Literatura
Jerzy Bandrowski
Gust Konka pełni funkcję młodego poczty jak na półwyspie nazywa się listonosza. Każdego dnia przemierza kilkanaście kilometrów wzdłuż torów kolejowych, by dotrzeć do wszystkich mieszkańców okolicznych wiosek. Przynosi im nowiny raz dobre, raz złe. Jednak większość czasu spędza w samotności. Jest miłośnikiem książek, co miejscowi, przyzwyczajeni tylko do fizycznej pracy, odczytują jako znak chorowitości. Poczta często oddaje się refleksjom i codzienne służbowe spacery traktuje jako czas na rozmyślania o naturze życia i świata. Podczas jednego z nich spotyka go coś, co ciężko wytłumaczyć i w co jeszcze trudniej uwierzyć...
Wisława Szymborska
Najzabawniejsza książka Noblistki Baśka Mój chłopiec twierdzi, że jestem za ładna, żeby pisać dobre wiersze. Co myślicie o tych, które załączam? Sądzimy, że jest Pani rzeczywiście piękną dziewczyną. Pegaz, Niepołomice Pyta Pan wierszem, czy życie ma sęs. Słownik ortograficzny daje odpowiedź negatywną. P. G. Kr., Warszawa Trzeba koniecznie zmienić długopis. Ten, którym Pan pisze, robi mnóstwo błędów. Pewnie zagraniczny. A. P., Białogard Mam westchnienie być poetką! W tej sytuacji mam jęk być redaktorem. Ironiczna, treściwa i konkretna. Bezwzględna i szczera do bólu. Taka była Szymborska jako recenzentka twórczości aspirujących adeptów i adeptek sztuki pisarskiej. Chcesz dobrze pisać? Unikaj patosu, bądź sobą, kształć umiejętność krytycznego myślenia, nie szczędź światu poczucia humoru, czytaj. Tych i innych, ale zawsze aktualnych wskazówek przyszła noblistka udzielała na łamach Życia Literackiego. Krótkie recenzje były kubłem zimnej wody na głowę początkującego literata czy literatki. Na ich tle rzadkie pochwały i zachęty lśnią i dają nadzieję, że dzięki prowadzonej przez Szymborską rubryce światło dzienne ujrzały literackie perły. Niejeden jednak pewnie po lekturze recenzji swojego utworu wPoczcie literackiej złamał pióro. Niejeden, niestety, pisał dalej. Czytane dziś, zebrane w jednym tomie, teksty jawią się nie tylko jako podręcznik pisania, ale i recenzowania. Poczta to kolejny dowód na to, że talent Wisławy Szymborskiej błyszczy niezależnie od formy, na jaką pisarka się decyduje. Gdyby postanowiła napisać serię paragonów grozy czy przepisów na kiszonki, wyszłyby jej takie miniaturowe arcydzieła jak Poczta literacka. Agata Passent (fragment posłowia)
Pocztówki z wnętrza głowy (Tom 1). Pocztówki z wnętrza głowy - ogród życia
Paweł Krupski
OGRÓD ŻYCIA to pierwszy tom z serii POCZTÓWKI Z WNĘTRZA GŁOWY literackiej podróży przez emocje, refleksje i codzienność. Poprzez zabawę słowem i myślą autor balansuje między poetyckim opowiadaniem, reportażem, dziennikiem, bajką i wierszem. Paweł Krupski dzieli się z czytelnikiem osobistą kolekcją wspomnień, obrazów i refleksji, które oplata niezwykle barwną fikcją literacką, niosąc przesłanie spokoju i czułości wobec świata. OGRÓD ŻYCIA to panegiryk na cześć Natury i codziennych rytuałów, które dają szczęście i siłę do mierzenia się z wyzwaniami dnia powszedniego. Porusza tematy bardzo uniwersalne ukazując je z wielu punktów widzenia, autora, roślin, zwierząt, czy osób trzecich. To pełen metafor i afirmacji zbiór 31 opowiadań poetyckich po jednym na każdy dzień miesiąca, na dobry dzień i dobry sen. POCZTÓWKI Z WNĘTRZA GŁOWY to kadry chwil złapane w locie, zawisłe chwilą pod powieką. Piękne i smutne, pogodne i dziwaczne, humorystyczne, a czasem niebezpieczne. Bardzo uniwersalne choć pokazane z osobistego punktu widzenia. Są niczym tatuaże na umyśle, które autor jak odbitki kalkomanii przenosi na papier i nie wstydząc się własnych słabości pokazuje czytelnikowi."
Władysław Syrokomla
Władysław Syrokomla Gawędy Pocztylion Gawęda gminna Tu piją i gwarzą, ty jeden w téj wrzawie, Wyglądasz jak jeniec w niewoli; Weź czarkę, weź lulkę, siądź tutaj na ławie, I powiedz, co tobie tak boli? Ni dzwonek, ni trąbka, ni kraśne dziewczęta, Nie mogą rozerwać twéj nudy; Dwa lata tu żyjesz, a nikt nie pamięta Ażebyś był wesół jak wprzódy. O! bo też mi gorzko, bo smutno mi wszędzie, Nie miło na świecie, nie miło; Daj czarkę! przy czarce odważniéj mi będzie, P... Władysław Syrokomla Ur. 29 września 1823 w Smolhowie na Białorusi Zm. 15 września 1862 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Margier, Urodzony Jan Dęboróg, Kasper Kaliński (Obrona Olsztyna), Janko Cmentarnik, Wielki Czwartek, Żywot poczciwego człowieka, Nagrobek obywatelowi; Chatka w lesie; Melodie z domu obłąkanych (zbiór poezji); Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna; Podróż swojaka po swojszczyźnie. Właśc. Ludwik Władysław Kondratowicz, pseudonim artystyczny utworzył z drugiego imienia i nazwy herbu rodzinnego. Poeta, pisarz i tłumacz doby romantyzmu. Był piewcą swojskości (przeciwny emigracji), idei demokratycznych (lecz nie rewolucyjnych), ludowości i rdzennej kultury litewskiej. Nazywał siebie ,,lirnikiem wioskowym" (tytuł jednego z wierszy), piszącym dla ,,braci w siermiędze i braci w kapocie". Jego styl cechuje programowa prostota języka, humor, niekiedy ironia (np. w nawiązaniach do sielankowych opisów życia na wsi). Solidaryzował się z egzystencją chłopów i drobnej szlachty, krytykował egoizm ziemiaństwa. Jego poglądy na współczesne mu tematy społeczne wyrażają m.in. wiersze Hulaj dusza! i Wyzwolenie włościan. Ważnym dokonaniem Syrokomli są przekłady łacińskojęzycznej literatury staropolskiej, m.in. Jana Kochanowskiego, Klemensa Janickiego, Sebastiana Klonowicza czy Macieja Kazimierza Sarbiewskiego - w pracy tej celem było przybliżenie rodakom spuścizny kultury polskiej. Ponadto tłumaczył również współczesną poezję rosyjską i ukraińską (Rylejewa, Lermontowa, Niekrasowa, Szewczenki), a nawet wielkich romantyków niemieckich (Króla Olch Goethego, liryki Heinego), te jednak przekłady nie są wierne i służyły raczej Syrokomli dla wyrażenia cudzym słowem tego, czego sam, w warunkach rosyjskiej cenzury, nie mógł pisać. Cieszył się popularnością w całym kraju, nie tylko na rodzinnej Litwie i Białorusi, ale również w Warszawie, Krakowie i w Wielkopolsce, gdzie w latach 50. przyjmowano go bardzo uroczyście. Ostatnie lata niedługiego życia Syrokomli naznaczył cień zbliżającego się powstania styczniowego. W 1861 r. wracając do Wilna z Warszawy, gdzie brał udział w manifestacjach patriotycznych (po części jako współpracownik ,,Kuriera Wileńskiego"), został aresztowany i uwięziony, a następnie osadzony przymusowo w Borejkowszczyźnie. Tam stworzył niezwykle dojrzałe liryki zebrane później w zbiorze Poezja ostatniej godziny (wyd. 1862, obejmują m.in. Melodie z domu obłąkanych). Dzięki usilnym staraniom przyjaciół zezwolono na jego powrót do Wilna na kilka miesięcy przed śmiercią. Został tam pochowany na cmentarzu na Rossie, a jego pogrzeb zgromadził tłumy i sam stał się demonstracją patriotyczną doby przedpowstaniowej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Poczuć ją 18 opowiadań erotycznych
Katja Slonawski, B. J. Hermansson
Kobieta pochyla się, a ja czuję, jak jej twarz zbliża się w ciemności. Przykłada usta do linii mojej szczęki i zostawia mały ślad. Siedzę zupełnie nieruchomo, podczas gdy jej wargi formują drobną ścieżkę małych, delikatnych pocałunków w stronę mojego ucha. Niezmierna czułość i powolność jej ruchów całkowicie mnie hipnotyzują." Podczas długiej, monotonnej jazdy pociągiem czas zdaje się płynąć znacznie wolniej. Bohaterka próbuje go wypełnić, obserwując zmieniające się za oknem obrazy, jednak w pewnym momencie jej uwagę przyciąga siedząca nieco dalej kobieta. Tajemnicza, intrygująca nieznajoma staje się bohaterką jej fantazji i z każdą chwilą jest jej coraz bliższa. W pędzącym przez ciemne tunele pociągu granica między jawą a snem, wyobraźnią a rzeczywistością zaczyna się z wkrótce zacierać. Zbiór składa się z 18 opowiadań erotycznych: Poczuć ją Obcy Noc zakochanych Wielkanocne pożądanie Syrena Midsommar Seks z kalendarza Noc sylwestrowa Maskarada DILF Walenty Zjawiska paranormalne Cisza na planie, kamera, seks! Doktor i ja Ojciec MILF Skóra Bohema
Dorota Terakowska
Adam i Ewa to młode, zamożne, wykształcone małżeństwo. Spełnieniem ich ambicji i planów na przyszłość ma stać się dziecko. Jednak jego narodziny okazują się ruiną, nie realizacją marzeń: dziewczynka ma zespół Downa w wyjątkowo ciężkiej postaci. Ewa poprzez instynktowne poświęcenie uczy się akceptować córkę, choć nie jest w stanie dotrzeć do jej świata. Adam, którego zawiedzione nadzieje zamieniły się w odrzucenie, coraz bardziej oddala się od rodziny. Nie ma pojęcia, że Marysia-Myszka niezdolna do wypowiedzenia poprawnego zdania i wykonania sensownej w ludzkich oczach czynności zrywa jabłka z rajskiego drzewa i rozmawia z Bogiem. Czy zdarzy się coś, co otworzy zatrzaśnięte między nimi drzwi? Być może klucz znajduje się w przeszłości... Książka Terakowskiej to poruszająca do głębi opowieść o tym, jak wiele zbyt wiele czasu trzeba często, by zrozumieć, że prawdziwa miłość nie stawia warunków, i o tym, jak trudno zburzyć mur obcości, który wyrósł niepostrzeżenie między człowiekiem a jego własnym dzieciństwem.
John Wyndham
Perfekcyjnie pomyślana i skonstruowana powieść klasycznej ery science fiction - The New York Review of Books Ojciec Davida Strorma nie może ścierpieć nadnaturalnie wielkich koni Angusa Mortona, które nazywa bluźnierstwem przeciwko naturze. Nie zdaje sobie sprawy, że jego własny syn, jego kuzynka Rosalind oraz ich przyjaciele mają niewidoczną aberrację, która określa ich jako mutantów. Jednak w miarę jak David i Rosalind dorastają, coraz trudniej jest ją ukrywać przed starszymi wioski. Wkrótce stają przed wyborem: czekać, aż zostaną zdemaskowani i zabici, lub uciec na przerażające, dzikie Pustkowia Poczwarki to postapokaliptyczna opowieść o mutacjach genetycznych w zrujnowanym świecie, ukazująca, jak daleko może się posunąć ludzka społeczność, aby się pozbyć odmieńców. Portret społeczności, którą przemożny strach przed innością doprowadził do autorytarnego szaleństwa The Scotsman
Stanisław Korab-Brzozowski
Pod baldachimem drzew Pod baldachimem drzew, W blasków słonecznych sieci, Na barwnym, miękkim kobiercu Traw, ziół i kwieci: Sen, cisza, ukojenie — (Czy w naszym sercu?) Wiatru nadpłynął wiew, Szemrzą zbudzone liście, Deszcz pyłów złocistych prószy, Drżą kwiatów kiście: Ruch, życie, upojenie — (Czy w naszej duszy?) [...]Stanisław Korab-BrzozowskiUr. 1876 w Latakii w Syrii Zm. 23 kwietnia 1901 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Nim serce ucichło Polski poeta. Syn poety Karola Brzozowskiego, brat poety Wincentego. Urodził się w Syrii, gdzie jego ojciec, dawny powstaniec styczniowy, pracował jako inżynier, dyplomata i uczony. Uważany za jednego z najwybitniejszych poetów Młodej Polski. Przekładał też francuskie wiersze swojego młodszego brata Wincentego (Vincent de Korab). Obracał się w środowisku bohemy artystycznej skupionej wokół Stanisława Przybyszewskiego, plotka mówi o niespełnionej miłości poety do żony Przybyszewskiego, pianistki Dagny Juel. W 1901 r. Stanisław Korab-Brzozowski popełnił samobójstwo, zażywając truciznę. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.