Literatura
Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel
Jacek Dehnel, Wisława Szymborska
Wybór ponadczasowy Czyta wszystko. Od Gimnastyki dla kobiet w czasie ciąży i połogu przez leksykony produktów spożywczych po Historię Bliskiego Wschodu w starożytności. O przeczytanych dziełach rozprawia w felietonach przez lata publikowanych na łamach prasy. Dowcipne, innym razem błyskotliwie złośliwe teksty w połączeniu ze słynnymi wyklejankami są intrygującym portretem Szymborskiej. W jej wyborach lekturowych odbija się świat i zmiana, jaka zachodzi w niej samej. W latach 70. jeszcze z lekkim sceptycyzmem prosi czytelnika, by nie zaliczał jej do wojujących feministek. W 90. już z wyraźnym zadowoleniem zauważa, że feminizm jest na czasie. Z pełnym rozmysłem nazywa piekłem kobiet dwór Ludwika XIV. Innym razem żałuje, że w języku zanikły feminatywy i czeka na kogoś, kogo uściska za nazwanie jej panią redaktorką. Autorski wybór Jacka Dehnela uwydatnia ponadczasowość Lektur nadobowiązkowych Wisławy Szymborskiej, wciąż uderzająco aktualnych. Oto miałem wyciąć z całej Szymborskiej takie kawałki, które, zebrane do kupy, pozwolą stworzyć jej portret w pomniejszeniu: strzępki o wspólnej objętości ćwiartki mają oddać całość. Z podobizną to niemożliwe: jeśli z dwudziestu palców u rąk weźmiemy pięć, z zębów osiem, z dwojga oczu i dwojga uszu do wyboru jedną sztukę tego lub owego, powstać musi potwór. Z tekstami to na szczęście nieco łatwiejsze, ale i tak ryzyko wykrzywienia noblistki jest znaczne. () W tym sensie mój wybór będzie na szczęście zawsze nadobowiązkowy. Jacek Dehnel Wisława Szymborska poetka, felietonistka, krytyczka literacka. Laureatka Literackiej Nagrody Nobla (1996). Jej wiersze przetłumaczono na ponad czterdzieści języków. Jacek Dehnel - pisarz, tłumacz i malarz. Autor książek poetyckich, powieści i opowiadań. Laureat Paszportu Polityki (2006), finalista Nagrody Angelus i Nagrody Literackiej Nike.
Tomasz Stawiszyński
90 lekcji krytycznego myślenia, które czerpią z codzienności Dlaczego tak fascynują nas Niezidentyfikowane Obiekty Latające i teorie spiskowe? Skąd rosnąca popularność charyzmatycznych wizjonerów i szarlatanów? Czy w imię słusznych idei wolno usprawiedliwiać przemoc? Co Indiana Jones mówi o potrzebie wtajemniczenia a Terminator o realnych i fikcyjnych zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją? Najnowsza książka Tomasza Stawiszyńskiego filozofa i eseisty, autora m.in. Ucieczki od bezradności, Reguł na czas chaosu i Powrotu fatum to wybór 90 najciekawszych felietonów, które przez kilka ostatnich lat ukazywały się na łamach Tygodnika Powszechnego.Zbiór wieńczy niepublikowany wcześniej esej Ćwiczenia z dysonansu. Przyczynkiem do refleksji są tu nie tylko mądre księgi i sprawy światowej wagi, ale też rzeczy z pozoru błahe, rzadko trafiające na pierwsze strony gazet. Autor nie przepuszcza żadnej okazji, by postawić pytania o ludzką kondycję, przyszłość naszej cywilizacji czy granice poznania. W świecie, który dąży do niwelowania dysonansu, przypomina nam, że nie wszystko jest tak oczywiste, jak sugerują algorytmy mediów społecznościowych, prasowe nagłówki i plemienne narracje. I że narzędziem, które pomoże nam ustrzec się uproszczeń, może być właśnie filozofia.
Tomasz Stawiszyński
90 lekcji krytycznego myślenia, które czerpią z codzienności Dlaczego tak fascynują nas Niezidentyfikowane Obiekty Latające i teorie spiskowe? Skąd rosnąca popularność charyzmatycznych wizjonerów i szarlatanów? Czy w imię słusznych idei wolno usprawiedliwiać przemoc? Co Indiana Jones mówi o potrzebie wtajemniczenia a Terminator o realnych i fikcyjnych zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją? Najnowsza książka Tomasza Stawiszyńskiego filozofa i eseisty, autora m.in. Ucieczki od bezradności, Reguł na czas chaosu i Powrotu fatum to wybór 90 najciekawszych felietonów, które przez kilka ostatnich lat ukazywały się na łamach Tygodnika Powszechnego.Zbiór wieńczy niepublikowany wcześniej esej Ćwiczenia z dysonansu. Przyczynkiem do refleksji są tu nie tylko mądre księgi i sprawy światowej wagi, ale też rzeczy z pozoru błahe, rzadko trafiające na pierwsze strony gazet. Autor nie przepuszcza żadnej okazji, by postawić pytania o ludzką kondycję, przyszłość naszej cywilizacji czy granice poznania. W świecie, który dąży do niwelowania dysonansu, przypomina nam, że nie wszystko jest tak oczywiste, jak sugerują algorytmy mediów społecznościowych, prasowe nagłówki i plemienne narracje. I że narzędziem, które pomoże nam ustrzec się uproszczeń, może być właśnie filozofia.
Ćwiczenia z wyobraźni teologicznej
Ryszard Koziołek
Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy wyruszyłem, aby uprawiać kłusownictwo na terytorium teologii. A może zawsze tam byłem, jak każdy, kto karmił się od dzieciństwa opowieściami biblijnymi, pieśniami, modlitwami, obrazami, a wszystkie one dotyczyły istot, które są zawsze. Są, bo są. Wyobrazić sobie po prostu nie mogłem ani [takiej istoty] początku, ani też jej końca. [] Należała do nas, a my do niej, ani my od niej, ani ona od nas nie mogła się odłączyć (wierzcie czy nie, ale to Maria Konopnicka w Naszej szkapie). Wobec przestrzeni, która nieuchronnie otwierała się tu przed umysłem, wyobraźnia stawała się niezbędna. A tę najlepiej pobudzała literatura. Podziwiana, a później studiowana i badana, okazywała się robić to samo, co umysł nastolatka rozczarowanego abstrakcją dogmatów i monotonią liturgii konkurować z teologią. To był przez wieki inspirujący spór, który przynosił owoce obu stronom. Ale na naszych oczach przechodzi właśnie do archiwum. Obawiam się, że bez heretyckiej mocy literatury, która przez wieki ożywiała przesłanie ewangeliczne, przyjdzie czas amnezji czy też erozji wyobraźni religijnej jak to nazywał Czesław Miłosz. Zebrane w tej książce eseje to efekt wieloletniej, osobistej spłaty długu, jaki moja wyobraźnia zaciągnęła w spekulującej teologicznie literaturze. Ale jest to również nostalgiczny protest przeciw wymieraniu języków Księgi, które przez wieki współtworzyły wielkie literackie dzieła. Autor W tomie zebrano rozproszone teksty znakomitego literaturoznawcy znane czytelnikom z jego wcześniejszych książek oraz łamów Tygodnika Powszechnego. Odczytane razem, układają się w hymn opiewający odwagę wyobraźni i wolność literatury, które są siłą napędową rozważań o ludzkim losie, moralności i miejscu, jakie zajmujemy wobec spraw codziennych i ostatecznych.
Ćwiczenie się w cnotach z miłości ku Maryi
Jakub Górka
Gdzie nierówność usposobień i charakteru, tam nie może być prawdziwej przyjaźni. Dobrze powiedział Arystoteles: ˝Miłość albo znajduje równych albo ich czyni˝. Między sprawiedliwym a grzesznikiem nie może być przyjaźni. Dlatego widzimy wieczną walkę między grodem Bożym a grodem tego świata, czyli między królestwem niebieskim a królestwem ciemności. Uznawały to ludy pogańskie w swych pojęciach dualistycznych o królestwie światłości i ciemności. Przewrotny Kain musi nienawidzić sprawiedliwego Abla, bo jego cnota gryzie i bodzie go, jest dlań wyrzutem; zły chciałby wszystkich uczynić złymi, by nie miał kto czynić mu choćby milczących wyrzutów. Miłość tylko między podobnymi do siebie powstać może, albo ich takimi uczyni. Dlatego św. Hieronim upomina, abyśmy usiłowali Maryję naśladować: ˝Wtedy pokaże się, że Ją prawdziwie miłujecie, gdy będziecie naśladowali Tę, którą wielbicie˝. Nie kocha dziecko matki swej, jeżeli od niej odbiega, nie idzie za jej przykładem i radą. Przewrotnych ludzi może łączyć chwilowo interes, korzyść osobista. Zbrodniarz zawiera częstokroć przyjaźń z występnym; ale to chwilowo trwa. Doświadczenie uczy aż nadto, że sojusze złych zrywają się szybko. Motyl fruwa z kwiatu na kwiat, nigdzie stale nie siądzie. Wykorzysta soki i dalej ulatuje.
Ćwiczenie się w cnotach z miłości ku Maryi
Jakub Górka
Gdzie nierówność usposobień i charakteru, tam nie może być prawdziwej przyjaźni. Dobrze powiedział Arystoteles: ˝Miłość albo znajduje równych albo ich czyni˝. Między sprawiedliwym a grzesznikiem nie może być przyjaźni. Dlatego widzimy wieczną walkę między grodem Bożym a grodem tego świata, czyli między królestwem niebieskim a królestwem ciemności. Uznawały to ludy pogańskie w swych pojęciach dualistycznych o królestwie światłości i ciemności. Przewrotny Kain musi nienawidzić sprawiedliwego Abla, bo jego cnota gryzie i bodzie go, jest dlań wyrzutem; zły chciałby wszystkich uczynić złymi, by nie miał kto czynić mu choćby milczących wyrzutów. Miłość tylko między podobnymi do siebie powstać może, albo ich takimi uczyni. Dlatego św. Hieronim upomina, abyśmy usiłowali Maryję naśladować: ˝Wtedy pokaże się, że Ją prawdziwie miłujecie, gdy będziecie naśladowali Tę, którą wielbicie˝. Nie kocha dziecko matki swej, jeżeli od niej odbiega, nie idzie za jej przykładem i radą. Przewrotnych ludzi może łączyć chwilowo interes, korzyść osobista. Zbrodniarz zawiera częstokroć przyjaźń z występnym; ale to chwilowo trwa. Doświadczenie uczy aż nadto, że sojusze złych zrywają się szybko. Motyl fruwa z kwiatu na kwiat, nigdzie stale nie siądzie. Wykorzysta soki i dalej ulatuje.
Damian Kowal
Czy można przyzwyczaić się do końca świata? Damian Kowal w swojej debiutanckiej powieści "Ćwirowidło" opisuje rzeczywistość, która przesunęła się o kilka klatek w stronę apokalipsy. Wrocław nie jest już częścią Polski, tylko wielokulturowego, otwartego na przybyszów z zewnątrz Śląska. Zmieniają się nazwy ulic, słyszane na nich języki, znikają zwierzęta, pojawiają się nowe rośliny. A przede wszystkim - brakuje wody. Podobno ktoś gdzieś widział wróbla. A przecież wyginęły. Zmianie nie ulegają kompleksy Daktarego - głównego bohatera, który słuchając japońskiego popu, przemierza miasto, z lękiem sprawdza stan konta, szuka zleceń, najważniejsze, że czynsz ma już zapłacony. "Ćwirowidło" to opowieść o końcu świata, jaki znaliśmy, katastrofie klimatycznej i moralnym niepokoju, który dopada w momencie, kiedy akurat jesteśmy bez pieniędzy, pracy i perspektyw. Książka Kowala jest trzymającą w napięciu historią o naturze, patodeweloperce, kompromisach, wyzysku w pracy i niepewności. Poznajemy świat, w którym najbardziej luksusowym towarem jest woda, a codzienność jest walką o byt, memami i fragmentami niedokończonych rozmów. A czasem atakiem wielkich, niebezpiecznych ptaków. To nie "Jurassic Park", to Dolny Śląsk za kilka lat. "XD" - jak mówią przyjaciele. Kowal w "Ćwirowidle" stawia pomnik nieśmiertelnej sile natury, eksplozji przyrody, miłości do ptaków i radości wbrew wszystkiemu. Political fiction, ale wcale nie do końca fiction, bo przecież w tym Wrocławiu rozpoznajemy znajome ścieżki i stare problemy. Prozatorski debiut Kowala to portret świata płonącego niemocą i rewolucją, folder zdjęć, screenów, linków, fragmentów konwersacji. A ostatnia kwestia brzmi: "Na pohybel wszystkim".
Jerzy Franczak
Bohaterem poprzedniej powieści Jerzego Franczaka, Nieludzkiej komedii, był niespełniony pisarz Emil Król. W Da capo obserwujemy losy jego brata. Kamil prowadzi stabilne życie: ma dobrą pracę w korporacji, żonę i małą córeczkę. Nikt nie wie, że niesie przez dorosłe życie bagaż traumatycznych doświadczeń: ojciec-tyran, szkolne prześladowania, erotyczne upokorzenia Przypadkowo poznana kobieta z przestępczego półświatka wywraca jego świat do góry nogami. Kamil porzuca rolę grzecznego syna, sumiennego pracownika, przykładnego męża i ojca. Wikłając się w namiętny i niebezpieczny romans, odkrywa swoje stłumione pragnienia, a zarazem musi stawić czoła demonom przeszłości. Jerzy Franczak (ur. 1978) prozaik, poeta, autor esejów i szkiców literaturoznawczych. Wydał zbiory opowiadań Trzy historye (HA!art, 2001), Szmermele (Nowy Wiek, 2004) i Algi, kalki, zębatki (Świat Przedstawiony, 2004), zbiór esejów Grawitacje (Rita Baum, 2007) oraz powieści Przymierzalnia (HA!art, 2008) i Nieludzka komedia (Wydawnictwo Literackie, 2009). Jest autorem dwóch rozpraw o literaturze nowoczesnej: Rzecz o nierzeczywistości (Universitas, 2002) i Poszukiwanie realności. Światopogląd polskiej prozy modernistycznej (Universitas, 2007). Współtwórca (wraz z Piotrem Kalińskim) książek artystycznych. Wykłada literaturę współczesną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Współpracuje z "Tygodnikiem Powszechnym". W TVP Kultura prowadzi program o nowościach wydawniczych "Czytelnia". Jego teksty były tłumaczone na język włoski, francuski, niemiecki, angielski i czeski.
Anna Jadowska
Gorące lato na wsi gdzieś na Dolnym Śląsku w latach osiemdziesiątych. Dwie siostry spotykają na rozgrzanej asfaltowej drodze obcego mężczyznę. Wysiada boso z białego samochodu, dziwnie się im przygląda. Kilka dni później w lesie zostaje znalezione ciało zamordowanej dziewczynki. Ale to nie historia kryminalna. Debiut książkowy znanej scenarzystki i reżyserki to powieść o dziewczęcym dojrzewaniu, na które pada cień podniecenia i strachu. Wiecznie zirytowana matka nie ma dla córek czasu, sąsiadki podsłuchiwane pod drzwiami kuchni opowiadają niepokojące historie, ojcowie każda z sióstr ma innego dawno zniknęli, a wszyscy mężczyźni, gdy przyjrzeć się im uważnie, są łapczywi i zdolni do przemocy. Dadzieja to także przejmujący portret siostrzanej więzi nierozerwalnej, choć szorstkiej, przepełnionej rywalizacją i krótkimi chwilami bliskości. To filmowa w swojej intensywności opowieść, pełna zmysłowych obrazów i zatrzymanych ujęć, w których z pozoru zwyczajne lato migocze jak oniryczna, niepokojąca projekcja dorastania.
Anna Jadowska
Gorące lato na wsi gdzieś na Dolnym Śląsku w latach osiemdziesiątych. Dwie siostry spotykają na rozgrzanej asfaltowej drodze obcego mężczyznę. Wysiada boso z białego samochodu, dziwnie się im przygląda. Kilka dni później w lesie zostaje znalezione ciało zamordowanej dziewczynki. Ale to nie historia kryminalna. Debiut książkowy znanej scenarzystki i reżyserki to powieść o dziewczęcym dojrzewaniu, na które pada cień podniecenia i strachu. Wiecznie zirytowana matka nie ma dla córek czasu, sąsiadki podsłuchiwane pod drzwiami kuchni opowiadają niepokojące historie, ojcowie każda z sióstr ma innego dawno zniknęli, a wszyscy mężczyźni, gdy przyjrzeć się im uważnie, są łapczywi i zdolni do przemocy. Dadzieja to także przejmujący portret siostrzanej więzi nierozerwalnej, choć szorstkiej, przepełnionej rywalizacją i krótkimi chwilami bliskości. To filmowa w swojej intensywności opowieść, pełna zmysłowych obrazów i zatrzymanych ujęć, w których z pozoru zwyczajne lato migocze jak oniryczna, niepokojąca projekcja dorastania.
Anna Jadowska
Gorące lato na wsi gdzieś na Dolnym Śląsku w latach osiemdziesiątych. Dwie siostry spotykają na rozgrzanej asfaltowej drodze obcego mężczyznę. Wysiada boso z białego samochodu, dziwnie się im przygląda. Kilka dni później w lesie zostaje znalezione ciało zamordowanej dziewczynki. Ale to nie historia kryminalna. Debiut książkowy znanej scenarzystki i reżyserki to powieść o dziewczęcym dojrzewaniu, na które pada cień podniecenia i strachu. Wiecznie zirytowana matka nie ma dla córek czasu, sąsiadki podsłuchiwane pod drzwiami kuchni opowiadają niepokojące historie, ojcowie każda z sióstr ma innego dawno zniknęli, a wszyscy mężczyźni, gdy przyjrzeć się im uważnie, są łapczywi i zdolni do przemocy. Dadzieja to także przejmujący portret siostrzanej więzi nierozerwalnej, choć szorstkiej, przepełnionej rywalizacją i krótkimi chwilami bliskości. To filmowa w swojej intensywności opowieść, pełna zmysłowych obrazów i zatrzymanych ujęć, w których z pozoru zwyczajne lato migocze jak oniryczna, niepokojąca projekcja dorastania.
Piotr Adamek
Czy pomyłka sprzedającego na jednym z portali aukcyjnych może okazać się początkiem wciągającej , ale i niebezpiecznej przygody? Przeciętny czterdziestolatek dokonuje zakupu repliki białej broni, która okazuje się być średniowiecznym oryginałem. Na pozór zwykły splot następujących potem zdarzeń prowadzi do uwikłania głównych bohaterów w przygodę, która może zmienić niektóre fakty historyczne. Nie tylko główni bohaterowie wciągnięci w rozwijający się wir zdarzeń za wszelką cenę chcą rozwikłać pojawiające się zagadki. Na odkryciu prawdy zależy również innym, przez co przygoda staję się coraz bardziej ryzykowna.
Piotr Adamek
Czy pomyłka sprzedającego na jednym z portali aukcyjnych może okazać się początkiem wciągającej , ale i niebezpiecznej przygody? Przeciętny czterdziestolatek dokonuje zakupu repliki białej broni, która okazuje się być średniowiecznym oryginałem. Na pozór zwykły splot następujących potem zdarzeń prowadzi do uwikłania głównych bohaterów w przygodę, która może zmienić niektóre fakty historyczne. Nie tylko główni bohaterowie wciągnięci w rozwijający się wir zdarzeń za wszelką cenę chcą rozwikłać pojawiające się zagadki. Na odkryciu prawdy zależy również innym, przez co przygoda staję się coraz bardziej ryzykowna.
Piotr Adamek
Czy pomyłka sprzedającego na jednym z portali aukcyjnych może okazać się początkiem wciągającej , ale i niebezpiecznej przygody? Przeciętny czterdziestolatek dokonuje zakupu repliki białej broni, która okazuje się być średniowiecznym oryginałem. Na pozór zwykły splot następujących potem zdarzeń prowadzi do uwikłania głównych bohaterów w przygodę, która może zmienić niektóre fakty historyczne. Nie tylko główni bohaterowie wciągnięci w rozwijający się wir zdarzeń za wszelką cenę chcą rozwikłać pojawiające się zagadki. Na odkryciu prawdy zależy również innym, przez co przygoda staję się coraz bardziej ryzykowna.