Literatura
Souvenirs de la maison des morts
Fiodor M. Dostoevski
Souvenirs de la maison des morts lun des premiers ouvrages documentaires décrivant la gravité de la vie dans le camp. La base de Souvenirs de la maison des morts formait les souvenirs personnels de Fyodor Mikhailovitch Dostoievski, qui, apres sa condamnation dans le cas des Petrashevites, avait consacré quatre ans de sa vie aux travaux forcés. Gryachnikov a été condamné a dix ans de travaux forcés pour le meurtre de sa femme. Il réside dans une colonie située dans une petite ville sibérienne.
Piotr Zychowicz
Sowieci to najbardziej antykomunistyczna książka w Polsce. Druga po bestsellerowych Żydach książka z obrazoburczego cyklu autora Obłędu 44 i Paktu RibbentropBeck. Stawia on w niej szokującą tezę: bolszewizm był gorszy od nazizmu, a Stalin gorszy od Hitlera. I na potwierdzenie tej tezy ma mocne argumenty. Piotr Zychowicz opisuje zapomniane bestialskie zbrodnie popełnione przez Sowietów oraz wojnę wywiadowczą między II RP a ZSRS. W Sowietach znalazły się też opowieści o wielkich prowokacjach KGB i krwawych wewnętrznych czystkach. O gwałcicielach z Armii Czerwonej i kanibalach z łagrów GUŁagu. Autor rozprawia się również z mitami wielkiej wojny ojczyźnianej, które stanowią fundament polityki historycznej współczesnej Rosji.
Juliusz Słowacki
Sowiński w okopach Woli W starym kościółku na Woli Został jenerał Sowiński, Starzec o drewnianej nodze, I wrogom się broni szpadą; A wokoło leżą wodze Batalionów i żołnierze, I potrzaskane armaty, I gwery: wszystko stracone! Jenerał się poddać nie chce, Ale się staruszek broni Oparłszy się na ołtarzu, Na białym bożym obrusie, I tam łokieć położywszy, Kędy zwykle mszały kładą, Na lewej ołtarza stronie, Gdzie ksiądz Ewangelią czyta. I wpadają adiutanty, Adiutanty Paszkiewicza, I proszą go: „Jenerale, Poddaj się... nie giń tak marnie”. Na kolana przed nim padli, Jak ojca własnego proszą: „Oddaj szpadę, Jenerale, Marszałek sam przyjdzie po nią...” „Nie poddam się wam, panowie — Rzecze spokojnie staruszek — Ani wam, ni marszałkowi Szpady tej nie oddam w ręce, Choćby sam car przyszedł po nią, To stary — nie oddam szpady, Lecz się szpadą bronić będę, Póki serce we mnie bije. [...]Juliusz SłowackiUr. 4 września 1809 r. w Krzemieńcu Zm. 3 kwietnia 1849 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Kordian (1834), Anhelli (1838), Balladyna (1839), Lilla Weneda (1840), Beniowski (1840-46), Sen srebrny Salomei (1844), Król-Duch (1845-49); wiersze: Grób Agamemnona (1839), Hymn o zachodzie słońca (1839), Odpowiedź na ?Psalmy przyszłości? (1848) Polski poeta okresu romantyzmu, epistolograf, dramaturg. W swoich utworach (zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją Polaków) podejmował problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, przeszłością narodu i przyczynami niewoli. Jego twórczość cechuje kunsztowność języka poetyckiego. W późniejszym, mistycznym okresie stworzył własną odmianę romant. mesjanizmu i kosmogonii (system genezyjski). Studiował prawo w Wilnie, krótko pracował w Warszawie w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu oraz w Biurze Dyplomatycznym Rządu powstańczego 1831 r. Podróżował po Szwajcarii, Włoszech, Grecji, Egipcie i Palestynie. Osiadł w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 r. jego prochy złożono w katedrze na Wawelu. autor: Katarzyna Starzycka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Nona Fernández
Nowela poświęcona dorastaniu w cieniu dyktatury Pinocheta w latach 80. Space Invaders to historia grupki przyjaciół z dzieciństwa, których wciąż prześladują wspomnienia o koleżance z klasy, Estrelli Gonzalez Jepsen. Ojciec Estrelli był wysokim rangą wojskowym, zamieszanym w brutalne zbrodnie reżimu Pinocheta, a pytanie, co stało się z dziewczynką, nie daje im spokoju. W snach i na jawie dostrzegają przebłyski jej warkoczy i słyszą echo jej głosu, czytają stare listy, które w tajemniczych okolicznościach przestały przychodzić, wspominają apele szkolne i wspólne wycieczki na plażę. Doskonale pamiętają niebezpieczeństwo i napięcie, wobec których byli bezsilni i z którym mogli się mierzyć, tylko rozwalając zielone stworki na ekranie komputera. W tej wielowymiarowej noweli Nona Fernandez rekonstruuje zbiorową pamięć pokolenia, próbując uchronić przeszłość przed mrocznym cieniem oficjalnej historii.
Dorota Pisarek
Spadające gwiazdy to zbiór myśli i uczuć posklejanych słowami oraz przeplecionych wrażliwością jak wstążką. Wiersze powstawały na różnych etapach życia autorki, opowiadają o rozterkach i towarzyszących im emocjach, których doświadczała podczas zmieniającej się codzienności. Każdy utwór to zupełnie inna historia: można ją pokochać albo pokłócić się o nią. Nieważne, kim jesteś, co robisz w życiu i dlaczego trzymasz ten tomik w rękach po prostu go przeczytaj. Dorota Pisarek (ur. 2003 r.) dorastała w niewielkiej miejscowości Grabów nad Pilicą. Ukończyła LXXV LO im. Jana III Sobieskiego w Warszawie na kierunku medialno-filmowym. Studiuje zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim, jednocześnie pracując i próbując odnaleźć się w życiu dorosłych, mimo że wewnętrzne dziecko nie daje za wygraną. Ma duszę marzycielki, ale w życiu stara się być realistką.
Spadające maski opowiadanie erotyczne
B. A. Feder
Jako redaktor naczelna prestiżowego magazynu modowego, Emery odnosi same sukcesy. Ma poukładane życie, opływa w luksusy, a praca przynosi jej satysfakcję. Wydawać by się mogło, że kobiecie niczego nie brakuje... Do czasu. Gdy podejmuje się przeprowadzenia wywiadu z tajemniczym wokalistą popularnego zespołu heavymetalowego, czeka ją niespodzianka: muzyk okazuje się mężczyzną z jej przeszłości, z którym łączy ją więcej, niż jest gotowa przyznać. Dziennikarka musi zmierzyć się z pożądaniem, które nie zgasło pomimo upływu lat... Czy poradzi sobie również z tym, co przed nim zataiła?
Mieczysław Gorzka
Nic tak nie łączy jak... wielki spadek. W wieku 90 lat umiera Alojzy Stawicki, multimilioner, przedsiębiorca, dobroczyńca, a także - choć nigdy mu tego nie udowodniono - jeden z największych w historii złodziej dzieł sztuki. Według niektórych to właśnie on dokonał kradzieży trzech najcenniejszych obrazów polskich malarzy, nazywanych "Wielką Trójką Stawickiego". Spadkobiercami fortuny Stawickiego zostają jego dwaj wnukowie, obecnie skłóceni i śmiertelnie na siebie obrażeni. Alojzy nie byłby jednak sobą, gdyby nie przygotował dla braci nieprzyjemnej niespodzianki. Żeby otrzymać spadek, bracia muszą wspólnie rozwiązać zagadkę Wielkiej Trójki Stawickiego. Na domiar złego czas nie jest ich sprzymierzeńcem, a przeszkody zaczynają się mnożyć. Chętnych na obrazy Stawickiego jest bowiem wielu, a wśród nich: policja, Kościół, a nawet... mafia. Szczególnie zdeterminowana wydaje się zaś komisarz Iga Mauer. A wszystko to obserwują wścibskie media. Czy w tym chaosie cokolwiek można zachować w tajemnicy? I co było prawdziwym celem Alojzego Stawickiego? "Spadek po mojemu" to przewrotna, pełna akcji i błyskotliwych dialogów komedia kryminalna, w której to, co nie powinno się wydarzyć, wydarzy się na pewno.
Susan Anne Mason
Czy podbój świata pozbawi go wszystkiego, co jest mu najdroższe? Kiedy chłopiec stajenny Nolan Price dowiaduje się od swojej umierającej matki, że jest synem lorda Stainsby, czuje, że jego plany na przyszłość właśnie legły w gruzach. Gdy zostanie już oficjalnie dziedzicem majątku i tytułu, nie będzie mógł poślubić Hannah Burnham – dziewczyny z niskich sfer. Nolan nie chce rezygnować z ukochanej i planuje ożenić się z nią potajemnie. Ucząc się jednak zwyczajów panujących w arystokratycznym świecie, dostrzega, że uwiązł pomiędzy marzeniami o jutrze a surowymi wymaganiami lorda. Los rozdziela zakochanych na każdym zakręcie, a szczęśliwe rozwiązanie problemów coraz bardziej się oddala. I chyba tylko cud może połączyć ich na nowo.
Spadkobierca skarbów ojcowskich
Aleksander Szczęsny
Zbiór baśni pióra znakomitego, chociaż zniszczonego przez krytykę literacką, tworzącego krótko, zmarłego przedwcześnie, który nie został przyjęty do grona podziwianych, o których także dziś się już nie pamięta. Niniejszy zbiór opowieści dla dzieci zawiera baśnie: Henryk z Góry, Litość nagrodzona, Chora mateczka, O królewiczu, pastuszku i gniazdku, Zniszczony obraz, Trzy mądre rady. Te baśnie naprawdę warto przeczytać.
Jerzy Siewierski
Mężczyzna budzi się na twardym mokrym betonie. Jego ciało jest skrępowane, w głowie czuje ból. Nie może się ruszyć, ale słyszy kroki dochodzące zza drzwi. Światło wpadające do pomieszczenia ukazuje dwa kanistry na benzynę. Coraz głośniej dochodzi odgłos kroków. Czyżby ktoś zbliżał się, by zadać ostatni cios? A wszystko zaczęło się niewinną wizytą w kazimierskiej kawiarni...
Bogusław Kalungi Dąbrowski
Spalić paszport to fascynująca opowieść polskiego franciszkanina z Ugandy zapis ponad piętnastu lat pobytu w kraju nazywanym przez wielu podróżników perłą Afryki. Bogusław Kalungi Dąbrowski jest współzałożycielem misji w Kakooge niedaleko Kampali. Większość misjonarzy prędzej czy później przeżywa szok kulturowy. Kryzys dopada każdego misjonarza, który musi się dzielić swoimi parafianami z przewodnikami tradycyjnych religii afrykańskich. Afrykańczycy przyjmują chrzest, przychodzą na msze, ale gdy dopadają ich lęki i choroby, idą po skuteczniejsze pomoce do swych czarowników, zielarzy. Ojcowie Biali, pierwsi misjonarze tego kontynentu, palili po przyjeździe swoje paszporty, odcinając sobie możliwość odwrotu, gdy przygniecie ich poczucie obcości i bezsensu swoich wysiłków. Ojciec Dąbrowski tego nie uczynił, ale czy rzeczywiście ma jeszcze możliwość wyjazdu, skoro on teraz już ani biały, ani czarny, jak wyznaje?... Porwał się z motyką na słońce na Afrykę. Chciał Ugandyjczykom głosić Dobrą Nowinę, choć nie znał języka ani kultury. Miał tylko góralskie serce, które według recepty majora Hubala rzucał przed przeszkodę. Co prawda, Bachleda-Curuś powiedział mu kiedyś, że nie jest żadnym góralem, bo pochodzi z Nowego Sącza, ale każdy, kto widział Bogusia w akcji, wie, że jest on esencją górala. Mógłby się urodzić w Poznaniu czy Szczecinie i byłby nim. Góral to ten, który się wspina, choćby nie miał szans na osiągnięcie szczytu. Bo szczyt jest tam, dokąd człowiek zdoła dotrzeć. Jan Grzegorczyk
Spalona za czary. Historia Triny Papisten
Patrycja Pelica
Na początku XVII wieku w Słupsku opętanym żądzą polowania na czarownice spalono na stosie osiemnaście kobiet diablich służek, wiedzących Jedną z nich była Katarzyna Zimmermann zwana Triną Papisten. Poznajcie jej historię. Trina to poczciwa kobieta, która zajmuje się zielarstwem. Swoją wiedzę wykorzystuje do pomagania innym ludziom. Mieszkańcy nie będą jednak pamiętać o jej dobrych uczynkach, gdy w ich okolicy zaczną pojawiać się plagi. Bez skrupułów zaczną obwiniać Trinę o rzucanie uroków i klątw. Zielarka nie przejmuje się gadaniem ludzi i dalej stara się dzielić swoją wiedzą, między innymi z młodziutką Emmą, której matka potrzebuje leczenia. Nowo zawarta przyjaźń, a także miłość Katarzyny i jej męża Andreasa zostaną wystawione na próbę, gdy bohaterkę oficjalnie oskarżą o czary. Do czego może doprowadzić nienawiść? Czy Trinie uda się uniknąć Baszty Czarownic, w której czeka na nią tylko cierpienie? CZAROWNICE - były żonami, gospodyniami, niańkami, zielarkami, znachorkami. Ginęły, bo były mądrzejsze i wiedziały więcej niż inni.
Izabella Frączyk
Kiedy wszystko zaczyna się układać, to nieomylny znak, że los już coś dla nas szykuje. Życie na wsi dalekie jest od sielanki, a starych problemów nie da się zostawić za nowymi drzwiami. Czy Magda do końca wiedziała, na co się decyduje? Czy nie zabraknie jej siły? Izabella Frączyk w kontynuacji niezwykłej historii o realizacji marzeń i osiąganiu celów, potrzebie zmian i spełnianiu oczekiwań innych ludzi. Spora dawka humoru, wartka akcja i barwni bohaterowie - to sprawia, że tej książki nie da się odłożyć. Polecam serdecznie. Krystyna Mirek Pamiętam, kiedy na ekrany telewizorów wszedł serial o wspaniałych lekarzach wszyscy chcieli się leczyć w Leśnej Górze. Po przeczytaniu tej książki ma się podobne pragnienia - tylko branża nieco inna. Pragniesz poznać Magdę, stać się częścią jej paczki i zamieszkać gdzieś w pobliżu stajni w Pieńkach. Skończyłam czytać o drugiej w nocy. Do rana szukałam kursów jeździectwa i szacowałam koszty sprzętu niezbędnego do jazdy konnej. Dobrze, że Iza nie napisała książki o lotach w kosmos W tej książce znalazłam piękną i niebanalną definicję przyjaźni. Autorka wie, jak nas przekonać, że koniec świata nie istnieje, bo każdy koniec może być początkiem pięknej przygody. Nikt nie obiecuje, że będzie łatwo, ale warto zaryzykować, bo może być dobrze nie naiwnie, nie trywialnie, nie cukierkowo. Po prostu (i aż!) - DOBRZE. Losy bohaterki dają siłę, nadzieję na lepsze jutro, ale dają też relaks, a przecież o to również (a może nawet przede wszystkim) chodzi w czytaniu. U Izy wszystko się zgadza. Chcę więcej... Anna Matusiak, dziennikarka Polskiego Radia RDC i Telewizji Polskiej Izabella Frączyk - absolwentka Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Pisarstwem zajmuje się od 2009 roku. Dotychczas wydała kilkanaście bestsellerowych powieści obyczajowych, między innymi trylogię "Stajnia w Pieńkach", serie "Śnieżna Grań" i "Kobiety z odzysku" oraz dwutomowy cykl "Wszystko nie tak". Wszystkie pozycje spotkały się z gorącym przyjęciem czytelników.
Spałem z Elizabeth Straffton, teraz żałuję
Krzysztof Detyna
Obdarzony specjalną zdolnością kochanek jest zmuszony do spektakularnej ucieczki. Zazwyczaj w takiej sytuacji wystarczy usunąć się w cień i nigdy nie wracać. Gorzej, jeśli zazdrosny mąż wynajmie najlepszego w mieście płatnego zabójcę. Czy eksperckie zdolności tropiciela i niesamowity detektywistyczny umysł najemnika wystarczą, by dorwać najbardziej nieuchwytnego cudzołożnika na świecie? Co do tego wszystkiego ma tajemnicza sprawa kradzieży bidonu i jak w ucieczce przed śmiercią może przeszkadzać ochroniarz z fotograficzną pamięcią?
Monika Rutka
Nowe miejsce, nowy dom, nowi ludzie... i uśpione demony przeszłości Elizabeth Parker zostawia słoneczne kalifornijskie plaże, w samym środku roku szkolnego, dla deszczowej Anglii. W dodatku zamieszkuje u zupełnie obcych ludzi, wśród których ma spędzić nadchodzące miesiące. Trochę dużo tych zmian jak na jedną nastolatkę. Crosby już od pierwszej chwili wydaje się dla niej miejscem idealnym. W końcu gdzie lepiej się zaszyć, jeśli nie w małym nadmorskim miasteczku, u rodziny, która jest niczym bezpieczna wyspa? Państwo Shaw, Jon i Josephine, a także ich córka Caroline robią wszystko, by Lizzie czuła się u nich jak w domu. Co do syna... Chase, delikatnie mówiąc, nie przejawia takiej życzliwości jak rodzice i siostra. Jest uprzedzony i nieufny. Elizabeth zresztą też uważa go za nad wyraz irytującego człowieka. Czy obawy Chase'a względem Elizabeth będą słuszne? Co, jeśli Crosby nie jest wcale końcem świata? I czy ojciec Lizzie miał jakiś cel w tym, że wybrał dla niej właśnie ten dom? Posłuchaj audiobooka:
SPATiF. Upajający pozór wolności
Aleksandra Szarłat
Przez kilka powojennych dekad Klub Aktora Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu był towarzyskim, kulturalnym i informacyjnym centrum stolicy. Artystom zapewniał poczucie bezpieczeństwa, a kulturze ciągłość, zwłaszcza dzięki wyjątkowym bywalcom pamiętającym jeszcze okres międzywojenny. O przekroczeniu progu SPATiF-u marzyli wszyscy: pisarze i tajniacy, członkowie KC i opozycjoniści, sportowcy, waluciarze i dziewczyny szukające szczęścia lub zarobku. Ale o tym, kto mógł wejść i dostąpić wtajemniczenia, decydował szatniarz Franio człowiek instytucja. Znajdujący się w samym sercu Warszawy klub, nieustannie inwigilowany przez bezpiekę, pozostawał wyspą wolności aż do stanu wojennego. Sam lokal działa do dziś, ale zmieniły się klimat i obyczaje. Po dawnym SPATiF-ie zostały jedynie legenda i mnóstwo anegdot z czasów, gdy za zamkniętymi drzwiami, skrywającymi nie zawsze piękne tajemnice, toczyło się intensywne życie. I ta historia polskiego kina, teatru, estrady i literatury barwnie opisana w książce Aleksandry Szarłat. Był taki adres, było takie miejsce. Historia SPATiF-u jest opowieścią o czasie i ludziach do tego czasu należących. Artyści i pretendenci, kolorowe ptaki i alkoholowe ćmy. Tyrmand, Komeda, Jędrusik, okazjonalne kelnerki, przyszłe żony. Ci ludzie potrafili ze sobą rozmawiać, nie spieszyli się tak bardzo, nie gonili za luksusami, bo żadnych luksusów nie było. Przy wódce, tańcząc lub przeklinając, żyli, po prostu żyli. Ale było to życie prawdziwe, życie na dwieście procent. Chodziło przecież o to, żeby się nie nudzić. Polsko, nie bądź nudna wołał Kisiel. W SPATiF-ie zawsze było ciekawiej tak jak w pasjonującej książce Aleksandry Szarłat. Łukasz Maciejewski