Literaturoznawstwo
Piłeczka. Studia o ruchu i melancholii
red. Wioletta Bojda, Aleksander Nawarecki
Piłeczka. Studia o ruchu i melancholii jest tomem zbiorowym dedykowanym Markowi Bieńczykowi z okazji jego urodzin. Tworzą go teksty, powstałe z inspiracji twórczością autora Tworek, Książki twarzy czy Jabłka Olgi, poświęcone refleksji nad możliwością pogodzenia estetyki melancholii z afirmacją życia i żywiołem literackiej gry. Wśród nich są próbki prozatorskie, wiersze, przekłady, eseje, które wyszły spod pióra tak znamienitych autorów jak Milan Kundera, Michał Paweł Markowski, Małgorzata Łukasiewicz, Marian Kisiel, Marek Zaleski, Jacek Leociak, Ryszard Koziołek, Tadeusz Sławek..., a okładkę zdobi obraz Adama Patrzyka, namalowany specjalnie na tę okazję. Przyjacielska inicjatywa sprzyja połączeniu intelektualnych wartości z emocjami i otwiera jedyną w swoim rodzaju możliwość święta odbywającego się w przestrzeni literatury. Sport (Flaubert i futbol, piłka w Domu Sierot prowadzonym przez Janusza Korczaka), wino (w Kubusiu Fataliście, na Inflantach, ale i u świętego pijaka), kuchnia (miejsce ucieczki i podstawowych wyborów egzystencjalnych: makaron czy kluski), podróże (prawdziwe i rzekome), książki i miłość stanowią podstawowe tematy, od których odbija się piłeczka, zręcznie przerzucana przez autorów ponad granicami. Jak podsumował recenzent: „Tom Piłeczka jest przede wszystkim znakomitym zbiorem świetnych przykładów polskiej eseistyki, która po doświadczeniach postmodernizmu weszła na przełomie stuleci na zupełnie inne tory niż te wyznaczone przez twórczość Miłosza, Stempowskiego czy Herlinga-Grudzińskiego. Świetne eseje zamieszczone w tomie – autorstwa zarówno wytrawnych autorów, jak i młodszych adeptów pióra – ukazują nie tylko, w którą stronę zmierza współczesna eseistyka polska, ale też uświadamiają nam, jak zmienił się sposób pisania o literaturze przez historyków literatury”. (Współwydawcą książki jest IBL PAN)
Piotr Rawicz. Biografia opętanego przez pismo
Anna Ciarkowska
[."] kto wie "prawdę" o smutku poety, który już użył wszystkich słów, które miał. I wie, że innych już w nim nie ma. Jak żołnierz, który oddał ostatni strzał i nie ma już kuli, aby rozbić własny czerep. Piotr Rawicz wkłada kartkę w wałki maszyny do pisania. Zagląda do starych papierów, które przez wiele lat przepisuje. Kim był kiedyś? Kim jest teraz, tu, w Paryżu lat sześćdziesiątych? Jest pisarzem, autorem powieści Krew nieba, która zszokowała francuski świat literacki. Nikt do tej pory nie pisał w taki sposób o Zagładzie. "Ta książka nie jest dokumentem historycznym" - stwierdza Rawicz i podważa kategorię świadectwa, bo interesuje go nie tyle "prawda", ile język, który tej "prawdy" nie może wyrazić. Interesuje go niemoc słów, to miejsce, gdzie język rozszczelnia się, odsłaniając szczelinę, w którą można (trzeba?) wpaść, by dotknąć istoty literatury. Nie interesują go salony literackie ani poklask. Interesuje go tylko pisanie. Jest grafo-manem - opętanym przez pismo. Musi pisać, "siekać świat na drobniutkie elementy", musi kreślić, ryć w kartce papieru, musi zbierać ścinki języka, pozostałości po niewypowiadalnym. Bo pisać TRZEBA. A kiedy kończy "pisanie", zaczyna przepisywać swoje stare notatki, by jeszcze raz słowami przytwierdzić się do podłoża, do życia. Jest Polakiem, naturalizowanym Francuzem, lwowskim Żydem. Jest emigrantem, "niepożądanym w PRL" korespondentem PAP-u i recenzentem "Le Monde'a". Ocalałym z Zagłady. Mnogość i migotliwość tożsamości Piotra Rawicza stała się wyzwaniem biograficznym. Jak pisać o kimś, kto nieustannie zaciera ślady? Jak opowiedzieć o całym życiu kogoś, kto ucieka przed wszelką totalnością i dopowiedzeniem? Czy do się zapisać delikatną strukturę życioopowieści i jednocześnie zachować rumowisko słów? A wreszcie: czy po życiu cudzym życiem biograf/biografka nadal jest sobą?
Pisane ciałem. Szkice o przygodach literatury i fotografii
Grzegorz Olszański
Interdyscyplinarna refleksja nad związkami literatury z różnymi formami sztuki - muzyką, kinem, sztukami wizualnymi, etc. - od lat stanowi ważny komponent prac literaturoznawczych. Do niedawana badania nad interakcjami między literaturą a sztukami wizualnymi zdominowana była mnogością analiz poświęconych przede wszystkim związkom literatury i malarstwa, zagadnieniu ekfrazy. Książka Pisane ciałem (szkice o przygodach literatury i fotografii) - zgodnie z podtytułem - poświęcona jest wybranym aspektom łączącym dwa różne media, dwie osobne dziedziny sztuki. Książka zostało skomponowana w taki sposób, aby w trzech autonomicznych, choć dialogujących z sobą rozdziałach, pokazać różne mechanizmy pozwalające budować interdyscyplinarne relacje między fotografią a literaturą. Interesuje mnie tu kwestia współpracy między pisarzem a fotografem, czego efektem jest wspólne dzieło, w którym to, co tekstowe modeluje odbiór tego, co wizualne (rozdział pierwszy). Zważywszy, iż akt percepcji obrazów poprzedza proces lektury pytam również o semantykę tego, co uchodzi za przezroczyste i dekoracyjne. "Dobry fotograf musi czytać twarz jak książkę musi wyłapać wszystko to, co znajduje się między wersami, musi czuć i rozumieć formę, aby oddać jej ducha poprzez światło i cień" - przekonuje Gisele Freud, fotografka specjalizująca się w portretach pisarzy. Sceptycyzm literaturoznawców względem tego rodzaju deklaracji stoi w opozycji wobec poglądów pisarzy, którzy za pomocą fotografii budują swoją rozpoznawalność, ale też nierzadko podważają fikcjonalność swych opowieści. Stawką w grze jest bowiem stworzenie symbolicznej - by posłużyć się słowami Anny Folty-Rusin - "reprezentacji, a zarazem syntezy charakterystycznych cech twórczości portretowanego" (rozdział drugi). Co ciekawe czynią tak zarówno pisarze-celebryci (w rodzaju Michała Witkowskiego), ale również klasycy, wyjątkowo sceptyczni wobec fotografii (jak Tadeusz Różewicz). W tym ujęciu fotografia staje się ważnym elementem autokreacji, jak i przewrotnym komentarzem do społecznego postrzegania postaci pisarza (rozdział trzeci).
Pisanie historii. Literackie strategie performatywne
Jacek Wachowski
Książka Pisanie historii przedstawia główne strategie narracyjne związane z obecnością tematów historycznych w dziełach literackich. Prezentuje, w jaki sposób historia obecna jest w literackich tekstach, oraz opisuje metody prowadzące do jej przedstawiania. Monografia składa się z dwóch części - refleksji teoretycznej oraz analiz wybranych dzieł. W części pierwszej podjęta tematyka dotyczy: sposobów przedstawiania historii - konstruowania narracji literackich wykorzystujących (lub rekonstruujących) źródła; gry w historię - wykorzystywania tematów historycznych dla potrzeb społecznych i politycznych; literackiego rekwizytorium zbioru tematów historycznych, pozostających w polu zainteresowań literackich. Druga część przedstawia najważniejsze strategie "pisania historii" oraz jak zróżnicowane tworzywa językowe (przede wszystkim znane teksty kultury) stają się tworzywem literackich dzieł. Czytelnik odnajdzie w niej analizy na temat pisania antyku, przepisywania Biblii, pisania legendy, pisania baśni oraz pisania sacrum.
Pisarstwo kobiet pomiędzy dwoma dwudziestoleciami
redakcja: Inga Iwasiów, Arleta Galant
Użyta w tomie formuła „pisarstwa pomiędzy” zakłada istnienie dość stabilnego kontekstu historycznoliterackiego, teoretycznego i metodologicznego. Po pierwsze: punktem odniesienia czyni dwudziestolecie międzywojenne, po drugie: umowny przełom 1989 roku. Nietrudno zauważyć, iż kobiece pisanie traktujemy jako część procesu kulturowego, nie zaś margines czy eksces, mając nadzieję na udzielenie pytań o specyfikę literatury w rzeczywistości PRL-u, ale także, na przykład, o postać polskiego powojennego modernizmu, doświadczenie emigracji, dyskursy polityczne rozmaicie profilujące, cieniujące opowieści tożsamościowe. Z kolei ostatnie dwadzieścia lat literatury (1989-2009), umowność przełomu związanego z rokiem 1989., nie zawsze udane (i niekonieczne, nieobowiązkowe) próby zerwania ze światopoglądową i estetyczną tradycją przezwyciężanego okresu, dwuznaczne odniesienia do tradycji, namawiają do tego, by zastanowić się nad odmiennością „przedprzełomowego” doświadczenia kobiet, nad – być może – niepochwytnymi w hierarchii najnowszych usystematyzowań sytuacjami pisania, nad wieloaspektowym wchodzeniem w pisarskie, egzystencjalne, społeczne role. W ten sposób „zagubione ogniwo” przemienia się w skomplikowaną sieć zależności, których analiza okazuje się wyzwaniem historycznoliterackim – „podziemie kobiet” zyskuje dodatkowe obiegi, ale też stanowi wyzwanie metodologiczne - ze Wstępu
Pisarze z NRD wobec przełomowych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej
Magdalena Latkowska
Autorka w kompetentny sposób i w szerokim ujęciu relacjonuje najważniejsze aspekty reakcji wschodnioniemieckich twórców na przełomowe w bloku wschodnim wydarzenia społeczno-polityczne. (...) Ciekawe rozważania Magdaleny Latkowskiej dotyczą wydarzeń 1956 roku. Poznański Czerwiec i polski Październik stały się już wcześniej przedmiotem zainteresowania polskich i niemieckich badaczy. Autorka wprowadza do dyskursu nowe informacje i poszerza go o wcześniej nieuwzględnioną (lub wykorzystywaną w ograniczonym stopniu) bazę źródłową. Bardzo ważnym elementem publikacji jest zwrócenie uwagi na XX Zjazd KPZR w Moskwie. W połączeniu z analizą recepcji wydarzeń na Węgrzech otrzymujemy kompleksowy obraz reakcji wschodnioniemieckich pisarzy na niepokoje roku 1956 w obozie socjalistycznym. Jeszcze większe zainteresowanie badaczy wywołały wschodnioniemieckie reakcje na rozwój sytuacji w Polsce w okresie Solidarności. Badając postawy literatów, autorka uwzględniła w tym kontekście dodatkowo pisarzy pochodzących z NRD, którzy wyemigrowali do drugiego państwa niemieckiego, np. Ericha Loesta, Wolfa Biermanna, Jürgena Fuchsa, Ulricha Schachta. Najważniejszymi i najlepiej ukazanymi spośród przedstawionych wydarzeń są niepokoje towarzyszące Praskiej Wiośnie 1968 roku. Pionierskie - w kontekście polskich badań - opracowanie w pełni ukazuje skalę różnorodnych reakcji związanych z publiczną działalnością literatów, sygnalizując przy tym ewolucję postaw skorelowaną z rozwojem sytuacji politycznej. Z recenzji wydawniczej dr. hab. Dariusza Wojtaszyna
Henryk Markiewicz
W ostatnich latach życia polemiczny odruch pojawiał się u profesora Henryka Markiewicza ze zwiększoną częstotliwością. Działo się tak zapewne zarówno dlatego, że mniej niż dotąd pochłonięty poważną pracą własną, uważniej śledził bieżące życie naukowe, jak i z tego głównie względu, że spora część tendencji i postaw badawczych, wyłaniających się z postmodernistycznego paradygmatu, napotykała na opór jego racjonalności, wychodziła poza aksjologiczną ramę, w obrębie której pracował jego intelekt; rozmijała się też wyraźnie z wyobrażeniami o naukowości i profesjonalizmie, jakie go ukształtowały. (…) Wciąż spierał się o literaturoznawcze imponderabilia i korygował tezy aktualnie krążące w jego naukowej biosferze, ale też z pasją prowadził walkę podjazdową, pokazując na konkretnych przykładach, jakie są skutki interpretacyjnego leseferyzmu i badawczej dezynwoltury – brak wiedzy, lekceważenie profesjonalnego warsztatu, językowe niechlujstwo. Trwał przy przeświadczeniu, że istnieją granice interpretacyjnej dowolności, zwalczał „wirusa nadinterpretacji i programowego subiektywizmu”, pisał kąśliwie, że nawet jeśli historię literatury charakteryzować (za jedną z badaczek) jako „fikcję, dyskurs, który nie odtwarza rzeczywistości, lecz nadaje jej znaczenie”, to jednak „nawet nie odtwarzając rzeczywistości, należy się choć trochę z nią liczyć. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z zabawą, która nie ma swych reguł. A zabawa bez reguł to licha zabawa”. Teresa Walas, ze Wstępu
"Pisząc, zmieniam świat". Heinrich Böll czytany współcześnie
Leszek Żyliński, Renata Dampc-Jarosz
Trudno wyobrazić sobie, jak innym krajem byłaby RFN bez Heinricha Bölla. Klasyk literatury niemieckiej, wśród dzisiejszej publiczności bardziej znany niż czytany jak wielu innych pisarzy XX wieku, przywoływany jest jako sprawdzony literacki kronikarz bońskiej Republiki Federalnej, człowiek wielkiej uczciwości, zaangażowany towarzysz czasów kształtowania się nowoczesnego społeczeństwa niemieckiego. Po jego śmierci w 1985 roku nie ma już w Niemczech autorytetu o takim autentyzmie, charyzmie i międzynarodowym wpływie.