Literatura

W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie. 

1321
Ładowanie...
EBOOK

Biblioteka Przeglądu Sportowego. Wrogowie. Losy najsłynniejszej przedwojennej rywalizacji biegowej

Michał Karol Hasik

Dzieliło ich wiele wygląd, charakter, sposób bycia czy styl biegania. Łączyły ambicja, ciężka praca oraz nieodparta chęć odniesienia sukcesu, która Janusza Kusocińskiego zaprowadziła na olimpijski szczyt, a łotewskiego emigranta Stanisława Petkiewicza strąciła w otchłań zapomnienia. Opowieść o najsłynniejszej przedwojennej rywalizacji biegowej kreśli portrety psychologiczne najwybitniejszych polskich długodystansowców II RP, śledząc ich pełne wzlotów i upadków lekkoatletyczne kariery naznaczone pogonią za marzeniami, sławą oraz pokusą dominacji nad rywalem. Pojedynki dwóch wielkich mistrzów bieżni były ozdobą wielu krajowych zawodów, zapełniając trybuny obiektów sportowych do ostatnich miejsc i rozgrzewając serca oraz umysły tysięcy polskich kibiców przed odbiornikami radiowymi. Losy obu biegaczy, które po latach ponownie się splotły za sprawą tego trzeciego Józefa Nojiego tworzą historię o zdradzie, odkupieniu, walce z samym sobą, postępującej profesjonalizacji w sporcie oraz

1322
Ładowanie...
EBOOK

Biblioteka Przeglądu Sportowego. Wrogowie. Losy najsłynniejszej przedwojennej rywalizacji biegowej

Michał Karol Hasik

Dzieliło ich wiele wygląd, charakter, sposób bycia czy styl biegania. Łączyły ambicja, ciężka praca oraz nieodparta chęć odniesienia sukcesu, która Janusza Kusocińskiego zaprowadziła na olimpijski szczyt, a łotewskiego emigranta Stanisława Petkiewicza strąciła w otchłań zapomnienia. Opowieść o najsłynniejszej przedwojennej rywalizacji biegowej kreśli portrety psychologiczne najwybitniejszych polskich długodystansowców II RP, śledząc ich pełne wzlotów i upadków lekkoatletyczne kariery naznaczone pogonią za marzeniami, sławą oraz pokusą dominacji nad rywalem. Pojedynki dwóch wielkich mistrzów bieżni były ozdobą wielu krajowych zawodów, zapełniając trybuny obiektów sportowych do ostatnich miejsc i rozgrzewając serca oraz umysły tysięcy polskich kibiców przed odbiornikami radiowymi. Losy obu biegaczy, które po latach ponownie się splotły za sprawą tego trzeciego Józefa Nojiego tworzą historię o zdradzie, odkupieniu, walce z samym sobą, postępującej profesjonalizacji w sporcie oraz

1323
Ładowanie...
EBOOK

Biblioteka Seniora (#3). Przebudzeni

Elżbieta Śnieżkowska-Bielak

Czy więź matki i córki da się zbudować w dorosłym życiu? Czy da się uratować miłość mężczyzny niosącego trudny bagaż przeszłości? Czy wartość życia da się dostrzec, gdy wydaje się, że ono już przeminęło? Nad kartami powieści rozbłyska światło nadziei, gdy okazuje się, że nawet z najtrudniejszych opresji można się podnieść, gdy znajdzie się w sobie wiarę i gotowość przebaczenia. To właśnie przebaczenie prowadzi bowiem do duchowego przebudzenia, które jest udziałem bohaterów tej książki. Oni dojrzewają duchowo na wielu poziomach: do macierzyństwa, do bycia dzieckiem, do odpowiedzialności, do przebaczenia, do poznawania Boga.

1324
Ładowanie...
EBOOK

Biblioteka Seniora (#3). Przebudzeni

Elżbieta Śnieżkowska-Bielak

Czy więź matki i córki da się zbudować w dorosłym życiu? Czy da się uratować miłość mężczyzny niosącego trudny bagaż przeszłości? Czy wartość życia da się dostrzec, gdy wydaje się, że ono już przeminęło? Nad kartami powieści rozbłyska światło nadziei, gdy okazuje się, że nawet z najtrudniejszych opresji można się podnieść, gdy znajdzie się w sobie wiarę i gotowość przebaczenia. To właśnie przebaczenie prowadzi bowiem do duchowego przebudzenia, które jest udziałem bohaterów tej książki. Oni dojrzewają duchowo na wielu poziomach: do macierzyństwa, do bycia dzieckiem, do odpowiedzialności, do przebaczenia, do poznawania Boga.

1325
Ładowanie...
EBOOK

Bibliotekara

Lucyna Dąbrowska

Marta znajduje zatrudnienie w bibliotece. Stopniowo odkrywa, że w pozornie spokojnej pracy można jak w soczewce ujrzeć oddziaływanie opresyjnego systemu władzy na jednostkę. Niewielka instytucja kultury okazuje się prywatnym folwarkiem w rękach lokalnej władzy, a jakakolwiek ucieczka wydaje się jedynie powrotem do punktu wyjścia.

1326
Ładowanie...
EBOOK

Bicia nie trzeba było ich uczyć. Proces Humera i oficerów śledczych Urzędu Bezpieczeństwa

Piotr Lipiński

Urodzony w 1917 roku Adam Humer do partii komunistycznej wstąpił jeszcze przed II wojną światową. W latach stalinizmu był wicedyrektorem Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Prowadził postępowania przeciwko antysystemowemu podziemiu, bił i torturował. Po ponad pięćdziesięciu latach stanął przed sądem i trafił do tego samego więzienia na warszawskim Mokotowie, w którym pół wieku wcześniej stosował bestialskie metody przesłuchań. Sprawa Adama Humera wstrząsnęła opinią publiczną. Po jednej stronie kaci, po drugiej żyjące ofiary, pomiędzy nimi opieszały sąd. Piotr Lipiński kreśli losy Humera od młodości przez karierę w UB po głośny proces o zbrodnie stalinowskie. Światopoglądowa schizofrenia, syndrom wyparcia czy ślepa wierność ideologii? Trudno określić postawę antybohatera tego reportażu, człowieka, który stał się symbolem powojennego terroru komunistycznego. Dość trudno precyzyjnie powiedzieć, czym jest ta książka. Na pewno nie jest to bowiem pełna naukowa biografia Adama Humera. Nie jest to jednak także tylko dziennikarski reportaż z procesu jednego ze zwyczajnych zbrodniarzy w mundurze. Nie jest to wreszcie swoista autorska próba Piotra Lipińskiego rozliczenia się z pisania o stalinizmie w Polsce, której to tematyce poświęcił wiele swoich tekstów. Wszelako na pewno jest to lektura obowiązkowa nie tylko dla każdego z peerelistów, ale także dla tych wszystkich osób, które nie tylko chcą wiedzieć, jak było, ale także spróbować zrozumieć, dlaczego tak było, co w żadnym razie nie musi oznaczać rozgrzeszania zbrodniarzy, ani tym bardziej wybaczania im win w cudzym imieniu." prof. Jerzy Eisler

1327
Ładowanie...
EBOOK

Bicia nie trzeba było ich uczyć. Proces Humera i oficerów śledczych Urzędu Bezpieczeństwa

Piotr Lipiński

Urodzony w 1917 roku Adam Humer do partii komunistycznej wstąpił jeszcze przed II wojną światową. W latach stalinizmu był wicedyrektorem Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Prowadził postępowania przeciwko antysystemowemu podziemiu, bił i torturował. Po ponad pięćdziesięciu latach stanął przed sądem i trafił do tego samego więzienia na warszawskim Mokotowie, w którym pół wieku wcześniej stosował bestialskie metody przesłuchań. Sprawa Adama Humera wstrząsnęła opinią publiczną. Po jednej stronie kaci, po drugiej żyjące ofiary, pomiędzy nimi opieszały sąd. Piotr Lipiński kreśli losy Humera od młodości przez karierę w UB po głośny proces o zbrodnie stalinowskie. Światopoglądowa schizofrenia, syndrom wyparcia czy ślepa wierność ideologii? Trudno określić postawę antybohatera tego reportażu, człowieka, który stał się symbolem powojennego terroru komunistycznego. Dość trudno precyzyjnie powiedzieć, czym jest ta książka. Na pewno nie jest to bowiem pełna naukowa biografia Adama Humera. Nie jest to jednak także tylko dziennikarski reportaż z procesu jednego ze zwyczajnych zbrodniarzy w mundurze. Nie jest to wreszcie swoista autorska próba Piotra Lipińskiego rozliczenia się z pisania o stalinizmie w Polsce, której to tematyce poświęcił wiele swoich tekstów. Wszelako na pewno jest to lektura obowiązkowa nie tylko dla każdego z peerelistów, ale także dla tych wszystkich osób, które nie tylko chcą wiedzieć, jak było, ale także spróbować zrozumieć, dlaczego tak było, co w żadnym razie nie musi oznaczać rozgrzeszania zbrodniarzy, ani tym bardziej wybaczania im win w cudzym imieniu." prof. Jerzy Eisler

1328
Ładowanie...
EBOOK

Biebrza. Opowieści o rzece, mokradłach, olsach i grądzikach, leśnych duktach i wspaniałej Carskiej Drodze, a także o życiu zwierząt i biebrzniętych ludzi na bagnie, które wciąga tak, że już nie pójdziesz dalej

Grzegorz Kłosowski, Tomasz Kłosowski

O KSIĄŻCE Za czasów PRL-u dolina Biebrzy nie była szerzej znana. Poza nielicznym gronem przyrodników odwiedzali ją głównie wędkarze i myśliwi. Biebrzańskie bagna były traktowane jako ziemie diaboliczne i wsysające, siedliska demonów i różnych wstrętnych istot kochających życie w błocie. A przede wszystkim - jako haniebne świadectwo zaniedbania i biedy regionu, godne jak najszybszego wymazania z krajobrazu. Tymczasem pojawiły się hasła głoszące, że "bagna są dobre", nawoływania do ich ochrony, a nawet do odtwarzania zniszczonych wcześniej obszarów podmokłych. Troszczyć się o ten przeklęty, błotnisty padół? Jeszcze parę lat wcześniej to się nikomu nie mieściło w głowie! A jednak! Dziś dolina Biebrzy otoczona jest troskliwą ochroną, a na bagna co roku Carską Drogą walą tłumy spragnionych dzikości turystów. I właśnie dla nich jest ta "księga Biebrzy", pełna opowieści o niezwykłej rzece, torfowiskach, życiu zwierząt i unikalnej przyrodzie, a także o ludziach, którzy nad Biebrzę zjechali i już zostali, oddając duszę i serce tej krainie... To opowieść także dla tych, którym - zakochanym w tym krajobrazie po uszy - opowiadania o tej części świata nigdy dość... Biebrza. Opowieści o rzece, mokradłach, olsach i grądzikach, leśnych duktach i wspaniałej Carskiej Drodze, a także o życiu zwierząt i biebrzniętych ludzi na bagnie, które wciąga tak, że już nie pójdziesz dalej nie jest książką zwykłą. To wyznanie miłości do krainy, którą bracia Kłosowscy po raz pierwszy odwiedzili pięćdziesiąt lat temu i... tak już zostali. To opowieść o krainie, która ich ukształtowała... Zanurzmy się w tej opowieści... Posłuchajmy... Kolorowe fotografie braci Kłosowskich są znakomitym dopełnieniem tej tętniącej biebrzańskim życiem księgi... O AUTORACH: Grzegorz Kłosowski (ur. 1953 r.), artysta malarz po Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, odłożył pędzel na rzecz obiektywu i zamiast farbami maluje światłem. Pędzel, z jakim teraz najczęściej ma do czynienia, to koniec ogona któregoś z dzikich mieszkańców naszych puszcz i mokradeł. Specjalizuje się w fotografowaniu zwierząt, wykonał większą część zdjęć przyrodniczych tandemu braci Kłosowskich, także prawie wszystkie w tej książce. Jego brat bliźniak, Stanisław Kłosowski, jest profesorem biologii. Grzegorz wspólnie z braćmi wydał kilkanaście albumów i książek. Pierwszą były Ptaki biebrzańskich bagien, a ostatnimi z kolei albumy Biebrza i Droga. Tomasz Kłosowski (ur. 1949 r.), dziennikarz i fotograf, umknął z cywilizowanego świata, także z uczelnianych ław, w dzikie bagna Biebrzy, by podpatrywać i fotografować przyrodę. Tu zdziczał, ale z czasem zdobyte doświadczenia i wiedza pozwoliły mu wrócić na łono cywilizacji. Zaczął bowiem pisać artykuły, książki o przyrodzie, występować w radiu i telewizji. Prowadził programy, takie jak "Zwierzozbliżenia", "Naturomania", "Dzika Polska", "Tańczący z naturą" czy ostatnio "Gawędy Kłosowskiego". Jest autorem tekstów w tej książce. W 2022 roku, nakładem wydawnictwa Paśny Buriat, ukazała się ich wspólna książka pt. Bracia mniejsi i więksi. Opowieści o mieszkańcach z krainy Biebrzy i nie tylko. FRAGMENT KSIĄŻKI: "Bagno - czym jest naprawdę? Gdy niemal 40 lat temu omawiałem z wydawnictwem treść naszej pierwszej książki z bagnem w tytule, siwa pani redaktor wstała i poszła do serwantki po słownik, by znaleźć znaczenie tego słowa. Jest ono niejednolite - nawet gdy odnosi się tylko do przyrodniczych siedlisk; istnieje też wiele słów stanowiących jego odpowiedniki i synonimy. Kto jednak przeszedł po prawdziwym bagnie, wie, czym ono jest. Czuje to pod nogami, w powietrzu nad głową, w przestrzeni akustycznej. Aż dech zapiera... Zresztą nie tylko z wrażenia, lecz także z powodu wysiłku podczas wyciągania nóg z nabiegłej wodą, uginającej się pod nogami kołderki. Wokół pustka. Gdzieś tam sterczy samotna brzózka - niczym chorągiew zatknięta przez kogoś, kto szczyci się zdobyciem tego smętnego, utrudniającego każdy krok uroczyska. Ta przestrzeń wręcz onieśmiela. I zadziwia: że coś takiego mogło uchować się w samym centrum cywilizowanej Europy".

1329
Ładowanie...
EBOOK

Biedny Henryk

Gerhart Hauptmann

Gerhard Hauptmann Biedny Henryk Baśń niemiecka tłum. Jan Kasprowicz ISBN 978-83-288-5299-0 OSOBY DRAMATU: * Henryk von Aue * Hartmann von der Aue * Brygita * Ottegeba * Ojciec Benedykt, mnich * Ottaker * Rycerze, służba zamkowa AKT PIERWSZY / Ogródek dzierżawcy Gotfryda. Dom zwrócony szczytem do sceny z drzwiami i schodami po lewej. Opodal stary cis, pod nim stół kamienny z ławką darniową. Spod cisu widać rozległe pola zielone. Na przedzie łany zżęte, n... Gerhart Hauptmann Ur. 15 listopada 1862 w Bad Salzbrunn (dziś: Szczawno-Zdrój) Zm. 6 czerwca 1946 w Agnetendorf (Agnieszkowie; dziś: Jagniątków, dzielnica Jeleniej Góry) Najważniejsze dzieła: Przed wschodem słońca (1889); Tkacze (1892); Biedny Henryk (1902); Szczury (1911); Szaleniec boży Emanuel Quint (1910), Kacerz z Soany (1918); Dyl Sowizdrzał (1927); Czarna maska (1928); Magnus Garbe (1942) Związany z Dolnym Śląskiem niemiecki dramaturg i prozaik, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1912. Hauptmann urodził się w Szczawnie-Zdroju, gdzie jego rodzice prowadzili hotel. Dziadek pracował jako robotnik w fabryce włókienniczej w Malinniku, jednej z wielu w tym regionie. Rodowód z warstwy społecznej pracującej na swoje utrzymanie oraz rodzinne opowieści o wyzysku wobec pracowników przemysłu stanowią osobiste tło dla najbardziej znanego utworu dramatycznego Hauptmanna Tkacze, wystawionego po raz pierwszy w 1892 r. w Berlinie. Sztuka nawiązuje do zbrojnego buntu tkaczy śląskich z 1844 r., którzy domagali się podniesienia płac oraz poprawy warunków bytowych. Forma sztuki, stanowiącej montaż scen stanowiących dla siebie wzajemnie komentarz i uzupełnienie, ukazujących raczej panoramę sytuacji niż fabułę osnutą wokół losów bohaterów scenicznych, uznać można za zapowiedź estetyki właściwej filmowi. Natomiast treść i problematyka Tkaczy zadecydowała o umieszczeniu Hauptmanna na stałe wśród czołowych przedstawicieli nurtu naturalistycznego w teatrze. Nim zwrócił się ku literaturze, Hauptmann próbował różnych dróg. Pruski rygor oraz wyraźnie lepsze traktowanie kolegów z rodzin szlacheckich budziły w nim bunt i utrudniały edukację w szkole realnej we Wrocławiu, którą ukończył z trudem, powtarzając rok z powodu absencji uwarunkowanej kłopotami zdrowotnymi. Uczniowskie lata umilało mu jedynie bywanie we wrocławskim teatrze. W 1878 r. opuścił szkołę, by uczyć się prowadzenia gospodarstwa rolniczego u swego wuja w Łagiewnikach Średzkich, co jednakże porzucił po półtorarocznych staraniach w tym kierunku, znów z powodu stanu zdrowia (ujawniła się u niego choroba płuc). Brał pod uwagę karierę oficera armii pruskiej, lecz nie udało mu się zdać egzaminu. W latach 1880--1882 studiował na wydziale rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (wówczas: Königliche Kunst und Kunstgewerbeschule, Breslau). W tym czasie napisał swój pierwszy utwór sceniczny, okolicznościową sztukę Liebesfrühling wystawioną w przeddzień wesela jego brata Carla. Wesele to było również o tyle przełomowe w życiu Gerharda Hauptmanna, że poznał na nim swoją przyszłą żonę, siostrę panny młodej, Marię Thienemann. Zanim pobrali się w 1885 r., narzeczona wspierała go finansowo. Umożliwiło mu to podjęcie studiów z zakresu filozofii i historii literatury na Uniwersytecie w Jenie, a następnie odbycie podróży nad Morze Śródziemne i do Rzymu, gdzie osiadł na jakiś czas, próbując swoich sił jako rzeźbiarz. Po powrocie do Niemiec podjął ponownie studia artystyczne w Dreźnie, a następnie historyczne w Berlinie, na Uniwersytecie Humboldta. Znów jednak jego uwagę bardziej zaprzątało życie teatralne niż nauka. Po podróży poślubnej, podczas której Gerhard i Mary Hauptmann pojechali na Rugię i odwiedzili wyspę Hiddensee, ich ulubione odtąd ustronie, para osiadła na kilka lat w Erkner, gdzie przyszli na świat ich trzej synowie. W roku 1885 Hauptmann związał się z awangardową grupą literacką "Durch" (Karl Bleibtreu, Wilhelm Bölsche i in.), nawiązującą do tradycji preromantycznego ruchu Sturm und Drang oraz idei ożywiających koła inteligenckie w przededniu Wiosny Ludów 1848 r.; była to kuźnia naturalizmu w sztuce: wczesne dramaty Hauptmanna zalicza się do sztandarowych przykładów tego nurtu. Interesowały go również charakterystyczne dla tego okresu na poły polityczne, na poły religijne prądy myślowe i grupy. W 1887 r. padł ofiarą pierwszych antysocjalistycznych ustaw pruskich i został pozwany przed sąd we Wrocławiu jako zwolennik ruchu ,,ikarian" (od imienia Ikara), odwołujących się do komunistyczno-chrześcijańskich idei Étienne'a Cabeta. Aby uniknąć procesu, Hauptmann salwował się ucieczką i zamieszkał na jakiś czas u swego brata w Zurychu, co okazało się niezwykle stymulujące intelektualnie. Tu spotkał neurologa, neuroanatoma i psychiatrę Augusta Forela, wyznawcę bahaizmu (monoteizmu podkreślającego duchową jedność całej ludzkości), socjalizującego pacyfistę, oraz wędrownego kaznodzieję Johannesa Guttzeita ożywionego duchem dionizyjsko-chrystianistycznym. Obaj byli zwolennikami abstynencji, a ich wpływ jest widoczny w sztuce Hauptmanna Przed wschodem słońca, podnoszącej problem alkoholizmu. Wczesne fascynacje Hauptmanna ideami socjalizmu utopijnego znalazły swoją kontynuację przez kontakty z poetą Gusto Gräserem, którego kilkakrotnie odwiedzał w 1919 r. w pacyfistyczno-artystyczno-nudystyczno-wegetariańskiej komunie i kooperatywie w Monte Verit (okolice Ascony w Szwajcarii). Kacerz z Soany, Szaleniec boży Emmanuel Quint oraz finalna część Dyla Sowizdrzała stanowią plon kontaktów Hauptmanna z niebanalnymi postaciami epoki. Ponadto w jednej z części wierszowanego eposu o Sowizdrzale znalazła odzwierciedlenie historia Hansa Paasche, pacyfisty i reformatora zabitego przez ultranacjonalistów w 1920 r. Podczas pobytu w Zurychu Hauptmann ostatecznie zdecydował się obrać drogę pisarską: zaczął tworzyć prozę (począwszy od opowiadania Dróżnik Thiel) i wystawiać sztuki (pierwszą była Przed wschodem słońca). Odtąd nieprzerwanie kontynuował działalność literacką, zmieniając miejsca zamieszkania i czerpiąc nowe inspiracje. W 1889 r. przeprowadził się z żoną do Charlottenburga w Berlinie, zaś 1891 r. osiadł w Szklarskiej Porębie, na pograniczu wielu kultur i języków. Na tym gruncie powstała najbardziej znana jego sztuka Tkacze, zapisująca w wersji oryginalnej niem. odmianę dialektu śląskiego. Po rozpadzie pierwszego małżeństwa związał się ze skrzypaczką Margarete Marschalk (Marszałek); zamieszkali razem w Jagniątkowie i pobrali się w 1904 r. Twórczość Hauptmanna łączy rozmaite środki literackie, obok rysów naturalistycznych zaznacza się w niej też np. fascynacja baśniowością i kulturą średniowiecza. Na przełomie wieków Hauptmen był twórcą rozpoznawalnym i nagradzanym. Chętnie pisał scenariusze, zachęcony popularnością ekranizacji Atlantydy z 1913 r. (fabułę filmu kojarzono z katastrofą Titanika, która miała miejsce w tym czasie). Trzykrotnie został nagrodzony austriacką nagrodą literacką im. Franza Grillparzera, w 1896, 1899 oraz (za dramat Biedny Henryk) w 1905 roku. Kilka uczelni przyznało mu honorowy doktorat: Worcester College, Oxford (1905), Uniwersytet w Lipsku (1909) i Columbia University (1932). Kolejne okrągłe rocznice pisarza były w Niemczech uroczyście świętowane. Z okazji 70. urodzin, w 1932 r., wiele miast przyznało mu honorowe obywatelstwo, obchodom towarzyszyły wystawy i inscenizacje jego dzieł przez wybitnych twórców teatru (m.in. sztuka Przed wschodem słońca została wystawiona z Maxem Reinhardtem w roli głównej). W 1942 władze nazistowskie uczciły 80. urodziny sztandarowego pisarza Niemiec akademiami i przedstawieniami oraz 17-tomowym wydaniem jego Dzieł Wszystkich. Hauptmann nie udał się na emigrację po wprowadzeniu reżimu hitlerowskiego i ustanowieniu III Rzeszy, w przeciwieństwie do niektórych pisarzy, takich jak Tomasz Mann, który, nawiasem mówiąc, uwiecznił kolegę po piórze, tworząc postać Pietera ,,Mynheer" Peeperkorna w Czarodziejskiej górze. Chciał do końca pozostać w swoim domu w ukochanych Karkonoszach, przy nim też chciał być pochowany. Zmarł już po zakończeniu wojny (znów dały znać o sobie słabe płuca), a zwłoki noblisty zostały przetransportowane w 1946 z przyłączonego do Polski Śląska na wyspę Hiddensee. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

1330
Ładowanie...
EBOOK

Biedny Miro

Celina Gładkowska

Opowieść o smutnym życiu pewnego chłopca i jego ukochanego psa, która pokazuje nam, jak wielka może być miłość, jaka wierność, jakie bezgraniczne oddanie psa i jak bardzo zwierzęta zasługują na to by je nie tylko szanować, ale i kochać... chociaż nasza miłość ku nim zapewne nigdy nie dorówna ich miłości do nas, bo chyba żaden człowiek nie zaryzykowałby życia w obronie swojego psa, a pies...

1331
Ładowanie...
EBOOK

Biedny Miro

Celina Gładkowska

Opowieść o smutnym życiu pewnego chłopca i jego ukochanego psa, która pokazuje nam, jak wielka może być miłość, jaka wierność, jakie bezgraniczne oddanie psa i jak bardzo zwierzęta zasługują na to by je nie tylko szanować, ale i kochać... chociaż nasza miłość ku nim zapewne nigdy nie dorówna ich miłości do nas, bo chyba żaden człowiek nie zaryzykowałby życia w obronie swojego psa, a pies...

1332
Ładowanie...
EBOOK

Biedny Miro

Celina Gładkowska

Opowieść o smutnym życiu pewnego chłopca i jego ukochanego psa, która pokazuje nam, jak wielka może być miłość, jaka wierność, jakie bezgraniczne oddanie psa i jak bardzo zwierzęta zasługują na to by je nie tylko szanować, ale i kochać... chociaż nasza miłość ku nim zapewne nigdy nie dorówna ich miłości do nas, bo chyba żaden człowiek nie zaryzykowałby życia w obronie swojego psa, a pies...

1333
Ładowanie...
EBOOK

Biegański. Stereotyp Polaka bydlaka w stosunkach polsko-żydowskich i amerykańskiej kulturze popularnej

Danusha V. Goska

Antypolonizm, stereotypowe myślenie, szermowanie antysemityzmem, obarczanie Polaków winą za Holocaust i obozy koncentracyjne... Szokująca lektura, która może zmienić nasze myślenie o amerykańskim śnie... Książek, artykułów czy opracowań dotyczących polskiego antysemityzmu publikuje się w Stanach Zjednoczonych mnóstwo. Antypolonizm, na którym skupia się Goska, to temat, o którym mówi się rzadko albo wcale. „Biegański” wypełnia więc ważną lukę – napisała o książce Magdalena Rittenhouse. Biegański to nazwisko bohatera przyjętej przychylnie przez krytykę powieści „Wybór Zofii” Williama Styrona z 1979 r. Jest ograniczony, brutalny i antysemicki – to amerykański stereotyp Polaka. Uznany amerykański paleontolog prof. Henry Fairfield Osborn (1857–1935) uważał, że odwaga Pułaskiego i Kościuszki wskazuje raczej na to, że byli nordykami, a nie Polakami. Gdyby odkrywca słynnego tyranozaura (Tyrannosaurus rex) z taką samą uwagą, jaką poświęcił kompletowaniu kości mezozoicznych gadów, przyjrzał się historii żyjących obok niego Amerykanów polskiego pochodzenia, być może zmieniłby zdanie. To tylko jedna z wielu opisanych w książce stereotypowych opinii. Skłonność amerykańskie elity intelektualne do postrzegania Polaków z perspektywy polish jokes i ich stereotypizacji z wyeksponowaniem antysemityzmu jest przedmiotem szerokiej analizy przeprowadzonej przez autorkę Biegańskiego. To szokująca lektura, która może zmienić nasze myślenie o amerykańskim śnie.