Literatura
Agnieszka Lis
Historia pachnąca choinką, przy której grzejemy serca rodzinną miłością. Zimowa opowieść pełna czułości i wzruszeń! Nastoletni Norbert przeżywa swoje pierwsze zauroczenie. Uczuciu młodych przeciwni są rodzice, którzy mają własne, całkiem dorosłe animozje. Dla nastolatków jest to zatem czas szczególnie burzliwy, a zbliżające się wielkimi krokami święta i trudności w młodzieńczej komunikacji niczego nie ułatwiają… Norbert znajduje jednak wsparcie w swojej matce, Justynie, która tego roku bierze na swoje barki przygotowanie wigilijnej kolacji. Kobieta pragnąc szczęścia swojego dziecka postanawia zaprosić także Zuzannę i jej rodziców. Czy magia świąt zadziała wśród ludzi, którzy różnią się prawie wszystkim? Agnieszka Lis zabiera nas w świąteczną podróż po ludzkich charakterach i emocjach, kolejny raz udowadniając, że bohaterowie jej książek są tacy jak my. Pełni skrajności i tajemnic do rozwikłania.
Marcin Luter - twórca pseudoreformacji
Marceli Nowakowski
Marcin Luter tak od r. 1517 zwany, przedtem Luder albo Ludher, twórca pseudoreformacji, urodził się 10 listopada 1483 r. w Eisleben, gdzie też po burzliwym życiu umarł 18 lutego 1546 r. Syn biednych wieśniaków z Mora posiadających ośmioro dzieci, Jana i Małgorzaty z Lindemannów. Jako półroczne dziecko, zabrał ojciec Lutra do Mansfeld, gdzie z rolnika stał się górnikiem. W twardym posłuszeństwie dla ojca wychowywany Luter wyrobił w sobie okrucieństwo, był bity przez ojca. Początkowo chodził Luter do szkoły łacińskiej w Mansfeld, a od r. 1497 w Magdeburgu; od r. 1498 uczy się Luter w Eisenach, gdzie przez śpiew pod drzwiami bogatych ludzi umożliwia sobie trudny żywot. Wreszcie żona jednego z bogatych mieszczan Urszula Cotta zaopiekowała się młodym śpiewakiem. 1501 r. jest już Luter na Uniwersytecie w Erfurcie na wydziale prawnym i zapoznaje się z humanistami niektórymi. 1502 r. zdaje bakalaureat, a 1505 r. magistraturę filozofii. W tymże roku w życiu Lutra następuje wielki zwrot ku ascetyzmowi; przerażony gwałtowną śmiercią przyjaciela i osobistym niebezpieczeństwem śmierci wstępuje bez powołania przeciw woli swego ojca i przyjaciół do klasztoru Augustianów w Erfurcie. Tu zaczynają się dla niego męki wewnętrzne. Zwątpienie o własnym zbawieniu wkrada się do jego duszy, niepewność przyszłości męczy go. Rogata dusza pragnęła złamać wszystko i o własnych siłach dojść na wyżyny, gdzie łaska Boża prowadzi. Namiętności brały górę i dopominały się o swoje prawa. Luter nie mógł im sprostać.
Władysław Syrokomla
Marcin StudzieńskiKartka z kroniki Wilna Część pierwsza. Wieczór mieszczański I Stefan Kotwica rajca wileński Sprawował ucztę w dzień swego święta, Rej wodził w tańcu Marcin Studzieński: Miłém nań okiem patrzą dziewczęta, Siwi starcowie patrzą nań mile Jako na wnuka albo na syna; Bo pan Studzieński zuch w całéj sile, Każdemu młode dni przypomina. [...]Władysław SyrokomlaUr. 29 września 1823 w Smolhowie na Białorusi Zm. 15 września 1862 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Margier, Urodzony Jan Dęboróg, Kasper Kaliński (Obrona Olsztyna), Janko Cmentarnik, Wielki Czwartek, Żywot poczciwego człowieka, Nagrobek obywatelowi; Chatka w lesie; Melodie z domu obłąkanych (zbiór poezji); Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna; Podróż swojaka po swojszczyźnie. Właśc. Ludwik Władysław Kondratowicz, pseudonim artystyczny utworzył z drugiego imienia i nazwy herbu rodzinnego. Poeta, pisarz i tłumacz doby romantyzmu. Był piewcą swojskości (przeciwny emigracji), idei demokratycznych (lecz nie rewolucyjnych), ludowości i rdzennej kultury litewskiej. Nazywał siebie ,,lirnikiem wioskowym" (tytuł jednego z wierszy), piszącym dla ,,braci w siermiędze i braci w kapocie". Jego styl cechuje programowa prostota języka, humor, niekiedy ironia (np. w nawiązaniach do sielankowych opisów życia na wsi). Solidaryzował się z egzystencją chłopów i drobnej szlachty, krytykował egoizm ziemiaństwa. Jego poglądy na współczesne mu tematy społeczne wyrażają m.in. wiersze Hulaj dusza! i Wyzwolenie włościan. Ważnym dokonaniem Syrokomli są przekłady łacińskojęzycznej literatury staropolskiej, m.in. Jana Kochanowskiego, Klemensa Janickiego, Sebastiana Klonowicza czy Macieja Kazimierza Sarbiewskiego - w pracy tej celem było przybliżenie rodakom spuścizny kultury polskiej. Ponadto tłumaczył również współczesną poezję rosyjską i ukraińską (Rylejewa, Lermontowa, Niekrasowa, Szewczenki), a nawet wielkich romantyków niemieckich (Króla Olch Goethego, liryki Heinego), te jednak przekłady nie są wierne i służyły raczej Syrokomli dla wyrażenia cudzym słowem tego, czego sam, w warunkach rosyjskiej cenzury, nie mógł pisać. Cieszył się popularnością w całym kraju, nie tylko na rodzinnej Litwie i Białorusi, ale również w Warszawie, Krakowie i w Wielkopolsce, gdzie w latach 50. przyjmowano go bardzo uroczyście. Ostatnie lata niedługiego życia Syrokomli naznaczył cień zbliżającego się powstania styczniowego. W 1861 r. wracając do Wilna z Warszawy, gdzie brał udział w manifestacjach patriotycznych (po części jako współpracownik ,,Kuriera Wileńskiego"), został aresztowany i uwięziony, a następnie osadzony przymusowo w Borejkowszczyźnie. Tam stworzył niezwykle dojrzałe liryki zebrane później w zbiorze Poezja ostatniej godziny (wyd. 1862, obejmują m.in. Melodie z domu obłąkanych). Dzięki usilnym staraniom przyjaciół zezwolono na jego powrót do Wilna na kilka miesięcy przed śmiercią. Został tam pochowany na cmentarzu na Rossie, a jego pogrzeb zgromadził tłumy i sam stał się demonstracją patriotyczną doby przedpowstaniowej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Marcin Świetlicki - artysta multimedialny
Malwina Mus
Można przyjąć, że w niniejszej książce stawiam sobie za cel opisanie działalności artystycznej Marcina Świetlickiego. Byłoby to jednak zamierzenie nazbyt rozległe, dlatego doprecyzujmy, że staram się uchwycić naczelną zasadę organizującą jego uniwersum artystyczne. Podstawową kategorią interpretacyjną jest dla mnie figura określona jako „osobowość artystyczna Marcina Świetlickiego” – tożsamość spajająca poszczególne działania artysty oraz figurę tekstową i rzeczywistą osobę. Oznacza to, że w obrębie moich zainteresowań znajdują się nie tylko wiersze i powieści autora Zimnych krajów, nie tylko jego piosenki i cały kontekst aktywności na muzycznej scenie niezależnej, ale również role filmowe, wypowiedzi medialne, sposób prezentowania się wobec publiczności (kreacja), całkiem zewnętrzny wizerunek (image), rysunki, teatralne adaptacje jego utworów itd. Punktem dojścia moich odczytań zawsze pozostaje jednak literatura. Podjęte badania szeroko wykraczające poza jej obszar są reakcją na zaobserwowane niezrozumienie lub negatywną ocenę niektórych wątków praktyki poetyckiej i powieściowej Świetlickiego, wynikające właśnie z ograniczenia się badaczy i krytyków do zakresu ściśle literackiego czy nawet – tekstowego. W tym kontekście moje stanowisko rysuje się następująco: można czytać pewne wiersze Świetlickiego autonomicznie, można skutecznie badać konkretne aspekty jego twórczości, ale nie sposób zrozumieć istoty jego propozycji artystycznej bez wychylenia się w stronę bogatej działalności pozaliterackiej. Malwina Mus – literaturoznawczyni, zajmuje się krytyką literacką oraz badaniem związków między literaturą a innymi dziedzinami sztuki. Przez lata współpracowała z portalem Popmoderna, członkini redakcji „Nowej Dekady Krakowskiej”. Współredaktorka serii wydawniczej Ścieżkami Pisarzy w Księgarni Akademickiej.
Detlev von Liliencron
Marcowy dzień Cień obłoków nad polami żenie, Mgławych lasów modre z dali cienie. Wrzask wysoko z powietrza, na łęgi Powracają żurawie z włóczęgi. Już jaskółki w ciżbie świergotliwej Podlatują na szemrzące niwy. W dal trzepocą się, dziewko wesoła, Wstęgi. Szczęścia nikt nie przywoła. Szczęście krótkie spłynęło jak chmury, Poza wody szkliste, za góry. [...]Detlev von LiliencronUr. 3 czerwca 1844 r. w Kilonii Zm. 22 lipca 1909 r. w Alt-Rahlstedt pod Hamburgiem (dziś Hamburg-Rahlstedt) Najważniejsze dzieła: Der Heidegänger und andere Gedichte, Poggfred, Arbeit adelt, Pidder Lüng Właśc. baron Friedrich Adolf Axel Freiherr von Liliencron. Niemiecki poeta, prozaik i dramatopisarz. Urodzony w rodzinie szlacheckiej, syn duńskiego urzędnika celnego. Studiował w Erfurcie. W mundurze pruskiego kawalerzysty walczył w wojnie duńskiej i francusko-pruskiej. Z wojska odszedł w randze kapitana. Przez dwa lata podróżował po Ameryce, zarabiając na życie jako nauczyciel niemieckiego i gry na fortepianie. W 1879 rozstał się z żoną po roku małżeństwa, w 1899 ożenił się z chłopką. Pierwszy zbiór wierszy opublikował w 1883 r., potem wydawał dramaty i nowele, ale dopiero tomik liryki Der Heidegänger und andere Gedichte przyniósł mu uznanie. Od 1901 otrzymywał pensję cesarza Wilhelma II za zasługi pisarskie. W 1909 uniwersytet w Kiel przyznał mu doktorat honoris causa.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Herman Melville
The first major novel by Herman Melville. This is a combination of pamphlet and melodrama, ethnics and esoterics, psychology and memoirs, a detective and travel notes, philosophy and poetry, woven into the historical canvas of the mid-19th century. The main character finds himself in a metaphorical world, reflecting the appearance of the countries of the Old and New Worlds in the mirror of the societies of conditional Oceania, where each island has its own prototype or social model.
Vicente Blasco Ibáez
Vicente Blasco Ibáez (18671928) był hiszpańskim publicystą, pisarzem oraz działaczem politycznym o poglądach lewicowych, autorem reportaży, powieści społeczno-obyczajowych oraz regionalnych. Tytułowe Mare Nostrum to starożytna rzymska nazwa Morza Śródziemnego, na którym toczy się akcja powieści. Pochodzący z Walencji Ulisses Ferragut jest kapitanem statku, który w czasie I wojny światowej dostarcza surowce statkom angielskim i francuskim. Kiedy na jego drodze staje tajemnicza doktorka i jej piękna towarzyszka Freya, postanawia zerwać dla nich ze swoimi dotychczasowymi przekonaniami.
Jan Maszczyszyn
Kosmiczny rozbój w imię postępu. Profesor Wodórski Kamil Salichowski z Krotuchsoli to człowiek wielu talentów na co dzień wykładowca akademicki, po godzinach studiuje literaturę pamiętnikarską i archeologię, a także pobiega nauki w dziedzinie telepatii. Pewnego razu trafia w bibliotece na osobliwy dokument pamiętnik przyciśnięty parą dziwnych kamieni zdobionych w zabawne cętki. Okazuje się, że jest to naukowa księga Szernów okrutnych i potężnych kosmitów. Uczony rozpoznaje, że ma do czynienia z planami budowy pojazdu międzyplanetarnego. Rodzi się w nim pragnienie, by przechwycić od mieszkańców Księżyca tę imponującą technologię. Wkrótce zbiera załogę i wyrusza w specyficzną ekspedycję w celu obrabowania starożytnej biblioteki. Na miejscu okazuje się, że nie tylko ziemianie robią zakusy na księżycowe zasoby dzieł technologicznych. Rozpoczyna się galaktyczny wyścig po wiedzę. Powieść stylizowana na język XIX-wieczny jest inspirowana wątkami Trylogii Księżycowej klasyka polskiej SF, Jerzego Żuławskiego. Jan Maszczyszyn (ur. 1960) pochodzi z Bytomia, od 1989 r. mieszka w Australii. Jest autorem wielu opowiadań i książek z gatunków science fiction, bizarro fiction i dark sci-fi. Może pochwalić się tytułem laureata (obok Marka S. Huberatha i Andrzeja Sapkowskiego) konkursu miesięcznika Fantastyka. Publikował m.in. w magazynach Fakty, Fenix Antologia czy Merkuriusz, w fanzinach Somnambul, Feniks czy Spectrum. Znany głównie z autorstwa Trylogii Solarnej czy powieści uhonorowanych Literacką Nagrodą im. Jerzego Żuławskiego Necrolotum i Chronometrus.