Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Adam Mickiewicz
Ponia Tvardauskiene Geria, valgo, pypkius ruko, Šoka, užia, lyg paduko, Riksmu sugriaus rodos sienas, Kaip gal linksminas kiekvienas. Tvardauskas kerčia užemęs, Lyg baša koks isiremęs, ,,Gerkit vyrai!" -- tyčia varo Ir juokus aplinkui daro: Kareiviui, kurs drąsiai skraide Ir kitus, didžiuodams baide, Šoble palei ausi mojo -- Kareivis zuikiu tuoj stojo. Štai apgintoją prieš sudą , Kurs kamputyj laiže bliudą , Mašnele tiktai sukirto -- Tuoj tas i šuni pavirto. Šiaučiu už nosies pakrate, Prie kaktos voles pastate -- Eme teketi degtine, Pritekej pilna statine. Kad šnapsą išgert norejo, Jam stiklelis suburzdejo. Žiur ant dugno stikliuko Styri ragučiai velniuko, ,,Iš kur tu čia?". Tad velniukas, Tikras vokietaitis striukas, Kepurę nusemęs bailiai Visiemis turstelej dailiai Šoko ant koju abieju, Užaugo ant mastu dvieju, Vieną koją tur arklinę, O vel kitą vanaginę. -- A Tvardauskas! Sveikas gyvas! -- Ko taip žiurai? Ar tau dyvas Mefistofeli matyti? Tik nenori jau caimti. Juk žinai ant Kalno-Pliko Surašas mudvieju liko Ant jaučio odos padetas, Kad tu man esi žadetas Žadejims tenein ant veju! Ketinai po metu dvieju Pats i Rymą atvažiuoti Ir dušia man atiduoti. Sulaužytas žodis tapo, Laiks išejo kirograpo. Tu apgaut rengiesi peklą Išvaduotu savo kaklą. Bet atejo tavo laikas -- Jau nebusiu tokis paikas: Vietą šią Rymu vadinam, Na, ir tave imt ketinam! [...] Adam Mickiewicz Ur. 24 grudnia 1798 r. w Zaosiu koło Nowogródka Zm. 26 listopada 1855 r. w Konstantynopolu (dziś: Stambuł) Najważniejsze dzieła: Ballady i romanse (1822), Grażyna (1823), Sonety krymskie (1826), Konrad Wallenrod (1828), Dziady (cz.II i IV 1823, cz.III 1832), Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego (1833), Pan Tadeusz (1834); wiersze: Oda do młodości (1820), Do Matki Polki (1830), Śmierć pułkownika (1831), Reduta Ordona (1831) Polski poeta i publicysta okresu romantyzmu (czołowy z trójcy ?wieszczów?). Syn adwokata, Mikołaja (zm. 1812) herbu Poraj oraz Barbary z Majewskich. Ukończył studia na Wydziale Literatury Uniwersytetu Wileńskiego; stypendium odpracowywał potem jako nauczyciel w Kownie. Był współzałożycielem tajnego samokształceniowego Towarzystwa Filomatów (1817), za co został w 1823 r. aresztowany i skazany na osiedlenie w głębi Rosji. W latach 1824-1829 przebywał w Petersburgu, Moskwie i na Krymie; następnie na emigracji w Paryżu. Wykładał literaturę łacińską na Akademii w Lozannie (1839), a od 1840 r. literaturę słowiańską w College de France w Paryżu. W 1841 r. związał się z ruchem religijnym A. Towiańskiego. W okresie Wiosny Ludów był redaktorem naczelnym fr. dziennika ?Trybuna Ludów? i organizatorem ochotniczego Zastępu Polskiego, dla którego napisał demokratyczny Skład zasad. autor: Cezary Ryska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Karolina Kuszyk
Poniemieckie to błyskotliwa opowieść o losach domów, cmentarzy i rzeczy, od szaf po oleodruki. Karolina Kuszyk sama wychowana na poniemieckim tropi ślady, wczytuje się we wspomnienia osadników i przesiedleńców, a przede wszystkim rozmawia z przedstawicielami trzech pokoleń ludzi mieszkających w poniemieckich domach i korzystających z poniemieckich przedmiotów, ze zbieraczami i kolekcjonerami, z poszukiwaczami niemieckich skarbów, z regionalistami z ziem zachodnich i północnych odkrywającymi przedwojenną historię swoich małych ojczyzn. I zadaje pytania. Czym są dla nas poniemieckie rzeczy? Wdzięcznymi, lecz niewiele mówiącymi gadżetami w rodzaju obrazka z Aniołem Stróżem przeprowadzającym dzieci przez kładkę nad przepaścią? Obcymi śmieciami, na których rodzice i dziadkowie musieli się urządzać, bo nie mieli innego wyjścia? Jak bardzo dom poniemiecki musiał się napracować, żeby zasłużyć na miano polskiego? A co się stało z niemieckimi cmentarzami na ziemiach przyłączonych do Polski w 1945 roku? Opowiadając o tym, jak biografie poniemieckich domów, rzeczy i cmentarzy splatały się z losami ich polskich spadkobierców od powojnia po współczesność, autorka zastanawia się także, czym jest dziś polskość i ile obcości potrafimy znieść w tym, co określamy mianem własnego.
Justyna Wydra
Po rewelacyjnie przyjętym debiucie autorka Esesmana i Żydówki powraca w nowej odsłonie Jak to jest odejść, a potem powrócić z martwych? Otrzymać drugą szansę i anioła stróża, którego można zobaczyć, dotknąć, poczuć i który przybywa z pomocą zawsze, gdy to konieczne. Dzieli się tym, co sam wie o ludziach i życiu, dobru i złu. Jedyny temat, na jaki milczy, to relacja z jego podopieczną, Magdaleną. Chłodną karierowiczką z wielkiego miasta, która tak naprawdę nie wie, po co ani dla kogo żyje. A przecież to ta sama kobieta, która kiedyś pragnęła umrzeć z miłości! Historia, którą za moment przeczytasz, utkana została z moich wspomnień. Oczywiście nie poznasz ich w całości. Opowiem ci tylko najważniejsze wydarzenia z mojego życia. Życia z aniołem. Zanim zacznę, muszę cię ostrzec. Przypuszczalnie już jutro nie będziesz pamiętać mojej historii. Nie doszukuj się w tym magii. To normalne. Możesz o mnie opowiedzieć innym ludziom, ale to bezcelowe. Niczego nie zapamiętają, nie zrozumieją to jego słowa, nie moje. Wierzę mu, ponieważ nigdy mnie nie okłamał. Nie potrafi oszukiwać. Nie posiada też wolnej woli. Ani poczucia humoru. Mimo wszystko liczę na to, że ty zrozumiesz...
Piotr Langenfeld
Najnowsza powieść sensacyjna autora „Quadiry” i „Zaszłości”. Zimna wojna się rozpala. Europa podzielona jest „żelazną kurtyną”. Trwa niewidoczna, tajna wojna i starcie wywiadów. Walka wikła ludzi, zawiązują się spiski. Nikt nie jest tym za kogo się podaje… Charles „Greenman” Zielinsky - Amerykanin polskiego pochodzenia, pracownik CIA trafia do Berlina. Miasta będącego „stolicą szpiegów”. Ucząc się nowego terenu działań, nowych zadań poznaje piękną kobietę z przeszłością. Wokoło dzieje się wielka historia. Następują polityczne zmiany na styku dwóch systemów, a intryga sięga z Berlina aż do warszawskich gabinetów szefów bezpieki. Zawrotne tempo, nagłe zwroty akcji i historia, która mogła wydarzyć się naprawdę…
R. Austin Freeman
Dr.Thornedykes methods of detection are characterised by investigations of apparently irrelevant facts and lengthy explanations of his train of hypothetical reasoning. In this novel, Dr. Thorndykes ability to identify fish scales and rope material sets his investigation in motion. The crime is the murder of an aristocrat staged to look like a suicide. There are really two stories alternating, which eventually become one. We watch Dr. Thorndyke follow a thin and improbable trail of forensic evidence. And we observe the seemingly unrelated adventures of a stationers delivery boy, who innocently gets in the way of a cutthroat gang. Dr. Thorndyke calls Jasper after hearing his amazing story. The complex, gripping and rather romantic plot once again demonstrates the greatness of A. Austin Freeman as a writer of totally engaging and original crime fiction.
Józef Czechowicz
pontorson ósmą godzinę znaczy twardy zegara terkot dzieci w sabotach śmieją się biegną do szkoły odprowadza je sad brzoskwiniowy a pachnie cierpko jest tu i ranek jasny jak lusterko wesoły to on siekierą z bursztynu podcina drzewa nocy więc walą się ciemnymi koronami na zachód w uliczce kościół ma srebrne oczy domy na kolanach modlą się bez strachu pole w ciepłych okrzykach bo tam żółty łubin swoim nocnym kolorem się upił a jeszcze słońca połyka ramieniem pijanym otacza najmilszą zabawkę swą miasteczko płaskie jak taca stare jak zgrzyt zegara pontorson pani stanisławie z gozdeckich horzycowej [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ponura żniwiarka i przędzarz gwiazd
Martyna Raduchowska
Gdzie szamanka i łowca, tam nici z losu. Bo żeby nić przetrwała, należy jej strzec, a przecież żadne z nich nie potrafi tkać. Ona jest żniwiarką - tą, która przecina, on zaś jest przędzarzem - tym, który snuje. Tymczasem jest istotna różnica między trzymaniem się na uwięzi a zbudowaniem więzi. Pierwsza pęknie z hukiem przy byle okazji. Drugiej niegroźna nawet apokalipsa. Jeden dzień. Jedna noc. Jeden kęs jabłka pełnego snów. Czy tyle wystarczy, aby szamanka i łowca ocalili swą nić? Oby. Bo tylko w ten sposób mogą ocalić świat. Opowiadanie zostało opublikowane w wydaniu II (2025) "Fałszywego Pieśniarza".
Piotr Tiszczenko
Nieco pesymizmu i nieco nostalgii, szczypta metafizyki i brak poczucia humoru - tak można by pokrótce skwitować to dziełko. Z ducha gnostyckie! - kolejny celny strzał. Z całą pewnością próbuje zakwestionować realność rzeczywistości. Każdej rzeczywistości. Książeczka ta powstała jako owoc kilkuletnich filozoficznych wędrówek wgłąb siebie. Teksty w niej zamieszczone w większości pochodzą z bloga Ponury dzień. Zostały jednak poprawione i uzupełnione, tak by sprawiały wrażenie pewnej mniej lub bardziej zamkniętej całości. Autor życzyłby sobie odnaleźć czytelnika, który zwykł nie dowierzać światu i samemu sobie - nieufnego, a przede wszystkim lubiącego dziwić się. Zawarte tu myśli mogą wydawać się pesymistyczne, a nawet ponure, jednak w miejscu za mgłą, do którego zdążają otwiera się surowa przestrzeń, gdzie powietrze jest czyste i rześkie, a oddech lekki.