Literatura
Bolesław Prus
„Grzechy dzieciństwa” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. Głównym bohaterem i narratorem utworu jest Kazio Leśniewski, syn dworskiego oficjalisty. Bohater, będąc dzieckiem w naiwny nieco sposób patrzy na świat, co daje wiele ciekawych spostrzeżeń na ówczesną obyczajowość i społeczeństwo. Utwór składa się z trzech części. Część pierwsza to opis wiejskiego dzieciństwa głównego bohatera. Druga to przeżycia szkolne i przyjaźń z biednym i chorym kolegą, garbuskiem. Część trzecia opowiada o naiwnej miłości do Loni - kapryśnej i próżnej córki miejscowej dziedziczki. Miłość ta doprowadziła Kazia do konieczności wyboru pomiędzy spełnieniem jej banalnego życzenia a udzieleniu pomocy Walkowi uciekającemu ze wsi. Kiedy Walek po ucieczce ze wsi ginie bez śladu, Kazio odczuwa wyrzuty sumienia, tym bardziej że przekonuje się o braku uczuć ze strony Lońki.
Bolesław Prus
Głównym bohaterem utworu Grzechy dzieciństwa jest Kazio Leśniewski, syn dworskiego oficjalisty i młodo owdowiałej hrabiny. Kazio kipi nadmiarem energii życiowej. Kiedy polując na jastrzębia, podpala oborę, hrabina decyduje, że należy oddać chłopca do szkoły w mieście. W Siedlcach Kazio nie przykłada się zbytnio do nauki. Traktuje szkołę jako przedłużenie okresu zabaw. Liczy na pomoc kolegów. Któregoś dnia staje w obronie maltretowanego przez klasę garbuska Józia, zyskując wdzięczność i przyjaźń kaleki. Kazio bagatelizuje jednak te uczucia. Wkrótce potem Józio umiera po wypadku. Wkrótce potem Kazio zakochuje się w Loni kapryśnej i próżnej córce miejscowej dziedziczki. Miłość ta doprowadza Kazia do konieczności wyboru pomiędzy spełnieniem banalnego życzenia Loni a udzieleniu pomocy Walkowi uciekającemu ze wsi. Kiedy Walek po ucieczce ze wsi ginie bez śladu, Kazio odczuwa wyrzuty sumienia, tym bardziej że przekonuje się o braku uczuć ze strony Lońki.
Bolesław Prus
„Grzechy dzieciństwa” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. Głównym bohaterem i narratorem utworu jest Kazio Leśniewski, syn dworskiego oficjalisty. Bohater, będąc dzieckiem w naiwny nieco sposób patrzy na świat, co daje wiele ciekawych spostrzeżeń na ówczesną obyczajowość i społeczeństwo. Utwór składa się z trzech części. Część pierwsza to opis wiejskiego dzieciństwa głównego bohatera. Druga to przeżycia szkolne i przyjaźń z biednym i chorym kolegą, garbuskiem. Część trzecia opowiada o naiwnej miłości do Loni - kapryśnej i próżnej córki miejscowej dziedziczki. Miłość ta doprowadziła Kazia do konieczności wyboru pomiędzy spełnieniem jej banalnego życzenia a udzieleniu pomocy Walkowi uciekającemu ze wsi. Kiedy Walek po ucieczce ze wsi ginie bez śladu, Kazio odczuwa wyrzuty sumienia, tym bardziej że przekonuje się o braku uczuć ze strony Lońki.
Bolesław Prus
Grzechy dzieciństwa Urodziłem się w epoce, kiedy każdy człowiek musiał mieć przydomek, choćby niekoniecznie słuszny. Z tego powodu naszą dziedziczkę nazywali hrabiną, mego ojca jej plenipotentem, a mnie bardzo rzadko Kaziem albo Leśniewskim, ale dość często urwisem, dopóki byłem w domu, albo osłem, kiedym już poszedł do szkół. Ponieważ na próżno szukałby kto nazwiska naszej dziedziczki w słowniku rodzin arystokratycznych, zdaje mi się więc, że blask jej hrabiowskiej korony nie sięgał dalej niż plenipotencja mego śp. [...]Bolesław PrusUr. 20 sierpnia 1847 r. w Hrubieszowie Zm. 19 maja 1912 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Anielka (1880), Powracająca fala (1880), Katarynka (1881), Antek (1881), Kamizelka (1882), Placówka (1886), Lalka (1890), Emancypantki (1894), Faraon (1897), Dzieci (1909) Właśc. Aleksander Głowacki (pseudonim literacki pochodzi od nazwy rodowego herbu Prus); polski pisarz i publicysta, jeden z najwybitniejszych pisarzy okresu pozytywizmu, teoretyk i twórca podwalin realizmu w polskiej literaturze. Twórczość Prusa bywa zestawiana z dziełami Karola Dickensa i Antoniego Czechowa. Wcześnie stracił rodziców, wychowywali go krewni, przez pewien czas w Kielcach pozostawał m.in. pod opieką brata Leona, działacza ?czerwonych?. Zapewne pod jego wpływem przyłączył się do powstania styczniowego; ranny w głowę, trafił do więzienia w Lublinie. Zwolniony, ukończył gimnazjum w Lublinie i zdał na wydz. mat.-fiz. Szkoły Głównej, ale studiów nie skończył. Pracował jako korepetytor, a nawet robotnik w fabryce Lilpopa, nie rezygnując z samokształcenia (szczególnie interesowała go logika, ale ogłosił też np. artykuł o elektryczności). Publikowanie stałych felietonów w ?Niwie? i sławnych Kronik w ?Kurierze Warszawskim? zapewniło mu stabilizację materialną; w 1875 r. ożenił się ze swą kuzynką Oktawią Trembińską. Powieści stawiał za cel dokonywanie rodzaju analizy socjologicznej, wskazywanie istotnych procesów społ. poprzez badanie typów ludzkich ukształtowanych przez aktualne przemiany. Praca literacka miała opierać się na obserwacji, systematyzacji spostrzeżeń i wnioskowaniu. Prus brał aktywnie udział w wielu akcjach oświatowych i społecznych (np. w organizowaniu Kasy Przezorności i Opieki dla Literatów i Dziennikarzy, obywatelskiej pomocy dla robotników pozbawionych pracy po strajkach w 1905 r.). W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci wiejskich - wypłacane do dziś. autor: Iga GawrońskaKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Zofia Dromlewiczowa
Wilhelm potrafił znaleźć wiele powodów do radości: co rano świeci słońce, jego mała córeczka Mary ma gładkie policzki, które on całuje po przyjściu do domu. Wbrew obawom szybko znalazł pracę po przyjeździe do Ameryki. Mężczyzna pracował jako kelner w hotelowej restauracji. Wraz z żoną Anną wyemigrował z kraju po narodzinach Mary, by zapewnić sobie lepszą przyszłość. A teraz na świat ma przyjść Tomek, wyczekiwany syn, który szybko stanie się oczkiem w głowie Wilhelma... Kilka lat później rodzina zmierzy się z wielką tragedią, która na zawsze odmieni ich los.
Reya Jeha
Joanna, dziewczyna z kaszubskiej wioski, pewnego dnia ucieka do wielkiego miasta, wierząc, że tam czeka ją nowe, lepsze życie. Zamiast tego trafia w wir przygód: miłości i rozczarowań, rodzinnych sekretów i absurdalnych zbiegów okoliczności. To powieść jak miks Podziemnego kręgu z Bridget Jones i odrobiną Mody na sukces, ale w polskich realiach wczesnych lat 2000, gdy pracy szukało się w Anonsach, płaciło gotówką, a Nokia 3310 była szczytem marzeń. Pełna humoru, nostalgii i przewrotnych zwrotów akcji historia Joanny pokazuje, że czasem największą przygodą jest próba ułożenia sobie życia. Czy Joanna odnajdzie to, czego naprawdę szuka, a może odkryje coś zupełnie innego?
Bartosz Janiszewski
Pierwsza biografia barda warszawskiej ulicy. Mówił, że nie jest pisarzem, a napisał trzy książki, które przeczytało kilka milionów Polaków. Mówił, że nie jest muzykiem, a nagrał dziesiątki piosenek, w których ocalił od zapomnienia przedwojenną Warszawę. Stanisław Grzesiuk był legendarnym bardem stolicy, jego charakterystyczny głos, którym wyśpiewywał szemrane ballady warszawskich przedmieść, zna kilka pokoleń Polaków. W swojej najsłynniejszej książce Boso, ale w ostrogach ocalił od zapomnienia świat przedwojennej Warszawy i jej charakternych dzieci. Za życia był kochającym swoje miasto dzieckiem Warszawy, po śmierci został jej symbolem. To książka o człowieku, który nigdy nie pił na smutno. Pił z radości życia. Tak samo żył, niezależnie od tego jak mocno los akurat go poniewierał. Na biednym przedwojennym Czerniakowie, w piekielnych obozach koncentracyjnych, w sanatoriach i szpitalach dla gruźlików wszędzie był królem życia. Autor dotarł do bliskich Stanisława Grzesiuka, odnalazł niepublikowane nigdzie do tej pory opowiadania i teksty barda Warszawy. Po latach, wbrew utartym już faktom i opowieściom, poznajemy prawdziwą opowieść o człowieku, który tak kochał życie, że nikomu nie chciał go oddać. Jaki jest wasz stosunek do tematu: kobiety, wino i śpiew? zapytał. Po warszawsku to się mówi: dziwki, wódka i gramofon. odpowiedziałem. A mój stosunek do nich jest szaleńczy, namiętny i bardzo otwarty. fragment książki Bartosz Janiszewski dziennikarz i scenarzysta, ukończył socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat był dziennikarzem tygodników Newsweek i Wprost. Nominowany m.in. do nagród Grand Press i MediaTory. Laureat konkursu dla scenarzystów Script Fiesta. Jako scenarzysta współpracuje m.in. z HBO i TVN.
Katarzyna Łuczyńska
Anna, trzydziestoletnia doktorantka, pochodzi z zamoznej rodziny. Jest piekna, wykształcona i samotna. Ma dwoch serdecznych przyjacioł: geja Przemka, dobrze prosperujacego przedsiebiorcę, marzącego podobnie jak ona o szczesliwym i trwałym zwiazku. Drugim jest ksiadz, Wiktor Borkowski, ktory poswiecił sie działalnosci misyjnej w Brazylii. Ale w życiu Anny pojawia się Marcin. Wiąże ich wspólnota dusz, łączy fantastyczny seks. Tylko że on zapomina jej powiedzieć, że jest żonaty. Co rozegra się w tym nietypowym trójkącie? Jak postąpią bohaterowie? Moralnie czy nagannie? W zgodzie z cudzymi oczekiwaniami czy ze sobą? Co wybiorą?
Cornell Woolrich
37-letni Louis Durand piętnaście lat wcześniej stracił narzeczoną i szuka nowej kandydatki na żonę. Szansą na spełnienie jego marzeń wydaje się być relacja z poznaną korespondencyjnie Julią Russell. Ukochana pojawia w mieście Duranda dopiero w przeddzień ich ślubu i okazuje się, że jest znacznie młodsza i piękniejsza niż się tego spodziewał. Luis do szaleństwa zakochuje się w atrakcyjnej żonie i uprawia z nią namiętny seks. Niestety wkrótce okazuje się, że Julia nie jest osobą, za którą się podaje... ,,Grzeszna miłość" to ekscytująca i zmysłowa opowieść o poszukiwaniu miłości, chciwości i oszustwie. Książka przypadnie do gustu zwłaszcza amatorom kryminałów noir fiction z mrocznym wątkiem miłosnym. Na motywach tej powieści powstał amerykański thriller erotyczny produkcji firmy Michelle Pfeiffer pt. ,,Original Sin" z 2001 r., w którym główne role zagrali Antonio Banderas i Angelina Jolie.
Cornell Woolrich
37-letni Louis Durand piętnaście lat wcześniej stracił narzeczoną i szuka nowej kandydatki na żonę. Szansą na spełnienie jego marzeń wydaje się być relacja z poznaną korespondencyjnie Julią Russell. Ukochana pojawia w mieście Duranda dopiero w przeddzień ich ślubu i okazuje się, że jest znacznie młodsza i piękniejsza niż się tego spodziewał. Luis do szaleństwa zakochuje się w atrakcyjnej żonie i uprawia z nią namiętny seks. Niestety wkrótce okazuje się, że Julia nie jest osobą, za którą się podaje... ,,Grzeszna miłość" to ekscytująca i zmysłowa opowieść o poszukiwaniu miłości, chciwości i oszustwie. Książka przypadnie do gustu zwłaszcza amatorom kryminałów noir fiction z mrocznym wątkiem miłosnym. Na motywach tej powieści powstał amerykański thriller erotyczny produkcji firmy Michelle Pfeiffer pt. ,,Original Sin" z 2001 r., w którym główne role zagrali Antonio Banderas i Angelina Jolie.
Cornell Woolrich
37-letni Louis Durand piętnaście lat wcześniej stracił narzeczoną i szuka nowej kandydatki na żonę. Szansą na spełnienie jego marzeń wydaje się być relacja z poznaną korespondencyjnie Julią Russell. Ukochana pojawia w mieście Duranda dopiero w przeddzień ich ślubu i okazuje się, że jest znacznie młodsza i piękniejsza niż się tego spodziewał. Luis do szaleństwa zakochuje się w atrakcyjnej żonie i uprawia z nią namiętny seks. Niestety wkrótce okazuje się, że Julia nie jest osobą, za którą się podaje... ,,Grzeszna miłość" to ekscytująca i zmysłowa opowieść o poszukiwaniu miłości, chciwości i oszustwie. Książka przypadnie do gustu zwłaszcza amatorom kryminałów noir fiction z mrocznym wątkiem miłosnym. Na motywach tej powieści powstał amerykański thriller erotyczny produkcji firmy Michelle Pfeiffer pt. ,,Original Sin" z 2001 r., w którym główne role zagrali Antonio Banderas i Angelina Jolie.
Stanisław Antoni Wotowski
Zapraszamy do poznania historii zaskakujących zwrotów akcji w powieści "Grzesznica" autorstwa Stanisława Antoniego Wotowskiego. Popularny pisarz Otocki, przyzwyczajony do uwielbienia ze strony kobiet, nie spodziewał się, że zaproszenie na wspólną kolację spotka się z tak entuzjastycznym odzewem ze strony uroczej młodej kobiety. Jednakże, mimo obiecującego początku, wieczór zaczął przybierać nudny obrót, gdy dziewczyna stała się milczącą i mało interesującą towarzyszką. Dodatkowo pojawienie się podejrzanego mężczyzny i nerwowo trzymana skórzana walizka wzbudziły niepokój u Otockiego. Mimo to postanowił zakończyć wieczór w swoim mieszkaniu. Czy ta decyzja nie będzie miała dla niego nieprzyjemnych konsekwencji? Przekonaj się, jak rozwinie się ta historia w przedwojennej scenerii w tym wciągającym kryminale autorstwa Stanisława Antoniego Wotowskiego - "Grzesznica".
Stanisław Wotowski
Popularny pisarz Otocki przywykł, że działa na kobiety jak magnes. Nie zdziwiło go zatem specjalnie, że pewna urocza młoda kobieta przyjęła na ulicy jego zaproszenie na wspólną kolację. Zdziwienie przyszło później, gdy w trakcie wieczoru niewiasta okazała się milczącą i nudną towarzyszką. Również wiele innych znaków podpowiadało literatowi, by zakończyć niewygodną znajomość - podejrzany mężczyzna wpatrujący się w kobietę, skórzana walizka, którą dziewczyna nerwowo trzymała. A jednak, gdy pojawiła się szansa upojnego finału, Otocki nieroztropnie zaprosił towarzyszkę do swojego mieszkania. Lekki i wciągający kryminał w przedwojennej scenerii, w sam raz dla miłośników Marka Krajewskiego.
Stanisław Wotowski
Popularny pisarz Otocki przywykł, że działa na kobiety jak magnes. Nie zdziwiło go zatem specjalnie, że pewna urocza młoda kobieta przyjęła na ulicy jego zaproszenie na wspólną kolację. Zdziwienie przyszło później, gdy w trakcie wieczoru niewiasta okazała się milczącą i nudną towarzyszką. Również wiele innych znaków podpowiadało literatowi, by zakończyć niewygodną znajomość - podejrzany mężczyzna wpatrujący się w kobietę, skórzana walizka, którą dziewczyna nerwowo trzymała. A jednak, gdy pojawiła się szansa upojnego finału, Otocki nieroztropnie zaprosił towarzyszkę do swojego mieszkania. Lekki i wciągający kryminał w przedwojennej scenerii, w sam raz dla miłośników Marka Krajewskiego.
Stanisław Wotowski
Popularny pisarz Otocki przywykł, że działa na kobiety jak magnes. Nie zdziwiło go zatem specjalnie, że pewna urocza młoda kobieta przyjęła na ulicy jego zaproszenie na wspólną kolację. Zdziwienie przyszło później, gdy w trakcie wieczoru niewiasta okazała się milczącą i nudną towarzyszką. Również wiele innych znaków podpowiadało literatowi, by zakończyć niewygodną znajomość - podejrzany mężczyzna wpatrujący się w kobietę, skórzana walizka, którą dziewczyna nerwowo trzymała. A jednak, gdy pojawiła się szansa upojnego finału, Otocki nieroztropnie zaprosił towarzyszkę do swojego mieszkania. Lekki i wciągający kryminał w przedwojennej scenerii, w sam raz dla miłośników Marka Krajewskiego.
Sofia Rutbäck Eriksson
Glasviken to małe szwedzkie miasteczko, gdzie na co dzień nie dzieje się zbyt wiele. Dlatego kiedy w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach tonie jeden z jego mieszkańców, cała społeczność jest poruszona. Sytuacja staje się jeszcze bardziej zagadkowa, gdy podczas jego pogrzebu zostaje znalezione ciało innego mężczyzny. Policjanci, którzy prowadzą śledztwo w tej sprawie, szybko trafiają na trop dawnych tajemnic związanych z zamkniętą hutą szkła. Im głębiej sięgają w przeszłość, tym wyraźniej widzą, że grzechy sprzed lat kładą się cieniem na życiu mieszkańców miasteczka. Czy to możliwe, że w tej spokojnej na pierwszy rzut oka społeczności nikt nie jest całkiem bez winy? Ile mrocznych sekretów trzeba odkryć, by uwolnić się od historii ciążącej nad kolejnymi pokoleniami?
Grzesznik nawrócony /Bridgertonowie
Julia Quinn
Każdemu w życiu trafia się punkt zwrotny, nawet jeśli jest niepoprawnym uwodzicielem Dla Michaela Stirlinga, najbardziej osławionego londyńskiego hulaki, tym punktem była chwila, kiedy pierwszy raz jego oczy ujrzały Francescę Bridgerton. Po wieloletnim uganianiu się za kobietami i sprytnych uśmieszkach, jakim reagował na kobiety uganiające się za nim, po tym, jak pozwalał się złapać, ale nigdy nie angażował serca w związki, Michael rzucił jedno spojrzenie na Francescę Bridgerton i zakochał się tak gwałtownie i głęboko, że tylko cudem zachował równowagę. Jednak na jego nieszczęście Francesca miała być panną Bridgerton jeszcze tylko przez trzydzieści sześć godzin, gdyż poznali się na kolacji dla uczczenia jej ślubu z jego kuzynem, który miał wkrótce nastąpić. Jednak to przeszłość. . . Teraz Michael jest księciem, a Francesca jest wolna, tyle że wciąż uważa go jedynie za drogiego przyjaciela i powiernika. Michael nie śmie wyznać jej miłości, aż do pewnej niebezpiecznej nocy, kiedy Francesca niewinnie pada mu w ramiona, a namiętność okazuje się silniejsza, niż najgorszy możliwy sekret. . . Jeśli nigdy nie czytaliście romansów, zacznijcie od tego. Washington Post
Michał Bałucki
Grześ niepiśmienny Rozdział pierwszy. Kto był Grześ i co umiał Ojciec Grzesia nie był od tego, żeby jego chłopak umiał czytać i pisać i miał najszczersze chęci posyłać go do szkoły; ale zawsze się tak nieszczęśliwie składało, że nigdy na to czasu nie było. Zimy jedna po drugiej były takie ciężkie, mroźne, z zaspami śnieżnymi i zadymkami, że Wojciechowa -- matka Grzesia, nie miała serca na taki czas gnać chłopca o pół mili blisko na pociejowskie grunta do szkoły; a przyszła wiosna, to zawdy chłopak był potrzebny w domu: to gęsi przypilnować na pastwisku, żeby w szkodę nie poszły, to po wódkę do karczmy, to małą Petrysię pokołysać, albo starej Giertrudzie pomagać przy bydle. W żniwa jeszcze bardziej był przydatny: gdy wszyscy wyszli w pole do roboty, to gdyby nie on, nie byłoby przy kim zostawić chałupy i małej Petrysi. Zagraj i on byli wtedy jedynymi stróżami; Zagraj odpędzał dziadów i złodziei głośnem szczekaniem, a Grześ nietylko, że Petrysię bawił, huśtał, uśpił śpiewaniem, ale i gałązek chrustu nałamał i ogień rozniecił na kominie i pilnował, żeby się kot nie dostał do garnków z mlekiem i drobił zacierki na nieckach. [...]Michał BałuckiUr. 29 września 1837 w Krakowie Zm. 17 października 1901 w Krakowie Najważniejsze dzieła: komedie: Radcy pana radcy (1867), Grube ryby (1879), Sąsiedzi: Dom otwarty (1883), Sąsiedzi: Ciężkie czasy (1889), Sąsiedzi: Klub kawalerów (1890), powieści: Typy i sylwetki krakowskie (1881), Pan burmistrz z Pipidówki (1887), pieśń: Dla chleba (1874) Twórca komedii i powieści (pseudonim: Elpidon), związany z Krakowem; studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim matematykę, a następnie literaturę. Należał do grupy tzw. przedburzowców, pisarzy odrzucających romantyczną i mesjanistyczną retorykę zrywów narodowych, ale oczekujących przełomowej zmiany historycznej; większość z nich wzięło następnie udział w powstaniu styczniowym. Sam Bałucki nie walczył z bronią w ręku, ale działał w organizacjach spiskowych w Galicji i redagował wraz z Anczycem pismo "Kosynier"; aresztowany pod koniec 1863, spędził rok w więzieniu. Podobno tam poznał pewnego górala, którego los skłonił go do napisania popularnej pieśni Dla chleba (znanej jako pieśń ,,Góralu, czy ci nie żal" do muzyki Władysława Żeleńskiego). Debiutował utworami poetyckimi drukowanymi w prasie. W latach 60. Bałucki dołączył do grona pozytywistów, propagując w swych utworach bliskie im idee; był dowcipnym krytykiem stosunków społecznych w Galicji, szydził z mody na szlachetczyznę powszechnej wśród mieszczaństwa (m.in. w powieści Pan burmistrz z Pipidówki). Jako znakomity komediopisarz cieszył się wielką popularnością. U schyłku życia stał się obiektem ataków przedstawicieli Młodej Polski; toczył z nimi spór światopoglądowy na kartach swoich utworów, jednak szczególnie napastliwe recenzje Lucjana Rydla na łamach szacownego "Czasu" miały wpływ nie tylko na stan psychiczny, ale również na sytuację materialną. Ostatecznie bojkot przeprowadzili nawet aktorzy podczas premiery jednej z jego sztuk. Bałucki popełnił samobójstwo strzałem z rewolweru na krakowskich Błoniach; został pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Michał Bałucki
Opowieść o losach wiejskiego chłopaka, który żył na przełomie XIX i XX wieku. Fragment wprowadzenia: Ojciec Grzesia nie był od tego, żeby jego chłopak umiał czytać i pisać i miał najszczersze chęci posyłać go do szkoły; ale zawsze się tak nieszczęśliwie składało, że nigdy na to czasu nie było. Zimy jedna po drugiej były takie ciężkie, mroźne, z zaspami śnieżnymi i zadymkami, że Wojciechowa matka Grzesia, nie miała serca na taki czas gnać chłopca o pół mili blisko na pociejowskie grunta do szkoły; a przyszła wiosna, to zawdy chłopak był potrzebny w domu: to gęsi przypilnować na pastwisku, żeby w szkodę nie poszły, to po wódkę do karczmy, to małą Petrysię pokołysać, albo starej Gertrudzie pomagać przy bydle. W żniwa jeszcze bardziej był przydatny: gdy wszyscy wyszli w pole do roboty, to gdyby nie on, nie byłoby przy kim zostawić chałupy i małej Petrysi. Zagraj i on byli wtedy jedynymi stróżami; Zagraj odpędzał dziadów i złodziei głośnym szczekaniem, a Grześ nie tylko, że Petrysię bawił, huśtał, uśpił śpiewaniem, ale i gałązek chrustu nałamał i ogień rozniecił na kominie i pilnował, żeby się kot nie dostał do garnków z mlekiem i drobił zacierki na nieckach. Autor w znakomity sposób kreśli obraz polskiej wsi i jej mieszkańców z tamtego okresu. Zachęcamy do lektury!
Michał Bałucki
Opowieść o losach wiejskiego chłopaka, który żył na przełomie XIX i XX wieku. Fragment wprowadzenia: Ojciec Grzesia nie był od tego, żeby jego chłopak umiał czytać i pisać i miał najszczersze chęci posyłać go do szkoły; ale zawsze się tak nieszczęśliwie składało, że nigdy na to czasu nie było. Zimy jedna po drugiej były takie ciężkie, mroźne, z zaspami śnieżnymi i zadymkami, że Wojciechowa matka Grzesia, nie miała serca na taki czas gnać chłopca o pół mili blisko na pociejowskie grunta do szkoły; a przyszła wiosna, to zawdy chłopak był potrzebny w domu: to gęsi przypilnować na pastwisku, żeby w szkodę nie poszły, to po wódkę do karczmy, to małą Petrysię pokołysać, albo starej Gertrudzie pomagać przy bydle. W żniwa jeszcze bardziej był przydatny: gdy wszyscy wyszli w pole do roboty, to gdyby nie on, nie byłoby przy kim zostawić chałupy i małej Petrysi. Zagraj i on byli wtedy jedynymi stróżami; Zagraj odpędzał dziadów i złodziei głośnym szczekaniem, a Grześ nie tylko, że Petrysię bawił, huśtał, uśpił śpiewaniem, ale i gałązek chrustu nałamał i ogień rozniecił na kominie i pilnował, żeby się kot nie dostał do garnków z mlekiem i drobił zacierki na nieckach. Autor w znakomity sposób kreśli obraz polskiej wsi i jej mieszkańców z tamtego okresu. Zachęcamy do lektury!
Michał Bałucki
Opowieść o losach wiejskiego chłopaka, który żył na przełomie XIX i XX wieku. Fragment wprowadzenia: Ojciec Grzesia nie był od tego, żeby jego chłopak umiał czytać i pisać i miał najszczersze chęci posyłać go do szkoły; ale zawsze się tak nieszczęśliwie składało, że nigdy na to czasu nie było. Zimy jedna po drugiej były takie ciężkie, mroźne, z zaspami śnieżnymi i zadymkami, że Wojciechowa matka Grzesia, nie miała serca na taki czas gnać chłopca o pół mili blisko na pociejowskie grunta do szkoły; a przyszła wiosna, to zawdy chłopak był potrzebny w domu: to gęsi przypilnować na pastwisku, żeby w szkodę nie poszły, to po wódkę do karczmy, to małą Petrysię pokołysać, albo starej Gertrudzie pomagać przy bydle. W żniwa jeszcze bardziej był przydatny: gdy wszyscy wyszli w pole do roboty, to gdyby nie on, nie byłoby przy kim zostawić chałupy i małej Petrysi. Zagraj i on byli wtedy jedynymi stróżami; Zagraj odpędzał dziadów i złodziei głośnym szczekaniem, a Grześ nie tylko, że Petrysię bawił, huśtał, uśpił śpiewaniem, ale i gałązek chrustu nałamał i ogień rozniecił na kominie i pilnował, żeby się kot nie dostał do garnków z mlekiem i drobił zacierki na nieckach. Autor w znakomity sposób kreśli obraz polskiej wsi i jej mieszkańców z tamtego okresu. Zachęcamy do lektury!
Gu Hongming prekursorem idei fuzji cywilizacji.Konfucjanizm jako ratunek dla Zachodu i świata
Marek Tylkowski
Biografia intelektualna Gu Hongminga, wybitnego chińskiego myśliciela przełomu XIX/XX w., pokazuje jego miejsce w historii myśli chińskiej i sporów ideowych tego czasu. Autor szczegółowo ukazuje drogę życiową bohatera i opisuje burzliwe wydarzenia społeczne i polityczne w państwie chińskim, które wpływały na jego poglądy i kształtowały jego spojrzenie na konfucjanizm i szerzej – na istotę cywilizacji zarówno chińskiej, jak i cywilizacji Zachodu. Gu Hongming jest wyrazistym przedstawicielem tej grupy intelektualistów chińskich, która twierdziła, iż ślepa implementacja wzorców zachodnich w miejsce chińskiej tradycji jest niewykonalna i ostatecznie szkodliwa dla Chin, wskazując, że konfucjanizm, choć doprowadził do zacofania Chin, pozostaje dla Chińczyków fundamentem nie tylko moralności, ale i samego człowieczeństwa. Biografia osadzona jest na szerszym tle procesów, jakie zachodziły w Chinach na przełomie XIX i XX wieku, oraz przedstawia postaci, które miały wpływ na drogę życiową Gu i jego poglądy. Gu Hongming jawi się jako myśliciel oryginalny i niezwykły, który ze względu na swą doskonałą znajomość świata zachodniego, jego kultury, systemu wartości i dorobku cywilizacyjnego trafnie dostrzega główne problemy, ułomności a nawet wynaturzenia Zachodu, zarówno w odniesieniu do okresu przed I wojną światową, jak i do rzeczywistości powojennej. Jednocześnie Gu prowadzi rozważania i dociekania nad przyczynami słabości Chin i cywilizacyjnego regresu, w jakim znalazły się one za panowania ostatniej dynastii. Był jednym z nielicznych intelektualistów w historii nowożytnej, którzy w pełni rozumieli nie tylko różnice między cywilizacją chińską i cywilizacją Zachodu, ale przede wszystkim potrafili wskazać i wyjaśnić przyczyny niezrozumienia między tymi dwoma światami, zwłaszcza jeśli chodzi o sposób postrzegania Chin przez Zachód. Autor książki kieruje uwagę na jeden z najciekawszych aspektów rozważań intelektualistów chińskich tego czasu, czyli na pytanie, na ile konieczne jest w nowej rzeczywistości zachowanie fundamentalnych wartości chińskich i w jakim zakresie należy czerpać z dorobku cywilizacji zachodniej. Spór między przedstawicielami obu obozów (zwolenników radykalnej okcydentalizacji i obrońców chińskiej tradycji) obejmował niemal wszystkie istotne dla jednostki, społeczeństwa, państwa i samej cywilizacji zagadnienia: od charakteru ustroju politycznego (monarchia czy republika), organizację społeczeństwa, system edukacji po zasadnicze dla Gu Hongminga pytanie o moralny fundament, na jakim ma wspierać się człowiek i państwo. Zdaniem Gu Zachodowi brakuje takiego czynnika stabilizującego i normującego i proponuje konfucjanizm jako uniwersalne i ponadczasowe narzędzie do właściwego rządzenia państwem. Biografia Marka Tylkowskiego jest jedyną książką na temat Gu Hongminga w języku polskim. Powstała na podstawie badań źródeł w języku chińskim i angielskim, w tym także na pierwszych wydaniach tekstów Gu, które nigdy później nie zostały opublikowane ponownie.
Zofia Urbanowska
Gucio zaczarowany I. Kto jest Gucio i dlaczego się nudzi Guciowi H. nic nie brakowało do szczęścia, a jednak, dziwna rzecz, nie był szczęśliwy! Miał ojca zamożnego, cieszącego się powszechnym szacunkiem, mateczkę piękną i dobrą jak anioł, siostrzyczkę nieumiejącą mu nic odmówić, o cokolwiek by ją poprosił. Miał dużo pięknych książek z obrazkami; fuzję, która chociaż nie mogła zabić nikogo, ale gdy na nią nakładał kapiszony, strzelała z wielkim hukiem i dymem; a co najważniejsza, miał ślicznego żywego kucyka maści siwo-jabłkowitej, którego zazdrościli mu wszyscy chłopcy z sąsiedztwa. Ojciec darował mu nowiutkie angielskie siodełko na imieniny, a siostra uszyła wspaniały czerwony czaprak, z cyframi solenizanta na rogach. Miał... ach, i wyliczyć trudno, co miał ten chłopiec, istny pieszczoch losu; a jednak, mimo to wszystko ładna jego twarzyczka często bywała oszpecona wyrazem znudzenia, a usta o mało się nie podarły od ustawicznego ziewania. Począwszy od rodziców, a skończywszy na służbie, wszyscy mu dogadzali; zaledwie objawił jakieś życzenie, już przemyśliwano, jak by je zaspokoić, jak by mu sprawić niespodziankę. Doszło do tego, że nareszcie sam nie wiedział, czego pragnąć, posiadał bowiem wszystko, czego chłopiec w jego wieku mógł potrzebować, a nawet więcej jeszcze. Wrażliwy z natury, każdą niespodziankę przyjmował z objawami szalonej radości — ale to krótko trwało; przestając być nowością, przestawała go jednocześnie zajmować. [...]Zofia UrbanowskaUr. 15 maja 1849 w Kowalewku (pow. koniński) Zm. 1 stycznia 1939 w Koninie Najważniejsze dzieła: Gucio zaczarowany, Księżniczka, Atlanta. Publicystka (członkini kolegium redakcyjnego ,,Przeglądu Pedagogicznego"), nauczycielka i pisarka, ceniona głównie za swoją twórczość skierowaną do młodych odbiorców. Należała do kręgu bywalców salonu Deotymy. Jej powieść Gucio zaczarowany (1884) łączy walory wychowawcze z propagowaniem wiedzy przyrodniczej oraz społecznej wartości pracy. Książka stanowiła ważną lekturę dziecięcą dla całych pokoleń polskiej młodzieży, m.in. dla Czesława Miłosza, Aleksandra Wata czy Jarosława Iwaszkiewicza. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.