Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Ważni ludzie,ważne sprawy. Listy do Jarosława Iwaszkiewicza
Aleksander Landau
Aleksander Landau - urodził się w pierwszych latach XX wieku w rodzinie żydowskiej, prawdopodobnie w Tomaszowie Mazowieckim. Przez kilka lat uczył się w Konserwatorium Warszawskim (klasa fortepianu) u prof. Henryka Melcera-Szczawińskiego, studiów jednak nie ukończył. Potem imał się różnych prac: w Tomaszowie Mazowieckim był urzędnikiem w fabryce sukna należącej do spokrewnionej z Landauami rodziny Landsbergów; w Warszawie sprzedawał węgiel na opał; we Lwowie zajmował się sprzedażą stołów bilardowych. Po wybuchu wojny znalazł się w getcie warszawskim, gdzie zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1943 roku.Ta książka to kopalnia informacji o warszawskiej i lwowskiej elicie artystycznej, o życiu rodzin żydowskich fabrykantów, o egzystencji zwykłych ludzi – bo w tych trzech kręgach jej autor stale się obracał, swobodnie i płynnie przechodząc z jednego do drugiego. Listy Aleksandra Landaua do Jarosława Iwaszkiewicza – zachowało się łącznie w stawiskim archiwum 55 listów, listy Jarosława Iwaszkiewicza do Landaua prawdopodobnie zaginęły w getcie - świadczą jednak, iż często życie ludzkie widziane przez pryzmat kariery zawodowej i urzędniczych dokumentów ma niewiele wspólnego z prawdą. Od pierwszego do ostatniego listu śledzimy w napięciu zmagania się człowieka z własnymi demonami, a imię tych demonów „legion”: nieszczęśliwa miłość, wódka, życiowa niezaradność, niewytłumaczalny pęd ku samozatracie, marnowanie szans podsuwanych przez ludzi lub los. Przy tym wszystkim Landau umiał zachować pogodę ducha, choć był to nastrój wisielca stojącego przed szubienicą na pięć minut przed egzekucją. Historia zna jednak wypadki, gdy wtedy przychodzą ludziom na myśl najlepsze dowcipy. A jest to zarazem pogoda ducha mędrca, który już wyzbył się złudzeń zarówno co do natury własnej, jak i natury innych ludzi – i z wysokości okrutnej wiedzy patrzy na świat, ogrzewając tę wiedzę ciepłem współczucia. Toteż nierzadko listy Landaua do Iwaszkiewicza przywodzą na myśl listy Seneki do Lucyliusza – i nie ma w tym porównaniu przesady.
Wąska droga między pragnieniami. Kroniki królobójcy. Tom 2.6
Partick Rothfuss
Powrót do świata bestsellerowych Kronik królobójcy Oto wspaniale ilustrowana historia Basta, najbardziej czarującej postaci cyklu Kroniki królobójcy. Ta opowieść zachwyci zarówno nowych czytelników, jak i zagorzałych fanów twórczości Patricka Rothfussa. Bast umie się targować. Wymiana przysług jest dla niego równie naturalna jak oddychanie. Obserwo-wanie go podczas negocjacji przypomina oglądanie artysty przy pracy. Ale nawet mistrzowi przytra-fiają się wpadki. Towarzyszymy Bastowi przez jeden dzień, od świtu do północy, przyglądając się jego sprawdzonym sposobom działania. Przemyślne plany i ukradkowe podchody zawsze są wirtuozerskim balansowa-niem na granicy kłopotów, z których jednak zwykle udaje mu się wyślizgnąć z niespotykaną gracją. W końcu jaki pożytek z ostrożności, jeśli trzyma z dala od niebezpieczeństw i spełniania pragnień?
Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła
Artur Nowak, Stanisław Obirek
Rozmowa, którą prowadzi Artur Nowak ze Stanisławem Obirkiem, łączy wątki autobiograficzne z głęboką refleksją nad tym, co dzieje się przez ostatnie lata z polskim Kościołem. Czytając tę książkę, miałam wielką przyjemność i radość z obcowania z tak otwartym, szerokim i wolnym umysłem. Bardzo ich nam potrzeba w tych niespokojnych i pełnych chaosu czasach. Olga Tokarczuk Stanisław Obirek, jeden z niepokornych polskiego Kościoła, w szczerej rozmowie o swoim życiu prywatnym, ale także chłodnej, rzeczowej i krytycznej analizie polskiego katolicyzmu. Były jezuita opowiada o molestowaniu, życiu zakonnym, pontyfikacie Jana Pawła II, instytucji Kościoła, poszukiwaniach i rozczarowaniach. Artur Nowak (ur. 1974) adwokat, publicysta i pisarz, m.in. współautor wraz z profesorem Stanisławem Obirkiem bestsellerowych reportaży Babilon. Kryminalna historia Kościoła, Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele, Skandaliści w sutannach oraz Antysemickie chrześcijaństwo, a z filozofem Ireneuszem Ziemińskim książki Chrześcijaństwo. Amoralna religia. Napisał też Kroniki opętanej powieść, w której przedstawił opartą na faktach historię nastolatki molestowanej przez egzorcystów. Jest również autorem reportażu Adwokaci. Zraniony zapał. Współautor podcastu Kryminalna historia Kościoła, nagrodzonego Bestsellerem Empiku za 2022 rok. Kolejny sezon tego podcastu otrzymał w roku 2023 nagrodę Best Audio. Od 2021 roku na kanale Sekielski Brothers Studio prowadzi autorski podcast Wysłuchanie. Stanisław Obirek (ur. 1956) antropolog, teolog, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy Uniwersytetu Warszawskiego. Były jezuita wyświęcony w 1983 roku, w 2005, po serii krytycznych ocen polskiego katolicyzmu i nałożeniu na niego nakazów milczenia, wystąpił ze stanu duchownego. Wydał m.in. Polak katolik? oraz Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu. Współautor z Arturem Nowakiem bestsellerowych reportaży: Babilon. Kryminalna historia Kościoła, Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele, Skandaliści w sutannach oraz Antysemickie chrześcijaństwo.
Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła
Artur Nowak, Stanisław Obirek
Rozmowa, którą prowadzi Artur Nowak ze Stanisławem Obirkiem, łączy wątki autobiograficzne z głęboką refleksją nad tym, co dzieje się przez ostatnie lata z polskim Kościołem. Czytając tę książkę, miałam wielką przyjemność i radość z obcowania z tak otwartym, szerokim i wolnym umysłem. Bardzo ich nam potrzeba w tych niespokojnych i pełnych chaosu czasach. Olga Tokarczuk Stanisław Obirek, jeden z niepokornych polskiego Kościoła, w szczerej rozmowie o swoim życiu prywatnym, ale także chłodnej, rzeczowej i krytycznej analizie polskiego katolicyzmu. Były jezuita opowiada o molestowaniu, życiu zakonnym, pontyfikacie Jana Pawła II, instytucji Kościoła, poszukiwaniach i rozczarowaniach. Artur Nowak (ur. 1974) adwokat, publicysta i pisarz, m.in. współautor wraz z profesorem Stanisławem Obirkiem bestsellerowych reportaży Babilon. Kryminalna historia Kościoła, Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele, Skandaliści w sutannach oraz Antysemickie chrześcijaństwo, a z filozofem Ireneuszem Ziemińskim książki Chrześcijaństwo. Amoralna religia. Napisał też Kroniki opętanej powieść, w której przedstawił opartą na faktach historię nastolatki molestowanej przez egzorcystów. Jest również autorem reportażu Adwokaci. Zraniony zapał. Współautor podcastu Kryminalna historia Kościoła, nagrodzonego Bestsellerem Empiku za 2022 rok. Kolejny sezon tego podcastu otrzymał w roku 2023 nagrodę Best Audio. Od 2021 roku na kanale Sekielski Brothers Studio prowadzi autorski podcast Wysłuchanie. Stanisław Obirek (ur. 1956) antropolog, teolog, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy Uniwersytetu Warszawskiego. Były jezuita wyświęcony w 1983 roku, w 2005, po serii krytycznych ocen polskiego katolicyzmu i nałożeniu na niego nakazów milczenia, wystąpił ze stanu duchownego. Wydał m.in. Polak katolik? oraz Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu. Współautor z Arturem Nowakiem bestsellerowych reportaży: Babilon. Kryminalna historia Kościoła, Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele, Skandaliści w sutannach oraz Antysemickie chrześcijaństwo.
Emilia Jabłonowska
Zło zaczyna się tam, gdzie kończy się prawda. Lucjana dorasta w świecie, gdzie obowiązuje jedna zasada: po zmroku nikt nie ma prawa wyjść na zewnątrz. Nocą wędrują tam potwory niewidoczne, lecz śmiertelne. Ci, którzy łamią zakaz, giną. Kiedy po śmierci siostry dziewczyna wraca do rodzinnej wioski, odkrywa, że starszyzna ukrywa mroczne tajemnice. Kim naprawdę są istoty, które od wieków krążą w ciemnościach? I kto tu jest prawdziwym wrogiem potwory czy ludzie? Zmierzając się z kłamstwami przeszłości i rodzącym się uczuciem do tajemniczego Bernarda, Lucjana musi stawić czoła nie tylko nocy, ale też prawdzie, która może zmienić wszystko.
Stefana Wiechecki Wiech
Dziesiąty tom Opowiadań powojennych najbardziej warszawskiego z pisarzy warszawskich Stefana Wiecheckiego WIECHA. Wiech nie tylko odtwarza koloryt Warszawy, on wręcz tworzy język, gwarę warszawskich drobnych cwaniaczków. Opisując świat z punktu widzenia przeciętnego Walerego Wątróbki zauważa w tym świecie masę absurdów, rzeczy pozytywnych i negatywnych. Wiech częstokroć kpi sobie z władzy, ale ponieważ robi to jako pan "Wątróbka" to zdaje się, iż można to traktować z przymrużeniem oka. A tym czasem Wiech był po prostu wielkim pisarzem i stworzył tę swoją specyficzną formę bo może ułatwiała zawoalowaną krytykę i pozostawiała to co najcenniejsze - trochę żartu, śmiechu, przymrużenia oka. A o języku swojej twórczości sam Wiech stwierdził ambiwalentnie Pytano mnie, czy uważam się za współtwórcę gwary warszawskiej. Współtwórca to za duże słowo. Starałem się zawsze wierniej tylko odtworzyć. Oczywiście zdarzało się na kanwie istniejących zwrotów wyprodukować coś nowego, ale wypadków tych było niewiele tej gwary już prawie nie ma powracamy więc do Wiecha trochę z tęsknoty za dawną Warszawą, ale może przede wszystkim to po prostu pisarz znakomity, o którym M. Choromański pisał nawet; Uważam Wiecha za jednego z najlepszych polskich pisarzy współczesnych. W tym tomie znajdziecie opowiadania z lat 1962-64. Kto czyta Wiecha, ten się uśmiecha!
Józef Czechowicz
wąwozy czasu siedemnastego maja o siódmej godzinie złoty wieczór się kładzie na siwym lublinie lampy na smukłych słupach biją jak wodotryski płynące złotem szemrzą o zachodzie okna ulic klingi placów regularne dyski futra skwerów zlał blask tego ognia tak w śródmieściu się pali dzień dogasający inaczej tu o milę od murów za sitowiem zapada słońce jak ciężka szala wagi na której zmierzch urósł czas wieczność czasu szare wąwozy czasu czas ścieka w kroplach urasta otchłanie zapełnia wieje chaosem rzeczy co są lecz się topią w obłokach ciepłych noc dzień przepadły zupełnie półbrzask jedynie wisi mętny szary popiół obrazy marcoussisa piorun sen kruk sztandar świeca morze pociski przyjaciółki ukłon katalog róg ulicy pieśń mej matki żandarm wszystko hurgoce w chmurach mgieł sztywnych jak sukno krzyczący wir wybuchem znienacka uderza wir niepokoju powstał może z przeczytanych książek zagmatwał strugę czasu spruł ją wskroś i przeżarł szczelinę wydrążył przez ręką wiru smagłą uczyniony wyłom widać jak w teleskopie gwiazdę to co było z daleka namiot cyrku z bliska transatlantyk zasłonił nieba niebieski fajans od ryku osypały się urwisk żółte kanty mastodont stąpa zagniewany rozpycha wieczór skórę tak wieczorem chłodzi nagle zwinęły się liście paprotne po gajach zaszumiały pianą to nic to ta chwila odchodzi w chmurnej szczelinie inna sprzed tysiącoleci pyłem drobnym jak petit na szpaltę nadleci wiatr nurt zgrzebny dymem odurza gwiezdny jakże piękny jest ognisk purpurowy żużel za obozem kołysały się wzgórza grzbietami wielkich wołów drewniane niezdarne łamały szuwar koła i tu chaos mosiężne ręce miecze karki naszyjniki z krzemieni oczy w ogniu jarkim oto burza postaci w skórach i kożuchach stosy rozbijające płomieniami łun nów aż znowu zaszumiało w szumach półbrzask bucha pochłania miękka paszcza obłoku tłum hunnów potem się w nowych światłach powoli rozchyla i jak balon nad miastem niedawna tkwi chwila muł w rzekach kolczastego drutu wśród bomb ginących twarze złuszczył je ból jak belki łuszczy płomień w pożarze ziemia i pułki butów dnie stojące na płytkich okopach mitraliez kaszle i świsty na ogniach nocny popas niebo ogniste miasto mdlejące przestrzeń która rzęzi armaty rozpalone rwące się z uwięzi w ogniach nicość nagle odmęt białawy zawrzał w głos zanucił jesteśmy pod lublinem który zorzą płonie dzień dzisiejszy powrócił powrócił jak syn marnotrawny ucałujmy jego skronie bo gdzie spojrzeć jak dawniej budynki w oddaleniu lśniące a tu o milę od murów za trzciną i sitowiem zagubia się słońce jak ciężka szala wagi na której zmierzch urósł czas wieczność czasu szare wąwozy czasu czas wizje nie nasycają są zawiłym haftem czy z tego alfabetu co będzie odczytam po cóż czytać i tak wiem chyba to jest prawdą pytania odpowiedzi brzmią jak odpowiedzi pytań [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wbrew głosowi rozsądku seks z eks
Nadia Drozd
Nie odpowiedział od razu, tylko przesunął wzrokiem po mojej sylwetce, zatrzymując się na piersiach, ledwo przysłoniętych cieniutką koronką stanika. Nawet nie spojrzał mi w oczy. Przestąpił próg i zamknął za sobą drzwi, ponownie zostawiając nas w półmroku mieszkania. Teraz, sama w jego towarzystwie, poczułam jak cała pewność siebie, którą desperacko próbowałam zebrać przed jego przyjściem, ulatuje i znika bez śladu. Znowu poczułam się drobna i bezbronna. Ale go pragnęłam. Pragnęłam, żeby mnie zdominował." Trudno pogodzić się z rozstaniem, zwłaszcza gdy obie strony nie dają o sobie zapomnieć. Między bohaterami wywiązuje się zakazana, niekończąca się gra, która pozostawia obu jeszcze bardziej spragnionych siebie nawzajem. Uwikłani w sidła namiętności i tęsknoty, wracają do siebie znowu i znowu.
Wbrew głosowi rozsądku seks z eks
Nadia Drozd
Nie odpowiedział od razu, tylko przesunął wzrokiem po mojej sylwetce, zatrzymując się na piersiach, ledwo przysłoniętych cieniutką koronką stanika. Nawet nie spojrzał mi w oczy. Przestąpił próg i zamknął za sobą drzwi, ponownie zostawiając nas w półmroku mieszkania. Teraz, sama w jego towarzystwie, poczułam jak cała pewność siebie, którą desperacko próbowałam zebrać przed jego przyjściem, ulatuje i znika bez śladu. Znowu poczułam się drobna i bezbronna. Ale go pragnęłam. Pragnęłam, żeby mnie zdominował." Trudno pogodzić się z rozstaniem, zwłaszcza gdy obie strony nie dają o sobie zapomnieć. Między bohaterami wywiązuje się zakazana, niekończąca się gra, która pozostawia obu jeszcze bardziej spragnionych siebie nawzajem. Uwikłani w sidła namiętności i tęsknoty, wracają do siebie znowu i znowu.
Layla Wheldon
Po nitce nieporozumień do kłębka... skomplikowanych uczuć Ariadne Crawford ma niecałe osiemnaście lat. Niedługo skończy szkołę średnią, ale nie bardzo wie, co chciałaby robić dalej. Wynikające z troski pytania starszej siostry Kaydence nie pomagają, a tylko dokładają dziewczynie stresu. Lecz oto pojawia się światełko w tunelu: Ariadne dostaje szansę na spełnienie swojego największego marzenia - będzie się uczyć jazdy konnej! Trening kosztuje, na szczęście dziewczyna dysponuje odpowiednią kwotą, którą zarobiła podczas pracy w sklepie jeździeckim. To tam poznała Tristana Nivena, najlepszego przyjaciela Eliasa, chłopaka Kaydence. Znajomość zaczęła się nie najlepiej - od sprzeczki, i to tylko z pozoru błahej. Wkrótce przed swoimi urodzinami Ariadne zdecyduje się na mało przemyślany, ale niezwykle dla niej ważny krok i tym samym sporo namiesza w życiu swoim i swoich najbliższych. Również w życiu Tristana... Czy tym dwojgu uda się szczęśliwie wydostać z labiryntu pogmatwanych emocji? Kolejna część serii Splecione losy!
Michał Bednarski
"Wbrew sobie" rozpoczyna się w chwili, gdy cała Polska rozemocjonowana jest przełomowym odkryciem złóż gazu na Podkarpaciu. Daniel Nowak, dziennikarz pracujący jako freelancer, dostaje tajemniczy anonim. Szybko orientuje się, że w tej sprawie nie wszystko przebiega prawidłowo i rozpoczyna dziennikarskie śledztwo. Im jednak dalej się w nie zagłębia, tym więcej ludzi ginie w tajemniczych okolicznościach. Co gorsza, policja uznaje, że to Nowak stoi za tymi morderstwami. Niepokorna komisarz Krasnowolska rozpoczyna obławę na dziennikarza. Na domiar złego w grę włącza się rosyjska mafia, która odkrywa, że wiedza dziennikarza może jej poważnie zaszkodzić. Jej członkowie zamierzają zlikwidować go, jeszcze zanim trafi w ręce policji. W tej sytuacji, jedynym wyjściem dla Nowaka jest ucieczka. Musi też spróbować zebrać dowody oczyszczające jego dobre imię. Trwa niebezpieczny pościg, w którym dziennikarzowi cały czas po piętach depcze policja i gangsterzy. Od tego, kto wygra ten wyścig, zależy wiele istnień ludzkich i przyszłość kraju. Jednocześnie w tle rodzi się szaleńcza miłość, która w normalnych warunkach nie miałaby szans powodzenia…
Philip K. Dick
Świat, który stanął na głowie. Autora Ubika nurtowały dwa pytania: o naturę człowieka i rzeczywistości. We Wbrew wskazówkom zegara zajmuje się głównie tą drugą kwestią. Pyta o kształt rzeczy, jej prawdziwość, fenomen istnienia W opisywanym przez Dicka świecie uaktywniło się osobliwe zjawisko fizyczne, które spowodowało, że niektóre zdarzenia dzieją się wspak. Palenie papierosów polega na wdmuchiwaniu w nie dymu, jedzenie jest zwracane na talerze i oddawane do sklepów, na dzień dobry mówi się do widzenia, a zmarli ożywają Jeden z wkrótce zmartwychwstałych, Thomas Peak, może mieć do powiedzenia coś niebagatelnego, powszechnie się bowiem domniemywa, że skoro za życia był duchowym geniuszem, to po ożywieniu będzie pamiętał, co działo się między jego śmiercią a powrotem do żywych. Jednym słowem, może posiadać wiedzę o absolucie z przedmowy Marcina Przybyłka Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał kilkadziesiąt powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści realistycznych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych Nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty Dom Wydawniczy REBIS wydał takie jego powieści jak: Ubik, Blade runner, Valis, Człowiek z Wysokiego Zamku czy Trzy stygmaty Palmera Eldritcha.
Martta Kaukonen
Myślałam, że cię pokonam. Już cię nie było Minęły cztery lata. Ira i Arto połączyli siły i oboje pracują jako dziennikarze kryminalni w gazecie Helsingin Aviisi. Wszystko układa się pomyślnie, dopóki Ira nie zaczyna podejrzewać, że w Helsinkach grasuje seryjny morderca. Morderstwa bada nadkomisarz Kerttu Leppänen, szefowa helsińskiej jednostki zajmującej się brutalnymi przestępstwami, która z niecierpliwością czeka na emeryturę. Jednak nierozwiązane sprawy nie dają jej spokoju. Przeszłość dopada wszystkich, jeśli kiedykolwiek naprawdę udało im się uwolnić z jej szponów Martta Kaukonen napisała intelektualnie porywającą książkę, która zadowoli nawet najbardziej zagorzałych miłośników kryminałów. Taika Dahlbom, Helsingin Sanomat Martta Kaukonen (ur. 1976) jest krytyczką filmową i pisarką mieszkającą w Helsinkach. Jej debiutancka powieść Podążaj za motylem zachwyciła zarówno czytelników, jak i krytyków, a prawa do tłumaczenia sprzedano do 15 krajów, m.in. Anglii i Stanów Zjednoczonych.
Martta Kaukonen
Myślałam, że cię pokonam. Już cię nie było Minęły cztery lata. Ira i Arto połączyli siły i oboje pracują jako dziennikarze kryminalni w gazecie Helsingin Aviisi. Wszystko układa się pomyślnie, dopóki Ira nie zaczyna podejrzewać, że w Helsinkach grasuje seryjny morderca. Morderstwa bada nadkomisarz Kerttu Leppänen, szefowa helsińskiej jednostki zajmującej się brutalnymi przestępstwami, która z niecierpliwością czeka na emeryturę. Jednak nierozwiązane sprawy nie dają jej spokoju. Przeszłość dopada wszystkich, jeśli kiedykolwiek naprawdę udało im się uwolnić z jej szponów Martta Kaukonen napisała intelektualnie porywającą książkę, która zadowoli nawet najbardziej zagorzałych miłośników kryminałów. Taika Dahlbom, Helsingin Sanomat Martta Kaukonen (ur. 1976) jest krytyczką filmową i pisarką mieszkającą w Helsinkach. Jej debiutancka powieść Podążaj za motylem zachwyciła zarówno czytelników, jak i krytyków, a prawa do tłumaczenia sprzedano do 15 krajów, m.in. Anglii i Stanów Zjednoczonych.
Karol Libelt
Karol Libelt Wcielające się idee czasu ISBN 978-83-288-2467-6 Długi czas zagadką był sam człowiek, po co i na co stworzon, i jakie jego przeznaczenie. O wiele większą zagadką była ludzkość cała, a w niéj rozliczne rasy, plemiona i narody; dla czego i ku jakim wyższym celom ta w niéj rozmaitość? Jedno i drugie pytanie rozwiązała nowoczesna filozofia, gdy okazała, że duch boży byłby oderwaném pojęciem abstrakcyą gdyby nie był oraz duchem stworzycielem creator spiri... Karol Libelt Ur. 8 kwietnia 1807 r. w Poznaniu-Chwaliszewie Zm. 9 czerwca 1875 r. w Brdowie Najważniejsze dzieła: System umnictwa czyli filozofii umysłowej, Estetyka czyli umnictwo piękne Polski działacz polityczny i społeczny, filozof, prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Studia filozoficzne zakończone uzyskaniem doktoratu odbył w Berlinie pod kierunkiem Hegla w latach 1826-1830. Brał udział w powstaniu listopadowym, został odznaczony krzyżem Virtuti Militari, uzyskał stopień podporucznika. Od 1840 r. zajął się pracą oświatową oraz publicystyczną. Był związany z Towarzystwem Demokratycznym Polskim; za współudział w przygotowaniu powstania krakowskiego 1846 r. skazany w procesie berlińskim w 1847 r. na 20 lat więzienia, jednak w wyniku wydarzeń Wiosny Ludów w Poznańskiem został uwolniony z twierdzy. Na Kongresie Słowiańskim w Pradze (1848) przedstawił koncepcję niepodległej Polski jako państwa federacyjnego. Działał w Lidze Polskiej (1848-1850), kierował (dwukrotnie, z przerwą) Kołem Polskim w parlamencie pruskim, należał do organizatorów Towarzystwa Przemysłowego Polskiego w Poznaniu (1848) i założycieli Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (od 1868 r. prezesem). Był jednym z twórców polskiej filozofii narodowej, łączącej heglizm z romantycznym mesjanizmem. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Grzegorz Kalinowski
Jurata, lato 1938. Słońce nad najmodniejszym kurortem w Polsce zasnuła mroczna mgła... Od czasu wyjazdu do Zakopanego, który niespodziewanie zamienił się w poszukiwanie przyjaciółki i rozwiązywanie kryminalnej zagadki, życie Zuzanny się zmieniło. Z kobiety drżącej o losy swojej galerii stała się symbolem sukcesu. Na dodatek zmieniła stan cywilny - rozwiodła się z kapitanem Orłowskim i ponownie wyszła za mąż, mimo że przysięgała sobie, iż już nigdy tego nie zrobi. Nie sądziła też, że jeszcze raz przyjdzie jej wziąć udział w śledztwie, i to w takim, którego stawka przewyższa wszystkie jej poprzednie przygody. Wakacyjny wyjazd do Juraty, będący zarazem podróżą poślubną, zamienia się w ciąg zdarzeń jak z powieści Agathy Christie. Ich sceną staje się Jurata - polskie Palm Beach - idylliczny zakątek dla bogaczy i ludzi z towarzystwa, który nagle okazuje się miejscem pełnym mrocznych tajemnic. Co łączy tragicznie zmarłą aktorkę z samobójcą? Co stało się z zaginionym biznesmenem? Jak splotą się losy ludzi żyjących myślą o zemście? Co łączy ich z wielką polityką i wczasowiczami z Juraty? I wreszcie - kim jest egzekutor z Sopotu? Czy są to jedynie niezwiązane ze sobą grzechy i grzeszki zazdrosnych małżonków, wierzycieli, szpiegów i handlarzy bronią, czy może elementy zabójczego spisku? Wszystko to wydarzy się latem 1938 roku, gdy sytuacja międzynarodowa staje się coraz bardziej napięta...
Wczasowiczka. Śmierć w Tatrach
Ewa Salwin, Grzegorz Kalinowski
Lato 1937 nie jest łatwe dla Zuzanny Orłowskiej, bo trudno jednocześnie porządkować swoje życie prywatne i zawodowe, zakończyć sprawę rozwodową i otworzyć galerię wzornictwa. Do tego przyjaciółka wzywa na spotkanie w Tatrach, bo chce opowiedzieć o czymś, co ma zmienić jej dotychczasowe życie. Chcąc nie chcąc Zuzanna decyduje się na wyjazd, który rozpoczyna serię dramatycznych zdarzeń, od wielkiej katastrofy pod Giewontem, po tajemnicze zniknięcia. Do Zakopanego łatwo dojechać Luxtorperdą, ale trudno się z niego wyrwać, a jeszcze trudniej zrozumieć co dzieje się z uczestnikami górskich wycieczek i kto jest sprawcą tajemniczych zgonów i zaginięć. Mordercy, adoratorzy, górskie szczyty i wysławiana przez Witkacego zakopianina nie ułatwiają Zuzannie życiowej stabilizacji, zamiast niej są przygody i debiut w nowej roli: detektywki amatorki. Ewa Salwin i Grzegorz Kalinowski, zabierają czytelników w wakacyjny świat przedwojennych elit, gwarantując przy tym emocje i niespodziewane zwroty akcji.
Wczasowiczka. Śmierć w Tatrach
Ewa Salwin, Grzegorz Kalinowski
Lato 1937 nie jest łatwe dla Zuzanny Orłowskiej, bo trudno jednocześnie porządkować swoje życie prywatne i zawodowe, zakończyć sprawę rozwodową i otworzyć galerię wzornictwa. Do tego przyjaciółka wzywa na spotkanie w Tatrach, bo chce opowiedzieć o czymś, co ma zmienić jej dotychczasowe życie. Chcąc nie chcąc Zuzanna decyduje się na wyjazd, który rozpoczyna serię dramatycznych zdarzeń, od wielkiej katastrofy pod Giewontem, po tajemnicze zniknięcia. Do Zakopanego łatwo dojechać Luxtorperdą, ale trudno się z niego wyrwać, a jeszcze trudniej zrozumieć co dzieje się z uczestnikami górskich wycieczek i kto jest sprawcą tajemniczych zgonów i zaginięć. Mordercy, adoratorzy, górskie szczyty i wysławiana przez Witkacego zakopianina nie ułatwiają Zuzannie życiowej stabilizacji, zamiast niej są przygody i debiut w nowej roli: detektywki amatorki. Ewa Salwin i Grzegorz Kalinowski, zabierają czytelników w wakacyjny świat przedwojennych elit, gwarantując przy tym emocje i niespodziewane zwroty akcji.
Wczesną jesienią w Złotych Piaskach
Stanisława Fleszarowa-Muskat
Gorący piasek i szum morskich fal towarzyszą bohaterom spędzającym czas w bułgarskim kurorcie. Są lata 60. Nad Morzem Czarnym rozkwita turystyka. Życie urlopowiczów toczy się w nadbrzeżnych kawiarniach, kasynach i hotelowych pokojach. Wczasowicze zjechali się głównie z Europy Zachodniej, choć wśród gości znajdziemy także małżeństwo Polaków. Wakacyjny klimat nie jest jednak w stanie zagłuszyć bolesnych wspomnień sprzed lat... Wczesną jesienią w Złotych Piaskach" to powieść, w której losy młodej Szwedki splatają się z polskim małżeństwem. Kurortowy klimat opowieści przełamują tragiczne wspomnienia z czasów II wojny światowej.
Wczesne życie. Małgorzata Nocuń
Małgorzata Nocuń
W Polsce co dziesiąty noworodek przychodzi na świat przedwcześnie. Dzięki postępowi neonatologii przeżywają dzieci, których jeszcze dekadę temu nie można było uratować urodzone w dwudziestym drugim czy dwudziestym czwartym tygodniu ciąży (próg przeżycia). Jeśli dzięki rehabilitacji rozwijają się prawidłowo, mówi się o cudzie. Jeśli ciężko chorują, ich życie zamienia się w uporczywą terapię. Nikt w chwili narodzin nie wie, jak będzie. To, czego doświadczają matki wcześniaków, można porównać ze stresem bojowym. Są słabe, bezsilne, pełne poczucia winy, dręczone wątpliwościami. Muszą szybko zapomnieć o sobie, by pomóc dziecku, które zaczyna najcięższą walkę o życie. Na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka wcześniaki spędzają nieraz wiele tygodni, a nawet miesięcy. Najgorsze są poranki i wieczory. Poranki bo trzeba wejść na oddział i dowiedzieć się, czy przez noc nie stało się nic złego. Wieczory bo zostawia się dziecko. Rodzicom każdego dnia towarzyszą niepewność i poczucie zagrożenia. Jedno i drugie może już nigdy ich nie opuścić.
Wczesnośredniowieczne mosty przy Ostrowie Lednickim. Tom II: Mosty traktu poznańskiego
Andrzej Kola, Gerard Wilke
Niniejsza publikacja stanowi prezentację wyników badań archeologicznych prowadzonych w ostatnich kilkudziesięciu latach na reliktach mostu tzw. „poznańskiego”, tj. mostu łączącego gród na Ostrowie Lednickim z dawnym traktem lądowym w kierunku Poznania. Badania te prowadzone przez Zakład Archeologii Podwodnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, oparte były całkowicie na eksploracji podwodnej jego reliktów, stawiając ten obiekt wśród najlepiej do tej pory przebadanych podwodnych stanowisk archeologicznych, zarówno na śródlądziu polskim jak i europejskim. W trakcie eksploracji podwodnej odkryto tysiące zabytków wczesnośredniowiecznej kultury materialnej, odnoszących się do do różnych dziedzin życia mieszkańców grodu. Wśród zabytków na szczególną uwagę zasługuje unikalna kolekcja militariów – przeszło 250 egzemplarzy - największa jak dotąd na terenie państw dawnej Słowiańszczyzny. W monografii, składającej się z 22 opracowań, obok ogólnej prezentacji metod eksploracji i dokumentacji podwodnej oraz charakterystyki pozyskanych źródeł – zarówno elementów konstrukcyjnych mostu jak i materiałów ruchomych - zaprezentowano również rekonstrukcję mostu. Przy analizie chronologiczno-przestrzennej reliktów mostu, zachowanych głównie w postaci struktur palowych, wykorzystano również wyniki badań dendrochronologicznych. Most ten (obok sąsiedniego mostu tzw. „gnieźnieńskiego”) jeden z największych mostów drewnianych w ówczesnej Europie, stanowi przejaw samodzielnej myśli technicznej Słowian z przełomu X i XI wieku. Odkryta konstrukcja nie ma bowiem żadnych analogii w ówczesnych krajach pozasłowiańskich. Największy blok opracowania stanowi kilka artykułów poświęconych omówieniu różnych kategorii uzbrojenia i oporządzenia jeździeckiego, w tym wielu unikalnych obiektów o zasięgu europejskim. Następne artykuły są szeroką prezentacją zabytków ówczesnej kultury materialnej, opartą o liczne analogie z sąsiednich krajów. Ostatnie poświęcone są szczątkom antropologicznym, zwierzęcym szczątkom kostnym wraz z charakterystyką pożywienia mięsnego mieszkańców Ostrowa Lednickiego, oraz badaniom podwodnych warstw kulturowych i problematyce konserwatorskiej wydobytego spod wody materiału zabytkowego. Mosty, jak rzadko które wytwory ludzkie, odzwierciedlają życie człowieka i jego kulturę, skupiając w swoim obrębie historię w całej różnorodności wydarzeń dnia codziennego. Nabiera to szczególnej wymowy wobec faktu, iż na wyspie Ostrowa Lednickiego zlokalizowany był jeden z czołowych ośrodków politycznych, kulturowych i religijnych państwa pierwszych Piastów z czasów panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego i (być może) odbytej na nim bitwy z wojami księcia czeskiego Brzetysława I w 1038 (1039) roku
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Tadeusz Gajcy
Wczorajszemu Ufałeś: niebo jak na strunę miękko złożysz dłoń, muzykę podasz ustom, utoczysz dotknięciem, łukiem wiersza wysokie księżycowe tło wprowadzisz w bezmiar dolin -- Modlitwę nocnych cieni rozwiesisz jak więcierz na słodkich oczach dziewann i szumach topolich. Ufałeś: trzepot ptaków rozsiejesz ziarnisty, rozległą piersią ujmiesz horyzonty, w których świat pływa mały jak z dzieciństwa okręcik. Klechda z omszałych lat -- świty w klechdzie powiewały krwawe -- do snu kołysała dzieci. Taką klechdą przełamał się dzień walczącej Warszawy. Wtedy -- rozwiodły się nad miastem ornamenty łun na złotych kolcach wieżyc i bełkocie Wisły, muzyka -- lecz nie nieba -- krążyła jak sen dziś wiesz: to skowyt strzałów na brukach się wił, otaczał, chodził wokół jak zbłąkany zwierz. A tobie -- dni wczorajsze w oczach nie ostygły, ufałeś... Księżyc sierpem zmrużone rzęsy kosił, wśród krzyży zwijał światła purpurową nitkę; żołnierze nieśli drżące, spokorniałe oczy na sfruwającą powietrzem białą Nike. Falował spokój w ciepłej darni, kiedy młodzi plecami wsparci o wieczność odchodzili w głębokie posłania. Więc nakryły ich obłoki podobne kulistym mleczom i wiatr, któremuś wierzył -- składał pocałunki umarłym. Nie wiedziałeś, że dłoń, którą uczyłeś śpiewać potrafi nienawidzić i pięścią grubieć pełną, gniewu unosić żagiew -- Ufałeś. [...]Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Agnieszka Białomazur
„Wdzięczność” to opowieść o młodej dziewczynie, Lilianie Kasperczyk, narażonej na negatywne wpływy natrętnych ludzi. Bohaterka odkrywa skuteczną metodę, w jaki sposób radzić sobie z trudnymi osobami, dzięki czemu jej życie nabiera jaśniejszych barw.
Oliver Sacks
Moim dominującym uczuciem jest wdzięczność. Kochałem i byłem kochany. Wiele mi dano i sam też coś dałem w zamian. Przede wszystkim byłem istotą czującą, myślącym zwierzęciem na tej pięknej planecie a to samo w sobie było ogromnym przywilejem i przygodą. Żaden pisarz nie potrafił ująć ludzkiego dramatu choroby równie szczerze i pięknie jak Oliver Sacks. W ostatnich miesiącach życia poruszająco opisał swoje uczucia wobec zamknięcia pewnego etapu i pogodzenia się ze śmiercią. Zawarte w tej książce cztery szkice tworzą pochwałę niepowtarzalności każdego człowieka oraz wdzięczności za dar życia. To głęboko poruszające świadectwo i celebracja tego, jak można żyć w pełni oraz refleksja nad sensem istnienia i pogodzeniem się z nieuchronnym końcem. Każdemu człowiekowi pisane jest stwierdza Sacks być jedynym w swoim rodzaju, odnaleźć własną ścieżkę, przeżyć własne życie, umrzeć własną śmiercią. Oliver Sacks był jak żaden inny lekarz ani pisarz. Pociągały go domy chorych, instytucje wspomagające najbardziej wrażliwych i niepełnosprawnych, towarzystwo ludzi niezwykłych. Pragnął widzieć człowieczeństwo w jego wielu odmianach i robił to po swojemu, niemal anachronicznie: twarzą w twarz, w czasie rzeczywistym, z dala od rosnącej dominacji komputerów i algorytmów. I dzięki jego pisarstwu mieliśmy szansę doświadczyć choć cząstki tego, co sam przeżył. Atul Gawande, autor książki Śmiertelni. Wyzwania medycyny u schyłku życia
Jerzy Bandrowski
Jowisz woli rozrywki ziemskie od dystyngowanej nudy Olimpu. Przemierza lądy ze swym towarzyszem Hermesem, korzysta z wina, uszczęśliwia śmiertelnych, zwłaszcza kobiety, co skutkuje liczną populacją półbogów. Para zubożałych starców postanawia wykorzystać bogów do wzbogacenia się. Zapraszają ich w swoje progi i goszczą najlepiej, jak potrafią, opowiadając o szlachetnej naturze swojego związku i czołobitnym stosunku do bogów. Jowisz i Hermes nie dają się jednak łatwo zmanipulować.
Józef Czechowicz
we czterech Rozwija się dróg gwiezdnych rulon ziemia się toczy za Zwierzem jak przetrwać noce cwałujące do bólu dni fabrykę huczącą jak przeżyć Na beton mlecznych szlaków się wzbić jednym pływackim rzutem ramion i już stopy biegnące po łące nieba trawę gwiazd łamią Jest nas czterech na starcie jest nas czterech na złotej linii komety jest nas czterech (to ja jestem czwarty) jest nas czterech celujących do mety Wprzód! Podrywają się grzbiety wygięte głowy biegną rozkrzyczane przed ciałem bieg smaga nagich jak prętem gdzie radość gdzie żałość W locie zdeptały wszechświat stopy nasze w wichurze migających czerni i rozzłoceń w kurzawie runęły groby i ołtarze Tak ogromny jest lot ku sławie Jest nas czterech rzuconych jak globy jest nas czterech jest nas czterech pijanych sobą jest nas czterech W wonnych snujących się dymach biegnie Konrad gronami wina potrząsa tyrs wyciąga przed siebie niesie go mądrość ostatnia radość stara i mądra winem przez wino na winie po niebie A tam jak strzała z łuku bursztynowych chmur brzegiem przelatuje lotem bez zmęczenia poeta Wacław on na pewno w aksamitnym tygrysim biegu piersi obłąkanych pędem nie roztrzaska I Stanisław tętniący stopami jak we śnie finisz biorąc z wysiłkiem nadmiernym zbyt ciężko nie zawoła do siostry śmierci weź mnie chyże nogi umkną umkną przed klęską Winograd spokój chyżość do nich to meta nadbiega nieznana obłoki pod stopami jak na sznur się naniżą piorun zwycięsko strzeli na tryumf jak granat Biegnę biegnę jak życie człowiecze razem witam i razem już żegnam lot jakbyś rzucił mieczem ale nie wiem matko nie wiem czy dobiegnę [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Gabriela Zapolska
Wstrząsający obraz rodziny pogrążonej w problemie alkoholowym. Uzależniony od wysokoprocentowych trunków Michał znęca się nad żoną fizycznie i psychicznie. Młoda Stefania, mimo krzywd wyrządzanych przez męża, wciąż stara się być przykładną żoną. Zapracowuje się, by zapewnić podstawowe warunki do życia dziecka. Zapolska rysuje psychologiczne studium pijaństwa i rozpadu rodziny. Tym samym pokazuje trudy macierzyństwa, a także konsekwencje dziedziczenia nałogu. Równocześnie autorka nie rezygnuje z wykpienia mieszczańskiej mentalności i zakłamania środowiska wyższych sfer.
Gabriela Zapolska
Wstrząsający obraz rodziny pogrążonej w problemie alkoholowym. Uzależniony od wysokoprocentowych trunków Michał znęca się nad żoną fizycznie i psychicznie. Młoda Stefania, mimo krzywd wyrządzanych przez męża, wciąż stara się być przykładną żoną. Zapracowuje się, by zapewnić podstawowe warunki do życia dziecka. Zapolska rysuje psychologiczne studium pijaństwa i rozpadu rodziny. Tym samym pokazuje trudy macierzyństwa, a także konsekwencje dziedziczenia nałogu. Równocześnie autorka nie rezygnuje z wykpienia mieszczańskiej mentalności i zakłamania środowiska wyższych sfer.