Literatura

17889
Wird geladen...
E-BOOK

Straszliwe zdarzenie

Maurice Leblanc

Koleje losu ludzi w obliczu doniosłych, zmieniających bieg historii wydarzeń, często ulegają sile wyobraźni ich badaczy. Prawda czeka cierpliwie na swój triumf, schowana między licznymi plotkami i legendami, które wyrosły wokół niej. W przypadku dramatu rozegranego 4 marca, decydujące znaczenie będą miały słowa Szymona Dubosc - bohatera nie do końca z przypadku, a z pewnością odznaczającego się odwagą i pomysłowością. Chęć poznania szczegółów tego wyjątkowego dnia, może jednak naruszyć jego prywatność.

17890
Wird geladen...
E-BOOK

Straszliwe zdarzenie. Powieść

Maurice Leblanc

Straszliwy kataklizm z dnia 4 marca, którego skutki bardziej jeszcze niż wojna wpłynęły na ukształtowanie się stosunków dwóch wielkich państw zachodnich, wywołuje już od lat pięćdziesięciu bujny rozkwit wspomnień, pamiętników, studiów, relacyj źródłowych i opowiadań fantastycznych. Świadkowie opowiedzieli swe wrażenia. Dzienniki powydawały zbiory artykułów. Uczeni opracowali poważne i fachowe dzieła. Powieściopisarze napisali ciekawe dramaty i romanse. Poeci rymami opiewali wiekopomne zdarzenie. Do pełnego obrazu tego przełomu brakło świadectwa najważniejszego: słowa Szymona Dubosc. Jedynie z opowiadań reporterskich, częstokroć niedokładnych lub fantastycznych, znało się rolę bohatera, którego najpierw przypadek, potem niesłychana odwaga i entuzjastyczna przedsiębiorczość rzuciły w samo serce kotłujących się wypadków. Dzisiaj, gdy narody zgrupowały się dookoła posągu, wzniesionego na arenie, gdzie walczył bohater, koniecznym jest do wieńców legend dorzucić snop prawdy. Zapewne, może niejednemu się zdaje, że prawda ta dotyka zbyt blisko prywatnego życia człowieka – ale czyż fakt ten jest powodem do jej ukrywania? Szymon Dubosc należy dziś już bowiem do historii.

17891
Wird geladen...
E-BOOK

Straszliwy hotel

Edgar Wallace

Anglia początku XX wieku. Z zakładu psychiatrycznego ucieka słynny złodziej, a przy tym jeden z najniebezpieczniejszych morderców. Po pierwsze szuka zemsty za zdradę, po drugie potrzebuje pieniędzy... Ogromne dwudziestocylindrowe samochody, kluby, łajdacy, złodzieje, mordercy. A po drugiej stronie wspaniały Scotland Yard i genialny detektyw. No i jest także piękna dziewczyna... Nie ma to jak klasyka kryminału! Artur Conan Doyle tak opisał książki Wallace'a - "dla tych , dla których powieść kryminalna jest wytchnieniem, książki E. Wallace'a będą rozkoszą i przyjemnością, jakie rzadko gdzie znajdą".

17892
Wird geladen...
E-BOOK

Straszne Bliźniaki. Reminiscencje

Józef Musiol

W 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej Józef Musioł w zadumie sięga do wydarzeń sprzed lat. Straszne bliźniaki" to zbiór czterech szkiców, które w różnej formie podejmują temat okrucieństwa wojny i rozrachunków z pamięcią, której nie sposób wymazać. Autor urodzony w 1933 roku jest z wykształcenia doktorem nauk prawnych. Pracował jako sędzia Sądu Najwyższego, a także jako nauczyciel. W latach 60. z ramienia Stronnictwa Demokratycznego pełnił funkcję radnego w Rybniku.

17893
Wird geladen...
E-BOOK

Straszny dziadunio

Maria Rodziewiczówna

Petersburg, koniec XIX wieku. Polikarp Białopiotrowicz jest właścicielem rozległego majątku Tepeniec w powiecie mozyrskim i osobą niezwykle majętną. Stroni od ludzi. Obaj jego synowie już nie żyją. Straszny dziadunio ma dwóch wnuków: Alberta, zwanego Wojcieszkiem i Hieronima, zwanego Ruciem. Pierwszy z nich prowadzi w Petersburgu rozrzutne życie za pieniądze dziadka. Drugi studiuje na petersburskiej politechnice. Obaj są szpiegowani przez służących Polikarpa Białopiotrowicza, który otrzymuje regularne sprawozdania z tego, co robią wnuki. Niepewny charakteru swoich spadkobierców dziadek poddaje ich najrozmaitszym próbom. Bezwzględne eksperymenty niemal doprowadzają do śmierci Hieronima...

17894
Wird geladen...
E-BOOK

Straszny dziadunio

Maria Rodziewiczówna

Jedna z pierwszych powieści Marii Rodziewiczówny, opublikowana w 1887 roku, miała potem co najmniej kilkanaście wydań. Tytułowy straszny dziadunio Polikarp Białopiotrowicz jest właścicielem rozległego majątku Tepeniec w powiecie mozyrskim, osobą majętną i stroniącą od ludzi. Obaj jego synowie już nie żyją. Ma dwóch wnuków: Alberta, zwanego Wojcieszkiem i Hieronima, zwanego Ruciem. Pierwszy z nich prowadzi w Petersburgu rozrzutne życie za pieniądze dziadka, gardzi każdą pracą, a drugi studiuje na politechnice w tym mieście. Obaj są szpiegowani przez służących Polikarpa Białopiotrowicza, który otrzymuje regularne sprawozdania z tego, co wnuki robią.

17895
Wird geladen...
E-BOOK

Straszny dziadunio

Maria Rodziewiczówna

Strasz­ny dzia­du­nio I. Del­fin -- Hie­ro­nim, sły­szysz? Wsta­waj! A to sen do po­zaz­drosz­cze­nia! Hie­ro­nim, Ru­cio, to ja -- Żab­ba! -- To mi do­pie­ro no­wi­na! -- od­parł spod bur­ki stłu­mio­ny, za­spa­ny głos. -- A cze­go tam chcesz? Pa­li się? -- Wstań, to zo­ba­czysz. -- Ale kie­dy ja nie chcę ani wsta­wać, ani pa­trzeć. -- Ano, to się uto­pisz. -- Coo? Spod bur­ki wyj­rza­ła na świat roz­czo­chra­na, pło­wa czu­pry­na, po­tem rę­ka, po­tem sen­na twarz mło­de­go czło­wie­ka. Ziew­nął prze­cią­gle, pię­ścia­mi prze­tarł oczy i spoj­rzał. -- Bo­go­wie Olim­pu i Wal­hal­li! Co to, po­top? [...]Maria RodziewiczównaUr. 30 stycznia lub 3 lutego 1864 na Grodzieńszczyźnie Zm. 16 listopada 1944 na folwarku Leonów k. Żelaznej pod Skierniewicami Najważniejsze dzieła: Straszny dziadunio (1887), Pożary i zgliszcza (1888), Dewajtis (1889), Między ustami a brzegiem pucharu (1889), Szary proch (1889), Hrywda (1892), Anima vilis (1893), Macierz (1903), Wrzos (1903), Czahary (1905), Joan. VIII 1-12 (1906), Byli i będą (1908), Lato leśnych ludzi (1920) Autorka powieści popularnych, przekładanych na wiele języków europejskich (Dewajtis było tłumaczone na niemiecki, angielski, francuski, węgierski, litewski, serbski, czeski i słowacki). Umysłowość i system wartości pisarki został ukształtowany przez osobiste doświadczenie przemocy władz zaborczych (jej rodzice zostali skazani na zesłanie i konfiskatę majątku za pomoc powstańcom) oraz kilka lat nauki na pensji niepokalanek w Jazłowcu. Po śmierci ojca, od 1881 r. zarządzała majątkiem ziemskim Hruszowa na Polesiu (w 1887 została formalnie jego właścicielką) i zajmowała się pisarstwem; zmieniła też swój wygląd, obcinając krótko włosy oraz przywdziewając strój na poły męski. Już jako młoda dziewczyna deklarowała, że nie wyjdzie za mąż. Przez ponad pół wieku prowadziła gospodarstwo, w którym początkowo mieszkała ze swoją babką, matką i siostrą Celiną, po ich śmierci w latach 90. z Heleną Weychertówną, a następnie od 1919 r. niemal do końca życia z o 11 lat młodszą Jadwigą Skirmunttówną, z którą, według słów tej ostatniej łączyło ją ,,powinowactwo z wyboru" (Wahlverwandtschaft, termin wzięty z tytułu powieści Goethego). Jadwiga zajmowała się domem, Maria interesami, na zimowe miesiące wyjeżdżała pisarka do Warszawy, gdzie wraz z Heleną kupiły wspólnie mieszkanie na Brackiej, a także niewielki majątek podwarszawski w Falenicy, nazwany przez nie Wyraj. Działała w organizacjach ziemianek (od 1907 r. redagowała też pismo ,,Ziemianka"), pracując na rzecz polepszenia sytuacji bytowej, oświaty i świadomości narodowej ludu. W czasie I wojny światowej i wojny 1920 roku uczestniczyła w akcjach pomocy ofiarom działań wojennych, organizowaniu wyżywienia dla ludności cywilnej itp. W okresie międzywojennym lansowana przez prasę endecką. Po wybuchu II wojny światowej w 1939 roku jej majątek został przejęty przez lokalny komitet ludowy, a Rodziewiczówna wraz ze swą towarzyszką przedostały się przez zieloną granicę do Łodzi, a następnie do Warszawy. Zmarła tuż po klęsce powstania warszawskiego, które przebyła w mieście, otoczona opieką powstańców. Pierwsze próby prozatorskie Rodziewiczówny powstały już pensji; zaczęła publikować pod pseudonimem Maro, stanowiącym skrót pierwszych sylab imienia i nazwiska; drugi pseudonim, Žmogus, po lit. ,,człowiek" (szczególnie człowiek z ludu) można uznać za rodzaj deklaracji ideowej (kwestią dążeń narodowych Litwinów pisarka zajęła się w powieści Szary proch). Istotnym wkroczeniem Rodziewiczówny w dziedzinę literatury była publikacja w odcinkach powieści Straszny dziadunio (1886), a następnie przebojowa powieść Dewajtis (1889). Pod względem stylu pisarskiego Rodziewiczówna to epigonka pozytywizmu; poruszana przez nią tematyka ujmowana jest konwencjonalnie i okraszona łatwym sentymentalizmem. Najczęściej poruszana problematyka w jej powieściach to: bezwzględnie pozytywnie wartościowany patriotyzm, kult pracy fizycznej, walka o zachowanie polskiego stanu posiadania na tzw. kresach wschodnich oraz na ziemiach zachodnich (Poznańskie), religijność katolicka, przywiązanie do ojczystej przyrody. Na tym tle ciekawszym rysem jest kreowanie postaci silnych, przedsiębiorczych kobiet wyznaczających sobie cele życiowe i realizujących je niezłomnie (por. np. Czahary). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

17896
Wird geladen...
E-BOOK

Straszny Dziadunio

Maria Rodziewiczówna

Polikarp Białopiotrowicz jest majętnym właścicielem majątku na Polesiu. Z natury stroni od ludzi, za to po śmierci synów czuje się odpowiedzialny za dwóch wnuków: Alberta zwanego Wojcieszkiem i Hieronima zwanego Ruciem. Pierwszy z nich prowadzi hulaszczy tryb życia i gardzi każdą pracą. Drugi natomiast jest prawym studentem politechniki. Tytułowy straszny dziadunio próbuje kontrolować życie młodzieńców, szpiegując ich i wystawiając na liczne próby. Konsekwencje zachowania dziadka mogą okazać się tragiczne, a życie Rucia zagrożone. Czy istnieje szansa, by relacja wnuków z Polikarpem mogła się naprawić? Straszny dziadunio" to jedna z pierwszych powieści autorstwa Marii Rodziewiczówny, która w 1887 roku zdobyła nagrodę w konkursie tygodnika Świt".