Literatura
Historia krakowskiej rodziny Friedleinów
Marek Tomasz Piekarczyk
Historia krakowskiej rodziny Friedleinów to bogato udokumentowana opowieść o losach rodu, który przez ponad dwa stulecia współtworzył historię, kulturę i tożsamość Krakowa. Od przybycia Jana Jerzego Fryderyka Friedleina z Bawarii w XVIII wieku, przez działalność wydawniczą i księgarską Daniela Edwarda i Rudolfa Friedleinów, po wybitne dokonania Józefa Edwarda Friedleina prezydenta Krakowa w latach 1893-1904, który wprowadził w mieście wodociągi i tramwaje elektryczne - książka ukazuje niezwykłą drogę rodziny, która z pokolenia na pokolenie łączyła pracowitość, talent i patriotyzm. Publikacja Marka Tomasza Piekarczyka ma także wymiar głęboko osobisty. Autor, potomek rodu Friedleinów, z czułością i historyczną rzetelnością przywraca pamięć o swoich przodkach - ich pracy, zasługach i życiu codziennym. Wspomnienia rodzinne, archiwalne fotografie, dawne dokumenty i relacje świadków splatają się tu w pasjonującą kronikę krakowskiej rodziny, która na trwałe wpisała się w dzieje miasta. To książka o korzeniach, tożsamości i ciągłości tradycji - o tym, jak historia jednej rodziny staje się częścią historii Krakowa i Polski.
Historia królów elekcyjnych od Zygmunta III do Stanisława Augusta
Ignacy Potocki
Z wprowadzenia: Historia królów elekcyjnych, napisaną została przez Ignacego Potockiego i z rękopisu jego ręką skreślonego przepisana. Nie tyle nowych spostrzeżeń, badań, przyczyn i skutków tychże w tej zwięzłej a treściwej pracy poszukiwać należy, jak jędrności i oryginalnych na cały tok dziejów poglądów. Ocenią ludzie światli, jak biegłym aż do wirtuozostwa być trzeba w znajomości dziejów krajowych, by je tak dokładnym obrazem w te ciasne móc ująć ramy. Praca ta wreszcie przede wszystkim jest cenną i ciekawą jako spuścizna literacka takiego wielkiego męża stanu a patrioty znakomitego, jakim był Ignacy Potocki, a co najmniej ciekawe, to i sąd, jaki o epoce współczesnej sobie wydał.
Historia leśnych kochanków. i inne opowiadania
Kazimierz Orłoś
Przegląd najlepszych krótkich form prozatorskich w autorskim wyborze K. Orłosia. Opowiadania liryczne, dramatyczne, humorystyczne (Wielbłąd stąd inspiracja do filmu Duże zwierzę z J. Stuhrem), portretujące rzeczywistość PRL-u. Mówiące o tajemnicach prostych ludzi, ich wrażliwości, tęsknotach, oczekiwaniach. O dziwności zdarzeń i motywów. Opowiadania dopowiadają się, nastroje wzajemnie wzbogacają, widoki i sensy świata dopełniają. Człowiek traktowany jest zawsze z powagą i szacunkiem, a niekiedy ciepłą ironią. To także przegląd ulubionych tematów i ujęć K. Orłosia. Rodzaj komentarza do jego innych, większych form, i do własnej biografii.
Bolesław Hadaczek
Dzisiaj Kresy stanowią supernazwę (arcykategorię) ogarniającą wszystkie ziemie wschodnie Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej i tylko tych ziem. Nazwa ta krystalizująca się przez wieki narodowej historii, wygenerowała byt samoistny, jedyny w swoim rodzaju skrót myślowy, nie do zastąpienia. Nie należy jej rozmazywać w niefortunnych użyciach i zamulać różnymi dywagacjami, jakie pojawiają się we współczesnym literaturoznawstwie. (...) Literatura kresowa obejmuje bogaty korpus utworów od wysoko- do niskoartystycznych, wyodrębniając się swoistym repertuarem problemów i wątków, filozofią i poetyką oraz własną symbiozą i synergią rozwojową w poszczególnych okresach i gatunkach literackich (...) Książka niniejsza jest pierwszą próbą opracowania historii literatury kresowej, jej syntezy i wydzielenia we względnie samodzielną domenę literaturoznawstwa. Może służyć jako podręcznik dla polonistów (nauczycieli, studentów), humanistów i kresowian. Publikacja wydana pod patronatem portalu Kresy.pl
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Kiedyś zwyczajny chłopak z marzeniami... Teraz bezlitosny gangster, handlarz narkotyków, szef organizacji. Łukasz Borowski od zawsze chciał żyć po swojemu, wbrew ojcu, który nieustannie pchał go w stronę kariery prawniczej i przejęcia rodzinnej kancelarii. Bunt chłopaka sprawił, że uwikłał się w nielegalne interesy, a dzięki charyzmie szybko piął się po szczeblach przestępczej kariery. Władza, pieniądze i pozycja jaką zyskał, uczyniła z niego zuchwałego człowieka, który niszcząc wszystko na swojej drodze, niszczył jednocześnie prawdziwego siebie. Jedynie miłość do Gośki łączyła go z normalnym światem, lecz po dramatycznych wydarzeniach, Łukasz wchodzi głęboko w gangsterski świat i nie ma już nic do stracenia. Ale wtedy pojawia się ona - piękna nieznajoma potrzebująca ratunku. Kobieta, która może uratować także i jego oraz pokazać, jaką siłę ma prawdziwa i szczera miłość. Czy człowiek o spojrzeniu zimnym jak lód, który już nigdy miał nikogo nie pokochać może się zmienić i zbudować swoje życie na nowo?
John Bevere
Dawno, dawno temu... Małżeństwo jest wieczne. To przymierze, które łączy jednego mężczyznę z jedną kobietą. Ten splot czyni obydwoje silniejszą, szlachetniejszą i bardziej dynamiczna ekspresją tego, do czego zostali stworzeni. Czują się lepiej razem niż osobno. Ceremonia zaślubin to zaledwie początek. To wejście na drogę budowania szczęśliwego życia. Każdy wybór i działanie zostały zaprojektowane tak, aby konstruować życie, które reprezentuje ich związek. Mąż i żona znaleźli się przed wielką niewiadomą, a ich serca, ręce i glosy zostały ze sobą splecione, aby wyrazić miłość ich Stwórcy. Jak to się stało, że odeszliśmy od tej bardzo ważnej historii miłości? W książce „Historia małżeństwa” John i Lisa Bevere zapraszają, abyś odkrył na nowo Boży plan. Niezależnie od tego, czy jesteś w związku małżeńskim, w stanie wolnym lub w narzeczeństwie, twoja historia jest częścią Jego historii.
Historia miłości macierzyńskiej
Élisabeth Badinter
To książka, która zyskała miano kultowej, przełomowej, którą kserują kolejne roczniki kierunków gender studies i do której odwołują się kolejne pokolenia autorek i autorów piszących o kobietach i macierzyństwie. Od lat była białym krukiem. Maria Janion pisała w eseju Niańka i kowboj poświęconym Elisabeth Badinter, że feminizm francuskiej filozofki uznawano za "oświecony, reformistyczny, tolerancyjny", a mimo to swoimi rozważaniami o tym, czy instynkt macierzyński jest wrodzony i czy każda kobieta go czuje, włożyła kij w mrowisko. "Sądząc z gwałtownych reakcji, jakie wywołała ta książka, macierzyństwo jest dziś ciągle tematem tabu" - stwierdziła Badinter. Dlaczego? Bo ośmieliła się powiedzieć, że "kobieta może być normalna, nie będąc matką, i że nie każda matka ma nieodparty pociąg do zajmowania się urodzonym przez siebie dzieckiem". Ponadto podkreśliła, "do jakiego stopnia pragnienie posiadania dziecka jest złożone, trudne do określenia i do oderwania od całej sieci czynników psychologicznych i społecznych", które na przestrzeni wieków - od XVII do XX - nie ułatwiały kobietom bycia matkami. Temperatura tej dyskusji nie jest w dzisiejszej Polsce doby kryzysu demograficznego niższa, niż była niemal pięćdziesiąt lat temu we Francji. I chociaż przeszliśmy długą drogę od odsyłania osesków w powijakach do mamek, oddawania kilkulatków pod opiekę instytucjom państwowym czy od niepodważalnie dominującej pozycji ojca w procesie wychowania, to nadal brak chęci posiadania dziecka przez kobietę napawa nie tylko lękiem, ale również pozostawia nas - społeczeństwo - w bezradności. W świecie chaosu relacja matka-dziecko ma rzekomo być tą niepodważalną, stałą, pewną. Bez niej jesteśmy sierotami. Kobiety pytają jednak: ale w imię czego mamy rodzić i wychowywać dzieci? Za co? Dlaczego? Na mocy jakiego prawa? Już w przedmowie Badinter zachęca: "Spróbujmy na nowo sformułować naszą definicję miłości macierzyńskiej, a zyskamy w ten sposób lepsze - z korzyścią zarówno dla kobiety, jak i dla dziecka - zrozumienie macierzyństwa. Zapraszam wszystkie kobiety - czy są matkami, czy nie - do wzięcia udziału w tej ważnej dyskusji filozoficznej. Do nich teraz należy dawać świadectwo, słuchać i sądzić...".
Wojciech Tochman
To była jedna z najgłośniejszych i najbrutalniejszych zbrodni w nowej Polsce. Troje maturzystów dwóch chłopaków i dziewczyna w styczniu 1996 roku zabiło młodą kobietę. Miała na imię Jola. Zostali skazani na dożywocie, wśród nich ona, Monika Osińska, rocznik 1977. Czy słusznie? Czy sprawiedliwie? Czy rzeczywiście wszyscy zabili? W Historii na śmierć i życie, reportażu z pogranicza true crime i dramatu psychologicznego Wojciech Tochman przywraca pamięć zamordowanej oraz opowiada o dziewczynie, która za udział w zbrodni zapłaciła wszystkim, co miała i co mogłaby mieć. Historia na śmierć i życie zaczyna się w połowie lat dziewięćdziesiątych na warszawskim Tarchominie i toczy przez ćwierć wieku zmieniającej się Polski, aż do dzisiaj. To zapis przemocy, bólu, zemsty i poszukiwania sprawiedliwości. Swoją książką Tochman składa hołd wybitnej reporterce Lidii Ostałowskiej, która jako pierwsza zaczęła dokumentować tę tragedię.