Literaturoznawstwo
Formacja 1910. Biografie równoległe
Krzysztof Biedrzycki, Jarosław Fazan
Formacja 1910. Biografie równoległe obejmuje analizy i mikrosyntezy lokalne, skupione na fenomenach poszczególnych pisarzy reprezentujących pokolenie 1910, nastawione na wyjątkowość zjawisk literackich, odsłaniających jednostkowe projekty i doświadczenia. Swoista mikroskala tych ujęć pokazuje wybranych reprezentantów generacji raczej jako przeciwników (i/lub ofiary) wielkich systemów scalających masowe dążenia nowoczesności, swoimi dziełami i postawami broniących jednostkowej niezawisłości człowieka-bohatera XX wiecznej historii. Porównawcze ujęcia losów, dzieł i doświadczeń kilku polskich oraz światowych autorów, uzasadniają tezę tyleż konieczności, co nieoczywistości wszelkich pokoleniowych wspólnot, o zasadniczej roli indywidualności pisarza lub myśliciela, który odnajduje miejsce w swojej epoce dzięki niepowtarzalnym wyborom i dziełom niesprowadzalnym do wspólnych mianowników, wywołując skojarzenia i współbrzmienia często daleko od swego macierzystego kręgu, prowokując do porównań nie tylko z bliskimi sobie (geograficznie, duchowo, kulturowo, politycznie) twórcami, ale też – z autorami pozornie odległymi, a w każdym razie niebranymi przez krytyków i znawców dotąd pod uwagę.
Marian Stala
Księżyc towarzyszy poetom od wieków. Czy znaczy to, że należy już tylko do muzeum wyobraźni, że stał się nieważnym ornamentem, zużytym symbolem? Marian Stala odpowiada przecząco na to pytanie, analizując w pierwszej części swej książki lunarne ślady, obecne w poezji polskiej od końca XIX do początku XXI wieku, w części drugiej zaś – prezentując zwięzłą antologię wierszy z księżycem i o księżycu, zaczerpniętych z poezji zachodniej. Księżyc Micińskiego, Miłosza i Świetlickiego, Laforgue’a, Yeatsa i Nelly Sachs jest fascynujący… „Fragmenty lunarne w intrygujący sposób oświetlają obszary tylko na pozór dobrze już rozpoznane. Pokazują, że sprawy poezji z księżycem wciąż warte są uważnego i pogłębionego namysłu. I przypominają, że podążanie za poruszeniami poetyckiej wyobraźni ma w sobie rzeczywisty potencjał poznawczy, który pozostaje kwestią nie tylko humanistycznej wiedzy, ale też osobistej – na swój sposób intymnej – relacji ze słowem szukającym piękna i prawdy, wkraczającym w ciemność, mierzącym się z tajemnicą”. prof. dr hab. Paweł Próchniak Marian Stala (1952) – historyk literatury, krytyk, profesor na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Polskiej Akademii Umiejętności, laureat nagrody Fundacji Kościelskich (1991) i nagrody im. Kazimierza Wyki (1998). Opublikował takie książki historycznoliterackie i krytyczne, jak między innymi Trzy nieskończoności. O poezji Adama Mickiewicza, Bolesława Leśmiana i Czesława Miłosza (2001), Przeszukiwanie czasu (2004), Blisko wiersza (2013).
François de Curel et la crise du drame : de la « pièce bien faite » à la « pièce bien défaite »
Tomasz Kaczmarek
En depit de leurs faiblesses parfois flagrantes, nombreux sont les drames de Francois de Curel dans lesquels on observe des entorses evidentes a la forme canonique. De fait, meme si le Francais semble moins revolutionnaire que ses confreres etrangers (avec Ibsen et Strindberg en tete), il ne reste pas moins vrai que l'analyse de quelques-unes de ses pieces demontre l'attachement du dramaturge aux recherches formelles qui annoncent l'emergence d'un nouveau paradigme dramatique. Celui-ci s'exprime sur deux plans : une composition dramatique fragmentaire et une nouvelle approche du personnage. La premiere se manifeste principalement par une construction qui, loin des unites de temps, de lieu et d'action, se batit plutot sur le desordre ou l'ecoulement inexorable du temps que sur la tension menant l'action vers son denouement logique. Curel met l'accent non sur le bon deroulement de l'intrigue, mais sur l'evolution de l'ame de ses personnages. La sacro-sainte progression dramatique cede la place a la retrospection et a la repetition, deux procedes de dedramatisation dont l'auteur se sert souvent dans ses textes ou il sape la fable afin de deplacer le poids de l'action sur l'etude de l'ame. La charpente classique mise a mal, le statut du personnage semble aussi mine, l'un decoulant de l'autre. La fable, cet agent indispensable a nos cheres identifications, n'est plus un element-support de l'action. Au contraire, quand le dramaturge se focalise sur les meandres du psychisme d'un personnage, il procede par le ralentissement de l'action, en preparant ainsi le terrain au drame ontologique. Contrairement au drame agonistique, celui-ci est centre sur l'histoire d'une vie au detriment de la dynamique conflictuelle propre a la forme dramatique canonique.
From Shakespeare to Sh(Web)speare
Monika Sosnowska
Shakespeare’s place in culture can only be captured by many relocations and recreations of his works in/via old and new media. From Shakespeare to Sh(Web)speare provides analysis of Shakespeare’s cultural presence in various spheres of human creative activity and in different locations, both in real and virtual worlds. The volume explores cultural significance of Shakespeare in a broad array of contexts: historical, social, and political; local and global; national and international; highbrow and popular. In order to demonstrate the multiplicity of perspectives used by scholars in Shakespeare studies, this collection of essays offers three approaches to Shakespeare: Polish, senesory, and popcultural. From Shakespeare to Sh(Web)speare demonstrates how cultural transformations of Shakespeare’s works, both using and constructing his cultural authority, have shaped his status as the world’s most popular playwright in high and popular cultural registers. The volume will appeal to Shakespeare scholars, cultural critics, students, and anyone with an interest in Shakespeare’s influence on cultures of the past and present.
Furia i szlachetniejszy rozum. Próby o "Burzy" Williama Szekspira
Tadeusz Sławek
Może trzeba czytać tę sztukę jako przekaz „po śmierci”? Może nikt nie ocalał z nawałnicy, która wcale nie była dziełem Prospera, tylko dzikim obrządkiem natury? Może nikt się nawrócił, nikt nikomu nie przebaczył, nikt nie uznał swych grzechów i nikt nie okazał ani skruchy, ani wielkoduszności. Może wszystko, co usłyszeliśmy, to wymysł Prospera pragnącego czymś zająć bezczas pośmiertnego trwania i wynagrodzić sobie niepowodzenia losu i w ten sposób, niczym mistrzyni nieskończonej opowieści – Szeherezada, snuć marzenie o sprawiedliwszym świecie, w którym grzesznicy zostają ukarani, a sprawiedliwi wynagrodzeni? Czy nie słuchamy opowieści Prospera, który nie dotarł do wyspy, lecz utonął w zbutwiałej łodzi, do której wsadzili go uzurpatorzy, i teraz opowiada nam o tym wydarzeniu zmieniając jego zakończenie?
Anna Piwkowska
Gdy czytam wiersze Anny Piwkowskiej, czuję się tak, jakbym wbiegł rankiem między aleje odludnego parku, ponad którymi, w pełnym nadziei świetle nowego dnia błyskają nieprzeliczone sylwetki ptaków, splatają się linie ich lotu. Ale miast skwirów i klangoru słychać tu szept zmarłych. Mówią ci, których pożegnała niegdyś bohaterka, a może po prostu autorka wierszy, i którzy nadal się nią opiekują. I ci, równie realni, którzy przyszli spośród kart książek jak młodziutka Tunia z Iwaszkiewiczowskiego Wilka, czy Kławdia Chauchat, pensjonariuszka czarodziejskiej góry. Piwkowska wiedzie nas ponad czas, gdzie przeszłość plącze się z dniami mającymi nastąpić, gdzie stworzona przez nią kobieta jest sobą dzisiejszą i dawną, o dziewczęcym ciele, a zarazem kawką o kryształowych źrenicach i postacią w sukience z chabrowego lnu, która przemierza obraz Józefa Czapskiego. Sobą i wszystkim. Strofa za strofą autorka Furtian tka kilim istnienia, jest kapłanką, roztańczoną przewodniczką korowodu dusz. Andrzej Franaszek
Gatunkowe i stylistyczne wyznaczniki listów miłosnych Borysa Pasternaka
Anna Stępniak
Celem rozprawy jest przedstawienie gatunkowych i stylistycznych wyznaczników listów miłosnych Borysa Pasternaka na podstawie jego prywatnej korespondencji z czterema kobietami: Mariną Cwietajewą, Eugenią Łurje, Zinaidą Neuhaus i Olgą Iwińską. Język Pasternaka w jego długich, wielostronicowych listach miłosnych czyni każdą z korespondencji niepowtarzalną. Mimo że listy jako odmiana gatunkowa przyzwyczaiły nas do swej poznawczej funkcji, miłosną korespondencję Borysa Pasternaka cechuje głęboki walor estetyczny, który sprawia, że ich lektura jest niezapomnianym przeżyciem. Ze Wstępu Na uwagę zasługuje nie tylko bardzo szczegółowa, kompetentnie przeprowadzona analiza i omówienie listów miłosnych Pasternaka, ale także - szczególnie w rozdziałach analitycznych pracy (rozdz. II, III, IV) -doskonała narracja, która prowadzona jest w interesujący dla odbiorcy sposób. Dzięki temu lektura tak obszernej pod względem objętości pracy nie jest nużąca. [...] Wymienione rozdziały analityczne są przejawem dużej dojrzałości, samodzielności i elokwencji autorki, a przy tym są napisane piękną, poprawną polszczyzną. Z recenzji prof. dr hab. Wandy Supy
Gdzie dom styka się ze światem. Cztery punkty uważności życia
Aleksandra Kunce
Seria: Oikos. Komparatystyka Literacka i Kulturowa (4), ISSN 2720-1104 Niewielka rzecz: cztery eseje oikologiczne, poprzedzone słowem wprowadzającym, o naszym uwikłaniu w "domowe - światowe". Gdybyśmy potraktowali tytuł jako pytanie: "Gdzie dom styka się ze światem?", odpowiedź na nie byłaby taka: "W punktach wymagających naszej uważności życia". Uważność domaga się zachowania dyscypliny i precyzji, i nie chodzi tylko o precyzję w działaniach i obserwacji, ale o nasze bycie w domu i świecie, w zmiennych rytmach zakorzenienia i wędrowania. Uważne bycie kieruje nas ku miejscu i trosce rozciągniętej w czasie, by w końcu naprowadzić na dom. Dom to swoisty (bez)czas, to dynamicznie pojęte i otwarte miejsce, które pozwala kierować swe pragnienie ku temu, co dalekie, nieobejmowalne i niepojęte. Mówiąc "dom", nie mamy na myśli swojskiej i zamkniętej warowni, ale dom zakorzeniony w idei kosmosu. Idea Heimat jest tu na miejscu. Cztery punkty styku domu i świata zostają znalezione za sprawą: (1) humanistyki, (2) człowieka, (3) przyjaźni z miejscem i (4) uniwersytetu. Cztery eseje oikologiczne zaglądają w sploty, nałożenia, ale i najprawdziwszy brak nieokreślonego na granicy domu, w okolicach progu, który symbolicznie nie tylko zaświadcza o tym, co graniczne w rytuałach, ale wyznacza przestrzeń uważności. W tych punktach, gdzie dom styka się ze światem, wydobyte zostaje nasze uwikłanie w "domowe - światowe".