Literatura
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Na szczycie P. Franciszkowi Kvapilowi. Wkoło złomy granitów dzikie i olbrzymie, pode mną gdzieś jeziora, a tam niżej, niżej świat, życie, nędza ludzka, tłumy nieszczęśliwych i garstka panów świata -- i tych zagrożonych tysiącem niebezpieczeństw, cierpień, nędz i bólów! Nad wszystkim jest cierpienie... O! gdybym z tej góry sięgnąwszy ręką, schwycić mógł kołowrót świata i bieg mu zmienić, ażby jedna pieśń olbrzymia, jedna pieśń szczęścia w niebo runęła i gwiazdy zdumiała, jakby nagle ziemia, czerwonymi wybuchając ogniami, między nie wybiegła szalona i podobna do racy puszczonej między ciche łabędzie na spokojnej wodzie. [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Na Skalnym Podhalu (1910), Legenda Tatr (1912); wiersze: Eviva l'arte; Hymn do Nirwany; Koniec wieku XIX; Prometeusz; Lubię, kiedy kobieta; Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Pieśń o Jaśku zbójniku; List Hanusi. Poeta, jeden z czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu (Młodej Polski); spośród jego obfitej twórczości poetyckiej najistotniejsze dla historii literatury pozostają wiersze z drugiej (1894), trzeciej (1898) i czwartej (1900) serii Poezji, oddające ducha dziewiętnastowiecznego dekadentyzmu, pesymizmu egzystencjalnego, a także fascynacji myślą Schopenhauera i Nietzschego oraz mitologią i filozofią indyjską, które właściwe było pokoleniu Tetmajera, szczególnie młodopolskiej bohemie. Tetmajer zasłynął ponadto jako autor śmiałych erotyków, a także piewca górskiej przyrody Tatr i popularyzator folkloru podhalańskiego; pisał również dramaty (Zawisza Czarny, Rewolucja, Judasz), nowele i powieści (Ksiądz Piotr; Na Skalnym Podhalu; Legenda Tatr; Z wielkiego domu; Panna Mery). Był przyrodnim bratem Włodzimierza Tetmajera, stanowił prototyp postaci Poety z Wesela Wyspiańskiego. Jego ojciec, Adolf Tetmajer, brał udział w powstaniu listopadowym i styczniowym; matka, Julia Grabowska, należała do tzw. koła entuzjastek, literatek skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej. Podczas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (1884-1886) zaprzyjaźnił się z Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem i Ferdynandem Hoesickiem. Zajmował się twórczością poetycką i pracą dziennikarską w "Kurierze Polskim" (współredaktor 1989--93), "Tygodniku Ilustrowanym", "Kurierze Warszawskim" i krakowskim "Czasie". Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza Adama Krasińskiego (wnuka Zygmunta, zajmującego się wydawaniem spuścizny autora Nie-Boskiej komedii) i w tej roli przebywał w Heidelbergu (1895). W czasie I wojny światowej był związany z legionami Piłsudskiego (redagował pismo "Praca Narodowa"); po wojnie wdał się w spór polsko-czechosłowacki o linię graniczną w Tatrach, był organizatorem Komitetu Obrony Spisza, Orawy i Podhala oraz prezesem Komitetu Obrony Kresów Południowych. W 1921 został prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, a w 1934 członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Drugą połowę życia poety naznaczyła choroba. Powikłania wywołane kiłą doprowadziły najpierw do zaburzeń psychicznych (które ujawniły się już podczas obchodów 25-lecia jego twórczości w 1912 r.), a w późniejszym czasie do utraty wzroku. Pod koniec życia Tetmajer egzystował dzięki ofiarności społecznej, umożliwiono mu mieszkanie w Hotelu Europejskim w Warszawie, skąd został eksmitowany w styczniu 1940 r. przez okupacyjne władze niemieckie. Zmarł w Szpitalu Dzieciątka Jezus z powodu nowotworu przysadki mózgowej oraz niewydolności krążenia. Jest pochowany na Cmentarzu Zasłużonych w Zakopanem; na warszawskich Powązkach znajduje się jego symboliczny grób. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jerzy Kukuczka, Tomasz Malanowski
To, co zaczęło się ze mną dziać wieczorem i prześladowało następnego dnia na grani, napełniło mnie niepokojem, nawet lękiem. Kiedy gotowałem wieczorny posiłek, cały czas miałem nieodparte wrażenie, że muszę zrobić go dla dwóch. Co więcej, byłem przekonany o czyjejś obecności w namiocie i nie dam głowy, czy przypadkiem nie usiłowałem z tym kimś rozmawiać. Czułem się bardzo dobrze, nic mi nie doskwierało. Skąd więc te majaki? A może mi się tylko zdaje, że wszystko jest w porządku? Takie pytania dręczyły mnie na równi ze zwidami. Wtedy na nowo ogarnęła mnie niepewność, czy aby dobrze robię, idąc w górę. Rano, kiedy wychodziłem w kierunku szczytu, złudzenie czyjegoś towarzystwa nadal mnie nie opuszczało. Łapałem się na tym, że staję, aby poczekać na tego drugiego, że co jakiś czas robię mu miejsce, aby zmienił mnie na prowadzeniu. I jeszcze te gwiazdy. W pewnym momencie rzuciłem okiem na Tybet i aż usiadłem. Na dziennym niebie zobaczyłem je wyraźnie migocące niczym w nocy. Przymknąłem powieki, potem spojrzałem na zegarek. Dochodziła 13, kiedy znów spojrzałem na niebo. Gwiazdy nadal świeciły… Fragment książki „Na szczytach świata”" 'Na szczytach świata' to zapis wysokogórskich wspomnień najwybitniejszego polskiego himalaisty XX wieku – Jerzego Kukuczki. Wywiad rzeka przeprowadzony i opracowany przez Tomasza Malanowskiego. Szczera i otwarta rozmowa na wiele górskich tematów. O trudnych początkach – korzeniach późniejszych himalajskich sukcesów. O walce z samym sobą i drogach na czternaście najwyższych szczytów świata. O doborze partnera wspinaczkowego. O śmierci i przyjaźni. O wyborze – pomóc i narazić siebie czy ratować własne życie. O skomplikowanych, przygotowaniach do wypraw, rozpoczynających się niejednokrotnie od malowania kominów. I o wielu, wielu bliskich sercu Jerzego Kukuczki sprawach. W prosty, odarty z górskiej martyrologii, szczery sposób, ujęty w swobodny dialog.
Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa
Cezary Łazarewicz
Rano 7 maja 1977 roku w kamienicy przy Szewskiej w Krakowie znaleziono zwłoki mężczyzny. Był nim Stanisław Pyjas – student polonistyki, zaangażowany w działalność nieformalnej grupy studenckiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, która nawiązała kontakt z Komitetem Obrony Robotników i szybko stała się obiektem rozpracowania przez Służbę Bezpieczeństwa. Uczestnicy grupy byli zastraszani, inwigilowani, a nawet umieszczono pośród nich tajnych informatorów. Dlatego też podejrzenia o spowodowanie śmierci Pyjasa od razu padły na funkcjonariuszy bezpieki. W niedzielę 15 maja z inicjatywy przyjaciół Staszka na ulice miasta tłumnie wyszli studenci i jego mieszkańcy. W żałobnym marszu, nazwanym później czarnym, ruszyli pod Wawel, gdzie powołano Studencki Komitet Solidarności, pierwszą jawną opozycyjną organizację studencką w Krakowie. Protokoły i notatki SB, milicji, prokuratury, a także relacje i wspomnienia uczestników i świadków krakowskich wydarzeń posłużyły Cezaremu Łazarewiczowi do skrupulatnego odtworzenia przebiegu i tła śledztw w sprawie tragicznej śmierci Stanisława Pyjasa – zarówno tego prowadzonego za komuny, jak i wznowionego w 1991 roku. Autor ukazał mechanizmy działania i interesy państwowych służb i organów, cele ich przełożonych oraz motywacje zwerbowanych współpracowników. Sportretował członków wolnościowego ruchu studenckiego, by śledzić także ich późniejsze losy. Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa to również historia wielkiej przyjaźni, którą spotkała niepojęta zdrada. Sądziłem, że o sprawie tajemniczej śmierci Stanisława Pyjasa, która wstrząsnęła Krakowem wiosną 1977 r., wiem całkiem sporo. Po lekturze tej książki widzę, że tak mi się tylko wydawało. Wielowątkową, znakomicie skonstruowaną opowieścią Cezary Łazarewicz po raz kolejny potwierdził, że pozostaje mistrzem reportażu historycznego. Prof. Antoni Dudek Czytałem ze ściśniętym sercem i wypiekami na twarzy. Z podziwem dla pisarskiego kunsztu autora, precyzyjnej kompozycji jego opowieści, sposobu w jaki pokazuje postawionych w niemożliwej sytuacji i targanych skrajnymi emocjami bohaterów. Jak łączy dystans reportera śledczego z wrażliwością człowieka pochylającego się nad skomplikowanymi ludzkimi motywacjami i wyborami. Pod piórem Łazarewicza jeden z mitów założycielskich współczesnej Polski staje się niesamowitą, epicką historią o przyjaźni, zdradzie, młodości, śmierci, pragnieniu wolności i przeznaczeniu. To zarazem kryminał, thriller i opowieść o naszym kraju. Wielka rzecz. Marcin Meller
Antoni Lange
Na Świtezi W dal toczy Świteź -- w jasną dal Zwierciadło swe olbrzymie. U świętych fal jej -- świętych fal Uklęknij, o pielgrzymie! Srebrzyste, czyste, płynne szkło Roztacza się okręgiem, I z cichym szumem fale mkną, A mkną pod widnokręgiem. Zielony bór -- odwieczny bór, Szumiących drzew szeregi, Świątyni Boga żywy mur Jezioru wieńczy brzegi. A fala myje brzegu stok I drzewom pieśni śpiewa, I nęci -- nęci w głąb a w mrok, Aż w głąb się chylą drzewa. Lustrzana -- gładka płynie toń, Lecz marszczą jej równiny, W zielony włos jej zdobiąc skroń, Wysokie -- giętkie trzciny. I toczy Świteź w jasną dal Zwierciadło swe olbrzymie, U świętych fal jej -- świętych fal Uklęknij, o pielgrzymie! Bądź pozdrowioną świętych wód, Srebrzystych wód równino! Skąd boskich pieśni rozbrzmiał cud, Co w nieśmiertelność płyną. [...]Antoni LangeUr. w 1861 lub 1863 w Warszawie Zm. 17 marca 1929 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Sonety wedyckie, Ballady pijackie, Księgi proroków, Logos, Ilja Muromiec, Rozmyślania, W czwartym wymiarze, Miranda, Nowy Tarzan Poeta, prozaik, tłumacz. Pochodził z rodziny żydowskiej inteligencji. Ojciec poety, polski patriota, brał udział w powstaniu listopadowym. Antoni wyniósł z domu kult poezji romantycznej. Usunięty przez władze carskie ze studiów na Wydziale Przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego za działalność społeczno-patriotyczną, pracował jako prywatny nauczyciel, następnie wyjechał na studia do Paryża, ale nadal publikował w warszawskich czasopismach. Znalazł się w kręgu Stéphane'a Mallarmé. Interesował się też nauką, szczególnie badaniami nad hipnozą i spirytyzmem, oraz filozofią Dalekiego Wschodu. Jest uważany za prekursora fantastyki naukowej w polskiej literaturze. Pozostawił po sobie dużą liczbę przekładów z francuskiego, angielskiego, rosyjskiego oraz tłumaczenia poezji starożytnego Wschodu. Pisał również dramaty i rozprawy krytycznoliterackie. Wywarł wpływ na swojego siostrzeńca, Bolesława Leśmiana. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Na tle tajemnicy procesu Ronikiera
Leo Belmont
"Na tle tajemnicy procesu Ronikiera". Leo Belmont. Niesamowita historia kryminalna, która wstrząsnęła Warszawą na początku XX wieku. Bohdan Ronikier, polski pisarz i dramaturg, został w 1910 roku oskarżony o zabójstwo swojego szwagra Stanisława Chrzanowskiego. Proces, który toczył się z wielkim rozmachem, stał się wydarzeniem medialnym i wzbudził ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Autor, Leo Belmont, przedstawia w swojej książce śledztwo, które doprowadziło do skazania Ronikiera. Przybliża również postać oskarżonego. Książka to fascynująca opowieść o miłości, zdradzie i zbrodni. To również obraz epoki, w której rozgrywa się akcja, a której charakterystyczne elementy, takie jak atmosfera ówczesnej Warszawy czy rola prasy, zostały wiernie oddane przez autora. "Na tle tajemnicy procesu Ronikiera" to obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy interesują się kryminologią, historią i literaturą.
Daniel Naborowski
Na toż Dzień jeden drugi goni i potem zostawa Tam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa. Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywa Człowieku, który ze dniem zarówno upływa. Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie; Więcej się ten nie wraca, kto z regestru spadnie; Już w nocy wiekuistej sen przyjdzie spać twardy. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Na oczy królewny angielskiej, Róża, Cień, Nic Syn krakowskiego aptekarza, wyznawca kalwinizmu. Studiował na zagranicznych uniwersytetach (Wittemberga, Bazylea, Padwa), później pracował jako lekarz, nauczyciel i dyplomata na dworze Radziwiłłów, niejako przy okazji dedykując im wiele wierszy. Uważany za typowego przedstawiciela barokowej poezji dworskiej, opartej na efektownych konceptach. Wyróżnia go pewna niematerialność jego utworów. Wyrafinowane komplementy z wiersza Na oczy królewny angielskiej nie mówią nic o chwalonym obiekcie, dar z dedykowanej Krzysztofowi "Piorunowi" Radziwiłłowi Róży okazuje się "mrozem spłodzonym" śladem mrozu na szybie, a brawurowy wiersz Nic stwierdza jednoznaczną przewagę "niczego" nad "czymś". Na tle barokowej poezji wiersze Naborowskiego wyróżnia też naturalna, niemal współczesna składnia i brak zamiłowania do ozdobników. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ewa Kołda
Nadchodzą wakacje - Audrey spędzi je pracując w sklepie, gdzie poznaje Damiana, homoseksualnego chłopaka, którego odmienność rodzi poważne problemy. Diana, modelka, nie może porozumieć się z rodzicami. Napięcia i kłótnie między nią i matką doprowadzają do tego, że podczas wyjazdu na sesję zdjęciową do Wiednia, dziewczyna decyduje się nie wracać do domu. Najmuje się jako pokojówka w pensjonacie emigrantki Grety. Odkrywa, że pod fasadą zwykłego hoteliku kryje się szokująca tajemnica. Artystyczna dusza twardo stąpająca po ziemi - Ewelina - wyjeżdża na kurs malarski, gdzie poznaje Paula. Choć z początku nie może znieść jego widoku, pod koniec pobytu zauważa w nim pokrewną duszę. Uwielbiająca imprezy Nina zostaje ukarana za nieposłuszeństwo: ma opiekować się schorowaną babcią, z dala od "zgubnego wpływu" rówieśników. Jednak nadmorska miejscowość nie jest tak spokojna i nudna, jak jej się wydawało. Dochodzi do morderstwa poważanej kobiety, a Nina postanawia znaleźć mordercę na własną rękę. Konflikty z rodzicami, trudne wybory, liczne sekrety oraz zbrodnia sprawiają, iż te wakacje szczególnie zapiszą się w ich pamięci.
Na tropie zwyrodniałych zbrodniarzy
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Przed Wielkanocą do urzędu śledczego zgłasza się przerażony były właściciel sklepu kolonialnego. Mężczyzna, po sprzedaży interesu kilka lat wcześniej, zamieszkał z żoną w Warszawie, zaś ich syn znalazł pracę we Lwowie. Wraz ze świątecznymi życzeniami chłopak tłumaczy rodzicom w liście, że nie może ich odwiedzić, ale przesyła prezent. Nazajutrz okazuje się, że paczka skrywa makabryczną zawartość. W skrzynce znajduje się ludzka noga i ręka. Śledczy muszą dowieść, kim jest ofiara oraz kto nadał tajemniczą przesyłkę. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.