Literatura
Ken McClure
Jak wyjaśnić dziwne incydenty ze szczurami, które mają miejsce w pewnym szkockim miasteczku? Steven Dunbar, pracownik Inspektoratu Sci-Med próbuje ustalić, czy sąsiadujące ze sobą farmy w Blackbridge nie mają związku z tajemniczymi zgonami osób kąpiących się w kanale lub pogryzionych przez szczury. Pracy nie ułatwi mu fakt, że miasteczko jest podzielone na zwolenników i przeciwników kontrowersyjnych upraw GMO. Jeden fałszywy ruch i Dunbar sam może stać się ofiarą agresywnych szczurów wywołujących śmiertelne zakażenie. ,,Spisek" to drugi z thrillerów o śledztwach dra Dunbara, można go uznać za oddzielną historię lub czytać bez zachowania kolejności serii. Jeśli lubisz powieści z wątkami przestępstw medycznych i cenisz bohaterów, którzy poszukują prawdy bez względu na konsekwencje, oto lektura idealna dla ciebie.
Anna Parker
A gdyby tak władzę w kraju przejęli pisarze? Jak zmieniłaby się sytuacja autorów? Kto by zyskał, a kto stracił? Zuzanna od zawsze chciała pisać książki, poświęciła im większość życia. Marek jest wydawcą. Czy wspólna pasja ich połączy? Czy odnajdą swoje miejsce w nowej rzeczywistości? Anna Parker w przewrotny sposób ukazuje kulisy pracy wydawniczej lęki sfrustrowanych autorów i nadzieje na sukces.
Monika Hołyk-Arora
Przystojny mężczyzna, który korzystając z uroków życia, bawi się wykorzystując każdą nadarzającą się okazję, nie stroniąc przy tym od alkoholu i narkotyków... Tajemnicza nieznajoma, która wydaje się być uosobieniem kusicielek i egzotycznych famme fatale... Pewnego dnia losy tych dwojga krzyżują się w ciemnym zaułku Kuala Lumpur zmieniając nie tylko ich przeznaczenie, ale budząc również duchy przeszłości. Hathor, bogini miłości oraz Ah-Puch, zapomniany bóg śmierci za wszelką cenę próbują ingerować w coś, co wbrew pozorów łączy tą niezwykłą dwójkę ludzi. Jaki mają w tym cel? I dlaczego ktoś inny podgląda ich z daleka? Monika Hołyk-Arora Monika Hołyk-Arora posiada niesfornego psa i milion marzeń. Urodziła się w grudniu 1980 roku. Od wczesnego dzieciństwa kochała czytać książki i snuć swoje własne opowieści. Pochodzi z Lublina, gdzie skończyła Kulturoznawstwo na UMCS-ie. Pracując przez kilka lat jako pilot wycieczek, zadomowiła się m.in. w Turcji i Egipcie. Poznanie odmiennych kultur umożliwiło jej spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy i na nowo pobudziło marzenia o pisaniu. Książki odzwierciedlają jej charakter i pasje, dlatego też można w nich znaleźć: trzy krople miłości do podróży, cztery krople zamiłownia do słowa pisanego i jedną kropelkę zdrowego sarkazmu.
Spisek przeciwko Polsce, czyli źródło rozbioru Polski studia i szkice z ery Sasów i Stanisławów
Kazimierz Marian Morawski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Co znajdziemy w książce oprócz wstępu? Omówienie takich oto zagadnień i tematów: Sasi w ogólności, Mocny, Kobiety w życiu Mocnego, orszak Mocnego - loża okrągły stół królewski, dygnitarze niemieccy, królewskie wielkie plany. Permanentne niszczenie Polski i Polaków... Dalej zaś mamy: o intermedium polsko-francuskim, o sekretach królewskich, o alchemikach i filozofach, o wtajemniczeniu ostatniego polskiego króla, o źródle pierwszego rozbioru, o związku grabarzy zajętych mocno przy robocie rozbiorowej. I nieco też z dziejów magii i mistyki rokokowej, jak również i o wielkim mistrzu pierwszej wielkiej loży polskiej, a także o hrabim Cagliostro w Warszawie. Zapewniamy, że książka zasługuje na uwagę, a jej lektura będzie pasjonująca!
Aleksander Arct
Opowiadanie o powstaniu Szwajcarów przeciw władzy cesarskiej i wybiciu się na niepodległość. Główną rolę w niniejszej opowieści odgrywa sławny Wilhelm Tell. Szwajcar nie chciał ukłonić się przed symbolem władzy cesarskiej, za co został ukarany przez austriackiego starostę Hermanna Gesslera. Ten ostatni postawił na rynku w Altdorfie słup, na którym zatknął swój kapelusz. Mieszkańcy, przechodząc obok, mieli oddawać mu pokłon. Wilhelm Tell tego nie uczynił, więc pojmano go i sprowadzono przed oblicze starosty. Ten, słysząc o sławie kusznika, wymyślił próbę: Tell musiał zestrzelić z kuszy (inne wersje z łuku) jabłko ustawione na głowie swojego syna Waltera. Jeśliby chybił obu czekała śmierć. Z próby wyszedł zwycięsko, jednak spytany, w jakim celu w jego kołczanie znajdowały się dwa bełty odparł, iż gdyby pierwszym trafił syna - drugim zabiłby starostę. Za zamiar zabójstwa Geßlera Tella skazano na dożywocie w twierdzy Küssnacht. W trakcie transportu łodzią przez Urnersee uciekł. Wkrótce zabił Geßlera, dając tym samym znak do powstania, które doprowadziło do uwolnienia sprzysiężonych w Rütli kantonów spod władzy cesarskiej. Według tradycji zdarzenie to datowane jest na rok 1307. (Za Wikipedią).
E. Phillips Oppenheim
Czy warto narażać własną wolność, by chronić przypadkowo poznaną kobietę? Odpowiedź wydaje się prosta. Ale kiedy przeciwko logicznym argumentom staje kobiecy czar, wszystko się komplikuje. Jak bardzo? Poznaj historię Herberta Raysona, który pewnej nocy wraca do swojego mieszkania i zastaje w nim nieznajomą. Kobieta przeszukuje jego biurko, ale to dopiero początek serii tajemniczych zdarzeń. Autor "Spiskowców" w swoim kraju uważany jest za "księcia storytellingu". Nic dziwnego, bo jego książki czyta się na jednym oddechu. Wciągające historie, szybka akcja i zaskakujący finał to gwarancja dobrze spędzonego wieczoru. Idealny zamiennik dla oczu zmęczonych oglądaniem kolejnego serialu.
Spiskowcy. Romans z czasów drugiego cesarstwa
Gilbert Augustin-Thierry
Gilbert Augustin-Thierry (1840-1915) Zadebiutował powieścią historyczną. Jego kolejne prace, zwykle skupiają się na emocjonującychch intrygach i zajmują się siłami nadprzyrodzonymi. Chociaż nie osiągnął mistrzostwa E.T.A. Hoffmanna czy E.A. Poego. Jednak dla miłośników tego gatunku w literaturze utwory tego pisarza będą bez wątpienia interesujące. Z wprowadzenia autora: Kiedyś słyszałem opowieść pewnego starego prefekta policji cesarskiej: była nią właśnie romantyczna i tajemnicza historia, którą spisuję. Ośmielam się korzystać z jego opowiadania, starannie wszakże zmieniając nazwiska osób, które występowały w tej aż nadto prawdziwej powieści. Książka, którą dziś podaję czytelnikom, jest pierwszą z szeregu studiów historycznych, w jakich pragnąłbym odmalować ludzi i opowiedzieć ich czyny z czasów drugiego cesarstwa. Być może tego się obawiam niektórzy spośród moich czytelników, z liczby wiedzących, jak czytać, poznają bohaterkę Savelli, księcia de Carpegna, hrabiego Besnarda, a szczególniej tę postać zagadkową ministra stanu... Ale zapomnienie, ten prawdziwy i wspólny całun dla nas wszystkich, od tak dawna pamięć ich okrywa! Nie istnieją już ani dla miłości, ani dla nienawiści: śmierć więc, która jest ich władczynią, może, bez żadnej dla nich szkody, oddać ich na chwilę życiu! Zresztą, sądzę, że romans historyczny ma prawo wywoływać z cieniów przeszłości postacie, które na zawsze weszły do krainy dziejów wywoływać po to, ażeby okazać bolesny obraz drugiego cesarstwa.
Paweł Reising
Wspomnienia Johna Benetta-Książczyka - pilota Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a po zakończeniu wojny czynnego oficera Królewskich Sił Powietrznych RAF. Poznajemy dzieciństwo bohatera, szkołę lotniczą, epopeję wojny 1939 roku, ucieczkę przez granicę i ścieżkę szczurów prowadzącą do jednostek tworzonych przez Sikorskiego na Zachodzie. Nowa szkoła lotnicza i nowe przyjaźnie .Walki i wypadki lotnicze, fascynacje i miłości. Dzięki małżeństwu z Angielką polski pilot mógł pozostać na Wyspach Brytyjskich, w przeciwieństwie do tysięcy polskich żołnierzy, których lewicowy rząd Bevina nie chciał widzieć nawet w koloniach Korony. Zaproponowano mu kontynuowanie kariery wojskowej w służbie brytyjskiego króla. Ponieważ Polacy przestali być mile widziani w Albionie, nazwisko Książczyk było niemożliwe do wymówienia dla tubylców , swojski Jan Książczyk musiał zmienić się w Johna Benetta, mile brzmiącego w angielskich uszach. Oddajemy do rąk Czytelnika wspomnienia 101-letniego weterana, oddając hołd jego odwadze, uporowi i konsekwencji. "Próbuję odpalić silnik raz, drugi, trzeci, lecz śmigło ani drgnie. Spitfire traci prędkość i zaczyna spadać. Spoglądam na wysokościomierz wskazuje 12 tysięcy stóp, czyli prawie 4 tysiące metrów. Zagłębiam się znów w czarnej chmurze. Jeszcze raz próbuję odpalić silnik i nic, zupełnie nic, więc już wiem, że muszę przymusowo lądować! Zgodnie z instrukcją wyłączam iskrownik. Aby utrzymać prędkość i nie wpaść w korkociąg, szybuję w dół, lecz mimo to samolot szybko traci wysokość. Gdy wreszcie znalazłem się pod chmurami patrzę, poniżej rozpościera się pagórkowaty, miejscami zalesiony teren. W przeważającej części pokryty polami, lecz one zasłane są licznymi szarymi, granitowymi głazami. Wiem, że jest już za nisko na skok ze spadochronem "