Religia
bp Erik Varden OCSO
Jeśli po zobaczeniu tego tytułu czujesz zapach naftaliny ta lektura Cię zaskoczy. To książka wielowymiarowa, współczesna i dla każdego. Samo pojęcie czystości zdaje się dziś mało aktualne, za to hasło integralność święci sukcesy. Biskup Varden OCSO w fascynujący sposób wyjaśnia, że czystość jest wyznacznikiem integralności, osobowości, której elementy składają się w harmonijną całość.
Gabrielle Vialla
Książka jest refleksją o czystości, próbą zachwycenia się nią. Gabrielle Vialla, żona i matka, towarzysząca na co dzień małżeństwom w ich trudnościach, pozwala czytelnikowi odkryć, jak wielu aspektów życia dotyka ta cnota. Uświadamia także, że jest to domena wolnego wyboru. Autorka chętnie sięga po nauczanie Jana Pawła II, jego teologię ciała i personalizm, czerpie obficie z encyklik i wypowiedzi papieskich. Książka zaskakuje przenikliwością spojrzenia i głębokim namysłem.
Ćwiczenia z odwagi. Wędrując przez nasze lęki
Grzegorz Strzelczyk
Czy lęk może być dobry? Co zrobić, żeby był naszym sprzymierzeńcem, nie wrogiem? Czy Bóg chce, żebyśmy się Go bali? Co to konkretnie znaczy, że miłość usuwa lęk? Wszyscy czasem czujemy lęk. Boimy się o swoje zdrowie, pracę, rodzinę. Stresuje nas opinia innych. Coraz trudniej zrozumieć otaczający nas świat, a przyszłość rysuje się jako niepewna. Dobra wiadomość jest taka: lęku nie trzeba się bać! Jest on naturalną ludzką reakcją i może nam służyć ostrzegając przed zagrożeniem, a także wskazując na nasze pragnienia. Chodzi jednak o to, żeby nad nami nie panował. Co zrobić, żeby nasze relacje z Bogiem, z drugim człowiekiem, ze światem, z samymi sobą były od niego wolne? Ks. Grzegorz Strzelczyk w niezwykłych duchowych ćwiczeniach zaprasza nas do konfrontacji z własnymi lękami. Poznanie ich źródeł, a następnie spojrzenie na nie w świetle Ewangelii pozwala wejść na drogę do wewnętrznej wolności i spokoju.
Ks. Grzegorz Strzelczyk
Czy da się nawrócić na radość? Skąd ją czerpać? Czy radość jest wyłącznie darem, czy można się jej nauczyć? Co robić, żeby nie stracić jej w trudach codzienności? Bóg obiecuje nam w Biblii pełnię radości. Święty Paweł pisze: Zawsze się radujcie!. Ewangelia jest radosną nowiną o zmartwychwstaniu. A jednak W codziennym życiu, pełnym napięcia, zachowanie radości nie jest proste. Czasem brakuje na nią siły. A kiedy patrzymy na zło, które się dzieje na świecie, radość może się wydać wręcz nie na miejscu. Ks. Grzegorz Strzelczyk w kolejnych już ćwiczeniach duchowych zaprasza nas do tego, żeby radość trenować. Pozwolić sobie na nią. Odnaleźć jej prawdziwe, głębokie źródło. Zrozumieć, na czym naprawdę polega. Odrzucić błędne wyobrażenia na jej temat. Odkryć radość dla siebie, osobiście. I praktykować ją tak, by stała się zaraźliwa.
Grzegorz Strzelczyk
Osiem przepisów na szczęście Jak się nie pogubić we własnych pragnieniach? Jak harmonijnie poukładać relacje z otoczeniem? Jak się uczyć uważności na drugiego? Jak ustrzec w sobie wewnętrzną ciszę? Jak nie dać się zniszczyć zachłanności i pośpiechowi? Ks. Grzegorz Strzelczyk przekonuje, że odpowiedzi są na wyciągnięcie ręki w programie, jakim jest Osiem błogosławieństw. Zagląda w głąb człowieka i konfrontuje je z naszymi niepokojami i pytaniami. Pokazuje, że Ewangelia nawet jeśli mówi rzeczy trudne albo zaskakujące jest drogą do spełnionego życia. Ta książka to zaproszenie do niezwykłych duchowych ćwiczeń. Inspiruje, prowokuje, otwiera oczy. Ks. Grzegorz Strzelczyk (ur. 1971) jeden z najoryginalniejszych polskich teologów. Autor licznych książek, . Nieba dla średnio zaawansowanych (wraz z Szymonem Hołownią) oraz Ćwiczenia duszy, rozciąganie mózgu (wraz z prof. Jerzym Vetulanim). Prezbiter archidiecezji katowickiej, od 2019 roku proboszcz w Tychach.
Ćwiczenie się w cnotach z miłości ku Maryi
Jakub Górka
Gdzie nierówność usposobień i charakteru, tam nie może być prawdziwej przyjaźni. Dobrze powiedział Arystoteles: ˝Miłość albo znajduje równych albo ich czyni˝. Między sprawiedliwym a grzesznikiem nie może być przyjaźni. Dlatego widzimy wieczną walkę między grodem Bożym a grodem tego świata, czyli między królestwem niebieskim a królestwem ciemności. Uznawały to ludy pogańskie w swych pojęciach dualistycznych o królestwie światłości i ciemności. Przewrotny Kain musi nienawidzić sprawiedliwego Abla, bo jego cnota gryzie i bodzie go, jest dlań wyrzutem; zły chciałby wszystkich uczynić złymi, by nie miał kto czynić mu choćby milczących wyrzutów. Miłość tylko między podobnymi do siebie powstać może, albo ich takimi uczyni. Dlatego św. Hieronim upomina, abyśmy usiłowali Maryję naśladować: ˝Wtedy pokaże się, że Ją prawdziwie miłujecie, gdy będziecie naśladowali Tę, którą wielbicie˝. Nie kocha dziecko matki swej, jeżeli od niej odbiega, nie idzie za jej przykładem i radą. Przewrotnych ludzi może łączyć chwilowo interes, korzyść osobista. Zbrodniarz zawiera częstokroć przyjaźń z występnym; ale to chwilowo trwa. Doświadczenie uczy aż nadto, że sojusze złych zrywają się szybko. Motyl fruwa z kwiatu na kwiat, nigdzie stale nie siądzie. Wykorzysta soki i dalej ulatuje.
Wacław Sieroszewski
Powieść wybitnego chociaż dziś skazywanego na zapomnienie polskiego pisarza, tworzącego na pograniczu czterech epok: pozytywizmu, Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego oraz współczesności, zesłańca na Syberię, podróżnika, badacza, etnografa Syberii i działacza niepodległościowego. Powieść wyraźnie nawiązuje do podobieństw pomiędzy dwoma państwami Polską i Mongolią, które w pierwszej ćwierci XX wieku wybiły się na niepodległość. Polska uwolniła się od zależności od Rosji, Mongolia zaś od Chin. Sieroszewski w swojej powieści wyraźnie przestrzega przed niełatwą sytuacją w jakiej te dwa kraje się znalazły, wkładając w usta dalajlamy te oto słowa: Jeżeli chcemy spełnić przeznaczenie, jeżeli chcemy iść drogą przodków naszych, jeżeli nie chcemy stać się znowu niewolnikami sąsiadów, musimy mieć ptaki żelazne i śmiałych na nich jeźdźców... Między potężnymi Chinami i drapieżną, krwawą Rosją, które znacie dobrze, nie ostoi się mała Mongolia, gdyby nawet każdy jej syn stał się nieulękłym bohaterem, samym Gesser-chanem... W krwawym odmęcie, jaki ogarnął świat, nikt nie może liczyć na trwały spokój... Jeżeli nie będziecie służyć sobie, będziecie musieli dla innych pracować, albo, jak cudzy żołnierz, dla innych umierać i zdobywać... Pomyślcie więc Czarnogłowi, dzieci Wielkiego Dżingisa, jaką wybrać wam dolę?... Jakże aktualne są te słowa i dziś...
Maria Pawlikowska
Stefania Łącka jest postacią niezwykłą. Ta urodzona na ziemi tarnowskiej dziennikarka i działaczka katolicka może być dla nas wzorem zaufania Bogu, krytycznego myślenia i zaangażowania w pracę. Bo nie sztuką jest dużo mówić, ale to, aby te słowa wprowadzać w czyn. Tak właśnie robiła służebnica Boża Stefania. Ona nie tylko pięknie pisała i mówiła o wierze. Ona tą wiarą żyła. Książka napisana przez Marię Pawlikowską opowiada też o otoczeniu i środowisku, w jakim żyła Stefania Łącka. Cennym dodatkiem są fragmenty zapisków Stefanii z wypracowań, notatek i wspomnień (szczególnie tych z czasów, gdy przebywała w obozie Auschwitz).