Literatura

W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie. 

14169
Ładowanie...
EBOOK

Podróż wołyńska (#4). Codzienność naznaczona łzami. Podróż wołyńska tom 4

Joanna Nowak

Nadzieja na lepsze jutro Mijają cztery lata od wydarzeń czerwca pięćdziesiątego szóstego roku. Ku uldze Zygmunta, Andrzej nie wspomina słowem o emocjonalnej rozmowie ojca z synem, w której chłopak przyznaje, że zna prawdę o swojej tożsamości. Zosia przekonuje się, że szczęście nie trwa długo i trzeba cieszyć się każdą mijającą chwilą. Ale nawet pogoda ducha nie wystarcza, kiedy zaczynają ją przytłaczać kłopoty finansowe. Andrzejowi przychodzi walczyć nie tylko o codzienny spokój, lecz i miłość, którą stracił wskutek nietrafionych decyzji. Wanda, wciąż czeka na pojawienie się światła w swoim życiu. Chociaż małżeństwo nie spełnia jej oczekiwań, trwa u boku Witka, wiedząc, że tylko on może spełnić jej marzenia. Jadzia zaciska zęby, bojąc się utraty najważniejszej osoby w swoim życiu, przez co zamyka się na własne potrzeby. Niezwykle poruszająca historia o sekretach rodzinnych i wielkich namiętnościach. Od tej powieści trudno się oderwać. Serdecznie polecam! Edyta Świętek, autorka sag Spacer Aleją Róż, Grzechy młodości, Niepołomice i sagi krynickiej.

14170
Ładowanie...
EBOOK

Podróż wołyńska (#5). Powiew wiatru nadziei. Podróż wołyńska tom 5

Joanna Nowak

Wróciła do siebie, czując się jakby nigdy nie opuszczała rodzinnych stron. Śmierć Andrzeja na wszystkich członkach rodziny wywarła ogromne piętno. Jego odejście najmocniej przeżyli Zygmunt i Maryla. Nastka przeprowadziła się do Warszawy. Przez lata nie odwiedzała rodziny, ale za namową nowego przyjaciela, zdecydowała się spędzić święta Bożego Narodzenia z bliskimi. Nie spodziewała się, że ich przyjazd do Poznania wywoła lawinę zdarzeń, których nie sposób już zatrzymać. Zosia spełniła obietnicę daną Janowi. Wyszła za niego za mąż, ale zapłaciła wysoką cenę za małżeństwo z esbekiem. Stan zdrowia Zygmunta gwałtownie się pogorszał. Ten jednak nie miał zamiaru odejść z tego świata, póki tajemnice skrywane przez dziesiątki lat nie wyjdą na światło dzienne. Niezwykle poruszająca historia o sekretach rodzinnych i wielkich namiętnościach. Od tej powieści trudno się oderwać. Serdecznie polecam! Edyta Świętek, autorka sag Spacer Aleją Róż, Grzechy młodości, Niepołomice i sagi krynickiej.

14171
Ładowanie...
EBOOK

Podróż wśród wojowników

Eve Curie

Ève Curie – pisarka, dziennikarka i pianistka, która zyskała światową sławę i szacunek nie tylko za sprawą przynależności do słynnej rodziny Curie, ale przede wszystkim ze względu na własne dokonania. Kobieta niezwykła, która żyjąc w przełomowych dla historii świata czasach była nie tylko utalentowaną i przenikliwą ich kronikarką, ale też uczestniczką wielkiej polityki jako specjalny doradca sekretarza generalnego NATO czy ambasadorka UNICEF-u. Jej relacje z frontów II wojny światowej, składające się na niniejszy tom (nominowany do Nagrody Pulitzera w 1944 roku) były czytane zarówno przez najważniejszych polityków tamtych czasów, jak i rzesze zwykłych czytelników, którzy dzięki niej poznawali wojenny koszmar życia ludności cywilnej i szeregowych żołnierzy, ale też sylwetki najważniejszych dowódców i pierwszoplanowych postaci światowej polityki, takich jak F.D. Roosevelt, W. Churchill, W. Sikorski, W. Anders, A. Własow, Czang Kaj-szek, Czou En-laj, Mahatma Gandhi i Indira Gandhi, Mohammad Reza Pahlawi i wielu innych. O silnym związku emocjonalnym z Polską świadczą przeprowadzone przez Ève Curie wywiady z wybitnymi Polakami, uczestnikami II wojny światowej, polskimi patriotami, generałami, ambasadorami, politykami oraz z żołnierzami polskimi, ofiarami sowieckich deportacji, którym wydostanie się z nieludzkiej ziemi umożliwiło wstąpienie do armii generała Władysława Andersa.

14172
Ładowanie...
EBOOK

Podróże - Polska Sandomierz miasto królewskie zwane Małym Rzymem

Wojciech Biedroń

W Sandomierzu urzekło mnie przede wszystkim jego położenie. Kiedy zobaczyłem nurt Wisły a nad nią piękne budowle wznoszące się na wzgórzu, morze zieleni otaczające miasto, od razu przypomniały mi się obrazy z dzieciństwa o siedmiu lasach i siedmiu górach. Po odwiedzinach malowniczej Starówki, gdzie mamy kilka wyjątkowych budowli architektonicznych i oczywiście piwnic, można wyruszyć w Góry Pieprzowe, albo nad Bulwary Wiślane. Do Małego Rzymu można dotrzeć na kilka sposobów: samochodem, pociągiem a także rowerem traktując Sandomierz jako np. odcinek trasy Green Velo. Wydaje mi się, że Sandomierz ciągle ma swój klimat i choć byłem tutaj tylko dwa razy, to moim zdaniem to wciąż dobre miejsce na spotkanie z rodziną, która może dotrzeć z różnych stron jeśli jest rozsiana np. po Polsce, na to, aby zabrać przyjaciół i w spokoju i ciszy (jeśli oczywiście jesteśmy poza sezonem) chcemy na chwilę zatrzymać się, podumać a nawet na moment wyłączyć z pędzącego na "załamanie karku" życia, często przecież nie z naszej winy. Kiedy tu przyjechałem za pierwszym razem nie miałem skojarzeń, choć byłem przecież już w Rzymie - Wiecznym Mieście, ale za drugim, widząc stojących "pretorian" przed ratuszem, schodząc do "katakumb" i wreszcie wędrując poza miasto i dostrzegając oczyma wyobraźni łunę pożarów, kiedy na "nasz Rzym" napadli Tatarzy, Litwini a potem Szwedzi (pamiętamy z historii, że cesarz Neron podpalił Rzym a król Alaryk zdobył go w 410 r n.e., aby 45 lat później to miasto zostało złupione przez Wandalów) analogie był już jak najbardziej na miejscu.

14173
Ładowanie...
EBOOK

Podróże - Polska Serock - miasto królewskie nad Narwią

Wojciech Biedroń

Jezioro Zegrzyńskie nazywanym popularnie Zalewem powstało w 1963 roku w wyniku budowy stopnia piętrzącego i elektrowni na rzece Narew w miejscowością Dębe. Mieszkając w Warszawie miałem kilkakrotnie okazję wybrać się i obejrzeć je z kilku stron. Ale najciekawszą podróżą był rejs statkiem z Warszawy do Serocka. Malownicze miasteczko z uroczym rynkiem, gotyckim kościołem oraz plażą to w skrócie najważniejsze atrakcje, które nas tam czekają. Jeśli masz Czytelniku czas i akurat odwiedzasz w sezonie letnim naszą stolicę, rozważ dotarcie do Serocka szlakiem wodnym. Trzeba na to poświęcić cały dzień. Po krótkim spacerze w tym mieście statek zabierze nas z powrotem do Warszawy. Nad Zegrze dotarłem też kilkakrotnie na rowerze a raz niewiele zabrakło (kilka kilometrów), aby dojechać do samego Serocka. Zachęcam do spróbowania jednego i drugiego.

14174
Ładowanie...
EBOOK

Podróże Beniamina Trzeciego

Mendele Mojcher-Sforim

Z natury nasz podróżnik był wielce bojaźliwy. W nocy bał się wyjść na ulicę. Mowy nie było, by spał sam w izbie. Choćby go ozłocono. Dla niego opuszczenie miasta równało się utracie życia. Mało bowiem, uchowaj Bóg, może się zdarzyć? Na widok najmniejszego choćby kundla trząsł się z przerażenia. (Fragment)

14175
Ładowanie...
EBOOK

Podróże Beniamina Trzeciego

Mendele Mojcher-Sforim

Po­dró­że Be­nia­mi­na Trze­cie­go Przed­mo­wa Men­de­le­go Moj­cher-Sfo­ri­ma Po­wia­da Men­de­le Moj­cher-Sfo­rim: -- Bło­go­sła­wio­ny niech bę­dzie Stwór­ca, któ­ry wy­ty­czył ruch pla­net na wy­so­ko­ściach i ruch wszyst­kich istot na ziem­skim pa­do­le. Naj­mniej­sza na­wet ro­ślin­ka nie wy­ro­śnie sa­ma, do­pó­ki nie dźwi­gnie jej anioł, do­pó­ki nie za­wo­ła: ,,Ro­śnij! Wy­łaź!". Cóż do­pie­ro czło­wiek. Ten z pew­no­ścią ma swe­go wła­sne­go anio­ła, któ­ry sztur­cha go i roz­ka­zu­je: ,,Ru­szaj się, wy­łaź!". W jesz­cze więk­szym stop­niu od­no­si się to do lu­dzi szla­chet­nych, do no­bli­wych Ży­dów. U nas ża­den głu­piec nie śmie się sło­wem wy­rwać przed in­ny­mi. Ża­den du­reń nie po­dej­mie się udzie­la­nia rad, ża­den nie­uk nie bę­dzie cha­sy­dem i ża­den igno­rant nie sta­nie się ma­ski­lem, je­śli nie po­pchnie go wła­ści­wy anioł. Sztur­cha­ją i wy­py­cha­ją anio­ło­wie rów­nież na­szych bie­da­ków. Wo­ła­ją przy tym: ,,Ro­śnij­cie, bie­da­cy, nę­dza­rze, gol­cy od uro­dze­nia lub od wczo­raj. Wy jaw­ni i wy ukry­ci że­bra­cy, kwit­nij­cie i ro­śnij­cie ja­ko tra­wa, ja­ko po­krzy­wa! Ru­szaj­cie w dro­gę, dzie­ci mo­je ży­dow­skie. Idź­cie dzia­do­wać po do­mach!". Ale nie o tym chcia­łem. Pra­gnę, moi sza­now­ni pań­stwo, opo­wie­dzieć wam, jak je­den z na­szych bra­ci do­tarł do bar­dzo da­le­kich kra­jów i zdo­był dzię­ki te­mu wiel­ką sła­wę. [...]Mendele Mojcher-SforimUr. 2 stycznia 1836 lub 20 grudnia 1835 (data urodzenia nie jest pewna) w Kopylu Zm. 8 grudnia 1917 Najważniejsze dzieła: Szkapa (1987, I wyd. polskie: 1886, przeł. Klemens Junosza); Podróże Benjamina Trzeciego (1875, wyd. polskie: Wydawnictwo Dolnośląskie, 1990, przeł. Michał Friedman, książka dostępna jest także w postaci e-booka z serii Biblioteka pisarzy żydowskich Fundacji im. Michała Friedmana) Właśc. Szolem Jakow Abramowicz. Pisarz uważany za pierwszego klasyka literatury jidysz, przez znawców literatury żydowskiej nazwany jej ?Dziadkiem? (?Ojcem? nazywa się Icchoka Lejbusza Pereca, ?Wnukiem? zaś Szolem Alejchema ? choć pisarze ci żyli i pisali w tym samym czasie). Urodził się w miasteczku Kopyl w okolicach Mińska. Jego ojciec był uczonym i aktywnym członkiem gminy, matka ? kobieta wykształcona, miała istotny wpływ na wychowanie Abramowicza. Zaszczepiła w nim wrażliwość i poetyckość, które później wykorzystywał w swojej twórczości literackiej. Otrzymał tradycyjne żydowskie wykształcenie, był przy tym doskonałym uczniem. Kiedy okazało się, że wyprzedził innych uczących się w chederze chłopców, porzucił lekcje zaczął pobierać nauki u swojego ojca, który przekazał mu dogłębną wiedzę na temat literatury rabinicznej. Po śmierci ojca, Szolem opuścił rodzinny dom i wyruszył na poszukiwanie pracy. Zatrudniał się jako nauczyciel w mijanych sztetlach, po czym zatrzymał się na jakiś czas u krewnych w Wilnie. Pod wpływem obserwacji żydowskiego życia toczącego się poza rodzinnym miasteczkiem oraz nędzy i ubóstwa jakich on sam doświadczył w czasie swojej wędrówki, stał się żywo zaangażowany w sprawę polepszenia warunków bytowych Żydów. Wychowany w atmosferze szacunku do nauki, został zwolennikiem idei żydowskiego oświecenia. Krytykował Żydów za bierne życie, za ślepe, bezrefleksyjne czasem wypełnianie przykazów religijnych. Zadebiutował dlatego w roli publicysty, tekstem zamieszczonym na łamach czasopisma hebrajskiego ?Hamagid?, w którym krytykował system wychowania żydowskich dzieci i propagował edukację w zakresie nauk świeckich (m.in. dziedzin przyrodniczych). Punktem zwrotnym w jego twórczości był bez wątpienia rok 1864, w którym Szolem-Mendele opublikował swój pierwszy tekst literacki - było to opowiadanie Mały człowieczek napisane w języku jidysz. Dziś uważa się, że to właśnie ono dało początek epoce nowoczesnej literatury jidysz. Ponieważ publikowanie w tym języku było wtedy jeszcze wciąż kwestią problematyczną, Abramowicz zdecydował wydać opowiadanie pod pseudonimem Mendele Mojcher Sforim ? Mendele Sprzedawca Książek, którym potem już zawsze podpisywał swoje książki. Prototypem literackiego alter ego Abramowicza był rzeczywisty obwoźny handlarz Senderl, który co jakiś czas przybywał do Kopyla z bagażem pełnym książek na sprzedaż. Każdą swoją nową książkę Mendele rozpoczynał słynnymi już dziś słowami: ?Powiadał Mendele Mojcher Sforim? (lub w innym tłumaczeniu: ?Tako rzekł Mendele?), po których następowało wprowadzenie do treści książki. Po pierwszej publikacji, w krótkim czasie nadeszły następne: opowiadanie Pierścionek zaręczynowy, w kolejnych latach także: Kulawy Fiszke, Taksa, a wreszcie Szkapa, albo opiekun zwierząt (1897) oraz Podróże Benjamina Trzeciego (1878). Po pogromach w 1881 roku, Mendele Mojcher Sforim wyjechał do Odessy, tam objął stanowisko kierownika miejscowej szkoły Talmud Tora. Nie sposób czytać jego książki bez wiedzy na temat kontrowersji, jakie wzbudzało wtedy literackie obrazowanie świata żydowskiego w prozie Mendelego - zarówno w kręgach tradycjonalistów jak i zwolenników Haskali, którzy odrzucali język jidysz, stanowiący według nich barierę dla integracji Żydów ze społecznością nie-żydowską. Mendelemu zarzucano, że uprawiając literaturę popularną, odbiera powagi żydowskiej tradycji słowa, nie zajmuje się sprawami ważnymi dla narodu, życie żydowskie przedstawia w zdeformowany sposób, w krzywym zwierciadle, a przez zastosowanie nowatorskich form językowych kaleczy jidysz. Przystępując więc do lektury książki ?Dziadka? literatury jidysz, warto kierować się słowami pisarza Salomona Belis-Legisa, który we wstępie do Przygód Beniamina Trzeciego napisał: ?Kiedy bierzemy do ręki książki Mendele Mojchera Sforima, wiemy, że namalowane przez niego płótno jest artystycznym dokumentem. Właśnie dokumentem, rodzimym albumem naszego narodu, fotografią, na której rozpoznamy naszych pradziadków?.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

14176
Ładowanie...
EBOOK

Podróże do Armenii i innych krajów z uwzględnieniem najbardziej interesujących obserwacji przyrodniczych

Krzysztof Środa

Człowiek wymyśla sobie, że pojedzie gdzieś daleko, do jakiegoś mniej lub bardziej egzotycznego kraju, i spodziewa się nie wiadomo czego. To znaczy wiadomo, czego się spodziewa przynajmniej tego, że znajdzie się w miejscu, z którym nic go nie wiąże, bo wszystko jest tu inne niż tam, skąd przyjechał. Gdzie będzie mógł sobie powiedzieć jestem tu, a równie dobrze mógłbym być gdzie indziej. Więc jedzie. I prędzej czy później wpada w pułapkę. Bo im uważniej przygląda się temu miejscu, im dłużej rozmawia z zamieszkującymi je ludźmi, tym bardziej złudna okazuje się jego chwilowa wolność. Już nie ma sensu "być gdzie indziej". Już wiadomo, że trzeba będzie tu wrócić. A kiedy się wraca, wszystko komplikuje się jeszcze bardziej.