Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Nie przestałyśmy być kobietami
Weronika Wierzchowska
Opowieść o kobietach w cieniu wojny, które chciały kochać, przyjaźnić się - po prostu żyć. To były dziewczyny takie jak każda z nas. Ale wojna odebrała im rodziny i młodość, rzuciła daleko na wschód, gdzie dorastały w sowieckich kołchozach i syberyjskich tartakach. Większość nie miała nawet dwudziestu lat, gdy wstępowały do armii, co było jedyną nadzieją na powrót do ukochanej Polski. Chorobliwie ciekawska kresowiaczka Janka i zagubiona służbistka Ania jesienią 1944 roku wraz z pierwszą kompanią fizylierek z Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater wkraczają w ruiny warszawskiej Pragi i obejmują posterunki, by strzec to, co ocalało, przed hitlerowcami i szabrownikami. Czy w ogniu wojennych intryg jest szansa na kobiecą przyjaźń? Czy miłość w cieniu śmierci zawsze jest silniejsza? Ile znaczy radość z wolności, czyli życia? Weronika Wierzchowska - z wykształcenia chemiczka, przez lata zatrudniona w korporacji farmaceutycznej, potem w firmie kosmetycznej. Lubi mieszać, zarówno w chemicznych reaktorach, kuchennych garnkach, jak i w losach wymyślonych przez siebie postaci. Od dziecka kocha książki, co w końcu zaowocowało samodzielnymi próbami ich pisania. Fascynują ją historie interesujących, choć zapomnianych kobiet, które chętnie przypomina w swoich powieściach. Perypetie pań z dawnych epok często zestawia z losami współczesnych, dzielnych i niezwykłych Polek.
Nie przywitam się z państwem na ulicy. Szkic o doświadczaniu niepełnosprawności
Maria Reimann
Książka Marii Reimann jest próbą opisu zmagań z fizycznymi ograniczeniami i zrozumienia różnych znaczeń odmienności nie w pełni sprawnego ciała. Punktem wyjścia są dla autorki jej rozmowy z kobietami urodzonymi z zespołem Turnera, szczególną kondycją genetyczną wywołującą różne niejednoznaczne zmiany w budowie i funkcjonowaniu organizmu. Głosy rozmówczyń łączy zaś z własnym doświadczeniem życia z niepełnosprawnością. Skupienie, empatia i subtelne poczucie humoru towarzyszą głęboko humanistycznemu namysłowi nad cierpieniem i strategiami przekraczania ograniczeń. W efekcie otrzymujemy misternie skonstruowaną, złożoną z żywych, nasyconych uczuciami obrazów, poruszającą refleksję nad kondycją naszego człowieczeństwa.
Nie przyznam się, nie ja zabiłam. Beata Pasik i zbrodnia w butiku Ultimo
Grzegorz Głuszak
Jedna z najgłośniejszych spraw polskiej kryminalistyki. Żyła nią cała Polska. Grudzień 1997 roku. W warszawskim butiku Ultimo pada sześć strzałów. Mężczyzna ginie na miejscu, kobieta kierowniczka sklepu cudem przeżywa. Brak śladów sugeruje, że egzekucji mógł dokonać płatny zabójca, a tłem mogły być gangsterskie porachunki. A jednak to Beata Pasik, pracowniczka sklepu, zostaje oskarżona. Choć sąd dwukrotnie ją uniewinnia, za trzecim razem na podstawie tych samych dowodów zapada wyrok: dwadzieścia pięć lat więzienia. W 2021 roku, po ponad dwóch dekadach, dzięki staraniom wielu osób, w tym autora książki, Beata zostaje warunkowo zwolniona z więzienia, ale nie uniewinniona. Nie przyznam się, nie ja zabiłam powtarza od ponad dwudziestu lat. Grzegorz Głuszak, jedna z osób, które przyczyniły się do uniewinnienia Tomasza Komendy, bierze pod lupę także i tę sprawę. Czy doszło do tragicznej pomyłki? Zawiódł system czy ludzie? A może ktoś celowo pchnął śledztwo na fałszywy trop? Poznaj kulisy wieloletniego dziennikarskiego śledztwa, rozmowy z ekspertami, na nowo wykonane eksperymenty, które dowodzą, że skazano niewinną osobę. Czy prawda wreszcie wyjdzie na jaw? Grzegorz Głuszak dziennikarz specjalizujący się w tematyce przestępczości zorganizowanej i meandrach polskiego wymiaru sprawiedliwości. Od dwudziestu pięciu lat reporter programów telewizyjnych Superwizjer i Uwaga! w telewizji TVN. Wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość, w tym najbardziej prestiżową nagrodą dziennikarską w Polsce Grand Press za cykl reportaży 25 lat za niewinnośći Utracona młodość Tomasza Komendy. Laureat międzynarodowych festiwali filmów dokumentalnych, m.in. za film dotyczący niesłusznego skazania Beaty Pasik. Autor bestsellerowych książek o błędach wymiaru sprawiedliwości, m.in. zekranizowanej 25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy. Pomysłodawca i współzałożyciel Fundacji Dowód Niewinności, pomagającej osobom poszkodowanym przez polskie organy ścigania i wymiar sprawiedliwości. Z zamiłowania stolarz, ogrodnik i żeglarz.
Filip Skrońc
Pewnego dnia usłyszałem, że w Tanzanii poluje się na albinosów. Z części ich ciał czarownicy mieli robić amulety i eliksiry przynoszące szczęście. Wszystko brzmiało jak straszna opowieść z dalekiego świata, ale z czasem te same historie zaczęły wypełniać szpalty gazet i akta kolejnych spraw. Odcięte ramiona, odrąbane nogi, wybite zęby. Palce, dłonie, stopy, uszy, serca, jelita, wątroby, penisy i łechtaczki cenny był każdy, nawet najmniejszy kawałek. Przez lata słuchałem o kraju zanurzonym w czarach, o porzuconych dzieciach, kolejnych atakach, morderstwach i rozkopanych grobach. W końcu stwierdziłem, że polecę do Dar es Salaam, by spróbować zrozumieć to, co przeraża. Byłem pewien, że na miejscu będę rozmawiać o polowaniach i wierze w magiczną moc ciał albinosów. Szybko jednak okazało się, że w tych rozmowach strach przed okaleczeniem czy śmiercią praktycznie się nie pojawia. Filip Skrońc
Izabella Adamczewska (red.)
Książka zawiera czternaście opowieści. O Łodzi. Dla Łodzi. Przeciw Łodzi. Czternaście historii. Prawdziwych. Zmyślonych. Z pogranicza jawy i snu. Z nich wyłania się obraz miasta: w dużej mierze przerysowany, karykaturalny, paradoksalny, a jednak niepozbawiony elementów rzeczywistych, realnych, prawdziwych. Rzeczywistość przedstawiona w zbiorze jest bowiem ponura i szara – budzi obrzydzenie, rodzi strach. Słowa zawarte w książce – dobitne i nierzadko wulgarne – pozwalają zagłębić się w mniej reprezentacyjne części miasta, poznać fakty, skrywane na ogół przed przyjezdnymi, pomijane we wszelkiego rodzaju przewodnikach i albumach. Unaoczniają świat brutalny, pełen nienawiści, patologii, świat bez perspektyw, który realnie oddziałuje na ludzi, mieszkańców miasta zmagających się już z losem, własnymi lękami, oczekiwaniami i ambicjami innych. Bezsilność i beznadzieja miejsca wkrada się w życie sfrustrowanych, lękliwych ludzi, również młodych, skazanych na istnienie, nad którym nie mogą przejąć kontroli. Skazani na porażkę. “Wszyscy tutaj jesteście, w pewnym sensie, zrodzeni z chaosu. Z tych konających, kaszlących krwią bram i kamienic bliskich delirium. Z tych zapomnianych form stojących pod sklepami monopolowymi, blokowisk nieszczęść na Bałutach. Jesteście dziećmi biegu przez Gdańską, bezmiarem smutku i wyrachowania. Włosem na języku, którego nie można znaleźć, kłującą rzęsą w oku, skrajnym swędzeniem pośrodku pleców. Przybieracie kształt gęstej flegmy, astygmatyzmu z ulicy Wschodniej. W zależności od humoru stajecie się bezsenną nocą albo ciężką iluzją o poranku” (fragment).
Weronika Wierzchowska
Ucieczka do małego miasteczka przed wielkomiejskim zgiełkiem, a przede wszystkim byłym mężem, wydawała się Izie świetnym pomysłem. Szczególnie, że odziedziczyła dom po zmarłej babci, który postanowiła zamienić w przychodnię stomatologiczną. Młoda, energiczna dentystka na spokojnej prowincji powinna sobie świetnie poradzić z ułożeniem życia na nowo. Tyle, że prowincjonalne miasteczka wcale nie są takie ospałe, jak się wydaje mieszczuchom. W pustym domu niespodziewanie pojawia się ekscentryczny dziadek Izy, który zaginął przed kilkunastu laty i został uznany za zmarłego. Ktoś kradnie jej fotel dentystyczny i aparaturę medyczną. Okazuje się, że miasteczko opanowane jest przez osobistości powiązane w koterie i splecione układami, którym dentystka od początku, z tajemniczego powodu, bardzo zawadza. Wszyscy próbują się jej pozbyć i wygnać z powrotem do Warszawy. Ale Iza jest uparta i zdeterminowana, w dodatku na skutek dziwnego zbiegu okoliczności wstępuje do lokalnej amatorskiej trupy teatralnej, w której znajduje nowych przyjaciół. Z ich pomocą postanawia zmierzyć się z małomiasteczkową ośmiornicą i odmienić nie tylko swoje życie, ale całej społeczności. Weronika Wierzchowska - z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii i do wymyślania własnych próbuje połączyć, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.
(Nie stój u ciemnych świata wód...)
Krzysztof Kamil Baczyński
(Nie stój u ciemnych świata wód...) Żonie Nie stój u ciemnych świata wód, gdzie sny mozolne kłębią się i dławią, kiedy nad nimi czerwone korabie, smoki ogniste i obłoków łódź. O, nie wywołuj po imieniu zła, o, nie wywołuj przed milczącym lustrem, tam każde oczy staną mdłe i puste i pokalana nocą każda twarz. Nie szukaj, nie patrz w mroczny grób, gdzie ocienione chłodem zgniłej woni nawet strzeliste świeczniki jabłoni i ciało barbarzyńskie -- jak gotycki trup. Oto się liście z łodyg tęgich rwą, jak żywe gwiazdy lecą, jak motyle lśnią nad ludzką nędzą ciemną i kaleką i dźwięk wydyma kwiaty na kształt złotych trąb. Poszukaj tam, w splątanych burzach traw, w naczyniach roślin napełnionych życiem, gdzie w kroplach deszczu czeka cię odbicie Boga żywego w łunach żywych barw. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Nie śpij, tu są węże! Życie i język w amazońskiej dżungli
Daniel L. Everett
Ta książka jest o Pirahã i lekcjach, których mi udzielili, zarówno naukowych, jak i osobistych, i o tym, jak te nowe poglądy głęboko odmieniły moje życie i sprawiły, że zacząłem żyć inaczej. – Daniel L. Everett Pirahã to niewielkie plemię amazońskich Indian, którego kultura przetrwała wieki nietknięta cywilizacją Zachodu. Nie mają systemu liczbowego, stałych określeń na kolor, nie znają pisma, pojęcia wojny i własności prywatnej, a uznawani są za jednych z najszczęśliwszych ludów świata. Daniel L. Everett przybył do Indian Pirahã jako ewangelicki misjonarz w nadziei, że nawróci ich na chrześcijaństwo. Znalazł się w świecie bez liczb, bez czasu, w którym ludzie śpią nie dłużej niż 2 godziny, a zamiast słów wydają pomruki i gwizdy. Pobyt w Amazonii całkowicie zmienił jego życie i poglądy. Everett był pod tak dużym wrażeniem sposobu życia Indian, że ostatecznie stracił powołanie i kolejne 30 lat poświęcił badaniu fascynującej kultury i języka Pirahã. Autor przekonuje, że szeroko rozumiane poczucie szczęścia jest głęboko zakorzenione w pierwotnych, naturalnych instynktach, niezmąconych cywilizacyjnym postępem. Dzięki lekturze tej książki czytelnik ma szansę odkryć na nowo świat ludzi szczęśliwych i zredefiniować swój własny, do którego przynależy. Niezykle interesująca i głeboko poruszająca... Jedna z najlepszych ksiązek, jakie przeczytałam. - Lucy Dodwell, "New Scientist" Skazana na bycie klasyką etnografii popularnej. – "The Independent" Historia języka i wiary wzdłuż rwących nurtów rzeki Maici… Werdykt: przeczytać! – "Time"