Literatura

4193
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje lisowczyków. W czterech tomach: tom III

Maurycy Dzieduszycki, Wojciech Dębołęcki

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Dzieje lisowczyków. W czterech tomach. Lisowczycy, lisowczyki (początkowa nazwa straceńcy, również chorągiew elearska) formacja lekkiej jazdy polskiej o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego. Oparta na wzorach ustrojowych konfederacji wojskowych, sformowana została w 1614 roku pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego herbu Jeż. Zawiązki tej formacji powstały już jednak w czasie służby Lisowskiego u Dymitra II Samozwańca w latach 16071611. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 16091618. Od śmierci Lisowskiego w 1616 r. dowodzeni byli przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego. Od 1619 r. ich dowódcą był Walenty Rogowski[2]. W czasie wypraw moskiewskich przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Carstwa Rosyjskiego, rozbijając w grudniu 1617 r. pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Ich łupiestwo spowodowało m.in. obłożenie tej formacji klątwą, która jednak po pewnym czasie została zdjęta. Celem utworzenia oddziałów lisowczyków było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Werbowano ich, zapewniając im pełną swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Formacja była złożona z najemników różnej narodowości, głównie Polaków, Litwinów i Rusinów. Dowódców obierali sobie sami za pomocą głosowania. Podobnie jak cała jazda narodowego autoramentu, dzielili się na towarzyszy, pocztowych oraz czeladź ciurów, tworzących oddzielne chorągwie, które brały udział w manewrach, a czasami w boju (co było nowością w wojskach polskich). Pułk lisowczyków (zazwyczaj ponad 1000 ludzi) dzielił się na chorągwie, z czego dwie (czarna i czerwona) podlegały bezpośrednio dowódcy. Pułki dowodzone były przez pułkowników z pomocą oboźnego, sędziego i strażnika. Chorągwie prowadzone były przez rotmistrzów z pomocą porucznika i chorążego. Specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Poruszali się podobnie jak Tatarzy, komunikiem, tzn. nie mieli wozów, tylko po kilka koni do jazdy wierzchem, a wyposażenie i żywność przewozili na koniach jucznych. Specyficzny był sposób dosiadania przez nich koni stali w strzemionach, pochylając się nad koniem, aby maksymalnie mu ulżyć i wykorzystać jego możliwości (podobnie jeżdżą dzisiejsi dżokeje). Powodowało to również zwiększenie siły zamachu bronią sieczną lub obuchową (cios z przysiadu), ułatwiało obracanie się w celu wystrzelenia pocisku, jak również przesiadanie się na innego konia w biegu. Ich siodła były niewielkich rozmiarów. Charakteryzowali się błyskawicznym przemieszczaniem, wynikającym ze sposobu jazdy, stosowaniem podstępów i forteli wojennych, niezwykłą odwagą oraz straszliwym pustoszeniem i rabowaniem terenów, na których przebywali. Ich wyszkolenie jeździeckie i bojowe wzbudzało podziw cudzoziemców. Wyróżniali się dzielnością, ale także okrucieństwem i szczególnym zamiłowaniem do rabunku, który został na stałe przypisany do zasad działania tej formacji (np. mieli zwyczaj zabijać każdego napotkanego przechodnia, żeby nie pozostawiać świadków). Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana w szybkości jazda (pokonywali dziennie do 150 km). Ich uzbrojenie i ubiór były niemal całkowicie dowolne i zależne od stopnia zamożności konkretnego żołnierza. Nosili pełniące funkcję miękkiej zbroi pikowane żupany, baczmagi (skórzane buty), czapki typu kołpak i charakterystyczne obcisłe spodnie. Nie używali metalowych zbroi, niektórzy nosili misiurki lub kolety, korzystali też ze zdobycznych kałkanów. Uzbrojenie zaczepne składało się z szabli (obowiązkowo), łuku refleksyjnego chowanego w sajdaku (pokrowiec na łuk z kołczanem), ewentualnie krótkich pik lub rohatyn. Zamiennie z łukami czasami używano pistoletów, rusznic, arkebuzów lub bandoletów. Oficerowie posiadali dodatkowo nadziak bądź czekan i niekiedy koncerz lub pałasz troczony przy siodle, zazwyczaj pod lewym kolanem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy).

4194
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje lisowczyków. W czterech tomach: tom IV

Maurycy Dzieduszycki, Wojciech Dębołęcki

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Dzieje lisowczyków. W czterech tomach. Lisowczycy, lisowczyki (początkowa nazwa straceńcy, również chorągiew elearska) formacja lekkiej jazdy polskiej o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego. Oparta na wzorach ustrojowych konfederacji wojskowych, sformowana została w 1614 roku pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego herbu Jeż. Zawiązki tej formacji powstały już jednak w czasie służby Lisowskiego u Dymitra II Samozwańca w latach 16071611. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 16091618. Od śmierci Lisowskiego w 1616 r. dowodzeni byli przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego. Od 1619 r. ich dowódcą był Walenty Rogowski[2]. W czasie wypraw moskiewskich przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Carstwa Rosyjskiego, rozbijając w grudniu 1617 r. pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Ich łupiestwo spowodowało m.in. obłożenie tej formacji klątwą, która jednak po pewnym czasie została zdjęta. Celem utworzenia oddziałów lisowczyków było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Werbowano ich, zapewniając im pełną swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Formacja była złożona z najemników różnej narodowości, głównie Polaków, Litwinów i Rusinów. Dowódców obierali sobie sami za pomocą głosowania. Podobnie jak cała jazda narodowego autoramentu, dzielili się na towarzyszy, pocztowych oraz czeladź ciurów, tworzących oddzielne chorągwie, które brały udział w manewrach, a czasami w boju (co było nowością w wojskach polskich). Pułk lisowczyków (zazwyczaj ponad 1000 ludzi) dzielił się na chorągwie, z czego dwie (czarna i czerwona) podlegały bezpośrednio dowódcy. Pułki dowodzone były przez pułkowników z pomocą oboźnego, sędziego i strażnika. Chorągwie prowadzone były przez rotmistrzów z pomocą porucznika i chorążego. Specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Poruszali się podobnie jak Tatarzy, komunikiem, tzn. nie mieli wozów, tylko po kilka koni do jazdy wierzchem, a wyposażenie i żywność przewozili na koniach jucznych. Specyficzny był sposób dosiadania przez nich koni stali w strzemionach, pochylając się nad koniem, aby maksymalnie mu ulżyć i wykorzystać jego możliwości (podobnie jeżdżą dzisiejsi dżokeje). Powodowało to również zwiększenie siły zamachu bronią sieczną lub obuchową (cios z przysiadu), ułatwiało obracanie się w celu wystrzelenia pocisku, jak również przesiadanie się na innego konia w biegu. Ich siodła były niewielkich rozmiarów. Charakteryzowali się błyskawicznym przemieszczaniem, wynikającym ze sposobu jazdy, stosowaniem podstępów i forteli wojennych, niezwykłą odwagą oraz straszliwym pustoszeniem i rabowaniem terenów, na których przebywali. Ich wyszkolenie jeździeckie i bojowe wzbudzało podziw cudzoziemców. Wyróżniali się dzielnością, ale także okrucieństwem i szczególnym zamiłowaniem do rabunku, który został na stałe przypisany do zasad działania tej formacji (np. mieli zwyczaj zabijać każdego napotkanego przechodnia, żeby nie pozostawiać świadków). Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana w szybkości jazda (pokonywali dziennie do 150 km). Ich uzbrojenie i ubiór były niemal całkowicie dowolne i zależne od stopnia zamożności konkretnego żołnierza. Nosili pełniące funkcję miękkiej zbroi pikowane żupany, baczmagi (skórzane buty), czapki typu kołpak i charakterystyczne obcisłe spodnie. Nie używali metalowych zbroi, niektórzy nosili misiurki lub kolety, korzystali też ze zdobycznych kałkanów. Uzbrojenie zaczepne składało się z szabli (obowiązkowo), łuku refleksyjnego chowanego w sajdaku (pokrowiec na łuk z kołczanem), ewentualnie krótkich pik lub rohatyn. Zamiennie z łukami czasami używano pistoletów, rusznic, arkebuzów lub bandoletów. Oficerowie posiadali dodatkowo nadziak bądź czekan i niekiedy koncerz lub pałasz troczony przy siodle, zazwyczaj pod lewym kolanem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy).

4195
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje miłości

Mikołaj Skiba

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu. REPRINT. Jedni, chcąc ludzkość uszczęśliwić, przyznają jej prawo swobodnych stosunków płciowych, podając zarazem cały arsenał środków, zapobiegających zarażeniu i zapłodnieniu. Inni radzą dążyć do bezwzględnej czystości. Ostatecznie wszyscy kręcą się w zaczarowanym kole bez wyjścia, nie znajdując stanowczej rady. Przeważna ilość lekarzy i fizjologów, zabierających głos w tej nader trudnej do rozwiązania sprawie, za punkt wyjścia dla swoich wniosków i propozycji obiera prawa przyrody i, na nich się opierając, orzeka, jak człowiek ma urządzić swoje życie płciowe; stwarza mu etykę płciową, a po największej części błądzi, zapominając, że o ile pod każdym innym względem człowiek podlega takim samym prawom przyrody, jak i reszta zwierząt, to pod względem płciowym pod te równe prawa podporządkować się nie daje, a to z tego powodu, że przez kulturę tak się na tern polu fizjologicznie zmienił, spod równych praw przyrody wyzwolił i odszedł od nich. Związki płciowe u ludzi usprawiedliwia miłość nie zakochanie. Swobodne stosunki płciowe są przeciwne prawom przyrody. Popęd płciowy podstępem przyrody powstaje w miarę różnicowania się płci, by zmusić do zapłodnienia. Trzeba pamiętać o tej celowości nie poddawać się popędowi płciowemu, ale i nie potępiać go. Miłość trzeba poznać, bo jest inną niż zakochanie istnieje wiecznie.

4196
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje Orestesa, czyli Oresteja

Ajschylos

Oresteja trylogia starogreckich tragedii autorstwa Ajschylosa z V wieku p.n.e., opowiadająca o zamordowaniu Agamemnona przez Klitajmestrę, zamordowaniu Klitajmestry przez Orestesa, procesie Orestesa, końcu klątwy ciążącej na rodzie Atrydów polegającej na niekończącym się cyklu zabójstw wewnątrz rodziny, i ułagodzeniu Erynii. Jest to jedyny zachowany przykład trylogii teatralnej ze starożytnej Grecji. Oresteja zdobyła pierwszą nagrodę na Dionizjach w 458 r. p.n.e. Często uważana jest za najznakomitszy utwór Ajschylosa. Główny temat to kontrast między prywatną zemstą i zorganizowanym wymiarem sprawiedliwośc. Końcowym elementem Orestei był dramat satyrowy Proteusz, ale ocalały z niego tylko dwa wersy u Atenajosa. (za Wikipedią).

4197
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje rodu Krasuskich herbu Nowina z Piasków-Druszkowa w województwie krakowskim

Marek Tomasz Piekarczyk

Marek Tomasz Piekarczyk ur. 1957 w Krakowie, wnuk Zofii Friedleinowej z domu Krasuskiej, jest absolwentem II Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, inżynierem budownictwa lądowego i profesorem nauk technicznych. Od 40 lat pracuje jako nauczyciel akademicki na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej jako specjalista w zakresie konstrukcji metalowych. Jest autorem książek ze wspomnianego obszaru techniki. Z zamiłowania badacz współczesnych dziejów Polski. Nagrodzony medalem za współudział w tworzeniu kolekcji Muzeum Niepodległości w Warszawie. Niniejsza książka stanowi debiut autora w dziedzinie literatury historycznej. Przybliżanie dziejów rodu w szerokiej perspektywie historycznej to dzieło ważne i potrzebne nie tylko dla odtworzenia historii danej rodziny, ale również dla opisu dziejów Polski. Marek Piekarczyk opisał w swojej pracy dzieje rodu Krasuskich herbu Nowina z Piasków-Druszkowa w województwie krakowskim. Mimo że nie jest zawodowym historykiem, zgromadził sporo interesujących informacji, które warto przekazać czytelnikom […]. Jako szczególnie wartościowe należy uznać zgromadzone w trzech osobnych rozdziałach informacje o wybitnych członkach rodu. (z rec. dr hab. Rafała Łatki) Smutnym dziedzictwem czasów powojennych jest bardzo słaba na ogół znajomość dziejów ojczystych przez pokolenia wychowane w Polsce „ludowej” i w czasach tzw. transformacji ustrojowej. Autor przedstawił losy trzech pokoleń żołnierzy niepodległości wywodzących się z rodziny, w której zakorzeniona była idea suwerennej Polski. Czytelnik znajdzie w książce obfity materiał źródłowy, ikonograficzny i kartograficzny, ukazujący jednocześnie historię tzw. Państwa Piaski-Druszków sąsiadującego z Czchowem, położonego malowniczo na obu brzegach Dunajca połączonych promem, który niegdyś wchodził w skład majątku ziemskiego. Udając się na wycieczkę krajoznawczą w tamte okolice, książkę można wykorzystać jako gotowy przewodnik turystyczny.

4198
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje Rzeczypospolitej Polskiej do piętnastego wieku

Jędrzej Moraczewski

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Z przemowy: Składam tu początek dziejów ojczystych, które, jeśli się pokażą przydatnymi, a życia wystarczy, mogą być i dalej prowadzone. Jakkolwiek podaje wszystko, co tylko w źródłach znaleźć mogłem, przecież mała zrobiła się książka. Nie zakreśliłem sobie wcale jej objętości, ale rosła dowolnie według tego, jak przedmiot w moje pojęcie wpadał, a jak się przez wysłowienie odbijał. Ciągnąłem ma pracę przez lat kilka, nie tak dla mozolności, jak dlatego, że kronikarzy i dokumenta trzeba było ze stron rozmaitych sprowadzać, a nie chciałem nic pominąć, co obejrzeć należało. I jak widać z treści dzieła autor wywiązał się z nałożonego sobie zadania znakomicie. To, co oddał do rąk czytelników posiada niezaprzeczalną wartość. Książka ta z owego względu powinna znajdować się w bibliotece każdego, kto się pasjonuje naszymi dziejami ojczystymi i nie ulega głoszonej od lat propagandzie, niepodpartej żadnymi dowodami, że w najdawniejszych czasach naszych dziejów byliśmy nieokrzesanymi dzikusami. Nic bardziej kłamliwego!

4199
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje Śląska - na swojską nutę

Jan Kochańczyk

Czarna ziemia, pełna górniczych hałd i dymiących kominów. Takie jest stereotypowe widzenie Śląska. Owszem, są tu hałdy, są kominy, ale są także miejsca magiczne na ziemi – zielone lasy i parki; bogate pałace, wspaniałe kościoły – pery europejskiej architektury. Historię najbardziej wielokulturowego regionu w Europie kształtowały barwne postaci. Każdy z bohaterów książki zasługuje na scenariusz filmowy lub powieść przygodową. Księżna Agnieszka to najbardziej czarny charakter naszych dawnych dziejopisów, od Kadłubka poczynając. Czy słusznie? Święty Jacek spod Opola, bohater Cervantesa, wielbiony w wielu krajach Europy Zachodniej i Ameryki Łacińskiej. Godula. Niesamowita kariera, od nędzarza do milionera. Daisy z Pszczyny, uznawana niegdyś za najpiękniejszą kobietę świata, w której się kochali książęta i królowie… Stanisław Ligoń, gwiazda katowickiego radia i – osobisty wróg Hitlera! August Hlond spod Mysłowic, najuboższy biskup w Polsce, nawet wtedy, gdy był prymasem. Korfanty; Morcinek, a także gwiazdy światowej piłki – urodzeni na Śląsku Klose i Podolski. Fascynujące kariery! Wrocław i Katowice to europejskie stolice kultury. „Wrocław? Tak” – powiedzą w Warszawie – „ale Katowice?” W „Dziejach Śląska na swojska nutę” można znaleźć dowody na to, że liczni artyści ze stolicy Górnego Śląska osiągnęli rangę światową. Autor sięga po stary wzór „Śpiewów historycznych” Niemcewicza. Czy dawny wzór na bardziej nowoczesną nutę sprawdzi się w epoce Internetu? Oto jest pytanie.

4200
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje Tristana i Izoldy

Joseph Bédier

Tristan i Izolda to bohaterowie celtyckiej legendy związanej z opowieściami z cyklu arturiańskiego. Tristan jest siostrzeńcem i wasalem króla Kornwalii, Marka. Władca chce poślubić właścicielkę złotego włosa i wysyła na poszukiwania Tristana. Rycerz odnajduje Izoldę Złotowłosą i wyrusza z nią w podróż powrotną do Kornwalii. W czasie podróży główni bohaterowie wypijają przypadkowo napój miłosny, przygotowany przez matkę królewny dla niej i dla króla...