Literatura
Anna Trojanowska
I co, przepióreczko? Tak to już jest, kto wodzi innych na pokuszenie, ginie marnie Koniec XIX wieku. Letnie upały niemal obezwładniają mieszkańców niewielkiego miasta na Mazowszu. Od fabryki mączki kostnej snuje się woń rozkładu, w starym kościele kobiety modlą się o opiekę do świętej Magdaleny. Narasta atmosfera niepokoju, wieczorami strach wyjść z domu, ale zło nie kryje się w mroku, ono działa pod słońcem W Zakładzie Przyrodoleczniczym ginie młoda kuracjuszka. Komisarz Połżniewicz bada okoliczności jej śmierci. Wstępne oględziny wskazują na to, że było to samobójstwo, jednak przeprowadzający badania doktor uważa, że dziewczynę uduszono. Komisarz czuje, że coś przeoczył. Wie, że musi się spieszyć, żeby powstrzymać dusiciela przed następnym atakiem, ale musi też uporać się z ogarniającym go zwątpieniem i osamotnieniem. Następuje wyścig z czasem
Georges Simenon
Do francuskiego Dieppe przypływają angielskie statki z Newhaven. A Louis Maloin jest na tym dworcu morskim zwrotniczym. I z przeszklonej kabiny od lat obserwuje z góry wszystko dookoła. Aż pewnej nocy staje się świadkiem dziwnych zachowań dwóch mężczyzn. Jest też świadkiem morderstwa. A niedługo potem wyławia z doku walizkę pełną banknotów. Teraz musi ją tylko ukryć przed światem...
Wojciech Ostrowski
Kiedy stracił wiarę w bogów, nie wiedział jeszcze, że świat jest bogatszy od tego, który nakreślili mu starożytni poeci. Byty doskonałe i śmiertelnicy żyją w swoich osobnych światach, a pomiędzy nimi w międzyświecie żyją przeróżne stworzenia i demony. Stał się jednym z nich, poszukując prawdy. Czy wybór był słuszny?" Trzymająca w napięciu opowieść o księciu międzyświata, który chce wiedzieć więcej. Musi zabijać, by sam przetrwać. Żeruje na śmiertelnikach, którzy są pokarmem, dającym mu siłę. Kto będzie jego następną ofiarą? Młoda dziennikarka Blanka, jej władczy partner Robert? A może ktoś zupełnie inny? Powieść Wojciecha Ostrowskiego spodoba się wszystkim, którzy uwielbiają wprowadzać elementy fantastyczne do współczesności. Tu świat, w którym żyjemy, nie jest jedyny. Bogowie i demony wkraczają, by walczyć o własne cele.
Ernst Theodor Amadeus Hoffmann
„Człowiek z piasku” (inny tytuł „Piaskun”) – jest to opowiadanie E.T.A. Hoffmanna w tradycji bajki czarnego romantyzmu, opublikowane w 1817 roku. Utwór ukazał się anonimowo w Berlinie i był pierwszym dziełem składającym się na zbiór „Opowieści nocne”. Jest to jedna z najważniejszych prac autora, otwierająca przed czytelnikiem wiele możliwości interpretacji, tak iż w przedmowie wydawnictwa Reclam pojawia się stwierdzenie, że „ich liczba w ostatnich latach przybrała takie rozmiary, że zdają się one tworzyć osobną dziedzinę literaturoznawczą, w którą zaangażowani są przedstawiciele wszystkich kierunków metodologicznych”. W opowiadaniu Hoffmanna opisana jest postać z folkloru niemieckiego, zwana Piaskunem, która miałaby rzucać piaskiem w oczy małych dzieci, pomagając im zasnąć.
Człowiek z wieszakiem. Życie zawodowe i towarzyskie
Jerzy Gruza
Jerzy Gruza, to jedna z najważniejszych postaci życia artystycznego i towarzyskiego ostatnich kilkudziesięciu lat. Błyskotliwy, z fenomenalnym poczuciem humoru. Twórca wybitnych spektakli teatru telewizji, programów i seriali telewizyjnych, filmów fabularnych. Jego książka „Człowiek z wieszakiem”, to zbiór zabawnych a czasem refleksyjnych opowieści, anegdot i złotych myśli, w którym często pojawiają się postacie ludzi sztuki – aktorzy, reżyserzy, pisarze. Gruza to znakomity pisarz, obdarzony wyśmienitym zmysłem mądrej obserwacji, darem obrazowania, soczystym stylem i pyszną ironią. W jego tekstach znajdziemy zarówno plotkarskie niedyskrecje i pieprzne anegdoty, jak i nutki filozoficznej zadumy. Skąd wziął się tytuł tej książki? Oddajmy głos autorowi. Byli u Polańskiego „Dwaj ludzie z szafą”. Ja jestem człowiekiem z wieszakiem. Wyszedłem pewnego późnego popołudnia na miasto, przypadkowo wszedłem do sklepu przy Marszałkowskiej, aby kupić kolorową chusteczkę, wyszedłem w bardzo drogim płaszczu skórzanym, z futrzanym kołnierzem, i kartą kredytową wydrenowaną do zera. O takim nakryciu na zimowe chłody dawno marzyłem. Płaszcz jest długi, plącze mi się między nogami i przyjemnie otula szyję futrem. Miał być z renifera. Po zakupie, długo w noc szukałem w słowniku napisów, które znalazłem na metce, aby potwierdziły słowa sprzedawcy. Nie znalazłem. Za to dokładnie przestudiowałem instrukcję obchodzenia się z płaszczem, która właściwie wyklucza chodzenie w nim po ulicy w naszym klimacie. [...] Pogoda, bezpieczne ulice i najważniejsze, czy tam, gdzie mam iść, szatniarz wiesza okrycia na haku, czy ma wieszaki. Zwykle nie ma. A więc wybór miejsca spotkania pod kątem dbałości o płaszcz i jego komfort czekania na mnie w szatni, kiedy będę jadł, rozmawiał czy tańczył w lokalu. [...] Droga rzecz pociąga za sobą liczne konsekwencje. A więc wychodzę z domu tylko w ładną pogodę, chodzę tylko ulicami strzeżonymi przez policję i noszę ze sobą wieszak, aby móc wieszać mój płaszcz w komfortowych warunkach. Luksus jest niebezpieczny. Dla duszy i ciała. Projekt okładki: Iwona Białas
Człowiek z wieszakiem. Życie zawodowe i towarzyskie
Jerzy Gruza
Jerzy Gruza, to jedna z najważniejszych postaci życia artystycznego i towarzyskiego ostatnich kilkudziesięciu lat. Błyskotliwy, z fenomenalnym poczuciem humoru. Twórca wybitnych spektakli teatru telewizji, programów i seriali telewizyjnych, filmów fabularnych. Jego książka „Człowiek z wieszakiem”, to zbiór zabawnych a czasem refleksyjnych opowieści, anegdot i złotych myśli, w którym często pojawiają się postacie ludzi sztuki – aktorzy, reżyserzy, pisarze. Gruza to znakomity pisarz, obdarzony wyśmienitym zmysłem mądrej obserwacji, darem obrazowania, soczystym stylem i pyszną ironią. W jego tekstach znajdziemy zarówno plotkarskie niedyskrecje i pieprzne anegdoty, jak i nutki filozoficznej zadumy. Skąd wziął się tytuł tej książki? Oddajmy głos autorowi. Byli u Polańskiego „Dwaj ludzie z szafą”. Ja jestem człowiekiem z wieszakiem. Wyszedłem pewnego późnego popołudnia na miasto, przypadkowo wszedłem do sklepu przy Marszałkowskiej, aby kupić kolorową chusteczkę, wyszedłem w bardzo drogim płaszczu skórzanym, z futrzanym kołnierzem, i kartą kredytową wydrenowaną do zera. O takim nakryciu na zimowe chłody dawno marzyłem. Płaszcz jest długi, plącze mi się między nogami i przyjemnie otula szyję futrem. Miał być z renifera. Po zakupie, długo w noc szukałem w słowniku napisów, które znalazłem na metce, aby potwierdziły słowa sprzedawcy. Nie znalazłem. Za to dokładnie przestudiowałem instrukcję obchodzenia się z płaszczem, która właściwie wyklucza chodzenie w nim po ulicy w naszym klimacie. [...] Pogoda, bezpieczne ulice i najważniejsze, czy tam, gdzie mam iść, szatniarz wiesza okrycia na haku, czy ma wieszaki. Zwykle nie ma. A więc wybór miejsca spotkania pod kątem dbałości o płaszcz i jego komfort czekania na mnie w szatni, kiedy będę jadł, rozmawiał czy tańczył w lokalu. [...] Droga rzecz pociąga za sobą liczne konsekwencje. A więc wychodzę z domu tylko w ładną pogodę, chodzę tylko ulicami strzeżonymi przez policję i noszę ze sobą wieszak, aby móc wieszać mój płaszcz w komfortowych warunkach. Luksus jest niebezpieczny. Dla duszy i ciała. Projekt okładki: Iwona Białas
Philip K. Dick
Powieść wyróżniona prestiżową nagrodą Hugo, najczęściej tłumaczona książka Philipa K. Dicka, którą napisał, radząc się I-cing, Księgi Przemian! Nieszczęścia, jakie wyrządza wojna ludności miast, granicom i państwom, opisują bataliści; zagrywkami polityków zajmują się stratedzy; zmagania wodzów analizują specjaliści od logistyki, rodzajów broni, gospodarki i szyfrów Dicka interesowało to, co się wyprawia z duszami. Toteż odwracając w tej książce znane wszystkim losy wojny, pokazał historię jako udrękę, pułapkę, niezrozumiały spektakl wprawiający w przerażenie, wobec którego pozostajemy bezradni. Chyba że ocalejemy, że odzyskamy równowagę w wyniku kaprysu losu. Który czasem odpowiada na nasze starania, na modlitwy, tęsknoty. - z przedmowy Macieja Parowskiego.
Człowiek z zegarkami. The Man with the Watches
Arthur Conan Doyle
Człowiek z zegarkami. The Man with the Watches. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Fragment książki: Niejeden zapewne pamięta jeszcze zagadkową sprawę, o której pod tytułem: ˝Tajemnica w Rugby˝, rozpisywały się dzienniki na wiosnę roku 1901. Ponieważ zdarzenie to przypadło w okresie wyjątkowej posuchy pod względem wiadomości politycznych i bieżących, więc może więcej ściągnęło uwagi, niż nawet było warto, i silnie pobudziło wyobraźnię ogółu. Zainteresowanie zmniejszyło się jednakże, gdy po całych tygodniach daremnych dochodzeń, nie znaleziono ostatecznego rozwiązania faktów, tak, że wypadek ten musiano zaliczyć do rzędu zbrodni niewytłumaczonych i nieukaranych. W ostatnich czasach nadesłano jednak, z niewątpliwie wiarogodnego źródła wyjaśnienie tajemnicy, której podstawowe fakty dobrze będzie dla przypomnienia powtórzyć... W Rugby uwagę urzędników zwróciła okoliczność, że drzwi jednego z przedziałów pierwszej klasy były otwarte. Zbadanie tego przedziału i sąsiedniego wykazało rzeczy dziwne. Zachęcamy, by dowiedzieć się co będzie dalej!
Człowiek z zegarkami. The Man with the Watches
Arthur Conan Doyle
Człowiek z zegarkami. The Man with the Watches. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Fragment książki: Niejeden zapewne pamięta jeszcze zagadkową sprawę, o której pod tytułem: ˝Tajemnica w Rugby˝, rozpisywały się dzienniki na wiosnę roku 1901. Ponieważ zdarzenie to przypadło w okresie wyjątkowej posuchy pod względem wiadomości politycznych i bieżących, więc może więcej ściągnęło uwagi, niż nawet było warto, i silnie pobudziło wyobraźnię ogółu. Zainteresowanie zmniejszyło się jednakże, gdy po całych tygodniach daremnych dochodzeń, nie znaleziono ostatecznego rozwiązania faktów, tak, że wypadek ten musiano zaliczyć do rzędu zbrodni niewytłumaczonych i nieukaranych. W ostatnich czasach nadesłano jednak, z niewątpliwie wiarogodnego źródła wyjaśnienie tajemnicy, której podstawowe fakty dobrze będzie dla przypomnienia powtórzyć... W Rugby uwagę urzędników zwróciła okoliczność, że drzwi jednego z przedziałów pierwszej klasy były otwarte. Zbadanie tego przedziału i sąsiedniego wykazało rzeczy dziwne. Zachęcamy, by dowiedzieć się co będzie dalej!
Jasieński Bruno
Tadżykistan lata 30. Do pracy przy budowie tamy i systemu irigacyjnego przyjeżdża ze Stanów Zjedonocznych inż. Jim Clark. Nowe miejsce, nowi ludzie, których zapał i wiara w budowaną właśnie socjalistyczną przyszłość wpłyną na filozofię młodego Amerykanina. " - A któż by cię piwem napoił, gdyby mnie nie było w domu? Porzućcie agitację, towarzyszko sekretarko. Dla mnie moje zdrowie cenniejsze. Nie jestem głupi, żeby pracować na takim upale. Moje serce nie wytrzymuje. - To malaria, to serce. Wszystkie choroby na raz. Ale upał rzeczywiście piekielny. Nie mogę zrozumieć, jak ludzie moga pracować na takim słońcu? - Jak to nie rozumiecie? A któż zbuduje socjalizm? Tu już nie wolno zwracać uwagi na żadną temperaturę. Krystałłow, znany typ antyspołeczny, jak mnie tytułuje nasz kierownik robót, Krystałłow może nie rozumieć. Ale wam nie wypada. Jeżeli wodzowie przestaną rozumieć, to cóż my, zwykli śmiertelnicy?..."