Religia
W miłości nie ma lęku. O mocy wiary, uwielbieniu Boga i Jego cudownym działaniu
Józef Witko OFM, Emilia Jakubowska
Moim zdaniem głównym powodem zaniku miłości między ludźmi jest to, że wiara słabnie. /fragment/ Ojciec Józef Witko, znany rekolekcjonista i kaznodzieja, w swojej najnowszej książce przygotowanej wspólnie z Emilią Jakubowską, ukazuje na nowo potęgę Bożej miłości. Wielu ludzi współcześnie żyje w paraliżującym lęku i niepokoju, a tym co może pokonać ten starch jest przyjęcie Bożej miłości w której nie ma lęku. Ojciec Witko zachęca czytelników do pogłębiania swojej wiary, pokazuje jak o nią prosić, jak ją budować i rozwijać, ale przede wszystkim odkrywa przed nami to, jak wielką moc ma modlitwa uwielbienia. Nie mamy problemu z tym, żeby prosić Boga o wszystko czy też przepraszać Go, ale cały czas nie potrafimy uwielbiać. Tymczasem uwielbienie Boga, przede wszystkim w najtrudniejszych chwilach naszego życia sprawia, że dzieją się cuda.
Marek Tylkowski
Książka "W poszukiwaniu Boga" zawiera przemyślenia związane z wieloletnimi poszukiwaniami religijnymi autora, w których czasie badał buddyzm i różne wyznania chrześcijańskie. Zaczyna się od krytycznego spojrzenia na buddyzm oraz porównania duchowości buddyjskiej i chrześcijańskiej. Zawiera analizę kontrowersji i różnic pomiędzy różnymi wyznaniami chrześcijańskimi oraz wewnątrz Kościoła katolickiego w szczególności. Znajdują się w niej też refleksje dotyczące relacji między wiarą religijną a nauką i kulturą. Przedstawia też krótkie wprowadzenie do duchowości koptyjskiej.
W poszukiwaniu Nowej Medyny. Muzułmańskie wizje niepodległych Indii u schyłku panowania brytyjskiego
Maciej Lang
Książka W poszukiwaniu Nowej Medyny. Muzułmańskie wizje niepodległych Indii u schyłku panowania brytyjskiego prezentuje poglądy muzułmańskich uczonych, którzy zabierali głos w burzliwych debatach na temat przyszłości społeczności muzułmańskiej w Indiach toczących się w ostatnich dekadach panowania brytyjskiego i odwołując się do nauczania islamu, formułowali zupełnie odmienne odpowiedzi na pytanie „razem czy osobno?” Kwestia tożsamości społeczności muzułmańskiej w Indiach zaczęła się krystalizować jako pochodna refleksji nad przyczynami upadku imperium Wielkich Mogołów i poszukiwania dróg wyjścia z zaistniałej sytuacji. Osią zainicjowanego wówczas dyskursu było pytanie o możliwość odzyskania przez muzułmanów utraconej na rzecz Brytyjczyków pozycji i minionej chwały, a głównym wyznacznikiem tożsamości zbiorowej wyznawców islamu był fakt wyznawania określonej religii, co implikowało zarazem przynależność do kręgu kulturowo-cywilizacyjnego odmiennego od hinduskiego otoczenia. Autor książki osadza prezentowane koncepcje w szerszym kontekście myśli politycznej klasycznego islamu i w ten sposób przybliża doktrynalny wymiar dylematów, jakie absorbowały społeczność muzułmańską w Indiach Brytyjskich w przededniu ich podziału w 1947 roku na Republikę Indii i Islamską Republikę Pakistanu. Dr nauk hum. Maciej Lang „Rozprawa składa się z sześciu rozdziałów podzielonych na podrozdziały, pozwalające wyłącznie na podstawie spisu treści prześledzić tok myśli Autora – tytuły poszczególnych fragmentów pracy dokładnie odpowiadają treści zawartej w rozdziałach i podrozdziałach, co wskazuje na godną podziwu dyscyplinę badawczą. Praca nie zawiera właściwie żadnych zbędnych elementów treściowych, żadnych rozpraszających czytelnika dygresji [...]”. Prof. zw. dr hab. Marek Dziekan Katedra Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki Uniwersytet Łódzki „Rozprawę charakteryzuje precyzja, logika rozumowania oraz prezentacji materiału i godna podziwu zwięzłość, niezubażająca wszakże argumentacji. W mojej opinii Autor zrealizował w pełni, z dużą fachowością, elokwencją i elegancją językową postawione przed sobą zadanie.” Dr hab. Krzysztof Dębnicki Wydział Orientalistyczny UW Maciej Lang w 1993 ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. W 2016 roku uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych na Wydziale Orientalistycznym UW. Autor artykułów i opracowań analitycznych poświęconych Azji Centralnej i Bliskiemu Wschodowi (m.in. problemom etnicznym i demograficznym, procesom pokojowym i konfliktom). Współpracował m.in. z Ośrodkiem Studiów Wschodnich. Jest współautorem publikacji z serii naukowej „Współczesna Azja Centralna” przygotowywanej przez Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
KS. JANUSZ NAGÓRNY
Książka ta pozwala znaleźć odpowiedzi nie tylko na nurtujące nas pytania: Jaki sens ma cierpienie, szczególnie to, które zdaje się przerastać człowieka? Co jest celem naszego życia? Każdy z nas wcześniej czy później staje przed koniecznością odpowiedzi na pytania: Jaki sens ma cierpienie, szczególnie to, które zdaje się przerastać człowieka? Co jest celem naszego życia? Dlaczego już nadszedł czas umierania, skoro po ludzku to dopiero połowa drogi? Jacek Krawczyk - młody człowiek, student teologii, pełen nadziei, ale i znanego samemu Chrystusowi niepokoju przed śmiercią, po kilku latach zmagań z nowotworem odchodzi. Piętnaście lat później na tę samą chorobę umiera jego profesor, ks. Janusz Nagórny. W pół drogi to książka o ich dojrzewaniu do pełni miłości, to niezwykłe świadectwo napisane życiem.
Autor nieznany
W żłobie leży... W żłobie leży, któż pobieży, Kolędować małemu Jezusowi Chrystusowi Dziś do nas zesłanemu? Pastuszkowie, przybywajcie, Jemu wdzięcznie przygrywajcie Jako Panu naszemu. My zaś sami z piosneczkami Za wami pospieszymy, A tak tego maleńkiego Niech wszyscy zobaczymy: Jak, ubogo narodzony, Płacze w stajni położony, Więc Go dziś ucieszymy. Najprzód tedy niechaj wszędy Zabrzmi świat w wesołości, Że posłany, nam jest dany Emanuel w niskości, Jego tedy przywitajmy, Z aniołami zaśpiewajmy: Chwała na wysokości! Witaj, Panie, cóż się stanie, Że rozkosze niebieskie Opuściłeś, a zstąpiłeś Na te niskości ziemskie? [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Teodor Jeske-Choiński
Nikt by się w Niemczech nie spodziewał, że jakiś syn chłopski przewróci do góry nogami religię katolicką i rządy panujących książąt. Tym mistrzem był Marcin Luter. Luter wesoły, bawiący się chętnie świecki uczony ze swoimi kolegami, zmienił się nagle. Nikt by nie uwierzył, że śpiewak, grajek i hulaka zamknie się w murach klasztornych. I nikt by się nie spodziewał, że tę nagłą zmianę wywołał strach przed śmiercią. Luter udał się na wakacje do swoich rodziców. Wracając piechotą do Erfurtu, szedł przez wioskę Stotternheim. Nagle zahuczała nad jego głową burza, pioruny padały tuż obok niego. Tak się przeraził, iż runął na ziemię i krzyczał na głos: Pomóż mi dobra, święta Anno, chcę być zakonnikiem! Skąd mu ten strach przed śmiercią przyszedł, nie wiedział zapewne sam. Co mu przyszło do głowy, nie wiadomo. Wiadomo tylko, że go ten dziecinny strach zaprowadził do klasztoru. Pożegnawszy się ze swoimi kolegami, znikł w murach klasztoru augustiańskiego w lipcu 1505 roku. Rok próby nauczył go posłuszeństwa dla przeora i przykrej pracy. Kazano mu zamiatać, czyścić krużganki, podwórze i żebrać po domach miasta. Nie smakowała mu ta ostra próba nowicjusza, ale wytrzymał ją. A co było dalej, dowiesz się, miły czytelniku, doczytawszy książkę o końca.
Wanda Malczewska: proroctwa, wizje i życie dla Polski
Ks. Grzegorz Augustynik
Wanda Malczewska, przez niektórych nazywana polską Katarzyną Emmerich. Mistyczka z Parzna otrzymała od Boga dar widzenia przyszłych wydarzeń, głównie dotyczących losów Ojczyzny i Kościoła. Prawie 50 lat przed Cudem Nad Wisłą, Wanda Malczewska usłyszała od Matki Bożej, że 15 sierpnia stanie się świętem waszym narodowym, bo w tym dniu odrodzona Polska odniesie świetne zwycięstwo nad wrogami, dążącymi do jej zagłady. Mistyczka wyprzedzała swoją epokę. Uczyła chłopów pisania, czytania i religii. W czasie Powstania Styczniowego organizowała szpitale. O kanonizację wizjonerki zabiegała Zofia Kossak. Jan Paweł II nazwał ją apostołką i wspaniałą przewodniczką w dziele ewangelizacji. "Polska zawsze będzie przedmurzem Kościoła - o ile sobie nie da wiary odebrać" Życie mistyczne Malczewskiej łączyło się z ekstazami, wizjami i przeżywaniem Męki Chrystusa na Drodze Krzyżowej. Słowa Zbawiciela i Maryi usłyszane w czasie objawień zapisywała skrupulatnie w dzienniku. Dzięki nadprzyrodzonemu darowi zawsze wiedziała, kto świętokradczo usiłuje przystępować do ołtarza i z tego powodu żarliwie modliła się w intencji nawrócenia kapłanów. "Rosję spotka kara Boska za krew przelaną, wołającą o pomstę do nieba. Straszne klęski spadną na Polskę, ale jej nie zgniotą." Niech czas jubileuszu narodzin Sługi Bożej Wandy Malczewskiej przyczyni się do dogłębnego wniknięcia w bogactwo jej duchowego dziedzictwa abyśmy w obecnym czasie i wobec aktualnych wyzwań starali się naśladować jej pokorne życie dla innych. Bp Marek Solarczyk
Wandalia. Najstarsza wizja pradziejów Polski
Wojciech Paszyński
Czy Polacy pochodzą od Wandalów? Pasjonująca podróż w poszukiwaniu tajemnicy polskich korzeni. Niniejsze opracowanie stanowi próbę przybliżenia pierwszej polskiej teorii o pochodzeniu Polaków w oparciu o piśmiennictwo antyczne oraz dziejopisarstwo wieków średnich i renesansu. Wandalia stanowi najstarszą wizję pradziejów Polski. Warto poznać arkana tożsamości pierwszych wykształconych Polaków gorących patriotów i gorliwych kustoszy narodowego dziedzictwa tak jak je właśnie rozumieli i chcieli przekazać Potomności.