Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Grzesznik nawrócony /Bridgertonowie
Julia Quinn
Każdemu w życiu trafia się punkt zwrotny, nawet jeśli jest niepoprawnym uwodzicielem Dla Michaela Stirlinga, najbardziej osławionego londyńskiego hulaki, tym punktem była chwila, kiedy pierwszy raz jego oczy ujrzały Francescę Bridgerton. Po wieloletnim uganianiu się za kobietami i sprytnych uśmieszkach, jakim reagował na kobiety uganiające się za nim, po tym, jak pozwalał się złapać, ale nigdy nie angażował serca w związki, Michael rzucił jedno spojrzenie na Francescę Bridgerton i zakochał się tak gwałtownie i głęboko, że tylko cudem zachował równowagę. Jednak na jego nieszczęście Francesca miała być panną Bridgerton jeszcze tylko przez trzydzieści sześć godzin, gdyż poznali się na kolacji dla uczczenia jej ślubu z jego kuzynem, który miał wkrótce nastąpić. Jednak to przeszłość. . . Teraz Michael jest księciem, a Francesca jest wolna, tyle że wciąż uważa go jedynie za drogiego przyjaciela i powiernika. Michael nie śmie wyznać jej miłości, aż do pewnej niebezpiecznej nocy, kiedy Francesca niewinnie pada mu w ramiona, a namiętność okazuje się silniejsza, niż najgorszy możliwy sekret. . . Jeśli nigdy nie czytaliście romansów, zacznijcie od tego. Washington Post
Michał Bałucki
Grześ niepiśmienny Rozdział pierwszy. Kto był Grześ i co umiał Ojciec Grzesia nie był od tego, żeby jego chłopak umiał czytać i pisać i miał najszczersze chęci posyłać go do szkoły; ale zawsze się tak nieszczęśliwie składało, że nigdy na to czasu nie było. Zimy jedna po drugiej były takie ciężkie, mroźne, z zaspami śnieżnymi i zadymkami, że Wojciechowa -- matka Grzesia, nie miała serca na taki czas gnać chłopca o pół mili blisko na pociejowskie grunta do szkoły; a przyszła wiosna, to zawdy chłopak był potrzebny w domu: to gęsi przypilnować na pastwisku, żeby w szkodę nie poszły, to po wódkę do karczmy, to małą Petrysię pokołysać, albo starej Giertrudzie pomagać przy bydle. W żniwa jeszcze bardziej był przydatny: gdy wszyscy wyszli w pole do roboty, to gdyby nie on, nie byłoby przy kim zostawić chałupy i małej Petrysi. Zagraj i on byli wtedy jedynymi stróżami; Zagraj odpędzał dziadów i złodziei głośnem szczekaniem, a Grześ nietylko, że Petrysię bawił, huśtał, uśpił śpiewaniem, ale i gałązek chrustu nałamał i ogień rozniecił na kominie i pilnował, żeby się kot nie dostał do garnków z mlekiem i drobił zacierki na nieckach. [...]Michał BałuckiUr. 29 września 1837 w Krakowie Zm. 17 października 1901 w Krakowie Najważniejsze dzieła: komedie: Radcy pana radcy (1867), Grube ryby (1879), Sąsiedzi: Dom otwarty (1883), Sąsiedzi: Ciężkie czasy (1889), Sąsiedzi: Klub kawalerów (1890), powieści: Typy i sylwetki krakowskie (1881), Pan burmistrz z Pipidówki (1887), pieśń: Dla chleba (1874) Twórca komedii i powieści (pseudonim: Elpidon), związany z Krakowem; studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim matematykę, a następnie literaturę. Należał do grupy tzw. przedburzowców, pisarzy odrzucających romantyczną i mesjanistyczną retorykę zrywów narodowych, ale oczekujących przełomowej zmiany historycznej; większość z nich wzięło następnie udział w powstaniu styczniowym. Sam Bałucki nie walczył z bronią w ręku, ale działał w organizacjach spiskowych w Galicji i redagował wraz z Anczycem pismo "Kosynier"; aresztowany pod koniec 1863, spędził rok w więzieniu. Podobno tam poznał pewnego górala, którego los skłonił go do napisania popularnej pieśni Dla chleba (znanej jako pieśń ,,Góralu, czy ci nie żal" do muzyki Władysława Żeleńskiego). Debiutował utworami poetyckimi drukowanymi w prasie. W latach 60. Bałucki dołączył do grona pozytywistów, propagując w swych utworach bliskie im idee; był dowcipnym krytykiem stosunków społecznych w Galicji, szydził z mody na szlachetczyznę powszechnej wśród mieszczaństwa (m.in. w powieści Pan burmistrz z Pipidówki). Jako znakomity komediopisarz cieszył się wielką popularnością. U schyłku życia stał się obiektem ataków przedstawicieli Młodej Polski; toczył z nimi spór światopoglądowy na kartach swoich utworów, jednak szczególnie napastliwe recenzje Lucjana Rydla na łamach szacownego "Czasu" miały wpływ nie tylko na stan psychiczny, ale również na sytuację materialną. Ostatecznie bojkot przeprowadzili nawet aktorzy podczas premiery jednej z jego sztuk. Bałucki popełnił samobójstwo strzałem z rewolweru na krakowskich Błoniach; został pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Michał Bałucki
Opowieść o losach wiejskiego chłopaka, który żył na przełomie XIX i XX wieku. Fragment wprowadzenia: Ojciec Grzesia nie był od tego, żeby jego chłopak umiał czytać i pisać i miał najszczersze chęci posyłać go do szkoły; ale zawsze się tak nieszczęśliwie składało, że nigdy na to czasu nie było. Zimy jedna po drugiej były takie ciężkie, mroźne, z zaspami śnieżnymi i zadymkami, że Wojciechowa matka Grzesia, nie miała serca na taki czas gnać chłopca o pół mili blisko na pociejowskie grunta do szkoły; a przyszła wiosna, to zawdy chłopak był potrzebny w domu: to gęsi przypilnować na pastwisku, żeby w szkodę nie poszły, to po wódkę do karczmy, to małą Petrysię pokołysać, albo starej Gertrudzie pomagać przy bydle. W żniwa jeszcze bardziej był przydatny: gdy wszyscy wyszli w pole do roboty, to gdyby nie on, nie byłoby przy kim zostawić chałupy i małej Petrysi. Zagraj i on byli wtedy jedynymi stróżami; Zagraj odpędzał dziadów i złodziei głośnym szczekaniem, a Grześ nie tylko, że Petrysię bawił, huśtał, uśpił śpiewaniem, ale i gałązek chrustu nałamał i ogień rozniecił na kominie i pilnował, żeby się kot nie dostał do garnków z mlekiem i drobił zacierki na nieckach. Autor w znakomity sposób kreśli obraz polskiej wsi i jej mieszkańców z tamtego okresu. Zachęcamy do lektury!
Gu Hongming prekursorem idei fuzji cywilizacji.Konfucjanizm jako ratunek dla Zachodu i świata
Marek Tylkowski
Biografia intelektualna Gu Hongminga, wybitnego chińskiego myśliciela przełomu XIX/XX w., pokazuje jego miejsce w historii myśli chińskiej i sporów ideowych tego czasu. Autor szczegółowo ukazuje drogę życiową bohatera i opisuje burzliwe wydarzenia społeczne i polityczne w państwie chińskim, które wpływały na jego poglądy i kształtowały jego spojrzenie na konfucjanizm i szerzej – na istotę cywilizacji zarówno chińskiej, jak i cywilizacji Zachodu. Gu Hongming jest wyrazistym przedstawicielem tej grupy intelektualistów chińskich, która twierdziła, iż ślepa implementacja wzorców zachodnich w miejsce chińskiej tradycji jest niewykonalna i ostatecznie szkodliwa dla Chin, wskazując, że konfucjanizm, choć doprowadził do zacofania Chin, pozostaje dla Chińczyków fundamentem nie tylko moralności, ale i samego człowieczeństwa. Biografia osadzona jest na szerszym tle procesów, jakie zachodziły w Chinach na przełomie XIX i XX wieku, oraz przedstawia postaci, które miały wpływ na drogę życiową Gu i jego poglądy. Gu Hongming jawi się jako myśliciel oryginalny i niezwykły, który ze względu na swą doskonałą znajomość świata zachodniego, jego kultury, systemu wartości i dorobku cywilizacyjnego trafnie dostrzega główne problemy, ułomności a nawet wynaturzenia Zachodu, zarówno w odniesieniu do okresu przed I wojną światową, jak i do rzeczywistości powojennej. Jednocześnie Gu prowadzi rozważania i dociekania nad przyczynami słabości Chin i cywilizacyjnego regresu, w jakim znalazły się one za panowania ostatniej dynastii. Był jednym z nielicznych intelektualistów w historii nowożytnej, którzy w pełni rozumieli nie tylko różnice między cywilizacją chińską i cywilizacją Zachodu, ale przede wszystkim potrafili wskazać i wyjaśnić przyczyny niezrozumienia między tymi dwoma światami, zwłaszcza jeśli chodzi o sposób postrzegania Chin przez Zachód. Autor książki kieruje uwagę na jeden z najciekawszych aspektów rozważań intelektualistów chińskich tego czasu, czyli na pytanie, na ile konieczne jest w nowej rzeczywistości zachowanie fundamentalnych wartości chińskich i w jakim zakresie należy czerpać z dorobku cywilizacji zachodniej. Spór między przedstawicielami obu obozów (zwolenników radykalnej okcydentalizacji i obrońców chińskiej tradycji) obejmował niemal wszystkie istotne dla jednostki, społeczeństwa, państwa i samej cywilizacji zagadnienia: od charakteru ustroju politycznego (monarchia czy republika), organizację społeczeństwa, system edukacji po zasadnicze dla Gu Hongminga pytanie o moralny fundament, na jakim ma wspierać się człowiek i państwo. Zdaniem Gu Zachodowi brakuje takiego czynnika stabilizującego i normującego i proponuje konfucjanizm jako uniwersalne i ponadczasowe narzędzie do właściwego rządzenia państwem. Biografia Marka Tylkowskiego jest jedyną książką na temat Gu Hongminga w języku polskim. Powstała na podstawie badań źródeł w języku chińskim i angielskim, w tym także na pierwszych wydaniach tekstów Gu, które nigdy później nie zostały opublikowane ponownie.
Zofia Urbanowska
Gucio zaczarowany I. Kto jest Gucio i dlaczego się nudzi Guciowi H. nic nie brakowało do szczęścia, a jednak, dziwna rzecz, nie był szczęśliwy! Miał ojca zamożnego, cieszącego się powszechnym szacunkiem, mateczkę piękną i dobrą jak anioł, siostrzyczkę nieumiejącą mu nic odmówić, o cokolwiek by ją poprosił. Miał dużo pięknych książek z obrazkami; fuzję, która chociaż nie mogła zabić nikogo, ale gdy na nią nakładał kapiszony, strzelała z wielkim hukiem i dymem; a co najważniejsza, miał ślicznego żywego kucyka maści siwo-jabłkowitej, którego zazdrościli mu wszyscy chłopcy z sąsiedztwa. Ojciec darował mu nowiutkie angielskie siodełko na imieniny, a siostra uszyła wspaniały czerwony czaprak, z cyframi solenizanta na rogach. Miał... ach, i wyliczyć trudno, co miał ten chłopiec, istny pieszczoch losu; a jednak, mimo to wszystko ładna jego twarzyczka często bywała oszpecona wyrazem znudzenia, a usta o mało się nie podarły od ustawicznego ziewania. Począwszy od rodziców, a skończywszy na służbie, wszyscy mu dogadzali; zaledwie objawił jakieś życzenie, już przemyśliwano, jak by je zaspokoić, jak by mu sprawić niespodziankę. Doszło do tego, że nareszcie sam nie wiedział, czego pragnąć, posiadał bowiem wszystko, czego chłopiec w jego wieku mógł potrzebować, a nawet więcej jeszcze. Wrażliwy z natury, każdą niespodziankę przyjmował z objawami szalonej radości — ale to krótko trwało; przestając być nowością, przestawała go jednocześnie zajmować. [...]Zofia UrbanowskaUr. 15 maja 1849 w Kowalewku (pow. koniński) Zm. 1 stycznia 1939 w Koninie Najważniejsze dzieła: Gucio zaczarowany, Księżniczka, Atlanta. Publicystka (członkini kolegium redakcyjnego ,,Przeglądu Pedagogicznego"), nauczycielka i pisarka, ceniona głównie za swoją twórczość skierowaną do młodych odbiorców. Należała do kręgu bywalców salonu Deotymy. Jej powieść Gucio zaczarowany (1884) łączy walory wychowawcze z propagowaniem wiedzy przyrodniczej oraz społecznej wartości pracy. Książka stanowiła ważną lekturę dziecięcą dla całych pokoleń polskiej młodzieży, m.in. dla Czesława Miłosza, Aleksandra Wata czy Jarosława Iwaszkiewicza. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Andrzej Dybczak
Gugara to książka o mieszkańcach syberyjskiej osady otoczonej ciszą. Dźwięk dzwonka na szyi renifera niesie się tu daleko. W brezentowym namiocie zawsze pali się nieduże ognisko. Kiedy Tatiana wygrywa w warcaby, jej mąż Dmitrij patrzy za uciekającym dymem, myśli o kosmitach, Spartanach, o dziadku pochowanym w koronie drzewa; pali papierosy. Nie pali ich syn Maksim, dopiero się uczy. I stary wilczur Sułtan. Nie palą też duchy zatopione deszczem. Może zajęte są czytaniem przez ramię przybysza obcych słów, które ten zapisuje w zawilgotniałym zeszycie. Gugara to literatura niespiesznego faktu, reportaż z kilku spokojnych dni na północy Kraju Krasnojarskiego u progu jesieni. Mówiąc najkrócej: Gugara Andrzeja Dybczaka to opowieść o rodzinie ewenkijskich pasterzy renów żyjącej gdzieś na wschód od środkowego biegu Jeniseju, czyli praktycznie w nicości. Dymitr i Tatiana ze śródleśnych pastwisk wybierają się na jesienny odpoczynek w cywilizowane strony do wsi Tutonczany, leżącej kilkadziesiąt kilometrów dalej. Gdy przybijają do brzegu, Tatiana na widok osady wzdycha: Ale piękna. Tymczasem jest to po prostu zbiorowisko szop, lepianek, pleśń i zgnilizna ścian, histeryczna amplituda alkoholu, przemocy, depresji i desperacji. Jakieś lodowate i wilgotne jądro ciemności. Wedle wszystkich reguł gatunku powinna być to typowa egzotyczna opowieść o spotkaniu z Innym, o próbie przeniknięcia, próbie zrozumienia, o heroicznym wyczynie poznawczym. Na szczęście nie jest. Antropologiczna narracja zamienia się niepostrzeżenie w poruszającą prozę. Narrator towarzyszy nam nieustannie, opowiada przecież własne przygody, a jednocześnie jego obecność staje się całkowicie przejrzysta i pozwala mówić rzeczom, obrazom, zdarzeniom i ludziom. Andrzej Stasiuk
Marie de France
Średniowieczny poemat miłosny (przekład prozą). Marie de France (Maria Francuska) żyła w drugiej połowie XII wieku. Niestety, o niej samej niewiele zachowało się informacji. Nawet jej imię budzi zastrzeżenia. Na jednej z jej publikacji znajduje się zapis: Marie ai nun, si sui de France, co w tłumaczeniu brzmi: Mam na imię Maria i jestem z Francji. Dlatego jest nazywana Marią Francuską. Wiadomo, że początkowo mieszkała we Francji w Bretanii i pisała w języku starofrancuskim. Później przeniosła się do Anglii, gdzie prawdopodobnie była ksienią, czyli przełożoną żeńskiego klasztoru w Reading. Jest znana ze swej twórczości a konkretnie z poematów rycerskich opowiadających głównie o miłości, które są wpisane w tło Bretanii. Jej twórczość uczeni datują najwcześniej na ok. 1160 r. i najpóźniej na 1215 r., chociaż najpewniej jej utwory powstały między 1170 a 1205 r. Sugerują to dedykacje lais.
William Le Queux
Frank Burgoyne, newly rich through inheritance, falls madly and improbably in love with a beautiful but mysterious Russian and becomes unwittingly and unknowingly embroiled in an international plot punctuated by a series of murders. Burgoyne suffers several bewildering experiences, including incarcerations in Russia and England, and he is constantly questioning his loves motivations and fealty.