Literaturoznawstwo
Inga Iwasiów, Tatiana Czerska
Przypomnijmy sobie, jakimi drogami biegła (biegnie) dyskusja o kanonie w Polsce? Po pierwsze, zapoczątkowało ją demokratyczne otwarcie po 1989 roku, ponowne zespolenie literatury krajowej i emigracyjnej, zniesienie cenzury, wygaśnięcie podziału na pierwszy i drugi obieg. Po drugie, decentralizacja i organizacja życia według nowych zasad. Po trzecie, włączenie się w dyskusje żywe w tym czasie w innych miejscach. Po czwarte, potrzeba asymilowania wartości świata zewnętrznego i zachowania tradycji. Można takie wyliczenie kontynuować, każdy artykuł tego tomu zajmuje się różnymi aspektami poruszeń wokół kanonów, jakie obserwujemy i współkształtujemy. Jest jednak dla mnie jasne, iż problem ten nie należy do sfery teorii czystej; przeciwnie – jego natura to prowadzony na różnych poziomach, różnymi językami polilog. Tym, co wspólne – dla mnie – pozostaje wyłaniająca się spod spodu, niezmiernie istotna, perspektywa równoprawności, nastawienie na wysłuchanie wszystkich, zgoda co do tego, iż każdy głos jest cenny. Nie w samym dyskursie – także w świecie, jakbyśmy go (jako „tekstowego” czy „rzeczywistego”) nie rozumieli.
Karl Dedecius - Tadeusz Różewicz. Listy 1961-2013, tomy I i II
Marek Zybura, Andreas Lawaty
Kiedy pod koniec 1961 nawiązywali ze sobą kontakty listowne, Dedecius – po spektakularnym sukcesie swojej antologii polskiej poezji powojennej Lektion der Stille – stał u, a właściwie już w progu swojej mającej potrwać półwiecze kariery translatorskiej. Różewicz natomiast był wówczas pisarzem o ustalonej w Polsce randze „młodego klasyka” – jego wczesne tomiki poezji uznano za przełomowe, stworzył też swoje najbardziej rewolucyjne dzieło, Kartotekę. Połączyło ich głębokie powinowactwo dusz, obejmujące także ich rodziny, czego wymownym świadectwem są zachowane listy. Nie były one pisane z myślą o przyszłej publikacji. Z czasem stawały się coraz bardziej intymne, nacechowane szczerością i swobodą, jaka jest możliwa tylko między prawdziwymi przyjaciółmi. Półwiecze tego epistolarnego dialogu, swoista kronika życia i twórczości obydwu mistrzów słowa, jest także refleksem powojennego dialogu polsko-niemieckiego: „Piszemy prywatnie naszą historię stosunków polsko-niemieckich – pisał Różewicz w lutym 1993 roku. – Bez polityków i kościołów”.
Kerygmatyczne figury interpretacji
Adam Regiewicz
Kerygmatyczne figury interpretacji przedstawia autorską koncepcję literaturoznawczej lektury i krytyki. Wraz z poprzednią książką Poza horyzontem. Eseje o sztuce czytania (Ćwiczenia z poszukiwania sensu) stanowi dylogię proponującą całkowicie nowe analityczno-interpretacyjne ujęcie teorii literatury. Odwołując się do chrześcijańskiej antropologii literatury i kerygmatycznej szkoły interpretacji tekstu literackiego, książka prowadzi do refleksji metakrytycznej i metainterpretacyjnej, odnosząc kategorię kerygmatyczności do lektury, interpretacji i krytyki. Zawarte w książce szkice osnute są wokół ważnych, a niekiedy – centralnych problemów współczesnej myśli literaturoznawczej, zwłaszcza tej, która występuje jako teoria (czy filozofia) lektury-interpretacji-krytyki. Mowa w nich o roli „olśnienia” w procesie interpretacji, o metaforach zdrady i walki, o prorockiej i mesjańskiej misji krytyków, o postawionej na nowo kwestii służebności interpretacji, o potrzebie odniesienia do źródłowego sensu. Podjęte rozważania, sięgające do tradycji badań literaturoznawczych i humanistycznych, zostały zderzone z reinterpretowanymi w kluczu hermeneutycznym fragmentami Pisma Świętego, które są tu aktualizowane w kontekście dylematów związanych z teorią interpretacji. W ten sposób książka pokazuje, w jak wielkim stopniu i w jak fundamentalnych kwestiach poststruktralne koncepcje oparte są na logice i strukturach narracyjnych wywodzących się z tradycji judeochrześcijańskiej, a także, jak przydatna i potrzebna dla krytycznej interpretacji poststruktualizmu jest perspektywa postsekularna. Adam Regiewicz – dr hab. nauk humanistycznych, prof. nadzw. Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie; kierownik Zakładu Teorii Literatury oraz Pracowni Komparatystyki Kulturowej. Zajmuje się badaniem zjawisk na pograniczu literaturoznawstwa i komparatystyki kulturowej. Od lat realizuje projekt badań nad kulturą współczesną badaną w perspektywie chrześcijaństwa jako paradygmatu kulturowego Europy i jego kryzysu w dobie sekularyzmu, uwzględniający najszersze spektrum zjawisk: film, literaturę, muzykę. Podejmuje kwestie związane z kerygmatycznością przekazów kulturowych w ramach szeroko pojętych badań postsekularnych. W tym zakresie opublikował monografie: Kino a kultura w świetle antropologii współczesnej. Próba interpretacji kerygmatycznej (2011); Katechezy w obrazach. Kerygmatyczne czytanie filmu (2013); Poza horyzontem. Eseje o sztuce czytania (ćwiczenia z poszukiwania sensu) (2015); Dekalog polski. Kerygmatyczne rozmowy o filmie dokumentalnym (2016).
Kiedy literatura staje się muzyką. Puszkinowska klasyka w kompozycjach Piotra Czajkowskiego
Jakub Walczak
Pierwsze i jedyne opracowanie tej tematyki. Twórczość obydwu rosyjskich mistrzów - Aleksandra Puszkina i Piotra Czajkowskiego, nie doczekała się bowiem jak dotąd ani w polskim literaturoznawstwie, ani muzykologii, monografii na temat adaptacji literackich arcydzieł w kompozycjach muzycznych. Sięgnięciu przez autora do utworów znanych, opisanych i przeanalizowanych wers po wersie, przyświeca cel włączenia się do aktualnych i fundamentalnych dyskusji badawczych, jak i ambicja napisania fragmentu historii i kultury rosyjskiej na nowo, "po swojemu", oraz podjęcia problemu właściwie jeszcze nieopracowanego, otwierającego szeroką perspektywę rozważań o bogactwie znaczeń literatury, jej odniesień i użyć. "Wybór problematyki - choć zabrzmi to paradoksalnie - ma bezsprzeczny walor nowości. Autor odrzuca dominującą w interesującej go problematyce badawczej rejestrację recepcji na poziomie elementarnym, podejmuje się realizacji zadania znacznie bardziej ambitnego. [...] Lekturę oceniam jako interesującą i wysoce użyteczną. Znajduję tu zwrot ku kluczowej problematyce klasycznej literatury rosyjskiej. Nie są to na obecnym etapie rozwoju polskiej rusycystyki literackiej zainteresowania częste. [...] Własny wywód autor buduje umiejętnie, nie przesadzając z serwowaniem manierycznej uczoności, ponadto - co istotne - ma świadomość tego, iż jego wywód jest opisem rekonesansu, który - co jest urokiem humanistyki - nie przynosi rozwiązań definitywnych, pozostawia natomiast wiele miejsca dla innych poszukiwań." Z recenzji prof. dr hab. Krystyny Galon-Kurkowej
Klasyczna literatura koreańska
Halina Ogarek-Czoj
Tradycyjna literatura koreańska jest ściśle związana ze sferą cywilizacyjną pisma chińskiego, ale przez całe swoje dzieje wykazywała wyraźną tendencję do zaznaczania swojej oryginalności gatunkowej i estetycznej. Książka obejmuje okres od starożytności do XIX wieku i omawia literaturę umownie zwaną klasyczną. Są to zarówno utwory prozą i poezja w klasycznym języku chińskim, który był językiem literackim wyższych sfer społeczeństwa koreańskiego aż do końca XIX wieku, jak i utwory w języku koreańskim, początkowo zapisywane również za pomocą pisma chińskiego, a od XV wieku w narodowym alfabecie koreańskim. Praca zawiera także elementy kultury, mitologii, wiedzę o piśmie oraz języku
Klasyk mimo woli. W 150. rocznicę urodzin Tadeusza Żeleńskiego (Boya)
praca zbiorowa
Klasyk mimo woli pod redakcją Sylwii Panek i Agaty Zawiszewskiej-Semeniuk to pokłosie wspólnotowego akademickiego namysłu nad spuścizną Tadeusza Żeleńskiego (Boya), podjętego z okazji 150. rocznicy jego urodzin. W tomie zaprezentowano teksty Badaczek i Badaczy z różnych ośrodków naukowych, reprezentujących różne metodologie czytania, pisania i dyskutowania o literaturze, obdarzonych różnymi temperamentami naukowymi i używających różnych stylistyk, którzy przyjrzeli się nie dość jeszcze poznanym aspektom biografii oraz spuścizny ideowej i artystycznej Boya. Tom Klasyk mimo woli [...] jest przedsięwzięciem wydawniczym o znacznym kalibrze zarówno jeśli chodzi o jego przedmiot, jak i składające się na nie teksty. Gest Redaktorek, by w ten sposób uczcić 150. rocznicę urodzin najpopularniejszego w dziejach polskiej krytyki literackiej jej przedstawiciela - bo palmę pierwszeństwa wciąż dzierży tu niepodzielnie Boy - uznać należy za ze wszech miar fortunny. Twórczość, biografia i działalność Boya przepuszczone zostały przez pięć filtrów, lokujących tytułowego bohatera książki we właściwych mu "barwach spektralnych": wokół biografii/autobiografii [...], wokół teatru [...] wokół przekładu [...], a także w częściach Boy jako pisarz zaangażowany i Boy w oczach innych [...]. Każda z części zawiera teksty rewelatorskie, które nie poprzestają na eksploracji Boya w kierunkach zgodnych z dotychczasowym stanem badań, a więc przewidywalnych, lecz wprowadzają te badania na prawdziwie nowe tory. [...] Zebrane w tomie teksty na nowo uświadamiają, że Boy - wbrew krytyczno- i historycznoliterackim komunałom - jak to bywa z klasykami, nawet "mimo woli", nie jest bynajmniej autorem łatwym. Przeciwnie: konkluzję tego rodzaju sformułować można by jedynie na podstawie powierzchownej znajomości jego pism. Ich skontekstualizowana lektura odsłania Żeleńskiego jako postać znacznie bardziej złożoną, niejednoznaczną, a chwilami nawet zagadkową. Otwarta zaś kompozycja całości, pozbawiona podsumowującej kody, wskazuje na możliwość dopisania w przyszłości nowych odsłon, być może nie tylko pod pretekstem kolejnych okrągłych rocznic. Z recenzji prof. dra hab. Dariusza Skórczewskiego
Klucze do kultury. Z perspektywy niemieckiej o literaturze polskiej
Heinrich Olschowsky
W polu zainteresowania berlińskiego polonisty znajduje się literatura polska obydwu minionych stuleci, od Mickiewicza i Słowackiego po twórców nam współczesnych, z Tadeuszem Różewiczem na czele. Amerykański filozof i komparatysta Richard Rorty pisząc kiedyś, że jeżeli XXI wiek nie będzie wiekiem tłumaczy, to nie będzie go wcale, miał na myśli nie w pierwszym rzędzie mistrzów sztuki przekładu, lecz pośredników między narodami, przerzucających nad dzielącymi je przepaściami/różnicami pomosty porozumienia kulturowego, objaśniających, a więc tłumaczących, ich kulturowe kody (w tym i literackie). Zajmując się literaturą polską jako jej historyk, krytyczny komentator, tłumacz, edytor, uniwersytecki wykładowca wreszcie, jest Heinrich Olschowsky takim właśnie pośrednikiem, „tłumaczącym” Polskę swoim niemieckim rodakom. Nie przypadkiem czyni to poprzez medium literatury. Tak się składa w stosunkach niemiecko-polskich, że zarówno po I jak po II wojnie światowej to literatura znajdowała się w awangardzie procesu poszukiwania i kształtowania nowego modus vivendi między wczorajszym zaborcą/agresorem i jego ofiarą. Heinrich Olschowsky należał do nowych pokoleń Niemców dorastających po 1945 r. w przekonaniu, że warunkiem porozumienia i pojednania z Polakami będzie rozpropagowanie wśród Niemców polskiej kultury (której znajomość nazistowska propaganda przez dwanaście lata wypierała z niemieckiej świadomości) i zdobycie tam dla niej szacunku. Pisząc po niemiecku, zwraca się potencjalnie do czytelników w całym obszarze języka niemieckiego; pracując jednak przez większość życia w NRD, zwracał się wtedy siłą rzeczy w pierwszym rzędzie do tamtejszych odbiorców – i na tym polegała wówczas szczególność jego „tłumaczącego” pośrednictwa. Sam tak to ujmuje: „Bycie polonistycznym literaturoznawcą, krytykiem i tłumaczem w NRD oznaczało dla mnie potrzebę upowszechniania wśród czytelników myśli nieuczesanych z Polski jako antidotum przeciwko ideologicznej izolacji.” Nie było to łatwe jeśli zważyć, że – jak wspomina – „Od czasów »polskiej Wiosny w Październiku« 1956 r. literatura wschodniego sąsiada NRD znajdowała się tu w stanie permanentnego podejrzenia o ideologiczny rewizjonizm, które po powstaniu Solidarności w 1980/81 r. weszło niemal w stadium histerii.” Z Posłowia prof. Marka Zybury
Kobiety i milczenie w "Pervigilium Veneris"
Anna Kucz
Książka jest pierwszą w języku polskim monografią na temat anonimowego poematu Pervigilium Veneris, który doczekał się wielu inspirujących interpretacji literackich, jak i instrumentalno-wokalnych. Przeanalizowanie niezwykłych podobieństw zwrotów i motywów, jakie pojawiają się tak w Pervigilium, jak i w poezji Nemezjana, przyczyniło się do potwierdzenia tezy Monceaux, że autorem dzieła może być Nemezjan, kartagiński poeta tworzący w III w. n.e. Autorka analizuje techniki portretowania bogiń Diany i Wenus oraz sióstr Filomeli i Prokne, zestawiając je z prefiguracjami zawartymi w poematach m.in. Lukrecjusza, Katullusa, Stacjusza i Nemezjana. Przedmiotem refleksji są również enigmatyczne słowa Terei puella oraz Illa cantat, nos tacemus, które nawiązują do motywu milczenia kobiet, mocno podkreślonego w literaturze antycznej.