Literatura
Janusz Korczak
Janusz Korczak Dzieci ulicy ISBN 978-83-288-2368-6 I. Nabywca dzieci W pogodny dzień jesienny Alejami Ujazdowskimi w Warszawie sunęły tłumy ludzi. Spieszno było mieszkańcom miasta nacieszyć się ciepłem, słońcem i czystym powietrzem. Toż niezadługo trzeba się będzie ukryć w mieszkalnych klatkach, wśród murów, i czekać całe pół roku, nim spod grubej warstwy brudnego śniegu ukażą się kamienie, a nędzne miejskie drzewka pierwsze puszczą pędy wiosenne. Środkiem toczył... Janusz Korczak Ur. 22 lipca 1878 (1879) w Warszawie Zm. 7 sierpnia 1942 w Treblince Najważniejsze dzieła: Król Maciuś Pierwszy (1923), Bankructwo Małego Dżeka (1924), Kajtuś czarodziej (1934), Kiedy znów będę mały (1925), Senat szaleńców (1931), Jak kochać dziecko (1920), Prawo dziecka do szacunku (1929) Właśc. Henryk Goldszmit. Z wykształcenia i zawodu lekarz, zasłynął jako pedagog i psycholog dziecięcy, twórca niezwykle nowatorskiego systemu wychowawczego, opartego na zasadach demokracji, szczerości, szacunku oraz wszechstronnej aktywizacji społecznej dzieci (np. jego podopieczni redagowali samodzielnie czasopismo ,,Mały Przegląd"). Współtwórca i kierownik żydowskiego Domu Sierot w Warszawie (1912-1942) oraz sierocińca dla dzieci polskich Nasz Dom (1919-1936) mieszczącego się na Bielanach w Warszawie. Wykładowca Instytutu Pedagogiki Specjalnej oraz Wolnej Wszechnicy Polskiej. Zajmował się publicystyką, współpracując m.in. z czasopismami ,,W słońcu" i ,,Szkoła Specjalna" oraz Polskim Radiem, w którym wygłaszał popularne pogadanki radiowe opublikowane następnie pt. Pedagogika żartobliwa. W 1942 w getcie warszawskim, pełniąc nieprzerwanie funkcję pediatry i opiekuna sierot, pisał Pamiętnik (wyd. po wojnie w Wyborze pism). Zginął w hitlerowskim obozie zagłady w Treblince wraz z wychowankami swojego zakładu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Janusz Korczak
Dzieci ulicy to debiut powieściowy Janusza Korczaka. Pierwotnie tekst publikowany był w odcinkach na łamach prasy. Bohaterami opowieści są zostawione samym sobie warszawskie dzieci. Wraz z narratorem śledzimy ich losy, wędrując po XIX-wiecznej Warszawie. Głód, przemoc, alkohol i społeczna obojętność to nieustanni towarzysze tej podróży. Zestawienie dziecięcego świata przeżyć i marzeń z tragicznymi realiami stanowi niezwykły opis rzeczywistości schyłku wieku.
Janusz Korczak
“Dzieci ulicy” to utwór Janusza Korczaka, polsko-żydowskiego lekarza, pedagoga, pisarza i publicysty, który był prekursorem działań na rzecz praw dziecka. Książka opowiada o dzieciach żyjących na warszawskiej ulicy i o ich drodze życiowej. Eksplorują nadwiślańskie brzegi, kryminalne dzielnice Pragi, pracują, bawią się i podejmują ważne wybory życiowe, które zdeżają się z bezwzględną rzeczywistoscią.
Krzysztof Macha
"Dzieci umierają rosnąc" to drugi wydany tomik poetycki Autora. Widać w nim fascynacje poety: Bukowskim, kobiecością, galopującą polską przemianą. I codzienne słowotwórcze poszukiwania dla celniejszego i lepszego opisania zmieniającego się, nielubianego, ale przecież tak kochanego hedonistycznego świata. Przez tomik, jak zawsze, autor prowadzi Czytelników zgodnie ze swoim mottem: powiem ci uwierz ty też jesteś takim hedonistycznym skurwysynkiem podajmy sobie ręce przekażmy znak pokoju Spis treści: dwa obrazki 4koty - ludzie 5dzień zielony 7ukłucie światła 8Drzwi w drzwi z Alicją 9ben 10Mind the gap! 13***alegoria kobiecości VI 14antymonogamika 15ulica staropogońska 16pocztówka z Florencji 17samotność fridy 18anatomia lekcji geometrii 19starość w wielkim mieście 20bułka z nienawiścią 21100 pieprzonych krawatów 22hotel chrystus 23strachy w lustrze 24motor życia 25kiedy umierają dzieci 26wspomnienia z tamtego okresu 28sen z cudbiorcami 30już tęsknota 31borek poszukiwany 32bezlotna wolność marzeń 34z pociągu do gdyni patrząc 36zza drugiej strony parasola 37płonące góry 38pocztówka z lanzarote 39powroty 40poranny wiersz o gonieniu króliczka 42miło szaleć w dobrą porę 43 Recenzja: Drzwi w drzwi z Alicją? Piękny tytuł, ale bolesny, jak rozmowa dwóch drogowskazów: każdy wskazuje kierunek drogi, ale żaden nie podąża w kierunku celu. I odwieczne pytanie: co się stało z naszą klasą pyta Adam w Tel Awiwie? Tęsknota za przeszłością, łamie nawet najtwardszych, może to zwykła chwila słabości, może po prostu chęć przeżycia jeszcze raz tego samego, choć tego nie można zrobić, ta woda już przepłynęła, ta rzeka już nie jest taka sama, a skoro podmiot liryczny jest skurwysynem, to matka natura jest suką. Przełamanie pewnych zachowań jest po prostu niemożliwe, ekstremalizacja sytuacji (więzienie) wywołuje prawie zawsze określoną reakcję. Znika marzenie, wspomnienie, czar zapisany w engramach, pozostaje rzeczywistość, która nigdy nie będzie zgodna ze światem wewnętrznym, a życiorys przypomina bohatera chandlerowskich kryminałów, z poplątanym życiorysem, niegodnym, nie dość że odgrzewanych, to jeszcze kiepsko, kotletów. A swoją drogą, nie trzeba chyba iść do więzienia, by jeszcze raz przeżyć moment, tamtego otwarcia oczu, spojrzenia, które potrafiło zaczarować i utrwalić się w pamięci dawno, dawno temu, w rzeczywistości racjonalnie niedostępnej, i może właśnie przez to tak bliskiej i czarodziejskiej. To rozumowanie można odwrócić: gdzie jest pryzmat, przez który patrzy druga strona? Te drzwi muszą się pozamykać. Z nich nie ma kto wyjść! Nikt nie może przez nie przejść! Jest wszakże moment zawieszenia: bo to jest tylko, nie dość że ta, to jeszcze re-Alicja. Czyżby wobec tego pojawiła się nadzieja?Ciekawe jest także odwrócenie stwierdzenia: otwarłem się. Przy normalnym odczytaniu konotuje się jedynie zwykłe stwierdzenie faktu. Przesuwając zaimek zwrotny przed czasownik, osiągamy pewien dramatyzm, graniczący prawie z desperacją, że może , bo może to równie dobrze brzmieć jak głęboka ironia. Ale ta desperacja tylko powiększa ból. Skurwysyństwo staje się wobec tego antidotum, fatalizm jest skutecznym placebo redukującym nasze żądania stawiane życiu. I zawsze najpiękniejsze są wspomnienia. Może naprawdę w życiu ważne są tylko chwile? Piotr Krzyżowski
Bogumiła Wróblewska
W książce zawarte jest sześć opowiadań dotyczących postaci dzieci zarówno ze Starego jak i z Nowego Testamentu. Narracja obejmuje relację z Pisma Świętego, jak i interpretację wydarzeń dokonaną przez autorkę. W przykładach biblijnych dzieci mogą rozpoznać samych siebie i spotkać się z Bogiem. Wybrano postacie dzieci i młodzieży, aby ich rówieśnicy – wiele, wiele wieków później mogli się z nimi utożsamić, postawić w ich sytuacji, a także zastanowić się, co wtedy i dziś jest wspólnego i jak budować przyjaźń z Bogiem. Tamte dzieci też miały swoje plany, marzenia, problemy, trudności, rodzinę i rówieśników. Pewnego dnia spotkały Boga. Jak to odmieniło ich życie? W jakich okolicznościach doszło do spotkania? Co się z nimi działo? Ktoś im towarzyszył, czy byli sami? Jaką można dać odpowiedź na obecność Boga w życiu? Książka jest doskonałą pomocą w pracy z dziećmi. Historie są wzbogacone o część przeznaczoną zarówno dla dzieci i rodziców – znajdują się tam przykładowe pytania, zadania i odniesienia do Pisma Świętego – tzw. Listy do rodzica. Oprócz pracy w domu może być wykorzystana na lekcjach religii bądź spotkaniach dla dzieci organizowanych przez wiele wspólnot działających w Kościele. Opowiadania mogą być doskonałą pomocą w wychowywaniu dziecka w świecie wartości chrześcijańskich. Pokazują w jaki sposób Biblia może być zrozumiała dla współczesnego dziecka. „Dzieci w Biblii” zainteresuje czytelników między 6 a 12 rokiem życia i ich rodziców.
Małgorzata Stasiak
Oto świat, gdzie nawet wierzby wiedzą więcej niż rodzina. Gdzie powrót do domu boli bardziej niż wyjazd. Kuba po latach emigracji wraca do Polic. Nie z tęsknoty, tylko z obowiązku - jego matka potrzebuje opieki. Karolina właśnie dowiedziała się, że jej mąż uciekł z towarem wartym kilkaset tysięcy. Życie zaczyna przypominać zły reality show. Ale gdzieś między kolejną diagnozą a szlabanem na emocje zaczyna się coś, czego żadne z nich nie planowało: uczucie. I właśnie wtedy wychodzi na jaw to, co miało nigdy nie wyjść. "Dzieci wierzby" to powieść o opiece, miłości, która się nie prosi, i prawdzie, która czekała za długo. Tu każdy ma korzenie, tylko nie każdy chce do nich wracać.
Dzieci wojny. Mali Polacy, którzy ocaleli
Odrobińska Monika
Dzieci inaczej przeżywają wojnę. Zwłaszcza jeśli są same. Oddzielone od rodzin, wywiezione do obozu, poddane eksperymentom. A nawet jeśli bliscy pozostali przy nich, pod ich opieką dzieci tak samo głodowały, chorowały i umierały. Uciekały na piechotę przez setki kilometrów. Były siłą wcielane do niemieckiej szkoły i odzierane z polskości. Hania straciła nogę i obarczona kalectwem musiała walczyć o przeżycie w Auschwitz, gdzie ten, kto nie pracował, trafiał do krematorium. Maszę polska niania ochrzciła Marysią i po śmierci rodziców wychowała jak swoje dziecko mimo grożącej jej za to śmierci. Jurek przeżył piekło na ziemi w obozie utworzonym specjalnie dla dzieci. Nikt go tam nie chronił jedynymi dorosłymi w okolicy byli jego oprawcy. Stefcia urodziła się w obozowym baraku. Po latach dają świadectwo prawdzie. W ich wspomnieniach splatają się dobro i zło czasów wojennej zawieruchy planowana zagłada narodu polskiego, okupiona męczeństwem tysięcy małych Polaków, oraz odwaga i przyzwoitość ludzi ryzykujących wszystko, żeby nieść pomoc. O nich, aniołach spotkanych na swojej drodze, dzieci wojny też nam przypominają. Nie chcą, by pamięć o nich zaginęła, bo jak mówi jedna z bohaterek: Prawdy nie można zakłamywać. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Guzel Jachina
Kroniki przesiedlenia niemieckich chłopów do Rosji opowiadały o dniach, kiedy na zaproszenie carycy Katarzyny pierwsi koloniści przybyli na statkach do Kronsztadu. Bach doczytał już do momentu, kiedy monarchini zjawia się osobiście na przystani, żeby powitać odważnych rodaków: Dzieci moje! woła gromko z tańczącego pod nią konia do zziębniętych w podróży przesiedleńców. Nowo pozyskani synowie i córki Rosji! Serdecznie przyjmujemy was pod nasze bezpieczne skrzydła i obiecujemy ochronę i rodzicielską opiekę! W zamian oczekujemy posłuszeństwa i gorliwości, przykładnej pracowitości, niestrudzonej służby nowej ojczyźnie! Kto zaś się z tym nie zgadza, niechaj zabiera się zaraz z powrotem! Czerstwi sercem i o słabych rękach nie są w państwie rosyjskim potrzebni!. Fragment książki Ostatnie zdania carycy miały stać się ponurą zapowiedzią dramatu, który rozegra się na tych ziemiach blisko dwa wieki później, gdy sztandar Cesarstwa zastąpi sierp i młot. Na zawieruchy dziejowe i zagładę kultury oraz tradycji Niemców Nadwołżańskich spojrzymy oczami Jakoba Iwanowicza Bacha, miejscowego nauczyciela, który w wyniku niezwykłych zbiegów okoliczności wiedzie niemal samotnicze życie w chutorze na drugim brzegu Wołgi. W tej przesiąkniętej realizmem magicznym i ludowymi podaniami opowieści o miłości i stracie, o życiu w cieniu wielkiej Historii, możemy odnaleźć wskazówkę, co jest najważniejsze ico pozwala przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. Jej autorka, Guzel Jachina, z pochodzenia Tatarka, kontynuuje tradycję literatury na pograniczu kultur, pielęgnowania lokalnych tożsamości i mikrohistorii. Wierzy w wartość ludzkiego życia i szczęścia w zderzeniu z imperializmem oraz wojną, przeciwko której nie wahała się zaprotestować.