Literatura
John Ajvide Lindqvist
Hipnotyzująca opowieść o mrokach ludzkiej duszy, w której spokojne szwedzkie miasteczko staje się areną niepokojących wydarzeń Pewnego jesiennego poranka mieszkańcy portowego miasta Norrtällje dostrzegają stojący na nabrzeżu jaskrawożółty kontener. Nikt nie wie, w jaki sposób tam trafił ani co zawiera. Podczas gdy władze zastanawiają się, co zrobić z tajemniczą przesyłką, ustabilizowane dotąd życie w mieście radykalnie się zmienia. Życzliwość zastępuje agresja: dochodzi do awantur, gwałtu i pobicia. Nawet dzieci w parku rzucają kamieniami w pływające po rzece kaczki. Podejrzany kontener staje się przedmiotem coraz bardziej przerażających domysłów. Senne dotąd miasteczko ogarnia chaos. W atmosferze narastającej wrogości i lęku szóstka młodych bohaterów powieści staje przed wyjątkowym wyzwaniem, a ich wzajemne relacje zostaną poddane decydującej próbie Niewielu pisarzy potrafi opisać rzeczywistość tak wyraziście i trafnie jak John Ajvide Lindqvist. Udaje mu się nawet wpleść w zwykłą narrację elementy nadprzyrodzone w taki sposób, iż sprawiają wrażenie, jakby były naturalną częścią naszej codzienności. Wyjątkowe doświadczenie czytelnicze! Peter Westberg, autor thrillera Europa Pandemus
John Ajvide Lindqvist
Hipnotyzująca opowieść o mrokach ludzkiej duszy, w której spokojne szwedzkie miasteczko staje się areną niepokojących wydarzeń Pewnego jesiennego poranka mieszkańcy portowego miasta Norrtällje dostrzegają stojący na nabrzeżu jaskrawożółty kontener. Nikt nie wie, w jaki sposób tam trafił ani co zawiera. Podczas gdy władze zastanawiają się, co zrobić z tajemniczą przesyłką, ustabilizowane dotąd życie w mieście radykalnie się zmienia. Życzliwość zastępuje agresja: dochodzi do awantur, gwałtu i pobicia. Nawet dzieci w parku rzucają kamieniami w pływające po rzece kaczki. Podejrzany kontener staje się przedmiotem coraz bardziej przerażających domysłów. Senne dotąd miasteczko ogarnia chaos. W atmosferze narastającej wrogości i lęku szóstka młodych bohaterów powieści staje przed wyjątkowym wyzwaniem, a ich wzajemne relacje zostaną poddane decydującej próbie Niewielu pisarzy potrafi opisać rzeczywistość tak wyraziście i trafnie jak John Ajvide Lindqvist. Udaje mu się nawet wpleść w zwykłą narrację elementy nadprzyrodzone w taki sposób, iż sprawiają wrażenie, jakby były naturalną częścią naszej codzienności. Wyjątkowe doświadczenie czytelnicze! Peter Westberg, autor thrillera Europa Pandemus
John Ajvide Lindqvist
Hipnotyzująca opowieść o mrokach ludzkiej duszy, w której spokojne szwedzkie miasteczko staje się areną niepokojących wydarzeń Pewnego jesiennego poranka mieszkańcy portowego miasta Norrtällje dostrzegają stojący na nabrzeżu jaskrawożółty kontener. Nikt nie wie, w jaki sposób tam trafił ani co zawiera. Podczas gdy władze zastanawiają się, co zrobić z tajemniczą przesyłką, ustabilizowane dotąd życie w mieście radykalnie się zmienia. Życzliwość zastępuje agresja: dochodzi do awantur, gwałtu i pobicia. Nawet dzieci w parku rzucają kamieniami w pływające po rzece kaczki. Podejrzany kontener staje się przedmiotem coraz bardziej przerażających domysłów. Senne dotąd miasteczko ogarnia chaos. W atmosferze narastającej wrogości i lęku szóstka młodych bohaterów powieści staje przed wyjątkowym wyzwaniem, a ich wzajemne relacje zostaną poddane decydującej próbie Niewielu pisarzy potrafi opisać rzeczywistość tak wyraziście i trafnie jak John Ajvide Lindqvist. Udaje mu się nawet wpleść w zwykłą narrację elementy nadprzyrodzone w taki sposób, iż sprawiają wrażenie, jakby były naturalną częścią naszej codzienności. Wyjątkowe doświadczenie czytelnicze! Peter Westberg, autor thrillera Europa Pandemus
Yu Hua
Long Er naprawdę nic nie rozumiał, wydawało mu się, że go zamkną na kilka dni, a potem wypuszczą, absolutnie nie wierzył, że zostanie rozstrzelany. […] Kiedy przechodził obok, rzucił na mnie okiem, myślałem, że mnie nie rozpoznał, ale po kilku krokach odwrócił głowę i łkając, krzyknął: − Fugui, umieram za ciebie! Gdy usłyszałem ten okrzyk, poczułem się wytrącony z równowagi i stwierdziłem, że jednak będzie lepiej sobie pójść i nie patrzeć, jak umiera. […] W drodze powrotnej z egzekucji do domu poczułem na karku lodowaty pot. Im dłużej myślałem, tym bardziej docierała do mnie skala zagrożenia – gdyby nie ojciec i ja, dwóch utracjuszy, na miejscu Long Era byłbym ja. Dotknąłem swojej twarzy, potem pomacałem ramiona, wszystko było na miejscu, żyłem, chociaż powinienem był umrzeć. Uciekłem z życiem z pola bitwy, wróciłem w rodzinne strony, gdzie Long Er w moim zastępstwie zszedł z tego świata, groby moich przodków ulokowano jednak w dobrych miejscach! − Odtąd trzeba dobrze żyć − powiedziałem do siebie. Yu Hua (ur. 1960 r.) należy do czołówki współczesnych pisarzy chińskich. Powieść Żyć! reprezentuje nurt realistyczny w twórczości autora. To opowieść o człowieku ze zubożałej rodziny zmagającym się z przeciwnościami losu w burzliwym okresie wojny domowej i rewolucji kulturalnej w XX-wiecznych Chinach, gdzie godność ludzka niewiele znaczy… Pomimo tego, że powieść należała do dzieł zakazanych w kraju autora, odniosła niebywały sukces i była wielkim bestsellerem w Chinach.
Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego
Beata Biały
Beata Biały z czułością składa portret Jana Nowickiego z rozmów z jego bliskimi i z własnych wspomnień. A także z zapisków samego aktora, który jako pisarz przelał kawał swojego życia na karty książek. Jan Nowicki. Aktor, pisarz, poeta. Dla większości Wielki Szu, choć on sam najbardziej dumny był ze swoich książek. Uważał, że aktorem może być każdy, a prawdziwych pisarzy jest niewielu. Nikt tak nie uwodził słowem jak on. Szuler doskonały. Również w miłości, której nieustannie szukał. Uważał, że w życiu mu się po prostu udało. Bo nie miał wielkich marzeń. Prosty chłopak z małego Kowala na Kujawach wybrał się w świat i zdobył tam więcej, niż się spodziewał. Wracał jednak zawsze w rodzinne strony, bo najbardziej cenił prostotę wiejskiego życia. Żył, jak chciał, na własnych warunkach. I tak odszedł.
Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego
Beata Biały
Beata Biały z czułością składa portret Jana Nowickiego z rozmów z jego bliskimi i z własnych wspomnień. A także z zapisków samego aktora, który jako pisarz przelał kawał swojego życia na karty książek. Jan Nowicki. Aktor, pisarz, poeta. Dla większości Wielki Szu, choć on sam najbardziej dumny był ze swoich książek. Uważał, że aktorem może być każdy, a prawdziwych pisarzy jest niewielu. Nikt tak nie uwodził słowem jak on. Szuler doskonały. Również w miłości, której nieustannie szukał. Uważał, że w życiu mu się po prostu udało. Bo nie miał wielkich marzeń. Prosty chłopak z małego Kowala na Kujawach wybrał się w świat i zdobył tam więcej, niż się spodziewał. Wracał jednak zawsze w rodzinne strony, bo najbardziej cenił prostotę wiejskiego życia. Żył, jak chciał, na własnych warunkach. I tak odszedł.
Małgorzata Pazda-Pozorska, Jarosław Cieśla
To prawdziwa historia o tym, jak ważne jest cieszyć się każdą chwilą swojego życia. Młoda, szczęśliwa i zakochana dziewczyna ma zaplanowaną przyszłość. I nagle koniec. Umiera… przeżywa śmierć kliniczną. Kiedy otwiera oczy wie, że dostała drugą szansę, aby cieszyć się życiem i spełniać swoje marzenia. Prawdziwa historia życia Gosi Pazdy-Pozorskiej – kobiety, która żyje jakby jutra miało nie być.
Eugene Sue
Żyd Wieczny Tułacz (Ahaswerus, Aswerus) legendarna postać Żyda, który miał znieważyć czynnie Chrystusa idącego z krzyżem na Golgotę, za co został ukarany wieczną tułaczką po świecie. Legenda przyjmowała różne postacie. Najdawniejsza legenda odnosi się do człowieka, który nie mógł stracić życia, ponieważ zgubił śmierć. Błądzi w nieskończoność, oglądając troski i radości innych ludzi, sam skazany na wieczną kontemplację w oczekiwaniu końca świata. W 1228 roku legenda rozwinęła się dzięki relacji benedyktyna, Matthieu Pârisa, zapisanej przez niego na podstawie wypowiedzi armeńskiego biskupa przebywającego z wizytą w klasztorze. Biskup opowiedział o tym, że w czasie drogi krzyżowej odźwierny Poncjusza Piłata, Rzymianin imieniem Cartaphilus, popchnął Chrystusa i spytał go, dlaczego się zatrzymuje. Chrystus miał odpowiedzieć: Idę jak jest zapisane, niebawem odpocznę, ale ty będziesz wędrował aż do mojego powrotu. Biskup miał gościć przy swoim stole i rozmawiać z Cartaphilusem, który na chrzcie przybrał imię Józef. W XVII wieku legenda była już powszechnie znana w całej Europie. Wieczny tułacz był wówczas najczęściej żydowskim szewcem o imieniu Ahaswerus. Widziano go w Czechach, Austrii i Hiszpanii. Pojawił się wtedy anonimowy list (opublikowany po raz pierwszy w 1602 roku jako Kurtze Beschreibung und Erzehlung von einem Juden mit Namen Ahasverus) zawierający jakoby wypowiedź niemieckiego biskupa, Paula von Eitzena. Miał on w młodości spotkać Ahaswerusa w kościele w Hamburgu i rozmawiać z nim po mszy. W liście nacisk położony jest nie na czynną zniewagę Chrystusa, lecz na karę wiecznej tułaczki i nawrócenie. Doniesienia o spotkaniu z wiecznym tułaczem pojawiają się przez wieki XVII, XVIII i XIX. Dotyczą całej Europy. Ostatnim, który spotkał Ahaswerusa (w 1868 roku), miał być amerykański mormon z Salt Lake City. Popularna cały czas legenda, szczególnie żywe zainteresowanie wzbudzała w okresie romantyzmu i na początku XX wieku, a także w naszych czasach. Badanie legendy wskazuje na jej złożoność i trwałość pewnych stałych danych, co otwiera szerokie możliwości prowadzenia studiów porównawczych z zakresu socjologii religii, psychologii jednostek i społeczeństw i ich stosunku do tajemnicy czasu. (za Wikipedią).
Eugene Sue
Żyd Wieczny Tułacz (Ahaswerus, Aswerus) legendarna postać Żyda, który miał znieważyć czynnie Chrystusa idącego z krzyżem na Golgotę, za co został ukarany wieczną tułaczką po świecie. Legenda przyjmowała różne postacie. Najdawniejsza legenda odnosi się do człowieka, który nie mógł stracić życia, ponieważ zgubił śmierć. Błądzi w nieskończoność, oglądając troski i radości innych ludzi, sam skazany na wieczną kontemplację w oczekiwaniu końca świata. W 1228 roku legenda rozwinęła się dzięki relacji benedyktyna, Matthieu Pârisa, zapisanej przez niego na podstawie wypowiedzi armeńskiego biskupa przebywającego z wizytą w klasztorze. Biskup opowiedział o tym, że w czasie drogi krzyżowej odźwierny Poncjusza Piłata, Rzymianin imieniem Cartaphilus, popchnął Chrystusa i spytał go, dlaczego się zatrzymuje. Chrystus miał odpowiedzieć: Idę jak jest zapisane, niebawem odpocznę, ale ty będziesz wędrował aż do mojego powrotu. Biskup miał gościć przy swoim stole i rozmawiać z Cartaphilusem, który na chrzcie przybrał imię Józef. W XVII wieku legenda była już powszechnie znana w całej Europie. Wieczny tułacz był wówczas najczęściej żydowskim szewcem o imieniu Ahaswerus. Widziano go w Czechach, Austrii i Hiszpanii. Pojawił się wtedy anonimowy list (opublikowany po raz pierwszy w 1602 roku jako Kurtze Beschreibung und Erzehlung von einem Juden mit Namen Ahasverus) zawierający jakoby wypowiedź niemieckiego biskupa, Paula von Eitzena. Miał on w młodości spotkać Ahaswerusa w kościele w Hamburgu i rozmawiać z nim po mszy. W liście nacisk położony jest nie na czynną zniewagę Chrystusa, lecz na karę wiecznej tułaczki i nawrócenie. Doniesienia o spotkaniu z wiecznym tułaczem pojawiają się przez wieki XVII, XVIII i XIX. Dotyczą całej Europy. Ostatnim, który spotkał Ahaswerusa (w 1868 roku), miał być amerykański mormon z Salt Lake City. Popularna cały czas legenda, szczególnie żywe zainteresowanie wzbudzała w okresie romantyzmu i na początku XX wieku, a także w naszych czasach. Badanie legendy wskazuje na jej złożoność i trwałość pewnych stałych danych, co otwiera szerokie możliwości prowadzenia studiów porównawczych z zakresu socjologii religii, psychologii jednostek i społeczeństw i ich stosunku do tajemnicy czasu. (za Wikipedią).
Eugene Sue
Żyd Wieczny Tułacz (Ahaswerus, Aswerus) legendarna postać Żyda, który miał znieważyć czynnie Chrystusa idącego z krzyżem na Golgotę, za co został ukarany wieczną tułaczką po świecie. Legenda przyjmowała różne postacie. Najdawniejsza legenda odnosi się do człowieka, który nie mógł stracić życia, ponieważ zgubił śmierć. Błądzi w nieskończoność, oglądając troski i radości innych ludzi, sam skazany na wieczną kontemplację w oczekiwaniu końca świata. W 1228 roku legenda rozwinęła się dzięki relacji benedyktyna, Matthieu Pârisa, zapisanej przez niego na podstawie wypowiedzi armeńskiego biskupa przebywającego z wizytą w klasztorze. Biskup opowiedział o tym, że w czasie drogi krzyżowej odźwierny Poncjusza Piłata, Rzymianin imieniem Cartaphilus, popchnął Chrystusa i spytał go, dlaczego się zatrzymuje. Chrystus miał odpowiedzieć: Idę jak jest zapisane, niebawem odpocznę, ale ty będziesz wędrował aż do mojego powrotu. Biskup miał gościć przy swoim stole i rozmawiać z Cartaphilusem, który na chrzcie przybrał imię Józef. W XVII wieku legenda była już powszechnie znana w całej Europie. Wieczny tułacz był wówczas najczęściej żydowskim szewcem o imieniu Ahaswerus. Widziano go w Czechach, Austrii i Hiszpanii. Pojawił się wtedy anonimowy list (opublikowany po raz pierwszy w 1602 roku jako Kurtze Beschreibung und Erzehlung von einem Juden mit Namen Ahasverus) zawierający jakoby wypowiedź niemieckiego biskupa, Paula von Eitzena. Miał on w młodości spotkać Ahaswerusa w kościele w Hamburgu i rozmawiać z nim po mszy. W liście nacisk położony jest nie na czynną zniewagę Chrystusa, lecz na karę wiecznej tułaczki i nawrócenie. Doniesienia o spotkaniu z wiecznym tułaczem pojawiają się przez wieki XVII, XVIII i XIX. Dotyczą całej Europy. Ostatnim, który spotkał Ahaswerusa (w 1868 roku), miał być amerykański mormon z Salt Lake City. Popularna cały czas legenda, szczególnie żywe zainteresowanie wzbudzała w okresie romantyzmu i na początku XX wieku, a także w naszych czasach. Badanie legendy wskazuje na jej złożoność i trwałość pewnych stałych danych, co otwiera szerokie możliwości prowadzenia studiów porównawczych z zakresu socjologii religii, psychologii jednostek i społeczeństw i ich stosunku do tajemnicy czasu. (za Wikipedią).
Żydzi 2. Opowieści niepoprawne politycznie cz.IV
Piotr Zychowicz
Kontynuacja bestselleru Żydzi. Piotr Zychowicz porusza w tej książce niemal wszystkie kontrowersyjne tematy, które wypłynęły podczas ostatniej wielkiej kłótni polsko-żydowskiej. Z jednej strony żydowska policja w gettach, Judenraty, obozowe Sonderkommanda i żydokomuna. Z drugiej działalność granatowej policji, polskie donosy, zabójstwa i antysemityzm oraz złożony problem stosunku podziemia do Holokaustu. W Żydach 2 znalazły się również tematy współczesne krwawe zamachy terrorystyczne, brawurowe akcje Mosadu, działalność lobby żydowskiego w USA, a nawet wojny izraelskich kibiców piłkarskich, przy których nasi kibole wydają się grzecznymi chłopcami. To najbardziej niepoprawna politycznie książka Piotra Zychowicza!
Jehoszua Perle
Płacz kotów za oknem wyrwał mnie ze snu. Leżałem zwrócony twarzą do pleców ojca i wdychałem kwaśny zapach jego ciężkiego, owłosionego ciała. Ojciec głośno chrapał. Chwilami zachłystywał się, bo w gardle zaczynało mu coś bulgotać. Widocznie większy kawałek flegmy dawał o sobie znać. Uniosłem powoli głowę ponad kościste ramię ojca i spróbowałem rozejrzeć się po pokoju. Na komodzie, ciemniejącej między łóżkami rodziców, stała mała lampa naftowa, która rzucała słabe zakopcone światło. Szkiełko lampy wykreśliło na nisko osadzonej belce pod sufitem małe świetlne kółko, które, drgając, rozcinało obszary ciemności izby (Fragment)
Jehoszua Perle
Żydzi dnia powszedniego Rozdział I Płacz kotów za oknem wyrwał mnie ze snu. Leżałem zwrócony twarzą do pleców ojca i wdychałem kwaśny zapach jego ciężkiego, owłosionego ciała. Ojciec głośno chrapał. Chwilami zachłystywał się, bo w gardle zaczynało mu coś bulgotać. Widocznie większy kawałek flegmy dawał o sobie znać. Uniosłem powoli głowę ponad kościste ramię ojca i spróbowałem rozejrzeć się po pokoju. Na komodzie, ciemniejącej między łóżkami rodziców, stała mała lampa naftowa, która rzucała słabe zakopcone światło. [...]Jehoszua PerleUr. 1888 w Radomiu Zm. 1943 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Żydzi dnia powszedniego (1935, wyd. pol. przeł. Michał Friedman, Wydawnictwo Dolnośląskie, 1998), Di goldene pave (Złoty paw, 1937) Pisarz języka jidysz, eseista, tłumacz. Urodził się w Radomiu, w ubogiej rodzinie ? jego ojciec był handlarzem siana w okolicznych wsiach. Do dwunastego roku życia Jehoszua uczył się w chederze, potem skończył cztery klasy w polskim gimnazjum. Po odbyciu nauki, zatrudniony został jako subiekt w sklepie manufakturowym, przyuczał się też do zawodu ślusarza. Porzuca jednak rodzicielskie marzenia o pracy w przyszłościowym zawodzie i wbrew ich protestom wyjechał do Warszawy. Tam podjął pracę buchaltera w banku, a jednocześnie bardzo szybko nawiązał kontakty ze środowiskiem literatów języka jidysz. Jego pierwszymi próbami literackimi były pojedyncze wiersze pisane w języku rosyjskim, tłumaczył także w tym czasie na jidysz literaturę polską i rosyjską. W języku jidysz natomiast zadebiutował już z rozmachem - opowiadanie Perlego Szabes ukazało się w antologii Nowy Duch wydanej w Warszawie w 1908 roku przez samego Noacha Pryłuckiego. Potem Perle publikował liczne nowele, opowiadania i powieści, w których szczególnie trafnie opisywał, znane mu przecież doskonale, życie w żydowskim miasteczku ? codzienność jego mieszkańców, różne, pomijane przez innych typy ludzkie, a także życie na wsi. Wydana w 1935 roku powieść Żydzi dnia powszedniego przyniosła mu ogromny sukces, którego zwieńczeniem była nagroda przyznana mu w 1938 roku przez członków żydowskiego PEN Clubu. Ważną częścią jego twórczości były także reportaże, eseje krytyczne i polemiki, które ukazywały się w najważniejszych żydowskich dziennikach oraz pismach literackich. W dzienniku ?Der moment? publikował popularne powieści w odcinkach, które często nie były wybitne pod względem literackim, co zarzucali mu liczni krytycy. Podczas II wojny światowej Jehoszua Perle przebywał w getcie warszawskim, gdzie nie przestawał pisać ? zachowane z tego okresu teksty są próbą oddania i zrozumienia tragicznych warunków, w jakich znalazła się wtedy ludność żydowska. Szukając ratunku, stał się jedną z tysięcy osób, które padły ofiarą niemieckiej prowokacji zorganizowanej w budynku Hotelu Polskiego. Został zatrzymany i skazany na śmierć.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.