Literatura
Historia Żydów w Polsce. Okres piastowski. Okres jagielloński
Aleksander Kraushar
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Aleksander Kraushar (1843-1931) adwokat, historyk, publicysta, poeta, działacz kulturalno-oświatowy. Urodził się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Studiował prawo w Szkole Głównej. Studia skończył w 1867. Po wybuchu powstania styczniowego działał w prasie tajnej. Po ukończeniu studiów podjął praktykę adwokacką. Jednocześnie przeglądał zasoby archiwów krajowych i zagranicznych, publikując wiele prac źródłowych z historii Polski zawierających liczne cytaty, w tym historię Żydów w Polsce, o życiu i twórczości licznych postaci historycznych oraz o Warszawie. Łącznie opublikował kilkaset prac naukowych, w tym ponad sto poświęconych Warszawie. Był współzałożycielem Towarzystwa Miłośników Historii. Opowiadał się za asymilacją ludności żydowskiej. Był członkiem komitetu budowy synagogi na Tłomackiem. W 1903 wraz z żoną przeszedł na katolicyzm. (za Wikipedią). Niniejsze obszerne dzieło stanowi jedna z najwartościowszych jego prac.
Historia Żydów w Polsce. Okres piastowski. Okres jagielloński
Aleksander Kraushar
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Aleksander Kraushar (1843-1931) adwokat, historyk, publicysta, poeta, działacz kulturalno-oświatowy. Urodził się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Studiował prawo w Szkole Głównej. Studia skończył w 1867. Po wybuchu powstania styczniowego działał w prasie tajnej. Po ukończeniu studiów podjął praktykę adwokacką. Jednocześnie przeglądał zasoby archiwów krajowych i zagranicznych, publikując wiele prac źródłowych z historii Polski zawierających liczne cytaty, w tym historię Żydów w Polsce, o życiu i twórczości licznych postaci historycznych oraz o Warszawie. Łącznie opublikował kilkaset prac naukowych, w tym ponad sto poświęconych Warszawie. Był współzałożycielem Towarzystwa Miłośników Historii. Opowiadał się za asymilacją ludności żydowskiej. Był członkiem komitetu budowy synagogi na Tłomackiem. W 1903 wraz z żoną przeszedł na katolicyzm. (za Wikipedią). Niniejsze obszerne dzieło stanowi jedna z najwartościowszych jego prac.
Robert E. Howard
The immortal legacy of Robert E. Howard, creator of Conan the Cimmerian, continues with this latest compendium of Howards fiction and poetry. He will always be best remembered for his sword and sorcery tales but his work was extraordinarily varied. Unlike most of his better known works such as Conan, Kull, Solomon Kane, etc., these stories are all historically based adventure stories. These adventures, set in medieval-era Europe and the Near East, are among the most gripping Howard ever wrote, full of pageantry, romance, and battle scenes worthy of Tolstoy himself. Lots of swashbuckling adventure here but no magic or supernatural elements. Historical Adventures is a must-have for every fan of Robert E. Howard, who, in a career spanning just twelve years, won a place in the pantheon of great American writers.
Andrew Lang
Andrew Lang (31 March 1844 20 July 1912) is known for being a Scots poet, novelist, literary critic, and student of anthropology. He is most famous for his folk stories and fairy tales. The majority of these essays appeared in The Cornhill Magazine in 1904. The table of contents includes The Case of Elizabeth Canning, The Murder of Escovedo, The Campden Mystery, The Case of Allan Breck, The Mystery of Kaspar Hauser the Child of Europe, Queen Oglethorpe, The Mystery of the Kirks and others. With Historical Mysteries, Andrew Lang has reached up some of the most puzzling historical mysteries of Europe primarily dealing with Scottish and French incidents. Some of these mysteries involve the assassinations of famous people, while others deal with regular people who have been involved in mysterious events.
Tomasz Pindel
Kręcą ich kosmiczne pojazdy i wielościenne kostki. Doskonale znają odzywki elfów i hobbitów. Przebierają się za postaci z japońskich kreskówek. Posługują się swoim żargonem, prowadzą hermetyczne dyskusje w sieci i w realu. Spotykają się na konwentach. Ludzie z zewnątrz na członków fandomu patrzą z nieufnością, a często nawet z pobłażaniem. Tymczasem fandom, a dziś raczej fandomy, to niezwykłe środowisko zrzeszające tysiące ludzi, którzy mają swoje pasje i traktują je naprawdę poważnie. Oto książka o polskim fandomie fantastycznym: wielkim ruchu miłośników literatury, kina, komiksu, gier, którego początki sięgają zamierzchłych czasów PRL-u. Oto opowieść nie tyle o kontrkulturze ile o alterkulturze, o trzecim obiegu, o ludziach, którym się chciało i chce nadal, o środowisku dynamicznym i twórczym, niesłusznie niedocenianym. Bo przeciwieństwem fana nie jest antyfan. Przeciwieństwem fana jest osobnik obojętny.
Renata Makarska
Tom Historie i narracje ukazuje, jak na naszych oczach zmienia się model opisu przeszłości. Odwrót od wielkiej historii na rzecz historii lokalnej, historii długiego trwania czy historii mniejszości, bądź w końcu historii podkreślającej wspólnotę ludzi i zwierząt zaowocował w ostatnich latach intensywną dyskusją na temat wielości sposobów pisania historii (w tym również historii literatury i kultury). Niniejszy tom jest przykładem takiej wielości. Pokazuje on równocześnie, jak badacze o odmiennych proweniencjach naukowych i różnym pochodzeniu wykraczają poza granice swoich dziedzin, dzięki czemu możliwe są transdyscyplinarne spotkania – literaturoznawców, kulturoznawców, historyków oraz przedstawicieli innych nauk społecznych i humanistycznych. Historie i narracje prezentują tworzone wspólnie przez niemieckich i polskich naukowców historie wykluczonych, historie lokalne, historie transferu wiedzy, ekohistorie oraz interpretacje narracji kontrfaktycznych. "Publikacja oferuje nowe spojrzenie na narracje historyczne i kulturowe, i pokazuje, jak wpisać je w dyskurs postantropocentryczny". dr hab. Magdalena Saryusz-Wolska Renata Makarska - profesor, kieruje Zakładem Polonistyki na Wydziale Translatologii, Lingwistyki i Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Jana Gutenberga w Moguncji/Germersheim. Zajmuje się literaturą postemigracyjną, nowymi mniejszościami w Europie Środkowo-Wschodniej, dyskursem postantropocentrycznym, komiksem, fotografią, hybrydycznością literatury i przekładem.
Historie, które napisało życie
Dorota Sumińska
Dorota Sumińska jest baczną obserwatorką przyrody i świata, interesuje ją każde istnienie. Ważni są dla niej tak samo ludzie, jak zwierzęta i cała natura. Przez lata gromadziła różne historie, wspomnienia, anegdoty, które stały się kanwą wielowątkowej, uniwersalnej opowieści o przewrotności losu i wszechobecności zwierząt, które towarzyszą ludziom w kluczowych momentach życia. Spełnione marzenia, podstępna miłość, która pojawia się w niespodziewanym momencie, przypadki, które stają się przeznaczeniem. Gesty, słowa, przedmioty, które na zawsze odmieniły czyjeś życie. Sekrety, które łączą i dzielą. Ludzie zapadający w pamięć na zawsze. Bracia mniejsi, którzy pomagają uświadomić ludziom inny wymiar codziennych spraw. Nieoczywiste, zaskakujące, poruszające historie z życia i o życiu.
Roman Jaworski
Historie maniaków zbiór opowiadań Romana Jaworskiego, opublikowany w 1910 roku. Opowiadania koncentrowały się na motywie szaleństwa i nietypowych osobowości. Autor planował publikację drugiej serii Historii maniaków, ale zamiar ten nie został ostatecznie zrealizowany. Książka spotkała się z zainteresowaniem krytyków, ale nie zdobyła popularności czytelniczej. (Za Wikipedią).
Roman Jaworski
Historie maniaków zbiór opowiadań Romana Jaworskiego, opublikowany w 1910 roku. Opowiadania koncentrowały się na motywie szaleństwa i nietypowych osobowości. Autor planował publikację drugiej serii Historii maniaków, ale zamiar ten nie został ostatecznie zrealizowany. Książka spotkała się z zainteresowaniem krytyków, ale nie zdobyła popularności czytelniczej. (Za Wikipedią).
Historie (nie) całkiem prawdziwe
Małgorzata Rosowska
"Historie (nie) całkiem prawdziwe" to zbiór dwudziestu opowiadań o treści kryminalnej i sensacyjnej (zabójstwa, uprowadzenia, tajemnicze zniknięcia), ale nie tylko. Są tam również teksty, które traktują o miłości, czy też zwykłej szarej codzienności. W jednym z opowiadań czytelnik poznaje Neli, która nieszczęśliwie lokuje swe uczucia. Za to w innym Laura spotyka wreszcie upragnioną miłość. Nie brakuje również rodzinnych tajemnic ze zdradą w roli głównej i problemów rodziców, borykających się z chorobą dziecka. Wśród opowiadań znalazła się też baśń, której akcja toczy się w niebieskiej krainie o nazwie "Guzikolandia". Miłośnicy ekologii znajdą historię poświęconą losom ludzi, czujących potrzebę wprowadzenia pozytywnych zmian, dotyczących ochrony środowiska. Jednym słowem w tym zbiorze opowiadań każdy znajdzie coś dla siebie.
Historie (nie) całkiem prawdziwe
Małgorzata Rosowska
"Historie (nie) całkiem prawdziwe" to zbiór dwudziestu opowiadań o treści kryminalnej i sensacyjnej (zabójstwa, uprowadzenia, tajemnicze zniknięcia), ale nie tylko. Są tam również teksty, które traktują o miłości, czy też zwykłej szarej codzienności. W jednym z opowiadań czytelnik poznaje Neli, która nieszczęśliwie lokuje swe uczucia. Za to w innym Laura spotyka wreszcie upragnioną miłość. Nie brakuje również rodzinnych tajemnic ze zdradą w roli głównej i problemów rodziców, borykających się z chorobą dziecka. Wśród opowiadań znalazła się też baśń, której akcja toczy się w niebieskiej krainie o nazwie "Guzikolandia". Miłośnicy ekologii znajdą historię poświęconą losom ludzi, czujących potrzebę wprowadzenia pozytywnych zmian, dotyczących ochrony środowiska. Jednym słowem w tym zbiorze opowiadań każdy znajdzie coś dla siebie.
Historie o edukacji, jakie opowiedzieli mi Superbelfrzy
Marek Stączek
(…) Przypuszczam, że dla wielu z nas postać Keatinga (Stowarzyszenie Umarłych Poetów) stała się inspiracją do myślenia o tym, jakim można być nauczycielem, a dla tych z „drugiej strony barykady” typem nauczyciela, którego chcielibyśmy spotkać, a sam klimat, jaki stworzył on w klasie, był czymś, za czym często tęsknimy. Dlaczego o tym wszystkim wspominam? Otóż z pełnym przekonaniem mogę zapewnić was, że historie, do jakich za chwilę was zaproszę, mogłyby stanowić materiały na kolejne scenariusze tego filmu czy rozdziały do książki, którą potem napisała N. Kleinbaum. Ale tu ważne, ba – fundamentalne rozróżnienie – oto różnica między filmem a owymi historiami polega na tym, że te drugie wydarzyły się naprawdę.
Historie o ludziach z wolnego wybiego. Pasty i skity
Sławomir Shuty
"Historie o ludziach z wolnego wybiegu. Pasty i skity" to pierwszy sezon serialu dokumentującego zielone wieloświaty. Wchodzimy w butach w życie społeczności przemasowionej bez zastanowienia w trakcie jej upadku z kosmicznego drzewa braku czasu i empatii. Zaludniające zielony mixkosmos hominidy mają w pełni wolny wybieg i dostęp do chrupiących suplementów w zestawach śniadaniowych, czasem krwawią. Pasty i skity to gabinet memów, gaf i gifów, studnia formatów, soczysty beef, który rozsmarowany na chlebie codzienności, wywoła chichot czwartej gęstości. *** Tak będzie wyglądał pisarski świat przyszłości. Ujarana proza skręcona ze starych opon, mniszka lekarskiego, tojadu, części czołgu rozwalonego podczas bitwy o Przełęcz Dukielską, połamanego białego krzesła ogrodowego i statku kosmicznego, który obcy zgubili na ziemi zanim trafili do kiszonki w zapeklowanych słoikach. Shuty jest najwybitniejszym przedstawicielem nowego i obiecującego gatunku literackiego: stonera. Legalize it. Ziemowit Szczerek *** Zastanawiam się, czy według ortodoksyjnych definicji fundamentalistów internetowych opowiadania Shutego mogą zostać uznane za pasty. Na pewno zawierają ich najważniejsze cechy, czyli humor i grubo odklejone nawiązania do rzeczywistości. MALCOLM XD Sławomir Shuty - artysta ruderalny; prozaik (Zwał, Cukier w Normie, Dziewięćdziesiąte), reżyser (Luna, Panoptykon, Pokój) i memiarz (art zin Baton, https://www.facebook.com/SlawomirShuty/). Laureat Paszportu Polityki za powieść Zwał ("za literacki słuch, za pasję i odwagę w portretowaniu polskiej rzeczywistości"). Obecnie rolnik, prowadzi w Beskidzie Niskim gospodarstwo agroturystyczne Jasielówka.
Historie o ludziach z wolnego wybiego. Pasty i skity
Sławomir Shuty
"Historie o ludziach z wolnego wybiegu. Pasty i skity" to pierwszy sezon serialu dokumentującego zielone wieloświaty. Wchodzimy w butach w życie społeczności przemasowionej bez zastanowienia w trakcie jej upadku z kosmicznego drzewa braku czasu i empatii. Zaludniające zielony mixkosmos hominidy mają w pełni wolny wybieg i dostęp do chrupiących suplementów w zestawach śniadaniowych, czasem krwawią. Pasty i skity to gabinet memów, gaf i gifów, studnia formatów, soczysty beef, który rozsmarowany na chlebie codzienności, wywoła chichot czwartej gęstości. *** Tak będzie wyglądał pisarski świat przyszłości. Ujarana proza skręcona ze starych opon, mniszka lekarskiego, tojadu, części czołgu rozwalonego podczas bitwy o Przełęcz Dukielską, połamanego białego krzesła ogrodowego i statku kosmicznego, który obcy zgubili na ziemi zanim trafili do kiszonki w zapeklowanych słoikach. Shuty jest najwybitniejszym przedstawicielem nowego i obiecującego gatunku literackiego: stonera. Legalize it. Ziemowit Szczerek *** Zastanawiam się, czy według ortodoksyjnych definicji fundamentalistów internetowych opowiadania Shutego mogą zostać uznane za pasty. Na pewno zawierają ich najważniejsze cechy, czyli humor i grubo odklejone nawiązania do rzeczywistości. MALCOLM XD Sławomir Shuty - artysta ruderalny; prozaik (Zwał, Cukier w Normie, Dziewięćdziesiąte), reżyser (Luna, Panoptykon, Pokój) i memiarz (art zin Baton, https://www.facebook.com/SlawomirShuty/). Laureat Paszportu Polityki za powieść Zwał ("za literacki słuch, za pasję i odwagę w portretowaniu polskiej rzeczywistości"). Obecnie rolnik, prowadzi w Beskidzie Niskim gospodarstwo agroturystyczne Jasielówka.
Historie o ludziach z wolnego wybiego. Pasty i skity
Sławomir Shuty
"Historie o ludziach z wolnego wybiegu. Pasty i skity" to pierwszy sezon serialu dokumentującego zielone wieloświaty. Wchodzimy w butach w życie społeczności przemasowionej bez zastanowienia w trakcie jej upadku z kosmicznego drzewa braku czasu i empatii. Zaludniające zielony mixkosmos hominidy mają w pełni wolny wybieg i dostęp do chrupiących suplementów w zestawach śniadaniowych, czasem krwawią. Pasty i skity to gabinet memów, gaf i gifów, studnia formatów, soczysty beef, który rozsmarowany na chlebie codzienności, wywoła chichot czwartej gęstości. *** Tak będzie wyglądał pisarski świat przyszłości. Ujarana proza skręcona ze starych opon, mniszka lekarskiego, tojadu, części czołgu rozwalonego podczas bitwy o Przełęcz Dukielską, połamanego białego krzesła ogrodowego i statku kosmicznego, który obcy zgubili na ziemi zanim trafili do kiszonki w zapeklowanych słoikach. Shuty jest najwybitniejszym przedstawicielem nowego i obiecującego gatunku literackiego: stonera. Legalize it. Ziemowit Szczerek *** Zastanawiam się, czy według ortodoksyjnych definicji fundamentalistów internetowych opowiadania Shutego mogą zostać uznane za pasty. Na pewno zawierają ich najważniejsze cechy, czyli humor i grubo odklejone nawiązania do rzeczywistości. MALCOLM XD Sławomir Shuty - artysta ruderalny; prozaik (Zwał, Cukier w Normie, Dziewięćdziesiąte), reżyser (Luna, Panoptykon, Pokój) i memiarz (art zin Baton, https://www.facebook.com/SlawomirShuty/). Laureat Paszportu Polityki za powieść Zwał ("za literacki słuch, za pasję i odwagę w portretowaniu polskiej rzeczywistości"). Obecnie rolnik, prowadzi w Beskidzie Niskim gospodarstwo agroturystyczne Jasielówka.
Historie o zwykłym szaleństwie
Charles Bukowski
Nikt tak jak Charles Bukowski nie potrafi zręcznie przeplatać kultury wysokiej z niską. Mieszając prostytucję z filozofią Kanta, przechodząc od rozpaczy do muzyki klasycznej, stary świntuch tworzy własną, współczesną dystopię. Nie inczej jest w przypadku nowych, niepublikowanych w Polsce opowiadań. Cięte a zarazem delikatne, humorystyczne lecz niepokojące sceny z życia amerykańskiego półświatka to proza Bukowskiego w najlepszym wydaniu gorącokrwista, pełna skrajności i do bólu realistyczna. Historie o zwykłym szaleństwie pochodzą z najlepszego okresu twórczości pisarza (początek lat 70.), w którym Bukowski stworzył również znane polskiemu czytelnikowi teksty, wchodzące w skład tomu Najpiękniejsza dziewczyna w mieście. Od czasów Georgea Orwella nikt tak świetnie nie pisał o byciu na dnie New York Times Tekst chwyta czytelnika za frak i potrząsa nim tak, że grzechoczą mu zęby The Times
Historie o zwykłym szaleństwie
Charles Bukowski
Nikt tak jak Charles Bukowski nie potrafi zręcznie przeplatać kultury wysokiej z niską. Mieszając prostytucję z filozofią Kanta, przechodząc od rozpaczy do muzyki klasycznej, stary świntuch tworzy własną, współczesną dystopię. Nie inczej jest w przypadku nowych, niepublikowanych w Polsce opowiadań. Cięte a zarazem delikatne, humorystyczne lecz niepokojące sceny z życia amerykańskiego półświatka to proza Bukowskiego w najlepszym wydaniu gorącokrwista, pełna skrajności i do bólu realistyczna. Historie o zwykłym szaleństwie pochodzą z najlepszego okresu twórczości pisarza (początek lat 70.), w którym Bukowski stworzył również znane polskiemu czytelnikowi teksty, wchodzące w skład tomu Najpiękniejsza dziewczyna w mieście. Od czasów Georgea Orwella nikt tak świetnie nie pisał o byciu na dnie New York Times Tekst chwyta czytelnika za frak i potrząsa nim tak, że grzechoczą mu zęby The Times
Sławomir Prochocki
Ta książka powstała na podstawie moich siedmioletnich doświadczeń pracy z psami w schronisku Na Paluchu w Warszawie. Pamiętajcie, że to nie instruktaż, a jedynie opowieść. Nie zmieściły się tutaj historie wielu innych psów, które wciąż mają i mieć będą ciepłe miejsce w moim twardym sercu. Nie ma tu słowa o Silverze, Pyśku, Felku, Karbonie, Dantem, Mafim, Welesie, Jogim, Truflu, Rudym, Tangerze, Rexie, Ramosie i wielu, wielu innych. Nie sposób opisać wszystkie. Uważam, że nie ma agresywnych psów. Niemal każdy psiak może ugryźć człowieka. To tylko kwestia sytuacji i odpowiedniej motywacji dla psa. Są jednak psy, którym przychodzi to o wiele łatwiej niż całej reszcie. To z reguły wina nie tylko charakteru psa, ale przede wszystkim skutek działań ludzi. Pies najczęściej gryzie, bo nauczył się, że wszystkie inne sygnały, które wysyłał kiedyś przed użyciem zębów, zawiodły. Dopiero ugryzienie zadziałało. Więc teraz nie marnuje już prądu na ostrzeżenia i gryzie od razu. Takimi psami się zajmowałem, gryzącymi łatwo, zbyt łatwo. Gdy je poznawałem, doskonale już umiały gryźć i używały tego sposobu komunikacji bez oporów. Schronisko dla psa to taki rodzaj gułagu, gigantyczne źródło ciągłego stresu – mało spacerów, nieustanne szczekanie innych psów, konieczność załatwiania się w miejscu, gdzie śpi, wokół mnóstwo obcych ludzi, rzadki kontakt z ludźmi, których zna. W takich warunkach psy wzmacniają swoje zachowania agresywne, bo permanentny stres i związany z tym wysoki poziom kortyzolu powodują ich złe samopoczucie, zdenerwowanie i rozdrażnienie. Stąd zawsze moim pierwszym zadaniem było zaprzyjaźnić się z nimi, a dopiero potem spowodować, że zaczną akceptować czynności, na które dotąd reagowały użyciem zębów. Dotyk, zakładanie kagańca, wymianę obroży, zabiegi w gabinecie weterynaryjnym. Były psy, z którymi pracowałem samotnie rok czy dwa, bo nie było chętnych do pomocy. Ale gdy w końcu ogarniałem te psiaki, zawsze udawało się kogoś znaleźć i zaprzyjaźnić z psem. Każdej kolejnej osobie było już łatwiej. O moich metodach pracy krążyło i wciąż krąży mnóstwo idiotycznych plotek i kłamstw. Rozpowszechniają je ci, którzy pałając do mnie platoniczną nienawiścią, nigdy mnie przy pracy z psami nie widzieli. Bo ci, którym pomagałem przy ich psach, doskonale wiedzą jak pracowałem i jakie miałem efekty. Ta krótka książka pokazuje całą prawdę o tym, co działo się między mną a psiakami, które przyszło mi ogarniać. W całej mojej pracy w schronisku nie trafił mi się pies, który się w końcu ze mną nie zaprzyjaźnił, który nie skakał z radości na mój widok, nie właził mi na kolana i nie nadstawiał się do głaskania. To pokazuje, że w istocie każdy zdrowy psychicznie psiak jest nam, ludziom, przyjazny. Czasem tylko skrywa to w środku, w głębi swej psiej natury i trzeba to jedynie z niego wydobyć. To umiem najlepiej i być może tylko to umiem. Dla mnie wystarczy. Każdy pies jest inny, do każdego prowadzi inna droga, choć kierunek jest zawsze podobny. To wytwarzanie w psie pozytywnych skojarzeń. Nie wierzcie ludziom, którzy twierdzą, że zaprzyjaźniają się z psami bez smaczków, że używanie kawałków kiełbasy prowadzi do „parówkowej przyjaźni”, która jest w jakiś sposób gorsza od tej, która osiągają oni, hipnozą, modlitwą czy obietnicami ładnych prezentów pod choinkę. Dla psa w schronisku istnieją tylko dwie waluty – smaczki i spacery. I trzeba używać obydwu, by pracować efektywnie, a nie tylko udawać, że coś się robi. Tak jak pisałem - uważam, że właściwie każdy pies może ugryźć człowieka, a schronisko jest miejscem, gdzie o ugryzienia jest najłatwiej. W domu, po adopcji, gdy stres po miesiącu czy dwóch opada, ryzyko ugryzienia spada bardzo istotnie. Ale to nie znaczy, że staje się zerowe. Więc najważniejsze moje zalecenie – szanujcie swoich czworonożnych przyjaciół. Są nie tylko członkami Waszej rodziny, ale przede wszystkim to żywe istoty, czujące, myślące i podatne na stres. Więc nie fundujcie im tego stresu bez sensu, nie denerwujcie bez potrzeby, nie używajcie metod awersyjnych, gdy możliwe są sposoby pozytywne. Wasz pies odpłaci Wam wtedy sercem, przyjaźnią i miłością. A jeśli mnie nie posłuchacie, liczcie się z tym, że tak nie będzie. Bo psy gryzą i szczekają. Taka ich psia natura. I już. Sławomir Prochocki
Historię wam opowiem , o której śpiewali dawni Bretonowie
Natalia Mętrak
Historię wam opowiem, o której śpiewali dawni Bretonowie o Lais Marii z Francji: Dwunastowieczna Francja oraz językowo i kulturowo związane z nią dwory Wielkiej Brytanii, są miejscem narodzin i rozwoju konwencji nazwanej później miłością dworną. Lais Marii z Francji, po części konwencję tę realizuje, wprowadza jednak elementy wyjątkowe. Sytuuje się jakby w pół drogi między teoretyczną konstrukcją, skodyfikowaną przez klerków, realizowaną przez prowansalskich trubadurów i truwerów z północnej Francji, a celtyckimi legendami, przekazywanymi ustnie przez bretońskich pieśniarzy. Ustanawia też nieco inny niż chociażby w poezji prowansalskiej czy traktacie De Amore Andreasa Capellanusa, bardziej równouprawniony, bardziej spontaniczny typ relacji między kobietą a mężczyzną. Celem zaś tej pracy jest zarówno analiza Lais jako dzieła literackiego, jak i próba odczytania zawartych w nich obserwacji i postulatów, dotyczących modelu relacji między kobietą a mężczyzną. Maria z Francji, Maria Francuska, Marie de France - średniowieczna pisarka i poetka, autorka Opowieści - poematów.
Historya prawdziwa o Petrku Właście palatynie, którego zwano Duninem
Józef Ignacy Kraszewski
Józef Ignacy Kraszewski Historya prawdziwa o Petrku Właście palatynie którego zwano Duninem Opowiadanie historyczne z XII wieku ISBN 978-83-288-2412-6 *STANISŁAWOWI DUNINOWI* z lat lepszych Towarzyszowi miłemu przesyła *Autor.* Florencya 17 Marca 1878. Tom I I Zmierzch był dnia jesiennego, a takiéj jak ta jesieni ludzie najstarsi nie pamiętali. Przyszła ona jakoby Boże błogosławieństwo, aby biedne ludziska z pola, co gdzie jeszcze na niém było pochwycili ... Józef Ignacy Kraszewski Ur. 28 lipca 1812 w Warszawie Zm. 19 marca 1887 w Genewie Najważniejsze dzieła: Stara baśń (1876), Chata za wsią (1854), Ulana (1842), Dziecię Starego Miasta (1863), Zygmuntowskie czasy (1846), Barani Kożuszek (1881), Hrabina Cosel (1873), Brühl (1874), Poeta i świat (1839), Latarnia czarnoksięska (1844), Wspomnienia Wołynia, Polesia i Litwy (1840) Niezwykle płodny pisarz, autor przede wszystkim powieści historycznych i obyczajowych, publicysta, działacz społeczny, badacz starożytności słowiańskich, popularyzator źródeł historycznych. Do najpopularniejszych dziś powieści Kraszewskiego należy Stara baśń. Wśród inspiracji do niej znalazło się kilka wydanych wcześniej tekstów literatury pięknej. Po pierwsze Rzepicha (1790) Franciszka Salezego Jezierskiego, jednego z jakobinów warszawskich, który wyjaśniał przyczynę nierówności społecznych tezą o podboju rolniczej ludności słowiańskiej przez plemię, które przekształciło się w szlachtę (a właśc. magnaterię). Po drugie, Lillę Wenedę (1840) Juliusza Słowackiego, obrazującą podobną tezę oraz pokazującą dwuznaczną rolę chrześcijaństwa jako religii najeźdźców. Po trzecie dramat Mieczysława Romanowskiego Popiel i Piast (1862), w którym dodatkowo nacisk położony został na zagrożenie dla Słowiańszczyzny ze strony państw niemieckich, zaś kościół ukazany został ostatecznie jako gwarant zażegnania konfliktu społecznego między szlachtą a ludem (tj. też między państwem jako systemem instytucji a funkcjonowaniem społeczności połączonej więzami rodowymi i sąsiedzkimi). Ponadto Kraszewski czerpał ze źródeł historycznych (najwidoczniejsze są ślady adaptacji legend zapisanych w Historii Polski Jana Długosza), z własnych badań nad kulturą materialną dawnych Słowian i Litwy (wydał m.in. dzieła pionierskie: Litwa. Starożytne dzieje 1847 oraz Sztuka u Słowian 1860, zajmował się obyczajowością Polski piastowskiej, pracował nad projektem encyklopedii starożytności polskich dla Akademii Umiejętności w 1875 r.), z opracowań współczesnych mu historyków: Lelewela, Szajnochy, Roeppla i in. Pewien wpływ na treść powieści wywarły również prelekcje paryskie Mickiewicza na temat literatury słowiańskiej, skąd zaczerpnął np. przekonanie o zachowaniu w religii Słowian śladów dziedzictwa praindoeuropejskiego (swoisty panteizm, niektóre bóstwa tożsame z hinduistycznymi). Do swoich źródeł i inspiracji dodał Kraszewski również rzekomo średniowieczny Królodworski rękopis. Zbiór staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów (1818) wydany, a jak się później okazało, również spreparowany przez Vaclava Hankę. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Adam Asnyk
Historyczna nowa szkoła Historyczna nowa szkoła Swą metodę badań ścisłą, Sprowadzoną hurtem z Niemiec, Rozpowszechnia ponad Wisłą, I nabywszy pogląd świeży, Nowym łokciem dzieje mierzy. Nie chcąc popaść w dawne błędy Mesyanicznych, mglistych mrzonek, Koło polskich sztywnych karków Okręciła swój postronek, By zgiąć bytu żądzę dziką Przed dziejowych praw logiką. Czcząc spełnionych faktów kolej I zwycięzców chytre godła, Nie spostrzegła, że cześć siły Za daleko ją zawiodła, I że z rąk jej rozbiór Polski Wziął chrzest misyi apostolskiej. [...]Adam AsnykUr. 11 listopada 1838 r. w Kaliszu Zm. 2 sierpnia 1897 r. w Krakowie Najważniejsze dzieła: Pijąc Falerno, Piosnka pijacka, Między nami nic nie było, Gdybym był młodszy, Jednego serca..., Nad głębiami (cykl sonetów), Daremne żale, Do młodych Poeta, epigon romantyzmu tworzący w epoce pozytywizmu i Młodej Polski, autor dramatów i opowiadań. Syn powstańca 1831 r., zesłańca. Podejmował różne kierunki studiów (rolnicze, medyczne, nauki społeczne), prowadząc działalność spiskową. Był więziony w Cytadeli (1860). W powstaniu styczniowym zaangażowany po stronie ?czerwonych?, był członkiem rządu wrześniowego. Po upadku zrywu uzyskał stopień dra filozofii w Heidelbergu (1866), zaczął wydawać pierwsze utwory w prasie lwowskiej (1864-65). W 1870 r. osiadł w Krakowie, brał czynny udział w życiu samorządowym, był posłem na Sejm Krajowy z ramienia demokratów (1889). Amator Tatr, wiele podróżował (Włochy, Tunezja, Algieria, Cejlon, Indie). Pochowany na Skałce. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Historyczne Archiwum X. Tajemnicze zgony znanych Polaków
Sławomir Koper
Śledztwo po stuleciach w sprawie słynnych śmierci Czy można po stuleciach, mając jedynie dostęp do archiwów pisanych znaleźć nowe dowody czyjegoś zabójstwa? Czy warto brać się za bary z narodowymi mitami? Opowieści o wciąż niewyjaśnionych zgonach czternastu znanych Polaków. Zginął w bitwie z Turkami? Władysław Warneńczyk. Czy naprawdę jest protoplastą Krzysztofa Kolumba? Zamordowany król? Stefan Batory. Tyfus, nerki, czy rosyjska trucizna? Samobójstwo premiera. Walery Sławek. Dlaczego zdecydował się na tak desperacki krok? Śmierć ułana. Bolesław Wieniawa Długoszowski. Na czyjej drodze stanął Wieniawa? Stefan Witkowski i Muszkieterowie. Czy rzeczywiście zdradzili Polskę? Największy rywal Grota - Roweckiego. Ofiara własnych demonów. Tadeusz Borowski. Lubił ocierać się o władzę. Otarł się za mocno? Tragedia skamandryty. Jan Lechoń. Kto pomógł wypaść poecie z okna i - dlaczego? Pojechał w futerku, wrócił w kuferku. Bolesław Bierut. Moskiewski sposób odsuwania od władzy Tajemnica kliniki rządowej. Jerzy Zawieyski. Chory człowiek biegający po gzymsach szpitala Sławomir Koper swoim drapieżnym piórem po raz kolejny udowadnia, że historia może być pasjonująca i że wciąż czeka na swoje historyczne archiwum X.