Literatura
Edgar Allan Poe
Portret owalny Zamek, do którego mój sługa zamierzył raczej siłą się przedostać, aniżeli pozwolić mi, ciężko rannemu, na nocleg pod gołym niebem, należał do rodzaju tych ogromem i melancholią obciążonych budynków, które zarówno w rzeczywistości, jak w wyobraźni mistress Radcliffe wznosiły swe zasępione czoła wśród Apeninów. Według wszelkich pozorów — do czasu jeno i zgoła niedawno opuszczono ów zamek. Zajęliśmy jedną z najszczuplejszych i z najmniejszym przepychem umeblowanych komnat. Znajdowała się na wieży przyległej budynkowi. Ozdoby miała bogate, lecz zgrzybiałe i zniszczone. Mury powlekało obicie i świetlały na nich obfite godła heraldyczne wszelakiego kształtu oraz godna zaiste podziwu ilość obrazów nowożytnych, pełnych stylu, w ramach złotych i po arabsku wzorzystych. Zaciekawiły mnie do głębi — zapewne pod wpływem nawiedzającej mię gorączki — zaciekawiły mnie do głębi owe obrazy, wiszące nie tylko na widocznych powierzchniach muru, lecz i po niezliczonych zakątkach, których nie mogła uniknąć dziwaczna architektura zamku. Koniec końcem — ponieważ noc już nadchodziła — kazałem Pedrowi zawrzeć ciężkie okiennice komnaty, zapalić stojący u mego wezgłowia olbrzymi, kilkuramienny świecznik i odsłonić całkowicie kotary z czarnego aksamitu, ozdobione frędzlami a okalające moje łóżko. Życzyłem sobie tych wszystkich przysposobień w tym celu, abym mógł w razie bezsenności uprzyjemnić sobie czas na przemian już to oglądaniem obrazów, już to odczytywaniem niewielkiej książki, którą znalazłem na poduszce, a która zawierała opis i ocenę wspomnianych obrazów. [...]Edgar Allan PoeUr. 19 stycznia 1809 w Bostonie Zm. 7 października 1849 w Baltimore Najważniejsze dzieła: (proza) Rękopis znaleziony w butli (1833), Berenice (1835), Zagłada domu Usherów (1839), Zabójstwo przy Rue Morgue (1841), Maska Śmierci Szkarłatnej (1842), Złoty żuk (1843), Czarny kot (1843), Serce oskarżycielem (1843); (poezja) Kruk (1845), Tamerlane (1827) Poeta i prozaik amerykański. Za życia znany głównie jako bezkompromisowy krytyk literacki; był redaktorem wielu czasopism, w których publikował też swoje nowele i opowiadania. Twórczość Poe zalicza się do nurtu tzw. czarnego romantyzmu. Do fascynujących go tematów należy nieuchronnie i stale grożąca śmierć ze wszystkimi towarzyszącymi jej okolicznościami i emblematami, takimi jak: trup (szczególnie młodej kobiety por. Berenice), zamurowanie żywcem (Beczka Amontillada), choroba (Maska Śmierci Szkarłatnej), w tym również zaburzenia psychiczne (Zagłada domu Usherów). Doświadczenie śmierci stanowi ważny wątek jego biografii: na gruźlicę umarła jego matka (kiedy miał rok), a następnie przybrana matka Frances Allen i młodziutka żona Virginia (była jego siostrą cioteczną; poślubił ją, gdy miała 13 lat). Dominujący nastrój utworów poetyckich i prozaicznych Poe stanowią melancholia i groza, często ocierające się o makabrę oraz estetykę horroru. Zyskał wielką popularność w Europie (tłumaczył go Baudelaire), szczególnie w końcu wieku XIX, a modernistyczni twórcy odnajdowali u niego bliskie sobie wątki dekadentyzmu. Zarówno konstrukcja postaci, jak i innych elementów fabuły (tytułowy dom Usherów) pozwala na głęboką interpretację psychologiczną prozy Poe, która stanowiła inspirację m.in. dla Dostojewskiego. Uznawany jest też za jednego z ojców fantastyki (Rękopis znaleziony w butli, Eureka: A Prose Poem 1848; Edgarami nazwano na jego cześć nagrody przyznawane przez Mystery Writers of America) oraz noweli kryminalnej (Zabójstwo przy Rue Morgue). Postać pojawiającego się w kilku utworach detektywa, C. Auguste'a Dupina, rozwiązującego zagadki kryminalne dzięki dedukcji, stanowi pierwszą z szeregu podobnych, takich jak Sherlock Holmes Arthura Conan Doyle'a czy Hercules Poireau Agathy Christie. Był alkoholikiem; czterdziestoletni Poe został znaleziony na ulicy w ciężkim stanie fizycznym w delirium i po kilku dniach hospitalizacji zmarł z niewyjaśnionych przyczyn. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Dariusz Rolnik
Książka ukazuje w sposób oryginalny stereotypowy obraz obywateli państwa polskiego w drugiej połowie XVIII wieku. Przedstawia dawnego szlachcica we wszystkich sferach jego życia oraz właściwie od jego narodzenia aż do śmierci. W pracy nakreślony więc został wizerunek szlachcica zajmującego się rodziną i dbającego o jej powodzenie, ale też tego zainteresowanego życiem politycznym i publicznym, w tych kontekstach ukazuje się on również jako wojskowy i duchowny. W pewnym sensie portret szlachty czasów stanisławowskich został zdominowany przez kwestie polityczne, na ich kanwie ujawnia się najwięcej cech obywateli. Wpływ na to wszelako miało przede wszystkim „pojawienie się” cezury 1795 roku. Dla współczesnych był to moment przełomowy – zmienił się wówczas gwałtownie ich świat, to zaś spowodowało, że zmieniło się ich podejście do pisania wspomnień, ale też spojrzenie na przeszłość, a co za tym idzie – korektom ulegał portret szlachcica czasów stanisławowskich, stawał się coraz bardziej „kreowany” na taki, który ma być pożyteczny dla następnych pokoleń obywateli i ma nauczać, czym winny być cechy obywatelskie (dość jednoznacznie wskazywano, że miłość do Ojczyzny jest wśród nich najważniejsza). Idea ta jest jednak tylko główną osią pracy, wokół której pojawia się bardzo wiele dyskusyjnych problemów trapiących szlachtę czasów stanisławowskich: czym był urząd dla szlachcica, czym majątek i czym Rzeczpospolita, jaki był jej ustrój, co w nim dobrego, a co należało zmienić, w końcu co doprowadziło ją do upadku. Jest to kolejny istotny wątek omawianej rozprawy – pokazuje zdolność szlachty do refleksji i krytycznego myślenia, w tej płaszczyźnie zagadnień ukazane zostały szeroko: wady narodu szlacheckiego, „winy” króla, wpływy obcych. Całe to szerokie spektrum spraw zaprezentowano w sposób dynamiczny, na co pozwolił podział, według kryterium „chronologicznego” obszernego materiału źródłowego – prawie 300 relacji pamiętnikarskich. Zabieg ten sprawił, że można śledzić, jak zmieniały się w czasie oceny i opinie współczesnych na temat tych samych zdarzeń i problemów oraz jak zmieniała się „postać” portretowanego szlachcica. Recenzja książki ukazała się w czasopismach: "Rocznik Humanistyczny" 2008, nr 57, z. 2, s. 284-286. "Nowe Książki" 2009, nr 10, s. 73-74. "Wiek Oświecenia" 2010, tom 26: Południe wieku, s. 178-182.
Czesław Czapliński
"Ars longa, vita brevis" (Sztuka długa, życie krótkie), mawiał Hipokrates i coś w tym jest. Poprzez sztukę osiągnąć można życie wieczne. W pamięci potomnych zachowuje się to, co po nas zostaje w postaci dzieł sztuki. Czesław Czapliński, jako wibitny fotograf, dokumentował życie ludzi związanych w ten czy inny sposób ze sztuką - malarzy, tancerzy, aktorów, wokalistów, grafików, marszandów. Postanowiliśmy zebrać jego portrety w serię książek (w jednej pozycji nie sposób byłoby pomieścić wszystkich), by ocalić od zapomnienia, przybliżyć ich życie, spojrzeć wreszcie prosto w oczy. Na kadrach zdjęć zachowała się cząstka duszy bohaterów. Niektórzy już odeszli do lepszego świata, tym bardziej należy im się nasze spojrzenie. Od Autora: Przez lata przyjaźniąc się z księdzem-poetą Janem Twardowskim, robiliśmy m.in. wspólny projekt abum-wystawa: Czapliński-Twardowski „WIZYTKI Hortus Conclusus”, została mi w pamięci jego wypowiedź: „Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych”. To skłoniło mnie do pisania o wybitnych ludziach i pokazywania ich zdjęć, często z przed kilkudziesięciu lat. W środku Tom 1 Czesław Czapliński PORTRET z HISTORIĄ portrety: •Magdalena ABAKANOWICZ •Zdzisław BEKSIŃSKI •Ewa BRAUN •Ewa DEMARCZYK •Wojciech FIBAK •Tadeusz KANTOR •Ryszard KAPUŚCIŃSKI •Krystyna KOFTA •Marek KWIATKOWSKI •Lech MAJEWSKI •Jan NOWAK JEZIORAŃSKI •Rafał OLBIŃSKI •Barbara PIASECKA-JOHNSON •Paloma PICASSO •Andrzej PITYŃSKI •Małgorzata POTOCKA •Wisława SZYMBORSKA •Andy WARHOL
Iwaszkiewicz Maria, Papieska Agnieszka
Na książkę Marii Iwaszkiewicz pt. "Portrety" składa się sto barwnych gawęd o ludziach, którzy wyraźnie zaznaczyli swoją obecność w życiu autorki oraz odegrali ważną rolę w historii polskiej kultury. Mocno podeszły wiek pani Marii (ponad 90 lat) sprawił, że nie była już w stanie zapisywać swoich wspomnień, mogła je tylko opowiadać. Wysłuchała tych wspomnień, a potem je spisała Agnieszka Papieska, edytorka "Dzienników" Jarosława Iwaszkiewicza, która sprawdziła opowieści Marii Iwaszkiewicz pod względem merytorycznym i nadała im ostateczny kształt stylistyczny oraz kompozycyjny, zatwierdzony przez Marię Iwaszkiewicz. Upływ czasu pokazał, że to był ostatni moment na utrwalenie bezcennych zasobów pamięci Marii Iwaszkiewicz, która zmarła w marcu 2019 roku. Maria Iwaszkiewicz, córka Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów, cieszyła się rzadko spotykaną możliwością poznania wielu wybitnych osób, należących do kręgu przyjaciół i znajomych rodziców. Już jako mała dziewczynka autorka wspomnień miała kontakt z wszystkimi skamandrytami, Karolem Szymanowskim, Witkacym, Czesławem Miłoszem, Jerzym Liebertem – by wymienić tylko niektórych spośród wielu. W późniejszych latach krąg jej przyjaciół poszerzył się nie tylko o ludzi znanych Iwaszkiewiczom, do grona jej bliskich dołączyli ci, których spotkała na własnej drodze życia. Należą do nich zwłaszcza osoby związane z wydawnictwem Czytelnik, gdzie Maria Iwaszkiewicz przez kilkanaście lat była redaktorem. Są to zatem pisarze publikujący w Czytelniku (m.in. Władysław Broniewski, Kazimierz Brandys, Stanisław Dygat, Tadeusz Konwicki, Zofia Nałkowska, Jan Parandowski), luminarze polskiej kultury przesiadujący w legendarnej, założonej przez Marię Iwaszkiewicz kawiarni Czytelnika (w tym Gustaw Holoubek i Andrzej Łapicki), muzycy (Artur Rubinstein, Zygmunt Mycielski, Grzegorz Fitelberg, Witold Lutosławski) oraz zespół pracowników Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik, m.in. grafik Jan Młodożeniec oraz Olimpia Grochowska, sportretowana przez Leopolda Tyrmanda w Złym jako Olimpia Szuwar. Jest jednak rzeczą oczywistą, że nawet najwybitniejsze postacie, pozostające się w czyjejś pamięci, nie gwarantują dobrych wspomnień - potrzeba do tego specjalnego daru, polegającego na wyłuskaniu z czyjejś biografii takiego zdarzenia, które najpełniej oświetla ludzkie życie. Takim darem dysponowała Maria Iwaszkiewicz, która jak mało kto potrafiła w krótkich słowach opowiedzieć o człowieku w taki sposób, że przed słuchaczem jawił się cały los bohatera opowieści. Ten dar nie tylko jest ściśle związany z talentem narracyjnym, być może odziedziczonym po ojcu, ma on wiele wspólnego z najlepszymi cechami charakteru samej autorki wspomnień, która niemal zawsze mówiła o ludziach z wyrozumiałością dla ich wad, często z czułością, toteż kiedy nawet kreśli jakieś śmieszne historie, to zabarwia je na ogół ciepłym humorem, który nie ośmiesza człowieka, lecz zjednuje mu sympatię czytelnika. Każda z zapisanych opowieści, nazywana przez Marię Iwaszkiewicz portretem, na papierze liczy zwykle półtorej strony. I o dziwo te półtorej strony starcza za kilkadziesiąt, mamy bowiem przed sobą żywego człowieka w sytuacji, która określa go jak żadna inna. Kto przeczyta historię o filozofie Bolesławie Micińskim uciekającym przed żabą na drzewo, ten już inaczej będzie czytał takie jego eseje, jak Portret Kanta czy Podróże do piekieł: za filozoficznym pochylaniem się nad ludzką słabością będzie widział jakże ludzką słabość filozofa, pozwalającą mu spojrzeć na Kanta z nieoczekiwanej perspektywy.
Maria Iwaszkiewicz
Na książkę Marii Iwaszkiewicz pt. Portrety i rozmowy – kontynuację Portretów wydanych w 2020 r. – składają się kolejne gawędy o ludziach, zwierzętach, miejscach i wydarzeniach, które utrwaliły się w szczególny sposób w pamięci autorki. Gawędy, uzupełnione trzema wywiadami i Kwestionariuszem Prousta, są owocem sześcioletnich spotkań i rozmów, które nagrała, opracowała i przygotowała do wydania Agnieszka Papieska, edytorka Dzienników Jarosława Iwaszkiewicza.
Zofia Mossakowska
Granica między światem żywych i zmarłych nigdzie nie jest tak cienka jak na cmentarzu. Wie o tym doskonale strażnik Knut, który - choć żywy - całe dnie spędza w towarzystwie nieboszczyków. Mieszkańcy grobów wydają mu się chwilami bliżsi i bardziej żywiołowi niż odwiedzający ich krewni. Zwłaszcza, że Knut potrafi jak nikt inny ożywiać ich postaci w swoich opowieściach. Młoda Karina jest ich wierną słuchaczką. Błąkając się z tą parą pomiędzy grobami, czytelnik uświadamia sobie jednoczesną wartość i kruchość życia. "Portrety na porcelanie" to przejmująca i refleksyjna, lecz w gruncie rzeczy optymistyczna lektura.
Portugalia w moim stylu: od Lizbony po Algarve
Dorota Sawicka
Przygoda trwa! Zapraszam na kolejny, pełen emocji etap mojej szalonej podróży dookoła świata - tym razem zatoczymy krąg od urokliwej Lizbony po słoneczne wybrzeża Algarve! Przystanek numer 3 to niezapomniana podróż przez kolorowe uliczki stolicy Portugalii, gdzie stara historia miesza się z nowoczesnością, a aromaty kawy i świeżych ryb unoszą się w powietrzu. Odkryj ze mną zakamarki Alfamy, posłuchaj melancholijnej fado i zasmakuj najlepszych pasteis de nata! Potem ruszamy na południe! Algarve zachwyci was złotymi plażami, klifami i urokliwymi miasteczkami pełnymi klimatu i słońca. Będę dzielić się z Wami nie tylko zdjęciami, ale też pokazuję tegoroczne moje przygody, nieoczekiwane spotkania i kulinarne odkrycia, które zostaną ze mną na zawsze.Dołączcie do mnie w tej kolorowej, pełnej energii podróży i przeżyjmy razem jeszcze raz magiczne chwile Portugalii! Nie przegapcie kolejnego przystanku na mojej szalonej mapie świata!
Przemysław Czapliński
W Polsce, czyli nigdzie pisał Alfred Jarry. Polska to nie kraj, to stan umysłu głoszą internetowe memy. A co by się stało, gdyby podejść do tych kwestii całkiem serio? Przemysław Czapliński postawił sobie ciekawe i jak się okazało bardzo aktualne zadanie: opowiedzieć o fenomenie postrzegania przez Polaków miejsca, w którym żyją, naszej wyobrażonej geografii, czyli tego, gdzie mentalnie według Polaków leży Polska. Czy przesuwa się na zachód? Jak zmienia się nasze postrzeganie samych siebie w kontekście sąsiadów? Materiałem do badań jest dla Przemysława Czaplińskiego literatura polska ostatniego trzydziestolecia: Dukaj, Tokarczuk, Hugo-Bader, Kapuściński, Masłowska, Pilch, Szczygieł, Wilk czy Zagajewski. Czapliński dowodzi, że nasza wyobrażona geografia ma charakter wyspowy i nie ma w niej jednolitej wizji całości, a niektóre zaskakujące tezy autora prowokują do polemiki. Książka Czaplińskiego jest doskonałym, chwytającym ciężar chwili i momentu dziejowego opracowaniem o fundamentalnym znaczeniu. - Edwin Bendyk, "Polityka"