Literatura
Anna Strzelec
W ręce czytelników oddaję moją trzecią książkę, którą już w trakcie pisania - pokochałam. Zawiera historie związków i miłości: tych prawdziwych i pseudo - miłości, toksycznych, bo internetowych. Opowiada o podróżach moich bohaterów, rozstaniach i przesłaniach z zaświatów... namiętności, przestępstwach zdradzie i niewyczerpanej nadziei. A że bohaterka książki jest też pisarką jak ja? No cóż, tak się złożyło. Prawdziwe wydarzenia splata literacka fikcja, moja poezja i szczypta metafizyki. Jak powiedział czeski pisarz Michal Viewegh - Tylko pisarz jest w stanie powiedzieć ile prawdy jest w jego pisaniu, a ja - moim bardzo realnym i wirtualnym przyjaciołom Wizę do NY dedykuję. Fragment: Ktoś wybrał dla niej to imię. Kim był, nie może się już dowiedzieć i nie ma kogo zapytać, bo wszyscy, którzy przy tym obecni być mogli, już odeszli Pozostały zdjęcia w kolorze sepii. Leonia. W latach dzieciństwa imię przypominało jej kwiat lewkonii, cały ogród pachnących kwiatów Imię, jak biała sukienka przybrana falbankami z koronek. Jak taniec na łące, z ukochanym w świetle księżyca Leonia, jak srebrna, bezkresna plaża obmywana seledynową wodą. Wszystko, co dotychczas napisała tylko częściowo odpowiadało wspomnieniom. Dawno temu jej sukienka była co prawda biała, ale w niebieskie kwiatuszki i poplamiona krwią, bo kręciła główką na prawo i lewo gdy usuwano jej migdały. Steffi miała różową i dużo łatwiej od Leonii znosiła każdy ból. Wspomnienia o ogrodzie były prawdziwe, a taniec z Wiktorem na krótko przed jego wyjazdem zapisał się trwale w jej i jego pamięci. Tak pisał. Czasem myślała, że z dotykiem ust jest jak z odciskiem palców nie ma dwóch takich samych, a cała reszta w wyobraźni Leonii jest przecież możliwa. Bywało, że myślała o siostrze bardzo intensywnie, próbowała rozmawiać z nią, czasem prosić o radę i smuciła się, gdyż odpowiedzi nie było i już być nie mogło Leonia ma tyle lat, co jej pies. Nie przelicza głośno ich wieku z psiego na kobiecy lub odwrotnie, ona wie. Kiedyś trzeba będzie się rozstać i wolałaby, żeby to ona, Leonia była pierwsza. Próbowała nawet napisać o tym wiersz, taki trochę na później. Zaczynał się od słów: Co ma ze mnie mój pies? Już nie pobiegnę szybko, jak dawniej nie popłynę, patykiem w dal nie rzucę ale jeśli chcesz Aportować będę nasze dni minione a ty uśmiechniesz się zamyślona wszystko rozumiejąc spojrzysz i pozwolisz mi. Odejdę pierwsza bo, uwierz mi nie mogę, nie chcę być przy twoim zasypianiu Kiedyś tak się stanie. Banalne stwierdzenia Odsuwać, odsuwać te myśli jak najdalej. Spis treści: Leonia 7Wiktor 11Narodziny motyla 16Patrycja 24Z Hiszpanii do Ciebie 48Promocja 63Oderwę się od ziemi i zgubię duszę pośród chmur... 71Wiktor 73Jane 83New York City 86Morton i Tiffany 98Zabiegi 108Jeremi 114Jednak Guggenheim 129Steffi 135Thatch Meadow Farm 143Weekend na farmie 156List do kraju 165Przeprowadzka i Charlie 168Spotkanie 174Anioł z Antibes 181Urodzinowe kulinaria 195List z kraju 200Przygotowania do urodzin i łosoś w papilotach 205Happy Birthday Agata! 212Iwona 227Remscheid 232List z zaświatów? 242Jesień w Port Jefferson 264 Recenzje: Pisarstwo Anny Strzelec wyróżnia przede wszystkim niezmiernie duży ładunek emocji, dlatego Jej książki nie pozostawiają nas obojętnym. Poprzednie dwie powieści*/ (w dużej mierze autobiograficzne), przeniknięte były na wskroś trudnymi emocjami. Traktowały bowiem o ciężkich czasach, o bolesnych doświadczeniach, przeżywaliśmy razem z Autorką samotność, tęsknotę za krajem, brak akceptacji, złość, bezradność, często smutek, a także irytację niepowodzeniem, brakiem pracy, chorobą, rozczarowaniami z powodu nieodwzajemnionych miłości. (ale i chwile szczęścia pomiędzy nimi). Z niejaką zatem obawą sięgałam po trzecią powieść Pani Anny i jakie miłe rozczarowanie! Emocje też są tu ogromne, ale z przewagą tych dobrych! Mamy więc powieść o wielkiej i niespodziewanej miłości, o wzajemnym zauroczeniu i pożądaniu dwojga osób z bagażem nieudanych związków. A które emocje, jak nie te związane z miłością są najsilniejsze? Pani Anna gra nimi bezbłędnie! Czytelnika porusza do kości subtelnością i poetyckim sposobem opisu scen miłosnych nie ukrywających swych namiętności dojrzałych kochanków. To przepiękna miłość, rzadko goszcząca we współczesnych książkach gloryfikujących zakochanie młodych. Dla ścisłości należy dodać, że miłość ta poprzedzona jest złym, toksycznym związkiem z nic nie wartym facetem. Całe szczęście, że trwał on krótko i zajął ledwie kilka pierwszych rozdziałów. Historia ta napawa optymizmem, bo obecna bohaterka Pani Anny, o przepięknym imieniu Leonia jest bardziej dojrzała od swej poprzedniczki i szybko podjęła radykalną decyzję o wyrzuceniu z serca tego co złe. Czy nowa, wielka, nieplanowana miłość jest zatem nagrodą za wszystkie doznane krzywdy i rozczarowania? Czy przetrwa? Opowieść o niej nie ma tu zakończenia, bo zakończenie jest wstępem do nowej historii, którą Autorka zapowiada na swoim blogu. (Wiza do Prowansjijuż w pisaniu!). O moim zachwycie obecną powieścią Pani Anny świadczy nie tylko wspomniana miłosna fabuła, książka jest przecież wielowątkowa. Mamy tu bowiem także element poznawczy: akcja dzieje się tym razem za Oceanem, Autorka z ogromną pieczołowitością opisuje nam uroki i zakamarki Nowego Jorku oraz niedalekiej wyspy Long Island widziane okiem jej bohaterki. Książka zawiera liczne fotografie wykonane osobiście przez Autorkę, co sprawia, że mamy w pakiecie miłą wycieczkę do niezwykle ciekawych miejsc, rzadko goszczących w oficjalnych przewodnikach. Odrębnym wątkiem jest poruszona kwestia doświadczania przez niektórych ludzi osobistej opieki osób, najczęściej bliskich, którzy już odeszli. Nieżyjąca siostra naszej bohaterki, kilkakrotnie daje znak opiekuńczego zainteresowania sprawami Leonii i jej rodziny. Temat ten pozostawia sporo do myślenia, bowiem niejeden z nas doświadcza podobnie. Rodzina, więzi matka-dzieci to kolejny wątek kreślony w powieści; jest tu dorosła córka stojąca u progu rozwodu ze swoim niedojrzałym mężem przemytnikiem, są wspomnienia matki i jej nierównego traktowania córek, (z których nasza Leonia to ta zawsze gorsza) no i znów grać muszą emocje! Upokorzenie, poczucie winy, smutek, żal, a w związku z tym nasze współczucie, chęć jeszcze silniejszego jej pokochania. Podkreślić na koniec muszę bardzo dobry warsztat pisarski Autorki - wielowątkowość powieści zawarta jest zarówno w licznych monologach głównych bohaterów jak i w opisach zdarzeń widzianych przez nich jakby z boku, relacja w 3 osobie. Dużą wartością powieści są niespotykane wcześniej na taką skalę - częste i wartkie dialogi, które znacząco dynamizują proces czytania. Mamy tu także do czynienia ze znanymi z poprzednich powieści innymi ozdobnikami jak przepisy kulinarne dyskretnie wymieniane między bohaterkami opowieści, (przepis na powidła!), a także niezwykle poruszającymi wierszami. Mam wrażenie, że Autorce gdy brakuje już słów, by wyrazić swe emocje prozą zastępuje je wierszem(na przykład w co ma ze mnie mój pies?albo mam dla ciebie cały Ocean czułości.). Reasumując czytanie kolejnej książki Anny Strzelec to przyjemność, to duża dawka optymizmu i nadziei dla wszystkich dojrzałych i nie tylko! Gorąco polecam i niecierpliwie oczekuję dalszego ciągu Wizy. Ewa Klejewska Leszno, 02.10.2011 */ Tylko nie życz mi spełnienia marzeń 2009 Druga pora życia czyli jak zabija się miłość 2010
Wizard Will. The Wonder Worker
Prentiss Ingraham
After a military career that ended with a stint as a colonel in the Confederate Army, Prentiss Ingraham turned to writing, penning hundreds of books over the course of several decades. This charming novel centers on a remarkable young man named Will who has a run-in with a mysterious figure that leads to Will honing his skills as an amateur detective, investigator and go-between. Wizard Will Wonder-Worker; or, The Boy Ferret of New York is a romance of mysteries in metropolitan life. Originally published as a dime novel Wizard Will is the first in a series of adventure tales about a boy detective and his enemies the fearsome Land Sharks. This is a wonderful adventure story is sure to please long-time fans and first-time readers alike.
Ewa Dudziec
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do międzynarodowego śledztwa zostaje włączona agentka CBŚ, pracująca pod przykrywką wizażystki. Razem z konsultantem z FBI, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem. Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do siebie pasować, handlarze ludzkimi organami odkrywają ściśle strzeżoną tajemnicę amerykańskiego agenta i szantażują go. OPINIE Temat, który był jakiś czas temu tzw. plotką miejską, ożył na kartach książki. Nie mogłam się oderwać od czytania, bo byłam ciekawa dalszego ciągu. Mam nadzieję, że pozostawiona na końcu furtka, to wstęp do kolejnej, świetnej książki z akcją w moim mieście. Basiek May-Chang Wizaż śmierci to nader interesujący kryminał, który potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat - pełen tajemnic, zakazanych transakcji czy bolesnych wspomnień. Styl pisarki pozwala nam oderwać się od rzeczywistości i utonąć w labiryncie kłamstw, ludzi i niebezpiecznych sytuacji. Angelika Ślusarczyk, Tylko magia słowa Jest w tej powieści coś nadzwyczajnego, co sprawia, że jej lektura należy do wielkich przyjemności. A to za sprawą "soczystych" i dynamicznych dialogów, okraszonych sporą dozą humoru oraz wartkiej akcji, pełnej kryminalnego ognia i erotycznych subtelności. Najmocniejszym autem Wizażu śmierci jest konstrukcja postaci. Beatrycze Konieczna, to jedna z najbardziej wyrazistych i "mrocznych" bohaterek polskiej prozy ostatnich lat. Bardzo ważną częścią świata przedstawionego jest Białystok, wplątany w sieć kryminalnych intryg, tak jak bohaterowie tej powieści. Ewa Dudziec ma niesamowity dar. Dar mistrzowskiej, "wciągającej" czytelnika narracji i dzieli się nim z całym majestatem swojego prozatorskiego kunsztu. Janusz Paliwoda
Krzysztof Kamil Baczyński
Wizerunek Stać nieruchomy u gruzów, tak usta zaciskać skrzepłe i oczu otworzyć ni zamknąć, gdy szyby drgające ciepła płyną mijając czas. Stać jak pomnik, jak lew, który w kamieniu zamknięty ramiona przybite snem na niebie prostuje na próżno. I pył osiada z wolna jak futro szare powietrza, nawet powiekom nakłada kaptury czarnych kwiatów. Stoisz u okna. Za oknem armaty dudniąc jadą i w śmierci otwartym okiem mierzysz, jak będą głębokie otchłanie w dół. Jak sięgnąć -- step wypalony. Trawy sczerniałe mówią o tych pochodach i mówią, że w tryskającym powietrzu jest wypukłość i głębia, i lot przywiązany gołębia, i wolny jaskółek lot. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wizerunek władców bizantyńskich w Historii kościelnej Ewagriusza Scholastyka
Kazimierz Ginter
Prezentowana książka poświęcona została odtworzeniu i analizie obrazu cesarzy bizantyńskich (od Teodozjusza II do Maurycjusza) w Historii kościelnej Ewagriusza Scholastyka, bizantyńskiego historyka Kościoła z VI w. Dla Autora na obraz cesarzy składa się zarówno bezpośredni ich opis (charakteru, wad, zalet, wyglądu zewnętrznego etc.), jak i opis pośredni - poprzez przedstawienie prowadzonej przez nich polityki, a także zachodzących w czasach ich rządów wydarzeń, które Ewagriusz mógł uważać za skutki ich panowania. Książka nie tylko wzbogaca naszą wiedzę na temat Ewagriusza Scholastyka, jego pisarskiego warsztatu i literackich inspiracji, ale stanowi również interesującą panoramę dziejów wschodniej części imperium rzymskiego w V-VI w. "Charakteryzując pracę wypada podnieść jeszcze jeden cenny aspekt metodologii badań. Kazimierz Ginter to uczony zaliczający się do pokolenia chętnie sięgającego po nowoczesne narzędzia pracy naukowej i wzbogacającego warsztat badawczy historii późnoantycznej. Analizując teksty sięgnął po narzędzie pozwalające identyfikować miejsca zbieżne i wskazywać ich proweniencję (w ramach Thesaurus Linguae Graecae), co umożliwiło mu na ustalenie powiązań podstawowego źródła z innymi tekstami antycznymi i bizantyńskimi. Jestem przekonany, że praca Kazimierza Gintera (...), ukazująca postać i dzieło Ewagriusza z nowej perspektywy zasługuje na opublikowanie." prof. dr hab. Maciej Salamon Uniwersytet Jagielloński
Zdzisław Dębicki
Wizja Po tajemniczym chodzę sadzie, gdzie z drzew spadają srebrne puchy, gdzie śród mirtowych gajów błądzą samotne, jasne duchy... W jakimś marzeniu i słodyczy przez pełne kwiatów stąpam grzędy, i nie wiem, ile razy nocą przeszedłem już tamtędy... Nade mną gwiazdy złote płoną i srebrnolicy księżyc świeci; czasem mistyczny mi nad głową z szelestem ptak przeleci... A potem cisza, wielka cisza, że serca swego słyszę tętno, aż gdzieś śród mirtów pieśń zadzwonią słowiki przenamiętną... I wtenczas z gąszczy się wyłania świetlista postać w blasku cała i ku mnie idzie roztęskniona powiewna, cicha, biała... I w swe ramiona mnie zamyka, jak w nieuchwytne dwie obręcze, a na jej rozkaz w duszy mojej cudowne wstają tęcze. [...]Zdzisław DębickiUr. 19 stycznia 1871 w Warszawie Zm. 7 maja 1931 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Ekstaza (1899), Święto kwiatów (1904), Kiedy ranne wstają zorze (1907), Ojcze nasz. Modlitwy wieczorne (1907), Kryzys inteligencji polskiej (1918), Podstawy kultury narodowej (1922), Narodziny ideału (1923), Grzechy młodości (1929), Sam na sam. Złudy i prawdy (1930), Iskry w popiołach (1931) Poeta okresu Młodej Polski i publicysta dwudziestolecia międzywojennego. Współpracował jako krytyk z ?Kurierem Warszawskim", był redaktorem ?Tygodnika Ilustrowanego" oraz kierownikiem literackim ?Biblioteki Dzieł Wyborowych". Syn powstańca styczniowego, w czasach gimnazjalnych i studenckich kilkakrotnie wchodził w konflikt z władzami szkolnymi i państwowymi; w 1894 aresztowany za udział w manifestacji ku czci Jana Kilińskiego, spędził pół roku w więzieniu i rok na zesłaniu w uralskim Orsku. W 1896 został członkiem Ligi Narodowej. W czasie I wojny światowej w legionach (por. Ta, co nie zginęła 1915, współaut. z E. Słońskim). Jest autorem wierszy początkowo utrzymanych w stylistyce Tetmajerowskiej, później w duchu dość schematycznej religijności i patriotyzmu. Proza - o charakterze publicystycznym lub wspomnieniowym pisana była dla publiczności sympatyzującej z obozem narodowo-demokratycznym (Miasteczko z 1907, Kryzys inteligencji polskiej, Podstawy kultury narodowej, Narodziny ideału). Pesymistycznie oceniał współczesną cywilizację i wieścił jej kres (por. tom zbeletryzowanej publicystyki Sam na sam).Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Bronisława Ostrowska
Wizja (Pamięci Stanisława Brzozowskiego) -- I była mała polana wśród gór, gdzie rosły dziwne kwiaty z blasków tkane; wybłyskiwały na kształt błędnych ogników, co nocami latają przez ciemnie, i tłumiły, i gasiły się wzajemnie, wyiskrzone, jak oczy zapaśników w walce na śmierć i życie. Były tam chore kwiaty cieplarniane, jak żyrandole w balowych salach płonące, i takie jak błyskawice nawalnych chmur, i takie jak gwiazdy spadające, i takie jak łuna na pogodnym błękicie. i takie jak gromnice zapalone w zaduszny dzień na cmentarzu, i takie jak warkocze złowróżbnej komety, i takie jak źrenice namiętnej kobiety, i takie jak lampka na ołtarzu. Były tam tęczowe tulipany, i rezedy zielonej poświaty miesiąca, i płomieniste liany bez końca, był jakiś polip krwawy wysysający blaski z kwiatowych kielichów; i białe lilie mistyczne, i palmy wybujałe wysoko, ascetyczne, niby klasztorne rozełkane psalmy wybladłych mnichów. [...]Bronisława OstrowskaUr. w listopadzie 1881 w Warszawie Zm. 18 maja 1928 roku w Warszawie Najważniejsze dzieła: Liryka francuska (1910-11, przekłady), Bohaterski miś (1919), Tartak słoneczny (1928, poezje) Poetka, tłumaczka literatury francuskiej (m. in. Artura Rimbauda), autorka książek dla dzieci. Z domu Mierz-Brzezicka, używała pseudonimu Edma Mierz. Jako poetka reprezentowała estetyzm, tworząc wyrafinowaną lirykę, początkowo nawiązującą do francuskiego symbolizmu, później zaś operującą bardziej konkretnym obrazowaniem. Jej Bohaterski miś to przeznaczona dla dzieci opowieść o maskotce, która dziwnym zrządzeniem losu trafia kolejno na wszystkie fronty I wojny światowej, na których walczyli Polacy. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wizja Arydeusza Plutarcha z Cheronei
George Robert Stow Mead
Historia Arydeusza jest najbardziej szczegółową i obrazową wizją Hadesu zachowaną od starożytności, a bogactwem informacji przewyższa ona nawet ‘Historię Era’ Platona i ‘Sen Scypiona’ Cycerona, nie mówiąc już o mniej znanych ‘Wizjach’ Kratesa i ‘Zosimusa’. Można dojść do zaskakujących konkluzji po przeczytaniu traktatu Plutarcha, którego tytuł przetłumaczony z greki brzmi: ‘O zwłoce Bóstwa w ukaraniu niegodziwców’ lub ‘O zwłoce Boskiej sprawiedliwości’. Plutarch z Cheronei w Beocji żył w ostatniej ćwierci II wieku (ok. 50 – ok.120 n.e.). Był jednym z najbardziej oświeconych starożytnych autorów, doskonale zorientowanym w szczegółach filozofii religijnej i innych nauk swoich czasów. Posiadał również zdolności krytyczne; był także człowiekiem o szerokim doświadczeniu religijnym, zajmującym wysokie urzędy w Delfach jako kapłan Apollina, znał także obrzędy dionizyjskie, a wreszcie miał i głęboką wiedzę o wewnętrznych stopniach Misteriów Ozyrysa. Kształcił się w Atenach i Aleksandrii, wykładał natomiast w Rzymie. Plutarch jest jednym z naszych najcenniejszych źródeł informacji na temat greckiej i hellenistycznej teologii, teozofii i mistagogii pierwszego wieku, a zatem jest niezbędny w każdym porównawczym badaniu gnozy.
Wilhelm Adolf Bruchnalski
Wizja Krasińskiego pióra Bruchnalskiego to opowieść o doświadczeniach mistycznych jednego z naszych trzech wieszczów narodowych, Zygmunta Krasińskiego. Debiutował on w 1828 jako autor przepojonych makabrą opowieści gotyckich. Już wtedy ujawniły się najbardziej charakterystyczne cechy pisarstwa Krasińskiego: jego obsesja cierpienia, zagłady i śmierci, a przy tym wewnętrzny konflikt między życiowym konwenansem a etosem romantycznej walki narodowowyzwoleńczej, dały obfity plon w postaci twórczości literackiej pełnej frenezji, obrazów piekielnych oraz ostrych dysonansów na tle religijnym i społecznym. W późniejszym czasie około roku 1847, wraz z wydaniem Ostatniego Wieszcz zastąpił skrajną rozpacz dotychczasowych dzieł przesłaniem etyki chrześcijańskiej, która z czasem, uzupełniona o myśl mesjanistyczną, przerodzi się w żarliwe zawołania do ewangelicznej miłości. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Krasiński)
Wilhelm Adolf Bruchnalski
Wizja Krasińskiego pióra Bruchnalskiego to opowieść o doświadczeniach mistycznych jednego z naszych trzech wieszczów narodowych, Zygmunta Krasińskiego. Debiutował on w 1828 jako autor przepojonych makabrą opowieści gotyckich. Już wtedy ujawniły się najbardziej charakterystyczne cechy pisarstwa Krasińskiego: jego obsesja cierpienia, zagłady i śmierci, a przy tym wewnętrzny konflikt między życiowym konwenansem a etosem romantycznej walki narodowowyzwoleńczej, dały obfity plon w postaci twórczości literackiej pełnej frenezji, obrazów piekielnych oraz ostrych dysonansów na tle religijnym i społecznym. W późniejszym czasie około roku 1847, wraz z wydaniem Ostatniego Wieszcz zastąpił skrajną rozpacz dotychczasowych dzieł przesłaniem etyki chrześcijańskiej, która z czasem, uzupełniona o myśl mesjanistyczną, przerodzi się w żarliwe zawołania do ewangelicznej miłości. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Krasiński)
Tadeusz Gajcy
Wizja skąpa Astralnych roślin wazon czarny i księżyc szczupły, twarz jak zegar, dwa kwiaty w krzyż i sen bez barwy i pusta dłoń. Znów cień marzenia tu jest. Kolanem nagim trącić można jak trawy włos lub stal zarazem i paść na płomień jak na ostrze pod liści błysk jak pod żelazo. Słyszymy głos. Maleńka zieleń idzie pod dzwonów rannych turkot i motyl różki chyli z trudem jak świeca główkę albo jeleń; bo kamień lżejszy jest. Pod snem błyskanie świata widać jaśniej i ciała biały krótki bieg w powietrzu spada niby jaśmin lub lekki mleczny chmur rysunek. [...]Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Agnieszka Białomazur
Alan zostaje zaproszony na kolację przez multimilionera. Wydarzenie to otwiera szereg kolejnych spotkań, podczas których chłopak dowiaduje się, w jaki sposób powinien postępować i na czym skupiać się, aby jego dokonania zostały zwieńczone sukcesem.
Wizja świata. Opowiadania wybrane
John Cheever
W wyborze i ze wstępem Juliana Barnesa Ach, te niedzielne wieczory w suburbiach, ach, ta chandra niedzielnej nocy! wykrzykuje ironicznie jeden z bohaterów Wizji świata. A my wtórujemy mu i z zachwytem wchodzimy w podmiejski świat, gdzie przynajmniej w teorii czci się monogamię, niewinne dzieciństwo i szczęście domowego ogniska, a wszystko urządzone jest przyzwoiciej niż w królestwie niebieskim. John Cheever, łącząc wyczucie groteski z wnikliwością, znakomicie ukazuje kondycję współczesnego człowieka, a za scenografię przyjmuje przede wszystkim nowojorskie przedmieście lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W pierwszym opowiadaniu pisze o radiu, przez które można podsłuchiwać sąsiedzkie życie, w kolejnych sam staje się nadajnikiem podmiejskich sekretów. Obsceniczne fantazje mieszają się tu z sennym mirażem, a utracony talent i młodość z miłosną tęsknotą. Cheever, genialny amerykański klasyk, jak nikt inny opisuje paradoks istnienia i uniwersalną wizję świata nierozłączny splot bólu i słodyczy życia.
Wizja świata. Opowiadania wybrane
John Cheever
W wyborze i ze wstępem Juliana Barnesa Ach, te niedzielne wieczory w suburbiach, ach, ta chandra niedzielnej nocy! wykrzykuje ironicznie jeden z bohaterów Wizji świata. A my wtórujemy mu i z zachwytem wchodzimy w podmiejski świat, gdzie przynajmniej w teorii czci się monogamię, niewinne dzieciństwo i szczęście domowego ogniska, a wszystko urządzone jest przyzwoiciej niż w królestwie niebieskim. John Cheever, łącząc wyczucie groteski z wnikliwością, znakomicie ukazuje kondycję współczesnego człowieka, a za scenografię przyjmuje przede wszystkim nowojorskie przedmieście lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W pierwszym opowiadaniu pisze o radiu, przez które można podsłuchiwać sąsiedzkie życie, w kolejnych sam staje się nadajnikiem podmiejskich sekretów. Obsceniczne fantazje mieszają się tu z sennym mirażem, a utracony talent i młodość z miłosną tęsknotą. Cheever, genialny amerykański klasyk, jak nikt inny opisuje paradoks istnienia i uniwersalną wizję świata nierozłączny splot bólu i słodyczy życia.
Wizja świata. Opowiadania wybrane
John Cheever
W wyborze i ze wstępem Juliana Barnesa Ach, te niedzielne wieczory w suburbiach, ach, ta chandra niedzielnej nocy! wykrzykuje ironicznie jeden z bohaterów Wizji świata. A my wtórujemy mu i z zachwytem wchodzimy w podmiejski świat, gdzie przynajmniej w teorii czci się monogamię, niewinne dzieciństwo i szczęście domowego ogniska, a wszystko urządzone jest przyzwoiciej niż w królestwie niebieskim. John Cheever, łącząc wyczucie groteski z wnikliwością, znakomicie ukazuje kondycję współczesnego człowieka, a za scenografię przyjmuje przede wszystkim nowojorskie przedmieście lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W pierwszym opowiadaniu pisze o radiu, przez które można podsłuchiwać sąsiedzkie życie, w kolejnych sam staje się nadajnikiem podmiejskich sekretów. Obsceniczne fantazje mieszają się tu z sennym mirażem, a utracony talent i młodość z miłosną tęsknotą. Cheever, genialny amerykański klasyk, jak nikt inny opisuje paradoks istnienia i uniwersalną wizję świata nierozłączny splot bólu i słodyczy życia.
Wizja świata. Opowiadania wybrane
John Cheever
W wyborze i ze wstępem Juliana Barnesa Ach, te niedzielne wieczory w suburbiach, ach, ta chandra niedzielnej nocy! wykrzykuje ironicznie jeden z bohaterów Wizji świata. A my wtórujemy mu i z zachwytem wchodzimy w podmiejski świat, gdzie przynajmniej w teorii czci się monogamię, niewinne dzieciństwo i szczęście domowego ogniska, a wszystko urządzone jest przyzwoiciej niż w królestwie niebieskim. John Cheever, łącząc wyczucie groteski z wnikliwością, znakomicie ukazuje kondycję współczesnego człowieka, a za scenografię przyjmuje przede wszystkim nowojorskie przedmieście lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W pierwszym opowiadaniu pisze o radiu, przez które można podsłuchiwać sąsiedzkie życie, w kolejnych sam staje się nadajnikiem podmiejskich sekretów. Obsceniczne fantazje mieszają się tu z sennym mirażem, a utracony talent i młodość z miłosną tęsknotą. Cheever, genialny amerykański klasyk, jak nikt inny opisuje paradoks istnienia i uniwersalną wizję świata nierozłączny splot bólu i słodyczy życia.
Wizja świata. Opowiadania wybrane
John Cheever
W wyborze i ze wstępem Juliana Barnesa Ach, te niedzielne wieczory w suburbiach, ach, ta chandra niedzielnej nocy! wykrzykuje ironicznie jeden z bohaterów Wizji świata. A my wtórujemy mu i z zachwytem wchodzimy w podmiejski świat, gdzie przynajmniej w teorii czci się monogamię, niewinne dzieciństwo i szczęście domowego ogniska, a wszystko urządzone jest przyzwoiciej niż w królestwie niebieskim. John Cheever, łącząc wyczucie groteski z wnikliwością, znakomicie ukazuje kondycję współczesnego człowieka, a za scenografię przyjmuje przede wszystkim nowojorskie przedmieście lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W pierwszym opowiadaniu pisze o radiu, przez które można podsłuchiwać sąsiedzkie życie, w kolejnych sam staje się nadajnikiem podmiejskich sekretów. Obsceniczne fantazje mieszają się tu z sennym mirażem, a utracony talent i młodość z miłosną tęsknotą. Cheever, genialny amerykański klasyk, jak nikt inny opisuje paradoks istnienia i uniwersalną wizję świata nierozłączny splot bólu i słodyczy życia.
Herbert George Wells
„Wizje przyszłości” to utwór autorstwa Herberta George’a Wellsa, uznanego za jednego z pionierów gatunku science fiction. “Wizje przyszłości czyli o wpływie rozwoju wiedzy i mechaniki na życie i myśl ludzką” to rozważania jednego z najważniejszych twórców gatunku science fiction, dotyczące przyszłości człowieka i otaczającego go świata.
Stanisława Fleszarowa-Muskat
Ostatnia część losów bohaterów powieści Pozwólcie nam krzyczeć" i Przerwy na życie". Od śmierci Piotra minęło wiele lat. Magdalena ponownie wyszła za mąż. Jej wybrankiem został Gaston. Para niesiona ścieżkami kariery dyplomatycznej mężczyzny emigruje z Polski. Podróżują po świecie ciesząc się wolnością i łączących ich uczuciem. Wydawałoby się, że nic nie jest w stanie zakłócić ich szczęścia. Wszystko zmienia się, gdy wracają do nich odgłosy przeszłości. Małżeństwo trafia do niemieckiego miasteczka Edelheim, gdzie poznali się podczas przymusowych prac w trakcie II wojny światowej. Czy odnajdą ślady z przeszłości? Jak wpłynie to na ich małżeństwo?
Wizyta kapitana Stormfielda w niebie
Mark Twain
Gdy Stormfield przemierza Niebo, dowiaduje się, że konwencjonalny obraz aniołów jako uskrzydlonych postaci w białych szatach z aureolami , harfami i liśćmi palmowymi jest tylko iluzją stworzoną na korzyść ludzi, którzy mylą język figuratywny z dokładnym opisem (skrzydła są częścią ich mundurów, a nie skrzydłami funkcjonalnymi); że wszyscy mieszkańcy Nieba wybierają swój wiek, dopasowując się w ten sposób do okresu życia, w którym byli najbardziej zadowoleni; że wszystko, czego pragnie, jest przyznawane jej poszukiwaczowi, jeśli nie narusza żadnego zakazu; że same zakazy różnią się od tych obowiązujących na Ziemi; że każdy z podobnych do Ziemi regionów Nieba obejmuje każdą ludzką istotę, która kiedykolwiek na nim żyła; że rodziny nie zawsze są razem na zawsze z powodu decyzji podjętych przez tych, którzy zmarli jako pierwsi; że białoskórzy ludzie stanowią mniejszość w Niebie; że królowie nie są królami w niebie itp.
Wizyta kapitana Stormfielda w niebie
Mark Twain
„Wizyta kapitana Stormfielda w niebie” to opowiadanieamerykańskiego pisarza Marka Twaina, którego William Faulkner nazwał "ojcem amerykańskiej literatury". Znany jest przede wszystkim jako autor „Przygód Tomka Sawyera”. „Wizyta kapitana Stormfielda w niebie” opowiada ciekawą i nietypową historię kapitana Stormfielda. Gdy tytułowy bohater przemierza Niebo, dowiaduje się, że znany na całej Ziemi obraz aniołów jest tylko iluzją stworzoną na korzyść ludzi. Okazuje się, że w Niebie wszyscy mieszkańcy wybierają swój wiek, w którym byli najszczęśliwsi, oraz że rodziny nie zawsze są razem z powodu decyzji podjętych przez tych, którzy zmarli jako pierwsi. Stormfield dowiaduje się, że królowie nie są królami w niebie, a zakazy różnią się od tych obowiązujących na Ziemi.
Wizyta kapitana Stormfielda w niebie
Mark Twain
Gdy Stormfield przemierza Niebo, dowiaduje się, że konwencjonalny obraz aniołów jako uskrzydlonych postaci w białych szatach z aureolami , harfami i liśćmi palmowymi jest tylko iluzją stworzoną na korzyść ludzi, którzy mylą język figuratywny z dokładnym opisem (skrzydła są częścią ich mundurów, a nie skrzydłami funkcjonalnymi); że wszyscy mieszkańcy Nieba wybierają swój wiek, dopasowując się w ten sposób do okresu życia, w którym byli najbardziej zadowoleni; że wszystko, czego pragnie, jest przyznawane jej poszukiwaczowi, jeśli nie narusza żadnego zakazu; że same zakazy różnią się od tych obowiązujących na Ziemi; że każdy z podobnych do Ziemi regionów Nieba obejmuje każdą ludzką istotę, która kiedykolwiek na nim żyła; że rodziny nie zawsze są razem na zawsze z powodu decyzji podjętych przez tych, którzy zmarli jako pierwsi; że białoskórzy ludzie stanowią mniejszość w Niebie; że królowie nie są królami w niebie itp.
Wizyta kapitana Stormfielda w niebie
Mark Twain
Gdy Stormfield przemierza Niebo, dowiaduje się, że konwencjonalny obraz aniołów jako uskrzydlonych postaci w białych szatach z aureolami , harfami i liśćmi palmowymi jest tylko iluzją stworzoną na korzyść ludzi, którzy mylą język figuratywny z dokładnym opisem (skrzydła są częścią ich mundurów, a nie skrzydłami funkcjonalnymi); że wszyscy mieszkańcy Nieba wybierają swój wiek, dopasowując się w ten sposób do okresu życia, w którym byli najbardziej zadowoleni; że wszystko, czego pragnie, jest przyznawane jej poszukiwaczowi, jeśli nie narusza żadnego zakazu; że same zakazy różnią się od tych obowiązujących na Ziemi; że każdy z podobnych do Ziemi regionów Nieba obejmuje każdą ludzką istotę, która kiedykolwiek na nim żyła; że rodziny nie zawsze są razem na zawsze z powodu decyzji podjętych przez tych, którzy zmarli jako pierwsi; że białoskórzy ludzie stanowią mniejszość w Niebie; że królowie nie są królami w niebie itp.