Josefa Mengelego w ukryciu, jakiej jeszcze nie czytaliście! Od zakończenia II wojny światowej Josef Mengele znany na całym świecie z okrutnych pseudomedycznych eksperymentów przeprowadzanych w Auschwitz i odpowiedzialny za wysłanie tysięcy ludzi do komór gazowych latami wymykał się organom ścigania. Choć rządy wielu krajów, rozmaite organizacje i łowcy nazistów deptali mu po piętach, prowadził za oceanem dość spokojną egzystencję. Wszystko dzięki wsparciu oddanych przyjaciół, którym mroczna przeszłość nazistowskiego lekarza nie przeszkodziła w zapewnianiu mu ochrony, choć jednocześnie sam Mengele odmawiał pomocy dawnym kolegom-nazistom. Kiedy zaś blisko siedemdziesięcioletni pan Pedro utonął nagle podczas kąpieli w morzu, a zaprzyjaźniona Austriaczka pochowała go w Brazylii pod fałszywym nazwiskiem, wydawało się, że Mengele zabrał swoją tajemnicę do grobu W tej opartej na nieznanych dotąd faktach, wciągającej książce dziennikarka Betina Anton opisuje historię pobytu Mengelego w Brazylii z unikalnej perspektywy. Kiedy Betina miała 6 lat, nagle bez słowa zniknęła jej ukochana nauczycielka przedszkolna. Znacznie później autorka dowiedziała się, że właśnie Tante Liselotte chroniła potwora z Auschwitz To stało się punktem zwrotnym w jej dziennikarskich poszukiwaniach. Posiłkując się niepublikowanymi wcześniej materiałami, wspomnieniami i zeznaniami osób, które miały styczność z Aniołem Śmierci, a także listami samego Mengelego, które udało jej się wydobyć z policyjnych archiwów, Anton odmalowuje obraz psychiki nazistowskiego oprawcy i jego codziennego życia w tropikach oraz stawia fundamentalne pytanie: Jak to było możliwe?.
Stanisław Korab-Brzozowski
Ukrzyżowanie Dusza ma, cierniem uwieńczona, Na białym krzyżu twego ciała Przybita pragnień mych gwoździami, Schyliwszy głowę, z wolna kona. Ja sam, jak Judasz Iskariota, Za twój namiętny pocałunek Na dreszcz wydałem ją konania... Ach, mnie przeraża ta Golgota! [...]Stanisław Korab-BrzozowskiUr. 1876 w Latakii w Syrii Zm. 23 kwietnia 1901 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Nim serce ucichło Polski poeta. Syn poety Karola Brzozowskiego, brat poety Wincentego. Urodził się w Syrii, gdzie jego ojciec, dawny powstaniec styczniowy, pracował jako inżynier, dyplomata i uczony. Uważany za jednego z najwybitniejszych poetów Młodej Polski. Przekładał też francuskie wiersze swojego młodszego brata Wincentego (Vincent de Korab). Obracał się w środowisku bohemy artystycznej skupionej wokół Stanisława Przybyszewskiego, plotka mówi o niespełnionej miłości poety do żony Przybyszewskiego, pianistki Dagny Juel. W 1901 r. Stanisław Korab-Brzozowski popełnił samobójstwo, zażywając truciznę. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Józef Ignacy Kraszewski
Ulana powieść romantyczna Józefa Ignacego Kraszewskiego z 1842 roku, zaliczana do grupy powieści ludowych. Uważana za jedną z najwybitniejszych i najciekawszych powieści polskiego romantyzmu, m.in. ze względu na oryginalne ujęcie motywu miłości panicza i kobiety z ludu. Tadeusz młody, rozczarowany światowymi miłostkami i zepsutym towarzystwem złotej młodzieży panicz wraca na poleską wieś. Tu poznaje chłopkę mającą męża i dzieci Ulanę, którą postrzega jako "kwiat wśród chwastów". Zachwycony wiejską pięknością, tak różną od sztucznych, wyrachowanych kobiet wielkiego świata, zaczyna nachodzić jej chatę, szukać okazji do spotkania i wymiany zdań. Ulana początkowo jest przerażona sytuacją i stara się go unikać, lecz wkrótce delikatny, wypieszczony, potrafiący pięknie mówić panicz, zupełnie inny od ludzi z jej otoczenia, zaczyna zawracać jej w głowie. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ulana)
Józef Ignacy Kraszewski
Ulana powieść romantyczna Józefa Ignacego Kraszewskiego z 1842 roku, zaliczana do grupy powieści ludowych. Uważana za jedną z najwybitniejszych i najciekawszych powieści polskiego romantyzmu, m.in. ze względu na oryginalne ujęcie motywu miłości panicza i kobiety z ludu. Tadeusz młody, rozczarowany światowymi miłostkami i zepsutym towarzystwem złotej młodzieży panicz wraca na poleską wieś. Tu poznaje chłopkę mającą męża i dzieci Ulanę, którą postrzega jako "kwiat wśród chwastów". Zachwycony wiejską pięknością, tak różną od sztucznych, wyrachowanych kobiet wielkiego świata, zaczyna nachodzić jej chatę, szukać okazji do spotkania i wymiany zdań. Ulana początkowo jest przerażona sytuacją i stara się go unikać, lecz wkrótce delikatny, wypieszczony, potrafiący pięknie mówić panicz, zupełnie inny od ludzi z jej otoczenia, zaczyna zawracać jej w głowie. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ulana)
Uległe stadium świadomości lesbijskie opowiadanie erotyczne
Victoria Październy
Czy związek uległej i dominującej jest w stanie przetrwać bez regularnych starań o utrzymanie tej dynamiki? Młoda kobieta próbuje udawać, że brak czasu oraz zaangażowania ze strony jej zapracowanej dziewczyny w żaden sposób na nią nie wpływa. Niestety jej frustracja stale rośnie, podsycana przez podniecenie, które nie może znaleźć ujścia. Rozpadająca się relacja ma szansę na odbudowę podczas weekendu za miastem. Właśnie tam kobieta wreszcie odda się rozkoszy uległości i pozwoli swojej dominującej zrobić wszystko, na co ta będzie miała ochotę... Czy parze uda się odzyskać utracony żar? Victoria Październy to autorka queerowych opowiadań erotycznych. Obok mocnych, cielesnych fragmentów pojawia się w nich również emocjonalność i spora wrażliwość. Opowiadania są osadzone w realiach zwykłego, codziennego życia. Mocne pożądanie miesza się z otaczającą postaci rzeczywistością.
Uległe stadium świadomości lesbijskie opowiadanie erotyczne
Victoria Październy
Czy związek uległej i dominującej jest w stanie przetrwać bez regularnych starań o utrzymanie tej dynamiki? Młoda kobieta próbuje udawać, że brak czasu oraz zaangażowania ze strony jej zapracowanej dziewczyny w żaden sposób na nią nie wpływa. Niestety jej frustracja stale rośnie, podsycana przez podniecenie, które nie może znaleźć ujścia. Rozpadająca się relacja ma szansę na odbudowę podczas weekendu za miastem. Właśnie tam kobieta wreszcie odda się rozkoszy uległości i pozwoli swojej dominującej zrobić wszystko, na co ta będzie miała ochotę... Czy parze uda się odzyskać utracony żar? Victoria Październy to autorka queerowych opowiadań erotycznych. Obok mocnych, cielesnych fragmentów pojawia się w nich również emocjonalność i spora wrażliwość. Opowiadania są osadzone w realiach zwykłego, codziennego życia. Mocne pożądanie miesza się z otaczającą postaci rzeczywistością.
Joanna Łukowska
Podróż przez życie, ocean, czas Magiczna opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, o marzeniu, które powiedzie Abrahama Zimmermana za ocean. O innym Abrahamie, który po półtora wieku podejmie dzieło swego przodka. Historia przyjaźni między żydowskim chłopcem, spragnionym wiedzy i książek, a starym Szkotem, księgarzem i agnostykiem. Powieść o zadawaniu pytań i szukaniu odpowiedzi. Także intymny traktat o starzeniu się i śmierci na własnych warunkach. Rodzaj literackiej metafory, współczesnej przypowieści o życiu, odchodzeniu, braniu odpowiedzialności za siebie i innych, o prawdzie skrytej tak głęboko, że ujawnia się jedynie w snach. Mały Abraham nie pasuje do swojej ortodoksyjnej kupieckiej rodziny. Ma marzenia, pasje i chce tworzyć, jeżeli już nie coś innego – to chociaż swoje życie. Wprawia w zakłopotanie bliskich, denerwuje ich oraz nieustannie martwi. Ojciec próbuje go okiełznać, wysyła syna do szkoły, znajduje mu żonę... Ale pasje Abrahama są częścią jego duszy. Rozumie to Angus, stając się dla młodzieńca przyjacielem i przewodnikiem. Intuicyjnie rozumie to także młodziutka Izebel, która kocha swojego dziwnego męża tak, jak potrafi: po cichu, skromnie, choć z całego serca, przyjmując go takim, jaki jest. I bez wahania rusza wraz z nim w daleką podróż, gdzie czeka na nich nowy świat... Z recenzji: „Magia tej opowieści polega na pozytywnej dawce energii, która trafia prosto w serce. Taki postrzał otrzymałem niegdyś po lekturze Colas Breugnon. Inny język, inne czasy, inne postaci, inne środowisko, okoliczności. A jednak w trakcie lektury czułem podobne wzruszenie, podobną ciekawość, a po lekturze uśmiechałem się tak samo. Bo świat jakby wypiękniał...” „Ulica Abrahama to historia o poszukiwaniu, o dążeniu do celu i, jak zwykle u Łukowskiej, o miłości – tym razem ojcowskiej, przyjacielskiej, synowskiej, małżeńskiej, do ludzi, świat, wynalazków, a także do samego siebie. Cudowna książka. Pozwalająca zerknąć w dwa niedostępne dla postronnych i laików światy: ortodoksyjnej żydowskiej rodziny, obwarowanej zasadami, tradycjami, obyczajami, oraz w magiczną krainę fotografii, znajdującą się w powieści u swego zarania”.
Joanna Łukowska
Podróż przez życie, ocean, czas Magiczna opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, o marzeniu, które powiedzie Abrahama Zimmermana za ocean. O innym Abrahamie, który po półtora wieku podejmie dzieło swego przodka. Historia przyjaźni między żydowskim chłopcem, spragnionym wiedzy i książek, a starym Szkotem, księgarzem i agnostykiem. Powieść o zadawaniu pytań i szukaniu odpowiedzi. Także intymny traktat o starzeniu się i śmierci na własnych warunkach. Rodzaj literackiej metafory, współczesnej przypowieści o życiu, odchodzeniu, braniu odpowiedzialności za siebie i innych, o prawdzie skrytej tak głęboko, że ujawnia się jedynie w snach. Mały Abraham nie pasuje do swojej ortodoksyjnej kupieckiej rodziny. Ma marzenia, pasje i chce tworzyć, jeżeli już nie coś innego – to chociaż swoje życie. Wprawia w zakłopotanie bliskich, denerwuje ich oraz nieustannie martwi. Ojciec próbuje go okiełznać, wysyła syna do szkoły, znajduje mu żonę... Ale pasje Abrahama są częścią jego duszy. Rozumie to Angus, stając się dla młodzieńca przyjacielem i przewodnikiem. Intuicyjnie rozumie to także młodziutka Izebel, która kocha swojego dziwnego męża tak, jak potrafi: po cichu, skromnie, choć z całego serca, przyjmując go takim, jaki jest. I bez wahania rusza wraz z nim w daleką podróż, gdzie czeka na nich nowy świat... Z recenzji: „Magia tej opowieści polega na pozytywnej dawce energii, która trafia prosto w serce. Taki postrzał otrzymałem niegdyś po lekturze Colas Breugnon. Inny język, inne czasy, inne postaci, inne środowisko, okoliczności. A jednak w trakcie lektury czułem podobne wzruszenie, podobną ciekawość, a po lekturze uśmiechałem się tak samo. Bo świat jakby wypiękniał...” „Ulica Abrahama to historia o poszukiwaniu, o dążeniu do celu i, jak zwykle u Łukowskiej, o miłości – tym razem ojcowskiej, przyjacielskiej, synowskiej, małżeńskiej, do ludzi, świat, wynalazków, a także do samego siebie. Cudowna książka. Pozwalająca zerknąć w dwa niedostępne dla postronnych i laików światy: ortodoksyjnej żydowskiej rodziny, obwarowanej zasadami, tradycjami, obyczajami, oraz w magiczną krainę fotografii, znajdującą się w powieści u swego zarania”.
Joanna Łukowska
Podróż przez życie, ocean, czas Magiczna opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, o marzeniu, które powiedzie Abrahama Zimmermana za ocean. O innym Abrahamie, który po półtora wieku podejmie dzieło swego przodka. Historia przyjaźni między żydowskim chłopcem, spragnionym wiedzy i książek, a starym Szkotem, księgarzem i agnostykiem. Powieść o zadawaniu pytań i szukaniu odpowiedzi. Także intymny traktat o starzeniu się i śmierci na własnych warunkach. Rodzaj literackiej metafory, współczesnej przypowieści o życiu, odchodzeniu, braniu odpowiedzialności za siebie i innych, o prawdzie skrytej tak głęboko, że ujawnia się jedynie w snach. Mały Abraham nie pasuje do swojej ortodoksyjnej kupieckiej rodziny. Ma marzenia, pasje i chce tworzyć, jeżeli już nie coś innego – to chociaż swoje życie. Wprawia w zakłopotanie bliskich, denerwuje ich oraz nieustannie martwi. Ojciec próbuje go okiełznać, wysyła syna do szkoły, znajduje mu żonę... Ale pasje Abrahama są częścią jego duszy. Rozumie to Angus, stając się dla młodzieńca przyjacielem i przewodnikiem. Intuicyjnie rozumie to także młodziutka Izebel, która kocha swojego dziwnego męża tak, jak potrafi: po cichu, skromnie, choć z całego serca, przyjmując go takim, jaki jest. I bez wahania rusza wraz z nim w daleką podróż, gdzie czeka na nich nowy świat... Z recenzji: „Magia tej opowieści polega na pozytywnej dawce energii, która trafia prosto w serce. Taki postrzał otrzymałem niegdyś po lekturze Colas Breugnon. Inny język, inne czasy, inne postaci, inne środowisko, okoliczności. A jednak w trakcie lektury czułem podobne wzruszenie, podobną ciekawość, a po lekturze uśmiechałem się tak samo. Bo świat jakby wypiękniał...” „Ulica Abrahama to historia o poszukiwaniu, o dążeniu do celu i, jak zwykle u Łukowskiej, o miłości – tym razem ojcowskiej, przyjacielskiej, synowskiej, małżeńskiej, do ludzi, świat, wynalazków, a także do samego siebie. Cudowna książka. Pozwalająca zerknąć w dwa niedostępne dla postronnych i laików światy: ortodoksyjnej żydowskiej rodziny, obwarowanej zasadami, tradycjami, obyczajami, oraz w magiczną krainę fotografii, znajdującą się w powieści u swego zarania”.
Barbara Gordon
Kryminał jednej z najpoczytniejszych autorek czasów PRL. Socjalistyczny Wrocław i jego kamienice kryją własne, przerażające sekrety... Gdy wrocławianka Teresa traci pracę w biurze, postanawia rozpocząć nowe, intensywne życie. Nie musi czekać na nie długo - wracając ze spaceru do swojej kamienicy przy ulicy Bliskiej, odkrywa, że jej sąsiad, znęcający się nad rodziną, został brutalnie zamordowany. Czy zeznania Teresy mogą okazać się kluczowe do rozwikłania zagadki? Czy może okazać się lepszą detektyw od samej milicji? To nie tylko kryminał milicyjny, to także psychologiczno-społeczna analiza PRL-u. Tutaj milicjanci są nie tylko stróżami prawa, ale i obiektami społecznej fascynacji. Idealna dla fanów "Kółko się pani urwało" Jacka Galińskiego!
Wojciech Orliński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą!
Franciszek Mirandola
Franciszek Mirandola Tropy Ulica Dziwna Po wąskich, krętych, licho oświetlonych schodach wydostał się na trzecie piętro starego, zamieszkałego przez biedaków domu i otwarł drzwi wielkim, niezdarnym kluczem. Był zmęczony długą służbą w biurze telegraficznym. Ile razy wracał do siebie, tętniło mu w głowie, stukało najniemożliwsze rzeczy. Dopiero po dwu szklankach herbaty z rumem wyjaśniała mu się duchowa sytuacja, ale i ona nie była najlepsza. Widział przed sobą niesk... Franciszek Mirandola Ur. 13 grudnia 1871 w Krośnie Zm. 3 czerwca 1930 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Liber tristium (tomik poezji, 1898), Liryki (tomik poezji, 1902), Warszawianka 1905 roku, Tempore belli (tom nowel 1916), Tropy (tom nowel 1918) Poeta, prozaik i tłumacz okresu Młodej Polski. Sylwetka Mirandoli, w swej złożoności, być może najpełniej wyraża ducha epoki. Z wykształcenia magister farmacji; studiował również filozofię na uniwersytetach w Krakowie, Heidelbergu, Berlinie i Paryżu. Odwiedził Włochy i Anglię; podróż do Indii rozbudziła w nim fascynację buddyzmem. Pochodził z rodziny aptekarzy od pokoleń prowadzących aptekę Pod Jednorożcem w Krośnie. Jego matka była spokrewniona z wynalazcą lampy naftowej, Ignacym Łukasiewiczem. Po powrocie do kraju pracował jako farmaceuta, publikując jednocześnie swoje utwory pod pseudonimem przybranym od renesansowego pisarza Francesco Pico della Mirandoli. Szczególnie godna uwagi jest jego ekspresjonistyczna proza, powstała w okresie I wojny światowej; w drugim tomie nowel Mirandola chętnie sięga po środki nowe w literaturze polskiej: paraboliczność, symbolizm, groteskę, surrealizm, baśniowość. Jego teksty oscylują z jednej strony w kierunku fantastyki, z drugiej dając wyraz ciekawym poglądom filozoficznym autora: był zdeklarowanym darwinistą zainteresowanym zarazem działaniem podświadomości (abonował czasopismo Sphinx, czytał Carla du Prela i Wilhelma Huebbe-Schleidena), filozofią Wschodu czy pracami Nietzschego i Schopenhauera. Był związany z ruchem socjalistycznym i PPS, jest autorem słów do pieśni Warszawianka 1905 roku oraz innych wierszy opublikowanych w antologii Lutnia robotnicza (Kraków, 1906). W latach dwudziestych poświęcił się wyłącznie pracy przekładowej. Tłumaczył teksty wielu autorów, m.in.: Goethego, Verlaine'a, France'a, Rollanda, Kiplinga, Maeterlinka, Andersena, Knuta Hamsuna, Selmy Lagerfof, Tagore'a - jako podstawę traktując tekst niemiecki, oryginalny lub tłumaczenia. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Lotte Kaa Andersen
Co się kryje za fasadą bogactwa i przepychu? W jednej z najbogatszych dzielnic Kopenhagi żyją młodzi, piękni i bogaci. Tworzą idealne związki, zarabiają fortuny, pięknie mieszkają. Tak przynajmniej widzi to świat. Line i Kristian to w rzeczywistości małżeństwo na krawędzi rozwodu. On jest bliski utraty rodzinnego majątku, ona popija w ukryciu i ma napady lęku. Kaare jest ambitnym pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, a Caroline wziętą adwokatką. Ich małżeństwo przypomina parodię, ale obydwoje robią wszystko, żeby nie dopuścić do siebie tej myśli. Ask i Cille niedawno się pobrali i zamieszkali w prestiżowej lokalizacji. Ask, doradca w firmie McKinsey & Company, właśnie spełnił swoje największe marzenie, ale Cille mieszkanie w pięknej willi jest zupełnie obojętne. Siedząc z dzieckiem w domu, czuje się coraz bardziej samotna. Jak długo uda im się utrzymać pozory? Jak długo można żyć, oszukując wszystkich, ale przede wszystkim samego siebie? „Ulica koneserów” to pierwszy tom serii „Grzechy milionerów” duńskiej autorki Lotte Kaa Andersen. To zabawna i gorzka, ale zarazem empatyczna opowieść o tym, co w życiu najważniejsze.
Bruno Schulz
Bruno Schulz Sklepy cynamonowe Ulica krokodyli Mój ojciec przechowywał w dolnej szufladzie swego głębokiego biurka starą i piękną mapę naszego miasta. Był to cały wolumen in folio pergaminowych kart, które, pierwotnie spojone skrawkami płótna, tworzyły ogromną mapę ścienną w kształcie panoramy z ptasiej perspektywy. Zawieszona na ścianie, zajmowała niemal przestrzeń całego pokoju i otwierała daleki widok na całą dolinę Tyśmienicy, wijącej się falisto bladozłotą wst... Bruno Schulz Ur. 12 lipca 1892 w Drohobyczu Zm. 19 listopada 1942 tamże Najważniejsze dzieła: Xięga bałwochwalcza (grafiki, 1920-1922), Sklepy cynamonowe (opowiadania, 1934), Sanatorium pod Klepsydrą (opowiadania, 1937) Prozaik i artysta-plastyk. Pochodził ze zasymilowanej rodziny żydowskiej. Studiował architekturę na Uniwersytecie Lwowskim, lecz nie ukończył jej z powodów zdrowotnych. W czasie I Wojny Światowej przez pewien czas uczęszczał do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Później pracował w rodzinnym Drohobyczu jako nauczyciel. Schulz debiutował dzięki zainteresowaniu, jakie wobec jego prozy i osoby żywiła Zofia Nałkowska. W ogóle jego proza fascynowała innych pisarzy, takich jak Witkacy czy Gombrowicz. Po wojnie promotorami jego twórczości byli Artur Sandauer i Jerzy Ficowski. Zarówno proza, jak i prace plastyczne Schulza ujawniają tendencję do przekształcania rzeczywistości w mit bądź w wizję rodem ze snu, jak również silną fascynację erotyką o zabarwieniu masochistycznym. Groteskowy obraz świata sprzyjał przy tym okazjonalnym przebłyskom poczucia humoru. Najbardziej charakterystyczną cechą pisarstwa Schulza jest jednak język - gęsty, metaforyczny i poetycki. Schulz zginął w Drohobyczu podczas wojny, zastrzelony przez Niemca. Zaginął też wówczas rękopis jego niedokończonej powieści, zatytułowanej Mesjasz. W 2001 odnaleziono w Drohobyczu wykonane przez Schulza freski, przeniesione do Jerozolimy przez instytut Yad Vashem. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy
Beata Szady
Współczesna Lima to miasto kontrastów. Biel sąsiaduje z szarością, smutek z uśmiechem, niedostatek z nadmiarem. Z jednej strony bogate, położone nad oceanem dzielnice, drogie samochody i szklane wieżowce. Z drugiej biedne, niebezpieczne, brudne, w którym rozwalające się domy kleją się do siebie jak ciasto drożdżowe do rąk, dzieci pracują na ulicach u odurzają się terokalem, a zdobycie dowodu osobistego graniczy z cudem. Beata Szady przedstawia poruszające historie osób, które od najmłodszych lat zmagają się z wołaniem ulicy. To wstrząsający reportaż o tym, jak ciężko jest rozpocząć życie na nowo, zwłaszcza kiedy jest się niewidzialnym dla państwa. Wyobraź sobie, że od samego początku życia musisz walczyć o przetrwanie, każdego dnia uciekać. Najpierw przed przemocą, potem przed głodem, zawsze przed samotnością. Tylko dlatego, że urodziłeś się pod złym adresem. Niektóre peruwiańskie dzieci mają trochę szczęścia są w ich życiu jakieś ciotki, jakieś babcie, streetworkerzy. Niektóre próbują się zabić. Inne chcą po prostu dotrwać do zachodu słońca. Książka wstrząsająca, ważna, która, choć dotyczy miejsca tak dalekiego, pokazuje, do czego zawsze prowadzą nierówności społeczne i wykluczenie. Aleksandra Łojek Bohaterowie tej książki mają po kilkanaście lat i doświadczenie starców. Wszyscy żyją w Limie i są bezdomni, podobnie jak czterdzieści milionów dzieci w Ameryce Południowej. Beata Szady ma pomysły odważnej kobiety jechać na drugi koniec świata, pracować w schronisku dla bezdomnych i determinację wyrafinowanej reporterki w jednej łzie pokazać cierpienie. Urszula Glensk Co robią peruwiańskie dzieci w sytuacji ulicy? Ano kradną, zabijają, oddają się za pieniądze. Szady opisała je z siostrzaną czułością i korczakowskim zrozumieniem. Jak najlepszy rzecznik ludzi w potrzebie. Maciej Wasielewski
Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy
Beata Szady
Współczesna Lima to miasto kontrastów. Biel sąsiaduje z szarością, smutek z uśmiechem, niedostatek z nadmiarem. Z jednej strony bogate, położone nad oceanem dzielnice, drogie samochody i szklane wieżowce. Z drugiej biedne, niebezpieczne, brudne, w którym rozwalające się domy kleją się do siebie jak ciasto drożdżowe do rąk, dzieci pracują na ulicach u odurzają się terokalem, a zdobycie dowodu osobistego graniczy z cudem. Beata Szady przedstawia poruszające historie osób, które od najmłodszych lat zmagają się z wołaniem ulicy. To wstrząsający reportaż o tym, jak ciężko jest rozpocząć życie na nowo, zwłaszcza kiedy jest się niewidzialnym dla państwa. Wyobraź sobie, że od samego początku życia musisz walczyć o przetrwanie, każdego dnia uciekać. Najpierw przed przemocą, potem przed głodem, zawsze przed samotnością. Tylko dlatego, że urodziłeś się pod złym adresem. Niektóre peruwiańskie dzieci mają trochę szczęścia są w ich życiu jakieś ciotki, jakieś babcie, streetworkerzy. Niektóre próbują się zabić. Inne chcą po prostu dotrwać do zachodu słońca. Książka wstrząsająca, ważna, która, choć dotyczy miejsca tak dalekiego, pokazuje, do czego zawsze prowadzą nierówności społeczne i wykluczenie. Aleksandra Łojek Bohaterowie tej książki mają po kilkanaście lat i doświadczenie starców. Wszyscy żyją w Limie i są bezdomni, podobnie jak czterdzieści milionów dzieci w Ameryce Południowej. Beata Szady ma pomysły odważnej kobiety jechać na drugi koniec świata, pracować w schronisku dla bezdomnych i determinację wyrafinowanej reporterki w jednej łzie pokazać cierpienie. Urszula Glensk Co robią peruwiańskie dzieci w sytuacji ulicy? Ano kradną, zabijają, oddają się za pieniądze. Szady opisała je z siostrzaną czułością i korczakowskim zrozumieniem. Jak najlepszy rzecznik ludzi w potrzebie. Maciej Wasielewski
Ulica Wiecznej Szczęśliwości. O czym marzy Szanghaj
Rob Schmitz
Współczesny Szanghaj to światowa metropolia w okresie najbardziej intensywnego rozwoju. Każdego dnia pojawiają się w nim marzyciele, gotowi zanurzyć się w szalonym żywiole kapitalizmu, idei i możliwości. Elegancka panorama miasta z imponującymi, nowoczesnymi wieżowcami inspiruje ich sny o własnej świetlanej przyszłości. Rob Schmitz, który od lat mieszka w Szanghaju, poznał to miasto od podszewki. Nawiązując bliskie, przyjacielskie relacje z sąsiadami, dowiadywał się coraz więcej o ich pragnieniach, zmaganiach, osiągnięciach i porażkach. Co dzień zaglądał do kwiaciarni Zhao, dumnej matki z determinacją zabiegającej o lepszą przyszłość dla swoich synów, zachodził na placki do wujka Fenga i obserwował kolejne chybione inwestycje jego żony, cioci Fu, gorliwej kapitalistki i świeżo nawróconej chrześcijanki, wpadał do baru Chen Kaia, zwanego CK, który ciągłymi eksperymentami z menu próbował trafić w gusta nowych szanghajczyków, odwiedzał Starego Kanga, desperacko walczącego o zachowanie domu ze skorumpowanymi urzędnikami i chciwym deweloperem. W Szanghaju Schmitza spotyka się kilka pokoleń Chińczyków; w ich historiach odbijają się dzieje współczesnych Chin, od klęski głodu i rewolucji kulturalnej po politykę jednego dziecka. Dziś, w czasach dramatycznej transformacji, każdy z nich śni swój własny chiński sen. Książka zdobyła tytuł Książki Roku według Telegraph oraz World Magazine. Ulica Wiecznej Szczęśliwości to przepiękny reportaż. Schmitz jak mało kto potrafi ukazać złożoność i niezwykłość współczesnych Chin. A przy tym to także książka o sile więzów rodzinnych. Peter Hessler Rob Schmitz opisuje swoje przyjaźnie z właścicielami sklepów mieszczących się przy jednej z szanghajskich ulic, przy której mieszkał przez wiele lat. Pyta ich o marzenia i motywacje, w każdym kolejnym rozdziale coraz bardziej zagłębia się w historie ich życia: jak sobie radzili z rewolucją kulturalną i głodem, skąd wzięła się ich determinacja do poprawy swojego losu. Ta dociekliwość i skupienie na konkretnym człowieku pozwalają poznać duszę współczesnych Chin. Kirkus Reviews W portretach bohaterów książki Ulica Wiecznej Szczęśliwości duże znaczenie ma wątek ekonomiczny w nim jak w soczewce skupiają się zarówno blaski dynamicznie rozwijającej się gospodarki, jak i efekty wieloletniej korupcji i niekompetencji chińskiego rządu, które zniszczyły życie milionom ludzi. To brutalnie szczery, ale i pełen zaskakującej czułości wycinek szanghajskiego życia. Booklist
Hasan Nasr
Hasan Nasr, urodzony w 1937 roku w Tunisie, należy do pierwszego pokolenia pisarzy niepodległej Tunezji. Akcja niniejszej powieści toczy się w Dar al-Baszy, starej dzielnicy Tunisu, której czasy świetności dawno już minęły. Bohater spędził tu swoje niewesołe dzieciństwo w domu despotycznego ojca. Teraz wraca po czterdziestu latach wędrówki po świecie, snując refleksje na temat mijającego czasu
James Joyce
Gdy Ulisses mimo przeszkód wreszcie ukazał się drukiem w 1922 roku, okrzyknięto go dziełem nieudanym, nieprzyzwoitym, niemoralnym itd. Uchodził za powieść, której porządny człowiek nie powinien nawet brać do ręki. Dziś, prawie sto lat później, jest powszechnie uważany za arcydzieło, którego nie wypada nie znać. O czym jest Ulisses? Można odpowiedzieć na dwa sposoby: o zwyczajnym dniu Stefana Dedalusa i Leopolda Blooma w Dublinie na początku XX wieku albo: o wszystkim. Okazuje się bowiem, że zwykły dzień zwykłego człowieka który chodzi, je, rozmawia czy załatwia różne sprawy, ale też myśli, czuje, wspomina i marzy to miniatura całego ludzkiego doświadczenia. Czym jeszcze jest Ulisses? Jak napisał w posłowiu tłumacz Maciej Słomczyński, jest to zapoczątkowanie nowego rodzaju sztuki i doprowadzenie go do doskonałości na przestrzeni jednego dzieła.
James Joyce
Przełożył Maciej Świerkocki Posłowiem opatrzył Piotr Paziński Od premiery najważniejszego dokonania Joyce’a mija w 2022 roku sto lat. Jak przystało na arcydzieło, „Ulisses” obrósł w tym czasie wielką legendą. Mówi się o nim, że to majstersztyk literackiego modernizmu, najdoskonalsza artystycznie powieść, jaką kiedykolwiek napisano, najtrudniejsza w lekturze (i przekładzie) książka świata, księga ksiąg, zawierająca całą wiedzę ludzkości, powieść z kluczem albo powieść szyfr, kryjąca tajemne treści. Niektórzy komentatorzy twierdzą nawet, że literatura przed tym utworem i po nim to dwa odrębne światy. „Ulissesa” ustawiono więc na piedestale i koturnach, do wtóru łatwo wpadających w ucho opinii o jego elitaryzmie, dlatego wciąż otacza go sława utworu wybitnie nieprzystępnego językowo i erudycyjnie. Owszem, niesie on i takie filozoficzno-dyskursywne cechy czy wartości, jest jednak dziełem otwartym, wielowarstwowym, które da się odbierać również jako realistyczną, tragikomiczną opowieść o zwykłym ludzkim losie, zrozumiałą pod każdą szerokością geograficzną. Lektura dublińskiej epopei to porywająca przygoda – intelektualna, choć jednocześnie ludyczna, podobna do tej, jaką okazało się jej tłumaczenie, gdyż powieść tę można czytać również dla rozkoszy czysto estetycznych i emocjonalnych, płynących z obcowania z giętkim, pasjonującym, proteuszowym Słowem, na każdej stronie ustanawiającym własny, zaskakujący, a przez to przyjemny w epistemologicznym kontakcie kosmos elementów znaczących i znaczonych. Drugi polski przekład „Ulissesa” próbuje zwrócić uwagę i na tę jego epikurejską właściwość – w nadziei, że będzie odtąd czytany bardziej jako nadal żywa arcymistrzowska powieść, mniej zaś niczym legenda, dostępna jedynie dla wtajemniczonych. Maciej Świerkocki
James Joyce
Przełożył Maciej Świerkocki Posłowiem opatrzył Piotr Paziński Od premiery najważniejszego dokonania Joyce’a mija w 2022 roku sto lat. Jak przystało na arcydzieło, „Ulisses” obrósł w tym czasie wielką legendą. Mówi się o nim, że to majstersztyk literackiego modernizmu, najdoskonalsza artystycznie powieść, jaką kiedykolwiek napisano, najtrudniejsza w lekturze (i przekładzie) książka świata, księga ksiąg, zawierająca całą wiedzę ludzkości, powieść z kluczem albo powieść szyfr, kryjąca tajemne treści. Niektórzy komentatorzy twierdzą nawet, że literatura przed tym utworem i po nim to dwa odrębne światy. „Ulissesa” ustawiono więc na piedestale i koturnach, do wtóru łatwo wpadających w ucho opinii o jego elitaryzmie, dlatego wciąż otacza go sława utworu wybitnie nieprzystępnego językowo i erudycyjnie. Owszem, niesie on i takie filozoficzno-dyskursywne cechy czy wartości, jest jednak dziełem otwartym, wielowarstwowym, które da się odbierać również jako realistyczną, tragikomiczną opowieść o zwykłym ludzkim losie, zrozumiałą pod każdą szerokością geograficzną. Lektura dublińskiej epopei to porywająca przygoda – intelektualna, choć jednocześnie ludyczna, podobna do tej, jaką okazało się jej tłumaczenie, gdyż powieść tę można czytać również dla rozkoszy czysto estetycznych i emocjonalnych, płynących z obcowania z giętkim, pasjonującym, proteuszowym Słowem, na każdej stronie ustanawiającym własny, zaskakujący, a przez to przyjemny w epistemologicznym kontakcie kosmos elementów znaczących i znaczonych. Drugi polski przekład „Ulissesa” próbuje zwrócić uwagę i na tę jego epikurejską właściwość – w nadziei, że będzie odtąd czytany bardziej jako nadal żywa arcymistrzowska powieść, mniej zaś niczym legenda, dostępna jedynie dla wtajemniczonych. Maciej Świerkocki
James Joyce
Przełożył Maciej Świerkocki Posłowiem opatrzył Piotr Paziński Od premiery najważniejszego dokonania Joyce’a mija w 2022 roku sto lat. Jak przystało na arcydzieło, „Ulisses” obrósł w tym czasie wielką legendą. Mówi się o nim, że to majstersztyk literackiego modernizmu, najdoskonalsza artystycznie powieść, jaką kiedykolwiek napisano, najtrudniejsza w lekturze (i przekładzie) książka świata, księga ksiąg, zawierająca całą wiedzę ludzkości, powieść z kluczem albo powieść szyfr, kryjąca tajemne treści. Niektórzy komentatorzy twierdzą nawet, że literatura przed tym utworem i po nim to dwa odrębne światy. „Ulissesa” ustawiono więc na piedestale i koturnach, do wtóru łatwo wpadających w ucho opinii o jego elitaryzmie, dlatego wciąż otacza go sława utworu wybitnie nieprzystępnego językowo i erudycyjnie. Owszem, niesie on i takie filozoficzno-dyskursywne cechy czy wartości, jest jednak dziełem otwartym, wielowarstwowym, które da się odbierać również jako realistyczną, tragikomiczną opowieść o zwykłym ludzkim losie, zrozumiałą pod każdą szerokością geograficzną. Lektura dublińskiej epopei to porywająca przygoda – intelektualna, choć jednocześnie ludyczna, podobna do tej, jaką okazało się jej tłumaczenie, gdyż powieść tę można czytać również dla rozkoszy czysto estetycznych i emocjonalnych, płynących z obcowania z giętkim, pasjonującym, proteuszowym Słowem, na każdej stronie ustanawiającym własny, zaskakujący, a przez to przyjemny w epistemologicznym kontakcie kosmos elementów znaczących i znaczonych. Drugi polski przekład „Ulissesa” próbuje zwrócić uwagę i na tę jego epikurejską właściwość – w nadziei, że będzie odtąd czytany bardziej jako nadal żywa arcymistrzowska powieść, mniej zaś niczym legenda, dostępna jedynie dla wtajemniczonych. Maciej Świerkocki
James Joyce
Przełożył Maciej Świerkocki Posłowiem opatrzył Piotr Paziński Od premiery najważniejszego dokonania Joyce’a mija w 2022 roku sto lat. Jak przystało na arcydzieło, „Ulisses” obrósł w tym czasie wielką legendą. Mówi się o nim, że to majstersztyk literackiego modernizmu, najdoskonalsza artystycznie powieść, jaką kiedykolwiek napisano, najtrudniejsza w lekturze (i przekładzie) książka świata, księga ksiąg, zawierająca całą wiedzę ludzkości, powieść z kluczem albo powieść szyfr, kryjąca tajemne treści. Niektórzy komentatorzy twierdzą nawet, że literatura przed tym utworem i po nim to dwa odrębne światy. „Ulissesa” ustawiono więc na piedestale i koturnach, do wtóru łatwo wpadających w ucho opinii o jego elitaryzmie, dlatego wciąż otacza go sława utworu wybitnie nieprzystępnego językowo i erudycyjnie. Owszem, niesie on i takie filozoficzno-dyskursywne cechy czy wartości, jest jednak dziełem otwartym, wielowarstwowym, które da się odbierać również jako realistyczną, tragikomiczną opowieść o zwykłym ludzkim losie, zrozumiałą pod każdą szerokością geograficzną. Lektura dublińskiej epopei to porywająca przygoda – intelektualna, choć jednocześnie ludyczna, podobna do tej, jaką okazało się jej tłumaczenie, gdyż powieść tę można czytać również dla rozkoszy czysto estetycznych i emocjonalnych, płynących z obcowania z giętkim, pasjonującym, proteuszowym Słowem, na każdej stronie ustanawiającym własny, zaskakujący, a przez to przyjemny w epistemologicznym kontakcie kosmos elementów znaczących i znaczonych. Drugi polski przekład „Ulissesa” próbuje zwrócić uwagę i na tę jego epikurejską właściwość – w nadziei, że będzie odtąd czytany bardziej jako nadal żywa arcymistrzowska powieść, mniej zaś niczym legenda, dostępna jedynie dla wtajemniczonych. Maciej Świerkocki
James Joyce
Przełożył Maciej Świerkocki Posłowiem opatrzył Piotr Paziński Od premiery najważniejszego dokonania Joyce’a mija w 2022 roku sto lat. Jak przystało na arcydzieło, „Ulisses” obrósł w tym czasie wielką legendą. Mówi się o nim, że to majstersztyk literackiego modernizmu, najdoskonalsza artystycznie powieść, jaką kiedykolwiek napisano, najtrudniejsza w lekturze (i przekładzie) książka świata, księga ksiąg, zawierająca całą wiedzę ludzkości, powieść z kluczem albo powieść szyfr, kryjąca tajemne treści. Niektórzy komentatorzy twierdzą nawet, że literatura przed tym utworem i po nim to dwa odrębne światy. „Ulissesa” ustawiono więc na piedestale i koturnach, do wtóru łatwo wpadających w ucho opinii o jego elitaryzmie, dlatego wciąż otacza go sława utworu wybitnie nieprzystępnego językowo i erudycyjnie. Owszem, niesie on i takie filozoficzno-dyskursywne cechy czy wartości, jest jednak dziełem otwartym, wielowarstwowym, które da się odbierać również jako realistyczną, tragikomiczną opowieść o zwykłym ludzkim losie, zrozumiałą pod każdą szerokością geograficzną. Lektura dublińskiej epopei to porywająca przygoda – intelektualna, choć jednocześnie ludyczna, podobna do tej, jaką okazało się jej tłumaczenie, gdyż powieść tę można czytać również dla rozkoszy czysto estetycznych i emocjonalnych, płynących z obcowania z giętkim, pasjonującym, proteuszowym Słowem, na każdej stronie ustanawiającym własny, zaskakujący, a przez to przyjemny w epistemologicznym kontakcie kosmos elementów znaczących i znaczonych. Drugi polski przekład „Ulissesa” próbuje zwrócić uwagę i na tę jego epikurejską właściwość – w nadziei, że będzie odtąd czytany bardziej jako nadal żywa arcymistrzowska powieść, mniej zaś niczym legenda, dostępna jedynie dla wtajemniczonych. Maciej Świerkocki
James Joyce
Gdy Ulisses mimo przeszkód wreszcie ukazał się drukiem w 1922 roku, okrzyknięto go dziełem nieudanym, nieprzyzwoitym, niemoralnym itd. Uchodził za powieść, której porządny człowiek nie powinien nawet brać do ręki. Dziś, prawie sto lat później, jest powszechnie uważany za arcydzieło, którego nie wypada nie znać. O czym jest Ulisses? Można odpowiedzieć na dwa sposoby: o zwyczajnym dniu Stefana Dedalusa i Leopolda Blooma w Dublinie na początku XX wieku albo: o wszystkim. Okazuje się bowiem, że zwykły dzień zwykłego człowieka który chodzi, je, rozmawia czy załatwia różne sprawy, ale też myśli, czuje, wspomina i marzy to miniatura całego ludzkiego doświadczenia. Czym jeszcze jest Ulisses? Jak napisał w posłowiu tłumacz Maciej Słomczyński, jest to zapoczątkowanie nowego rodzaju sztuki i doprowadzenie go do doskonałości na przestrzeni jednego dzieła.
Joanna Davidson Politano
Lily Temple, piękna aktorka filmu niemego, snuje bajkowe opowieści i odgrywa przed kamerą figlarne role. Jednak pod kostiumem i scenicznym makijażem kryje się błyskotliwa kobieta naznaczona ponurą przeszłością. Niezależny detektyw, Peter Driscoll, świadczący usługi zamożnym, nie spotkał dotąd nikogo takiego jak Lily. Zlecono mu odnalezienie legendarnej Łzy Briarwood, szafiru, który kobieta podobno nosi pod suknią. Żeby rozwikłać tajemnicę zaginionego od lat klejnotu i rozpracować aktorkę, Peter wykorzystuje jej pomoc w innym śledztwie. Ale im bardziej zbliża się do prawdy i do Lily, z tym większym oboje mierzą się niebezpieczeństwem. Joanna Davidson Politano przenosi czytelników do edwardiańskiej Anglii 1903 roku, opowiadając tajemniczą i wielowarstwową historię, przekraczającą niejednoznaczną granicę między rzeczywistością a fantazją.
Bonnie Leon
Tęskni za niebem, lecz życie wciąż sprowadza ją na ziemię. Czy przyszłość Kate w końcu przyniesie jej spełnienie? Kate Evans i Paul Anderson w końcu się pobierają i zakładają dom. Gdy Kate zachodzi w ciążę, nie posiadają się z radości, wkrótce jednak na horyzoncie pojawiają się ciemne chmury. Czy powinna nadal wykonywać swój jakże niebezpieczny zawód alaskiej pilotki? A może wcale nie nadaje się do roli żony? Kiedy dochodzi do tragedii, życie zaczyna się komplikować, a Kate boi się, że straci Paula na zawsze. Ulotna radość to kolejna pasjonująca powieść Bonnie Leon, pełna podniebnych przygód, w której wątek miłosny splata się z życiowymi dramatami.
Jolanta Olczak
Ulotne – sam tytuł mówi wiele o tych opowiadaniach. Ulotna jest przeszłość, wyobrażenia o ludziach i sobie samym. Ulotne są myśli o tym, jak było i jak być mogło. Meandry pamięci i domysłów, wyobraźni i marzeń. To właśnie jest materia z jakiej składają się te opowieści, wysnute z prostych obrazów i bolesnych wspomnień, proponujące pewne wizje, ale dalekie od łatwych rozwiązań. Wciągają i zatrzymują na dłużej; na pewno nie ulecą łatwo z umysłu czytelnika.
Stephen Baxter
Fascynująca powieść science fiction o eksploracji alternatywnych wszechświatów i głębokich otchłani czasu Na planecie Per Ardua krążącej wokół gwiazdy Proxima odkryto artefakty obcych - Włazy, które pozwalają ludziom pokonywać lata świetlne, jakby wkraczali do innego pokoju. Ale ta nowo odkryta łatwość podróżowania w przestrzeni ma konsekwencje.... Gdy ludzkość odkrywa prawdziwą naturę wszechświata, ujawnia się przerażająca prawda. Wszyscy mamy niezliczone przeszłości zbiegające się w tej jednej teraźniejszości - a nasza przyszłość jest przerażająco skończona. We wszechświecie są umysły liczące miliardy lat, które nami sterują i mają wobec nas pewne plany, niezbyt przyjazne. Czas walczyć, by odzyskać kontrolę nad swoim losem i uniknąć zagłady. Ultima to tour de force space opery, powieść, w której nieokiełznana wyobraźnia autora tworzy wizję pełną niezwykłych pomysłów. To prawdziwa uczta dla każdego fana fantastyki i jest już jasne, że Baxter to najwybitniejszy spadkobierca Arthura C. Clarkea!. SFFWorld
Stefan Grabiński
Stefan Grabiński Demon ruchu Ultima Thule Lat temu już dziesięć. Zdarzenie przybrało już kształty rozwiewne, niemal senne zasnuło się błękitną mgłą rzeczy minionych. Dziś wygląda jak wizja lub jak szalone marzenie; a jednak wiem, że wszystko do najdrobniejszych szczegółów było naprawdę tak, jak pamiętam. Od owej chwili wiele zajść przesunęło się przed moimi oczyma, dużo przeżyłem i niejeden cios spadł na osiwiałą mą głowę lecz wspomnienie wypadku pozostało nie zmie... Stefan Grabiński Ur. 26 lutego 1887 w Kamionce Strumiłowej Zm. 12 listopada 1936 we Lwowie Najważniejsze dzieła: Demon ruchu (1919), Księga ognia (1922) Jeden z czołowych przedstawicieli przedwojennej polskiej fantastyki, nazywany "polskim Edgarem Allanem Poe". Absolwent Uniwersytetu Lwowskiego (filologia klasyczna i literatura polska). Za życia zyskał krótkotrwałą popularność dzięki opowiadaniom, które i dziś są uznawane za trzon jego twórczości, zdecydowanie ważniejszy niż powieści. Doceniony został jednak przez Karola Irzykowskiego, a po wojnie przez Artura Hutnikiewicza. Grabiński interesował się okultyzmem, stąd jego twórczość pełna jest duchów i zjawisk nadprzyrodzonych. Charakterystyczny jest jednak fakt, że zjawiska te dzieją się zwykle we współczesnej, realistycznie oddanej scenerii. W Demonie ruchu obszarem, w jakim się pojawiają, jest symbol nowoczesności - kolej. Również język Grabińskiego oscyluje między realizmem a poetycznością (sam autor był wielbicielem twórczości Bolesława Leśmiana). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Maria Konopnicka
Opowieść o młodym szlachcicu, który wkracza na drogę moralnego upadku. Losy młodego człowieka zostają porównane do losów opisanego w pierwszej części noweli żurawia siła i wolność obydwu nieodwracalnie przeminęła.
Maria Konopnicka
Opowieść o młodym szlachcicu, który wkracza na drogę moralnego upadku. Losy młodego człowieka zostają porównane do losów opisanego w pierwszej części noweli żurawia siła i wolność obydwu nieodwracalnie przeminęła.
Maria Konopnicka
Opowieść o młodym szlachcicu, który wkracza na drogę moralnego upadku. Losy młodego człowieka zostają porównane do losów opisanego w pierwszej części noweli żurawia siła i wolność obydwu nieodwracalnie przeminęła.
Maria Konopnicka
Opowieść o młodym szlachcicu, który wkracza na drogę moralnego upadku. Losy młodego człowieka zostają porównane do losów opisanego w pierwszej części noweli żurawia siła i wolność obydwu nieodwracalnie przeminęła.
Dobrawa Lisak-Gębala
Pojawiający się w tytułowym haśle przedrostek „ultra” (sugerujący niebywałe natężenie danej cechy oraz ruch przekraczania, wykraczania poza czy nad), służyć miał wyróżnieniu grupy tekstów – wierszy, fragmentów eseistyki i prozy, w których dochodzi do silnie nacechowanego artystycznie – „ultraliterackiego” – użycia języka, w tym w szczególności do wprowadzania figur retorycznych i stylistycznych, oraz do wykorzystania możliwości związanych z brzmieniem tekstu oraz z jego kształtem wizualnym. Uderzający wygląd określenia „ultraliteratura” oraz jego specyficzne brzmienie miały po części stanowić zapowiedź poruszanej tu tematyki. Słowo złożone z pięciu elementów powtarzanych w pewnym rytmie – uchwytnym zarówno wzrokowo, jak i słuchowo, odsyła do zjawisk z kręgu muzyczności i ikoniczności literatury. W pracy szczegółowo analizowane są literackie strategie transmedialne, czyli próby odwzorowania właściwości konstrukcyjnych i percepcyjnych innych mediów (muzyki, filmu, fotografii i malarstwa), rozwijane przy użyciu środków dostępnych literaturze. Stąd terminem wielokrotnie powracającym w książce okaże się ekfraza. Obszerne omówienia zarysowujących się w tym kontekście prób wyjścia poza granice przekazu słownego w finale zostają dopełnione szkicami dotyczącymi literackiego projektu „poszukiwania pozawerbalnego”, realizowanego jako dążenie do uzyskania epifanicznych wglądów.