Literatura
Chopin. Biografia. Tom 2: ParyżPanteon, 18381849
Alan Walker
CHOPIN. PÓŹNE LATA. ARTYSTA W CIENIU MIŁOŚCI I CHOROBY W drugim tomie wybitnej biografii Alan Walker towarzyszy artyście w okresie największych sukcesów i największych prób. W paryskich salonach, gdzie Chopin błyszczy jako kompozytor i pianista, otaczają go najwybitniejsze postacie epoki. A jednak to właśnie teraz rozpoczyna się jego najbardziej skomplikowana droga: okres choroby, wyczerpującej pracy i trudnych wyborów osobistych. W samym centrum tej opowieści stoi George Sand. To w jej domu w Nohant Chopin tworzy muzykę, która na zawsze odmieni historię romantyzmu. Walker z wyjątkową wnikliwością przedstawia ich związek, pełen namiętności, opiekuńczości, ale też konfliktów i nieporozumień. Biograf, korzystając z nowych materiałów i skrupulatnych badań, pokazuje, jak wielkie arcydzieła wyrastały z kruchości ciała, napięć codzienności i głębi uczuć. To portret artysty, którego życie nigdy nie było spokojne ale zawsze było wielkie.
Józef Ignacy Kraszewski
Chore dusze to znakomita powieść znakomitego pisarza i tytana pracy Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fragment: Wieczór był jesienny, ostatnich dni sierpnia w Rzymie, z którego w tym miesiącu ucieka kto może, do którego w tej porze nie przebywa nikt, oprócz tych co ich konieczność jakaś zagna do wiekuistej stolicy. Na drugim piętrze domu na Via Sistina okna stały otworem; gorąco, pomimo nadchodzącej nocy, było jeszcze nieznośne. Wdali na niebiosach jasnych malowała się ciemno majestatyczna kopuła bazyliki Ś. Piotra i w gmachach Watykanu widać było zapalające się światełka. Cisza smętna, grobowa leżała nad olbrzymią, w ruinach tysiącletnich stolicą, ledwie niekiedy szmerem jakimś powietrznym lub dźwiękiem wieczornych dzwonków klasztornych przerywana. Smutek wiekuisty ludzi tęskniących duszami ku czemuś nieokreślonemu, upragnionemu i niedoścignionemu, ciężył nad tymi wspaniałymi gruzami, ponad którymi nowe gmachy i wskrzeszone życie chórem z ruinami mówiło: Człowiecze, nic nie ma wiecznego na ziemi! Lecz ponad ziemią przyciśniętą dusznymi opary jaśniały wiekuiste niebiosa wypogodzone, na których gdzieniegdzie migotały już z ciemności główki gwiazdek promieniste. Na ziemi smutno było jak w grobie, na niebiosach pogodnie, jasno, spokojnie... Tu w tym mrowisku, na rumowiskach poruszało się życie zbolałe; tam błyszczały śmiejące się wiekuiste światełka, wśród majestatycznie rozpostartych przestrzeni eteru... Pomiędzy tym, co się tu w grób położyło, a tym, co się zrodziło na grobie, legła przepaść wieków, półmroku i cienia.
Józef Ignacy Kraszewski
Chore dusze to znakomita powieść znakomitego pisarza i tytana pracy Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fragment: Wieczór był jesienny, ostatnich dni sierpnia w Rzymie, z którego w tym miesiącu ucieka kto może, do którego w tej porze nie przebywa nikt, oprócz tych co ich konieczność jakaś zagna do wiekuistej stolicy. Na drugim piętrze domu na Via Sistina okna stały otworem; gorąco, pomimo nadchodzącej nocy, było jeszcze nieznośne. Wdali na niebiosach jasnych malowała się ciemno majestatyczna kopuła bazyliki Ś. Piotra i w gmachach Watykanu widać było zapalające się światełka. Cisza smętna, grobowa leżała nad olbrzymią, w ruinach tysiącletnich stolicą, ledwie niekiedy szmerem jakimś powietrznym lub dźwiękiem wieczornych dzwonków klasztornych przerywana. Smutek wiekuisty ludzi tęskniących duszami ku czemuś nieokreślonemu, upragnionemu i niedoścignionemu, ciężył nad tymi wspaniałymi gruzami, ponad którymi nowe gmachy i wskrzeszone życie chórem z ruinami mówiło: Człowiecze, nic nie ma wiecznego na ziemi! Lecz ponad ziemią przyciśniętą dusznymi opary jaśniały wiekuiste niebiosa wypogodzone, na których gdzieniegdzie migotały już z ciemności główki gwiazdek promieniste. Na ziemi smutno było jak w grobie, na niebiosach pogodnie, jasno, spokojnie... Tu w tym mrowisku, na rumowiskach poruszało się życie zbolałe; tam błyszczały śmiejące się wiekuiste światełka, wśród majestatycznie rozpostartych przestrzeni eteru... Pomiędzy tym, co się tu w grób położyło, a tym, co się zrodziło na grobie, legła przepaść wieków, półmroku i cienia.
Józef Ignacy Kraszewski
Chore dusze to znakomita powieść znakomitego pisarza i tytana pracy Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fragment: Wieczór był jesienny, ostatnich dni sierpnia w Rzymie, z którego w tym miesiącu ucieka kto może, do którego w tej porze nie przebywa nikt, oprócz tych co ich konieczność jakaś zagna do wiekuistej stolicy. Na drugim piętrze domu na Via Sistina okna stały otworem; gorąco, pomimo nadchodzącej nocy, było jeszcze nieznośne. Wdali na niebiosach jasnych malowała się ciemno majestatyczna kopuła bazyliki Ś. Piotra i w gmachach Watykanu widać było zapalające się światełka. Cisza smętna, grobowa leżała nad olbrzymią, w ruinach tysiącletnich stolicą, ledwie niekiedy szmerem jakimś powietrznym lub dźwiękiem wieczornych dzwonków klasztornych przerywana. Smutek wiekuisty ludzi tęskniących duszami ku czemuś nieokreślonemu, upragnionemu i niedoścignionemu, ciężył nad tymi wspaniałymi gruzami, ponad którymi nowe gmachy i wskrzeszone życie chórem z ruinami mówiło: Człowiecze, nic nie ma wiecznego na ziemi! Lecz ponad ziemią przyciśniętą dusznymi opary jaśniały wiekuiste niebiosa wypogodzone, na których gdzieniegdzie migotały już z ciemności główki gwiazdek promieniste. Na ziemi smutno było jak w grobie, na niebiosach pogodnie, jasno, spokojnie... Tu w tym mrowisku, na rumowiskach poruszało się życie zbolałe; tam błyszczały śmiejące się wiekuiste światełka, wśród majestatycznie rozpostartych przestrzeni eteru... Pomiędzy tym, co się tu w grób położyło, a tym, co się zrodziło na grobie, legła przepaść wieków, półmroku i cienia.
Józef Ignacy Kraszewski
Józef Ignacy Kraszewski Ur. 28 lipca 1812 w Warszawie Zm. 19 marca 1887 w Genewie Najważniejsze dzieła: Stara baśń (1876), Chata za wsią (1854), Ulana (1842), Dziecię Starego Miasta (1863), Zygmuntowskie czasy (1846), Barani Kożuszek (1881), Hrabina Cosel (1873), Brühl (1874), Poeta i świat (1839), Latarnia czarnoksięska (1844), Wspomnienia Wołynia, Polesia i Litwy (1840) Niezwykle płodny pisarz, autor przede wszystkim powieści historycznych i obyczajowych, publicysta, działacz społeczny, badacz starożytności słowiańskich, popularyzator źródeł historycznych. Do najpopularniejszych dziś powieści Kraszewskiego należy Stara baśń. Wśród inspiracji do niej znalazło się kilka wydanych wcześniej tekstów literatury pięknej. Po pierwsze Rzepicha (1790) Franciszka Salezego Jezierskiego, jednego z jakobinów warszawskich, który wyjaśniał przyczynę nierówności społecznych tezą o podboju rolniczej ludności słowiańskiej przez plemię, które przekształciło się w szlachtę (a właśc. magnaterię). Po drugie, Lillę Wenedę (1840) Juliusza Słowackiego, obrazującą podobną tezę oraz pokazującą dwuznaczną rolę chrześcijaństwa jako religii najeźdźców. Po trzecie dramat Mieczysława Romanowskiego Popiel i Piast (1862), w którym dodatkowo nacisk położony został na zagrożenie dla Słowiańszczyzny ze strony państw niemieckich, zaś kościół ukazany został ostatecznie jako gwarant zażegnania konfliktu społecznego między szlachtą a ludem (tj. też między państwem jako systemem instytucji a funkcjonowaniem społeczności połączonej więzami rodowymi i sąsiedzkimi). Ponadto Kraszewski czerpał ze źródeł historycznych (najwidoczniejsze są ślady adaptacji legend zapisanych w Historii Polski Jana Długosza), z własnych badań nad kulturą materialną dawnych Słowian i Litwy (wydał m.in. dzieła pionierskie: Litwa. Starożytne dzieje 1847 oraz Sztuka u Słowian 1860, zajmował się obyczajowością Polski piastowskiej, pracował nad projektem encyklopedii starożytności polskich dla Akademii Umiejętności w 1875 r.), z opracowań współczesnych mu historyków: Lelewela, Szajnochy, Roeppla i in. Pewien wpływ na treść powieści wywarły również prelekcje paryskie Mickiewicza na temat literatury słowiańskiej, skąd zaczerpnął np. przekonanie o zachowaniu w religii Słowian śladów dziedzictwa praindoeuropejskiego (swoisty panteizm, niektóre bóstwa tożsame z hinduistycznymi). Do swoich źródeł i inspiracji dodał Kraszewski również rzekomo średniowieczny Królodworski rękopis. Zbiór staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów (1818) wydany, a jak się później okazało, również spreparowany przez Vaclava Hankę. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Józef Ignacy Kraszewski
Józef Ignacy Kraszewski Chore dusze ISBN 978-83-288-2402-7 Tom I Wieczór był jesienny, ostatnich dni sierpnia w Rzymie, z którego w tym miesiącu ucieka kto może, do którego w téj porze nie przebywa nikt, oprócz tych co ich konieczność jakaś zagna do wiekuistéj stolicy. Na drugiém piętrze domu na Via Sistina okna stały otworem; gorąco, pomimo nadchodzącéj nocy, było jeszcze nieznośne. Wdali na niebiosach jasnych malowała się ciemno majestatyczna kopuła bazyliki Ś... Józef Ignacy Kraszewski Ur. 28 lipca 1812 w Warszawie Zm. 19 marca 1887 w Genewie Najważniejsze dzieła: Stara baśń (1876), Chata za wsią (1854), Ulana (1842), Dziecię Starego Miasta (1863), Zygmuntowskie czasy (1846), Barani Kożuszek (1881), Hrabina Cosel (1873), Brühl (1874), Poeta i świat (1839), Latarnia czarnoksięska (1844), Wspomnienia Wołynia, Polesia i Litwy (1840) Niezwykle płodny pisarz, autor przede wszystkim powieści historycznych i obyczajowych, publicysta, działacz społeczny, badacz starożytności słowiańskich, popularyzator źródeł historycznych. Do najpopularniejszych dziś powieści Kraszewskiego należy Stara baśń. Wśród inspiracji do niej znalazło się kilka wydanych wcześniej tekstów literatury pięknej. Po pierwsze Rzepicha (1790) Franciszka Salezego Jezierskiego, jednego z jakobinów warszawskich, który wyjaśniał przyczynę nierówności społecznych tezą o podboju rolniczej ludności słowiańskiej przez plemię, które przekształciło się w szlachtę (a właśc. magnaterię). Po drugie, Lillę Wenedę (1840) Juliusza Słowackiego, obrazującą podobną tezę oraz pokazującą dwuznaczną rolę chrześcijaństwa jako religii najeźdźców. Po trzecie dramat Mieczysława Romanowskiego Popiel i Piast (1862), w którym dodatkowo nacisk położony został na zagrożenie dla Słowiańszczyzny ze strony państw niemieckich, zaś kościół ukazany został ostatecznie jako gwarant zażegnania konfliktu społecznego między szlachtą a ludem (tj. też między państwem jako systemem instytucji a funkcjonowaniem społeczności połączonej więzami rodowymi i sąsiedzkimi). Ponadto Kraszewski czerpał ze źródeł historycznych (najwidoczniejsze są ślady adaptacji legend zapisanych w Historii Polski Jana Długosza), z własnych badań nad kulturą materialną dawnych Słowian i Litwy (wydał m.in. dzieła pionierskie: Litwa. Starożytne dzieje 1847 oraz Sztuka u Słowian 1860, zajmował się obyczajowością Polski piastowskiej, pracował nad projektem encyklopedii starożytności polskich dla Akademii Umiejętności w 1875 r.), z opracowań współczesnych mu historyków: Lelewela, Szajnochy, Roeppla i in. Pewien wpływ na treść powieści wywarły również prelekcje paryskie Mickiewicza na temat literatury słowiańskiej, skąd zaczerpnął np. przekonanie o zachowaniu w religii Słowian śladów dziedzictwa praindoeuropejskiego (swoisty panteizm, niektóre bóstwa tożsame z hinduistycznymi). Do swoich źródeł i inspiracji dodał Kraszewski również rzekomo średniowieczny Królodworski rękopis. Zbiór staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów (1818) wydany, a jak się później okazało, również spreparowany przez Vaclava Hankę. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Józef Ignacy Kraszewski
Józef Ignacy Kraszewski Chore dusze ISBN 978-83-288-2403-4 Tom II Dni kilka upłynęło od obiadu u pani Lizy, którą brat zaczynał w najmniejszych jéj ruchach i słowach śledzić z podejrzliwym niepokojem i obawą, tak stan jéj zdrowia, ducha i humoru wydawał mu się nadzwyczajnym. Przypisywał on to wpływowi klimatu i, chociaż pobyt w Rzymie był dla niego dosyć ponętnym, gotów już poświęcić siebie, jechałby był z nią gdziekolwiekbądź, byle ją widziéć uspokojoną. Szło mu... Józef Ignacy Kraszewski Ur. 28 lipca 1812 w Warszawie Zm. 19 marca 1887 w Genewie Najważniejsze dzieła: Stara baśń (1876), Chata za wsią (1854), Ulana (1842), Dziecię Starego Miasta (1863), Zygmuntowskie czasy (1846), Barani Kożuszek (1881), Hrabina Cosel (1873), Brühl (1874), Poeta i świat (1839), Latarnia czarnoksięska (1844), Wspomnienia Wołynia, Polesia i Litwy (1840) Niezwykle płodny pisarz, autor przede wszystkim powieści historycznych i obyczajowych, publicysta, działacz społeczny, badacz starożytności słowiańskich, popularyzator źródeł historycznych. Do najpopularniejszych dziś powieści Kraszewskiego należy Stara baśń. Wśród inspiracji do niej znalazło się kilka wydanych wcześniej tekstów literatury pięknej. Po pierwsze Rzepicha (1790) Franciszka Salezego Jezierskiego, jednego z jakobinów warszawskich, który wyjaśniał przyczynę nierówności społecznych tezą o podboju rolniczej ludności słowiańskiej przez plemię, które przekształciło się w szlachtę (a właśc. magnaterię). Po drugie, Lillę Wenedę (1840) Juliusza Słowackiego, obrazującą podobną tezę oraz pokazującą dwuznaczną rolę chrześcijaństwa jako religii najeźdźców. Po trzecie dramat Mieczysława Romanowskiego Popiel i Piast (1862), w którym dodatkowo nacisk położony został na zagrożenie dla Słowiańszczyzny ze strony państw niemieckich, zaś kościół ukazany został ostatecznie jako gwarant zażegnania konfliktu społecznego między szlachtą a ludem (tj. też między państwem jako systemem instytucji a funkcjonowaniem społeczności połączonej więzami rodowymi i sąsiedzkimi). Ponadto Kraszewski czerpał ze źródeł historycznych (najwidoczniejsze są ślady adaptacji legend zapisanych w Historii Polski Jana Długosza), z własnych badań nad kulturą materialną dawnych Słowian i Litwy (wydał m.in. dzieła pionierskie: Litwa. Starożytne dzieje 1847 oraz Sztuka u Słowian 1860, zajmował się obyczajowością Polski piastowskiej, pracował nad projektem encyklopedii starożytności polskich dla Akademii Umiejętności w 1875 r.), z opracowań współczesnych mu historyków: Lelewela, Szajnochy, Roeppla i in. Pewien wpływ na treść powieści wywarły również prelekcje paryskie Mickiewicza na temat literatury słowiańskiej, skąd zaczerpnął np. przekonanie o zachowaniu w religii Słowian śladów dziedzictwa praindoeuropejskiego (swoisty panteizm, niektóre bóstwa tożsame z hinduistycznymi). Do swoich źródeł i inspiracji dodał Kraszewski również rzekomo średniowieczny Królodworski rękopis. Zbiór staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów (1818) wydany, a jak się później okazało, również spreparowany przez Vaclava Hankę. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Chore perły i inne opowiadania
Alter Kacyzne
Chore perły i inne opowiadania Chore perły Czarny dywan rozpościerał się w namiocie królowej. W jego tle emblemat utkany ze złota. Słońce i szczygieł. Szczygieł i słońce. Na dywanie, na posłaniu wyścielonym jedwabiem siedziała królowa. Królowa Saby. Zmartwiona i gniewna. Z opartej na kolanie białej ręki zwisał ku ziemi sznur pereł. Na tle czarnego dywanu wybrane z wybranych perły szły w zawody z bladymi palcami obnażonych stóp królowej: które z nich delikatniejsze? Które bardziej szlachetne? Wokół królowej lekko i zwiewnie stąpa na palcach jej stara mamka. [...]Alter KacyzneUr. 31 maja 1885 w Wilnie Zm. 7 czerwca 1941 w Tarnopolu Najważniejsze dzieła: Der Gajst der mejlech (1918, Duch-król, poemat), Arabeskn (1922, Arabeski) Sztarke un szwache (1929-1930, Silni i słabi, powieść) Dzieła przełożone na język polski: Chore perły i inne opowiadania (przeł. Michał Friedman, Wydawnictwo Dolnośląskie ? seria Biblioteka Pisarzy Żydowskich, Wrocław 1999, fragm. także [w:] ?Literatura na świecie? nr 12(161)/1984; opowiadanie Nasturcje (przeł. Karolina Szymaniak [w:] Warszawska awangarda jidysz. Antologia tekstów, red. Karolina Szymaniak, Gdańsk 2005); Fragmenty powieści Silni i słabi: Stare miasto, przeł. Michał Friedman, ?Midrasz? nr 13(45) 2001; Dziwny Żyd, przeł. Michał Friedman, ?Midrasz? nr 3 (59)2002; Remedium dla literatów, przeł. Michał Friedman, ?Midrasz? nr 5(73) 2003. Dramaturg, poeta, autor opowiadań. Pochodził z ubogiej wileńskiej rodziny robotniczej ? jego ojciec był murarzem, a matka krawcową. Alter początkowo uczył się u mełameda, potem uczęszczał do rosyjsko-żydowskiej szkoły podstawowej. Przez cały ten czas samodzielnie pogłębiał też swoją wiedzę z różnych dziedzin. Po śmierci ojca postanowił przerwać naukę i wyjechał do wuja mieszkającego w Jekaterynosławiu (obecnie Dniepropietrowsk), od którego nauczył się zawodu fotografa. Debiut literacki Altera Kacyzne przypada na rok 1909, kiedy to Szymon An-ski wydrukował w swoim periodyku ?Jewrejski mir? dwa jego opowiadania napisane w języku rosyjskim. W 1910 Kacyzne wyjechał do Warszawy, gdzie założył swoje, legendarne potem, atelier fotograficzne. Bezpośrednim impulsem do przeprowadzki była osoba mieszkającego w Warszawie Icchoka Lejbusza Pereca. Pod jego wpływem Kacyzne zaczął pisać w języku jidysz (choć oprócz rosyjskiego doskonale znał też: polski, niemiecki, francuski i hebrajski), a przez krytyków obwołany został pierwszym uczniem ?szkoły Pereca?. W roku 1915, po śmierci Pereca, Alter Kacyzne napisał wspomnienie o swoim Mistrzu, które było pierwszym opublikowanym przez niego tekstem w języku jidysz. Jego debiutem literackim w tym języku, był z kolei fragment poematu Der Gajst der mejlech (Duch-Król) wydany w 1918 roku w Kijowie. Tytuł nawiązywał do poematu historiozoficznego Król-Duch autorstwa Juliusza Słowackiego. Po śmierci Preca, Kacyzne odnowił znajomość z przebywającym w Warszawie od 1918 An-skim, z którym dawniej intensywnie korespondował wymieniając poglądy i nowiny z żydowskiego życia kulturalnego. Po śmierci An-skiego (8 listopada 1920) Kacyzne, zgodnie z ostatnią wolą pisarza, dopisał trzeci akt niedokończonej sztuki Dzień i noc, która potem z powodzeniem grana była na deskach europejskich teatrów żydowskich. W latach 20. na zamówienie nowojorskiego dziennika ?Forwerts?, Alter Kacyzne fotografował życie w żydowskich miasteczkach Europy Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie współpracował także z działającą w Warszawie awangardową grupą artystyczną Chaliastre (nigdy nie został jednak jej oficjalnym członkiem). Był współzałożycielem literackiego pisma ?Literarisze Bleter?, współredagował także periodyki: ?Di Tejwe?, ?Di Glokn?, ?Literatur?, ?Der Frajnd?. W ?Bicher welt?, ?Ilustrirte welt?, ?Folkscajtung? i in. publikował wiersze, ballady ludowe, fragmenty utworów dramatycznych, eseje o literaturze, sztuce i teatrze. Ten szeroki wachlarz wybieranych przez niego form literackich dobrze pokazuje ciągłą potrzebę do eksperymentowania, testowania możliwości literatury, szukania najbardziej odpowiedniej formy wyrazu dla treści, które chciał przekazać. Jednoczesna działalność na polu fotografii i literatury znalazła swoje odbicie w charakterystycznym dla Kacyzne sposobie opisu ? obrazowości, wrażliwości na barwy, a także umiejętność ?kadrowania? obrazów literackich. Inspirację czerpał zarówno z tradycji żydowskiej jak i kultury europejskiej próbując połączyć je ze sobą w swojej twórczości. W 1939 roku wyjechał wraz z żoną i córką do Lwowa, gdzie przez jakiś czas pracował w miejscowym radio i teatrze. Po wejściu Niemców do Lwowa ucieka do Tarnopola. 7 lipca 1941 roku został zamordowany przez Ukraińców podczas pogromu w Tarnopolu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory
Susan Sontag
Dwa słynne eseje, które weszły do kanonu humanistyki. Analizując źródła naukowe i utwory literackie od antyku po czasy współczesne (odwołując się choćby do Homera, Baudelaire'a, Manna, Joyce'a czy Audena) Susan Sontag rekonstruuje mitologię gruźlicy i choroby nowotworowej. Pokazuje przy tym sposoby, w jakie społeczeństwo stygmatyzuje chorych i demistyfikuje ideologiczne fantazmaty, które zmierzają do demonizacji niektórych chorób. Drugi esej, napisany pod koniec lat 80., jest pionierską analizą AIDS i społecznych wyobrażeń, jakie towarzyszyły pojawieniu się tej choroby. Współczesne ruchy totalitarne, zarówno prawicowe, jak i lewicowe, miały szczególną - i bardzo charakterystyczną - inklinację do symboliki choroby. Naziści głosili, że osoba "nieczysta rasowo" przypomina syfilityka. Żydzi europejscy byli ustawicznie przyrównywani do syfilisu i raka, którego należy wyciąć. Metafory choroby były na porządku dziennym w retoryce bolszewików i Trocki, najbardziej utalentowany polemista komunistyczny, używał ich w wielkiej obfitości - zwłaszcza po wygnaniu ze Związku Radzieckiego w 1929 roku. Stalinizm przyrównywał do cholery, syfilisu i raka. Kiedy zjawiska polityczne przyrównuje się obrazowo jedynie do chorób śmiertelnych, metafora zyskuje charakter szczególnie kategoryczny. Obecnie, kiedy zdarzenia lub sytuacje polityczne przedstawiane są w przenośni jako choroby, mamy do czynienia z wskazywaniem czyjejś winy i domaganiem się kary. fragment książki
Anna Karpińska
Romantyczna opowieść o niezrealizowanych planach, tęsknocie i o tym, że wieczna miłość istnieje naprawdę. Anna, jako korespondentka ogólnopolskiej gazety, wyjeżdża do Chorwacji, by relacjonować wojnę bałkańską. Jest mężatką, ale nie potrafi okiełznać rodzącego się uczucia i zakochuje się w Blażu - chorwackim fotoreporterze wojennym. Czeka ją trudna decyzja. Postanawia porzucić Jerzego, ale po powrocie do Polski miłość do Blaża staje w szranki z oczekiwaniami rodziny, ze zwykłą codziennością i pewną niespodziewaną nowiną. Anna podejmuje trudną decyzję o pozostaniu w Polsce. Dwadzieścia lat później jej córka Weronika stanie przed podobnym wyborem. Zrządzenie losu sprawi, że Anna jeszcze raz wybierze się do Chorwacji - do miejsca, z którym wiążą się najpiękniejsze wspomnienia z jej młodości Anna Karpińska - autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Osiem lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. Nie wyobrażam sobie życia bez moich bohaterów, ale tworzę dla czytelników. To ich zainteresowanie stanowi dla mnie źródło satysfakcji i motywuje do pracy.
Anna Karpińska
"Chorwackie powroty" to druga część debiutanckiej powieści Anny Karpińskiej "Chorwacka przystań". Po dziesięciu latach autorka wróciła do swojej bohaterki Any, polskiej dziennikarki, która w czasie wojny bałkańskiej pokochała chorwackiego reportera Blaża. Ich drogi się rozeszły, ale po latach zbiegły się losy córki Any - Weroniki, i syna Blaża - Zorana. Ana żyła z mężem, z którym wychowywała trójkę dzieci, Blaż pozostał sam. I pewnie poprzestaliby na okazjonalnych listach, gdyby nie miłość ich dzieci, która zaowocowała ślubem i rodzicielstwem. Weronika podjęła decyzję o zamieszkaniu w Dubrowniku, Ana i Blaż, przyszli dziadkowie, czekali na wnuka. Los jednak rządzi się swoimi prawami. Nieoczekiwane wydarzenia w życiu Any i doświadczenia Weroniki na obczyźnie powodują określone konsekwencje. Przyszłość obu bohaterek staje pod znakiem zapytania. Jak poradzą sobie na życiowych zakrętach? Czy miłość pokona przeszkody? Autorka zadbała o to, by rozwiązać ten problem dopiero w ostatnim rozdziale. Anna Karpińska - autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Dziesięć lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. Nie wyobrażam sobie życia bez moich bohaterów, ale tworzę dla czytelników. To ich zainteresowanie stanowi dla mnie źródło satysfakcji i motywuje do pracy.
Anna Karpińska
"Chorwackie powroty" to druga część debiutanckiej powieści Anny Karpińskiej "Chorwacka przystań". Po dziesięciu latach autorka wróciła do swojej bohaterki Any, polskiej dziennikarki, która w czasie wojny bałkańskiej pokochała chorwackiego reportera Blaża. Ich drogi się rozeszły, ale po latach zbiegły się losy córki Any - Weroniki, i syna Blaża - Zorana. Ana żyła z mężem, z którym wychowywała trójkę dzieci, Blaż pozostał sam. I pewnie poprzestaliby na okazjonalnych listach, gdyby nie miłość ich dzieci, która zaowocowała ślubem i rodzicielstwem. Weronika podjęła decyzję o zamieszkaniu w Dubrowniku, Ana i Blaż, przyszli dziadkowie, czekali na wnuka. Los jednak rządzi się swoimi prawami. Nieoczekiwane wydarzenia w życiu Any i doświadczenia Weroniki na obczyźnie powodują określone konsekwencje. Przyszłość obu bohaterek staje pod znakiem zapytania. Jak poradzą sobie na życiowych zakrętach? Czy miłość pokona przeszkody? Autorka zadbała o to, by rozwiązać ten problem dopiero w ostatnim rozdziale. Anna Karpińska - autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Dziesięć lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. Nie wyobrażam sobie życia bez moich bohaterów, ale tworzę dla czytelników. To ich zainteresowanie stanowi dla mnie źródło satysfakcji i motywuje do pracy.
Juliusz Słowacki
Chór duchów izraelskich [Doktor Gut] Nu to niemiecki cud, Pan Chemik, Akademik, Aptekarz, Czego ty z Litwy jechasz? A Towiański Człek Pański, Oni z Gutem Pokutę Odprawili, Że tu z Litwy przybyli. Nu a [Szarlota] [Za] żywota Nu ta także Przy [szwagrze] Osoba Większa niż oni oba. [...]Juliusz SłowackiUr. 4 września 1809 r. w Krzemieńcu Zm. 3 kwietnia 1849 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Kordian (1834), Anhelli (1838), Balladyna (1839), Lilla Weneda (1840), Beniowski (1840-46), Sen srebrny Salomei (1844), Król-Duch (1845-49); wiersze: Grób Agamemnona (1839), Hymn o zachodzie słońca (1839), Odpowiedź na ?Psalmy przyszłości? (1848) Polski poeta okresu romantyzmu, epistolograf, dramaturg. W swoich utworach (zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją Polaków) podejmował problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, przeszłością narodu i przyczynami niewoli. Jego twórczość cechuje kunsztowność języka poetyckiego. W późniejszym, mistycznym okresie stworzył własną odmianę romant. mesjanizmu i kosmogonii (system genezyjski). Studiował prawo w Wilnie, krótko pracował w Warszawie w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu oraz w Biurze Dyplomatycznym Rządu powstańczego 1831 r. Podróżował po Szwajcarii, Włoszech, Grecji, Egipcie i Palestynie. Osiadł w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 r. jego prochy złożono w katedrze na Wawelu. autor: Katarzyna Starzycka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Chórzystka. Zemsta. Aptekarzowa
Antoni Czechow
"Wszystko już śpi od dawna. Nie śpi tylko młoda żona prowizora, właściciela apteki w B Kładła się już trzy razy ale nie wiadomo czemu, zasnąć nie może. Siedzi przy otwartym oknie w jednej koszuli i patrzy na ulicę. Jest jej duszno i nudno. Jest zła, taka zła, że aż się płakać chce i również nie wiadomo dlaczego. Czuje w piersi jakiś kłębek, który od czasu do czasu podchodzi jej do gardła. O kilka kroków za nią, przytuliwszy się do ściany, chrapie smacznie jej mąż. Zgłodniała, poszła, wpiła mu się w czoło, ale on nawet tego nie czuje uśmiecha się, bo roi we śnie, że wszyscy w mieście kaszlą i stale kupują u niego krople anyżowe. Nie można by go zbudzić teraz ani ukłuciem, ani strzelaniem z armat, ani pieszczotami." [fragment] Tagi: opowiadanie,
Chrestomatia monastycznych tekstów koptyjskich
Dembska Albertyna
"Chrestomatia monastycznych tekstów koptyjskich" to zbiór krótkich utworów piśmiennictwa koptyjskiego o charakterze religijnym, zwanych apoftegmatami. Utwory te składają się zazwyczaj z pytania młodego adepta stanu mniszego i odpowiedzi doświadczonego ojca duchowego. Uważa się, że ich autorami byli charyzmatyczni pustelnicy, wykazujący potrzebę przekazania swoich przeżyć i przemyśleń, by pomóc człowiekowi na drodze do zbawienia. Albertyna Dembska egiptolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, nauczyciel akademicki i autorka wielu publikacji naukowych oraz podręczników. Jej zainteresowania naukowe związane są także z językiem koptyjskim, którym mówiono w Egipcie w I tysiącleciu naszej ery. Obecnie jest on tylko językiem liturgicznym Kościoła koptyjskiego. Językowi temu autorka poświęciła m.in. prace: "Gramatyka koptyjska" (1985) i wspólnie z W. Myszorem "Podręczny słownik języka koptyjskiego" (1966). Przełożyła na język polski wiele utworów koptyjskich, a wśród nich teksty "NCH VI, 52,1-63,32" (2010), wspólnie z W. Godlewskim "Legendę o św. Onufrym" (1971), a wraz z W. Myszorem także niektóre teksty gnostyckie: "Ewangelię Tomasza" (1992) i "Ewangelię Filipa" (1979), zaś z B. M. Toczydłowską "Postrzeganie rozumu" (2006).
Christopher. #1.Bracia Torrino
Monika Kondas
On jest potężnym szefem mafii, nazywają go diabłem. Ona ma być jego zdobyczą... Amarę Zantos od dzieciństwa przygotowywano do roli tradycyjnej włoskiej żony. Mimo to, w tajemnicy przed wymagającym ojcem, dziewczyna uczyła się samoobrony, strzelania i sprawnego operowania nożem. W efekcie wyrosła na osobę twardą i samodzielną - nie ma w niej ani pokory, ani skłonności do podporządkowywania się. To nie obchodzi Christophera Torrino. Młody don, w bezlitosny sposób rządzący mafijną rodziną, pragnie zdobyć Amarę i nie zniesie odmowy. Posunie się nawet do tego, by zmusić ją do małżeństwa. Jednak aby ją mieć, Christopher będzie musiał wiele poświęcić. Czy się na to zdobędzie? Czy Amara ostatecznie pogodzi się z rolą, jaką jej wyznaczono? I jak dramatyczne zdarzenia, które staną się udziałem ich obojga, zmienią relację Amary Zantos i Christophera Torrino?
Christopher. #1.Bracia Torrino
Monika Kondas
On jest potężnym szefem mafii, nazywają go diabłem. Ona ma być jego zdobyczą... Amarę Zantos od dzieciństwa przygotowywano do roli tradycyjnej włoskiej żony. Mimo to, w tajemnicy przed wymagającym ojcem, dziewczyna uczyła się samoobrony, strzelania i sprawnego operowania nożem. W efekcie wyrosła na osobę twardą i samodzielną - nie ma w niej ani pokory, ani skłonności do podporządkowywania się. To nie obchodzi Christophera Torrino. Młody don, w bezlitosny sposób rządzący mafijną rodziną, pragnie zdobyć Amarę i nie zniesie odmowy. Posunie się nawet do tego, by zmusić ją do małżeństwa. Jednak aby ją mieć, Christopher będzie musiał wiele poświęcić. Czy się na to zdobędzie? Czy Amara ostatecznie pogodzi się z rolą, jaką jej wyznaczono? I jak dramatyczne zdarzenia, które staną się udziałem ich obojga, zmienią relację Amary Zantos i Christophera Torrino?
Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata
Tomek Michniewicz
Siedem podróży w czasie. A ponieważ czas dany nam jest jako pamięć, będzie to siedem podróży przez siedem pamięci siedmiu zwykłych ludzi. Niby ten sam świat i te same czasy, ale widziane z różnych perspektyw mieszkańca Ugandy, USA, Kolumbii, Indii, Finlandii, Zimbabwe i Japonii. Siedem opowieści zwykłych ludzi o problemach, wyzwaniach, szansach i możliwościach. Ich zestawienie uświadamia, jak wiele zależy od tego, czy miało się szczęście urodzić się tu, a nie gdzieś indziej. Siedem ludzkich historii i jedna próba odpowiedzi na pytanie, po co to wszystko. Najnowsza książka nagradzanego reportażysty Tomasza Michniewicza to niezwykłe połączenie zapisu osobistych historii i wnikliwego spojrzenia na globalne problemy współczesnego świata. Autor w niezwykle plastyczny i wiarygodny sposób pokazuje świat takim, jak widzą go bohaterowie, zmuszając do refleksji nad kondycją człowieczeństwa.
E. Phillips Oppenheim
In the sleepy little Devonshire town of Melhampton, the lives of the village stalwarts are revealed in this charming collection of tales by Oppenheim. Mr Tidd, the manager of the local bank branch, has invested his life and savings in the education of his daughter, but has dipped into the banks funds to maintain appearances. On the eve of quarterly bank examiners visit, he is confronted with guilt and exposure. In another tale, the town veterinarian is conflicted about his desire to marry the serving girl at the local Melhampton Arms. Each of these stories presents a social or financial quandary typical of England at the time.
Lidia Yuknavitch
Wszystko, co przechowuję w pamięci, wiruje wokół wydarzeń w moim życiu jak woda pisze Lidia Yuknavitch, czyniąc z tego żywiołu centralny punkt opowieści o swoim życiu. A nie było ono łatwe. Bo czy są słowa, które mogą oddać ból matki po utracie dziecka? Czy da się opisać dorastanie w domu przepełnionym gniewem ojca? I jak przedstawić lata autodestrukcji napędzanej alkoholem, narkotykami i seksem? Yuknavitch bez lęku i zahamowań prowadzi nas przez własne doświadczenia, nie ukrywając egzystencjalnych kryzysów i nie uciekając od intelektualnych rozważań. Ma wielu przewodników, którzy pozwolili jej przetrwać lata niepewności, uzależnień i niewyobrażalnego bólu od Joanny dArc po Kathy Acker, od markiza de Sade po Kena Keseya. Yuknavitch nie boi się dosadności, opisując ludzkie ciało jako metaforę tego, co przeżyte. Autorka imponuje szczerością i bezkompromisowością, odwagą, by pomimo przeciwności iść dalej. W końcu Chronologia wody to również głos sprzeciwu wobec tyranii współczesnej kultury próbującej wmówić kobietom, jak powinny żyć. W Chronologii wody leżałam jak w Morzu Martwym. Unosiłam się na ciepłej wodzie. Ale sól drażniła delikatniejsze miejsca i każde otarcie skóry. Taka jest ta opowieść. Nie umiałam, ale i nie chciałam z niej wychodzić. Bo Lidia Yuknavitch opowiedziała nam siebie tak, jakby pisanie było częścią jej ciała, ciała byłej pływaczki. A Kaja Gucio znakomicie to ciało przetłumaczyła. Dzięki temu Chronologia wody to coś więcej niż książka to nasłuchiwanie oddechu drugiego człowieka. Mira Marcinów Chronologię wody Lidii Yuknavitch przeczytałem od deski do deski kilkanaście razy. Nadal ją czytam i pewnie do końca życia będę do niej wracał po inspirację, pomysły i z czystego podziwu. To niezwykła książka. Chuck Palahniuk Chronologia wody to brutalna bomba, piękna i prawdziwa pieśń miłosna, bogata narracyjnie i emocjonalnie żywa, chwilami miłosierna, a czasem całkowicie bezlitosna. Każda jej strona odmieniła mnie raz na zawsze. Będę ją wszystkim polecać latami. Na taką książkę czekałam całe życie. Cheryl Strayed Błyskotliwa, pełna lśniącego piękna Chronologia wody Lidii Yuknavitch przeszywa serca czytelników na wylot. Te zaczerpnięte z życia historie porażają z ogromną mocą. Wyzwalają wściekłość, strach, poczucie wolności i radość w odważnym głosie autorki wyraża się człowieczeństwo. Nie sposób się od tej książki oderwać. Diana Abu-Jaber To nie jest opowieść o uzależnieniu, przemocy i miłości, to triumfalne i bezkompromisowe spojrzenie na życie, które rozkwita dzięki mocy słowa pisanego. Publishers Weekly [Yuknavitch] mam we krwi i wiedziałam o tym, zanim ją poznałam. [] kręcę film na podstawie jej książki, zamierzam skończyć scenariusz i znaleźć świetną aktorkę chcę napisać dla niej najlepszą rolę kobiecą. Napiszę rolę, której sama bardzo pragnę, ale której nie zagram. Kristen Stewart
Lidia Yuknavitch
Wszystko, co przechowuję w pamięci, wiruje wokół wydarzeń w moim życiu jak woda pisze Lidia Yuknavitch, czyniąc z tego żywiołu centralny punkt opowieści o swoim życiu. A nie było ono łatwe. Bo czy są słowa, które mogą oddać ból matki po utracie dziecka? Czy da się opisać dorastanie w domu przepełnionym gniewem ojca? I jak przedstawić lata autodestrukcji napędzanej alkoholem, narkotykami i seksem? Yuknavitch bez lęku i zahamowań prowadzi nas przez własne doświadczenia, nie ukrywając egzystencjalnych kryzysów i nie uciekając od intelektualnych rozważań. Ma wielu przewodników, którzy pozwolili jej przetrwać lata niepewności, uzależnień i niewyobrażalnego bólu od Joanny dArc po Kathy Acker, od markiza de Sade po Kena Keseya. Yuknavitch nie boi się dosadności, opisując ludzkie ciało jako metaforę tego, co przeżyte. Autorka imponuje szczerością i bezkompromisowością, odwagą, by pomimo przeciwności iść dalej. W końcu Chronologia wody to również głos sprzeciwu wobec tyranii współczesnej kultury próbującej wmówić kobietom, jak powinny żyć. W Chronologii wody leżałam jak w Morzu Martwym. Unosiłam się na ciepłej wodzie. Ale sól drażniła delikatniejsze miejsca i każde otarcie skóry. Taka jest ta opowieść. Nie umiałam, ale i nie chciałam z niej wychodzić. Bo Lidia Yuknavitch opowiedziała nam siebie tak, jakby pisanie było częścią jej ciała, ciała byłej pływaczki. A Kaja Gucio znakomicie to ciało przetłumaczyła. Dzięki temu Chronologia wody to coś więcej niż książka to nasłuchiwanie oddechu drugiego człowieka. Mira Marcinów Chronologię wody Lidii Yuknavitch przeczytałem od deski do deski kilkanaście razy. Nadal ją czytam i pewnie do końca życia będę do niej wracał po inspirację, pomysły i z czystego podziwu. To niezwykła książka. Chuck Palahniuk Chronologia wody to brutalna bomba, piękna i prawdziwa pieśń miłosna, bogata narracyjnie i emocjonalnie żywa, chwilami miłosierna, a czasem całkowicie bezlitosna. Każda jej strona odmieniła mnie raz na zawsze. Będę ją wszystkim polecać latami. Na taką książkę czekałam całe życie. Cheryl Strayed Błyskotliwa, pełna lśniącego piękna Chronologia wody Lidii Yuknavitch przeszywa serca czytelników na wylot. Te zaczerpnięte z życia historie porażają z ogromną mocą. Wyzwalają wściekłość, strach, poczucie wolności i radość w odważnym głosie autorki wyraża się człowieczeństwo. Nie sposób się od tej książki oderwać. Diana Abu-Jaber To nie jest opowieść o uzależnieniu, przemocy i miłości, to triumfalne i bezkompromisowe spojrzenie na życie, które rozkwita dzięki mocy słowa pisanego. Publishers Weekly [Yuknavitch] mam we krwi i wiedziałam o tym, zanim ją poznałam. [] kręcę film na podstawie jej książki, zamierzam skończyć scenariusz i znaleźć świetną aktorkę chcę napisać dla niej najlepszą rolę kobiecą. Napiszę rolę, której sama bardzo pragnę, ale której nie zagram. Kristen Stewart
Lidia Yuknavitch
Wszystko, co przechowuję w pamięci, wiruje wokół wydarzeń w moim życiu jak woda pisze Lidia Yuknavitch, czyniąc z tego żywiołu centralny punkt opowieści o swoim życiu. A nie było ono łatwe. Bo czy są słowa, które mogą oddać ból matki po utracie dziecka? Czy da się opisać dorastanie w domu przepełnionym gniewem ojca? I jak przedstawić lata autodestrukcji napędzanej alkoholem, narkotykami i seksem? Yuknavitch bez lęku i zahamowań prowadzi nas przez własne doświadczenia, nie ukrywając egzystencjalnych kryzysów i nie uciekając od intelektualnych rozważań. Ma wielu przewodników, którzy pozwolili jej przetrwać lata niepewności, uzależnień i niewyobrażalnego bólu od Joanny dArc po Kathy Acker, od markiza de Sade po Kena Keseya. Yuknavitch nie boi się dosadności, opisując ludzkie ciało jako metaforę tego, co przeżyte. Autorka imponuje szczerością i bezkompromisowością, odwagą, by pomimo przeciwności iść dalej. W końcu Chronologia wody to również głos sprzeciwu wobec tyranii współczesnej kultury próbującej wmówić kobietom, jak powinny żyć. W Chronologii wody leżałam jak w Morzu Martwym. Unosiłam się na ciepłej wodzie. Ale sól drażniła delikatniejsze miejsca i każde otarcie skóry. Taka jest ta opowieść. Nie umiałam, ale i nie chciałam z niej wychodzić. Bo Lidia Yuknavitch opowiedziała nam siebie tak, jakby pisanie było częścią jej ciała, ciała byłej pływaczki. A Kaja Gucio znakomicie to ciało przetłumaczyła. Dzięki temu Chronologia wody to coś więcej niż książka to nasłuchiwanie oddechu drugiego człowieka. Mira Marcinów Chronologię wody Lidii Yuknavitch przeczytałem od deski do deski kilkanaście razy. Nadal ją czytam i pewnie do końca życia będę do niej wracał po inspirację, pomysły i z czystego podziwu. To niezwykła książka. Chuck Palahniuk Chronologia wody to brutalna bomba, piękna i prawdziwa pieśń miłosna, bogata narracyjnie i emocjonalnie żywa, chwilami miłosierna, a czasem całkowicie bezlitosna. Każda jej strona odmieniła mnie raz na zawsze. Będę ją wszystkim polecać latami. Na taką książkę czekałam całe życie. Cheryl Strayed Błyskotliwa, pełna lśniącego piękna Chronologia wody Lidii Yuknavitch przeszywa serca czytelników na wylot. Te zaczerpnięte z życia historie porażają z ogromną mocą. Wyzwalają wściekłość, strach, poczucie wolności i radość w odważnym głosie autorki wyraża się człowieczeństwo. Nie sposób się od tej książki oderwać. Diana Abu-Jaber To nie jest opowieść o uzależnieniu, przemocy i miłości, to triumfalne i bezkompromisowe spojrzenie na życie, które rozkwita dzięki mocy słowa pisanego. Publishers Weekly [Yuknavitch] mam we krwi i wiedziałam o tym, zanim ją poznałam. [] kręcę film na podstawie jej książki, zamierzam skończyć scenariusz i znaleźć świetną aktorkę chcę napisać dla niej najlepszą rolę kobiecą. Napiszę rolę, której sama bardzo pragnę, ale której nie zagram. Kristen Stewart
Bp Michał Nowodworski
Wszystkie wrogie chrystianizmowi doktryny: idealne, realne i realno-idealne, ustąpiły ostatecznie przed materializmem. Materializm stał się za dni naszych potęgą wielką, i ufny w tę swoją potęgę, do otwartego już wystąpił z chrystianizmem boju, do walki na śmierć lub życie. Widział jednak, że walki tej zwycięsko prowadzić nie zdoła w sferze prawdziwej nauki i ścisłej myśli, przeto wydrwił wszelką naukę, której skrzywić nie mógł do swojej służby, ścisłość logiczną rozumowania wyśmiał jako scholastyczną staroświecczyznę, odezwał się do niskich chuci człowieczych, i przywłaszczywszy sobie prawo dalszego prowadzenia ludzkości po drodze postępu, wypowiedział chrystianizmowi w imię światła, nauki, rozumu, swobody i powszechnego szczęścia, nieubłagany bój na polu życia społecznego. I wmówił w swoich wiernych, że wszystko, czym się szczyci cywilizacja nowożytna, jego jest dziełem, że chrystianizm przeszkadza ziemskiemu szczęściu człowieka, stawiając mu marę pozaziemskiego żywota, że Kościół, jako tamujące dalszy pochód ludzkości rumowisko przeszłości, powinien być z drogi uprzątnięty i precz odrzucony. Sofiści tak skrzętnie około swego chodzili dzieła, tylu tajnych i jawnych, świadomych rzeczy i nieświadomych jej mieli popleczników, że obóz antychrystusowy wzmagał się ustawicznie. Całą wiedzę o stworzeniu, jaką zdobyły długie wieki pracy naukowej, obrócono przeciwko Stwórcy.
Chrystus z karabinem na ramieniu
Ryszard Kapuściński
Wydany w 1975 r. zbiór Chrystus z karabinem na ramieniu zyskał natychmiast uznanie czytelników, dziennikarzy i literaturoznawców: był chwalony tak za treści informacyjne, poznawcze, jak i walory literackie. Wśród 10 reportaży znalazły się w nim teksty dotyczące konfliktu palestyńsko-izraelskiego oraz szkic o wyzwoleniu się Mozambiku spod panowania kolonialnego; największą jednak część tomu autor poświęcił Ameryce Łacińskiej, a ściślej - panującej tam przemocy ze strony prawicowych dyktatur, niesprawiedliwościom społecznym oraz lewicowemu terrorowi, ruchom rewolucyjnym i partyzanckim. Bohaterami reportaży są: Che Guevara, prezydent Salvador Allende, boliwijscy partyzanci, młody Salwadorczyk rozstrzelany w publicznej egzekucji... Tytułowa postać Chrystusa z karabinem widniała na znanym wówczas obrazie, nawiązującym do teologii wyzwolenia, popularnego w Iberoameryce nurtu usiłującego łączyć chrześcijaństwo z ideałami lewicy, walką zbrojną i marksizmem. Ryszard Kapuściński uważał rok ukazania się książki za początek swojego sukcesu jako reportażysty i pisarza.
Tadeusz Nalepiński
Chrzest(fragment) Witaj mi, królu -- popioły cię garną, skorupa pleśni zgryzła twoje lice -- wypełzły chwasty nad pustką cmentarną, gdzie pogrzebane twoje tajemnice -- ale ty żyjesz!... Tyś jest pieśnią czarną, zaklętą w wieczny mrok -- i w błyskawice... Tyś spętan -- królu?... ty -- zniszczenia tytan? Lecz ja cię wskrzeszę... Królu! bądź powitan!... Bom ja cię widział w przepychu szkarłatów, gdyś dzień narodzin ognia szałem święcił, bom widział łoże gorejących kwiatów, na którym czas twój śmiertelny cię smęcił -- boś ty najokrutniejszym był wśród katów, i krwi purpurą tyś mi się spamięcił -- jednym westchnieniem tyś ziemię kolebał. [...]Tadeusz NalepińskiUr. 19 stycznia 1885 w Łodzi Zm. 13 listopada 1918 w Bernie Najważniejsze utwory: Gaśnienie (1905), Chrzest (1910), Śpiewnik rozdarty (1914), Kazia (1919) Poeta, nowelista, krytyk okresu Młodej Polski. Dorastał w Petersburgu, studiował w Krakowie i Pradze, tam też uzyskał doktorat na wydziale filozofii za pracę o Fiodorze Dostojewskim i literaturze ros. p.t. On idzie! Rzecz o Królu-Duchu Rosji (1907). Inspirowany Królem Duchem Słowackiego (oraz Nietotą Micińskiego) jest też jeden z najpopularniejszych jego utworów, poemat Chrzest. Pisał artykuły literaturoznawcze o pisarzach pol. i ros., a także felietony podróżnicze (zwiedził Europę, Bliski Wschód i Stany Zjednoczone). Wędrował po górach z Andrzejem Strugiem i Tadeuszem Micińskim. Wstąpił do legionów Piłsudskiego. Pozostawił niedokończone, obiecujące utwory: dramat Książę niewolny oraz epopeję legionową Ave patria!. Na osobie Nalepińskiego wzorował Witkacy postać poety Buhaja z 622 upadków Bunga.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Guy de Maupassant
Guy de Maupassant - "Chrzest" Opowieść o prostocie życia, wielkich uczuciach i cichym dramacie ukrytym w codzienności. W sercu prowincji, gdzie czas płynie zgodnie z rytmem natury, trwa jedno z najważniejszych wydarzeń rodzinnych - ceremonia chrztu. Wydawałoby się, że to tylko zwykła uroczystość: procesja, ludowe radości, śmiechy przy stole i błogosławieństwo nowego życia. A jednak, pod tą sielską powierzchnią, Guy de Maupassant snuje subtelną, głęboko poruszającą historię o pragnieniach, których nie sposób spełnić, oraz o uczuciach, których nie da się wypowiedzieć. Na tle malowniczej wsi i kwitnących jabłoni rozgrywa się cicha przemiana. Wśród gwaru i uciech chłopskiego świętowania, kapłan - brat ojca dziecka - zmaga się z uczuciem, które niespodziewanie wyłania się z głębi jego serca. W spojrzeniu na śpiące niemowlę odnajduje coś więcej niż tylko więzy krwi. Pojawia się tęsknota - za tym, czego wyrzekł się dla swego powołania, i świadomość, że nie wszystko w życiu można odzyskać. "Chrzest" to mistrzowska miniatura literacka, w której Maupassant, jak nikt inny, łączy chłodną obserwację z czułością i ironią. Pod płaszczem wiejskiej obyczajowości kryje się uniwersalne pytanie o sens życia, miłości i samotności. To opowieść o przemijaniu, nadziei i tęsknocie za bliskością - nie głośno wyrażoną, lecz tym bardziej bolesną. Dla miłośników klasyki, która nie tylko opisuje świat, lecz odsłania prawdy ukryte głęboko w ludzkim sercu. Tłumaczyła Gabriela Zapolska
Leif Hetland
W kontekście kroczenia z Bogiem można mówić o różnych rodzajach chrztów: chrzcie zbawienia, wody czy ognia. Istnieje jednak taki rodzaj chrztu, który jest na szeroką skalę pomijany czy nawet nierozpoznawany! Ten rodzaj chrztu może być dla każdego wierzącego źródłem najwspanialszego uzdrowienia i wolności. Mowa o chrzcie w Bożej miłości. Na tym świecie żyje bardzo niewielu ludzi, którzy poznali, co oznacza być kochanym bezwarunkowo. Pozostali nie mają pojęcia, czym jest radość dawania i otrzymywania miłości bez poczucia bycia skrępowanym więzami, bez żadnych warunków, bez kontraktu na zasadzie małżeńskiej przysięgi. Tego rodzaju miłość może nam dać tylko Niebiański Ojciec. Pozwól, aby słowa zawarte w tej książce zapadły głęboko w twoje serce. Poznaj, jak niezwykłą miłością ukochał cię twój Ojciec.
Chrześcijaństwo. Amoralna religia
Artur Nowak, Ireneusz Ziemiński
Chrześcijaństwo. Amoralna religia to opowieść o Jezusie, jakiego nie znacie. Plemienność, język nienawiści, pogarda wobec kobiet, wreszcie uwielbienie Boga posyłającego go na okrutną śmierć to tylko niektóre aspekty planu zbawiciela, których spadkobiercą jest współczesny Kościół. To nie przypadek, że centralnym punktem Ewangelii jest ślepe posłuszeństwo. Chrześcijanie od początku bali się wolności, dlatego narzucili światu przemocowy program Jezusa. Stąd nienawiść do Ewy, która miała odwagę przekroczyć granicę niewoli, uwielbienie Marii, będącej niewolnicą Pana, oraz lęk, żeby żadna owca nie oddaliła się od stada. Jak twierdzą autorzy, to nie chrześcijaństwo jest wzorcem do oceny naszego postępowania moralnego, lecz odwrotnie to religia chrześcijańska wraz z głoszonymi przez nią zasadami życia powinna być poddawana ciągłej ocenie moralnej.
Chrześcijaństwo. Amoralna religia
Artur Nowak, Ireneusz Ziemiński
Chrześcijaństwo. Amoralna religia to opowieść o Jezusie, jakiego nie znacie. Plemienność, język nienawiści, pogarda wobec kobiet, wreszcie uwielbienie Boga posyłającego go na okrutną śmierć to tylko niektóre aspekty planu zbawiciela, których spadkobiercą jest współczesny Kościół. To nie przypadek, że centralnym punktem Ewangelii jest ślepe posłuszeństwo. Chrześcijanie od początku bali się wolności, dlatego narzucili światu przemocowy program Jezusa. Stąd nienawiść do Ewy, która miała odwagę przekroczyć granicę niewoli, uwielbienie Marii, będącej niewolnicą Pana, oraz lęk, żeby żadna owca nie oddaliła się od stada. Jak twierdzą autorzy, to nie chrześcijaństwo jest wzorcem do oceny naszego postępowania moralnego, lecz odwrotnie to religia chrześcijańska wraz z głoszonymi przez nią zasadami życia powinna być poddawana ciągłej ocenie moralnej.
Chrześcijaństwo starożytne, a filozofia rzymska
Tadeusz Zieliński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Od Autora: To samo ziarnko nauki Chrystusowej siali apostołowie Ewangelii po całym obszarze cesarstwa rzymskiego, ale niejednakowa była ruń, jaka z biegiem stuleci wyrosła z tego siewu w jego zachodniej i w jego wschodniej połaci. I tu, i tam powstało, oczywiście, wiele odmian; obraz jaki przedstawiały rozmaite kierunki chrześcijaństwa w pierwszych wiekach jego istnienia były tak dalece różnolite, że zrazu bardzo trudno się w nim zorientować chrześcijaństwo o ile uległo wpływowi filozofii, nosi na Wschodzie charakter neoplatoniczny, a na Zachodzie stoicki. Na Wschodzie umysły teologów zaprzątało zagadnienie samego Bóstwa i jego objawień wobec świata; na Zachodzie zagadnienie stosunku do doli człowieka, zagadnienie tego, jakimi drogami człowiek może osiągnąć zbawienie szczęśliwość wieczną.
Marcin Nadratowski
Chrzęst gruzu pod stopami. Polska, dwadzieścia lat po wojnie. Polska zmrożona, Polska odcięta od świata wysokim murem, Polska zdziesiątkowana. Większość ocalałych walczy tylko o przetrwanie, ale nie wszyscy... Chrzęst gruzu pod stopami. Julia podąża za bratem, który uciekł z domu w poszukiwaniu szczęścia za czeską granicą. Podąża przepełniona naiwną wiarą w to, że może być lepiej. Chrzęst gruzu pod stopami. Życie Roberta kręci się wokół opieki nad matką. Gdy ta umiera, pogrążona w szaleństwie, umiera też część Roberta. A część szaleństwa pozostaje. Chrzęst gruzu pod stopami. Kacper mieszkający w szałasie, członek sekty. Kacper przyodziany w skóry zwierząt, ze swoimi trzema, wiernymi towarzyszami. Psami Windowsem, Linuxem i Ubuntu. Chrzęst gruzu pod stopami. Głód, mróz, lęk, szaleństwo, niepewność, podróż. Wojownicy, bojownicy, bandy, sekty z Borów Tucholskich, tajemniczy stołeczniacy. A przede wszystkim natura. Bo natura, zawsze znajdzie drogę. No i chrzęst. Chrzęst nadziei pod stopami, szczęścia pomiędzy zębami, zmrożonych stawów kolanowych. "Chrzęst. Tom I" to trzecia, samodzielna publikacja Marcina Nadratowskiego. Powieść postapokaliptyczna, łącząca najważniejsze elementy gatunku, z ludzkimi słabościami. Nie będzie księżniczek, nie będzie superbohaterów. Tylko ludzie, z całym swym (upośledzonym) anturażem.