Literatura
Rudolf G. Binding
Gaśnięcie Kto ciemność zadławi, nim uśnie, ów jeno swym nocom podoła, Kogo ciemność gęstsza nie muśnie, Jakże dźwignie mroki Anioła? Ten ciężar nad siły jak piasku Garsteczkę gruchoce mój dom. Och, wszystko jest lżejsze w poblasku, Lecz lekkość przybliża nas snom. [...]Rudolf G. BindingUr. 13 sierpnia 1867 w Bazylei Zm. 4 sierpnia 1938 w Starnberg (w Bawarii) Najważniejsze dzieła: Keuschheitslegende, Reitvorschrift für eine Geliebte, Aus dem Krieg, Dies war das Maß Niemiecki pisarz. Studiował medycynę i prawo, następnie wstąpił do wojska. W czasie I wojny światowego dowodził szwadronem dragonów. Swój dziennik Aus dem Krieg i zbiór listów z tego czasu wydał w 1927 r., natomiast jego wiersze i opowiadania dotyczące tematu tej wojny ukazały się dopiero po jego śmierci. Jest uważany za jednego z przedstawicieli rewolucji konserwatywnej, ruchu kulturalnego w międzywojennych Niemczech. Nigdy nie był członkiem partii hitlerowskiej, ale w 1933 r. podpisał deklarację artystów na wierność Hitlerowi. Zamierzał ożenić się ze swoją sekretarką i tłumaczką Elisabeth Jungmann, ale uniemożliwiły to ustawy norymberskie, zabraniające małżeństw między Niemcami a Żydami. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Robert E. Howard
The castles of the Twelfth Century, fortresses rather than mere dwellings, were built for defense, not comfort. The hall through which the drunken band was hallooing was broad, lofty, windy, strewn with rushes, now but faintly lighted by the dying embers in a great ill-ventilated fireplace. Rude, sail-like hangings along the walls rippled in the wind that found its way through.
Gatunek zagrożony - biali Afrykanie w RPA
Wojciech Rogala
RPA znamy głównie z prospektów turystycznych reklamujących Kapsztad, południowoafrykańskie winnice i bogaty w afrykańską faunę Park Narodowy Krugera. Bajka, Eden. Właśnie tam w RPA, w raju, według danych podanych przez AfriForum w 2021 roku doszło do 415 ataków na białych rolników, 55 osób zostało zamordowanych. Tę liczbę ataków i brutalnych morderstw odnosimy do narodu liczącego około 3,7 mln osób - do Afrykanerów, białych mieszkańców Południowej Afryki, którzy zamieszkują ten skrawek afrykańskiego kontynentu od 370 lat. Wiesz, jak oprawia się zwierzęta w rzeźni? Mojego znajomego potraktowano jak świnię. Powiesili go głową w dół, za nogi. Potem go rozcięli i wypatroszyli. Wisiał tak kilkanaście godzin, do momentu odnalezienia przez rodzinę. Ślady wskazywały, że pastwili się nad nim godzinami. Niezwykła książka, ukazująca groźną prawdę, że wielkie, odgórne eksperymenty społeczne kończą się dla narodów tragicznie. Że wielka PR-owa narracja o sprawiedliwości społecznej skrywa tylko za swoją fasadą nienawiść, która nie ulega zmianie pomimo diametralnej poprawy warunków życiowych. Autor książki, Wojciech Rogala, często bywa w RPA. Jego trzeźwe spojrzenie, łatwość nawiązywania kontaktów z Afrykanerami i cierpliwe wysłuchiwanie ich relacji to niepowtarzalne atuty książki. Moje pobyty w RPA, rozmowy z przyjaciółmi, którzy tam nadal mieszkają, codzienne informacje spływające do mnie poprzez internet, reakcja rządu RPA i policji południowoafrykańskiej oraz kompletny brak reakcji ze strony międzynarodowej opinii publicznej skłoniły mnie do napisania tej książki. Wojciech Rogala
James Fenimore Cooper
Gauchos Wituh, to jedna z powieści przygodowo-historycznych amerykańskiego pisarza Jamesa Fenimorea Coopera. Ich akcja rozgrywa się w drugiej połowie XVIII wieku w Ameryce Północnej, wśród pionierów i Indian. Ich głównym bohaterem jest traper i myśliwy zwany Sokolim Okiem, biały człowiek wychowany przez Indian. Utwory te to romantyczny i idealistyczny obraz osiemnastowiecznych kresów Ameryki Północnej i zamieszkujących je Indian i osadników. Cechują je barwne opisy przyrody, wartka i pełna napięcia akcja, mocno zarysowane sylwetki głównych bohaterów. Książki te wysoko oceniane przez współczesnych i wciąż popularne, stanowią one żywy do dziś wzór przygodowej powieści indiańskiej. Powieści te od blisko dwustu lat są publikowane na całym świecie. Kilka z nich zostało sfilmowanych. Najpopularniejszym tomem cyklu jest wielokrotnie filmowana powieść Ostatni Mohikanin. (za Wikipedia).
Gaudeamus. Szkice z lat minionych
Mieczysław Jałowiecki
Autor jest już doskonale znany czytelnikom dzięki książce Na skraju Imperium i inne wspomnienia, która od lat nieprzerwanie cieszy się dużym zainteresowaniem i bardzo dobrą opinią wśród odbiorców. Mieczysław Jałowiecki pozostawił jednak po sobie również inne teksty wspomnieniowe, a także obszerny materiał ikonograficzny. Tomik Gaudeamus. Szkice z lat minionych - zilustrowany autentycznymi rysunkami i akwarelami autora - zawiera wspomnienia dotyczące lat 1895-1901, gdy Mieczysław Jałowiecki studiował na Politechnice Ryskiej, w Imperium Rosyjskim. Na książkę składa się 27 wspomnień o wydarzeniach i sprawach związanych ze studiami autora oraz z jego wakacjami spędzanymi w rodzinnym majątku Syłgudyszki na Wileńszczyźnie. Jako czytelnicy Jałowieckiego mamy okazję przyjrzeć się bujnemu życiu polskich studentów w Rydze, którzy nie tylko oddawali się nauce, ale i uczestniczyli w miejscowych wydarzeniach towarzyskich (tu na uwagę zasługuje zwłaszcza piękne wspomnienie balu), stawali w szranki pojedynków (menzura - raczej słabo znana w polskiej literaturze), na różne sposoby rywalizowali ze studentami innych narodowości, głównie z Rosjanami. W czasie studiów autor należał do korporacji Arkonia, jednej z najstarszych polskich korporacji studenckich. Dzięki wspomnieniom Jałowieckiego możemy zapoznać się z funkcjonowaniem tego typu organizacji i przyjrzeć się obyczajom korporantów. Jako uzupełnienie wspomnień akademickich w książce pojawiają się też epizody dotyczące wakacji na Wileńszczyźnie (przygody na polowaniach) oraz służby wojskowej autora w rosyjskim pułku kawalerii pod Petersburgiem.
Gawęda o duchach oraz Historia moralna z Gawęd uchodźców niemieckich 1794-1795
Johann Wolfgang von Goethe
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu. Jest to zbiór opowiadań Johanna Wolfganga Goethego w pewnym zapewne zamierzonym celu stylizowany po trosze na Boccaccia, a zawierający opowieści o rzeczach i sprawach nadnaturalnych prowadzone przez grupę uchodźców. Było to towarzystwo uchodźców niemieckich zza Renu uciekające przed rewolucyjną armią francuską w roku 1794. Składało się ono z baronowej von C., jej córki Ludwiki, syna Fryderyka, siostrzeńca Karola i starego księdza. Mimo iż nie jest to literatura najświeższej daty, to jednak książka posiada dużą wartość i czyta się ja z prawdziwą przyjemnością. Zdecydowanie polecamy!
Władysław Syrokomla
Litwinom Dedykacja Gawęd gminnych O bracia moi znad Wilii, znad Niemna! Gdy wam swojacka gawędka przyjemna, Zasiądźcie w kółko -- a ja wam pogwarzę; Stukniemy w czarki, rozweselim twarze, A może prawda wynurzy się na dnie, Albo się chwilka smutkowi wykradnie. Ja czasem wierszyk skleciwszy naprędce, Lubię się wylać w niewinnéj gawędce, A wy niekiedy serdecznie i czule Dajecie ucho sielskiemu gadule; Będziem wzajemnie radzi -- tak mi właśnie! Niechże kto teraz drzwi na klucz zatrzaśnie, Aby snadź jaki panek, czy półpanek, Nie przyszedł wyśmiać naszych pogadanek. U nas, wiadomo, domowa czeladka, Wiersz od siekiery, robota niegładka, A słuchacz patrząc w serce gospodarza, Wdzięczen z przyjęcia czém Pan Bóg obdarza. Łatwiéj to z wami wywinąć się księdze, Bracia w kapocie i bracia w siermiędze! Gmin nieuczony łatwiéj się pozwoli Podkraść, wysłuchać: czy mu serce boli, Czy własna wina, czy Boża niełaska, Czy błoga radość po sercu pogłaska; Oblicze gminu blednie, to się płoni, Pierś przeźroczysta -- widno jak na dłoni; Na sercu grają uczucia otwarte! [...]Władysław SyrokomlaUr. 29 września 1823 w Smolhowie na Białorusi Zm. 15 września 1862 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Margier, Urodzony Jan Dęboróg, Kasper Kaliński (Obrona Olsztyna), Janko Cmentarnik, Wielki Czwartek, Żywot poczciwego człowieka, Nagrobek obywatelowi; Chatka w lesie; Melodie z domu obłąkanych (zbiór poezji); Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna; Podróż swojaka po swojszczyźnie. Właśc. Ludwik Władysław Kondratowicz, pseudonim artystyczny utworzył z drugiego imienia i nazwy herbu rodzinnego. Poeta, pisarz i tłumacz doby romantyzmu. Był piewcą swojskości (przeciwny emigracji), idei demokratycznych (lecz nie rewolucyjnych), ludowości i rdzennej kultury litewskiej. Nazywał siebie ,,lirnikiem wioskowym" (tytuł jednego z wierszy), piszącym dla ,,braci w siermiędze i braci w kapocie". Jego styl cechuje programowa prostota języka, humor, niekiedy ironia (np. w nawiązaniach do sielankowych opisów życia na wsi). Solidaryzował się z egzystencją chłopów i drobnej szlachty, krytykował egoizm ziemiaństwa. Jego poglądy na współczesne mu tematy społeczne wyrażają m.in. wiersze Hulaj dusza! i Wyzwolenie włościan. Ważnym dokonaniem Syrokomli są przekłady łacińskojęzycznej literatury staropolskiej, m.in. Jana Kochanowskiego, Klemensa Janickiego, Sebastiana Klonowicza czy Macieja Kazimierza Sarbiewskiego - w pracy tej celem było przybliżenie rodakom spuścizny kultury polskiej. Ponadto tłumaczył również współczesną poezję rosyjską i ukraińską (Rylejewa, Lermontowa, Niekrasowa, Szewczenki), a nawet wielkich romantyków niemieckich (Króla Olch Goethego, liryki Heinego), te jednak przekłady nie są wierne i służyły raczej Syrokomli dla wyrażenia cudzym słowem tego, czego sam, w warunkach rosyjskiej cenzury, nie mógł pisać. Cieszył się popularnością w całym kraju, nie tylko na rodzinnej Litwie i Białorusi, ale również w Warszawie, Krakowie i w Wielkopolsce, gdzie w latach 50. przyjmowano go bardzo uroczyście. Ostatnie lata niedługiego życia Syrokomli naznaczył cień zbliżającego się powstania styczniowego. W 1861 r. wracając do Wilna z Warszawy, gdzie brał udział w manifestacjach patriotycznych (po części jako współpracownik ,,Kuriera Wileńskiego"), został aresztowany i uwięziony, a następnie osadzony przymusowo w Borejkowszczyźnie. Tam stworzył niezwykle dojrzałe liryki zebrane później w zbiorze Poezja ostatniej godziny (wyd. 1862, obejmują m.in. Melodie z domu obłąkanych). Dzięki usilnym staraniom przyjaciół zezwolono na jego powrót do Wilna na kilka miesięcy przed śmiercią. Został tam pochowany na cmentarzu na Rossie, a jego pogrzeb zgromadził tłumy i sam stał się demonstracją patriotyczną doby przedpowstaniowej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji
Paweł Mościcki
Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak to możliwe, że dokonująca się na naszych oczach zbrodnia ludobójstwa na Palestyńczykach odbywa przy aprobacie i wsparciu najważniejszych zachodnich państw i instytucji oraz obojętności większości zachodniej opinii publicznej. Zdaniem autora taka postawa jest przejawem tworzonej od dekad kultury, w której pewne rodzaje ludobójstwa zostały znormalizowane i nie budzą już etycznego odruchu. Analizując poszczególne warstwy "kultury eksterminacji", Paweł Mościcki sięga do historii i filozofii, czerpie z dyskusji dotyczących spuścizny Shoah i kolonializmu, polityki międzynarodowej i badań nad nowoczesnymi technologiami. Przede wszystkim zaś konfrontuje nas ze skutkami instrumentalizacji hasła "nigdy więcej" i konkretnymi - ideologicznymi, medialnymi i politycznymi - formami zachodniego współudziału w zagładzie Strefy Gazy.