Socjologia
Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny
Matthew Hongoltz-Hetling
Zielonoświątkowiec, tenisista i dietetyk, który uznał, że dietą odkwaszającą można wyleczyć wszystkie choroby świata. Uduchowione małżeństwo, które z niezachwianą wiarą praktykowało uzdrawianie przez nałożenie rąk. Imigrantka z Polski, która leczyła Amerykanów pijawkami, a nawet założyła akademię hirudoterapii w Las Vegas. Mężczyzna uważający się za wcielenie kosmicznego bóstwa zesłanego na Ziemię, by przynieść jej mieszkańcom cudowne panaceum MMS, środek zawierający chloryn sodu. Matthew Hongoltz-Hetling zgrabnie łączy historie swoich bohaterów z opisem dysfunkcyjnego systemu ochrony zdrowia w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego aż tylu Amerykanów całkowicie straciło zaufanie do nowoczesnej medycyny, a zamiast niej wybrało cudowne maści, naświetlania i inne alternatywne terapie? Z jakiego powodu wierzą w teorie spiskowe, czasami zupełnie niedorzeczne? Czy to wina niewydolnych instytucji państwowych, popularności internetowych diagnoz i recept na zdrowie, czy może sprzedawców leków i libertarian suflujących ludziom ideę wolności medycznej? Wciągający, a jednocześnie niepozbawiony humoru reportaż o medycznych szarlatanach w Ameryce. Przygotujcie się na szaloną jazdę. Matthew Hongoltz-Hetling, starannie dobierając proporcje dowcipu i grozy, prowadzi czytelników w mroczne zakamarki historii i w głąb internetowych króliczych nor, tak by mogli zrozumieć początki i obecne wpływy ruchu wolności medycznej. Ta książka pełna barwnych postaci i szokujących szczegółów na temat amerykańskiej walki z nauką na długo pozostanie wam w pamięci. Seyward Darby Publikacje Matta Hongoltza-Hetlinga to dla mnie lektury obowiązkowe. Tym razem snuje fantastycznie dziwaczną i zabawną opowieść o medycznej szarlatanerii w Ameryce XX wieku i o nieśmiałych próbach ujęcia jej w karby przez rząd. Silny argument na poparcie tezy, że żyjemy w wieku antyoświecenia. Richard Grant Ironiczna, pogłębiona analiza branży medycyny alternatywnej [] zabawna, lecz nieunikająca poważnej refleksji o ciemnych stronach. Hongoltz-Hetling wie, kiedy żartować, a kiedy mówić serio. Kirkus Reviews Potężne antidotum na medyczną dezinformację. Publishers Weekly Hongoltz-Hetling rozkoszuje się opisami dziwactw, opowiadając o wątpliwych terapiach alternatywnych lansowanych przez tak zwany ruch wolności medycznej []. Przygotujcie się na to, że będziecie się śmiać do rozpuku, zarazem cierpnąc z trwogi. Booklist
Is the Body the Temple of the Soul? Modern Yoga Practice as a Psychological Phenomenon
Krzysztof T. Konecki
Hatha-yoga in Western culture is often perceived as the practice of physical exercises (practice of the asana position), usually done to improve one’s health and emotional state. Even if that is the case, it is still based on the rule of “the silencing of the modifications of the mind.” It is about a containment of mind dispersion in terms of non-important, minute, everyday issues, which are not important for the basis of our existence, balance and inner harmony, the unity of body and mind. Even if we train only for our health and for improvement of our physical fitness, then the end result, in the case of many physical and sports activities, is stopping mind movement. The full concentration on one action, on one point in space, might not have any metaphysical meaning for us, but it still remains full concentration. This can be achieved by patiently practicing hatha-yoga.
Małgorzata Budyta-Budzyńska
Na przełomie drugiej i trzeciej dekady XXI wieku w mazurskiej gminie Stare Juchy zachodzą dwa równoległe procesy związane z mobilnością przestrzenną: emigracja zagraniczna i krajowa oraz migracja osiedleńcza. Dotychczasowi mieszkańcy wyjeżdżają do Ełku, Olsztyna i innych miast oraz za granicę, głównie do Islandii; jednocześnie trwa proces wykupywania działek w gminie i osiedlania się tymczasowo lub na stałe przybyszów z dużych miast. Autorka przedstawia analizę tych zjawisk. *** Czytelnik otrzymuje wywód osadzony w koncepcjach teoretycznych, a jednocześnie barwny i żywy z uwagi na odniesienia do konkretnych osób, których doświadczenia są przedmiotem analiz. Autorka w szerokim zakresie odwołuje się także do ustaleń innych badaczy migracji gromadzących i interpretujących dane empiryczne. dr hab. Hanna Bojar, Prof. IFiS PAN Książka o Starych Juchach jest ciekawym studium socjologicznym, inspirującym dla specjalistów z różnych dyscyplin nauk społecznych. A ponieważ Autorka położyła nacisk na empiryczną stronę badania, teoretyczne rozróżnienia czyniąc tłem dla obrazu rzeczywistości, jej praca może zainteresować także czytelnika nieprofesjonalnego, który potraktuje ją jak reportaż socjologiczny. prof. dr hab. Izabella Bukraba-Rylska Małgorzata Budyta-Budzyńska - dr hab., profesor Collegium Civitas, socjolożka i politolożka, ekspertka w dziedzinie polityki narodowościowej w Europie Środkowej i Wschodniej, zajmuje się problematyką migracji. Opublikowała książki: Mniejszości narodowe - bogactwo czy problem? (2003); Socjologia narodu i konfliktów etnicznych (2010); Integracja czy asymilacja? Polscy imigranci na Islandii (2011); Polacy na Islandii. Rekonstrukcja przestrzeni obecności (2017).
Jak cykady. Nie ma nic złego w tym, kim jesteś
Fiore Manni
Słoneczne lato, coming out nastoletniej Teresy i jej pierwsze zakochanie. Czy może być słodsza lektura na leniwe, upalne popołudnia? Lato, kiedy dwunastoletnia Teresa spotkała swoją pierwszą miłość: Agatę! Jak co roku Teresa wybiera się na wakacje do domu and morzem. Kiedy jednak przyjeżdża tam z rodzicami, ze zdumieniem odkrywa, że wszyscy jej przyjaciele są od niej więksi! Pewnego dnia poznaje Agatę. Kiedy Teresa zaczyna z nią rozmawiać, nie rozumie, co się dzieje: Agata jest taka piękna, że nie może oderwać od niej wzroku. Terry uświadamia sobie, że jest w Agacie zakochana, ale nie wie, co zrobić: jest pewna, że Agata nie odwzajemnia jej uczuć i że nigdy nie zdoła wyznać jej miłości ani z nią być. Kiedy Terry postanawia wreszcie zwierzyć się Leo, starszemu od siebie chłopakowi, on pyta ją, czy chce być jak cykady. Wyjaśnia, że te owady spędzają pod ziemią aż siedemnaście lat, a potem żyją bardzo krótko. Leo zapewnia ją także, że nie ma nic złego w tym, jaka jest, niezależnie od tego, kogo będzie kochała. Powieść subtelnie i szczerze pokazuje bohaterkę, która się zmienia i odkrywa, kim jest. Dla fanów takich książek jak Heartstopper, Inne zasady lata czy Tamte dni, tamce noce.
Steven Pinker
W tej niezwykłej książce Steven Pinker, jeden z czołowych myślicieli na świecie, klarownie i z humorem wyjaśnia, czym jest umysł, jak wyewoluował i jak pozwala nam widzieć, myśleć, czuć, cieszyć się sztuką i zastanawiać nad tajemnicami życia Co czyni nas racjonalnymi i dlaczego tak często jesteśmy irracjonalni? W jaki sposób widzimy w trzech wymiarach? Co powoduje, że jesteśmy szczęśliwi, przestraszeni, gniewni, pełni obrzydzenia lub seksualnie podnieceni? Dlaczego zakochujemy się? I jak borykamy się z zagadkami moralności, religii i świadomości? Autor opisuje umysł przez dokonywanie na nim odwrotnej inżynierii próbę wykoncypowania, co dobór naturalny zamierzał osiągnąć w środowisku, w którym ewoluowaliśmy - i wyjaśnia wiele zagadek codziennego życia. Dlaczego twarze z makijażem są atrakcyjniejsze? Dlaczego uważamy, że po szeregu rzutów monetą, kiedy wypadał wciąż orzeł, jest bardziej prawdopodobne, że wypadnie reszka? Dlaczego myśl o jedzeniu robaków napełnia nas obrzydzeniem? Dlaczego mężczyźni wyzywają się wzajemnie na pojedynki i mordują swoje byłe żony? Dlaczego dzieci są nieznośne? Dlaczego głupcy zakochują się? Dlaczego uspokajają nas obrazy i muzyka? I dlaczego zagadki, takie jak ego, wolna wola i świadomość przyprawiają nas o zawrót głowy? Argumenty w tej książce są równie śmiałe, jak jej tytuł, a autor rehabilituje niemodne pomysły, takie jak to, że umysł jest komputerem i że ludzką naturę ukształtował dobór naturalny. I kwestionuje modne idee, takie jak to, że żarliwe emocje są irracjonalne, że rodzice socjalizują swoje dzieci, że kreatywność wypływa z podświadomości i że sztuka i religia są wyrazami naszych wyższych uczuć i duchowej tęsknoty. Niezaprzeczalnie olśniewająca. Newsday Wspaniała, arogancka i niezwykle dowcipna. Time Niezmiernie zajmująca błyskotliwa i prowokująca. Wall Street Journal Fascynująca popularyzacja nauki, zachwycająca zarówno stylem, jak i naukową odwagą. New York Times Book Review
Jerzy Mikułowski Pomorski
„Ludzie podejmujący komunikację międzykulturową, rozpoczynają interesującą podróż, z której nie ma powrotu. Zaczynają ją od uświadomienia sobie własnych kulturowych ograniczeń, porównują własne biografie z biografiami innych ludzi. Następnie rozważają treści przekazywane przez obcą kulturę. Znajdują w nich wartości sobie bliskie, ale też dalekie, a w końcu takie, które mimo swej obcości mogą im się wydać atrakcyjne i godne naśladowania. W sytuacji międzykulturowego dialogu w cyberprzestrzeni może okazać się, że cudze wartości kulturowe będą proponować interesujący projekt tożsamości, który może być rozważany w perspektywie własnej biografii”. „Czy ludzie będą się coraz bardziej różnić czy też do siebie upodabniać? Pierwsi przekonają się o tym ci, którzy podejmą podróż w kierunku ludzi o odmiennych kulturach”. Książka niniejsza została napisana z potrzeby dydaktyki kilku przedmiotów, które zbliża tematyka a dzieli tradycja ich uprawiania. Komunikacja międzykulturowa wywodzi się z antropologii, komunikowanie medialne z nauk politycznych, wiedza o mediach ze społecznej historii produktów ludzkiej cywilizacji – łączy je bliska im socjologia. Ludzka komunikacja jest jedna, a media odcisnęły na niej swe kulturowe piętno. Żeby to zrozumieć konieczne jest spojrzenie w sposób nowatorski na szereg z pozoru dobrze znanych zagadnień. Nowe wydanie książki poszerzone zostało o kilka zagadnień jak: teoretyczne spojrzenie na komunikację międzykulturową, media i ich przekształcenia, miejsce kultury w nowoczesnym marketingu oraz zarządzanie kulturą. Jerzy Mikułowski Pomorski - socjolog kultury i stosunków międzynarodowych, profesor emerytowany Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i były jego rektor; a także wykładowca w kilku uczelniach polskich i zagranicznych, badacz mediów, ekspert UNESCO i innych organizacji międzynarodowych. Doktor honorowy uniwersytetów amerykańskiego i brytyjskiego. Członek honorowy Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej. Autor licznych książek i studiów m.in.: Muzeum – Zamek w Łańcucie. Studium socjologiczne (1971), Środki masowego komunikowania a problem więzi społecznej (1976), Komunikowanie skuteczne? (współautor Zbigniew Nęcki,1983), Informacja i komunikacja. Pojęcia, wzajemne relacje (1988, 2011”), Kraków w naszej pamięci (1991), Komunikacja międzykulturowa. Wprowadzenie (1999), Kultura wobec społecznej transformacji ( 2005), Zmieniający się świat mediów ( 2008) oraz Swe czasy wyprzedzają o krok (2012).
Jak obalałem Mur Berliński. Jacek Czaputowicz rozmawia z Piotrem Śmiłowiczem
Jacek Czaputowicz, Piotr Śmiłowicz
Jak się różnimy. Gender oczami prymatologa
Frans de Waal
Czy to prawda, że dziewczynki wolą kolor różowy, a chłopcy – niebieski? Dlaczego dziewczynki chętniej bawią się lalkami i pluszowymi misiami, a chłopcy – samochodzikami i robotami? Co ma większy udział w kształtowaniu tożsamości płciowej człowieka: natura czy kultura? Światowej sławy prymatolog zabiera głos w jednej z najważniejszych dyskusji XXI wieku. Wyjaśnia podstawowe pojęcia: orientacja seksualna, płeć kulturowa (gender), płeć biologiczna, tożsamość płciowa. Następnie, posiłkując się swoim doświadczeniem w badaniach innych naczelnych (jak szympansy zwyczajne i szympansy bonobo), opisuje socjalizację człowieka, jego zachowania seksualne, narzucane każdej płci role społeczne, a także niemożliwe do osiągnięcia wzory idealnej kobiety i idealnego mężczyzny. Przekonuje, że tożsamość płciowa każdego człowieka składa się z dwóch części: płci biologicznej i kulturowej (gender). Wszystko, co robimy, odzwierciedla współgranie genów i środowiska. De Waal podkreśla przy tym, że tożsamość płciowa to temat szeroki i różnorodny, i tę różnorodność należy pielęgnować. Nigdy bym nie chciał żyć w świecie, w którym ludzie niczym się od siebie nie różnią – stwierdza Frans De Waal. Byłoby to niewiarygodnie nudne miejsce.