Literatura
Patricia Highsmith
Zbiór siedemnastu opowiadań, w których autorka, mistrzyni obserwacji, burzy konwencjonalne opinie o słabej kobiecie. Ironizując, z lekkim dystansem, nie boi się powiedzieć wprost tego, na co innym brakuje odwagi w czasach politycznej poprawności: kobieta potrafi być potworem, sadystką, cyniczną intrygantką, a wszystko po to, by... pełnić rolę przypisaną jej w świecie rządzonym przez mężczyzn. Bo też ogólny wydźwięk tych opowiadań to gorzka, choć niepozbawiona elementów humorystycznych, ocena obu płci. Nigdzie w twórczości Patricii Highsmith nie występują bardziej zjadliwie prześmiewcze szkice postaci niż te, które znalazły się w opowiadaniach tego tomu. Jeszcze raz znalazła potwierdzenie opinia Grahama Greena o kunszcie Highsmith to poetka zrozumienia. Patricia Highsmith jest często nazywana autorką kryminałów, co brzmi trochę tak, jakby Picassa nazywać kreślarzem Cleveland Plain Dealer
Siedmiopiętrowa pagoda. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich
Praca zbiorowa
Kiedy ojczulek Tang opuszczał mieszkanie, jego żona karmiła akurat kury na podwórzu. Wyszedłszy przed bramę, natknął się na Ahu – sąsiada z pierwszego piętra, który jak zwykle majstrował coś przy swojej furgonetce. […] Na widok Tanga uśmiechnął się od ucha do ucha i zawołał: Drugi wujaszku! Choć właśnie tak nakazywały reguły starszeństwa, choć w przeszłości Ahu zwracał się już do niego w ten sposób, Tang wyraźnie przestraszył się tego okrzyku. […] Z początku sądził, że to zakłopotanie było powodem nietypowej dla Ahu grzeczności, […] ale kiedy w parę godzin później wrócił do mieszkania, zrozumiał jak bardzo się mylił. Któż by pomyślał, że pod jego nieobecność w domu zdarzy się taka tragedia? Siedmiopiętrowa pagoda – fragment opowiadania Samotna, stara pagoda – jedyna pozostałość po dawnych czasach, wypełniająca nieznośną ciszę melodyjnym dźwiękiem dzwonków – do czasu… Tajemnicze zgony gołębi w zasnutym smogiem Pekinie. Niezwykła przyjaźń starej śpiewaczki operowej i ubogiego chłopca, doniosła rola zupy z kiszonki na zachodniochińskiej wsi, codzienne bolączki nocnej zmiany komisariatu policji oraz rozwiązanie zagadki, jak też można zasłużyć sobie na przydomek „Zdechł Ptak”. Te i inne, niezwykle różnorodne wątki znajdziemy w niniejszym tomiku, zawierającym perełki spośród współczesnych opowiadań chińskich, stworzone przez czołowych pisarzy Kraju Środka. To niezwykła podróż przez różne zakątki Chin – nowoczesnych, a jednak wciąż tak tradycyjnych.
Kazimierz Korkozowicz
Akcja tej kryminalnej powieści toczy się we Francji, głównie w Paryżu, ale też w Neuilly oraz Pontoise, w kilkanaście lat po wojnie. Właśnie tam nasz rodak – Kamil Brańczyc przypadkowo spotkał monsieur Raoula Bonivarde’a, pułkownika francuskiego ruchu oporu Resistance, a swojego dowódcę w oddziale grupy wywiadowczej o krypt. Annabella. W czasie rozmowy poruszyli temat ich spalonej – w wyniku zdrady – akcji w Montfort, gdzie stracili pięciu swych towarzyszy broni, którzy zmarli w wyniku tortur. Szefem gestapo w Montfort był w tym czasie Alzatczyk, Walter Clestil. Pułkownik szukał go od tamtej pory, ale dopiero niedawno wpadł na jego ślad. Faszysta pod zmienionym nazwiskiem mieszkał w Paryżu. Bonivarde poprosił Brańczyca o pomoc w realizacji tej sprawy, na co ten chętnie się zgodził. Żyjąca w przepychu Alicja Lavery, żona Bena – prawnika, od dłuższego czasu była szantażowana przez nieznaną jej osobę, przez co straciła już fortunę. Swojemu zaborczemu mężowi nic o tym nie mówiła, gdyż szantaż dotyczył jej zdrady małżeńskiej. Sprawy tej domyślał się jednak jej lokaj Piotr Becher, nad wyraz wścibski typ. Ewa Fontenay była sekretarką Monda w jego agencji teatralnej. Starał się ją poderwać Filip Volbert przychodzący do jej szefa. Ewa mieszkała w Neuilly, wynajmując mieszkanie w domu emerytowanego profesora Tomasza Varese’a. Będąc w pracy, pod biurkiem Monda, sekretarka znalazła starą kopertę zaadresowaną: sturmfuhrer Clestil. Ben Lavery zaprosił – do swojej posiadłości w Pontoise – gości. I właśnie tam doszło do zamachu na życie panny Fontenay. Kto był sprawcą zamachu? Kto będzie zabity i przez kogo? Kto był szefem gestapo? Kto mu doniósł o akcji Resistance? Kto szantażował panią Lavery? Wiele pytań, wiele odpowiedzi. Dodam tylko, że śledztwo w sprawie zdarzenia w Pontoise prowadził komisarz Allenbeck z Paryża i komisarz Fournier z miejscowego komisariatu. Korkozowicz nieźle zakręcił ten kryminał. Podejrzany o coś jest prawie każdy. Prawie każdy też coś ukrywa. Tropy mylą się, przecinają, schodzą, rozchodzą; idą w tę i we w tę, do przodu i nazad, tam i z powrotem, w jedną i drugą stronę, a czasami dokoła. Niezły galimatias, prawdziwy węzeł gordyjski, a nawet puszka Pandory. A co z naszym rodakiem Brańczycem? O niego się nie martwcie, on nam wstydu nie przyniósł, a wręcz przeciwnie. [Robert Żebrowski, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem KAW (Warszawa 1975) w nakładzie 100 000 + 260 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 45. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Ajschylos
Siedmiu przeciw Tebom to utwór Ajschylosa, jednego z najwybitniejszych, obok Sofoklesa i Eurypidesa, tragików ateńskich. Powszechnie uważany za rzeczywistego twórcę tragedii greckiej. Dramat opisuje wyprawę siedmiu wodzów w obronie praw do tronu Polinika, który walczył ze swoim bratem Eteoklesem. Każdy z wodzów oblegał jedną z siedmiu bram Teb.
Ludvík Vaculík
Baśniowo-realistyczna opowieść o miłości syna do ojca i ojca do syna. Jedna z najważniejszych książek w historii literatury czeskiej! Lektura niełatwa, ale obowiązkowa.
Siekierezada albo Zima leśnych ludzi
Edward Stachura
"Siekierezada" to dzieło skupiające w sobie najlepsze cechy całego dorobku literackiego Edwarda Stachury. To opowieść o ciężkiej pracy przy wyrębie lasu, o przyjaźni, miłości i śmierci. Bohater "Siekierezady" Janek Pradera jest w zasadzie z tej samej gildii co jego poprzednik z "Całej jaskrawości" Edmunt Szerucki, wydaje się też podobny do narratora wczesnych opowiadań. Jest mianowicie wędrowcem. Podróżowanie Stachury stało się znakiem-symbolem dla jego czytelników. I podstawą późniejszego budowania mitu poety w drodze, poety bez ograniczeń, wolnego obywatela świata. Janek Pradera jest przeto człowiekiem wolnym, co nie znaczy, że ignorującym jakąkolwiek postać zakotwiczenia. Ma przecież damę swojego serca, Gałązkę Jabłoni, nie do końca zresztą wiadomo, czy postać realną, czy może raczej poetycki miraż. W każdym razie Gałązka Jabłoni jawi się czasem Praderze jedynym sensownym wektorem i punktem odniesienia, być może potencjalną przystanią i celem. Wędrowiec musi jednak za swoją wolność płacić. Jest wszak obcym dla innych, których w drodze spotyka, niełatwo mu znaleźć przyjaźń, niełatwo dzielić się swoją poetycką wrażliwością. Warto do "Siekierezady" powracać, bo niewiele jest w naszej literaturze książek, wydawałoby się, tak lekko napisanych i tak przejmujących zarazem. [Mirosław Pęczak, polityka.pl] Powieść najwyższych literackich lotów, a jednocześnie prosta i w tej prostocie piękna, urokliwa, kojąca. Świat wykreowany przez autora nie jest bajką - to okrutna, pełna cierpienia codzienność zawierająca tęsknotę za miłością, walkę o byt i alkoholowe kojenie ran. To proza za którą można pokochać Stachurę i wniknąć w jego odczuwanie na zawsze. [Łukasz, lubimyczytac.pl] Główny bohater "Siekierezady", Janek Pradera, uciekając od wspomnień i dotychczasowego życia, zatrudnia się przy wyrębie lasu gdzieś na Ziemiach Odzyskanych. Tam poznaje ludzi miejscowych, głównie przesiedleńców, zżywa się z nimi i żyje tak jak oni. Wywija razem z nimi siekierą, pije bimber i chodzi na zabawy. Ale choć to proste życie ma dla niego nieodparty urok, nie pozwala mu do końca uciec od dawnych problemów i tęsknoty. Silnym środkiem wyrazu użytym w "Siekierezadzie" jest język. Autor swobodnie żongluje słowami, interpunkcją, wielością epitetów. Bierze sobie jakąś myśl i obudowuje zręcznymi sformułowaniami. Akcji jako takiej nie ma tu dużo, ale narracja mknie szybko, narrator snuje liczne dygresje i zręcznie przeskakuje z tematu na temat. W warstwie językowej książka jest naprawdę niepowtarzalna. Książka daje też wiele okazji do uśmiechu i w toku lektury chciałoby się ją wręcz nazwać optymistyczną. Jednak im bardziej się zagłębiamy w treść, tym częściej ten optymizm jest przetykany uczuciami zgoła odmiennymi - nostalgią, smutkiem i jakimś nieokreślonym niepokojem. Choćby i dla tego przeplatania się uśmiechu i nostalgii warto "Siekierezadę" przeczytać. [stock, biblionetka.pl] Ależ to była przyjemność! Książka dla fanów pięknego języka i zwykłych historii, opowiedzianych w sposób niezwykły. Gałązka Jabłoni i ta mgła, ta mgła... Książka wyjątkowa, pełna miłości i strachu jednocześnie. Tak prawdziwa. Bardzo polecam. [Aniuta, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. FILM "SIEKIEREZADA" Książka została sfilmowana przez Witolda Leszczyńskiego. Premiera odbyła się w roku 1985. W filmie tym wystąpili m.in.: Edward Żentara, Ludwik Pak, Daniel Olbrychski, Franciszek Pieczka, Marta Żentara, Ludwik Benoit. Film został obsypany nagrodami: Złote Lwy Gdańskie 1986, Złote Grono, Łagów 1986, Nagroda Forum Młodego Kina, Berlin 1987. Kreujący główną rolę Edward Żentara został uhonorowany Złotym Ekranem (1986) oraz Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego (1987). TŁUMACZENIA "SIEKIEREZADY" Książka ta została przetłumaczona na bułgarski, czeski, hiszpański, słowacki i węgierski. WIKICYTATY Z "SIEKIEREZADY" https://pl.wikiquote.org/wiki/Siekierezada_albo_Zima_le%C5%9Bnych_ludzi Projekt okładki: Justyna Niedzińska.
Władysław Reymont
„Sielanka„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. „Jakiś ogromny chłop bez surduta, z czerwoną głową, tańczył na przodzie, porywając za sobą tłustą dziewczynę. Machał serwetą i schrypłym głosem, przytupując ogniście, ryczał: — Mazur, wszystkie pary, mazurr!… Rżał jak źrebiec i z pasją szaloną rzucał się po sali, przebiegał, bił obcasami w podłogę, zakręcał, przestawał, a co chwila wołał: — Z życiem, panowie! Z życiem! Rum, rum! Dyź! dyź! dyź! I znowu biegł, a za nim waliła ciżba ludzka, niby ogromna fala, przelewała się z końca w koniec sali, porwana muzyką, której szalony, pijacki rytm z dziką siłą porywał w wir, w zapamiętanie, w szał.” Fragment książki „Sielanka”
Maciej Szukiewicz
Sielanka Szli oparci o siebie ramieniem i twarzą -- -- Niepomni świata, ludzi, czasu i przestrzeni, Nie słyszeli, co świerki nad głową ich gwarzą, Nie widzieli, że słońce gór szczyty rumieni, Nie czuli, że chłód bagien, snując się już w lesie, Białą, wilgotną zmorą pada na pierś ziemi I że to mech puszysty pod ich stopą gnie się, Tłumiąc odgłosy kroków pieszczoty miękkiemi, I że oto na niebie, z wolna i nieśmiało, Noc błysnęła skrą złotą, drobniuchną i małą, I majestat swój mnożąc wciąż większym gwiazd rojem, Przestwory napełniła ciszą i spokojem. [...]Maciej SzukiewiczUr. 13 maja 1870 w Sztokholmie Zm. 28 września 1943 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Rymy i rytmy; Na głębiach. Poemat; Śnieg. Baśń ludowa; Z ziemi fiordów i fieldów. Luźne kartki z podróży Pisarz, tłumacz, krytyk teatralny, historyk literatury, historyk sztuki. Urodził się w Sztokholmie, dokąd wyemigrowali jego rodzice po upadku powstania styczniowego, w którym oboje brali udział. W 1872 r. rodzina osiadła w Krakowie, gdzie Maciej ukończył gimnazjum i debiutował jako poeta w czasopiśmie ,,Przyszłość" (1890). Następnie studiował w Pradze chemię technologiczną, by po trzech latach przenieść się na historię sztuki na wydziale filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Krakowie wszedł w środowisko cyganerii artystycznej i początkowo objął buławę po Tadeuszu Micińskim w rodzącym się środowisku Młodej Polski. Wysoko ceniono wówczas jego talent poetycki. W imieniu młodzieży akademickiej przemawiał podczas odsłonięcia pomnika Mickiewicza. W 1896 r. podjął korespondencję ze Stanisławem Przybyszewskim i przetłumaczył jeden z jego dramatów (Das grosse Glück, w tł. pol. Dla szczęścia). Wkrótce w środowisku krakowskiej bohemy został zdetronizowany przez Przybyszewskiego, sam zaś wybrał stabilizację życiową. Tłumaczył literaturę czeską. Publikował w wielu krakowskich czasopismach wiersze oraz szkice z zakresu historii sztuki. W 1899 r. podjął pracę w Muzeum Narodowym w Krakowie, gdzie został kustoszem, a w 1900 r. objął posadę w muzeum w Domu Jana Matejki w Krakowie (napisał następnie wiele prac i studiów poświęconych temu artyście).Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.