Psychologia
ZDROWIE PSYCHICZNE AUTYZM Wyzwania społeczne - Wyzwania edukacyjne - Jakość życia
Anna Włoszczak-Szubzda
Najnowsze badania z obszaru zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży pokazują rosnącą skalę zjawisk takich jak depresja, lęki, zaburzenia nastroju i wypalenie emocjonalne. Wśród grup szczególnie narażonych na przeciążenia psychiczne znajdują się zarówno dzieci i młodzież w spektrum autyzmu, jak i ich rodzice, opiekunowie oraz nauczyciele. Osoby z autyzmem często potrzebują specjalistycznego wsparcia, a opieka nad nimi może być wyzwaniem zarówno dla rodziców i opiekunów, jak i nauczycieli. Ma to znaczący wpływ na ich jakość życia i może prowadzić do wypalenia zawodowego lub opiekuńczego. System edukacji i rynek pracy nie są w Polsce dostatecznie dostosowane do potrzeb osób w spektrum autyzmu. Opieka nad dziećmi z autyzmem nierzadko stawia rodziców, opiekunów i nauczycieli przed sporymi trudnościami - emocjonalnymi, finansowymi i społecznymi. Wielu badaczy koncentruje się na niedostatecznym wsparciu ze strony systemu oraz na negatywnym wpływie tych trudności na relacje rodzinne. Rodzice takich dzieci najczęściej borykają się z napięciem emocjonalnym, wypaleniem opiekuńczym i innymi problemami natury psychicznej. Praca, która praktycznie nigdy się nie kończy i często odbywa się bez odpowiedniego wsparcia, potrafi powodować chroniczne zmęczenie, problemy ze snem czy różne dolegliwości zdrowotne. Do tego dochodzi poczucie samotności oraz wykluczenia społecznego. Co gorsza, rodzice bardzo często muszą się borykać z trudnymi procedurami związanymi z ochroną zdrowia, edukacją czy orzecznictwem, co tylko pogłębia psychiczne i finansowe problemy. Ostatecznie sytuację pogarsza brak tzw. opieki wytchnieniowej. Wypalenie rodzicielskie rzutuje nie tylko na samo zdrowie rodziców. Nierzadko odbija się negatywnie na relacjach małżeńskich czy więziach rodzinnych. Czasem matki i ojcowie, którzy nie otrzymują należytej pomocy, zaczynają obwiniać bliskich za swoje kłopoty emocjonalne. Jeśli chodzi o nauczycieli, których praca jest uważana za jedną z najbardziej stresujących w przypadku tych pracujących z dziećmi w spektrum autyzmu, poziom stresu i ryzyko wypalenia są jeszcze wyższe. Wypalenie to objawia się między innymi: męczącym wyczerpaniem emocjonalnym, poczuciem bezsensu pracy czy różnymi psychosomatycznymi dolegliwościami. Praca z takimi dziećmi wymaga dodatkowych zadań, jak dostosowanie materiałów edukacyjnych czy stworzenie odpowiedniego środowiska. Niestety, często brakuje im właściwego przygotowania lub czują się mało skuteczni w radzeniu sobie z trudnymi zachowaniami podopiecznych, co tylko podnosi poziom stresu. Ostatecznie, to wszystko ma wpływ na jakość edukacji dzieci ze spektrum autyzmu. Wypalenie wśród nauczycieli może powodować spadek zaangażowania, kreatywności czy wręcz zwiększać nieobecności w pracy. Kwestia wypalenia, zarówno zawodowego, jak i opiekuńczego, staje się zatem jednym z ważniejszych tematów badań. A zadaniem badaczy i praktyków staje się znalezienie dobrych sposobów, które pomogą rodzicom, opiekunom i nauczycielom dzieci z autyzmem radzić sobie z tym wypaleniem. Spośród poruszanych w badaniach zagadnień można wymienić kilka kluczowych. Po pierwsze, ważna jest samodzielność oraz świadomość rodziców i opiekunów. Chodzi tu o regularne sprawdzanie, jak się czują fizycznie i emocjonalnie, oraz o to, czy zdają sobie oni sprawę z własnych ograniczeń i je akceptują. Kolejne zagadnienie to tzw. równowaga między życiem zawodowym a prywatnym (ang. work-life balance). Należy pilnować, żeby obowiązki nie zdominowały innych aspektów życia. Aby znalazło się miejsce na relaks i pozytywne metody rozładowania napięć emocjonalnych. Kolejnym elementem jest budowanie wokół siebie sieci wsparcia, szukanie i przyjmowanie pomocy od rodziny, przyjaciół, a także współpraca między rodzicami, szkołami i specjalistami, nie zapominając o konieczności korzystania z pomocy profesjonalistów - psychologów czy psychoterapeutów. Aby rodzice, opiekunowie, jak i nauczyciele mogli efektywnie pełnić swoje role, niezbędne jest zapewnienie im odpowiedniego wsparcia, edukacji i zasobów, które pomogą im dbać o własne zdrowie psychiczne i fizyczne, zapobiegając wypaleniu. Wskazane wyżej zagadnienia badawcze i praktyczne są wiodącymi wątkami w zawartych w niniejszej monografii opracowaniach i badaniach własnych autorów.
Zdrowy perfekcjonizm. Wylecz się z "muszę" i "powinienem"
Clarissa W. Ong, Michael P. Twohig
Jeśli uważasz się za perfekcjonistę, prawdopodobnie czujesz dumę z tej cechy swojego charakteru. W końcu zawsze dajesz z siebie sto procent, a tylko tak można osiągnąć cel! Ale czy na pewno? Ciągłe dążenie do ideału bywa także przyczyną nieuzasadnionej samokrytyki i nadmiernego stresu, często prowadzi do wypalenia oraz niszczy relacje z bliskimi. Ta książka pomoże ci wyrwać się z matni samooskarżeń i nadmiernych wymagań wobec siebie i innych. Dowiesz się z niej, jak: odróżnić perfekcjonizm pomocny od szkodliwego, uniknąć narzucania sobie i innym nierealistycznych standardów, zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym, pokonać lęk przed popełnianiem błędów, który jest największym wrogiem kreatywności i produktywności, uwolnić się od ograniczających etykiet sukcesu i porażki, dać sobie prawo do odpoczynku, uciszyć wewnętrznego krytyka, który nie pozwala ci rozwinąć skrzydeł, dążyć do sukcesu w sposób zrównoważony i bezpieczny. Jeśli czujesz, że twoje pragnienie bycia doskonałym może być przyczyną stresu lub zmęczenia, wiedz, że ten poradnik powstał z myślą o tobie! Napisany przez duet psychologów klinicznych, oferuje ćwiczenia oparte na terapii akceptacji i zaangażowania (ACT), które pozwolą ci zniwelować ukryte koszty perfekcjonizmu i czerpać z niego jako twojej supermocy.
Zdrowy umysł w sieci algorytmów
Gerd Gigerenzer
Wyobraźmy sobie, że pewna kawiarnia pozbyła się całej konkurencji przez to, że oferuje darmową kawę, więc nie mamy innego wyboru niż umawiać się właśnie tam. Podczas gdy rozkoszujemy się miłymi rozmowami z przyjaciółmi, zamontowane w stołach podsłuchy i kamery dokładnie monitorują nasze konwersacje i rejestrują, z kim siedzimy. W pomieszczeniu jest także pełno sprzedawców, którzy płacą za naszą kawę, ale nieustannie nam przerywają, proponując zakup swoich produktów i usług. W istocie klientami kawiarni są ci sprzedawcy, a nie Ty i Twoi przyjaciele. Na takiej zasadzie funkcjonują media społecznościowe. Czy powinniśmy beztrosko oddać programom komputerowym prawo podejmowania za nas osobistych decyzji? Zdecydowanie nie. Inteligencja nie oznacza pokładania ślepej ufności w technologii, ale nie oznacza także przejawiania względem niej chorobliwej nieufności. Chodzi o to, by zdawać sobie sprawę z rzeczywistych możliwości AI i wiedzieć, co jest tylko chwytem marketingowym i artykułem techno-religijnej wiary. Chodzi także o zdolność zachowania kontroli nad urządzeniami. A przede wszystkim o to, żeby nie przestać myśleć w świecie, który próbuje myśleć za nas.
Złoty środek. O przyjemnościach cierpienia i poszukiwaniu sensu
Paul Bloom
Lubimy chodzić do kina, by płakać i zamierać z przerażenia. Z przyjemnością słuchamy smutnych piosenek. Zjadamy piekielnie ostre potrawy, zażywamy kąpieli w niemal wrzącej wodzie, wspinamy się na szczyty i biegamy maratony. Niektórzy z nas poszukują nawet cierpienia w praktykach seksualnych. Paul Bloom wyjaśnia, dlaczego czerpiemy radość z takich doświadczeń i dlaczego właściwy rodzaj bólu może potęgować doznanie przyjemności. Ból może odwrócić uwagę od przeżywanych lęków, a nawet pomóc w samodoskonaleniu. Umyślne cierpienie może być sposobem okazania siły albo, przeciwnie, wołaniem o pomoc. Nieprzyjemne uczucia – strach i smutek – mogą być częścią zabaw i fantazjowania. Z kolei wysiłek, walka i zwycięstwo prowadzą do poczucia biegłości i doskonałości. Nieustannie poszukujemy sensu w życiu, a to wiąże się z cierpieniem. Pragniemy prawdziwej miłości, sukcesów w karierze i dających satysfakcję aktywności, a te wymagają wysiłku, niepokoju i porażek. Znakomicie napisana, dowcipna i głęboko ludzka książka Paula Blooma dowodzi, że bez dobrowolnie wybranego cierpienia życie byłoby puste lub jeszcze gorzej – nudne.
Zmącony obraz. Leki psychotropowe i epidemia chorób psychicznych w Ameryce
Robert Whitaker
Ze wstępem dr hab. Katarzyny Klinger-Prot W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat medycyna dokonała ogromnych postępów. Dzięki przełomowym odkryciom udało się całkowicie wyeliminować niektóre choroby, inne zaś w dużym stopniu opanować. Wydawałoby się, że postęp dotyczy również psychiatrii. Dysponujemy coraz większą liczbą farmaceutyków najnowszej generacji, które lekarze chętnie przepisują cierpiącym pacjentom. Dlaczego zatem liczba osób zmagających się z poważnymi kryzysami psychicznymi zamiast spadać, rośnie, i to w zastraszającym tempie? Czy wynika to ze zmiany podejścia diagnostycznego? Czy zaczęliśmy patologizować i leczyć każdą odmienność? Co powinno być celem leczenia psychiatrycznego całkowicie usunięcie objawów choroby, bez względu na skutki uboczne, czy raczej stworzenie pacjentowi warunków do satysfakcjonującego życia, czasem pomimo objawów? Zmącony umysł ukazał się w 2010 roku i wówczas był lekturą kontrowersyjną. Dziś, choć wyniki kolejnych badań publikowane w najważniejszych periodykach naukowych potwierdzają trafność spostrzeżeń Whitakera, książka nadal budzi emocje. Tym bardziej warto zmierzyć się z pytaniami, które przed nami stawia. Od lat nie czytałem równie niepokojącej książki. Autor nie próbuje wchodzić z nikim w polemiki, nie jest ideologiem. Opiera się na rzetelnej wiedzy naukowej i historycznych dokumentach. Starannie niczym prokurator przedstawia mocny akt oskarżenia. dr Carl Elliott, Centrum Bioetyki Uniwersytetu Minnesoty, autor książki Better than Well: American Medicine Meets the American Dream Wstrząsająca krytyka współczesnej psychiatrii. [] Pewnego dnia wszyscy spojrzymy wstecz i zadamy sobie pytanie: Czy myśmy powariowali?. Wszyscy psychiatrzy i wszyscy pacjenci powinni przeczytać Zmącony obraz. Shannon Brownlee, specjalistka ds. badań w New America Foundation, autorka książki Overtreated: Why Too Much Medicine Is Making Us Sicker and Poorer Zmącony obraz to niezwykle rzetelna, świetnie napisana krytyka powszechnie przyjmowanych teorii na temat biologicznych podstaw zaburzeń umysłowych i psychofarmakologii. Książka Whitakera jest mądra i bardzo ważna. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto sam doświadczył zaburzeń psychicznych lub kto opiekował się chorą osobą czyli dla wszystkich. Jay Neugeboren, autor książek Imagining Robert: My Brother, Madness, and Survival i Transforming MadnessTransforming Madness: New Lives for People Living with Mental Illness Dlaczego tak znacząco przybywa osób niepełnosprawnych z powodu chorób psychicznych? Dlaczego osoby ze zdiagnozowanymi zaburzeniami żyją o dziesięć, a nawet dwadzieścia pięć lat krócej? Dziennikarz Robert Whitaker opowiada o ułomnych badaniach naukowych, o chciwości i kłamstwach i przekonuje, że leki, które miały pomóc chorym, na dłuższą metę pogarszają ich stan. Zarazem daje nam nadzieję na lepszą przyszłość: przypomina o rzetelnych badaniach, z których wynika, że dzięki odpowiednim relacjom z innymi ludźmi choroby psychiczne z czasem ustępują. Daniel Dorman, profesor psychiatrii w Szkole Medycznej Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, autor książki Dantes Cure: A Journey Out of Madness Amerykanie łykają psychotropy jak cukierki, należałoby się więc spodziewać, że od 1954 roku, gdy dopuszczono do sprzedaży pierwszy lek psychotropowy, liczba osób chorych psychicznie będzie spadała. Nic z tych rzeczy. W 1987 roku, kiedy na rynku pojawił się prozac, 1 na 184 Amerykanów otrzymywał zasiłki z tytułu niepełnosprawności spowodowanej przez chorobę psychiczną. Dwadzieścia lat później odsetek ten z górą się podwoił i wynosił 1 na 76 Amerykanów. Dlaczego? Książka Zmącony obraz dostarcza odpowiedzi. Czyta się ją jak wartki kryminał. Whitaker, dziennikarz zajmujący się problematyką medyczną, pisze, że wbrew temu, co twierdzi wiele autorytetów, z literatury naukowej nie wynika, jakoby niektóre choroby psychiczne stanowiły skutek zaburzeń równowagi chemicznej mózgu. [] Whitaker dodaje, że część leków, które w zamierzeniu miały likwidować ową nierównowagę, tak naprawdę ją powoduje. Leki psychotropowe zmieniły życie milionów ludzi, ale książka Whitakera zadaje pytanie, jak ludzie ci poradziliby sobie bez nich. Warto rozważyć tę kwestię. Time Zmącony obraz doczekał się uznania. W 2010 roku książka otrzymała nagrodę przyznawaną przez stowarzyszenie Investigative Reporters and Editors . New Scientist stwierdził, że na pierwszy rzut oka argumenty Whitakera sprawiają wrażenie naciąganych, ale jeśli poświęcić im więcej uwagi, okazują się niepokojąco rzeczowe i oparte na porządnych danych empirycznych. Whitaker stawia prowokacyjną, a zarazem całkiem rozsądną tezę. Potrafi wytrącić umysł czytelnika z błogiej równowagi, a przy tym jego książka jest wartka niczym powieść. Głos potępienia łączy się tu z upartym optymizmem. To naprawdę fascynująca książka. Niepokojące, jak bardzo daje nam do myślenia. Argumenty Whitakera są co najmniej godne uwagi. Przeczytajcie jego książkę i wyróbcie sobie własne zdanie. John Horgan, wieloletni współpracownik Scientific American, wydawca online-owego czasopisma Cross Check i wykładowca Stevens Institute of Technology, autor książek Mind-Body Problems i My Quantum Experiment Whitaker, uznany dziennikarz zajmujący się problematyką zdrowia psychicznego, laureat Nagrody im. Georga Polka, zagłębił się w literaturze naukowej z ostatnich pięćdziesięciu lat, przeprowadził też liczne wywiady z pacjentami, aby znaleźć odpowiedź na proste pytanie: skoro cudowne leki w rodzaju prozacu naprawdę pomagają ludziom, dlaczego liczba niepełnosprawnych Amerykanów otrzymujących zasiłki z powodu chorób psychicznych gwałtownie skoczyła z 1,25 miliona w 1987 roku do 4 milionów? Zmącony obraz to pierwsza książka, w której stan pacjentów przyjmujących leki psychotropowe analizowany jest w długim okresie czasowym. Whitaker przekonuje, że w ostatecznym rozrachunku leki te przynoszą więcej szkód niż korzyści. Powołuje się na badania publikowane w najbardziej cenionych czasopismach medycznych i twierdzi, że ludzie chorzy na schizofrenię radzą sobie lepiej, jeżeli nie zażywają leków, a dzieci przyjmujące stymulanty z powodu ADHD są bardziej narażone na epizody manii i chorobę afektywną dwubiegunową. Książka rzuca wyzwanie powszechnym, zdroworozsądkowym przekonaniom na temat leków psychotropowych i z pewnością wywoła gwałtowne reakcje, zwłaszcza w społeczności psychiatrów. Jed Lipinski, Salon
Zmysły i literatura dla dzieci i młodzieży
red. Bernadeta Niesporek-Szamburska, Małgorzata Wójcik-Dudek
Zmysły i literatura dla dzieci i młodzieży to szósta publikacja składająca się na cykl poświęcony literaturze osobnej, którego tomy ukazywały się w ostatniej dekadzie. Pierwsza książka z tego cyklu była nie tylko pokłosiem konferencji Dziecko — język — tekst, która zainaugurowała organizowane co dwa lata na Uniwersytecie Śląskim spotkania badaczy z całego kraju zajmujących się literaturą czwartą, ale również skromnym zwieńczeniem pięćdziesięciu lat istnienia Katedry Dydaktyki Języka i Literatury Polskiej. Publikację, którą mają Państwo w rękach, można uznać za pewnego rodzaju domknięcie bardzo owocnego w zakresie badań nad literaturą dla dzieci i młodzieży okresu w historii aktywności katowickiego ośrodka. Najnowszy tom katowickiego cyklu jest poświęcony przede wszystkim dwóm obszarom badawczym: rozpoznaniu i opisowi roli zmysłów w kontakcie małego/młodego czytelnika z książką, a także ich obecności w tekstach dla dzieci. Reprezentacje zmysłów ludzkich w słowie wiodą ku nasyceniu muzycznością, wizualnością, sensualnością, układają się w funkcje pełnione w literaturze czwartej oraz wobec odbiorcy. Jeśli literatura jest pięknym zmyśleniem, to poddajmy się jej omamom i przyzwyczajajmy do nich zmysły. Ćwiczmy się w tym od najmłodszych lat.
Znajdź spokój wewnętrzny. Pomoc dla DDD i DDA w odzyskaniu emocjonalnej trzeźwości
Tian Dayton
Ta książka jest przeznaczona dla każdego, kto doświadczywszy życia w dysfunkcyjnym domu, chciałby wreszcie odnaleźć spokój wewnętrzny i zacząć prowadzić zrównoważone życie. Dowolne cierpienie związane z relacją międzyludzką, którego doświadczyłeś i którego wciąż kurczowo się trzymasz, może sprawić, że odnajdziesz się na stronicach tej książki. W moim przypadku był to nałóg ojca, rozwód rodziców i ból, który zdarzenia te zostawiły po sobie () Innymi przykładami są zaniedbanie, maltretowanie fizyczne lub emocjonalne, przebywanie na co dzień z osobą chorą umysłowo albo przedłużająca się separacja. Życie w dysfunkcyjnej rodzinie zawsze odciska na człowieku bolesne piętno, a urazy emocjonalne mają negatywny wpływ nie tylko na umysł i serce, ale i na ciało. Przewlekły stres zapisuje się w naszym wnętrzu, odcinając nas od siebie samych i utrudniając zadbanie o własny dobrostan emocjonalny. Dodatkowo choć często czujemy, że coś jest nie tak, nie potrafimy określić, skąd bierze się trawiące nas poczucie pustki i niepokoju. Dzięki tej książce zlokalizujesz źródła swojego bólu i uwolnisz się emocjonalnie od współuzależnienia. Zaczniesz lepiej rozumieć swój wewnętrzny świat, nauczysz się tolerować własne emocje i odzyskasz utracony spokój i równowagę, pozwalającą ci prowadzić satysfakcjonujące życie. Dr Tian Dayton, doświadczona psychoterapeutka, posługując się wynikami badań z zakresu neuronauk, w szczegółowy i pomocny sposób wyjaśnia, jak powstają rany serca, umysłu i ducha oraz co trzeba zrobić, aby się zagoiły, a także przedstawia strategie wychodzenia z traumy. Każdy, kto chce zmienić bieg swojego życia i przerwać międzypokoleniowy łańcuch, dowie się z tej książki, jakie działania powinien podjąć, by odnaleźć własną ścieżkę do równowagi emocjonalnej. Autorka o sobie Jestem dorosłym dzieckiem alkoholika (DDA), które w wieku 23 lat zakochało się w innym DDA. () Zakochanie się w mężu przyszło mi bardzo łatwo. Nie wiem, czy zabrało więcej niż sześć sekund. Żyć długo i szczęśliwie to było jedno z najtrudniejszych przedsięwzięć, jakiego się kiedykolwiek podjęłam, i jedna z najlepszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek się porwałam. Bliskość z towarzyszącymi jej uczuciami bezbronności i zależności wyciągnęła na powierzchnię wszystkie moje lęki, niezagojone rany oraz rozpaczliwą nadzieję, którą w sobie nosiłam. () W momencie ślubu byliśmy parą idealistycznych poranionych ludzi poszukujących przyszłości. () Rzuciliśmy się sobie w ramiona jako sterani życiem dwudziestotrzy-, dwudziestoczterolatkowie. Oboje byliśmy świadkami, jak rozpadały się małżeństwa naszych rodziców, jak nasi ukochani rodzice zagłębiali się powoli w koszmarze alkoholizmu, a nasze szczęśliwe ongiś rodziny zapadały się od środka.
Zniewolone dzieciństwo. Ukryte źródła tyranii
Alice Miller
W Zniewolonym dzieciństwie Alice Miller demaskuje mechanizm przemocy obecny w metodach wychowawczych stosowanych wobec naszych rodziców i dziadków (tzw. czarna pedagogika), który również dziś nie budzi wątpliwości w wielu krajach świata. Analizując dzieciństwo pewnej narkomanki (Christiany F.), pewnego przywódcy politycznego (Adolfa Hitlera) i pewnego dzieciobójcy (Jürgena Bartscha), którzy jako dzieci padli ofiarą niegodziwości i licznych upokorzeń, autorka kreśli sugestywny obraz zniszczeń, jakich dokonuje w człowieku przemoc, i wynikających stąd zagrożeń społecznych. Póki cała ludzka społeczność nie zda sobie sprawy z faktu, że codziennie popełnia się niezliczone morderstwa duchowe na dzieciach, morderstwa, od których skutków cierpieć będzie cała ludzkość, będziemy błądzić w ciemnym labiryncie - mimo wszystkich podejmowanych w najlepszej wierze planów rozbrojeniowych.